zdzisbis
11.03.10, 00:08
I kto to mówi
Kongres białoruskiej opozycji 2007
916 delegatów, reprezentujących wszystkie białoruskie ugrupowania
opozycyjne uczestniczyło w 2. Kongresie Zjednoczonych Sił
Demokratycznych 26-27 maja 2007 roku w Mińsku. Najważniejszym
zadaniem, jakie musieli rozwiązać delegaci, było rozstrzygnięcie o
sposobie kierowania opozycją. Porażkę poniosła linia reprezentowana
przez Alaksandra Milinkiewicza, który opowiadał się za jednoosobowym
kierownictwem. Zwyciężyła strategia, reprezentowana m.in. przez
lidera Partii BNF Wincuka Wiaczorkę i lidera Zjednoczonej Partii
Obywatelskiej Anatolija Labiedźkę o kolegialnym kierownictwie
zjednoczoną opozycją.
Uczestnicy kongresu „na wejściu” obrzucili byłego prezydenta
Białorusi mieszkającego od wielu lat po porzuceniu żony i Ojczyzny w
Polsce Szuszkiewicza …kefirem.
Zebrani wybrali 45-osobową Radę Polityczną, która bezpośrednio po
zakończeniu kongresu wybrała czterech współprzewodniczących
Zjednoczonych Sił Demokratycznych./bez Milinkiewicza i Szuszkiewicza/
Obu tych „przywódców opozycji” miał przyjąć w dniu 10.03.2010
prezydent RP na szczęście dotarli do Handzika. Milinkiewiczowi dano
prawo głosu w Sejmie!!!.
Jednym ważnym stwierdzeniem tego osobnika było: "Ja nie boję się
tego słowa, trzeba depolonizować ten problem, bo walka z ZPB to
walka ze społeczeństwem niezależnym na Białorusi, którego poważną
częścią jest Związek Polaków Andżeliki Borys" - podkreślał
Milinkiewicz czyli przyznanie się do tego że na Białorusi jest ZPB -
Związek
Polaków na Białorusi i chce zaistnieć ZPB-Związek Polaków Borys We
wrześniu 2009 Związek Borysownej napisał pismo do prezydenta
Łukaszenko „o oficjalne uznanie jej organizacji nawet pod inną
nazwą” złożenie podpisu pod listem/zebrano 5000 /gwarantowane było
Kartą Polaka.
"Jedną z intencji naszego spotkania było pokazanie naszej
solidarności z opozycją białoruską. I pokazanie, że dla nas problem
demokracji na Białorusi to nie jest tylko problem Związku Polaków na
Białorusi, ale że jest to problem autorytaryzmu, którym ten kraj -
nasz sąsiad - został dotknięty" - mówił Szef zespołu parlamentarnego
ds. Białorusi Robert Tyszkiewicz
TERAZ KOLEJ NA GOŹDZIKOWĄ MA WIĘKSZE PRAWA WYSTĘPÓW W SEJMIE.
Tyle o Białorusi wiedzą nasi politykierzy.
I trudno się dziwić że h.c lubelskiej uczelni dostaje Juszczenko
piewca UPA i Szuszkiewicz ..uznawany na Białorusi kefirkiem.
Może warto zapoznać się z listem z dnia 02 marca 2010 roku
skierowanego przez panią Bożenę Gaworską-Aleksandrowicz do
Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, Marszałka Sejmu RP, Premiera
RP, Ministra Spraw Zagranicznych
wirtualnapolonia.com/2010/03/03/bozena-gaworska-
aleksandrowicz-list-do-prezydenta-rp-w-sprawie-bialorusi/