Dodaj do ulubionych

BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zarzu...

25.04.10, 20:35
W przyszlosci niech zastanowia sie jeden raz wiecej zanim wysla rzadowa
delegacje na terytorium Rosji. Historia niczego ich nie nauczyla.
Obserwuj wątek
    • bleblecz BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zarzu... 25.04.10, 20:36
      Szef BORu ma rację - jak można bronić głowę państwa przed nią sama -
      wywnioskować to można po wypowiedziach płk. Pietrzaka!
      • kamyk39 Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 20:42
        General: "Absolutnie nic nie mamy sobie do zarzucenia. "

        Tzn. kompletujemy drugi samolot i podobny lot, i ciagle jest OK?

        Jak z zawartoscia telefonow, laptopow, kieszeni,etc osob poleglych a
        znacznych?
        • zozo00 Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 20:48
          Nastepny miszugene?????
          • dan3iger Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:28

            www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta/wywiady-krajowe/rok-2008/newsweek-18-sierpnia-2008-r-/

            Do Gruzji lecieli panowie z przygodami. Wojskowy pilot rządowego samolotu nie
            chciał lecieć do Tbilisi, trzeba było lądować w Azerbejdżanie i pędzić w konwoju
            do granicy gruzińskiej.


            Nie było żadnych przesłanek, by bać się lądowania w Tbilisi.


            To prawda, że wydał pan wojskowemu pilotowi rządowego samolotu polecenie lotu
            do Tbilisi?


            Przez generałów Wojska Polskiego, nawet na piśmie. Odmówił.

            • indeed4 Klich do dymisji - a Miller, któremu podlega BOR ? 25.04.10, 21:44
              www.altair.com.pl/start-4430
              • indeed4 . 25.04.10, 21:47
                www.onet.tv/wine-ponosza-konkretni-ludzie,6599651,1,klip.html#
                • indeed4 Pytanie : czy odpowiedniki naszego BOR- u 25.04.10, 23:09
                  w innych krajach zezwoliłyby na podróż i lądowanie głowy swojego
                  państwa w Smoleńsku, zdając sobie sprawę ze stanu technicznego i
                  zabezpieczeń znajdującego się tam lotniska ?

                  Pytam : jacy prezydenci innych państw przed tą tragedią lądowali w
                  Smoleńsku ?
                  • indeed4 Pytam : dlaczego BOR zezwolił na lądowanie 25.04.10, 23:22
                    w Smoleńsku, doskonale wiedząc jaki jest stan techniczny lotniska i
                    związane z nim zagrożenia ?

                    lublin.com.pl/artykuly/pokaz/6047/jolanta,kwasniewska,,quotpamietam,to,ladowanie,w,smolensku,zatrzymalismy,sie,20,centymetrow,przed
                    ,koncem,pasa,quot/

                    Czy myślenie szefów BOR czasem nie podążało tym torem : udało się
                    Kwaśniewskim, udało się dziennikarzom etc. TO I TYM RAZEM SIĘ UDA ?

                    Pytam : dlaczego BOR szafuje zyciem i zdrowiem osób, które powinien
                    pieczołowicie chronić ?

                    • hera9 Re: Pytam : dlaczego BOR zezwolił na lądowanie 26.04.10, 00:08
                      to nie BOR decyduje o lądowaniu,tylko prezydent-najwazniejsza osoba na
                      pokladzie,nawet jezeli nie mysli rozsądnie
                      • kicikicituptuptup Re: Pytam : dlaczego BOR zezwolił na lądowanie 26.04.10, 01:37
                        Co za bzdury wszyscy powtarzają tutaj o tym, że to Prezydent decyduje o
                        lądowaniu? Chyba P I L O T ?
                        Czy jak leci Premier to też on decyduje o lądowaniu? Czy to ma zastosowanie
                        tylko do Prezydenta? I to szczególnie do Kaczyńskiego?
                        Ile jeszcze GWna można wylać na tego faceta?

                        hera9 napisała:

                        > to nie BOR decyduje o lądowaniu,tylko prezydent-najwazniejsza osoba na
                        > pokladzie,nawet jezeli nie mysli rozsądnie
                        • kicikicituptuptup Linia obrony: Prezydent spadł zgodnie z proceduram 26.04.10, 01:40
                          Prezydent spadł zgodnie z procedurami - taka jest linia obrony naszych
                          wojskowych i min. Klicha.
                          Co on jeszcze robi na stanowisku?
                          • po_stkomunista_z_kalisza efekt PO : operacja sie udala pacjent zmarl. Wyksz 26.04.10, 02:38
                            talciuch nigdy nie przyzna ze spartolil
                            • krzych.korab Gdyby BOR zabronił Prezydentowi zabierania kogo 26.04.10, 07:08
                              kogo chce,to przed wylotem doszłoby do totalnej awantury. PiS grzmiałby i rzucał
                              gromy na Rząd, twierdził że nie liczą się z Prezydentem, że to zamach na
                              Katyńską sprawę itd. itp.
                              • aplus tak czy siak BOR winny - nie zabronil a co gorsza 27.04.10, 09:59
                                po nie zabronieniu nie przygotowal.
                                Skoro nie zabronil to tym lepiej powinnien przygotowac - ale dla
                                ciebie to nie jest logiczna oczywista oczywistosc
                                Bo niby jak ?
                          • koham.mihnika.copyright jak to w wojsku-maskuje sie 26.04.10, 08:06
                            maskowanie musi byc ciagle, prawdopodobne i cos tam jescze. nie wykulem
                            regulaminu na pamiec.
                        • koham.mihnika.copyright taka mamy zbiorowa pamiec osiagniec nielekliwego 26.04.10, 08:05

                    • 2mirki Re: Pytam : dlaczego BOR zezwolił na lądowanie 26.04.10, 01:28
                      sorry ale ta relacja p. Kwasniewskiej to jest totalnie niewiarygodna
                      Pas jest wystarczajaco dlugi dla tutki
                      Wg p. Kwasnieskiej zatrzymali sie 20cm przed koncem pasa? Z litosci nie komentuje
                      Wiadomo, ze na takim zaoranym polu sie laduje nierowno. Ale pas ma dl. ok a mgla
                      + chec ladowania byly jak to widze na teraz przyczyna tragedii
                      Pozdrowienia dla p. K. - zycze dobrego samopoczucia i wielu wywiadow na fali tej
                      czy innej katastrofu :/
                  • koham.mihnika.copyright gratuluje dobrego samopoczucia, generale. 26.04.10, 02:51
                    Z litosci (dla nauczycieli) nie zapytam, gdzie pan pobieral edukacje.
                    Z pewnoscia BOR nie jest jedyna sluzba, ktora nawalila. Ale to PAN odpowiadal za
                    bezpieczenstwo. jesli mial pan jakiekolwiek watpliwosci, mogl pan do lotu nie
                    dopuscic.
                    Byc moze nie mial pan dostepu do informacji z innych sluzb, co nie jest
                    okolicznocia lagodzaca.
                    Pan powinien przewidzic i dokonac wszelkich czynnosci na KAZDA okolicznosc.
                    Powinien pan przewidziec mozliwosc awarii, mozliwosc lotu do innego lotniska.
                    PANSCY ludzie juz tam powinni byc. Przed przylotem samolotu.
                    Lotnisko powinno byc rozpoznane i PANSCY ludzie powinni byli byc na obrzezach
                    lotniska. Nie bede zanudzal pana wyliczaniem, moze pan za panstwowe pieniadze
                    kupic i obejrzec, jak funkcjonuje Secret Service, Air Force 1 oraz - jak planuje
                    i dokonuje sie wizyty prezydenta USA w innych krajach.
                    Ja wiem, ze pana chlopcy uwielbiaja szybka jazde ulicami warszawy w be-em-kach.
                    Wygladacie fantastycznie. Zaden sprzedawca panskiej skorki sie na was nie
                    zamachnie. Prezydent, premier i inne wazne osoby ludzaco podobne moga spac i
                    chodzic spokojnie.
                    Najstraszniejsza bronia przeciwko prezydentowi byl osobnik Palikot z walizka
                    pelna gadzetow. I panskie ofiarne oddzialy trzymaly Palikota w szachu.
                    Wrocmy do Smolenska. Ktory z pana oficerow przespacerowal sie po lotnisku zeby
                    sparwdzic oswietlenie pasa startowego?
                    Ktory byl obecny w pokoju kontrolerow lotu?
                    Ilu ludzi bylo na ziemi przed przylotem?
                    Jak zapewnil pan prezydentowi i delegacji bezpieczna podroz drogowa do Katynia?
                    Ilu pan mial ludzi do dyspozycji, z jakimi srodkami technicznymi?
                    Jaka pan mial komunikacje ze Solenskiem, oprocz telewizji rosyjskiej?
                    Czy byl pan w ciaglym kontakcie z szefami wywiadu i kontrwywiadu na wypadek wypadku?
                    Czy upewnil sie pan, ze NIKT z 96 osob lecacych do Smolenska nie ma
                    niepotrzebnych tajnych dokumentow, laptopow, urzadzen szyfrujacych itd?
                    Czy urzadzenia te mialy zabezpieczenia na wypadek wypadku, to znaczy, gdyby
                    dostaly sie w niepowolane rece?
                    Czy domagal sie pan od kancelarii prezydenta podania listy pasazerow
                    wystarczajaco wczesnie, aby miec pelne rozeznanie w sytuacji?
                    Ma pan potwierdzenie rozmow ze Szczygla i Stasiakiem? Nie? To powazny blad.
                    Zwlaszcza generala BOR.
                    Zawiadomil pan premiera, ze pana zdaniem organizacja imprezy jest chaotyczna i
                    uniemozliwia panu wykonania zadania? Blad.
                    Zaproponowal pan odmienne rozwiazania, ktore pana zdaniem chronilyby delegacje
                    lepiej?
                    Panie generale, ZAWSZE mozna jakas prace wykonac lepiej. ZAWSZE.
                    Pan wykonal MINIMUM, odwalil pan partanine, nie uchronil pan samolotu i 96 osob.
                    Zanim pana zdymisjonuja, powinien pan SAM napisac podanie o zwolnienie i zaszyc
                    sie w puszczy, gdzies kolo Cimoszewicza.
                    Jest pan niekompetenty. Do tego ma pan czelnosc zwalac wine na innych. Tak, oni
                    tez sa winni, ale to nie usprawiedliwia pana.
                    Mogl pan, i powinien pan, zrobic wiecej.
                    Teraz to juz tylko pioro, kartka papieru, adres - Aleje Ujazdowskie.
                    Zycze pogodnej emerytury, bez mgiel.
                    • aplus Re: gratuluje dobrego samopoczucia, generale. 26.04.10, 03:05
                      nie sadze by czlowieczek janicki coskolwiek zrozumial z twoich pytan.
                      Zero wyrzutow sumienia zero przyzwoitosci zero uczciwosci. Skoro nie
                      potrafi wykonywac swojej pracy wiec dalej bedzie PO-bieral pensyjke a
                      na koniec "sluzby" z pewnoscia wyciagnie lapke PO medal a ryzy usluznie
                      PO-klepie. Rzygac sie chce jak sie patrzy na to "towarzystwo" III RP
                      • krzych.korab Gdyby Bor się wmieszał 17 dni temu grzmiałbyś o 26.04.10, 07:11
                        obrazie czci Prezydenta. O zamachu PO na uroczystość Katyńską. Jesteście
                        zakłamane s.syny.
                        • koham.mihnika.copyright tak sobie mysle, ze borowiki wyslane do 26.04.10, 07:28
                          ochrony Tuska, mogly zostac przez trzy dni w Smolensku i popracowac dookola
                          lotniska.
                          Prezydenta chronili w samolocie przed batalionami moherowymi, ktore mogly
                          obrzucic go kwiatami. Prezydenta mieli ochraniac podczas przejazdu do i w czasie
                          uroczystosci. Nikomu nie wpadlo do glowy chronic prezydenta podczas
                          najniebezpieczniejszej fazy lotu czyli ladowania. Mogla byc mgla, mogly byc
                          zamieszki, wiele roznych powodow, aby na ziemii byli oficerowie BOR. Taki
                          oficer, moglby na przyklad wykryc urzadzenia namgnielniajace albo i armaty
                          magnetyczne.
                          A moze by zauwazyl mgle i brak widocznosci w obrebie pasa ladowania. Wprawdzie
                          nie mogl wydac polecenia pilotowi, ale mogl przekazac po polsku informacje o
                          pogodzie, nie mialby klopotu z liczebnikami, i generalnie ....wiesz, stary,
                          ch...wa pogoda, moze polecicie do Moskwy, tam tez mamy druzyne zuchow,
                          przyjedziecie samochodami ambasady, a impreze sie opozni.
                          Myslacy czlowiek, zdolny agent, odrobina wyobrazni - czy ja za duzo oczekuje od BOR?

                          Krzychu - lepszy maly, niz drewniany. Prezydent moglby byc smieszny, ale zywy.
                          PO sie nie zamachiwala, bo PO mialo swoja impreze trzy dni wczesniej. Ale
                          prezydent byl z PiS, wiec wolal osobno.
                    • aplus Re: gratuluje dobrego samopoczucia, generale. 26.04.10, 03:05
                      nie sadze by czlowieczek janicki coskolwiek zrozumial z twoich pytan.
                      Zero wyrzutow sumienia zero przyzwoitosci zero uczciwosci. Skoro nie
                      potrafi wykonywac swojej pracy wiec dalej bedzie PO-bieral pensyjke a
                      na koniec "sluzby" z pewnoscia wyciagnie lapke PO medal a ryzy usluznie
                      PO-klepie. Rzygac sie chce jak sie patrzy na to "towarzystwo" III RP
        • bleblecz Chcesz obrazić poległych dowódców?? 25.04.10, 21:34
          - sugerujesz że zabrali ze sobą dane mające znaczenie dla bezpieczeństwa państwa
          na teren obcego mocarstwa z którym łączą nas "oziębłe" stosunki!? To że sugerują
          tak bulwarówki jeszcze rozumiem - ich prawo hieny!
          • piegrza Re: Chcesz obrazić poległych dowódców?? 25.04.10, 22:03
            bleblecz napisał:

            > - sugerujesz że zabrali ze sobą dane mające znaczenie dla
            bezpieczeństwa państw
            > a
            > na teren obcego mocarstwa z którym łączą nas "oziębłe" stosunki!?
            To że sugeruj
            > ą
            > tak bulwarówki jeszcze rozumiem - ich prawo hieny!
        • piegrza Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:01
          kamyk39, Nie wolno im mieć ze sobą w podróży.
      • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 20:48
        kto ze strony polskiej zabezpieczal przylot samolotu prezydenckiego -
        na miejscu na lotnisku w Smolensku? Dlaczego na wiezy nie bylo
        polskiego kontrolera lotow? Jak to mozliwe, ze na lotnisku, na ktory
        mial ladowac Prezydent nie dzialalo oswietlenie pasa?
        • indeed4 Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 20:50
          Przypomnij sobie stan bezpieczeństwa i poziom obsługi polskich
          lotnisk w latach 80 - tych, a będziesz znał odpowiedź na te pytania
          :-)
          • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 20:58
            pytam by zrozumiec skad tak dobre samopoczucie tego pana z BOR....
            • tadjan Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:21
              3miastowy napisał:

              > pytam by zrozumiec skad tak dobre samopoczucie tego pana z BOR....
              ---------------------------
              to co uważasz że wieża w Smoleńsku powinna się podporządkować
              służbom BOR? To może i na Kremlu władzę trzeba było przejąć bo
              leciał jaśniepan z Polski? Było kiedyś takie powiedzenie: wyżej
              sr.cie niż dupę macie.
              • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:34
                bynajmniej - pytam ktora z polskich sluzb zabezpieczala na miejscu
                przylot samolotu prezydenckiego. Pytam rowniez czy na wiezy znajdowal
                sie ktos z POLSKI z zadaniem pomocy/koordynacji przyjecia samolotu
                prezydenckiego. Bynajmniej nie sugeruje, ze polscy kontrolerzy mieli
                przejac kontrole nad rosyjska przestrzenia powietrzna - pytam czy na
                wiezy znajdowal sie kontroler, ktory potrafi BEZPIECZNIE sprowadzic
                na ziemie samolot z nadlatujacym POLSKIM PREZYDENTEM. Gdyby takowy
                byl - nie byloby problemow komunikacyjnych, o ktorych wczesniej w
                wywiadach mowil rosyjski kontroler jakoby polscy piloci mieli miec
                klopoty z rosyjskimi liczebnikami, nie byloby tez potencjalnie
                problemu z przeliczaniem chocby takich parametrow jak poziom
                cisnienia na lotnisku w Smolensku. O dziwo, jeszcze do zeszlego roku,
                polskie samoloty wiozace VIP'ow lataly w rosyjska przestrzen
                powietrzna z rosyjskimi nawigatorami na pokladzie.....
                Wielce zagadkowe jest to, ze po 2 tygodniach od katastrofy nadal
                skazani jestesmy praktycznie tylko na informacje strony rosyjskiej -
                tak podstawowe fakty jak chocby czas, kiedy doszlo do katastrofy
                okazuja sie watpliwe. Ktora z polskich sluzb zabezpieczala na miejscu
                przylot samolotu z Prezydentem?
                • 2mirki Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 26.04.10, 00:29
                  3miastowy przyjmij do wiadomosci ze to nie byla oficjalna panstwowa wizyta.
                  Osobiscie jest mi przykro, ze tylu ludzi zginelo, ale odpowiedzialnosc spoczywa
                  na pilocie.
                  Ty tez jak prowadzisz auto i zlamiesz przepisy to nie ma wytlumaczenia
                  Takie prawa na drodze i w lataniu
                  wyluzuj i mysl
                  Pozdrowienia
                  • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 26.04.10, 00:36
                    to byla oficjalna delegacja na uroczystosci rocznicowe organizowane w
                    Katyniu przez "rade ochrony pamięci walk i męczeństwa". Na pokladzie
                    samolotu byl Prezydent z przedstawicielami Kancelarii, Delegacje
                    Sejmu, Senatu, klubow parlamentarnych, delegacje WP, rodziny
                    katynskie.
                    Psim obowiazkiem sluzb bylo zadbac o bezpieczenstwo tego lotu. Nie
                    pytam co w tej sprawie zrobily rosyjskie sluzby - pytam co zrobily
                    sluzby polskie. Tobie tez polecam wlaczyc myslenie. Odpowiedzialnosc
                    spoczywa na pilocie ale rowniez na BOR, MON i MSZ organizujacych
                    logistyke tej operacji. Toz przed wizyta Prezydenta w Katyniu -
                    Sikorski zapewnial, ze pomoga ja zorganizowac. Przelot samolotem
                    zapewniala Kancelaria Premiera - jako dysponent samolotu.
                    • 2mirki Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 26.04.10, 00:48
                      nie byla oficjalna a BOR zrobil swoja robote
                      Poczytaj o procedurach - to nie boli
                      Albo jak masz jaja to wejdz do jakiejs firmy.
                      sie przekonasz jak ten swiat/Panstwo funkcjonuje

                      Wiele szczescia zycze!
                      • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 26.04.10, 07:49
                        to byla oficjalna wizyta - rzadowym samolotem przyleciala oficjalna
                        delegacja RP na obchody zbrodni katynskiej organizowane przez ROPWiM.
                        Przed zakonczeniem dochodzenia, bylbym ostrozny z twierdzeniem, ze BOR
                        zrobil swoja robote.
                    • 2mirki Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 26.04.10, 00:55
                      no przykro mi, ale dla mnie oficjalne wizyty sa przygotowywane na szczeblu
                      miedzypanstwowym.
                      Tak bylo kilka dni wczesniej Tusk vs. Putin.
                      A tu no nie bylo nic uzgodnione miedzy panstwami.

                      Pytanie konkretne : byla to wizyta miedzynarodowa uzgodniona czy nie?
                      Mozna to latwo wyszukac w sieci.

                      Szanuje pamiec poleglych...
                      Wg mnie bylo to kontrolowany wlot w Ziemie z powodu naciskow kogos...
                      Pozdrawiam
        • elucidator Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 20:52
          Na lotniskach jest zawsze personal lokalny. To zawsze lokalne wladze odpowiadaja
          za kontrole swojej wlasnej przestrzeni powietrznej. Nie ma innej mozliwosci.
          • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:06
            skad ta 100% pewnosc? potrafisz w jakis sposob udowodnic, ze jest tak
            jak piszesz? toz kilka dni temu, zdaje sie, ze Czempinski ( ktory
            rowniez jest pilotem ) twierdzil, iz dosc powszechna praktyka jest, ze
            lot samolotu wiozacego VIP'a przyjmowany jest przez specjalnie
            delegowanego na lotnisko docelowe kontrolera. Powtorze - zadaniem tego
            kontrolera jest przyjecie TEGO konkretnego lotu - a nie kontrola calej
            przestrzeni powietrznej w okolicy.....
            • kosher_moher Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:16
              3miastowy napisał:

              toz kilka dni temu, zdaje sie, ze Czempinski ( ktory
              > rowniez jest pilotem )

              Gromosław Czempiński jest raczej byłym agentem wywiadu PRL przy ONZ a nie
              żadnym pilotem :))
              • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:26
                znany jest rowniez jako jeden z ojcow zalozycieli PO.
                ojciec zalozyciel
                toz facet dobrych kilka lat kierowal UOP - w sprawie zabezpieczania
                lotow VIP'ow raczej wie co mowi....
              • dan3iger Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:26
                Czempiński jest akurat plotem, mało tego - Prezesem Aeroklubu Polskiego :)

                Nie wiem jednak co ma do rzeczy to czy informacje o mgle przekazywałby pilotowi
                polski, rosyjski czy kubański kontroler. Pilot nie powinien był lądować i już.


                www.prezydent.pl/aktualnosci/wypowiedzi-prezydenta/wywiady-krajowe/rok-2008/newsweek-18-sierpnia-2008-r-/

                Do Gruzji lecieli panowie z przygodami. Wojskowy pilot rządowego samolotu nie
                chciał lecieć do Tbilisi, trzeba było lądować w Azerbejdżanie i pędzić w konwoju
                do granicy gruzińskiej.


                Nie było żadnych przesłanek, by bać się lądowania w Tbilisi.


                To prawda, że wydał pan wojskowemu pilotowi rządowego samolotu polecenie lotu
                do Tbilisi?


                Przez generałów Wojska Polskiego, nawet na piśmie. Odmówił.


                • kosher_moher Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:34
                  dan3iger napisał:

                  > Czempiński jest akurat plotem, mało tego - Prezesem Aeroklubu Polskiego :)

                  o to ciekawe... :)

                  www.aeroklubpolski.pl/kontakty/zarzad_ap___kadencja_xviii/_/2e21d919f4a30c28/
                  a poprzednim prezesem był jeśli dobrze pamiętam pan Makula
                  • dan3iger Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:53
                    No to może już nie jest. Na pewno był z 10 lat temu prezesem Aeroklubu
                    Warszawskiego a póżniej prezesem Aeroklubu Polskiego. Nie upieram się że jest
                    nim nadal.
                    • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:56
                      Czempinski nadal jest prezesem Areoklubu Warszawskiego
                      zarzad Areoklubu Warszawskiego
                      • 2mirki Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 26.04.10, 00:58
                        aha i z nalotem na tutki :)
                  • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:54
                    Czempinski jest prezesem Areoklubu Warszawskiego
                    zarzad Areoklubu Warszawskiego
                • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:38
                  > Nie wiem jednak co ma do rzeczy to czy informacje o mgle
                  > przekazywałby pilotowi polski, rosyjski czy kubański kontroler.
                  > Pilot nie powinien był lądować i już.
                  hmmm, krotka chwile przed tu-154 probe ladowania podjal rosyjski il-
                  76 - skoro warunki byly tam tak zle dlaczego rosyjski kontroler
                  pozwolil mu ladowac?
                  W normalnym swiecie - jesli lotnisko jest we mgle i nie ma
                  odpowiedniego oprzyrzadowania by w takich warunkach przyjmowac
                  samoloty - jest najzwyczajniej w swiecie zamykane. Powinienes do
                  doskonale wiedziec - dzanziger - majac Rebiechowo pod bokiem.
                  • dan3iger Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:56
                    Decyzję o lądowaniu podejmuje pilot. Ten dostał informację o braku dostatecznej
                    widzialności i podstawie chmur. Wiedział że nie ma ILSa. Podjął "nie lękliwą"
                    decyzję która każdego pilota w lotnictwie cywilnym kosztowałaby przynajmniej
                    utratę licencji.
                  • elucidator Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:02
                    Wojskowy rosyjski kontroler powiedzial wojskowemu rosyjskiemu ilowi zeby nie ladowal, a w systemie rosyjskim zawsze decyduje kontroler, i dlatego il zawrocil i nawet nie podchodzil do ladowania. Kontroler nie mial jednak uprawnienia zabronienia ladowania polskiemu samolotowi. Mogl jedynie goraco odradzac, i to uczynil. Jedynym sposobem de facto zabronienia ladowania bylo zamkniecie lotniska. Dlaczego nie zamkneli mozna li tylko spekulowac. Nie zdziwilbym sie gdyby sie okazalo, ze powodem byla obawa przed reakcja Polakow. Wyobrazasz sobie wrzask jakiby urzadzili Kaczynscy i inni pisowcy jakby Rosjanie uniemozliwili im, i to nie byle komu a samemu Prezydentowi Najjasniejszej, wyladowania w Smolensku aby upamietnic mord katynski?
                    • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:18
                      to nie jest prawda - rosyjski il-76 wiozacy jednostke OMON'u PODJAL
                      probe ladowania ( media donosza, ze probowal ladowac kilka razy ) -
                      swiadkowie mowia, ze wowczas omal nie doszlo do katastrofy. To dowod
                      na to, ze kontrola lotniska w Smolensku byla niezbyt frasobliwa -
                      skoro pozwolila w tych warunkach na ladowanie rosyjskiego samolotu.
                      Skoro lotnisko jest we mgle i nie ma wyposazenia do przyjmowania
                      samolotow w takich warunkach - to takie lotnisko powinno zostac
                      zamkniete. To jest powszechna praktyka w ruchu lotniczym. Nie ma
                      czegos takiego jak rekomendacja - albo jest zgodna na ladowanie albo
                      jej nie ma - skoro kontroler udzielil zgody to znaczy, ze warunki do
                      ladowania jednak byly wystarczajace.
                      • ereta Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:35
                        3miastowy napisał:

                        > to nie jest prawda - rosyjski il-76 wiozacy jednostke OMON'u
                        PODJAL
                        > probe ladowania ( media donosza, ze probowal ladowac kilka razy ) -

                        > swiadkowie mowia, ze wowczas omal nie doszlo do katastrofy. To
                        dowod
                        > na to, ze kontrola lotniska w Smolensku byla niezbyt frasobliwa -
                        > skoro pozwolila w tych warunkach na ladowanie rosyjskiego
                        samolotu.
                        > Skoro lotnisko jest we mgle i nie ma wyposazenia do przyjmowania
                        > samolotow w takich warunkach - to takie lotnisko powinno zostac
                        > zamkniete. To jest powszechna praktyka w ruchu lotniczym. Nie ma
                        > czegos takiego jak rekomendacja - albo jest zgodna na ladowanie
                        albo
                        > jej nie ma - skoro kontroler udzielil zgody to znaczy, ze warunki
                        do
                        > ladowania jednak byly wystarczajace.
                        Polskji Jak40 z dziennikarzami lądował wcześnij i nie było jeszcze
                        wielkij mgly, która narastała w szybkim tempie. Twierdzenie świadków
                        o ilości prób jes niewiarygodne. Przypomnij Sobie ile było różnych
                        wersji z Tu154. Nie bałamuć więc na siłę jeśli pamięć zawodzi a nie
                        chce się sprawdzić.
                        • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:48
                          odnosze wrazenie, ze nie wiesz o czym piszesz.
                          polski jak-40 z dziennikarzami na pokladzie ladowal ponad godzine
                          przed przylotem prezydenckiego tu-154. wtedy na lotnisku panowala
                          lekka mgla. potem warunki pogodowe zaczely sie pogarszac. rosyjski
                          il-76 probowal ladowac doslownie kilka-kilkanascie minut przed
                          ladowaniem prezydenckiego tu-154. juz wowczas nad lotniskiem byla
                          gesta mgla - jednak mimo to, pilot dostal zgode na ladowanie ( media
                          donosza, ze podjal wiecej niz jedna probe ladowania ). Niedlugo po
                          nim do ladowania podchodzil polski tu-154. Taki przebieg wydarzen
                          pokazuje, ze kontroler opowiada bzdury - z jednej strony mowi, ze nie
                          mogl zakazac polskiemu tu-154 ladowania bo byla mgla, z drugiej
                          strony wydal zgode na ladowanie rosyjskiego il-76
                          • mike_papa Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:53
                            > ladowaniem prezydenckiego tu-154. juz wowczas nad lotniskiem byla
                            > gesta mgla - jednak mimo to, pilot dostal zgode na ladowanie ( media

                            Nie mimo tego. Dostał zezwolenie na lądowanie, ponieważ ten manewr nie naruszał
                            separacji z żadnym innym statkiem powietrznym i ze strony kontroli ruchu
                            lotniczego (a nie służb meteo) był bezpieczny.
                            Nie był to natomiast bezpieczny manewr ze strony panowania nad statkiem
                            powietrznym, co jest akurat zadaniem pilota (a nie kontrolera - obojętnie z
                            którego kraju on pochodzi).
                            • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:11
                              hmmm, skad w takim razie opinie, ze Rosjanie nie zamkneli lotniska bo
                              bali sie skandalu dyplomatycznego?
                              jak mogli zamknac lotnisko, skoro wedle was 'ekspertow' z powodu
                              warunkow atmosferycznych lotnisk sie nie zamyka?
                              • mike_papa Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:18
                                > hmmm, skad w takim razie opinie, ze Rosjanie nie zamkneli lotniska bo
                                > bali sie skandalu dyplomatycznego?

                                Tego typu opinie pochodzą głównie od dziennikarzy.
                              • 2mirki krotko i na temat 26.04.10, 01:09
                                1) To bylo lotnisko wojskowe nieuzywane = ladujesz na wlasne ryzyko
                                2) Z powodu mgly nie zamyka sie lotniska (poszukaj przepisow w google)
                                (hint) Jak na pasie stoi spychacz to jest powod do zamkniecia.
                                3) Pilot jest panem i wladca. Dlaczego? Bo sa glupie dyskusje: kto byl winien?
                                Obsluga naziemna podaje dane i tyle, potem kapitan podejmuje decyzje,
                                W tym 101 bylo 3 dobrych lotnikow. Dlaczego wlecieli w Ziemie?
                                Wszystko do tej pory wskazuje na to, ze chcieli zrobic wrazenie na szefie.
                                Wykonali rozkaz/zachcianke (do wyboru) byli 'kozakami' i sie nie udalo
                                smutne, smutne,
                                RIP i tyle
                                • 3miastowy Re: krotko i na temat 26.04.10, 07:52
                                  kolejny raz prostuje te nieprawdziwa informacje - Siewiernyj to
                                  lotnisko cywilno-wojskowe -
                                  To lotnisko cywilno-
                                  wojskowe

                                  co do zamykania lotniska z powodu mgly - toz caly czas powtarzam -
                                  zamyka sie - tu masz dowod nie wprost:
                                  "Załoga wieży kontroli lotów na lotnisku pod Smoleńskiem, gdzie10
                                  kwietnia doszło do katastrofy polskiego samolotu prezydenckiego,
                                  odbyła kilka rozmów ze swoimi przełożonymi w Moskwie - ustalili
                                  prokuratorzy prowadzący śledztwo w tej sprawie.

                                  - W jednej z rozmów kontrolerzy ostrzegali, że warunki są fatalne i
                                  że zastanawiają się nad zamknięciem lotniska i wprowadzeniem zakazu
                                  lądowania - mówi informator "Rzeczpospolitej”. - Mieli jednak
                                  wątpliwość, czy ta decyzja nie zostanie przez polską stronę
                                  zinterpretowana jako celowa przeszkoda - dodaje.

                                  Wątpliwości dotyczące tego, czy zamknąć lotnisko, mieli też
                                  przełożeni kontrolerów. W rozmowie zaznaczyli, że zostanie to
                                  odebrane jako skandal polityczny - pisze "Rz".

                                  Kontrolerzy dopytywali się, co mają robić. Mieli usłyszeć: lotnisko
                                  ma być otwarte, ale należy dać wyraźną sugestię polskiej załodze
                                  samolotu, że panujące warunki są ekstremalnie trudne. - Kontrolerzy
                                  mieli nadzieję, że gdy załoga zorientuje się, jak gęsta jest mgła,
                                  sama zrezygnuje z lądowania - mówi rozmówca "Rzeczpospolitej". "
                                  Do pilota nalezy ostatnie slowo - jednak pilota mogl wprowadzic w
                                  blad chocby kontroler lotniska.
                    • kongreszydowski Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:27
                      elucidator napisał:
                      > Kontroler nie mial jednak uprawnienia zabronienia ladowania
                      > polskiemu samolotowi. Mogl jedynie goraco odradzac, i to uczynil.
                      > Jedynym sposobem de facto zabronienia ladowania bylo
                      > zamkniecie lotniska. Dlaczego nie zamkneli mozna li tylko
                      > spekulowac.

                      Zakaz ladowania mozna wydac jedynie gdy pas ladowania jest fizycznie
                      niesprawny np. zajety przez jakiekolwiek pojazdy, uszkodzony. Mgla
                      nie stanowi o takiej niesprawnosci.




                      • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:40
                        to nie jest prawda. Zamykanie lotnisk ze wzgledu na panaujace na nich
                        warunki atmosferyczne to bardzo czesta praktyka w calym cywilizowanym
                        swiecie. Co do katastrofy w Smolensku mam nadzieje, ze polscy sledczy
                        znajda odpowiedz, dlaczego chwile przed ladowaniem polskiego tu-154
                        zgodne na ladowanie dostal rowniez rosyjski il-76. dostal mimo iz na
                        lotnisku panowaly rzekomo ekstremalne warunki z powodu gestej mgly.
                        • mike_papa Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:47
                          > to nie jest prawda. Zamykanie lotnisk ze wzgledu na panaujace na nich
                          > warunki atmosferyczne to bardzo czesta praktyka w calym cywilizowanym
                          > swiecie. Co do katastrofy w Smolensku mam nadzieje, ze polscy sledczy
                          > znajda odpowiedz, dlaczego chwile przed ladowaniem polskiego tu-154
                          > zgodne na ladowanie dostal rowniez rosyjski il-76. dostal mimo iz na
                          > lotnisku panowaly rzekomo ekstremalne warunki z powodu gestej mgly.

                          Przytocz jakieś przepisy które pozwalają komukolwiek zamknąć lotnisko ze względu
                          na mgłę i gdzie się takie praktyki stosuje?
                        • ereta Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:47
                          3miastowy napisał:

                          > to nie jest prawda. Zamykanie lotnisk ze wzgledu na panaujace na
                          nich
                          > warunki atmosferyczne to bardzo czesta praktyka w calym
                          cywilizowanym
                          > swiecie. Co do katastrofy w Smolensku mam nadzieje, ze polscy
                          sledczy
                          > znajda odpowiedz, dlaczego chwile przed ladowaniem polskiego tu-
                          154
                          > zgodne na ladowanie dostal rowniez rosyjski il-76. dostal mimo iz
                          na
                          > lotnisku panowaly rzekomo ekstremalne warunki z powodu gestej mgly.
                          ## Co to znaczy również. Kto jescze dostal zatem zgodę? TU154 miał
                          zalecenie (bo nie mogli mu zabronić, lecieć na lotnisko zapasowe.
                        • kongreszydowski Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:47
                          3miastowy napisał:
                          > to nie jest prawda. Zamykanie lotnisk ze wzgledu na panaujace na
                          > nich warunki atmosferyczne to bardzo czesta praktyka w calym
                          > cywilizowanym swiecie.

                          Warunki atmosferyczne moga uczynic lotnisko fizycznie niesprawnym.
                          Wtedy zakazuje sie ladowania. Mgla nie pociaga za soba takiej
                          decyzji.

                          • imie_jaszczomp Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:51
                            >Warunki atmosferyczne moga uczynic lotnisko fizycznie niesprawnym.
                            Wtedy zakazuje sie ladowania. Mgla nie pociaga za soba takiej
                            decyzji.<
                            No to powiedzcie mi w takim razie,dlaczego u nas w Rebiechowie lotnisko jest
                            zamykane z powodu mgly przynajmniej kilka razy w roku i nic nie laduje ani nie
                            startuje.
                            • mike_papa Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:59
                              > No to powiedzcie mi w takim razie,dlaczego u nas w Rebiechowie lotnisko jest
                              > zamykane z powodu mgly przynajmniej kilka razy w roku i nic nie laduje ani nie
                              > startuje.

                              Nie jest de facto zamykane. Nikt nikomu nie zabrania lądować. To jest raczej
                              skrót myślowy stosowany przez dziennikarzy, w stosunku do sytuacji, kiedy
                              widzialność spada poniżej minimów dla danego wyposażenia pasa (np. kategorii ILS).
                              Lotnisko jest otwarte, jeśli pilot podejmie decyzję o lądowaniu, a kontroler
                              zapewni separację, to zezwolenie na lądowanie zostanie udzielone.
                              • 3miastowy ? 25.04.10, 23:11
                                hmmm, skad w takim razie opinie, ze Rosjanie nie zamkneli lotniska bo
                                bali sie skandalu dyplomatycznego?
                                jak mogli zamknac lotnisko, skoro wedle was 'ekspertow' z powodu
                                warunkow atmosferycznych lotnisk sie nie zamyka?
                                • 2mirki Re: ? 26.04.10, 02:06
                                  wg jak to mowisz 'ekspertow' i BOR wszystko bylo ok.
                                  Daruj sobie te znaczki '' i czytaj co i jak madrzy ludzie pisza. Nawet na tym
                                  forum mozna sie dowiedziec ze:
                                  W mysl przepisow:
                                  1) mgla nie jest powodem zamkniecia lotniska
                                  2) pilot decyduje i odpowiada za ladowanie
                                  3) obsluga naziemna podaje dane i doradza pilotowi (nie moze nic nakazac ani
                                  zabronic)

                                  Dlaczego tak jest? No bo to jest latanie, ladowanie a nie parkowanie przy
                                  supermarkecie kiedy mozna sobie auto poprawic kiedy krzywo stoi.

                                  Mam nadzieje, ze to jasne

                                  Pozdrowienia
                                • koham.mihnika.copyright zamyka sie, nawet takie lotniska jak Sydney 26.04.10, 07:34
                                  gdzie podejscie jest latwiejsze i aparatura lepsza. I nie ma dolkow, bo jest
                                  woda. Samoloty leca do Brisbane lub Melbourne.
                            • koham.mihnika.copyright poniewaz wasze lotnisko jest za, a nawet przeciw 26.04.10, 07:32
                              imie_jaszczomp napisała:

                              > >Warunki atmosferyczne moga uczynic lotnisko fizycznie niesprawnym.
                              > Wtedy zakazuje sie ladowania. Mgla nie pociaga za soba takiej
                              > decyzji.<
                              > No to powiedzcie mi w takim razie,dlaczego u nas w Rebiechowie lotnisko jest
                              > zamykane z powodu mgly przynajmniej kilka razy w roku i nic nie laduje ani nie
                              > startuje.
                          • mike_papa Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:56
                            Jedyne zamknięcie lotniska ze względów atmosferycznych o jakim słyszałem, to
                            wpuszczenie odśnieżania na pas. Ale ciężko tu mówić o zamknięciu lotniska. Jest
                            to raczej przerwa w wydawaniu zezwoleń na lądowanie do czasu kiedy będzie
                            możliwa separacja pomiędzy lądującym statkiem powietrznym, a pojazdami
                            znajdującymi się na lotnisku.
                            No chyba, że mówimy o seryjnym uderzeniu piorunów w pas, co mogło skutkować
                            powstaniem wyrw w nawierzchni. Tak. Wtedy z przyczyn meteo zamknięto by pas.
                            • 3miastowy ?? 25.04.10, 23:12
                              hmmm, skad w takim razie opinie, ze Rosjanie nie zamkneli lotniska bo
                              bali sie skandalu dyplomatycznego?
                              jak mogli zamknac lotnisko, skoro wedle was 'ekspertow' z powodu
                              warunkow atmosferycznych lotnisk sie nie zamyka?
                              • mike_papa Re: ?? 25.04.10, 23:19
                                Skopiuj jeszcze trzy razy...
                                • kzet69 Re: ?? 26.04.10, 01:31
                                  wydaje mi się że niesprawność pasa może spowodować także oblodzenie,
                                  i wtedy też zamykają (oczywiście teoretycznie: powódź, trzęsienie
                                  ziemi, tsunami, lawina, lawina błotna, opad pyłu wulkanicznego,
                                  wylew lawy albo niezaplanowane lądowanie pozaziemskiego statku
                                  kosmicznego :) )
                                  pzdr
                            • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:21
                              Załoga wieży kontroli lotów na lotnisku pod Smoleńskiem, gdzie10
                              kwietnia doszło do katastrofy polskiego samolotu prezydenckiego,
                              odbyła kilka rozmów ze swoimi przełożonymi w Moskwie - ustalili
                              prokuratorzy prowadzący śledztwo w tej sprawie.

                              - W jednej z rozmów kontrolerzy ostrzegali, że warunki są fatalne i
                              że zastanawiają się nad zamknięciem lotniska i wprowadzeniem zakazu
                              lądowania - mówi informator "Rzeczpospolitej”. - Mieli jednak
                              wątpliwość, czy ta decyzja nie zostanie przez polską stronę
                              zinterpretowana jako celowa przeszkoda - dodaje.

                              Wątpliwości dotyczące tego, czy zamknąć lotnisko, mieli też
                              przełożeni kontrolerów. W rozmowie zaznaczyli, że zostanie to
                              odebrane jako skandal polityczny - pisze "Rz".

                              Kontrolerzy dopytywali się, co mają robić. Mieli usłyszeć: lotnisko
                              ma być otwarte, ale należy dać wyraźną sugestię polskiej załodze
                              samolotu, że panujące warunki są ekstremalnie trudne. - Kontrolerzy
                              mieli nadzieję, że gdy załoga zorientuje się, jak gęsta jest mgła,
                              sama zrezygnuje z lądowania - mówi rozmówca "Rzeczpospolitej".
                              mozna zamknac czy nie
                              • ereta Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:31
                                ###3miastowy, Sam Sobie przeczysz. Wcześniej zaprzeczałeś możliwości
                                zamknięcia lotniska przez Rosjan z przyczyn politycznych (afront dla
                                Kaczyńskiego) a teraz przytaczasz, że było takie dmniemanie po
                                stronie rosyjskiej?
                                • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:39
                                  bynajmniej sobie nie zaprzeczam - wskazuje wam, twierdzacym, ze nie
                                  zamyka sie lotniska z powodu warunkow atmosferycznych - ze Rosjanie,
                                  chcieli to lotnisko zamknac wlasnie z powodu mgly - wzgledy polityczne
                                  zadecydowaly jednak, by lotniska nie zamykac. tylko tyle.
                              • mike_papa Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:31
                                Poczytaj trochę przepisów na miłość boską, a nie artykułów z gazet.
                                Te przepisy są ogólnodostępne. Za darmo...
                                • ereta Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:36
                                  mike_papa napisał:

                                  > Poczytaj trochę przepisów na miłość boską, a nie artykułów z gazet.
                                  > Te przepisy są ogólnodostępne. Za darmo...
                                  ### Zgoda, tylko że tutaj na ForumGW jest dyskusja właśnie o treścia
                                  artykułów GW.
                                • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:42
                                  hmm, a czy dziennikarze pisujacy coraz to nowe doniesienia na temat
                                  przyczyn katastrofy te przepisy czytaja? ja mam powazne watpliwosci.
                                  co rusz pojawiaja sie nowe informacje, ktore z tego co piszesz oparte
                                  sa na dosc watpliwych przeslankach......
                                  przypomne, ze w dziwny sposob wiekszosc z tych doniesien stawia w
                                  watpliwym swietle to zaloge samolotu to Prezydenta. A to piloci nie
                                  znali ruskich liczebnikow, a to, ze samolot wykonal 4 podejscia do
                                  ladowania....
                                  • mike_papa Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 26.04.10, 00:15
                                    Właśnie. Jeśli tak nie znał liczebników, jak wykonał 4 podejścia, to znaczy, że
                                    można sobie o kant dupy potłuc cały artykuł.
                  • ereta Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:28
                    3miastowy napisał:

                    > > Nie wiem jednak co ma do rzeczy to czy informacje o mgle
                    > > przekazywałby pilotowi polski, rosyjski czy kubański kontroler.
                    > > Pilot nie powinien był lądować i już.
                    > hmmm, krotka chwile przed tu-154 probe ladowania podjal rosyjski
                    il-
                    > 76 - skoro warunki byly tam tak zle dlaczego rosyjski kontroler
                    > pozwolil mu ladowac?
                    > W normalnym swiecie - jesli lotnisko jest we mgle i nie ma
                    > odpowiedniego oprzyrzadowania by w takich warunkach przyjmowac
                    > samoloty - jest najzwyczajniej w swiecie zamykane. Powinienes do
                    > doskonale wiedziec - dzanziger - majac Rebiechowo pod bokiem.
                    #### 3miastowy, pieprzysz trzy po trzy. Kontrolerzy zalecali żeby
                    TU154 lecial na inne lotnisko. IŁ76 po pierwszym podejściu 15 min
                    wcześniej, dostał zakaz lądowania i odleciał do Moskwy.Polski pilot
                    nie miał takiego zakazu bo polscy i zachodni piloci podejmują w tym
                    zakresie sami decyzję że nie lądują lub lądują. Co do zamknięcia
                    lotniska to nie zrobili tego, bo zostaliby oskarżeni o afront nie
                    pozwalając Mu lądować w Smoleńsku. Zapoznaj się z artykułami po
                    katastrofie gdzie towszystko co zarzucasz jes wyjaśnione przez
                    zainteresowanych.
                    • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:37
                      od kiedy to wzgledy polityczne decyduja o tym, czy mgla jest na tyle
                      gesta, ze nalezy zamknac lotnisko?
                      pisalem o tym wczesniej - doslownie chwile przed prezydenckim tu-154
                      na lotnisku w Siewiernyj probowal ladowac rosyjski il-76 - ladowanie
                      omal nie skonczylo sie katastrofa. Tu nie bylo zadnych politycznych
                      przeszkod by odmowic zgodny na ladowanie - jednak zgoda zostala
                      udzielona. powtorze raz jeszcze - w normalnym kraju - przy takich
                      warunkach pogodowych lotnisko powinno byc zamkniete - zarowno dla
                      samolotow rosyjskich jak i zagranicznych.
                      • ereta Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:43
                        ## 3miastowy, 15 minut to nie chwila, przetań w kolo pieprzyć
                        głupoty. Poczytaj odpowiednie materiały prasowe.
                        • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:50
                          badz laskaw 'ekspercie' wskazac 'odpowiednie' materialy prasowe.
                          "Komsomolskaja Prawda"?
                          • ereta Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:23
                            3miastowy napisał:

                            > badz laskaw 'ekspercie' wskazac 'odpowiednie' materialy prasowe.
                            > "Komsomolskaja Prawda"?
                            #### to TY takie gazety czytasz? Do polskich nie masz dostępu?
                            • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:43
                              jakie materialy miales na mysli. Poprosze o linki, chetnie przeczytam
                              • kzet69 Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 26.04.10, 01:42
                                Jeśli się przez chwilę nie będziesz buldoczył to ci wytłumaczę o co
                                chodziło z tym Ił-76. Tam w Smoleńsku mają stary system
                                naprowadzania rodem jeszcze z Układu Warszawskiego, to się nazywa SP-
                                50. Ił-76 miał urządzenia kompatybilne z tym systemem, więc go
                                próbowali naprowadzić, ale i tak wyszedł na decyzyjną, stwierdził
                                brak widoczności i odleciał do Moskwy (opowieści o obijaniu
                                skrzydłem pasa - między bajki). Polski Tu-154 nawet z tego systemu
                                nie mógł skorzystać, a jednak postanowił wylądować. I wylądował...
                                tyle że w lesie pzdr.
                                • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 26.04.10, 07:55
                                  super - a teraz poprosze o zrodlo tej informacji. Skad to : (opowieści
                                  o obijaniu skrzydłem pasa - między bajki) ? Toz w mediach bylo kilka
                                  relacji, o tym, jak ten IL bujnal na lewe skrzydlo i ledwie kilka
                                  metrow zabraklo by uderzyl skrzydlem w ziemie? Skad masz informacje, ze
                                  bylo inaczej?
                  • mike_papa Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:44
                    > hmmm, krotka chwile przed tu-154 probe ladowania podjal rosyjski il-
                    > 76 - skoro warunki byly tam tak zle dlaczego rosyjski kontroler
                    > pozwolil mu ladowac?

                    Może dlatego, że kontroler nie ma prawa zabronić lądowania ze względu na
                    widzialność. Minima widzialności są dla pilotów nie kontrolerów.

                    > W normalnym swiecie - jesli lotnisko jest we mgle i nie ma
                    > odpowiedniego oprzyrzadowania by w takich warunkach przyjmowac
                    > samoloty - jest najzwyczajniej w swiecie zamykane. Powinienes do
                    > doskonale wiedziec - dzanziger - majac Rebiechowo pod bokiem.

                    Lotnisko nigdy nie jest zamykane ze względu na mgłę. To po prostu piloci nie
                    mogą lądować, bo ich minima dla lądowania przy danym wyposażeniu pasa są większe
                    niż widzialność.

                    Lotnisko pozostaje otwarte. Jeśli ktoś będzie miał bird strike w holdingu i
                    rozlecą mu się silniki, to będzie lądował nie zwracając uwagi na minima.
                    • kongreszydowski Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:49
                      mike_papa napisał:
                      > Może dlatego, że kontroler nie ma prawa zabronić lądowania ze
                      > względu na widzialność. Minima widzialności są dla pilotów nie
                      > kontrolerów.


                      Dokladnie tak.

                    • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:51
                      > Lotnisko pozostaje otwarte. Jeśli ktoś będzie miał bird strike
                      > w holdingu i rozlecą mu się silniki, to będzie lądował nie
                      > zwracając uwagi na minima.
                      to nie bylo ladowanie awaryjne....
                      • mike_papa Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:01
                        > to nie bylo ladowanie awaryjne....

                        Na zamkniętym lotnisku nie wolno wykonać żadnej operacji lotniczej.
                        Jeszcze raz 3miastowy, ekspercie: NIE ZAMYKA SIĘ LOTNISKA ZE WZGLĘDU NA MGŁĘ,
                        ANI KONTROLER NIE ZABRANIA LĄDOWANIA Z TEGO POWODU!!!
                        Bez względu na to co pokazują na filmach fabularnych o kontrolerach.
                        • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:16
                          hmmm, skad w takim razie opinie, ze Rosjanie nie zamkneli lotniska bo
                          bali sie skandalu dyplomatycznego?
                          jak mogli chciec zamknac lotnisko, skoro wedle was 'ekspertow' z powodu
                          warunkow atmosferycznych lotnisk sie nie zamyka?
                          • 2mirki Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 26.04.10, 00:06
                            3miastowy - to byl kontrolowany lot w Ziemie. Smutne ale prawdziwe.
                            Skoncentruj sie na tym dlaczego 3 pilotow tak postapilo.
                            Nie szukaj drugiego dna. Wskazowka: wojskowi wykonuja rozkazy. Zawsze i wszedzie.
                            Tym razem sie nie udalo.
                            I to nie ruscy sa winni ani nie procedury. Ten jeden czlowiek, ktory pilotuje
                            samolot bierze na siebie 100% odpowiedzialnosci.
                            A tu mamy niestety (tak mi sie wydaje) przyklad zignorowania kilku systemow
                            ostrzegania i ladowanie 'na szczura'.
                            Pozdrawiam
                            • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 26.04.10, 00:09
                              z relacji kontrolera wynika, ze samolot nagle bardzo szybko zaczal
                              tracic wysokosc, nie reagowal na uwagi z wiezy, ze jest za nisko. To
                              raczej nie wyglada na probe ladowania...
                              "- W odległości 1,5 km zespół kontrolerów lotu odkrył, że załoga
                              zwiększyła prędkość schodzenia, a samolot zaczął schodzić zbyt nisko -
                              mówi gen. Aleszin. - Kierownik kontroli lotów dał polecenie przejścia
                              do lotu poziomego, a kiedy załoga go nie wypełniła kilkakrotnie wezwał
                              do skierowania się na pas awaryjny."
                      • ready4freddy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:02
                        skoro nie bylo, to tym bardziej: dlaczego pilot nie skierowal sie do Minska,
                        Witebska lub Moskwy, bo chyba takie opcje proponowano?
                        • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:19
                          nie mam zielonego pojecia.
                      • maz-47 Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:27
                        3miastowy, czy ciebie zadowoli jakakolwiek odpowiedź?
                        Dlaczego nie zaczniesz nękać tymi pytaniami prokuratorów?
                        • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:34
                          jaka odpowiedz masz na mysli?
                          z jednej strony pojawily sie tu opinie, ze lotniska nie mozna
                          zamknac, ze wzgledu na warunki atmosferyczne. Z drugiej strony
                          przytoczylem artykul prasowy wskazujacy na przeciek z prokuratury, w
                          ktorym mowa o tym, ze rozwazane bylo jednak zamkniecie lotniska z
                          powodu panujacych tam warunkow atmosferycznych. Komu mam wierzyc -
                          gazecie powolujacej sie na prokuratorow czy anonimowemu internaucie?
                          kolejna sprawa - polski kontroler na wiezy w Smolensku - to nie moj
                          pomysl - uslyszalem to z ust G.Czempinskiego, podczas jego wystepu w
                          tvn24 - mowil, ze to stosowane w praktyce rozwiazanie przy wizytach
                          vip'ow
                          idzmy dalej - chwile przed tu-154 na lotnisku probowal rowniez
                          ladowac il-76 - omal sie nie rozbil - ta infromacja potwierdzona
                          jest w wielu doniesieniach prasowych.

                          Krotko mowiac - o jakich odpowiedziach piszesz?
                          • maz-47 Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 26.04.10, 10:31
                            Chodzi mi o wpisy tu na tym forum. Skąd my do kurwy nędzy mamy wiedzieć, jak
                            było naprawdę?!
                            Prokuratorzy nic nie chcą powiedzieć, nabierają wody w usta, a ty snujesz jakieś
                            domysły i domagasz się rzeczowych odpowiedzi. Wypisujesz w kółko to samo i
                            czekasz chuj wie na co.
                            Ogarnij się i ochłoń, dobrze ci to zrobi...
            • elucidator Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:50
              Nie kontrolera lecz nawigatora, i nie na lotnisko a na poklad samolotu. Z tym ze
              ci nawigatorzy i tak nie mieli nic do roboty.

              3miastowy napisał:

              > skad ta 100% pewnosc? potrafisz w jakis sposob udowodnic, ze jest tak
              > jak piszesz? toz kilka dni temu, zdaje sie, ze Czempinski ( ktory
              > rowniez jest pilotem ) twierdzil, iz dosc powszechna praktyka jest, ze
              > lot samolotu wiozacego VIP'a przyjmowany jest przez specjalnie
              > delegowanego na lotnisko docelowe kontrolera. Powtorze - zadaniem tego
              > kontrolera jest przyjecie TEGO konkretnego lotu - a nie kontrola calej
              > przestrzeni powietrznej w okolicy.....
            • mike_papa Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:38
              Bzdury pleciesz kolego. Przyjęcie TEGO konkretnego lotu? Co to za brednia.
              Taki facet musiałby zostać oddelegowany pół roku wcześniej na szkolenie do
              danego ośrodka kontroli ruchu lotniczego, uzyskać obowiązującą w danym kraju
              licencję kontrolera z wpisem uprawnień kontroli danego lotniska, wszystko
              zgodnie z obowiązującymi w danym państwie przepisami.
              Inaczej "przyjęcie" tego konkretnego lotu byłoby nielegalne i nie wyobrażam
              sobie, jak mogłoby to wyglądać? Znaczy co? Kontroler który ma na łączności 10
              a/c, odzywa się do 9, a do transmisji z tym jednym oddaje mikrofon jakiemuś
              gostkowi z zagranicy nie znającemu ani przestrzeni, ani lotniska?
              Aż mnie ciarki przechodzą jak sobie wyobrażam taką sytuację. Mielibyśmy
              katastrofę lotniczą przy co drugim lądowaniu VIP'a na świecie.
        • szabo Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 20:56
          A czy jak na Okęcie przylatują delegacji państwowe to każda wstawia swojego
          człowieka do wieży KL? Zastanów się, zanim coś napiszesz.

          3miastowy napisał:

          > kto ze strony polskiej zabezpieczal przylot samolotu prezydenckiego -
          > na miejscu na lotnisku w Smolensku? Dlaczego na wiezy nie bylo
          > polskiego kontrolera lotow? Jak to mozliwe, ze na lotnisku, na ktory
          > mial ladowac Prezydent nie dzialalo oswietlenie pasa?
          • dan3iger Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:59
            > A czy jak na Okęcie przylatują delegacji państwowe to każda wstawia swojego
            > człowieka do wieży KL? Zastanów się, zanim coś napiszesz.

            Nie oczekuj zbyt wiele od osieroconego PiSiaka.
            • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:32
              > Nie oczekuj zbyt wiele od osieroconego PiSiaka.
              skonczyly sie argumenty merytoryczne?
              staram sie zrozumiec w jaki sposob polskie sluzby zabezpieczaly
              przylot prezydenckiego na prowincjonalne rosyjskie lotnisko. Pomysl z
              polskim kontrolerem przyjmujacym samolot prezydencki to nie jest moj
              autorski pomysl - uslyszalem go w wywiadzie jakiego w tvn24 udzielal
              Czempinski.
              Zwracam uwage - lotnisko, na ktore przylatywala polska delegacja to
              nie byl miedzynarodowy port lotniczy Szeremietiewo przyjmujacy
              codziennie setki zagranicznych samolotow - a prowincjonalne cywilno-
              wojskowe lotnisko w Smolensku - pozbawione odpowiedniego sprzetu z
              kontrolerami, ktorzy mogli w zyciu nie przyjmowac ladowania zadnego
              zagranicznego samolotu.....
              • ready4freddy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:52
                3miastowy napisał:

                >prowincjonalne cywilno-
                > wojskowe lotnisko w Smolensku - pozbawione odpowiedniego sprzetu z
                > kontrolerami, ktorzy mogli w zyciu nie przyjmowac ladowania zadnego
                > zagranicznego samolotu.....

                idz na calosc: mogli nawet nigdy NIE WIDZIEC samolotu! te prowincjonalne
                chlopki-roztropki.
                tyle tylko, ze pare dni wczesniej na tym samym lotnisku ladowal ten sam polski
                Tu-154...
                • mike_papa Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:05
                  > idz na calosc: mogli nawet nigdy NIE WIDZIEC samolotu!

                  Dla ścisłości, wbrew fabularnym filmom, widok samolotu nie jest potrzebny do
                  kontroli ruchu lotniczego. Pomaga co prawda w kontroli lotniska (stąd kontrola
                  lotniska odbywa się z wieży), ale można też to robić przy małej widzialności,
                  nie widząc samolotów. Na przykład przy gęstej mgle.

                  ps. Dodam jeszcze ku przerażeniu "expertów", że kontroler może nie widzieć
                  samolotów, nie mieć radaru i z samym długopisem i radiem sobie poradzi.
                  • absurdello Kurcze, może tym w Smoleńsku, się akurat ... 26.04.10, 01:15
                    długopis wypisał ? :(
              • ereta Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:56
                ###3miastowy, dalej bajdurzysz. Trzy dni wcześniej lądował tam ten
                sam TU-154 z Premierem Tuskiem! Zamknij się wreszcie ze Swoimi
                teoryjkami.
                • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:15
                  to, ze trzy dni wczesniej nie doszlo do katastrofy nie znaczy wcale, ze
                  wczesniej wizyta byla odpowiednio zabezpieczona. Caly czas probuje
                  jedynie zauwazyc, ze dobre samopoczucie pana z BOR jest chyba troche na
                  wyrost. Pamietam zdjecia ruskich zolnierzy wkrecajacych zarowki do
                  instalacji oswietlajacej pas ladowania juz po katastrofie samolotu z
                  Prezydentem. W dniu katastrofy do Smolenska wylecial samolot, ktorym
                  lecial premier Tusk z vice-premierem Pawlakiem - ta wizyta rowniez byla
                  dobrze zabezpieczona?
                  • mike_papa Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:22
                    > wyrost. Pamietam zdjecia ruskich zolnierzy wkrecajacych zarowki do
                    > instalacji oswietlajacej pas ladowania juz po katastrofie samolotu z
                    > Prezydentem.

                    Dobrze napisałeś. Instalacji oświetlającej pas. Te lampy nie miały nic wspólnego
                    z jakimkolwiek oświetleniem osi pasa. Już prędzej płyty postojowej.
                    Wyobraź sobie, że lądujący samolot zahacza o lampę z tych zdjęć... taka lampa
                    prułaby wszystko w tym samolocie w mgnieniu oka.
                    • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:30
                      co ciekawe, teraz wymienili juz nie tylko zarowki ale cala instacje:
                      oswietlenie w dniu katastrofy
                      dwa tygodnie po katastrofie zmienili to na takie swiatla:
                      oswietlenie po 2 tygodniach
                      od katastrofy


                      to apropos sprawnosci BOR i innych sluzb zabezpieczajacych te wizyte
                      • mike_papa Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:36
                        W życiu nie widziałem takiego systemu oświetlenia pasa. I że niby gdzie te lampy
                        stoją? Po bokach pasa i świecą na pas? po jaką cholere?
                        Może na końcu i oznaczają koniec drogi startowej. Ale to akurat do lądowania
                        średnio się przydaje.
                        Nie mam pojęcia co na tym lotnisku oświetlają te lampy, ale na pewno nie jest to
                        oświetlenie drogi startowej mające pomagać przy niskiej widzialności.
                        • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:48
                          > W życiu nie widziałem takiego systemu oświetlenia pasa
                          Moze malo widziales? W Rosji byles?
                          Symptomatyczna jest tresc informacji:
                          "Kilkanaście dni po katastrofie polskiego samolotu Tu-154 na lotnisku
                          Siewiernyj w Smoleńsku wojskowi wraz z pracownikami lotniska
                          wymienili na nowy niemalże cały system oświetlenia. Według jednego z
                          polskich pilotów Tu-154 dopiero teraz można mówić o spełnieniu
                          podstawowych norm bezpieczeństwa. Sprawę wadliwego oświetlenia bada
                          polska prokuratura."
                          nowe oswietlenie lotniska w
                          Smolensku

                          Skoro tak, to jakim cudem wczesniej BOR zezwolil polskim samolotom
                          specjalnym ladowac na lotnisku nie spelniajacym podstawowych norm
                          bezpieczenstwa? Skad to dobre samopoczucie pana z BOR?
                          • mike_papa Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 26.04.10, 00:18
                            Kolego. Dajesz się robić dziennikarzom jak nastolatka.
                            Może i wymienili oświetlenie lotniska. Ale nie koniecznie ono musiało być
                            oświetleniem pasa.
                            • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 26.04.10, 00:24
                              "Według jednego z polskich pilotów Tu-154 dopiero teraz można mówić o
                              spełnieniu podstawowych norm bezpieczeństwa. "
                              zwroc uwage na to zdanie, z drugiej strony - sam piszesz, ze nie wiesz
                              jakie to oswietlenie...
                              • 2mirki Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 26.04.10, 02:12
                                No ale wlecieli w Ziemie kilkaset metrow zanim widzieli oswietlenie pasa.
                                No i tu sie zastanow dlaczego? Mgla, oswietlenie pasa - to nie jest problem.
                                Dlaczego zeszli ponizej dopuszcza;nej wysokosci?
                                RIP
        • kosher_moher Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:02
          3miastowy napisał:

          > kto ze strony polskiej zabezpieczal przylot samolotu prezydenckiego -
          > na miejscu na lotnisku w Smolensku?

          Kancelaria prezydenta.

          >Dlaczego na wiezy nie bylo
          > polskiego kontrolera lotow?

          Dlatego, ze to rosyjskie lotnisko wojskowe.

          > Jak to mozliwe, ze na lotnisku, na ktory
          > mial ladowac Prezydent nie dzialalo oswietlenie pasa?

          Strona polska znała stan lotniska i jego wyposażenie zwracając się o jego
          udostępnienie a następnie akceptując jego parametry.
          Przy tych warunkach, które były nawet sprawne światła by nie pomogły.

          widoczny na zdjęciach stan urządzeń lotniskowych odpowiada naszym, porzuconym
          przez wojsko lotniskom, w które inwestowano ostatnio w latach 60.
          • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:13
            > > kto ze strony polskiej zabezpieczal przylot samolotu
            prezydenckiego -
            > > na miejscu na lotnisku w Smolensku?
            >
            > Kancelaria prezydenta.
            to nie jest prawda. logistyka zajumuja sie odpowiednie
            sluzby/instytucje. Ot chocby pulk specjalny lotnictwa wojskowego
            transportujacy VIP'ow podlega MON. Na lotnisku byl ponoc ambasador
            Bahr - ktorego zwierzchnikiem jest Sikorski i MSZ. W artykule swoje
            dobre samopoczucie prezentuje pan z BOR - stad moje pytanie - jakie
            konkretnie POLSKIE sluzby zabezpieczaly lokalnie na lotnisku w
            Smolensku przylot glowy panstwa? Jak ci ludzie wyjasnia chocby
            zamieszanie zwiazane z dokladnym okresleniem czasu katastrofy?
            > >Dlaczego na wiezy nie bylo
            > > polskiego kontrolera lotow?
            >
            > Dlatego, ze to rosyjskie lotnisko wojskowe.
            owszem, bylo wojskowe - obecnie przeksztalcane jest w lotnisko
            cywilne. Na lotnisku nie stacjonuja zadne jednostki bojowe. To
            lotnisko obecnie jest praktycznie opuszczone - symptomatyczny byl
            stan infrastruktury - oswietlenie pasa. Dlaczego na wiezy nie
            znajdowal sie polski kontroler lotu, ktory mial miec za zadanie
            przyjac ladowanie prezydenckiego samolotu?
            Skoro to lotnisko bylo w tak fatalnym stanie - kto ze strony polskich
            sluzb zabezpieczal na miejscu przylot samolotu prezydenckiego?

            • kosher_moher Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:28
              3miastowy napisał:


              > > Kancelaria prezydenta.
              > to nie jest prawda. logistyka zajumuja sie odpowiednie
              > sluzby/instytucje. Ot chocby pulk specjalny lotnictwa wojskowego
              > transportujacy VIP'ow podlega MON. Na lotnisku byl ponoc ambasador
              > Bahr - ktorego zwierzchnikiem jest Sikorski i MSZ. W artykule swoje
              > dobre samopoczucie prezentuje pan z BOR - stad moje pytanie - jakie
              > konkretnie POLSKIE sluzby zabezpieczaly lokalnie na lotnisku w
              > Smolensku przylot glowy panstwa? Jak ci ludzie wyjasnia chocby
              > zamieszanie zwiazane z dokladnym okresleniem czasu katastrofy?
              > > >Dlaczego na wiezy nie bylo
              > > > polskiego kontrolera lotow?
              > >
              > > Dlatego, ze to rosyjskie lotnisko wojskowe.
              > owszem, bylo wojskowe - obecnie przeksztalcane jest w lotnisko
              > cywilne. Na lotnisku nie stacjonuja zadne jednostki bojowe. To
              > lotnisko obecnie jest praktycznie opuszczone - symptomatyczny byl
              > stan infrastruktury - oswietlenie pasa. Dlaczego na wiezy nie
              > znajdowal sie polski kontroler lotu, ktory mial miec za zadanie
              > przyjac ladowanie prezydenckiego samolotu?
              > Skoro to lotnisko bylo w tak fatalnym stanie - kto ze strony polskich
              > sluzb zabezpieczal na miejscu przylot samolotu prezydenckiego?
              >
              kurcze a ty jak mantrę powtarzasz to samo. jakie służby polskie na lotnisku? co
              tam miało stać - kompania wojska czy może parę policyjnych suk? Ochrona
              prezydenta leci z nim. głowę państwa na obcym terenie wita ambasador.
              Zabezpieczenie wizyty głowy państwa, nawet prywatnej prowadzą miejscowe służby.
              Siewierny nie jest lotniskiem cywilnym. jest to lotnisko wojskowe wykorzystywane
              przez zakład remontujący Iły 76. nie zostało ono przekształcone w cywilne -
              skąd takie info?
              na wierzy nie było polskiego kontrolera, bo tak się nigdzie nie robi.
              a Balicach czy Rębiechowie to radzianie siedzieli ? Co to za histerie?

              Logistyką wizyty prezydenta zajmuje sie kancelaria prezydenta. zleca określone
              (zaplanowane przez siebie, wynikające z protokołu, etc) działania odpowiednim
              podmiotom. a podmioty je realizują.

              dobre samopoczucie pana z boru jak i pana ministra Klicha to jest inna sprawa.
              panowie odpowiadający za szkolenie pilotów również mają dobre humory. Wszyscy
              chórem twierdzą, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurami. oczywiście
              kancelaria, gdyby ktoś z decydujących przeżył, też pewnie ogłosiłaby, że z jej
              strony wszystko było zgodnie z procedurami.

              i to jest prawdziwy problem a nie polski filanc na rosyjskim lotnisku !
              • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:42
                Siewiernyj to lotnisko
                wojskowo-cywilne

                powtorze raz jeszcze, jakie polskie sluzby zabezpieczaly przylot
                samolotu prezydenckiego na lotnisko w Smolensku?
                • luma82 Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:02
                  3miastowy napisał:

                  >
                  Siewiernyj to
                  lotnisko
                  > wojskowo-cywilne

                  > powtorze raz jeszcze, jakie polskie sluzby zabezpieczaly przylot
                  > samolotu prezydenckiego na lotnisko w Smolensku?

                  TO JEST LOTNISKO WOJSKOWE!!!!!!!!!
                  • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:20
                    czytac nie potrafisz? to bylo lotnisko wojskowe. Obecnie jest to
                    lotnisko wojskowo-cywilne.
                    Siewiernyj to lotnisko
                    cywilno-wojskowe

                    • absurdello Nad zabezpieczeniem wizyty Pana Prezydenta, jak 26.04.10, 01:36
                      nad wszystkim w naszym pięknym Kraju, czuwała OPACZNOŚĆ ! ;(

                      Prawdę mówiąc to nie chciałbym być VIP-em ochranianym przez tego
                      pana z BOR-u ... wolałbym mniejszego służbistę, a za to człowieka z
                      wyobraźnią, który potrafi przewidywać możliwe zagrożenia i zgłaszać
                      swoje uwagi (co by świadczyło, że dobro ochranianych osób nie jest
                      mu obojętne, bo z tego co przeczytałem, to ono mu właściwie zwisa i
                      byle do fajrantu - no chyba, że dziennikarz notujący coś przekręcił,
                      to przepraszam) :(((((((

                      A w ogóle to Pan Prezydent zginął zgodnie z procedurami, procedury
                      są OK, a wszyscy dookoła mają czyste sumienie i nic sobie do
                      zarzucenia ... istna sielanka ... i jeszcze ludność miała "rozrywkę"
                      cały tydzień, wreszcie można było posłuchać orkiestr wojskowych ...
                      nic to, że w repertuarze żałobnym ... :(((
              • trollskog Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:22
                kosher_moher napisał:
                > Zabezpieczenie wizyty głowy państwa, nawet prywatnej prowadzą miejscowe służby.

                Jakoś nie wierzę, żeby prezydent USA przy wizycie np. w Iraku powierzył swoje
                bezpieczeństwo tylko służbom irackim.
                • imie_jaszczomp Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:24
                  >Jakoś nie wierzę, żeby prezydent USA przy wizycie np. w Iraku powierzył swoje
                  bezpieczeństwo tylko służbom irackim.<
                  No ale wiesz, to jednak nie to samo.W Iraku jest wojna, w Rosji raczej nie.
                  • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:38
                    widziales jak wyglada zabezpieczenie wizyty prezydenta USA chocby w
                    Polsce?
                    • ready4freddy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:57
                      3miastowy napisał:

                      > widziales jak wyglada zabezpieczenie wizyty prezydenta USA chocby w
                      > Polsce?

                      niech zgadne: wieze na Okeciu otaczaja marines, a kontrole przejmuje amerykanski
                      kontroler, zeby sprowadzic Air Force One na ziemie? w tym czasie normalne,
                      pasazerskie samoloty kraza sobie w oddali, albo leca gdzies indziej, tak?
                      • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:56
                        prawie sie nie pomyliles:
                        "Commercial or passenger flights were shut down 10 to 20 minutes before
                        Obama's arrival and after his departure, he said. General aviation
                        flights were grounded in a 30-mile radius of the president."
                        • ready4freddy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 26.04.10, 00:41
                          no dobrze, masz racje. przylatuje AFO, zamykaja wszystko, uziemiaja caly ruch i
                          tak dalej. nadal nie odpowiedziales, czy na wiezy siedzi wtedy amerykanski
                          kontroler, to raz, dwa, przyklad wybrales aurat dosc wyjatkowy. zapytam inaczej:
                          czy kiedy Berlusconi dokads leci, na tamtejszej wiezy siedzi wloski kontroler? a
                          jak Sarkozy, to francuski?
                          • 3miastowy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 26.04.10, 07:46
                            zastanow sie moze nad tym, dlaczego przed wizyta Putina zamontowano na
                            lotnisku dodatkowe wyposazenie nawigacyjne. Zastanow sie rowniez nad
                            tym, czy wloskie odpowiedniki sluzb takich jak BOR pozwolilyby
                            wyladowac Berlusconiemu na prowincjonalnym, opuszczonym lotnisku,
                            calkowicie pozbawionym nowoczesnego wyposazenia nawigacyjnego.
                      • 3miastowy tu masz inny przyklad: 25.04.10, 23:58
                        Lufthansa May Sue Over Bush Visit Flight Disruption (Update1)
                        Share Business ExchangeTwitterFacebook| Email | Print | A A A
                        By Claudia Rach and Rainer Buergin

                        Feb. 24 (Bloomberg)
                  • trollskog Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 22:43
                    imie_jaszczomp napisała:
                    > >Jakoś nie wierzę, żeby prezydent USA przy wizycie np. w Iraku powierzył sw
                    > oje
                    > bezpieczeństwo tylko służbom irackim.<
                    > No ale wiesz, to jednak nie to samo.W Iraku jest wojna, w Rosji raczej nie.

                    No to w Wenezueli :) Albo Korei Północnej. I nie sądzę, żeby miejscowe służby
                    dostały czarne skrzynki do zbadania.
                    • ready4freddy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:01
                      trollskog napisał:


                      >
                      > No to w Wenezueli :) Albo Korei Północnej. I nie sądzę, żeby miejscowe służby
                      > dostały czarne skrzynki do zbadania.

                      a) kiedy ostatnio AirForceOne ladowal w Korei Polnocnej?
                      b) zeby uczynic zadosc twoim osobliwym zadaniom, za samolotem
                      rzadowym/prezydenckim na wszelki wypadek powinien leciec wojskowy transportowiec
                      z jednostka specjalna na pokladzie, zeby od razu mogli przejac rejestratory
                      lotu, inaczej zawsze poloza na nich rece "tubylcy", co jest dosc logiczne
                      zreszta, skoro to u nich sie rozbil.
                      • indeed4 Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:39
                        W sprawach organizacyjnych bierze udział kilkuset urzędników i
                        agentów dbających o bezpieczeństwo Baracka Obamy. "Secret Service
                        na pewno od dzisiaj ogląda każdą uliczkę"
                        – powiedział w środę w
                        TVN24 Bartosz Węglarczyk, szef działu zagranicznego GW. Szczególnie
                        ważna jest ochrona miejsc, w których Obama wyjdzie z samochodu, więc
                        wszystkie te lokacje są analizowane. Biorą w tym udział trzy
                        trzydziestoosobowe zespoły, które działają niezależnie od siebie.
                        Służby specjalne zakładają, że prezydent jest przez cały czas
                        zagrożony i mają przygotowany plan działania związany z każdym
                        niebezpieczeństwem.

                        technowinki.onet.pl/artykuly/czy-prezydenci-beda-bezpieczni,1,3210030,artykul.html
                        • ready4freddy Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 26.04.10, 00:35
                          ale czy ktorys z tych urzednikow badz agentow siedzi na wiezy i sprowadza
                          samolot, bo to sugerowal jeden z przedmowcow, i o tym tu mowimy, nie o
                          sprawdzaniu uliczek?
                      • trollskog Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:54
                        ready4freddy napisał:
                        > a) kiedy ostatnio AirForceOne ladowal w Korei Polnocnej?

                        No właśnie :) dobry argument! Najmniejsze ryzyko przy lądowaniu jest wtedy, gdy
                        się nie ląduje. Łebscy ci Amerykanie, że nie wysyłają prezydenta w tereny o
                        podwyższonym ryzyku.

                        > b) zeby uczynic zadosc twoim osobliwym zadaniom, za samolotem
                        > rzadowym/prezydenckim na wszelki wypadek powinien leciec wojskowy transportowie

                        Bez przesady. Nie mam tak ambitnych żądań. (a)Jakiś polski przedstawiciel, który
                        powinien być na miejscu mógłby przejąc nad nimi kontrolę, (b) służby rosyjskie
                        powinny przekazać jak najszybciej skrzynki Polakom i tylko wysłać swoich
                        przedstawicieli, żeby zagwarantować, że Polacy nie dokonają manipulacji na ich
                        niekorzyść.

                        I jeszcze zastrzeżenie, żeby mnie nikt nie zaczął wyzywać: to tylko luźne idee,
                        na razie ciągle jestem otwarty na wszelkie możliwe przyczyny wypadku.
        • bleblecz chłopie trochę realizmu 25.04.10, 21:26
          laczego na wiezy nie bylo polskiego kontrolera lotow???? to jest ruskie wojskowe
          lotnisko, a od kiedy armia rosyjska wpuszcza na swój teren służby państwa z
          którym łączą ją chłodne stosunki?? To że pozwalają nam tam lądować, to była
          grzeczność z ich strony.
        • polpol1975 Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:34
          rozumiem ze gdyby ktos chcial sexu to powinny byc polskie panienki ??
        • zgryzliwy1 Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:49
          3miastowy napisał:


          > Dlaczego na wiezy nie bylo polskiego kontrolera lotow?

          glupis, czy o droge pytasz ?
          a moze w twojej piaskownicy sa takie standardy ?

          > Jak to mozliwe, ze na lotnisku, na ktory
          > mial ladowac Prezydent nie dzialalo oswietlenie pasa?

          ty oczywiscie wiesz, ze nie dzialalo
          zreszta o 9 rano bylo im potrzebne jak ...... :-(
    • zozo00 Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 20:41
      Czlowieku jestes idiota czy tylko chcesz za idiote uchodzic????
    • peppers01 Hipotezy 25.04.10, 20:52
      Oto moje osobiste hipotezy dotyczące przyczyny tragicznych wydarzeń
      w Smoleńsku dnia 10.04.2010

      Pierwsza: Była to katastrofa w wąskim tego słowa znaczeniu.
      Spowodowana czynnikiem ludzkim, technicznym, proceduralnym. Lub też
      ich kombinacją. Osobiście uważam, że jest to wersja najbardziej
      prawdopodobna.

      Druga: Był to zamach terrorystyczny. Samolot ze świętej pamięci
      prezydentem RP Panem Lechem Kaczyńskim oraz najważniejszymi
      generałami na pokładzie stanowił bardzo łatwy i atrakcyjny cel dla
      terrorystów. Uważam jednak, że jeśli za katastrofą naszego Tu154
      mieliby stać terroryści już dawno, jak to mają w zwyczaju, by się do
      tego czynu przyznali.

      Trzecia: Był to sabotaż ze strony bliżej nie sprecyzowanych osób
      dążących do destabilizacji sytuacji wewnętrznej kraju. Osobiście
      wydaje mi się to bardzo mało prawdopodobne. Jednakże w przypadku
      śmierci Prezydenta oraz najważniejszych generałów żadnej hipotezy,
      choćby najbardziej abstrakcyjnej lekceważyć nie można.

      Czwarta: Była to akcja zaplanowana przez Rosyjskie Służby Specjalne.
      Znowu wydaje mi się to bardzo mało prawdopodobne. To byłoby zbyt
      proste i banalne. Poza tym przeciwko tej hipotezie świadczy moim
      zdaniem ten nieszczęsny film z (rzekomo) miejsca katastrofy
      nakręcony przez przypadkowego świadka. (www.dailymotion.com
      użytkownik: Underek) Rosyjskie służby specjalne nie popełniają
      błędów. A już na pewno kardynalnych błędów. Skoro w sieci krąży film
      na podstawie którego można podejrzewać, że obecni na miejscu
      zdarzenia Rosjanie użyli broni to znaczy, że na 100% jej nie użyli.
      Gdyby miało być inaczej rzekomy autor tego nagrania prawdopodobnie
      już dawno by nie żył zaś ono samo nigdy nie ujrzałoby światła
      dziennego. Oczywiście otwartym pozostaje pytanie kto i po co
      umieścił te film w sieci oraz na ile można wycenić jego
      autentyczność.

      Piąta: Była to akcja zaplanowana przez wywiad jakiegoś innego
      kraju.

      Wszyscy wiemy jak świętej pamięci Lech Kaczyński angażował się w
      szeroko pojęte sprawy wschodu. Jak co i rusz jeździł do Gruzji.
      Komuś mogło się to wyraźnie nie podobać. Pamiętacie jak kilkanaście
      miesięcy temu ktoś ostrzelał prezydencką kolumnę na Gruzińskim
      pograniczu? Wówczas wszyscy (łącznie ze mną) śmieli się tego jak to
      określano `niby-zamachu`. Być może jednak dziś warto do tej sprawy
      powrócić. Ponownie się jej przyjrzeć. Co więcej w niedawno
      wyemitowanym w Gruzińskiej TV fikcyjnym reportażu obrazującym
      kolejny najazd Rosjan na tenże kraj świętej pamięci Prezydent Lech
      Kaczyński został (według przedstawionego scenariusza) uśmiercony w
      wypadku lotniczym. Prawdopodobnie był to jedynie przypadek jednakże
      w zaistniałych okolicznościach wszystkie wątpliwości muszą zostać
      bardzo dokładnie sprawdzone. I wyjaśnione.

      Jeśli chodzi o dostępne w sieci filmiki obrazujące pierwsze chwile
      po katastrofie naszego samolotu coraz bardziej zaczyna intrygować
      mnie ten nagrany przez Polskiego dziennikarza. Jakimś trafem
      dziennikarz ten wpada prosto na czarną skrzynkę rozbitego Tu154.
      Oczywiście mógł to być jedynie przypadek. Za dużo jednak w tym
      wszystkim przypadkowości.
      • imie_jaszczomp Re: Hipotezy 25.04.10, 20:57
        Ciekawe te Twoje hipotezy,ale wydaje mi sie,ze od drugiej wzwyz sa malo
        prawdopodobne, bo nie wiadomo bylo do ostatniej chwili(BOR dostal liste dopiero
        na dzien przed wyjazdem),wiec trudno byloby zaplanowac taka duza akcje na kolanie.
        • absurdello Ciekawa sprawa z tą listą, BOR dowiaduje się jako 26.04.10, 02:41
          ostatni ????? A tu ....


          Lista krążyła od kilku dni ...


          • koham.mihnika.copyright przeciez jeszcze dzien przed wylotem zmieniali 26.04.10, 07:40
            ludzi, jaro tam, wanna tu, dyrektor muzeum won, rodziny katynskie jada. Dyrektor
            na wlasna reke skresla dwoje innych, zeby wiecej rodzin....
            Qrwa mac, kto w tym bajzlu rzadzi? kto wczesniej wstanie?
            Jaki prezydent, taka kancelaria. Jaka kancelaria, taki porzadek.
            To sie nazywa polska fantazja, to jest polska umiejetnosc improwizowania. W tym
            kraju nic nie moze byc normalne. U nas od akcji do akcji, od pogrzebu do pogrzebu.

            Motylem jestem, auuuu... [Zdislawa Sosnicka jej bylo?]
      • kosher_moher Re: Hipotezy 25.04.10, 21:09
        peppers01 napisał:

        > Wszyscy wiemy jak świętej pamięci Lech Kaczyński angażował się w
        > szeroko pojęte sprawy wschodu. Jak co i rusz jeździł do Gruzji.

        no właśnie jakoś nei bardzo przypomnieć sobie mogę jakieś elementy szerszej
        polityki wschodniej pana prezydenta. wiem, że paru zakaukaskich watażków
        dostało, ku rozpaczy miejscowej opozycji jakieś medale. wiem też, że bywał u
        prezydenta Gruzji na dziwnych wycieczkach, w których głowa państwa nie ma prawa
        brać udziału. wiem, że się za Gruzinami wstawił, kiedy najechali ich Rosjanie
        (co sobie Gruzini do pewnego stopnia zafundowali) i chwała mu za to.
        Ale stwierdzenie, że wszyscy wiemy o jego zaangażowaniu w sprawy wschodnie jest
        oim zdaniem mocno przesadzone.


        > Jeśli chodzi o dostępne w sieci filmiki obrazujące pierwsze chwile
        > po katastrofie naszego samolotu coraz bardziej zaczyna intrygować
        > mnie ten nagrany przez Polskiego dziennikarza. Jakimś trafem
        > dziennikarz ten wpada prosto na czarną skrzynkę rozbitego Tu154.
        > Oczywiście mógł to być jedynie przypadek. Za dużo jednak w tym
        > wszystkim przypadkowości.

        to znaczy jaka jeszcze przypadkowość oprócz tego filmu, na którym widać
        rejestrator lotu?
      • karol_7 Re: Hipotezy 25.04.10, 21:27
        peppers01 napisał:

        > Oto moje osobiste hipotezy dotyczące przyczyny tragicznych
        wydarzeń
        > w Smoleńsku dnia 10.04.2010
        >
        > Pierwsza: Była to katastrofa w wąskim tego słowa


        itd

        same głupoty. Skąd takie głąby się tu biuorą?
      • trollskog Re: Hipotezy 25.04.10, 23:31
        Dobra tajna operacja służb specjalnych to taka, której nie da się odróżnić od
        przypadku. A jeśli nie da się odróżnić, to (jakkolwiek by nie było), trzeba
        przyjąć przynajmniej oficjalnie, że to był przypadek.

        To taka ogólna uwaga, a co do hipotez to ja bym dodał jeszcze jedną, o której
        nikt nie wspomina. Mianowicie ktoś mógł tylko zwiększyć ryzyko lotu,
        niekoniecznie uważając, że tu i teraz coś się musi wydarzyć. Albo też tego
        ryzyka nie zmniejszyć, choć było to możliwe.

        Czy byłoby to tylko zaniedbanie, czy jakaś celowość - bez większej ilości danych
        wolę nie spekulować.

        Trzeba jednak przyznać, że władze i służby Polski i Rosji tylko częsciowo
        starają się działać tak, by nie tworzyć pola do spekulacji. Niezbędne minimum
        jest zapewnione, ale czy w tej sprawie powinno się byc minimalistą?
      • voiceinthedesert Amen! 25.04.10, 23:51
        Amen!
      • koham.mihnika.copyright rasowy dziennikarz to by te skrzynke 26.04.10, 07:49
        wsadzil w kieszen i wywiozl.
        no chyba, ze juz Rosjanie znalezli, albo podrzucili i kazali filmowac.
        teorie poza pierwsza sa do bani.
        Jak widac, cmentarze sa pelne niezastapionych ludzi.
        A zycie toczy sie dalej. Czy gdyby Kaczynski nie zginal, zmieniloby to nasza
        gospodarke, polityke, uklady, sojusze?
        Nie.
        Jacy terrorysci, i po co? Wywiady innych krajow? W jakim celu i kto? Przeciez
        prezydent kochal Ameryke i Izrael, pochodzil z Rosji, nie mial nic do Ukraincow.
        Chyba, ze go Gwardia Szwajcarska zaatakowala?
        Halabardami.
        Tak, to z pewnoscia Szwajcarzy.
    • pakulec wszyscy pamiętamy jaki był Lech Kaczyński 25.04.10, 20:56
      był to człowiek niezwykle czuły na punkcie swojej władzy i
      małostkowy i mściwy jeżeli ktoś smiał mu się przeciwstawić. BoR mógł
      wszystko przygotować - a prezydent mógł dla swojego kaprysu wszystko
      zmienić - tak samo jak to zrobił w Gruzji, gdy nie patrząc na
      procedury ochrony urządził sobie safari w tereny przyfrontowe
      • konbar POgrzebali Prezydenta teraz POra na POlske! 25.04.10, 21:17
        • pakulec tak, Polska wreszcie odżyje 25.04.10, 21:21
          chory członek amputowano i pacjent wraca do zdrowia
          • konbar Re: tak, Polska wreszcie odżyje 25.04.10, 21:26
            pakulec napisał:

            > chory członek amputowano i pacjent wraca do zdrowia

            Jo cheba wziunem i luzelem zlej polscyzny!
            Jo ciebie bardzo pszepraszam.Tys wziun i
            na lopak mnie zrozumiol.
            Tero winno byc lepi.Tak to wezniesz i srozumiesz.
            bede cekol jakies pinc minut.Wes i potfierc!
            • pakulec możesz teraz to zatańczyć 25.04.10, 21:30
              będzie to tak samo głupie ale nie zasmieci forum
        • kralik111 Re: POgrzebali Prezydenta teraz POra na POlske! 26.04.10, 00:01
          A moze to jednak prezydent pogrzebal siebie wraz z 95 ludzmi?
      • 3miastowy lot do Tibilisi - wersja Klicha z 28.10.2008 25.04.10, 21:21
        co w sprawie pamietnego lotu do Tibilisi mial do powiedzenia minister
        Klich w swoim wystapieniu sejmowym 28.10.2008
        "Przed startem z Symferopola, około godz. 15.30 czasu warszawskiego,
        dowódca 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego odebrał
        telefon od pana Macieja Łopińskiego szefa Gabinetu Prezydenta
        Rzeczypospolitej Polskiej, który przekazał polecenie prezydenta
        Rzeczypospolitej Polskiej dotyczące zmiany planowanej trasy dalszego
        lotu i realizacji lotu do Tbilisi. W tej sprawie z dowódcą pułku
        rozmawiał również osobiście prezydent Rzeczypospolitej Polskiej.
        Dowódca pułku przyjął polecenie prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej
        do realizacji, zwracając równocześnie uwagę na bardzo duże zagrożenie
        bezpieczeństwa lotu oraz brak wymaganych zgód dyplomatycznych
        zezwalających na jego wykonanie. Następnie polecił przygotować i
        wysłać wystąpienie o dodatkowe zgody dyplomatyczne. Odbyła się także
        rozmowa kpt. pil. Grzegorza Pietruczuka z osobami towarzyszącymi
        prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, jak i z nim osobiście.
        (...) Pilota informowano o braku pokrycia radarowego obszaru Gruzji.
        Na podtrzymanie decyzji o realizacji lotu, zgodnie z uprzednio
        założonym planem, do którego kpt. pil. Grzegorz Pietruczuk był
        przygotowany, miało wpływ wiele innych czynników (...)Dowódca załogi
        konsultował się również z szefami ochrony prezydenta Rzeczypospolitej
        Polskiej i prezydenta Ukrainy, którzy nie posiadali potwierdzonych
        informacji odnośnie do bezpieczeństwa na lotnisku w Tbilisi.
        (...)Biorąc to pod uwagę i mając na względzie rangę i ilość
        przewożonych pasażerów, dowódca załogi nie mógł postąpić inaczej. W
        konsekwencji, po akceptacji przez pana prezydenta Rzeczypospolitej
        Polskiej, przekazanej dowódcy załogi za pośrednictwem oficera BOR,
        lot został zrealizowany zgodnie z pierwotnym planem, tzn. do Ganji."


    • mirage72 Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 20:57
      Czy z komorek w samolocie byly jakies SMSy lub rozmowy do kraju? Czy
      to tez sprawdzono? No, bo jak krazyli 4 razy dookola lotniska to
      musieli miec juz jakis problem. Czy moze telefony nie dzialaly?
      • kosher_moher Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:10
        mirage72 napisała:

        > Czy z komorek w samolocie byly jakies SMSy lub rozmowy do kraju? Czy
        > to tez sprawdzono? No, bo jak krazyli 4 razy dookola lotniska to
        > musieli miec juz jakis problem. Czy moze telefony nie dzialaly?

        1. nie krążyli 4 razy.
        2. L dzwonił do J o 8.20
        3. Rosjanie nie wyłączyli BTSów w rejonie lotniska.
      • voiceinthedesert Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:42
        Dokładnie. Zgadzam się absolutnie. Naród nie wie nic! A naród ma
        prawo wiedzieć! Były napewno rozmowy komórkowe podczas krążenia!
        Chcemy je usłyszeć
    • konbar Re: Bracia Klamczynsy, Kain i Abel 25.04.10, 21:22
      I co ci jeszcze lekarz naopowiadal?
    • tadjan Re: Bracia Klamczynsy, Kain i Abel 25.04.10, 21:30
      hetmanwiechu napisał:

      > niezly burdel nam ci braci narobili. Faktem jest ze Kain zabij
      Abla, proponuje
      > wiec przesluchac Jarusia czy nie maczal w tej aferze swych palcow.
      -------------------------
      Wiesz co? Ty możesz mieć rację....tyle lat na kolanach lustrzanemu
      siedział i zarządzał, to może wreszcie potrzebował posadzić dupę
      bezpośrednio na atłasie. No i ta bratowa czarownica. Same przeszkody.
      To może być prawdopodobne.
      • fly7181 Wyznawcy sekty Rydzyka sugerują,że to jego ... 25.04.10, 21:43
        sprawka...
    • kwolana Lista pasażerów - zależy od premiera! 25.04.10, 21:48
      owszem, najpierw kancelaria prezydenta sporządza listę kto ma lecieć.

      ALE! ta lista idzie do kancelarii premiera, i to tam jest podejmowana decyzja
      kto z tej listy poleci z kim, czym oraz kiedy. kancelaria PREMIERA mogła
      (powinna) listę prezydenta rozbić na kilka samolotów.

      WYBORCZO myśl zanim napiszesz kolejne kłamstwo!
      • imie_jaszczomp Re: Lista pasażerów - zależy od premiera! 25.04.10, 22:04
        >kancelaria PREMIERA mogła (powinna) listę prezydenta rozbić na kilka samolotów.<
        No patrz, a rozbil sie jeden.Kancelaria premiera zadzialala z opoznieniem?
        • koham.mihnika.copyright powinni leciec jak paciorki od rozanca, w kaczym 26.04.10, 07:54
          kluczu.
    • pampuh H, to w sumie co ten BOR robi ??? 25.04.10, 21:53
      Z pozoru chroni prezydenta, ale z wypowiedzi wynika....ze nie robi tak
      naprawde nic. To co ten glupek- general wyliczy, ze tego BOR nie
      robi, to wlasnie jest ochrona prazydenta.
      • jkal wypadek idealnie pasuje do POlityki Klicha 25.04.10, 21:59
        zmierzającej do całkowitego rozpadu naszej armii. Pytanie POzostje czy to na zlecenie ciecia Grasia.
      • tadjan Re: H, to w sumie co ten BOR robi ??? 25.04.10, 22:35
        pampuh napisał:

        > Z pozoru chroni prezydenta, ale z wypowiedzi wynika....ze nie robi
        tak
        > naprawde nic. To co ten glupek- general wyliczy, ze tego BOR nie
        > robi, to wlasnie jest ochrona prazydenta.
        ------------------------
        Tyle samo co BBN ze Szczygłem na czele, wsadził dupę do samolotu i
        pojechał na wycieczkę....... ot i cała praca.
        • ready4freddy Re: H, to w sumie co ten BOR robi ??? 25.04.10, 23:11
          a propos wycieczki: przypomnialo mi sie, ze ja tego Tu154 widzialem pare lat
          temu, cztery dokladnie, jakesmy tu olimpiade zimowa mieli. akurat skads
          przylecialem, i troche nas w samolocie trzymali, bo straszny byl ruch. widzialem
          ten nasz bialo-czerwony aeroplan, ale tez i inne, miedzy innymi ogromnego
          Airbusa z Niemiec, takiego oficjalnego. i tak sobie mysle: gdybysmy mieli
          takiego A340, czy 747, to teraz by chyba trzeba od nowa cale panstwo
          organizowac, bo by sie pewnie pol Sejmu i pol Senatu na taka "wycieczke"
          zalapalo...
      • voiceinthedesert Re: H, to w sumie co ten BOR robi ??? 25.04.10, 23:49
        Powtarzam, naczelny gen. BOR'u musi udowodnić narodowi, czy pilot
        miał do dyspozycji mapę do lądowania, przysłaną z Rosji, czy nie! To
        jest bezpośrednia funkcja BOR'u, przed lotem! Jaka data była na tej
        mapie? Czy jest kopia? I też, czy stan alkoholu we krwi załogi był
        sprawdzony, po wypadku! To przecież czyni każdy odpowiedzialny kraj!
        I to też jest odpowiedzialność BOR'u, by nikt podpity nie prowadził
        samolotu prezydenckiego. Ja nie posądzam, ale powtarzam, dopóki te
        rzeczy nie będą sprawdzone, naród będzie traktowany jak Osioł, nie
        jak Polska, pełna godności!
    • piegrza Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 21:58
      porque napisał:

      > W przyszlosci niech zastanowia sie jeden raz wiecej zanim wysla
      rzadowa
      > delegacje na terytorium Rosji. Historia niczego ich nie nauczyla.
      ********* TE, SPISKOWIEC.
    • pampuh Umywanie rak i zarzucanie klamstwa innym 25.04.10, 22:02
      Typowe polskie techniki obronne.
      Szczesciem jest nie mieszkac w tym kraju.
    • soldadura104 kto zrobił zamach : BORem rządzi Klich 25.04.10, 22:45
      Bor nie robi listy delegacji ale ma wysłać ją tak aby nie zginęli wszyscy
      dowódcy chyba że ABW chciało zrobić czystkę w wojsku
      • indeed4 BOR podlega MSWiA 25.04.10, 22:58
        a nie MON.
    • hetmanwiechu przesluchac Kain'a Klamczynskiego 25.04.10, 23:12
      pseudonim JK, ciekawe o czym rozmwial przez telfon ze swoim bratem chwile
      przed katastrofa. W Biblii jest bialo na czarnym, Kain zabil Abla.
    • gintrowa BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zarzu... 25.04.10, 23:33
      pan Jacek Maziarski również wystawił piękną laurkę załodze samolotu,
      przeczytajcie!!!
      www.kppis.pl/opinie,292.html
      • kzet69 Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 26.04.10, 02:06
        a co to za gnida ten Maziarski? bo nie kojarzę?
    • voiceinthedesert Ktoś jest winien, do cholery! 25.04.10, 23:37
      BOR jest niewinien. Ale kto jest winien? Samolot leciał 50 metrów za
      nisko. Kto jest winien? Czy BOR sprawdzil już stan altimetrów. Jeśli
      tak, to dlaczego ge. Janicki nie wspomniał o tym kluczowym fakcie?
      Kto odradził Prezydentowi Kaczyńskiemu jazdę pociągiem, na którą się
      przecież zobowiazał z wdowami ofiar Katynia? Pan gen. nie
      dostarczył tej informacji! A kto jest winien? Kto ma ją narodowi
      dostarczyć? Samolot rozbił sie 10 minut przed syreną lotniska w
      Sewierny. Kto jest winien? Kto odpowiada za to? A jakie kwalifikacje
      miał pilot? Kto sprawdził ile miał godzin lotu? A gdzie jest mapa
      przysłana przez Rosję dla pilota, przed wszczęciem lotu, opisująca
      wysokość lądowania? Pan gen. musi dowiedzieć się, czy pilot miał ta
      mapę przed sobą, czego prawo przecież wymaga. A jak nie Pan, to kto?
      Przecież naród to nie osioł! Naród ma prawo wiedzieć!
      Wiedzieć wszystko! Nie rozumiem! Ktoś musi być winien, gdy ginie
      96 osób, przywódców narodu!
      • koronkowy.1 Re: Ktoś jest winien, do cholery! 26.04.10, 00:00
        Moja teoria mowi, ze Ił ktory miał lądowac 15min
        przed naszym salolotem i rzekomo posluchal wiezy i
        odlecial na inne lotnisko, choc faktycznie chyba nie posluchal bo
        probowal jednak ladowac, bo w szystkie media
        opisaly juz jego trudne podejscie do ladowania i
        nasi dziennikarze rowniez..ze wcale nie odlecial na inne lotnisko.
        Mysle, ze
        nie odlecial tylko probowal ladowac ponownie i
        finalnie we mgle ladowaly dwa samoloty. Na nic,
        jesli nawet nasz samolot mial radar.. co ma zrobic
        pilot jesli ktos leci na niego, albo laduje nad
        nim. To tlumaczy, czemu pilot idealnie podchodzil
        do ladowania i nagle zrobil duzo za szybkie
        zejscie w dol..Potem juz nie zdarzyl podniesc
        samolotu. Ulamek sekundy, chwila nieuwagi.
        Namieszala wieza.. i tyle.. i stad panika, sprzecznosci..
        Teraz kiedy
        podano, ze wypadek zdarzyl sie 10-15 minut
        wczesniej niz podano wyjsciowo to pasuje jeszcze
        bardziej idealnie.. Dokladnie wtedy ladowal tam
        Ił..
        • ready4freddy Re: Ktoś jest winien, do cholery! 26.04.10, 00:14
          z tych wszystkich teorii ta akurat brzmi dosc sensownie. nie wiem, czy ma sens,
          ale brzmi dosc prawdopodobnie.
          • kzet69 Re: Ktoś jest winien, do cholery! 26.04.10, 02:11
            nie wiem, czy ma sens,

            nie ma sensu, Tu-154 był wyposażony w TCAS
            • lucjia Re: Ktoś jest winien, do cholery! 26.04.10, 07:52
              . TCAS jest w stanie odczytać jedynie sygnał generowany przez transponder
              pracujący w modzie A/C lub modzie S. Jest więc bezużyteczny wobec samolotów nie
              wyposażonych w transponder lub posiadających transponder pracujący jedynie w
              modzie A. Jednakże - w ograniczonym zakresie - jest w stanie współpracować z
              transponderem modu A/C z wyłączonym modem C. W takim wypadku wygenerowane
              zostanie jedynie ostrzeżenie o ruchu (TA) bez informacji o względnej wysokości
              statków powietrznych.


              Gdy niebezpieczeństwo kolizji zostanie wykryte (poprzez obliczenie czasu kiedy
              oba samoloty znajdą się najbliżej CPA, ang. Closest Point of Approach) TCAS
              najpierw ostrzeże pilotów (TA). Jeśli niebezpieczeństwo nie zostanie zażegnane -
              wyda polecenie zmiany wysokości albo ograniczenia aktualnej prędkości pionowej
              (RA). Zostanie ono wydane maksymalnie na 35 sekund przed CPA.
        • 3miastowy Re: Ktoś jest winien, do cholery! 26.04.10, 00:15
          "- W odległości 1,5 km zespół kontrolerów lotu odkrył, że załoga
          zwiększyła prędkość schodzenia, a samolot zaczął schodzić zbyt nisko -
          mówi gen. Aleszin. - Kierownik kontroli lotów dał polecenie przejścia
          do lotu poziomego, a kiedy załoga go nie wypełniła kilkakrotnie wezwał
          do skierowania się na pas awaryjny."
        • awatar_sm Skąd masz info o tym IŁ, jakiego typu ? 26.04.10, 00:17
          tego jeszcze nie wiedziałem, podaj źródło jak możesz
          • ready4freddy Re: Skąd masz info o tym IŁ, jakiego typu ? 26.04.10, 00:39
            zaraz, jestes tu glownym spamerem i roznosicielem teorii spiskowych, a nie
            slyszales podawanej od samego poczatku wiadomosci, ze przed naszym samolotem
            mial ladowac wojskowy Il-76, "wynurzyl sie z mgly" tuz nad lotniskiem, i zaraz
            poderwal w gore, zeby poleciec z powrotem? moze zacznij czytac tez te oficjalne
            wiadomosci, zeby je potem lepiej dementowac.
            • awatar_sm Re: Skąd masz info o tym IŁ, jakiego typu ? 26.04.10, 00:55
              Ja zbieram info z artykułów, z wywiadów, nie ze słuchu
          • koronkowy.1 Re: Skąd masz info o tym IŁ, jakiego typu ? 26.04.10, 00:56
            probuje kogos zainteresowac taka teoria od tygodnia..
            wreszczie... zaczeli i to brac pod uwage..

            1.Samolot Ił-76 krążył długo nad lotniskiem jakby na coś czekał.
            2.Wyjaśnia to "dlaczego kontrolerzy lotów uciekali co sił i milicja
            ich ledwo złapała. W takiej sytuacji doskonale bowiem wiedzieli, co
            się stało i jaki był zakres winy Rosjan" (Ksymenes)
            3.tehta wskazał na film: www.youtube.com/watch?v=UZIwqH--HHM
            z wypowiedzią Pana Wiśniewskiego. Mówi on, że w czasie jego pobytu w
            hotelu kamera stała na oknie i pracowała cały czas od chwili
            wylądowania pierwszego samolotu, zakładam że chodzi o Jak-40. Przez
            ten czas nie słyszał by inny samolot podchodził do lądowania, a
            wiemy że Ił-76 próbował lądować. Można to wytłumaczyć w ten sposób,
            że samoloty były bardzo blisko siebie przez co odgłos ich silników
            zlewał się. Jeżeli moja hipoteza jest prawdziwa to przelot samolotu
            Ił-76 nad lotniskiem powinien nastąpić prawie jednocześnie z
            katastrofą.
            4."Pan Wiśniewski wspominał (...) w swej pierwszej relacji o dziwnym
            dźwięku silników. Więc może był to odgłos dwóch samolotów"
            (kolejowy).
            5.Z innych relacji Pana Wiśniewskiego, który był w hotelu, wiemy, że
            słyszał on odgłos wybuchu lub uderzenia. Nie znam takich relacji od
            dziennikarzy, którzy byli na lotnisku. Może nie słyszeli wybuchu
            ponieważ właśnie przelatywał Ił-76? Stąd też Pan Wiśniewski był
            pierwszy na miejscu katastrofy, a przecież z lotniska jest tam
            całkiem blisko. Sądzę, że osoby na lotnisku nic nie wiedziały o
            katastrofie, bo jej nie słyszały, do czasu włączenia syren

            tommy.lee.salon24.pl/174185,il-76-i-godzina-katastrofy-w-smolensku

            sarthran8.salon24.pl/174488,jak-to-sobie-il-76-nad-smolenskiem-fruwal

            tommy.lee.salon24.pl/174472,il-76-drugie-podejscie
            • awatar_sm Relacja Wiśniewskiego poszła w TV tylko raz 26.04.10, 01:09
              na żywo, później były tylko okrojone wersje
              Dziwny dźwięk pracy silników nie został później uściślony, co znaczy
              dziwność. Z samolotem też działy się dziwne rzeczy.
              Ale w pierwszej relacji Wiśniewski mówił o dwóch wybuchach i dwóch
              niewielkich pożarach ( tak pamiętam ).
            • awatar_sm Re: Skąd masz info o tym IŁ, jakiego typu ? 26.04.10, 01:31
              Na tym filmie z TVP1 dr z UJ zupełne brednie gadał o 300 razy większej
              energii uderzenia TU154 z prędkością 300km od uderzenia samochodu w
              ścianę z prędkością 150km. Ta wypowiedź potwierdzająca, że nikt nie
              mógł przeżyć jest bzdurna - nie twierdzę, że ktoś mógł.
              • kzet69 Re: Skąd masz info o tym IŁ, jakiego typu ? 26.04.10, 02:16
                porównaj sobie masę samochodu i samolotu i będziesz miał odpowiedź
                dorniu a potem wróć do podstawówki na podstawowy kurs fizyki
              • absurdello Ano policzmy energie kinetyczne w obu przypadkach 26.04.10, 02:30
                Masa samolotu przy lądowaniu (dla TU156 musi być mniejsza niż 80 ton)

                Przyjmijmy m1=70000 kg V1=300km/h -> V1=83,33 m/s

                EK1=m1*V1*V1*0.5=243036111,5 J

                Masa samochodu m2=1000 kg V2=150 km/h -> 41.66 m/s

                EK2=m2*V2*V2*0.5=868055,55 J

                EK1/EK2=279,977 ~ 300

                Dalej twierdzisz, że dr z UJ zupełne brednie gadał ???

                A przeliczając pierwszą energię na równoważnik trotylowy,
                przyjmując, że wybuch 1kg trotylu daje 3900000 J energii,
                to energia kinetyczna samolotu, która obróciła się w energię
                niszczącą samolot, jest równoważna wybuchowi:

                TNT=EK1/EwTNT=243055361,11 J/3900000 J/kg=62,32 kg TNT

                a 62 kg TNT, to trochę większy ładunek niż taka mała bomba lotnicza


                EwTNT energia wybuchu 1kg TNT, za

                Wikipedia-trotyl

                inne porównanie, wg artykułu:

                Zamachy w
                metrze moskiewskim


                ładunki użyte w zamachu oceniono (sumarycznie) na ok. 3 kg trotylu,
                a tu masz energię 20 razy większą, więc małe szanse by były by ktoś
                w tych samolotach przeżył i czemu wyglądają one jakby po nich ciężki
                walec przejechał :((
                • absurdello Tam miało być TU154M a nie TU156 26.04.10, 02:53
                  przepraszam :)
        • koham.mihnika.copyright w takim razie wywiad NATO powinien o tym wiedziec 26.04.10, 08:11
          powiedza, nie powiedza, powiedza, nie powiedza.....
          • koham.mihnika.copyright to w koncu wyladowal, czy odlecial? 26.04.10, 08:13
            co na to polscy swiadkowie obecni na lotnisku? slyszeli jedna, czy dwie maszyny?
            Zaloga polskiego jaka, rzekomo komunikujaca sie z tutka?
            • koronkowy.1 Re: to w koncu wyladowal, czy odlecial? 26.04.10, 09:48
              oni widzieli ladujacego Ił'a.. a raczej widzieli, ze Ił wyszedł z
              chmur bujneło go, az prawie dotknal skrzydlem do pasa.. Moze to nie
              byl problem z ladowaniem, ale wlasnie problem po zbyt bliskim
              minieciu sie dwoch smolotow.. nasz odbil od pasa lecac za nisko,
              rozbil sie, a tamten wlasnie mial problem z podejsciem na pas.
              Slyszeli wiec tez Iła..bo byl tuz nad nimi i przez to mogli nie
              slyszec nawet wybuchu.. Swiadkowie mowili o dziwnej pracy
              silnikow..Wiec moze to byly silniki dwoch samolotow, ktorych nie
              widzieli we mgle.
    • kralik111 Re: BOR ws. katastrofy: Nie mamy sobie nic do zar 25.04.10, 23:54
      porque napisał:

      > W przyszlosci niech zastanowia sie jeden raz wiecej zanim wysla rzadowa
      > delegacje na terytorium Rosji. Historia niczego ich nie nauczyla.

      To nie byla rzadowa delegacja.
      Historia po Gruzji niczego ich nie nauczyla i 96 osob stracilo zycie.
      Pytanie tylko, kto niczego nie nauczyl sie po Gruzji?
    • awatar_sm Teoria nie tylko spiskowa I 26.04.10, 00:00
      Czy Polscy piloci to idioci ?
      W mediach polskich i rosyjskich o pilotach :
      nie znają języków, nie znają liczb po rosyjsku - Rosjanin mówi piat'-
      to sr.ać ?, nie znają terenu lądowiska pomimo że lądowali tam trzy
      (3) dni temu, nie korzystają z systemów lotniska, nie korzystają z
      systemów pokładowych, podejmują lądowanie wbrew procedurom - w
      kakofonii dźwięków alarmowych - w lasach, setki metrów od pasa
      startowego,
      - zaraz po starcie wyłączają systemy bezpiecznego lądowania i
      systemy wczesnego ostrzegania,
      - w czasie lotu kierują się poleceniami Prezydenta, Premiera nie,
      który co chwilę wsadza łeb do kabiny pilotów po coś - takie
      zachowanie pilotów i Prezydenta obwieszczają codziennie w różnych
      mediach dyżurni dziennikarze, dyżurni mędrcy krajowi, były
      Prezydent, obecnie mędrzec Europy Pan Wałęsa oraz były Premier Pan
      Miller
      - przed lądowaniem pilot wychyla łeb z kokpitu żeby dojrzeć pasa a
      jak nie dojrzy to i tak ląduje na czuja
      • absurdello Ani chybi pilotowi, jak wyglądał przez okno, 26.04.10, 02:57
        wraża mucha w oko wleciała ... bo innaczej się nie da tego wyjaśnić
        :((
    • awatar_sm Teoria nie tylko spiskowa II 26.04.10, 00:01
      Kilka pytań wokół katastrofy (prasa amerykańska, włoska, rumuńska):
      - jak zablokowano stery, drogą radiową, parametrycznie, EMP ?,
      - czy piloci rozpoczęli zrzut paliwa, wiedząc, że lądują awaryjnie?,
      - czemu wymieniano/naprawiano oświetlenie pasa startowego przed
      późniejszym lądowaniem samolotu z Putinem,
      - czemu z lotniska usunięto sprzęt nawigacyjny instalowany na
      przylot Putina i Tuska trzy dni wcześniej,
      - dlaczego kontroler z wieży lotniska proponował lot prezydenckiego
      Tu-154 do Mińska lub Moskwy ? - Rosja i Białoruś mają kilka innych
      lotnisk, głównie wojskowych, położonych znacznie bliżej Smoleńska,
      jak Wiaźma lub Witebsk,
      - dlaczego kontroler nie zamknął lotniska, skoro twierdził później,
      że lądowanie było niemożliwe ?
      - dlaczego kontroler z wieży lotniska podał, że samolot podchodził
      cztery (4) razy do lądowania podczas gdy podszedł do próby tylko raz,
      - czy prawdą jest, że w bazie wojskowej w obrębie lotniska
      wojskowego pod Smoleńskiem jest zainstalowana elektromagnetyczna
      (EMP) broń wszech czasów o nazwie "Nika" (Nike) - z takiej broni
      można na jakiś czas wyłączyć wszystkie systemy na pokładzie samolotu
      bez śladu sabotażu - taką bronią Rosja dysponuje od 2008 roku.
      - czemu na lotnisku nie było karetki pogotowia i czemu obsługa
      lotniska nie wezwała karetek po katastrofie, przecież są procedury,
      zawsze zakłada się, że są ranni,
      - dlaczego po katastrofie milicja i FSB rekwirowała aparaty,
      kamery, kasety, a nie zabezpieczyła terenu przed gapiami,
      dziennikarzami, złodziejami ?
      • absurdello Możliwe odpowiedzi ... 26.04.10, 03:26
        - jak zablokowano stery, drogą radiową, parametrycznie, EMP ?,

        Blokada sterów jest bez sensu, bo łatwo to wykryć na zapisach
        rejestratora parametrów lotu (FDR) a i na zapisie rozmów pilotów by
        coś było, że im np, nagle samolot przestał reagować na stery. To by
        było zbyt grubymi nićmi szyte.

        - czy piloci rozpoczęli zrzut paliwa, wiedząc, że lądują awaryjnie?,

        Tego nie wiemy, pytanie za to ile tego paliwa mieli po doleceniu do
        Smoleńska i czy starcvzyło by go na dolecenie np. do Witebska.

        - czemu wymieniano/naprawiano oświetlenie pasa startowego przed
        późniejszym lądowaniem samolotu z Putinem,

        Pewnie z tego samego powodu co malowało się trawę na zielono jak
        wizytacja była, a poza tym ktoś się bał, że go za d... wezmą, za
        bałagan na lotnisku.

        - czemu z lotniska usunięto sprzęt nawigacyjny instalowany na
        przylot Putina i Tuska trzy dni wcześniej,

        Bo i tak by się na nic nie przydał, jako niekompatybilny z tym co
        Tupolew prezydencki miał na pokładzie.


        - dlaczego kontroler z wieży lotniska proponował lot prezydenckiego
        Tu-154 do Mińska lub Moskwy ? - Rosja i Białoruś mają kilka innych
        lotnisk, głównie wojskowych, położonych znacznie bliżej Smoleńska,
        jak Wiaźma lub Witebsk,

        Proponował prawdopodobnie lotniska dobrze wyposażone technicznie, a
        wojskowe wymagały by wcześniejszych rozmów, przed wylotem.

        - dlaczego kontroler nie zamknął lotniska, skoro twierdził później,
        że lądowanie było niemożliwe ?

        Zadziałała pewnie siła ważności przyjeżdżających, a poza tym
        lotniska nie można zamknąć, najwyżej tylko poinformować pilota o
        trudnych warunkach lądowania.

        - dlaczego kontroler z wieży lotniska podał, że samolot podchodził
        cztery (4) razy do lądowania podczas gdy podszedł do próby tylko
        raz,

        To był zdaje się błąd tłumaczenia, on krążył nad lotniskiem
        (wykonując kolejne zakręty by wejść na kierunek lądowania). Błąd
        dziennikarza.

        - czy prawdą jest, że w bazie wojskowej w obrębie lotniska
        wojskowego pod Smoleńskiem jest zainstalowana elektromagnetyczna
        (EMP) broń wszech czasów o nazwie "Nika" (Nike) - z takiej broni
        można na jakiś czas wyłączyć wszystkie systemy na pokładzie samolotu
        bez śladu sabotażu - taką bronią Rosja dysponuje od 2008 roku.

        Oczywiście, jak wiadomo, każde państwo ogłasza w biuletynach
        ponadnarodowych, na których lotniskach trzyma tajną broń do
        strącania samolotów ;)))

        Oprócz elektroniki na pokładzie są też przyrządy działające na
        podstawie pomiaru ciśnienia powietrza (wyskokościomierz, wariometr -
        pomiar prędkości pionowej i szybkościomierz). Jeżeli ustawisz jeden
        na ciśnienie poziomu morza, to masz wysokość a dodatkowo jest
        informacja z map o wysokości danego terenu nad poziomem morza, więc
        lepiej lub gorzej można określić swoją wysokość nad danym terenem.
        Poza tym procedury zakazują kontynuowania lądowania jeżeli jest
        niezgodność wskazań wysokościomierzy różnych systemów na pokładzie.
        Druga sprawa to to, że wyłączenie elektroniki na pokładzie będzie
        odnotowane w zapisach rejestratora parametrów lotu.

        - czemu na lotnisku nie było karetki pogotowia i czemu obsługa
        lotniska nie wezwała karetek po katastrofie, przecież są procedury,
        zawsze zakłada się, że są ranni,

        O ile pamiętam, to karetki były, tyle, że nie było już co zbierać :((

        - dlaczego po katastrofie milicja i FSB rekwirowała aparaty,
        kamery, kasety, a nie zabezpieczyła terenu przed gapiami,
        dziennikarzami, złodziejami ?

        To standardowa procedura, bo takie zdjęcie mogą nieść znaczącą
        informację dla dochodzenia, o chwilach tuż przed lub tuż po wypadku
        (np. co się działo albo czy coś nie zginęło, a na zdjęciach jest).

        Może nie przewidywali wypadku lotniczego ? Gapie są zawsze
        pierwsi ... bo np, mieszkają bliżej,
    • awatar_sm Teoria nie tylko spiskowa III 26.04.10, 00:02
      ** W dniu 24.04.10 Międzypaństwowa Komisja Lotnicza poinformowała
      (TVP-info), że systemy wczesnego ostrzegania działały do ostatniej
      chwili - rządowy TU-154M jest więc pierwszym - od końca lat 90-tych -
      samolotem wyposażonym w system TAWS który uległ katastrofie przy
      lądowaniu ?
    • awatar_sm Teoria nie tylko spiskowa IV 26.04.10, 00:03
      Kilka pytań z terenu Polski (fora internetowe):
      - kto i jak kompletował listę pasażerów ?, - kto i dlaczego
      upublicznił listę pasażerów ?,
      - czy katastrofa umożliwiła przejęcie władzy dyktatorskiej i
      realizację wcześniejszych zapowiedzi ?: minister odpowiedzialny za
      przygotowanie wizyty Prezydenta w Katyniu groził dożynaniem watach
      PiS-u, inny polityk groził (styczeń 2006) Prezydentowi,
      że "doprowadzi do takiego kryzysu politycznego Polsce jakiego
      jeszcze Polska nie widziała", ten sam groził (styczeń 2008)
      Prezydentowi "że jego OBALI i zrobi taka “zadymę” w Polsce że
      Prezydent się nie połapie z rozumem"
      - czemu w niecałe 2 godziny po katastrofie rozpoczęło się
      rewidowanie i zajmowanie gabinetów, gdy śmierć żadnego uczestnika
      lotu nie była jeszcze rozstrzygnięta, zabierano z biur poselskich
      szczoteczki do zębów w celach identyfikacji DNA?,
      - czemu marszałek objął urząd prezydenta przed potwierdzeniem
      śmierci urzędującego prezydenta czyli cóż takiego zmusiło marszałka
      do poświęcenia się dla Polski łamiąc konstytucję
      • absurdello Re: Teoria nie tylko spiskowa IV 26.04.10, 03:38
        co do ostatniego, to to, że nikt nie przeżył było pewne już kilka
        minut po przybyciu na miejsce katastrofy, przy takim stopniu
        przemielenia elementów metalowych i takiej energii uderzenia
        (porównywalnej z wybuchem ponad 60 kg trotylu, co wynika z prędkości
        i masy lądującego TU154M) tam nie było najmniejszej szansy na
        przeżycie (może gdyby lądował na kołach czy nawet brzuchu, to by
        była, ale nie jak dachował).
        Człowiek jest niestety dużo mniej wytrzymały niż konstrukcje
        metalowe, a one uległy praktycznie dezintegracji strukturalnej.
        Tam pewnie masę pracy niszczącej wykonały zbiorniki kadłubowe ważące
        prawie 10 ton (na pełno) i jeszcze pożar.
    • awatar_sm Teoria nie tylko spiskowa V 26.04.10, 00:04
      Kilka pytań o śledztwo (konferencje prasowe prokuratorów):
      - zgoda strony polskiej na procedury i komisje śledcze narzucone
      przez stronę rosyjską i obraz śledztwa (raczej jego niepodejmowania
      przez stronę polską) jaki wyłania się z konferencji prasowych
      świadczą o nieporadności i nieprofesjonalności strony polskiej i
      celowym wprowadzaniu w błąd polskiej opinii publicznej,
      - czemu na czele rosyjskiego komitetu badawczego przyczyn katastrofy
      w której zginęli Lech Kaczyński i dowódcy wszystkich rodzajów wojsk
      wraz z szefem Sztabu Generalnego Franciszkiem Gągorem, Jarosław
      Kaczyński nie wszedł na pokład samolotu przez przypadek, uznawanych
      przez Kreml za wrogów Rosji, stanął Premier Putin - były KGB-ista
      jest specjalistą od katastrof lotniczych czy międzynarodowego
      terroryzmu ?
      - czemu Rosjanie zajęli wszystkie dowody rzeczowe, materialne
      będące własnością państwa Polskiego lub jego obywateli a polska
      komisja godzi się by Rosjanie przekazywali dowody wg własnego
      widzimisię?, to bardzo ułatwia manipulowanie dowodami: usuwanie,
      podmienianie, fałszowanie oraz wykorzystywanie do innych celów np.
      wywiadowczych - pamięci telefonów komórkowych, kamer, laptopów,
      dokumentów osobistych, broni osobistej ?
      - co dało przekopanie przez Rosjan terenu katastrofy na głębokość
      170 cm - zakopanie resztek śladów ?
    • awatar_sm Teoria nie tylko spiskowa VI 26.04.10, 00:05
      Kilka pytań o ofiary :
      - co spowodowało taką deformację, rozczłonkowanie, bardzo wielu
      ofiar katastrofy, w tym wszystkich członków załogi, że identyfikacja
      możliwa była (aż do 21.04.10) tylko śladami DNA
      • absurdello Re: Teoria nie tylko spiskowa VI 26.04.10, 03:51
        Ad 1 Zjawisko fizyczne zwane energią kinetyczną, samolot ważący 70
        ton i lecący z prędkością 83.33 m/s (300 km/h) ma energię kinetyczną
        wynoszącą 243036111,5 dżuli co odpowiada wybychowi ok. 62 kilogramów
        trotylu (w metrze w Moskwie użyto podobno ok. 3kg trotylu a szkody
        już były ogromne). Nawet jeżeli to było tylko 260 km/h to energia
        była porównywalna z wynuchem prawie 50 kg kg trotylu czyli małej
        bomby lotniczej !!

        Najgorszy efekt dało dachowanie samolotu, bo kadłub nie jest
        zaprojektowany do takich udarów i został zmiażdżony dodatkowo
        ciężarem podwozia oraz zbiorników kadłubowych zamontowanych pod
        podłogą przedziału pasażerskiego i ważących na pełno prawie 10 ton.

    • awatar_sm Czemu rząd Polski nie chce prowadzić śledztwa ? I 26.04.10, 00:07
      - zgoda strony polskiej na procedury i komisje śledcze narzucone
      przez stronę rosyjską i obraz śledztwa (raczej jego niepodejmowania
      przez stronę polską) jaki wyłania się z konferencji prasowych
      świadczą o nieporadności i nieprofesjonalności strony polskiej i
      celowym wprowadzaniu w błąd polskiej opinii publicznej,
      - czemu Prokurator Generalny Rosji wykluczył awarię samolotu jako
      możliwą przyczynę katastrofy rozpoczynając kryminalne śledztwo
      przeciwko polskim pilotom ? (wykluczył możliwość stosowania
      konwencji Chicagowskiej i zawłaszczył wszystkimi dowodami śledztwa?)
      • koham.mihnika.copyright poniewaz rzad jest od rzadzenia, sledztwo prowadzi 26.04.10, 08:00
        prokuratura.
        dlaczego nie polska? pewnie Rosjanie maja wyrobione zdanie o polskiej prokuraturze.
        Gdyby rzad polski domagal sie przekazania dochodzenia, a Rosjanie by odmowili,
        co wtedy?
        Rzucamy czolgi (wszystkie dwa) srodkiem, od poludnia zaciezni z Galicji, a z
        polnocy Jadzwingowie,z Prusami i Litwinami?
        W odwodzie bataliony moherowe na torunskim przyczolku.
    • awatar_sm Czemu rząd Polski nie chce prowadzić śledztwa ? II 26.04.10, 00:08
      - czemu na czele rosyjskiego komitetu badawczego przyczyn katastrofy
      w której zginęli Lech Kaczyński i dowódcy wszystkich rodzajów wojsk
      wraz z szefem Sztabu Generalnego Franciszkiem Gągorem, Jarosław
      Kaczyński nie wszedł na pokład samolotu przez przypadek, uznawanych
      przez Kreml za wrogów Rosji, stanął Premier Putin - były KGB-ista
      jest specjalistą od katastrof lotniczych czy międzynarodowego
      terroryzmu ?
      - czy w Międzypaństwowym Komitecie Lotniczym, który podaje
      (22.04.10), że wszystkie prace są prowadzone przy ścisłej współpracy
      polskich i rosyjskich specjalistów uczestniczą specjaliści z innych
      państw, wg czyjego widzimisię temu komitetowi przekazywane są
      materiały śledcze i dowody rzeczowe ?
      - czemu do kluczowych dowodów, czarnych skrzynek, dopuszczony
      został najpierw tylko jeden prokurator, czemu ten prokurator - płk
      Zbigniew Rzepa - zgodził się na taką procedurę ?
      - w dniu 23.04.10 E.Klich zarzuca Rosjanom złą współpracę a
      pośrednio rządowi polskiemu niekompetencję,
      - w dniu 24.04.10, minister B.Klich wezwany do Moskwy przez
      premiera Iwanowa, obiecał w prawie 10 minutowym słowotoku
      zintensyfikowanie śledztwa i jego jawność i nic więcej nie
      powiedział zasłaniając się tragedią dni.
      - w dniu 24.04.10, szef komitetu E.Klich wezwany (z Moskwy ?) przez
      Premiera Tuska zmienia poglądy z dnia 23.04.10 dotyczące śledztwa i
      trudności współpracy z Rosjanami,
      - w dniu 24.04.10 minister MON, B.Klich zarzuca E.Klichowi -
      szefowi niezależnej cywilnej komisji badawczej - skandaliczny brak
      podporządkowania prokuraturze wojskowej. Czemu B.Klich wprowadza w
      błąd opinię publiczną - z niekompetencji ?, z nieporadności ?
      - w dniu 24.04.10 zespoły prokuratorskie i komitety badawcze, po
      dwóch tygodniach pracy dziesiątków śledczych, po przejrzeniu
      czarnych skrzynek, przesłuchaniu setek świadków i nagrań podają, że
      nie potrafią podać dokładnego czasu katastrofy - czas przybliżony od
      8:35 do 8:55

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka