mppmpp 03.05.10, 16:43 Latamy na Księżyc. Chcemy dotrzeć na Marsa. A zwykły wulkany załatwia komunikację lotniczą. Faktycznie, potęga cywilizacji człowieka... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
nagasuka W 72 godziny dookoła połowy świata 03.05.10, 16:49 O Boże Boże! Jakisz Pan strasznie udręczony :/ Co za psi poziom tego portalu.... Odpowiedz Link Zgłoś
skrzynka_kacpra Re: W 72 godziny dookoła połowy świata 03.05.10, 17:10 nagasuka, zamknij mordę. wole przeczytać taki artykuł, niż kolejne wieści ze świata polityki. Odpowiedz Link Zgłoś
powiedz_to_koniowi Re: W 72 godziny dookoła połowy świata 03.05.10, 21:54 E tam, wybuch innego wulkanu pewnie może zakończyć całą naszą cywilizację - nie ma więc co marudzić o kilka lotów. Odpowiedz Link Zgłoś
aolol Re: W 72 godziny dookoła połowy świata 03.05.10, 17:07 autor dopiero przy odprawie zorientowal sie ze do rosji go bez wizy nie wpuszcza? no bystrzak po prostu:) Odpowiedz Link Zgłoś
andywaw Re: W 72 godziny dookoła połowy świata 03.05.10, 17:17 W tych wszystkich "tragicznych" opowieściach nie rozumiem po prostu jednego. Po co się szarpać, szukać połączeń, męczyć się, przesiadać... Nie można po prostu WYLUZOWAĆ i poczekać? Mamy rezerwację na lot, więc prędzej czy później linia lotnicza pzrewiezie nas tam gdzie trzeba. A Hongkong to w końcu fajne miejsce i kilka dni, nawet tydzień dodatkowego pobytu to chyba nie problem? Zwłaszcza, że jak widać kasa dla autora to nie problem, stawia krzyżyk na swoim bilecie i stać go tak po prostu na nowy bilet w ostatniej chwili za 5 tys. zł, kupowanie biletów na pociągi itd. Sądzę, że tydzień w hotelu nawet w Hongkongu to mniej niż wydane 5 tys. na nowy bilet nie licząc pociągu i stracownych nerwów. Odpowiedz Link Zgłoś
pegaz_mk Re: W 72 godziny dookoła połowy świata 03.05.10, 19:37 Przyznam, że też mi się to rzuciło w oczy - tydzień do dwóch spokojnie bym się wyluzował i po prostu wykorzystał na zwiedzanie :) Są oczywiście różne sytuacje, ale w 95% po przemyśleniu na chłodno, okazuje się, że nie będzie jednak tragedii jak gdzieś nie dotrzemy na czas ;) Nie wiem, czy mi się dobrze wydaje, ale chyba bilet z 5 tys. podrożał w pewnym momencie do 15 tys... Odpowiedz Link Zgłoś
tobrze Re: W 72 godziny dookoła połowy świata 10.05.10, 21:50 > W tych wszystkich "tragicznych" opowieściach nie rozumiem po prostu > jednego. Po co się szarpać, szukać połączeń, męczyć się, > przesiadać... Nie można po prostu WYLUZOWAĆ i poczekać? też tego kompletnie nie mogę zrozumieć czemu on nie został na miejscu. tanich hoteli tam na pewno setki. ciekawa kuchnia, kultura... do roboty mu tak pilno było? na jakieś dupogodziny na zebraniach w pracy? upada duch w ludziach Odpowiedz Link Zgłoś
peter.hound W 72 godziny dookoła połowy świata 03.05.10, 17:08 Zastanawiam się po co w ogóle to opowiadanie? Jak ja mam takie przygody to chwalę się rodzinie.. Odpowiedz Link Zgłoś
docencisko Re: W 72 godziny dookoła połowy świata 03.05.10, 17:27 Jak to rzekl Sokrates... jest tu tyle rzeczy, ktorych mi nie potrzeba... Odpowiedz Link Zgłoś
mk72 W 72 godziny dookoła połowy świata 03.05.10, 21:46 Korespondent Polskiego Radia w Indiach Krzysztof Remik też miał problemy z wulkanem, gdy jechał na urlop. Udało mu się przebukować bilet lotniczy na trasę z Delhi do KIjowa przez Moskwę. Z Kijowa pojechał pociągiem do Lwowa, stąd autobusem do Warszawy. To chyba jednak prostszy i tańszy wariant... Natomiast ja, poza jakimiś przypadkami losowymi, poczekałbym w miejscu pobytu na wznowienie lotów. Nocleg w hotelu na koszt linii lotniczej, nieobecność w pracy usprawiedliwiona... Po co się tak spieszyć do Polski ?;) Odpowiedz Link Zgłoś
bialychinczyk tylko 72 godz?? 06.05.10, 23:25 a trzeba bylo zadwonic do mnie i bys posiedzal te kilka dni nad dobrym brandy kolo kantonu w naszej polskiej fabryce, ale nie elektroniki Odpowiedz Link Zgłoś
zennacodzien Re: tylko 72 godz?? 14.05.10, 00:13 5000zł + 300E = około $2000. Własnie jechałbym przez Indie lub w kierunku Iranu. Za 2k$ spokojnie przejechałbym cały Jedwabny Szlak, zobaczył pół świata i przywiózł zdjęcia i opowiadania na całą emeryturę. I, obawiam się, 90% mniej frustracji, niż ten pan. Za to materiałów na 20 takich artykulików, jak ten. Ale w końcu to nie ja tam poleciałem, tylko on :) --- hardcorezen.pl - do poczytania pomaranczowa108.pl - książki nie tylko dla buddystów Odpowiedz Link Zgłoś