flat-ower
12.03.10, 09:30
Nic nie zastapi slodyczy zycia w miasteczku prowansalskim :
kasztanowce, starsi panowie grajacy w boule... butelka pastisu
ukryta w cieniu i dyskretnie trzymane w rekach szklaneczki..... I
tak do wieczora, do kolacji zlozonej z aromatycznej soupe, sera i
wina.
A te nowe miasta? Szczegolnie pociaga mnie mieszkanie w tym
Azerbejdzanie. No , to juz bedzie cos. Oby ich tylko Putin nie
zaanektowal!