Dodaj do ulubionych

Życie na bombie

08.03.10, 13:24
"Nie widzę powodu, żeby ulegać temu szantażowi. Rozmawiajmy o granicach
zawodu, kodyfikujmy - na ile to możliwe, przestrzegajmy reguł, uczmy się na
błędach naszych nauczycieli, odnawiajmy nasze pakty z czytelnikami, ale nie
dajmy się szantażować skrupulantom. Za dużo mamy do zrobienia."

robta panowie co chceta, ze slowo wolne to slyszymy ostatio sporo w sprawie
biografi. szukajta prawdy istotnej ktora ukrywaja fakty, uchwytujcie nastroje
i emocje wlasne, szukajta prawdy glebszej. i ja jako czytelnik juz panstwu
dziekuje. skrupulatnosc reporteraa bardziej jest w cenie niz biografa
niezdrowo podekscytowanego
Obserwuj wątek
    • blondyn40 Re: Życie na bombie 09.03.10, 11:17
      Czytam reportaże pani Krall, Tochmana, Hugo-Badera jak opowiadania. Pasuje mi,
      że autor się stara mnie zauroczyć. Z jednym zastrzeżeniem czytam jak opowiadania
      wyłącznie prawdziwe, gdzie wszystko zdarzyło się naprawdę. Jeśli autor połączył
      trzy noce w jedną w ogóle mi to nie przeszkadza. Każdy z nas opowiadając, chce
      coś podkreślić i przekazać, sprawić, żeby zrobiło mocniejsze wrażenie. Nic w tym
      złego. Jakby napisał, że w Caracas jest 100 tys. bezdomnych dzieci a jest tylko
      1000. To by była różnica i błąd niewybaczalny, kłamstwo. Jedna noc nie jest
      kłamstwem.
    • mar_kra3 zgadzam sie... i podtrzymuje moja opinie, ze ... 10.03.10, 18:13
      ... nie podoba mi sie buchhalteryjne podejscie do reportazu, ktore
      zaprezentowal w swojej opinii Adam Leszczynski..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka