yanuss
30.03.10, 07:38
Jak sie czyta te "rewelacje", o ktorych mowi sie tyle juz lat to zeby bola. Po co udawac, ze sie cos robi w tym resorcie poza wysylaniem listow raz na rok. Dwa etaty dla naukowca - to ma byc przelom. Jednak ani slowa o tzw. zleceniach, jesli bedzie ich mial i setki godzin to nie musi nikomu tego zglaszac. Po co wiec brac caly etat, mozna wziac godzin tyle, ze wystarczy na piec etatow. Sprawa innej drogi do habilitacji nadal nierozwiazana. Pieniedzy coraz mniej na aparature. Ale pani minister udaje, ze jest swietnie. Widac, ze to dla PO jest juz wlasciwoscia, no to udajemy dalej..