pan-samochodzik
05.03.10, 04:34
Nie wierzę że wyjdzie. To co czytam to amatorszczyzna pierwszej
klasy. Najzwyklejsze promowanie samego siebie.
1. Takich rzeczy NIGDY się nie mówi publicznie, a już PRZENIGDY
przed podpisaniem kontraktu. Kropka. Dopiero teraz zaczną się
historie które rozmówcy nawet się nie śniły. I to nie tylko ze
strony konkurencji.
2. Niech teraz nasz bohater dokładnie zapozna się z prawem. Polskie
prawo obowiązuje go WSZĘDZIE. Jeśli myśli że może kogoś na przykład
zgwałcić w Bangladeszu bo tam prawo na to pozwala, i nie sądzi że w
Polsce za to pójdzie siedzieć jeśli ktoś mu gwałt udowodni to
gratuluję pewności siebie. W Uni obowiązują przepisy podobne do
tych w Stanach, a w Stanach za wręcznie łapówek lub nielegalne
(według przepisów amerykańskich) działania gospodarcze idzie się do
więzienia. Nieodwołalnie. Publiczne przyznanie się jest jeszcze
ważniejsze niż udowodnienie w procesie poszlakowym. Ten pan sam
sobie zakłada stryczek na szyję.
3. Jeśli nasz bohater myśli że to się zakończy kontraktem bez
odpalenia odpowiedniej działki (w tej czy innej formie) lobbyście,
asystentowi, politykowi i szefowi polityka, to proszę nazwać mnie
ostatnim matołem biznesu. A skoro tak to musi sie stać, to nasz pan
powinien tym bardziej trzymać język za zębami dopóki wieko trumny
się nad nim nie zamknie.
Jak powiedziałem - amatorszczyzna najwyższej klasy. Żeby to był
chociaż 1-kwietnia...