W spirali długów

03.04.10, 08:07
"Nie widze innego wyjscia niz popelnienie samobójstwa".Czlowiek stracil zycie
bo zostal sam z kredytami,z nikim kompetentnym chyba nawet nie próbowal
porozmawiac.Mysle,ze powinien pójsc do wszystkich tych banków i starac sie o
jakis kredyt konsolidacyjny i rozlozony na wiele,wiele lat na zasadzie kredytu
hipotecznego.Przeciez ludzie splacaja naprawde duze kredyty hipoteczne i jakos
egzystuja,no ale w takich przypadkach nalezy zrezygnowac z pierdol typu kamera
i innych bzdetów.Nie zawsze wydawaloby sie najprostsze wyjscie jest
najlepsze,bo pograzyl dodatkowo swoja rodzine.Z drugiej strony jak on swoje
interesy prowadzil skoro tak nieodpowiedzialnie postepowal z pieniedzmi.
    • micjur W spirali długów 03.04.10, 13:21
      Udzielanie, już zadłużonym,kolejnych kredytów i pożyczek na spłatę poprzednich
      ,jest podstawową strategią w sektorze tzw consumer finance.Stosując b.wysokie
      sumaryczne oprocentowanie -włączając różnorodne opłaty i ubezpieczenia -
      kredytodawca uzyskuje b.wysokie wyniki pokrywając z dużym naddatkiem straty na
      kredytach/pożyczkach niespłacanych.To najbardziej dochodowy sektor
      finansowy.Tzw ustawa antylichwiarska to całkowita lipa a zbójeckie parabanki
      korzystają z niejasności prawa (celowych ?).Państwo ma w nosie bezpieczeństwo
      swoich obywateli.
    • friedmar Lukas bank też lichwuje... 05.04.10, 16:06
      na swoje nieszczescie kupiłem w szybkim kredycie sprzęt AGD w Castoramie. Lukas bank 0%. Warunkiem zerowych opłat- jest zakup w Castoramie połaczony z podpisaniem umowy z Lucasem i zakup chocby za 1zł raz na 3 miesiące z wykorzystaniem karty lucasa. To zwykła lichwa. moja historia: karty nie otrzymałem - miała przyjść pocztą ale nie nie przyszła - oczywiście w dniu zawarcia umowy podzieliłem sobie wartość zakupu przez ilość rat i ustawiłem na kącie bankowym automatyczny przelew - jeden dzień wcześniej +parę zł więcej by zaokrąglić do 80zł /ratę.
      Po trzech miesiącach gdy upływał termin zakupu uprawniającego do zwolnienia z dodatkowych opłat - poszedłem do Castoramy informując: 1) płacę na slepo bo nie otrzymuję wyciągów; 2) nie mam karty. Pani mnie pamiętała - sprawdziła że mam nadpłatę i sprawdziła że niechcący wpisała żle mój adres. Napisała do centrali - i stwierdziła że jak tylko dostanę nową kartę mam kupić żarówkę by nie płacić rocznych opłat z tytułów wymyślonych przez Lukasa i tak zrobiłem. W skrzynce pocztowej znalazłem wyciąg z lukasa z nową niespodzianką:
      Moja rata + 25,00 - opcja podstawowa bezgotówkowa - uznałem że to jest już załatwiona sprawa zgubionej karty i wyjechałem słuzbowo - po powrocie będąc wieczorem już w bydgoszczy coś mnie tknęło i

      zapłaciłem na wszelki wypadek na poczcie: oczekiwana przez lukas nowa opłata (której nie miałem uiszczać jezeli kupię zarówkę) + dodatkowa rata do przodu żeby się nie pieprzyć o parę złotych w sumie 110 zamiast 25. (oczywiście zały czas z automatu płacę 80 zamiast 77,35 9 każdego miesiąca)

      Po tygodniu znalazłem w skrzynce korespondencje: windykacja 25,23+ 15zł pisma, które mam w ręce.

      zadzwoniłem do lukasa i pani w windykacji potwierdziła że w spłatach rat jestem jakgdyby o jedną do przodu ale to jest karta kredytowa i tu nie mozna mieć do przodu a pocztę pieniądze płyną strasznie długo i nie liczy się data wpłaty a data wpłynięcia na konto: w wezwaniu do zapłaty nowej opłaty miałem napisane 15.02 a pieniądze wpłyneły 01.03.(na przelewie pocztowym jest data 24.02), ioczywiście mogę napisać odwołanie do tych opłata lukasa dodadnych do mojego rachunku ale nie mailem tylko pocztą. Odwołanie napiszę teraz w święta.

      dzisiaj otworzyłem skrzynkę i mam kolejną niespodziankę:
      moja rata + 15,01 - opcja podstawowa. Kolejna opłata nie wiem co oznacza i skąd się wziłęła.

      Podsumowując - bardzo ubolewam nad tym że dałem się złapać na kredyt w Lukas Banku - oby Credit Agricole nie chapnął BZ WBK bo będzie to gorzej dla klientów bankowosci.

      Swoje raty mimo opóźnienia korespondencji kredytowej z banku płacę punktualnie od samego początku i jestem zaskakiwany dodatkowymi opłatami - których zgodnie z obietnicami pani z Castoramy miało nie być. Co ciekawe - nadpłaciłem jedną ratę, która bank sobie przejdał obciazając mnie opłatami z rekawa - które zapewne nie wprost wyniakają z umowy, ale nie potrafię się ich doczytać.
      W żadnej korespondencji nie ma adresu e mailowego ani danych kontaktowych - Pani z Windykacji oczekuje odemnie że napiszę pismo wysłane pocztą polską albo przejde się do Castoramy. A tak nie miało być - obiecywano mi sprzedaż jakiegoś pieca na ratry 0% - włączyłem sobie automatyczne przelewy i mam nadpłatę dokładnie o jedną ratę - tyle że w między czasie otrzymuję dodatkowe opłaty w sumie juz na kwotę: 22,51+15,01+25,23+15 = 77,75. Co ciekawe - mimo nadpłaty Lukas bank nalicza mi odsetki przeterminowane- mechanizm jest prosty miałeś wpłacić 70 - wpłaciłeś 180. Misiąc później dostajesz pismo, że masz wpłacić 70 + 25 jakieś koszty zakamuflowane w umowie - płacisz 80 bo przecież miesiąc wcześniej zapłaciłeś 180 i dostajesz odsetki ponieważ bank nie uwzględnia nadpłaty a tylko porównuje wymaganą kwotę dodatkową podaną w treści pisma do wpłaty.

      Sprawa jest błaha - chciałem miec więcej pieniędzy w kieszeni i nie zapłaciłem gotówką - piec, który kupiłem kosztował na tyle niewiele, że mogę całość spłacić gotówką - natomiast nigdy bym nie przypuszczał że bank może być tak pazerny i tak cwaniacki na tak nieistotnych kwotach. Uważam że banki się rozpasają i tworzą procedury dojące klienta opłatami niemożliwymi do uniknięcia. Przestrzegam wszystkich przed Lukasem i życzę by jego udział w polskim rynku aspadł do bezpiecznie niskiego poziomu.
    • powrozowy Zeby tak mnie bank chcial poprzesladowac.Pomarzyc! 05.04.10, 16:47
      Marze o tym, by mnie poprzesladowali ci z banku ....
      forum.gazeta.pl/forum/w,904,109541249,109569706,A_ja_Zrobie_to_inaczej_.html

      To nie zart. gdybym mial dlug i gdyby ktos z banku mnje straszyl,
      Boze , jaka to gratka ! Juz widze mine adwokata , jak sie lasi,
      zeby puscic bank z torbami. To ON by mi spokoju nie dal :)
    • kzb37 oło`wka nie miał i lizcyć nie potrafił?? 05.04.10, 23:19
      To facet nie miał ołówka i kartki papieru by policzyć czy go stać na te
      szaleństwa? Osobną sprawą są kryminalne zachowania banków bo trudno inaczej
      nazywać wpychanie forsy do łap słabych ludzi bez żadnego zabezpieczenia, aby
      tylko wpuścić ich w długi. I to bez zgody współmałżonka co jest nadużyciem.
      Wolność nigdy nie może być utożsamiana ze zdziczeniem i banki, które tak
      działały powinny za to zapłacić. Tak jak potrzebna jest ustawa o zasadach
      przyzwoitości w mediach (chodzi o dewastacje programów różnymi wtrętami itp),
      tak potrzebna jest ustawa o przyzwoitości w gospodarce - np. wszelkie zapisy,
      które pociągają za sobą skutki niekorzystne dla umawiającego się i stanowią
      część lub są integralną częścią umowy, muszą być drukowane jawnie, czcionką
      nie mniejszą niż pozostałe punkty umowy a szczególnie dotyczące zobowiązań obu
      stron. gdy są drukowane petitem - powinny być nieważne z mocy ustawy. Itd., itd.
    • vavnus W spirali długów 23.04.10, 19:12
      Wpadłam też w podobny problem, ale nie dla tego że byłam głupia tylko, dlatego
      że nie miałam co włożyć do garnka żeby nakarmić dziecko. Od lat nie mogłam
      znaleźć pracy, ledwo starczało nam na opłaty mieszkaniowe i mąż rencista
      poratował rodzinę pożyczką na swoja mizerna wypłatę i rentę.
      Pieniądze przejedliśmy dość szybko, a na spłatę dali nam kolejną i kolejną.
      Myślałam, że jak znajdę pracę to jakoś damy radę. Nie daliśmy, a banki były
      szczodre i tak dług nam urósł do monstrualnych rozmiarów. Dziś też myślę o
      śmierci, kombinuję tak, że kredyt jest ubezpieczony i jak umrzemy to dziecko
      nasze nie poniesie konsekwencji naszych błędów, ale czy tak do końca chce
      umierać? Na pewno nie ponieważ to nie jest normalne. Wolałabym porozmawiać z
      jakimś sensownym analitykiem w normalnym przyjaznym banku, który by rozłożył
      mi raty na dwadzieścia lat jak hipotekę i wtedy wspólnymi siłami by się
      poradziło z problemem. Ale komu to jest na rękę? Chyba nikomu, bo bankowcom to
      zwisa co będzie się dziadami przejmował, władza w swojej arogancji też to ma w
      tyle. Przejmują się rodzinami tych co i tak z naszych podatków napożyczały
      kasę w sejmie bez odsetków i jeszcze ich wspomagają bo tatuś czy mamusia
      zginęli. Kto się zajmie naszymi problemami? Kiedyś żydzi ponoć stosowały
      lichwę, i to nie były aż tacy bez serca i rozumu. Bo żyd kalkulował chytrze.
      Jak nie da chłopu szansy wyjść z impasu, to chłop weźmie sznur i się powiesi,
      wtedy on też straci bo nie dostanie nic, a jak go wspomoże i na dłużnej dług
      rozłoży to odzyska swoje...Jezusie drogi gdzie te żydzi w naszym rządzie? Nie
      ma. Jest tylko garstka fachowców ekonomistów, którzy działają niestety ale
      tylko w interesie własnym i lobby bankowców nie obywateli. Obywatel niech się
      wiesza bo nic innego nie wymyśli, o nas to sobie przypominają wtedy jak trzeba
      iść do urn wyborczych i płacić podatki też zresztą lichwiarskie. Nie wiem czy
      zdołam psychicznie przeżyć swoją klęskę, ale winie za nią państwo które
      skazało mnie i moją rodzinę na nędzę...
Pełna wersja