skuba2
22.03.10, 12:37
Dość noszenia dziadów na plecach! Od chwili gdy SLD zbuntowało się i
postanowiło nie przyjmować na swoje listy gości, którzy mu potem (a i
w trakcie wyborów) szkodzili na potęgę, nasila się medialna kampania
na temat jakiegoś "wspólnego" kandydata "centrolewicy", który miałby
zagwarantować "borówkom" i "demokratom" miejsca na listach SLD.
Najpierw takim tragarzem miał być Cimoszewicz, teraz nawet (diabli
wiedzą dlaczego?) Olechowski, którego jedyny związek z lewicą to
niegdysiejsze raporty do WSI. A przecież kandydat "borówek" pierwszy
się zgłosił, bez żadnych "prawyborów"!