januszz4 25.05.10, 23:04 To jest ciekawa wiadomość. Może doczekamy sie bardziej szczegółowych i udowodnionych informacji na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ajmax Podobnie Bush Senior zachował Husajna w 1991. 25.05.10, 23:06 A ten debil Bush Junior go stracił. Takich rzeczy się nie robi. Dla własnego dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
gollum.z.kremla Re: ten debil Bush Junior go stracił 25.05.10, 23:54 Bush Senior okazał się większym debilem - pozostawiając po "Pustynnej Burzy" Husajna u władzy. Odpowiedz Link Zgłoś
profesor_wbydlo a jaki ten Putler madry - LK do piachu, ryzy ustawiony i WSIok w 26.05.10, 03:19 palacu reszte teczek PO palil. I lody mozna krecic ze hej a jak dobrze pojdzie to i Patrioty dostanie co by kacapska mysl techniczna konkurecyjnosc utrzymala Odpowiedz Link Zgłoś
wiezet A Sikorski zginął w wypadku...Od bajek to Andersen 26.05.10, 08:37 Wierzcie dalej ruskim, wierzcie Odpowiedz Link Zgłoś
blizniecpl Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy go ... 25.05.10, 23:13 Może to i prawda.Tylko niech to udowodnią Odpowiedz Link Zgłoś
maruda.r Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy go ... 25.05.10, 23:16 "- Przygotowano szczegółowy plan zabójstwa, lecz Stalin znów go odwołał - mówił generał Kulikow." ********************************* Decyzja racjonalna z punktu widzenia polityki Stalina - póki Hitler żył, póty istniał cel w postaci symbolu zła, który trzeba była za wszelką cenę unicestwić i jednocześnie maksymalnie przesunąć granicę sowieckich wpływów na zachód. Śmierć Hitlera mogła oznaczać szybszą kapitulację Niemiec - np. w momencie, gdy Armia Czerwona osiągnęła zaledwie linię Bugu. Odpowiedz Link Zgłoś
gugcia0 to całkiem możliwe,bo agentura ZSRR zapewne dobrze 25.05.10, 23:44 wiedziała,że od klęski pod Stalingradem duża część sztabu armii III Rzeszy, złożona z arystokratów,obszarników,ludzi skoligaconych dalece z rodami w Anglii i wielu innych krajach, była skłonna szybko zawrzeć pokój z zachodnimi aliantami,co więcej nie było jasne czy owi zachodni alianci wraz z arystokracją we wojsku niemieckim, likwidując wcześniej jednostki SS i policję Gestapo, nie uderzyliby wspólnie z resztą aliantów Hitlera typu Finlandia,Węgry,itd. na ZSRR w celu prewencyjnym aby zatrzymać pochód komunistycznej idei na Europę.Myślę,że podobną propozycję złożonoby rządowi polskiemu w Londynie, a ten pod warunkiem wycofania armii niemieckiej z Polski ,zapewne zgodziłby się na wspólną krucjatę świata zachodniego przeciw ZSRR, wszak dla nas powody byłyby nawet całkiem oczywiste, atak na Polskę w dniu 17.9.39 oraz mord w Katyniu. Czytałem,że nawet Niemcy składali takie propozycje narodowcom w Polsce w 1943 lub 1944 roku. Tak więc rzecz tu opisywana z tym zaniechaniem zamachów na Hitlera może mieć sensowne względy historyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: to całkiem możliwe,bo agentura ZSRR zapewne d 26.05.10, 10:10 Nie było możliwe żadne porozumienie Polski z Hitlerem. Ani w 1938 ani w czasie wojny. Z jednej strony, Hitler dążył co najmniej do przywrócenia wschodniej granicy Niemiec z 1914 - czyli z odebraniem Polsce nie tylko Pomorza ale także Wielkopolski i Górnego Śląska. Z drugiej strony, Polska spodziewała się konfliktu Niemiec z Francją i przy tej okazji liczyła na odzyskanie Wrocławia, Szczecina i Królewca, co się w zasadzie udało. Po niemieckim najeździe i masowych niemieckich zbrodniach porozumienie polsko-niemieckie było niemożliwe nawet teoretycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: to całkiem możliwe,bo agentura ZSRR zapewne d 26.05.10, 11:48 Odzyskanie Wrocławia, Szczecina i Królewca :) A Drezna i Pragi czeskiej nie chciała Polska odzyskać? A co do Królewca, to nie było co odzyskiwać, od wieków (z wyjątkiem rozbiorów) był w Polsce, wraz z całą okolicą Mińska Mazowieckiego :) Chyba, że masz na myśli założony przez Niemców Konisberg, miasto, które było pod polskim panowaniem przez cały 1 rok (a 5 lat po rosyjskim). Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: to całkiem możliwe,bo agentura ZSRR zapewne d 26.05.10, 12:02 Wrocław i Szczecin należały do Polski za Piastów. Królewiec był przez paręset lat lennem Rzeczypospolitej. Jeszcze jakieś pytania? Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: to całkiem możliwe,bo agentura ZSRR zapewne d 26.05.10, 12:52 Na pytania nie odpowiadasz. Pytałem, czy Polska nie powinna rzucić się do odzyskiwania Drezna i Pragi czeskiej. Też przecież należały do Polski za Piastów. No dobra, za jednego Piasta, a Drezna jeszcze wtedy nie było, ale i tak się liczy :) Czechy zresztą podwójnie nam się należą, bo Jagiellonowie byli królami Czech. I Węgier, więc Węgry też są polskie, może je odzyskamy? Królewiec koło Mińska Mazowieckiego rzeczywiście do 1526 był lennem Rzeczypospolitej. Ale może jednak masz na myśli niemiecki Konisberg? No też był lennem, podobnie jak Mołdawia. Kolejne pytanie, czy sugerujesz podbój Mołdawii? A może chociaż inkorporację Rygi? Też była przecież polska, i to znacznie dłużej niż Szczecin. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: to całkiem możliwe,bo agentura ZSRR zapewne d 26.05.10, 13:16 Jagiellonowie byli dynastią nie polską lecz litewską. Państwo Jagiellonów a potem Rzeczpospolita nie były imperium uciskające inne narody ale unią, gdzie mieszkały ludy różnych języków i religii. Obecna europejska integracja to właśnie kontynuacja polityki Jagiellonów tylko że na znacznie większą skalę. A Królewiec to jest Królewiec. Niemiecka nazwa brzmi Koenigsberg ale polska jest prawie równie stara i uzasadniona. Zresztą, piszemy "Drezno" i "Monachium". Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: to całkiem możliwe,bo agentura ZSRR zapewne d 26.05.10, 13:57 Wszystko, co napisałeś, to prawda, ale w niczym nie tłumaczy rzekomych polskich przedwojennych pretensji do Wrocławia, a szczególnie do Szczecina. Są to miasta równie polskie, co Konisberg/Królewiec/Kallingrad jest miastem rosyjskim. Tzn. stały się takie za sprawą decyzji Stalina i zgody USA i GB, a wcześniej od wieków były niemieckie. Powtarzanie komunistycznej propagandy o odwiecznej polskości ziem "odzyskanych" przerabiałem w komunistycznej szkole. Myślący ludzie powinni ją sobie darować :) Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: to całkiem możliwe,bo agentura ZSRR zapewne d 26.05.10, 14:31 Oprócz myślenia historycznego istnieje też myślenie geostrategiczne. Przedwojenna Polska była z 3 stron otoczona przez Niemcy właśnie dlatego, że władały Szczecinem i Wrocławiem. Aby zlikwidować ten stan, Polacy dążyli do przejęcia tych miast. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 To jest tylko bajdurzenie ... 26.05.10, 10:24 starego dziadka pod piecem.Bez Hitlera i jego ideologii nazistowskiej o wiele trudniej byloby pokonac NIEMCY.Przede wszystkim skomplikowane byloby bardziej stworzenie koalicji antyniemieckiej. Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy g 26.05.10, 01:03 maruda.r napisał: > Decyzja racjonalna z punktu widzenia polityki Stalina - póki Hitler żył, póty > istniał cel w postaci symbolu zła, który trzeba była za wszelką cenę > unicestwić i jednocześnie maksymalnie przesunąć granicę sowieckich wpływów na> zacód. Śmierć Hitlera mogła oznaczać szybszą kapitulację Niemiec - np. w > momencie, gdy Armia Czerwona osiągnęła zaledwie linię Bugu. Fajnie, ale GDZIE był Zachód? Ile zamachów na Hitlera planował? Odpowiedz Link Zgłoś
bf109 Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy g 26.05.10, 07:38 Wysyłał do Murmańska i Archangielska setki tysięcy ciężarówek i zaopatrzenia bez którego Rosjanie byli by dzisiaj wymierającym plemieniem na wschodniej Syberii. ------------------------------ Fuck communism Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy g 26.05.10, 09:37 Głównym szlakiem dostaw pomocy z USA do Sojuza wcale nie był północny Atlantyk. Większość dostaw płynęła do Zatoki Perskiej, potem jazda przez Iran, potem znowu transport wodny przez Morze Kaspijskie i Wołgę. Ten szlak znajdował się praktycznie poza zasięgiem niemieckich wojsk. Dodatkową zaletą było to, że tym szlakiem zaopatrywano także wojska brytyjskie w Iraku i Egipcie. Straty na szlaku północnoatlantyckim wynosiły 20 %, na irańskim zaledwie 2 %. Taki sposób organizacji dostaw był korzystniejszy dla Sojuza: większość działań wojennych toczyła się na Ukrainie zaś przez system wodny Wołgi można było dotrzeć do większości stref przyfrontowych. Wyobraźcie sobie transport zaopatrzenia z Murmańska np. pod Charków. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy g 26.05.10, 09:41 Było około 8 zamachów na Hitlera, wszystkie były organizowane WEWNĄTRZ. Dlaczego USA i Wielka Brytania nie organizowały zamachów na Hitlera? Przyczyn jest kilka: 1. Głupota, nieuctwo i twardogłowie Hitlera to była najlepsza gwarancja klęski Niemiec. Sposób dowodzenia wojskami był ogólnie znany, wystarczy poczytać powojenne pamiętniki generałów. 2. Na konferencji w Casablance (początek 1943) postanowiono kontynuować walkę z Niemcami aż do bezwarunkowej kapitulacji czyli LIKWIDACJI NIEMIECKIEJ SUWERENNOŚCI PAŃSTWOWEJ. Zatem, Amerykanom i Brytyjczykom powiewało, kto Niemcami rządzi: czy fanatyczny dyktator, czy ugodowy pastor, czy dyktatura czy demokracja. 3. Sylwetka Hitlera ułatwiała antyniemiecką propagandę. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Brytyjczykow Adolf atakowal... 26.05.10, 10:01 A AMERYKANIE NIE BYLI W STANIE UTRZYMAC NEUTRALNOSCI, DLATEGO MUSIELI PRZYSTAPIC DO WOJNY. Gdyby nie atak Japonii na USA, TO BY JESZCZE CZEKALI na rozwoj wydarzen w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Brytyjczykow Adolf atakowal... 26.05.10, 10:22 Fakty są takie: W USA kadencja prezydencka trwa 4 lata. Poważne decyzje podejmuje się na początku kadencji. Nowa kadencja Roosevelta rozpoczęła się na początku 1941. I wtedy ostro ruszyły przygotowania do wojny: - Dekret o Flocie Dwuoceanicznej - Ustawa Lend-Lease - masowe dostawy broni dla Wielkiej Brytanii - obsadzenie Islandii, Grenlandii i amerykańskich wysp atlantyckich (te różne Kajmany, Bermudy, Jamajki) siłami USA - sankcje gospodarcze nałożone na Niemcy i Włochy, łącznie z zakazem wpływania do amerykańskich portów, aresztowaniem niemieckich i włoskich statków handlowych, konfiskatą niemieckich i włoskich kont bankowych, zamknięciem niemieckich i włoskich placówek konsularnych i dyplomatycznych - rozkaz dla amerykańskiej floty otwierania ognia do wszelkich niemieckich i włoskich jednostek na wybranych akwenach - przygotowania do wielkiego planu mobilizacyjnego "Victory" czyli wystawienia 9-milionowej armii lądowej Podejmując te decyzje, Roosevelt nie wiedział ani o niemieckich planach ataku na Sojuz ani też o japońskich planach ataku na USA. Były one teoretycznie możliwe ale prawdopodobny był też japoński atak na sowiecki Daleki Wschód. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 To byly tylko plany... 26.05.10, 10:42 ktore nie mialy wiekszego znaczenia na poczatku wojny, o wszystkim zadecydowaly zaistniale fakty i dzialania frontowe w tej wojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: To byly tylko plany... 26.05.10, 11:39 Floty na dwa oceany nie wybudujesz na rozkaz. Budowa floty zaczęła się przed Pearl Harbor. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Tak zle nie bylo... 26.05.10, 11:56 W PEAL HARBOR NIE ZNISZCZONO CALEJ FLOTY USA na Pacyfiku, jak zawsze marudzisz, gorzej niz stara baba pod kosciolem. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Tak zle nie bylo... 26.05.10, 11:59 W Pearl Harbor flota USA straciła TRWALE 2 pancerniki i około 2000 ludzi. Inne uszkodzone okręty zostały potem wyremontowane. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok oj Ziggy, co sie z tobą chłopie dzieje............ 26.05.10, 18:47 czy ty sie znasz na II WS? A ty słyszałeś o rzeczywistych powodach zniszczenia paru złomiastych pancerników w Pearl Harbour? A czy ty słyszałeś o tym, że Amerykanie od lat '30 znali doskonale japonski szyfr wojskowy. A czy ty słyszałes, że w ramach znajomości tego szyfry wyprowadzili lotniskowce z portu i zamknęli dwie stacje radarowe w strefie nalotu Japonczyków............. Oj Ziggy, myślałem, że jesteś fachowcem. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: oj Ziggy, co sie z tobą chłopie dzieje....... 26.05.10, 20:00 Znam się, a fakty są takie: 1. W roku 1941 amerykańskie zbrojenia kierowały się na wspieranie Anglii i ewentualne lądowanie w Europie razem z Anglikami. Po szybszym załatwieniu Hitlera przyszłaby kolej na Japonię. 2. Kiedy pancernik uważa się za "stary" albo "nowy"? Oklahoma liczył sobie 26 lat raptem. Niektóre amerykańskie okręty z II wojny światowej walczyły jeszcze w Zatoce Perskiej w 1991. 3. Szyfr można znać a jednak nie ma gwarancji przechwycenia wszystkich wiadomości. Prawda jest taka, że japoński atak na Pearl Harbor opóźnił wyzwolenie Europy i dał Stalinowi czas. Logika nakazywała, aby Japonia atakowała nie mającą wolne ręce Amerykę ale Sojuz, który w tym czasie walczył pod Moskwą. Amerykanie nie musieli nawet atakować Japonii. Sankcje gospodarcze były wystarczająco dotkliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok czyli jednak nie masz pojęcia................. 27.05.10, 19:28 to może sobie poczytasz............ o dziwnych kulisach ataku na Pearl Harobur, a zwłaszcza - chyba są dostępne-raporty z komisji kongresu z roku 1946. Sprawa znana jest już od lat, że Amerykanie najpierw wprowadzili embargo na złom oraz wyroby nafotowe, przez co Japonczycy popadli w trudno gospodarcze i zmuszeni zostali do ataku. Amerykanie wiedzieli o terminie i ładnie wyprowadzili swoje lotniskowce z portu, a przecież Japonczycy nie zamierzali pastwić sie nad złomem z lat '20, ale im chodziło o lotniskowce. Summa summarum, atak był niepowodzeniem, jakkolwiek z Arizony zwiało do Mannitou jakies 1500 dzielnych marynarzy (nota bene ładna scena, swiadcząca o weilkości ich marynarki: odczekali do konca hymnu i dopiero wówczas zaczęli strzelać, jakkolwiek było za późno). Poczytaj o tym Ziggusiu. Ciekawa historia, jak kosztem kilku tysięcy zabitych administracja USA zmusiła kongres do odstąpienia od polityki izolacjonizmu, którą ogłoszono po stratach 130 tys zołnierzy na frontach I WS!. tak, tak Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Chuchill powiedział"to wszystko ułatwia sprawę"... 27.05.10, 19:52 a Roosvelt bardzo się ucieszył, kiedy poinformowano o sprawie. Aby ucieszyć gawiedź, jako winnych uznano adm. Kimmela oraz Shorta............. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Brytyjczykow Adolf atakowal... 26.05.10, 11:59 Pomimo tych sankcji produkcja broni i sprzętu wojskowego dla Niemiec w europejskich filiach amerykańskich koncernów trwała w najlepsze, również po wypowiedzeniu USA wojny przez Niemców. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Brytyjczykow Adolf atakowal... 26.05.10, 12:21 Jakieś dowody? Którędy miała być ta broń dostarczana do Niemiec, skoro USA i Wielka Brytania nałożyły na Niemcy blokadę morską? Które używane przez armię niemiecką czołgi, u-booty czy samoloty były produkowane w Ameryce? Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Brytyjczykow Adolf atakowal... 26.05.10, 12:54 Przeczytaj mojego poprzedniego posta ponownie. Powoli i ze zrozumieniem. Nawet kilka razy, jeśli to będzie konieczne :) Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Brytyjczykow Adolf atakowal... 26.05.10, 13:13 Aha. Rozumiem. Amerykanie produkowali dla Niemiec broń szykując się do inwazji na Niemcy. Amerykanie albo ładowali w swoich portach niemieckie statki, którym odmówili wpływania, albo też wysyłali statki amerykańskie żeby przedzierały się do niemieckich portów przez amerykańską blokadę. Ponawiam pytanie: Które z używanych przez niemiecką armię czołgi, samoloty i okręty były produkowane w USA? Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Brytyjczykow Adolf atakowal... 26.05.10, 14:02 Widzę, że nie rozumiesz, więc wyjaśnię to prościej :) Broń dla nazistowskich Niemiec produkowały europejskie filie amerykańskich koncernów. Europejskie to znaczy zlokalizowane w Europie :) W Niemczech głównie, ale np. i we Francji, jak fabryka chwalona przez Forda w połowie 1942 za świetne wyniki w produkcji ciężarówek dla Wermachtu. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Brytyjczykow Adolf atakowal... 26.05.10, 14:33 Tylko że działające na terenie Rzeszy firmy (a potem na terenie okupowanym) zostały wzięte pod kontrolę państwową, w radach nadzorczych siedziały aparatczyki z NSDAP. Dostawa surowców była reglamentowana a niemiecka marka była niewymienialna. Różnica ustroju gospodarczego hitlerowskiej rzeszy i CCCP była niewielka. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok ziggusiu, jestes nawiedzony? 27.05.10, 19:54 na takiej zasadzie nie było różnicy również pomiędzy gospodarkami USA i ZSRR oraz UK i ZSRR.............. Znowu mnie osłabiasz. Odpowiedz Link Zgłoś
speedy13 Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy g 26.05.10, 13:11 Hejka eva15 napisała: > Fajnie, ale GDZIE był Zachód? Ile zamachów na Hitlera planował? Trudno powiedzieć, ile ich było "w sztukach" no i zależy jeszcze kto to jest ten "Zachód". Generalnie chyba pierwszy pomysł rzucił w 1938 brytyjski attache wojskowy w Berlinie Mason-Noel McFarlane. Uważał on, że polityka Hitlera nieuchronnie doprowadzi do wojny i zamach taki byłby celowy. McFarlane wynajmował mieszkanie przy Sophienstrasse, okno łazienki wychodziło na miejsce, gdzie na trybunie honorowej Hitler z pewnością pojawiłby się w swoje 50. urodziny. Agent uzbrojony w karabin wyborowy mógłby oddać strzał z odległości około 100 m a więc można by liczyć na sukces z dużym prawdopodobieństwem. Ostatecznie brytyjski wywiad zdecydował się tego nie robić, i chyba słusznie. Jeżeli my też jesteśmy "Zachód" (ja tam się poczuwam :) ) to w pierwszych dniach października 1939 do Fuehrera przymierzyło się świeżo powstające polskie podziemie. W czasie prac porządkowych po kapitulacji Warszawy w prowizorycznie zakopanym rowie przeciwczołgowym na skrzyżowaniu Al.Jerozolimskich i Nowego Światu ukryto potężny, około 600 kg ładunek wybuchowy (500 kg TNT w skrzynkach, do tego pewna ilość pocisków art.155 mm i innej jeszcze amunicji). Ładunek miał być zdetonowany elektrycznie z piwnicy pobliskiego budynku. Zakładano, że gdy Hitler przybędzie do Warszawy odbierać defiladę zwycięskiego Wehrmachtu, to będzie przejeżdzał właśnie tą trasą. Tak się też stało, 5.X. Hitler faktycznie przejechał tamtędy, ładunek jednak nie został zdetonowany z niejasnych powodów (najpewniej zawiodła sieć obserwatorów, którzy za późno dali sygnał o pojawieniu się celu, czy też nie zdążyli w ogóle go dać, bo konwój niemieckich samochodów przejechał bardzo szybko). W czasie wojny SOE kilka razy rozważało przeprowadzenie takiej akcji. Było to wszystko bardzo trudne technicznie, bo po zamachu Elsnera w listopadzie 1939 Niemcy bardzo zaostrzyli środki ostrożności wokół wodza i przeniknięcie doń kogoś z zewnątrz było w zasadzie niemożliwe. Mając duże doświadczenie w wysadzaniu pociągów SOE rozważało i taki wariant zamachu, jako że Hitler w miarę często podróżował koleją z Berlina do kwatery głównej w Kętrzynie wte i wewte. To oczywiście także nie było łatwe, bo Hitler często zmieniał plany podróży, godziny odjazdów i trasę swojego pociągu nawet w ostatniej chwili. W początku czerwca 1942 wywiad "namierzył" wreszcie pociąg fuhrera i nocą 8/9.czerwca polskie podziemie (Gryf Pomorski konkretnie) zaatakowało go w pobliżu miejscowości Czarna Woda w Borach Tucholskich, wysadzając czy też rozkręcając tory i ostrzeliwując wykolejone wagony. Zginęło wielu Niemców, jednak, jak się okazało, nie był to pociąg Hitlera, gdyż ten jak zwykle w ostatniej chwili zmienił plany. Jeszcze raz spróbowano wiosną 1943 (AK, a konkretnie Zagra-lin) w rejonie Bydgoszczy, zakładając dwa duże ładunki pod torami. I tym razem pociąg Hitlera nie dojechał. W 1943, nie wiem czy w ramach konferencji w Casablance, czy było to odrębne spotkanie oficerów wywiadu amerykańskiego i brytyjskiego (a może i rosyjskiego również?) dyskutowano o kwestii przeprowadzenia zamachu na Hitlera; ostatecznie uznano, że nie warto, gdyż jego niepowtarzalny styl rządzenia jak i dowodzenia wojskami niechybnie doprowadzi III Rzeszę do rychłej katastrofy, zaś po ewentualnej śmierci Hitlera mógłby dojść do władzy ktoś bardziej rozumny. Niemniej SOE dalej snuło rozmaite plany, na wypadek gdyby sytuacja uległa zmianie. W ramach operacji "Foxley" planowanej w 1944 rozważano dokonanie zamachu w alpejskiej kwaterze Hitlera w Berghof. Ochrona ograniczała się tam do obszaru samej rezydencji, co stwarzało potencjalnie możliwość oddania strzału przez strzelca wyborowego z lasu odległego o około 300 m. Hitler miał bowiem zwyczaj porannych spacerów, odbywanych samotnie lub z minimalną ochroną. Dwóch agentów - brytyjski snajper i Polak władający jęz.niemieckim miało być przerzuconych drogą powietrzną. Schronienia miał im udzielić niejaki Heidentaler, niemiecki antyfaszysta mieszkający w Salzburgu ok. 20 km od Berghofu. Do realizacji planu przewidzianej w listopadzie 1944 jednak nie doszło, po części z powodu wyżej wspomnianych ustaleń, po części wskutek niemożności dokładnego ustalenia kiedy Hitler przybędzie do Berghof (faktycznie od połowy lipca już się tam nie pojawił). Odpowiedz Link Zgłoś
giewont Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy g 26.05.10, 07:27 maruda.r napisał: > > "- Przygotowano szczegółowy plan zabójstwa, lecz Stalin znów go odwołał - > mówił generał Kulikow." > > ********************************* > > Decyzja racjonalna z punktu widzenia polityki Stalina - póki Hitler żył, póty > istniał cel w postaci symbolu zła, który trzeba była za wszelką cenę > unicestwić i jednocześnie maksymalnie przesunąć granicę sowieckich wpływów na > zachód. Śmierć Hitlera mogła oznaczać szybszą kapitulację Niemiec - np. w > momencie, gdy Armia Czerwona osiągnęła zaledwie linię Bugu. Ewentualna śmierć Hitlera dokładnie niczego nie zmieniała ponieważ na bardzo wczesnym etapie zagwarantowano że żaden z Aliantów nie podpisze częściowego pokoju z Niemcami. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy g 26.05.10, 10:13 Postanowienia konferencji w Casablance nie przewidywały żadnego "podpisania pokoju" z Niemcami ale przyjęcie niemieckiej BEZWARUNKOWEJ KAPITULACJI czyli inaczej likwidację niemieckiej suwerenności państwowej. Odpowiedz Link Zgłoś
asmall4 Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy go ... 25.05.10, 23:32 Hitler doprowadzony do władzy przez Stalina w dużej mierze wykonał swój plan. Z tym ,że zbyt szybko rozgromił Francję i nie zrobił inwazji na Anglię. Oraz napadł na swojego promotora i sponsora (w samoobronie) :) Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok stalin doprowadził hitlera do władzy.............. 25.05.10, 23:39 podaj adres swojego dilera. Sprzedaje ci cudo! Odpowiedz Link Zgłoś
pultorakh Diler nie potrzebny wystarczy księgarnia. 26.05.10, 00:27 Jest co najmniej kilkanaście książek historycznych, obiektywnych, które potwierdzają, że to Stalin najbardziej przyczynił się do objęcia władzy przez NSDAP. Poczytajcie ludziska o tym jaka partia wtedy była najsilniejsza - SPD,póki oni mieli poparcie i współpracowali z komunistami przeciwko NSDAP dopóty ci ostatni nie mieli szans na zdobycie większości w Reichstagu. Wystarczyło jedno polecenie Stalina w ramach Kominiternu - wrogiem ma być nie NSDAP, a SPD. Odpowiedz Link Zgłoś
palec1 Re: Diler nie potrzebny wystarczy księgarnia. 26.05.10, 02:12 > książek historycznych, obiektywnych To juz bardziej przyczynil sie do objecia wladzy przez adolfa - wiesz kto ? ..... Prescott Bush (dziadzio) i old Ford, tak jest ! Odpowiedz Link Zgłoś
hetmanwiechu zapomniales dodac paru osob... 26.05.10, 02:43 palec1 napisał: > > książek historycznych, obiektywnych > > To juz bardziej przyczynil sie do objecia wladzy przez adolfa > - wiesz kto ? ..... Prescott Bush (dziadzio) i old Ford, tak jest ! takich jak firmy prawnicze pana Dulles, przyszlego szefa CIA, czy pana Trumana, przyslego prezydenta USA. Rowniez kto porzyczyl pieniadze niemcom na rozwoj w latach 30tych, no kto? Pamietajmy w USA byl wtedy kryzys, zero kredytu, z Niemcy mialy dostep do kapitalu jak nikt. Proponuje przejzec poczynania zydowskich rodzin bankowych Warburgow (z niemiec) i Rothschildow (z Niemiec). Odpowiedz Link Zgłoś
giewont Re: Diler nie potrzebny wystarczy księgarnia. 26.05.10, 07:33 palec1 napisał: > > książek historycznych, obiektywnych > > To juz bardziej przyczynil sie do objecia wladzy przez adolfa > - wiesz kto ? ..... Prescott Bush (dziadzio) i old Ford, tak jest ! Stalin i Bush pomagali Hitlerowi w wywołaniu wojny. Ale Forda w to nie mieszaj. Wierzył w szczerość zamiarów Hitlera czyli człowiekiem kompletnie nie rozumiejącym sytuacji. Poza tym jego pomoc była symboliczna w odróźnieniu od miliardów kredytów na uzbrojenie które płynęły via Bush. Odpowiedz Link Zgłoś
pultorakh Stalin, Żydzi, Amerykanie 26.05.10, 08:44 To prawda, że wszyscy mieli udział częściowy w dojściu do władzy nazistów, problem tylko w tym komu najbardziej zależało na dojściu do władzy. Żydom? Hmm trochę to dziwne, bo Żydzi nie posiadali udziałów w firmach przemysłu zbrojeniowego w Stanach Zjednoczonych więc ew. wojna między Stanami Zjednoczonymi, a Niemcami czy potem ZSRR nie byłaby dla nich tak opłacalna. Amerykanie wydali na wojnę wielokrotnie więcej niż zarobili, chociaż faktycznie sama wojna spowodowała, że Stany Zjednoczone stały się tak silne wobec reszty świata jak nigdy w swoje historii (ani wcześniej ani później). Stalin, który od lat 20 rozwijał wielką armię ofensywną, która swoją siłą przewyższała wszystkie armie zachodnie razem wzięte. Sowieci mieli tylko samych spadochroniarzy 300 tysięcy, czołgi sowieckie KV 1 i KV 2, mogłyby zniszczyć wszystkie inne odpowiedniki niemieckie, francuskie czy brytyjskie bez najmniejszego problemu. Armia Sowiecka od końca lat 30-ych ćwiczyła manewr kontrataku w przypadku ataku Niemiec. Polecam obejrzeć radziecki film "Jeśli jutro wojna" - może on otworzy oczy wszystkim kto tak naprawdę wojnę wywołał i komu najbardziej na niej zależało. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Prosze nie pieprzyc od rzeczy. 26.05.10, 09:36 Stalin mial tak slaba armie na poczatku wojny,ZE NAWET FINLANDII NIE BYL W STANIE PODBIC. Odpowiedz Link Zgłoś
pultorakh Propaganda działa. 26.05.10, 12:03 Ja mówię o Armii Czerwonej PRZED CZYSTKAMI!!! Stalin wiedział, że po czystkach z lat 1937-1938 ZSRR nie będzie w stanie przeprowadzić żadnej ofensywy do 1941-1942r., kiedy to zaplanowana była inwazja na Europę. Do tego czasu Hitler miał się jeszcze bić z Aliantami zachodnimi, ale o dziwo tak nie było, bo pół Europy było już podbite. Potwierdzają to wszystkie dokumenty i książki, to, że do końca nie wierzył w inwazję na ZSRR to też nie prawda, bo w końcu kazał przygotować inwazję na Niemców na lipiec 1941r. Po prostu miał nadzieję, że jeszcze z pół roku da się jakoś Hitlera udobruchać. Poza tym jak można pisać, że Finlandii nie był w stanie podbić skoro w końcu ją pokonał. Warto wspomnieć o potężnych umocnieniach fińskich, których na granicy tymczasowej między ZSRR a terytorium okupowanym przez Niemcy (skąd rozpoczęła się inwazja na ZSRR)nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok wracając do tych książek, 26.05.10, 18:38 może tak podasz ich tytuły, ponieważ uważna lektura twoich postów dowodzi, że czytujesz komiksy, może obiektywne, ale jednak komiksy! Twoja wiedza historyczna jest mniejsza niż wiedza mojego małego syna o klockach lego. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Diler nie potrzebny wystarczy księgarnia. 26.05.10, 12:20 Ale Forda w to nie mieszaj. Wierzył w szczerość zamiarów Hitlera czyli człowiekiem kompletnie nie rozumiejącym sytuacji. Krótko mówiąc, był idiotą. Co nie przeszkodziło mu zbić fortuny na produkcji ciężarówek dla armii amerykańskiej, nazistowskiej i sowieckiej. Poza tym jego pomoc była symboliczna w odróźnieniu od miliardów kredytów na uzbrojenie które płynęły via Bush. Pomoc którego Forda symboliczna? Henry'ego Forda, jednego z głównych udziałowców koncernu I.G. American, który sfinansował 30% funduszu wyborczego NSDAP? Czy jego syna Edsela Forda, jednego z prezesów I.G. American, wsławionego gratulacjami dla Ford Francja znakomitych zysków osiągniętych dzięki produkcji ciężarówek dla Wermachtu (gratulacje wysłane latem 1942). Odpowiedz Link Zgłoś
ewswr Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy g 25.05.10, 23:43 asmall4 napisał: > Hitler doprowadzony do władzy przez Stalina w dużej mierze wykonał swój plan. > Z tym ,że zbyt szybko rozgromił Francję i nie zrobił inwazji na Anglię. > > Oraz napadł na swojego promotora i sponsora (w samoobronie) :) Rozwijasz sie. Widac że swoj debilizm mocno trenujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy g 26.05.10, 09:43 A jakiś merytoryczny argument? Sojusz Rosji z Hitlerem był faktem i bez tego wojna by nie wybuchła. Odpowiedz Link Zgłoś
ewswr Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy g 26.05.10, 09:52 "bez tego wojna by nie wybuchła." znaczenie paktu jest przeceniane. Pisanie że Stalin zainstalował Hitlera majac jakis plan itd jest bzdurne. Gosc bierze tezy suworowów zbyt dosłownie. Oni tylko sugeruja że Stalin chciał go wykorzystac, jak mawiaja Rosjanie - "w tiomnuju". Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy g 26.05.10, 10:28 Objęcie władzy w Niemczech przez Hitlera wynikło z wielu przyczyn. Stalin mógł mu dopomóc np. przez rozkaz dla KPD nie zawierania koalicji z SPD. Faktem jest, że Stalin dążył do europejskiej wojny i to z kilku przyczyn: - Bał się powstania ogólnoeuropejskiego paktu antykomunistycznego, takiego poprzednika NATO. Czy to było wtedy możliwe, to inna sprawa. - Chciał wojny ogólnoeuropejskiej licząc na powstanie "niezadowolenia społecznego" i wybuch komunistycznej rewolty, czyli powtórki z 1918. - Chciał też zdobyć to, co carska Rosja utraciła czyli np. Polskę i Finlandię. Odpowiedz Link Zgłoś
ewswr Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy g 26.05.10, 11:05 Jesli cie dobrze zrozumiałem, ty chyba też uważasz ponizsze za bzdurę;) asmall4 napisał: > Hitler doprowadzony do władzy przez Stalina w dużej mierze wykonał swój plan. Z tym ,że zbyt szybko rozgromił Francję i nie zrobił inwazji na Anglię. Oraz napadł na swojego promotora i sponsora (w samoobronie) :) Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy g 26.05.10, 11:44 Po prostu, Stalin stracił kontrolę nad Hitlerem podobnie jak np. Amerykanie nad talibami. To, czy niemiecka inwazja na Anglię się uda, zależało nie tylko od Stalina i Hitlera. Anglicy też chcieli mieć coś do powiedzenia na ten temat... Szybkie rozgromienie Francji. Francuską armią dowodził marszałek Henri Philippe Petain, który się urodził w roku 1856 (tak!). Swój główny życiowy sukces odniósł w wieku 60 lat, pod Verdun. Wtedy Niemcy szturmowali zwartymi oddziałami piechoty a Francuzi walili z dział. Dziaduniowi wydało się, że już zawsze tak będzie, że wojny nie będą wyglądać inaczej. Starzy ludzie są odporni na innowacje. Wielu ludzi nie potrafiło przyzwyczaić się do telefonów z klawiaturą, woleli kręcić tarczę palcem. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Nie denerwuj sie... 26.05.10, 11:44 on nie takie wojny juz wygrywal, wszystkie paluchem na mapie. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Poczatkowe podboje Rosjanom zwyczajnie nie wyszly. 26.05.10, 11:05 Stalin przeprowadzil czystki w swojej armii, ktore wprowadzily tylko balagan, dlatego poczatkowa obrona ZSRR przed Niemcami byla zalosna i beznadziejna. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Poczatkowe podboje Rosjanom zwyczajnie nie wy 26.05.10, 11:53 W okresie tych czystek wystrzelano właśnie tych, którzy dali ciała w 1920. Jakie to zwycięstwa odnieśli Jakir, Tuchaczewski, Blucher, Jegorow, Dybienko, Frinowski, Uborewicz, Biełow, Fiedko, Ałksnis, Chaliepiskij, Wacetis, Szarapow, Wielikanow, Dubowoj, Kaszirin, Kork, Lewandowskij, Siediakin, Gamarnik, Smirnow, Amielin, Aronsztam, Bierzin, Bulin, Wieliczew, Griszyn, Gugin, Ippo, Kożewnikow, Łanda, Mezis, Okuniew, Osiepian, Sławin, Szifres? W wyniku tych czystek awansowali: Żukow, Rokossowski, Malinowski, Koniew, Miereckow, Wasilewskij, Tołbuchin i inni. Aha. Stalinowi nikt teczki z bombą nie podstawił. W początkowym etapie kampanii wschodniej Niemcy atakowali koncentrujące się sowieckie wojska zaś Sowieci próbowali organizować kontruderzenia. Planu obrony po prostu nie było: nie było umocnień, nie wysadzano mostów i linii kolejowych. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Rokossowski tez siedzial... 26.05.10, 12:08 STALIN WYCIAGNAL GO Z KIBLA, DO KTOREGO GO SAM WSADZIL. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Rokossowski tez siedzial... 26.05.10, 12:32 Chyba wiem, za co. Istnieją dwie wersje danych osobowych Rokossowskiego. Według jednej nazywał się Konstantin Sawieliewicz urodzony w Wielkich Łukach, przed 1944 nigdy nie był w Polsce. Według drugiej, nazywał się Konstantin Pawłowicz, urodził się pod Warszawą i został do Rosji ewakuowany w 1915, być może przymusowo. Niewykluczone, że kiedyś w ankiecie personalnej podał wersję o "Sawieliewiczu" i został aresztowany za podawanie nieprawdy w dokumentach urzędowych i to wojskowych. To jest karalne w każdym państwie. Przed aresztowaniem Rokossowski był przełożonym Żukowa i być może na prośbę Żukowa Stalin Rokossowskiego ułaskawił. Istnieją relacje, że w czasach swego ministrowania w LWP PRL Rokossowski nakazywał, aby rozmawiać z nim po rosyjsku. Zapewne nie znał polskiego albo po prostu zapomniał. Odpowiedz Link Zgłoś
onepiotrek Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy g 25.05.10, 23:37 tak samo jak ciekawa jest informacja, że Stalin za czasów swojej młodości uczęszczał do seminarium duchownego...widocznie tam nabrał takiej pogardy i nienawiści do ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
giewont Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy g 26.05.10, 07:38 onepiotrek napisał: > tak samo jak ciekawa jest informacja, że Stalin za czasów swojej młodości > uczęszczał do seminarium duchownego...widocznie tam nabrał takiej pogardy i > nienawiści do ludzi... wg obecnie dostępnych źródeł Stalin pogardy po ludzi nabrał po śmierci żony w 1907. W seminarium uczył się dobrze i nawet pisał wiersze. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Prosze podac chociaz jeden wiersz Stalina! 26.05.10, 09:46 JESLI NIE ZNASZ, TO PROSZE NIE PISAC BZDUR!WIERSZE NA CZESC STALINA MOZESZ SOBIE WSADZIC MIEDZY POSLADKI. Odpowiedz Link Zgłoś
wqb to jakies gusła 25.05.10, 23:43 planów to ruscy mieli na pęczki. co innego plan wykonać. czy w planie mieli także sromotną klęskę w pierwszych miesiącach wojny? :D Odpowiedz Link Zgłoś
bidifi Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy go ... 25.05.10, 23:49 a nam jak bylismy dziecmi ciotka Ziuta opowiadala ze Ona to tak naprawde zadna Ziuta tylko Roza Luksemburg w przebraniu...wszystko mozna powiedziec nawet to ze np. Olechowski wygra wybory prezydenckie bo kazdy ma jakies tam urojenia... Odpowiedz Link Zgłoś
eva15 Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Zachód chciał? 26.05.10, 00:07 Ciekawe ile razy wolny i demokratyczny Zachód w obliczu zbrodni Hitlera przygotowywał na niego zamach???? Albo chociaż chciał zbombardować szyny kolejowe do Ausschwitz (po informacjach Karskiego)? Są na ten temat jakieś materiały, jak w przypadku planów Stalina? Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Zachód chc 26.05.10, 09:47 Rządy Hitlera zapewniały bardak w niemieckiej gospodarce i armii. Gdyby rządy objął ktoś inny, niemiecka armia i gospodarka mogłyby stanąć na nogi. Z amerykańsko-brytyjskiego punktu widzenia korzystniejszy był marzyciel, który na całe godziny zamykał się ze Speerem i rysował projekty nowego berlińskiego City niż gdyby np. rozwijał produkcję czołgów. Lepszy był podoficer znający tylko rozkaz "utrzymać pozycję do ostatniego żołnierza" niż strateg umiejący przewidzieć manewry przeciwnika. Odpowiedz Link Zgłoś
pultorakh Kto władzę daje i zabiera ten się w piekle.... 26.05.10, 00:20 Stalin wpierw doprowadził Hitlera do władzy, wydając polecenie dla komunistów niemieckich aby zwalczali SPD, a nie NSDAP, a potem chciał go zabić?? Bardzo możliwe, skoro celem Stalin było doprowadzenie do wojny między Niemcami pod wodzą Hitlera, a Aliantami Zachodnimi, ale tak aby obydwie strony nawzajem się wykończyły. Na szczęście dla Europy i dla świata, Niemcy błyskawicznie pokonały Francję, dzięki czemu Hitler już w 1941 na wiosnę był w stanie uderzyć na ZSRR, niestety Jugosławia pokrzyżowała mu plany uderzenia na ZSRR w kwietniu. Stalin był zszokowany niemieckim Bliztkriegiem i dlatego zarządził wcześniejszy atak na Niemcy, który początkowo zaplanowany był na 1942 rok. Bardzo możliwe, że Stalin pozbywając się Hitlera chciał odwieźć lub spowolnić planowaną inwazję na ZSRR lub nawet doprowadzić do jakiejś wewnętrznej walki o władzę. W takiej sytuacji Armia Czerwona mogła zaatakować Niemcy wcześniej niż 7 lipca, co było ostatecznym terminem inwazji sowieckiej na Niemców. Taki atak spowodował by, że Sowieci doszli by do Atlantyku dużo wcześniej co poniosłoby za soba katastrofalne skutki dla całej Europy i zapewne śmierć nie 40 a 100 milionów ludzi mordowanych w Gułagach, rozstrzeliwanych na ulicach Paryża czy Londynu, umierających z głodu w Holandii itd. Odpowiedz Link Zgłoś
epicki Re: Kto władzę daje i zabiera ten się w piekle... 26.05.10, 00:27 a co to za przelom? zssr mialo ochote na znacznie wieksza czesc europy niz im to ostatecznie przypadlo w udziale po wojnie. niemcy nie mieli innego wyjscia jak zaatakowac zssr i to zdaje sie zahamowalo pochod komunistycznej idei. Odpowiedz Link Zgłoś
giewont Re: Kto władzę daje i zabiera ten się w piekle... 26.05.10, 07:43 pultorakh napisał: > Stalin wpierw doprowadził Hitlera do władzy, wydając polecenie dla komunistów > niemieckich aby zwalczali SPD, a nie NSDAP, a potem chciał go zabić?? Tyle zamieszania w jednym zdaniu. Po 1, tak, Stalin pomagał Hitlerowi w dojściu do władzy. Gdyby w siłę urosło SPD wojna byłaby niemożliwa. Wojna była celem a dokładniej zadaniem obydwu graczy. Po 2 jest teoretycznie całkiem możliwe a nawet częste /w mafiach/ że komuś się pomaga a potem chce się go zabić. Po 3 Stalin nie chciał zabić Hitlera bo gdyby chciał toby zabił. A zabił? Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Po pierwszych radzieckich wystepach wojennych... 26.05.10, 11:21 STALIN BARDZO 'CIERPIAL' i wpuscil pozniej hitlerkow az pod Moskwe. Odpowiedz Link Zgłoś
archimago7 Hitler jako nieudolny głównodowodzący . 26.05.10, 00:51 Hitler jako nieudolny dowódca psuł co się tylko dało. Generałowie niemieccy mieli duże szanse wygrać wojnę ale z Hitlerem psującym wszystkie plany niewiele mogli zrobić . Hitler okazał się w efekcie najlepszym sojusznikiem aliantów. Odpowiedz Link Zgłoś
janek-007 Dobrze mówisz. Rozmawiałem kiedyś... 26.05.10, 04:52 Dobrze mówisz. Rozmawiałem kiedyś z niemieckim SS-manem który mi powiedział ni mniej ni więcej jak to ze Hitler musiał być alianckim szpiegiem bo podejmował takie głupie decyzje chyba tylko po to żeby przegrać. Cos w tym jednak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Pieprzenie nie mądre słowa. 26.05.10, 05:36 To znany objaw, że pewnym politykom, którzy odnieśli niewątpliwe sukcesy zaczyna się wydawać, że są bogami i znają się na wszystkim. Skutki są zawsze opłakane. Jeden zaczyna sam sterować wojną bo myśli, że z niego taki genialny strateg. Inny myśli, że samolot to taksówka, którą można wszędzie i zawsze dojechać, a jak się spóźnia to się "troszeczkę" mocniej depnie gaz i się nadrobi "na trasie". Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Pieprzenie nie mądre słowa. 26.05.10, 09:49 Hitler to był prymitywny cwaniaczek. Tani pokerzysta. Taki Franek Dolas wygrywający w 3 karty tylko że nie zawsze. Wygrał pokera w Monachium i we Francji. Myślał, że zawsze będzie wygrywał. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Pieprzenie nie mądre słowa. 26.05.10, 10:44 Czy inni politycy, którzy wpadali w tą samą pułapkę przekonania o swojej nieomylności we wszystkich dziedzinach nie tylko w polityce nie byli de facto dokładnie takimi samymi mniej lub bardziej "prymitywnymi cwaniaczkami"? Nawet posiadając tytuły / stopnie naukowe? IMHO człowiek mądry, nawet jak ma sukcesy, zdaje sobie sprawę z swoich ograniczeń oraz tego na ile jego sukcesy sa jego dziełem, na ile współpracowników, a na ile efektem fartu. "Prymitywny cwaniaczek" nie ma tego typu autokrytycyzmu - stąd wydaje mu się, że jak w wielu sprawach mu się powiodło do tej pory, to powiedzie mu się we wszystkim czego się podejmie. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Pieprzenie nie mądre słowa. 26.05.10, 11:55 Mądry człowiek, zwłaszcza w biznesie i polityce, nie stawia wszystkiego na jedną kartę: albo totalne zwycięstwo albo totalna klęska. Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok Ziggy, a tak cie ceniłem, 26.05.10, 18:43 a ty mi tu pokazuje jakieś nieuctwo historyczne. Co sie z Tobą dzieje? Dobijasz do poziomu reszty forumowiczowych. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ziggy, a tak cie ceniłem, 26.05.10, 20:01 Proszę się skonkretyzować. Adolf bluffował i do czasu mu się udawało. Odpowiedz Link Zgłoś
asmall4 Re: Ziggy, a tak cie ceniłem, 26.05.10, 21:23 I co najważniejsze do późniejszej przyszłości Europy przejrzał plany Stalina i zaatakował w samoobronie :) Stalin i Mołotow byli zbyt żarłoczni i pewni siebie oraz zażądali zbyt wiele ... Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok po prostu, okazuje sie, że o Hitlerze nie masz po- 27.05.10, 20:30 jęcia. Facet był samorodnym talentem i w okresie wiedenskim spędzał czas na studiowaniu wszelkich bitew oraz operacji wojskowych. Był niezwkle inteligentny oraz miał doskonałą pamięc. Zaskakiwał dowodców swoją wiedzą. W którymś momencie jednak to musiało go przerosnąć. Mnie się jednak wydaje, że ty masz jakąś fobie A v Rundstedt mówił o nim "der boehmische Gefreiter". Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Prosze nie pieprzyc glupot... 26.05.10, 11:35 II WOJNA SWIATOWA TRWALA 5 LAT i byla najstraszniejsza w historii. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Prosze nie pieprzyc glupot... 26.05.10, 11:57 Bo z wojnami to już tak jest, że przebiegają niezgodnie z planem. Helmut von Moltke powiedział kiedyś: "Każdy plan jest bardzo dobry ale do pierwszego kontaktu z nieprzyjacielem." II wojna światowa przebiegała zupełnie wbrew planom zarówno Hitlera jak i Stalina. Odpowiedz Link Zgłoś
krawat23 Re: Dobrze mówisz. Rozmawiałem kiedyś... 26.05.10, 08:46 Budować teorie w oparciu o rozmowe z szeregowym (tak rozumiem) SS- mane jest co najmniej naiwnością. Decyzje Hitlera były, generalnie rzecz biorąc, zupełnie rozsadne, niekiedy awanturnicze, ale równie często skuteczne. To jest mit, że ignorancja Hitlera spowodowała kleske III Rzeszy. Uwaga "Coś w tym jednak jest" swiadczy o Twojej podatnosci na sugestie, w danym przypadku . To jest zakłócenie osobowosci. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Dobrze mówisz. Rozmawiałem kiedyś... 26.05.10, 09:45 > Decyzje Hitlera były, generalnie rzecz biorąc, zupełnie rozsadne, > niekiedy awanturnicze, ale równie często skuteczne. To jest mit, > że ignorancja Hitlera spowodowała kleske III Rzeszy. Jak był sens wojny z ZSRR z którą mia wtedy wspaniałe stosunki podczas gdy miał już otwarty front na zachodzie? Ok jasne, prędzej czy później stalin by na Hitlera udeżył, ale czy ten moment był najlepszy dla wojny z Rosją? To takie pytanie laika. Fachowcy z historii 2WŚ IMHO by znaleźli więcej takich kwestii. Naprawdę od wojen są wojskowi. Politycy powinni im dawać tylko ogólne wytyczne i pytać się czy sa one do zrealizowania. Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Dobrze mówisz. Rozmawiałem kiedyś... 26.05.10, 13:06 > Jak był sens wojny z ZSRR z którą mia wtedy wspaniałe stosunki > podczas gdy miał już otwarty front na zachodzie? Może taki, że ZSRR w ramach tych wspaniałych stosunków zgromadził na granicy z Niemcami armię kilkakrotnie silniejszą niż nazistowska? W dodatku ustawioną w ewidentnie ofensywnej formacji? Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Dobrze mówisz. Rozmawiałem kiedyś... 26.05.10, 13:34 I dla tego Niemcy weszli w ZSRR jak nóż w masło? Gładko i bez znaczniejszego oporu? Nie znam się, aż tak na historii IIWŚ by wiedzieć czy to co piszesz było prawdą. Ale to, że Niemcy "za ciosem" weszli baaardzo głęboko w głąb ZSRR to chyba "wie każdy". Więc? Jaka wersja jest bardziej prawdopodobna - zaskoczenia czy olbrzymiej odfensywnej armii większej niż niemiecka? Odpowiedz Link Zgłoś
zdzisiek66 Re: Dobrze mówisz. Rozmawiałem kiedyś... 26.05.10, 14:35 Przyznajesz, że się nie znasz, a się sprzeczasz :) Nie ma dwóch wersji. Niemcy odnieśli ogromny sukces dlatego, że zaskoczyli Sowietów i dlatego, że ogromne i świetnie wyposażone (m. in. w ogromne ilości czołgów i to znacznie bardziej nowoczesnych niż niemieckie) siły Armii Czerwonej były zupełnie nieprzygotowane do obrony. Ponieważ prawdopodobnie były przygotowane do ataku. Oczywiście to nie wszystkie czynniki. Swoją rolę odegrało jeszcze fatalne dowodzenie Sowietów i początkowy brak ochoty żołnierzy do umierania "za Rodinu za Stalinu". Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Dobrze mówisz. Rozmawiałem kiedyś... 26.05.10, 09:53 Wszyscy są zgodni, że atak na Polskę we wrześniu 1939 był skokiem do pułapki: - Rosja prawie bez żadnych kosztów przesunęła się o 300 km w kierunku Berlina - Niemcy znalazły się w okrążeniu: stan wojny z Anglią i Francją, na wschodzie były na łasce Rosji Podobnie też kampania duńsko-norweska była dla Niemiec strategiczną klęską: - rozciągnięcie frontu i rozproszenie sił - wzmocnienie potencjału Wielkiej Brytanii o norweską flotę handlową - utrata 1/3 tonażu nawodnej floty - zajęcie przez Anglików Wysp Owczych, Islandii i Grenlandii (to było terytorium Danii) Odpowiedz Link Zgłoś
giewont Re: Hitler jako nieudolny głównodowodzący . 26.05.10, 07:52 archimago7 napisał: > Hitler jako nieudolny dowódca psuł co się tylko dało. > Generałowie niemieccy mieli duże szanse wygrać wojnę ale z Hitlerem > psującym wszystkie plany niewiele mogli zrobić . > Hitler okazał się w efekcie najlepszym sojusznikiem aliantów. > Dokładnie. W 1941 'źle dowodził' Stalin. W szczególności skoncentrował 4/5 armii nad granicą, rozminował pola itd. Wszystko po to aby armia niemiecka możliwie szybko znalazła się możliwie daleko. Od początku wojny aby zrównoważyć rozbicie armii sowieckiej do Stalina szły na bieżąco dokładne rozkazy Wehrmachtu. Oraz sprzęt aliancki. Po to aby kontrolować tempo natarcia. W styczniu 42 mamy Wannsee i rozpoczęcie holocaustu. Hitler może spokojnie zacząć przegrywać - czasu do 1943 jest aż nadto. Potem już podejmuje jedną katastrofalną decyzję za drugą i tylko okazjonalnie 'odzyskuje intuicję' gdy alianci posuwają się zbyt szybko /Arnhem/ Odpowiedz Link Zgłoś
markowa Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy go ... 26.05.10, 00:51 tak, a świstak zastrzelił Stalina i Hitlera, razem wziętych... Ale ci to wyszło!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
palec1 Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy go ... 26.05.10, 02:21 No a narodowy socjalista plakal w 1935 po smierci de facto narodowego(sic) socjalisty(sic) Pilsudskiego. Do Warszawy wyslal delegacje z Goeringiem. A sam w Berlinie wzial udzial w odswietnym, zalobnym nabozenstwie w Hedwigskirche (z wystawiona pusta(!) trumna, polskimi insygniami, góra wienców i kwiatów oraz baaaardzo smutna muzyka) i to w czasie, gdy juz zwalczal kosciol/koscioly. = nota bene ostatni raz, ze widziano go w kosciele. Jeden list "oficjalnie" do polskiego rzadu, a drugi "osobisty" do Pilsudskiej. 2x: "wielki Czlowiek i Polityk, bedzie mi tego baaaaardzo Przyjaciela brakowac" itd. itp. (Imho pierwszy wcale nie byl Niemcem, a drugi wcale nie Polakiem, wystarczy posluchac jego sermonów, ojej, hehehe.) Odpowiedz Link Zgłoś
giewont Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy g 26.05.10, 07:58 palec1 napisał: > No a narodowy socjalista plakal w 1935 > po smierci de facto narodowego(sic) socjalisty(sic) Pilsudskiego. > > Do Warszawy wyslal delegacje z Goeringiem. > > A sam w Berlinie wzial udzial w odswietnym, zalobnym nabozenstwie > w Hedwigskirche (z wystawiona pusta(!) trumna, polskimi insygniami, góra > wienców i kwiatów oraz baaaardzo smutna muzyka) i to w czasie, > gdy juz zwalczal kosciol/koscioly. > = nota bene ostatni raz, ze widziano go w kosciele. > > Jeden list "oficjalnie" do polskiego rzadu, > a drugi "osobisty" do Pilsudskiej. > 2x: "wielki Czlowiek i Polityk, > bedzie mi tego baaaaardzo Przyjaciela brakowac" itd. itp. > > (Imho pierwszy wcale nie byl Niemcem, > a drugi wcale nie Polakiem, wystarczy posluchac jego sermonów, > ojej, hehehe.) To że Piłsudski był w swoim czasie niemieckim agentem nie tłumaczy wszystkiego. Musiał się gdzieś w ichnich hierarchiach lokować wysoko skoro miał dokładne informacje o roku wybuchu II wojny. Prawdopodobnie z miejsca w hierarchi wynikał żal Hitlera. Co do mnie nie mam wątpliwości że gdyby Piłsudski był w pełni sił - w 1939 poszedłby z Niemcami na Rosję a w 1944 przeskoczył do obozu zwycięzców. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy g 26.05.10, 09:56 Józef Piłsudski istotnie imponował osobiście Hitlerowi. Imponował i już. W przeciwieństwie do Hitlera, potrafił wygrać wojnę na 2 fronty. Odpowiedz Link Zgłoś
ambl Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy g 26.05.10, 08:07 palec1:no bo Piłsudski to był taki typ że miał poważanie nawet u wrogów.No i nigdy i nikomu nie pozwolił poklepać się po plecach(chyba że dzieciom,he he) Odpowiedz Link Zgłoś
hetmanwiechu Stalin - wladca marionetek 26.05.10, 02:29 Stalin potrafil manipulowac ludzmi i grac calymi narodami jak pionki na szachownicy. Wcale sie nie zdziwie jak zostanie udowodnione ze Stalin pomogl dojsc Hilterowi do wladzy. Ciekawe skad Hitler wzial pieniadze na taki szybki i prezny rozwoj w latach 30tych. Pamietajmy ze byly to czasy wielkiego kryzysu, gdy dostep do gotowki byl trudny. Jednak hitlerwoskie niemcy nie mialy z dojsciem do kasy problemu. Ciekawe kto im porzyczyl? Podobno Amerykanskie banki, ale moze Ruscy tez dali troche carskiej kasy. Car byl najbogatszym czlowiekiem na swiecie,gdy dorwali go bolszewicy. Od taka splata dla niemiec za prawo przejazdu Lenina przez ten dobroduszny kraj. Odpowiedz Link Zgłoś
krawat23 Re: Stalin - wladca marionetek 26.05.10, 06:48 Wiadomo powszechnie , że Stalin (jeszcze wtedy Koba) przed I WŚ jeździł po Europie w partyjnych sprawach (był np. w Krakowie. W czasie tych podróży spotkał Hitlera i wtedy własnie porozumieli się, że bedą sobie pomagać. Stad kasa i broń dla Hitlera. Teraz poważnie. W prasie rosyjskiej były poważne artykuły na ten temat. Wszystko)duzo) opierało sie na aktorce Czechowej (Olga?), która wyjechała z Rosji po rewolucji, ale była agentka NKWD (albo kontaktem,coś w tym rodzaju, na podstawie patriotyzmu i sentymentu do Ojczyzny). Czechowa była w Niemczech bardzo popularna, Hitler ja lubił, znali sie osobiscie, ponoć było coś wiecej. Miała do niego dostep. W 1942 lub 1941 wysłano z Rosji agenta, młodego sportowca boksera Rosjanina, krewniaka zdrajcy, który pracował w niemieckiej propagandzie (bokser przeszedł linie frontu i poddał sie Niemcom). Bokser powołał sie na zdrajcę, krewniak przywitał go serdecznie, Niemcy uwierzyli. Chłopak stoczył kilka walk. Czechowa plus bokser to podstawa planu. Czekano na konkretne decyzje . Tych nie było, gdyż rzeczywiscie Stalin bał sie komplikacji w koalicji. Sprawa jest w sumie dosyć dobrze opisana. Odpowiedz Link Zgłoś
ambl Re: Stalin - wladca marionetek 26.05.10, 08:11 > Ciekawe kto im porzyczyl? Podobno Amerykanskie banki, ale moze Ruscy tez dali > troche carskiej kasy. Car byl najbogatszym czlowi...<Prawdopodobnie carska i w ogóle zrabowana po 1917 w Rosji kasa była na kontach w Szwajcarii i USA Odpowiedz Link Zgłoś
ambl Re: Stalin - wladca marionetek 26.05.10, 08:13 hetmanwiechu:proponuję książkę "Poligon Szatana" I.Bunicza,sporo jest na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Stalin - wladca marionetek 26.05.10, 09:57 Decydująca rola Stalina w dojściu Hitlera do władzy została już udowodniona. Patrz książka: Thomas Baumgartner "Stalin und Hitlers Aufstieg" (Stalin a kariera Hitlera) Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Drang Nach Osten 26.05.10, 02:49 [i][b]Zapoznajcie sie z:“Mein Kampf” i “Rozmowami przy stole” Hitlera, tworczoscia Rosenberga, Dziennikami Goebbelsa, Hansa Franka czy Rudolfa Hoessa, ktore nakreslaja “przyszlosc” dla “slawischen Untermenschen” w ramach tzw. “Lebensraum-u”. Nic w dziejach ludzkosci nie jest porownywalne do OFICIALNEJ RZADOWEJ NIEMIECKIEJ RASISTOWSKIEJ DOKTRYNY LUDOBOJSTWA I MASOWEJ PRZEMYSLOWEJ EKSTERMINACJI LUDZI skrzetnie wykonywanej przez wszystkie szczeble wladzy III Rzeszy. Nie jest moralnym porownywanie ofiar K.L.Auschwitz z ofiarami zbrodni Stalina. Zbrodnia zawsze pozostanie zbrodnia. Jednakze skladajac kwiaty w Katyniu powinnismy pamietac o setkach tysiecy Rosjan, ktorzy mieli odwage aby sie stalinizmowi sprzeciwiac. Spoczywaja oni w zbiorowych mogilach rozsianych po calej Rosji,rowniez w Katyniu. Tzw. Konferencja Jaltanska podczas (Uklad Monachijski nr 2) ktorej sprzedano Polske i Europe Wschodnia Stalinowi jest nie tylko radzieckim/rosyjskim problemem moralnym. Ekscesy CZESCI podpitych i zdemoralizowanych zolnierzy radzieckich nigdy nie byly czescia doktryny Armii Czerwonej. Bylo to po prostu karygodne zaniedbanie dyscypliny i regulaminow wojskowych niedostatecznie karane przez dowodztwo. “Wojna” na Zachodzie to wakacje w porownaniu z atawiatyczna wrecz brutalnoscia Frontu wschodniego. Stalin jak i wiekszosc jego dowodcow nie liczyl sie ze stratami ludzkimi, traktujac swoich zolnierzy jak przyslowiowe mieso armatnie. Slal nie wyszkolonych i nie dozbrojonych cywilow prosto na linie frontu do walki z doskonale wydrylowana i juz bojowo doswiadczona nazistowska maszyna wojenna. Szanowany przez prostych zolnierzy rosyjskich gen. Rokossowski-dla nas Polakow nadal “zdrajca”-byl pod tym wzgledem szlachetnym wyjatkiem. O traktowaniu przez hitlerowcow rosyjskich jencow wojennych gorzej od bydla i to wcale nie lepiej od Zydow nawet nie warto wspominac. Pierwsze eksperymenty z ZYKLON-en B w K.L.Auschwitz zrobiono wlasnie na jencach radzieckich. Porownywanie okupacji hitlerowskiej 1939-1945 z tzw "okupacja" radziecka PRL-u jest jednym ogromnym wypaczeniem faktow i prowokacja. Jak mozna wysuwac takie analogie wiedzac, ze zyja jeszcze ludzie, ktorzy tamta rzeczywistosc doskonale pamietaja? Nasz kler zyl za komuny jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia koscielna mieszkala w palacach, rozbijala sie zachodnimi wozami i miala dostep do wyjazdow zagranicznych. Tempo budownictwa koscielnego na leb i szyje bilo tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni ksieza i nawet niektorzy luminarze opozycji z Panem Walesa na czele przez lata zyli w perwersyjnej symbiozie z SB a pozniej-tak jak tow.Wielgus-lali krokodyle lzy na pogrzebach gornikow z “Wujka” czy ks.Popieluszki. Inwazja sowiecka w 1980/81 roku pozostala tylko grozba. Jaruzelski nie potrzebowal Ruskich. Nasz Narod-masochistycznie gloryfikujacy rodzima martytologie/wiktymologie-przyzwyczajony jest do obelg i kopniakow od obcokrajowcow a tymczasem w 1981 zostalismy powaleni na kolana przez naszych braci Polakow co bylo i jest bolem szczegolnie dotkliwym. Prawda jest smutna, niemalze trywialna, nastrojem przywolujaca “Wesele” Wyspianskiego: do stlumienia naszego plomiennego narodowego zrywu w 1981 wystarczyly ZOMO-wskie gumowe paly i sikawki. Ten fakt do dzis nie daje mi spokoju: dlaczego ten opluwany rezim jakos nigdy nie mial klopotow z rekrutacja wielotysiecznej armii ZOMO-wcow badz co badz tych samych prostych polskich chlopakow, ktorzy uczeszczali na katolickie msze i chodzili nawet do spowiedzi. To przeciez byli nasi szkolni kumple i sasiedzi. Tak chcialbym wiedziec gdzie dzisiaj sa tysiace tych bylych weteranow ZOMO? ”Jaka partie popieracie, panowie? Czy rozpoznajecie na ekranach telewizyjnych swoje byle ofiary, ktore palowaliscie z takim animuszem za troche lepsze racje zywnosciowe? A moze rozpoznajecie swoich bylych rozkazodawcow? “Wszyscy, nawet nasi historycy cierpia na zbiorowa amnezje w tej kwesti. Temat jednostek ZOMO jakby za sprawa czarodziejskiej rozdzki zniknal z naszej swiadomosci narodowej. Przypominam, ze mowimy tutaj o tysiacach jesli nie setkach tysiecy naszych rodakow, o ktorych istnieniu po 1989 zaginal wszelki sluch. Przypomnijcie sobie naszych znajomych w RFN rodem ze Slaska, ktorzy w 1944/45 witali wkraczajacych Sowietow jako Polacy a w latach 70/80-ych pozegnali Polske jako etniczni Niemcy na podstawie odnalezionych na strychu i zakurzonych (raczej skrzetnie odkurzonych) dokumentow potwierdzajacych ich “koniunkturalne” pochodzenie. W 1984 spotkalem bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, ktorzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajow przyjmujacych emigrantow wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela dogorywal w wiezieniu. Szybko sie urzadzili i oczywiscie kontynuowali swoja walke o wolnosc, rownosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich posiadlosci otoczonych drutem kolczastym i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w zwiazkach zawodowych bylo zabronione. Publiczne wysmiewanie PRL-owskiego cyrku "w okupowanym przez Rosjan" kraju (nawet na ekranach oficjalnej tv) byla tak powszechna, ze nawet owczesne wladze machnely na nia reka. Stosunkowo duzej jak na tamte czasy swobody slowa i bogactwa zycia kulturalnego mogly nam pozazdroscic nie tylko pozostale baraki obozu socjalistycznego ale rowniez niektore kraje zachodnie. Walka PRL-owskiej cenzury z tzw. “literatura drugiego obiegu” przypominala walke z wiatrakami. Wiekszosc parlamentarzystow dzisiejszej RP posiada dyplomy zdobyta na "komunistycznych" uczelniach, na ktore dostala sie z pomoca “punktow za pochodzenie” do czego jednak zaden sie nie przyzna.Wielu z nich (wlaczajac sp prezydenta Kaczynskiego) robilo kariere naukowa. Prymitywne tworzenie narodowych mitow i przeginanie historii to w jedna to w druga strone na zamowienie kolejnych elit politycznych oportunistycznie wPiSujacych sie do zmieniajacych sie kontekstow geopolitycznych jest wysoce niemoralne. Nasze mlodsze pokolenie jest gotowe uwierzyc, ze przed 1989 roku czekalismy na zaglade w gettach albo obozach koncentracyjnych, w atmosferze masowych ulicznych lapanek-zdejmujac czapki przed patrolami zoldakow sowieckich. Nie chce umniejszac naszych cierpien i upokorzen w PRL-u: sluchanie tej glupawej PZPR-owskiej nowomowy, przyprawiajaca o mdlosci propaganda, nieustanne kolejki, strajki o zniesienie podwyzek cen, smrod gazu lzawiacego. Te 45 lat okupacji radzieckiej przetrwalismy kosztem wielu wyrzeczen: brakowalo kielbasy zwyczajnej, papierosow, papieru toaletowego ale mimo wszystko pomyslmy o tych 600 tys. rosyjskich zolnierzy poleglych na naszych ziemiach. Chyba to jednak dzieki nim mozemy DZISIAJ w 21 wieku mowic do naszych dzieci i wnukow po POLSKU w Gdansku, Wroclawiu, Szczecinie, Olsztynie, Opolu, Chorzowie czy nawet w Poznaniu. Nie pytajcie mnie dlaczego celowo nie wspominam o “polskim” Lwowie, Wilnie, Nowogrodku. Pytajcie o to naszych ukrainskich, litewskich i bialoruskich sasiadow. Ci, ktorzy nie moga sie pogodzic z utrata Kresow Wschodnich nigdy nie zadali sobie trudu aby sobie uzmyslowic, ze utrzymywanie ogromnych mniejszosci, litewskich, bialoruskich nie mowiac juz o ukrainskich w granicach Polski (w jakimkolwiek ustroju politycznym) wczesniej czy pozniej skonczyloby sie scenariuszem balkanskim. Kazdy narod ma ciemne plamy w swojej historii. Jako Polak rowniez chcialbym przeprosic narod Hiszpanii za “nasze wyzwalanie Polski” pod Samosierra. Haitanczykow za podobne pranie napoleonskich brudow i to bynajmniej nie w ime Wolnosci Waszej i Naszej. Przepraszam Braci Czechow za wydarcie im Zaolzia-ktore mozna tylko porownac do kopania lezacego podobnie jak wyczyn Stalina 17 wrzesnia 1939 wobec konajacej Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
hetmanwiechu troche sie rozpedziles 26.05.10, 02:59 gdzie twoim zdaniem umiejscowieni sa na osi NSDAP i Politbiuro, bracia Klamczynscy? Wedlug mnie bardziej podchodza pod kundla, mieszanke, obu parti. Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Re: Drang Nach Osten-dokonczenie 26.05.10, 03:02 Przepraszam moich zydowskich wspolobywateli za “szmalcownikow”, za Jedwabne (za pogrom Kilecki to nie bo to zrobili polscy komunisci, z ktorych wiekszosc to byli przeciez polscy Zydzi) i rowniez za to za nie stanalem w ich obronie w 1968. Sugestie niektorych "historykow" ,ze napasc na ZSRR bylo krucjata w obronie Europy przed zydo-komunizmem jest nonsensowne. III Rzesza uderzylaby na Wschod bez wzgledu na ustroj panujacy w tym waznym geopolitycznie i gospodarczo dla narodu niemieckiego regionu Europy. jak to mawial sam Hitler: "Europa Wschodnia bedzie dla nas tym czym dla Brytyjczykow sa Indie". Zanim oskarzycie mnie o relatywizowanie historii pytam sie Was Rodacy: Gdzie dzis bylaby Polska gdyby ziscily sie plany Hitlera o stworzeniu 1000 letniej III Rzeszy? Odpowiedz Link Zgłoś
giewont Re: Drang Nach Osten 26.05.10, 08:04 tow_rydzyk napisała: > Ekscesy CZESCI podpitych i zdemoralizowanych zolnierzy radzieckich nigdy nie > byly czescia doktryny Armii Czerwonej. Bylo to po prostu karygodne zaniedbanie > dyscypliny i regulaminow wojskowych niedostatecznie karane przez dowodztwo. Oczywiście że były częścią doktryny. Znale jest sporo wypowiedzi Stalina że żolnierz który przelewa krew gdzieś po drodze "musi". Do tego wezwanie Erenburga, nigdy oficjalnie nie skontrowane, mniej więcej w stylu "wszystkie baby wasze" i "mścijcie się ile wlezie" Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Relatywizacja historii 26.05.10, 11:42 giewont napisał: > tow_rydzyk napisała: > > > Ekscesy CZESCI podpitych i zdemoralizowanych zolnierzy radzieckich nigdy > nie > > byly czescia doktryny Armii Czerwonej. Bylo to po prostu karygodne zanied > banie > > dyscypliny i regulaminow wojskowych niedostatecznie karane przez dowodztw > o. > > Oczywiście że były częścią doktryny. Znale jest sporo wypowiedzi Stalina że > żolnierz który przelewa krew gdzieś po drodze "musi". > Do tego wezwanie Erenburga, nigdy oficjalnie nie skontrowane, mniej więcej w > stylu "wszystkie baby wasze" i "mścijcie się ile wlezie" Po co Pan to pisze wiedzac ze to nie jest prawda?. Prosze o odsylacze do konkretnych zrodel np. radzieckich regulaminow wojskowych i dokumentow. Zadna armia nie moze sobie pozwolic na endemiczny rozklad moralny...widze ze ma pan metne pojecie o funkcjonowaniu sil zbrojnych w warunkach wojennych. Bylo bardzo wiele wypadkow stawiania pod sad zolnierzy sowieckich , ktorzy naruszali dyscypline (za gwalty). Nawet "Mscijcie ile wlezie" Erenburga skonczylo sie jego zawieszeniem jako oficjalnego korespondenta Armii Czerwonej. Potepiam nagminne lamanie regulaminow wojskowych przez czesc zdemoralizowanych zolnierzy radzieckich ale jednoczesnie prosze o troche obiektywizmu i spojrzenie na losy Polski i Slowianszczyzny przez pryzmat LUDOBOJCZYCH OFICJANYCH doktryn faszystowskich...zachecam do czytania niemieckich zrodel przytoczonych w poprzednim komentarzu. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Relatywizacja historii 26.05.10, 12:07 To oczywiste, że żołnierskie swawole (rabunki, gwałcenie, pijaństwo) rozkładają armię. To prawda, że niemieckie narodowo-socjalistyczne państwo posiadało organizacje i służby, których zadaniem było ludobójstwo a przynajmniej likwidacja elit podbitych narodów. Ale należy też pamiętać, że rosyjskie państwo socjalistyczne miało wtedy służby, których głównym a nawet jedynym zadaniem była "likwidacja klas posiadających". Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Lenina do Gulagu ! 26.05.10, 13:27 Zgodnie z twoim rozumowaniem i "znajomoscia historii" Lenin jako syn posiadacza ziemskiego/ziemianina powinen zostac zlikwidowany przez CzeKa.....hmmmm...... Ciekawe co by na to powiedzial nasz wielki rodak Feliks Dzierzynski..... Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Lenina do Gulagu ! 26.05.10, 13:35 To nie moje rozumowanie ale leninowskie. Faktem jest, że Lenin długo nie porządził.... Odpowiedz Link Zgłoś
tow_rydzyk Wyjasnij to tow. Dzierzynskiemu 26.05.10, 14:27 zigzaur napisał: > To nie moje rozumowanie ale leninowskie. > Faktem jest, że Lenin długo nie porządził.... > > "Nie me ludzi niewinnych - sa tylko zle przesluchiwani" Feliks Dzierzynski Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 Adolf na lasce Jozka. :) 26.05.10, 03:11 Ciekawe co jeszcze miedzy nimi bylo. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kylax1 Powstrzymac islam! 26.05.10, 03:40 hodja.files.wordpress.com/2009/09/mein-koran-adolf-muhammad.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Islam czy fundamentalizm religijny? 26.05.10, 05:51 Bo coś mi się widzi, że chrześcijańskich, a zapewne i żydowskich fundziaków też nie kochasz (i wszelkich innych też). Odpowiedz Link Zgłoś
maff1 Re: Islam czy fundamentalizm religijny? 26.05.10, 06:55 jest to ciekawa informacja - gdyż chyba po raz pierwszy tak wysokiego szczebla urzędnik Rosji przyznał rację tym że za rozpetaniem drugiej wojny św. stoi Rosja. Wszak to ona za dec. Stalina 2 latach 30tych dowolną ilośc surowców niezbędnych do produkcji zbrojeniowej. Najwiecej o tym pisał w swych ksiązkach z serii Lodołamacz - A.Suworow. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: Islam czy fundamentalizm religijny? 26.05.10, 06:59 > jest to ciekawa informacja - gdyż chyba po raz pierwszy tak > wysokiego szczebla urzędnik Rosji przyznał rację tym że za > rozpetaniem drugiej wojny św. stoi Rosja. Chyba się trochę zagalopowałeś. Może lepiej powiedzieć "współodpowiada"? Odpowiedz Link Zgłoś
giewont Oczywiście że nie chciał 26.05.10, 06:51 Byli wspólnikami a dokładniej agentami Rothshildów aż do 1945. Stalin "robotę" u R. dostał w 1905. Pierwszym zleceniem było zorganizowanie strajku w fabryce R. w Baku. Sprawdził się i jego rola systematycznie rosła. Hitler był rodzonym wnukiem R. Wygrzebano go w 1918, nauczono technik hipnotycznych i otoczono właściwymi ludźmi. Celem II wojny było: 1. wymordowanie Żydów europejskich a w szczególności z Europy Wschodniej 2. przetrąceniu kręgosłupa państwom narodowym w celu utworzenia Unii Europejskiej. Aby osiągnąć cel nr 1 wojska niemieckie musiały dotrzeć możliwie daleko na wschód. Żeby to osiągnąć Stalin skoncentrował swoją armię na granicy /rzekomo w celu wyprzedzającego ataku na Niemcy/ i podstawił pod bicie. Warto zauważyć że Wannsee odbyło się tuż po pierwszych klęskach - po prostu dłużej nie dało się czekać. Transporty z Żydami miały pierwszeństwo przed dostawami na front. Z pozoru wygląda to na aberrację ale Hitler zwyczajnie wykonywał postawione mu zadanie. Następnie Hitler zaczął 'fatalnie dowodzić' i przegrał wojnę. Na marginesie - wsypano całą operację Arnhem /niemiecką dywizję pancerną celowo umieszczono w miejscu lądowania/ ponieważ we wrześniu 44 armia radziecka była za daleko od Niemiec a armie zachodnie za blisko. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Oczywiście że nie chciał 26.05.10, 10:04 To nie była "dywizja" ta pod Arnhem, tylko II Korpus Pancerny Waffen SS. Jednostka, która zaliczyła Prochorowkę i Falaise. Ale nadal nie rozumiem, dlaczego Rotschildom miałoby zależeć na eksterminacji europejskich Żydów? Taką teorię mógł ułożyć chyba tylko Jerzy Robert Nowak. Odpowiedz Link Zgłoś
konrad.ludwik02 Dziwne, dziwne: zwykle tak dobrze zorientowane ... 26.05.10, 06:58 Dziwne, dziwne: zwykle tak dobrze zorientowane NKWD i Smiersz - nie rozpoznały znaczenia Wolfsschanze w Prusach Wschodnich i nie znały - po jego likwidacji, miejsca pobytu Hitlera w Berlinie, a planowały zamach na jego życie? Przecież do Bunkra pod Kancelaria Rzeszy jako pierwsi wkroczyli nie bojcy, nie funkcjonariusze organów, tylko pracownice sztabu w pogoni za "trofiejami". Nieźle się obłowiły z szaf Ewy Braun! W tym czasie w Bunkrze przebywali tylko dwaj mężczyźni z obslugi technicznej: łącznościowiec Rochus Misch i mechanik Johannes Hentschel, a zwłoki Hitlera zostały spalone 2 dni wcześniej, Goebbelsa dzień wcześniej. Kolejna legenda dobrotliwego wujaszka Stalina? Odpowiedz Link Zgłoś
giewont Re: Dziwne, dziwne: zwykle tak dobrze zorientowan 26.05.10, 07:21 konrad.ludwik02 napisał: > Dziwne, dziwne: zwykle tak dobrze zorientowane NKWD i Smiersz - nie > rozpoznały znaczenia Wolfsschanze w Prusach Wschodnich i nie znały - > po jego likwidacji, miejsca pobytu Hitlera w Berlinie O Rote Kapelle coś słyszał? W latach 41-43 prosto z kwatery Hitlera na biurko Stalina szły hurtem nie tylko detale rozkazów ale i szczególy dyskusji a nawet podpowiedzi jak zastawiać pułapki na Wehrmacht. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.ozdek Re: tzw. "Rote Kapelle" 26.05.10, 09:31 konrad.ludwik02 napisał: W latach 41-43 prosto z kwatery Hitlera na biurko > Stalina szły hurtem nie tylko detale rozkazów ale i szczególy dyskusji a nawet > podpowiedzi jak zastawiać pułapki na Wehrmacht. W roku 1943 z "RK" nie pozostalo niemal nic! Dalsza dzialanosc tych, ktorzy unikneli aresztowan i wyrokw smierci (grudzien 1942) nie miala wiekszego znaczenia. Ostatnie aresztowania mialy miejsce we wrzesniu 1942 r. Pisanie o "detalach rozkazow" jest czysta fantazja. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: tzw. "Rote Kapelle" 26.05.10, 12:04 Niemniej jednak uważa się, że sowiecki wywiad wojskowy miał swoje "osobowe źródła informacji" w niemieckim OKW. Takich siatek jak "Rote Kapelle" mogły być dziesiątki. Z pewnością nic o sobie nie wiedziały i działały niezależnie od siebie." Odpowiedz Link Zgłoś
imagistyk Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy go ... 26.05.10, 08:18 Hitlerowi pomógł dojść do włądzy kardynał Pacelli, nuncjusz apostolski w Niemczech. Już od 1931 roku naciskał na przywódców chadeckiej partii Zentrum, aby zawarli sojusz z NSDAP. Doszło do tego w styczniu 1933 roku. Po objęciu włądzy przez Hitlera zawarł z nim konkordat, a później wspierał jak tylko potrafił. Jako Pius XII uczynił wiele dla wodza III Rzeszy i jego wspólników. Po wojnie dzięki "watykańskiemu szlakowi" kilkadziesiąt tysięcy nazistowskich zbrodniarzy uciekło do Ameryki Południowej. M.in. doktor Mengele, ulubieniec "obrońców życia". Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy g 26.05.10, 10:06 Po wyborach parlamentarnych z lata 1932 w Reichstagu powstał taki układ sił, że teoretycznie NSDAP i KPD mogłyby utworzyć większość koalicyjną i wspólny rząd. Ciekawe, dlaczego tak się nie stało? Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Jak komus odbija , to do konca. 26.05.10, 11:48 Zigzuar jest najlepszym tego przykladem. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Jak komus odbija , to do konca. 26.05.10, 12:00 Oj, spadaj. Nic nie umiesz, nawet samodzielnie sformułować jakiejkolwiek myśli, a się odzywasz? Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Ty za to jestes madry... 26.05.10, 12:21 MATOLE DO KWADRATU!!PIERDOLY PISZESZ I NAZYWASZ TO HISTORIA, CYMBALE. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Re: Ty za to jestes madry... 26.05.10, 13:17 Historią są fakty a nie to, co ze stalinowskiego podręcznika czytał skacowany politruk, wyrzucony z LWP za zbyt słaby łeb do picia. Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Re: Jak komus odbija , to do konca. 26.05.10, 12:36 Spadac to ty mozesz,glupku doskonaly!! Odpowiedz Link Zgłoś
edek47 Re: Jak komus odbija , to do konca. 26.05.10, 13:33 Ja moge, tylko mi sie nie chce podgrzewac pajaca-pseudohistoryka. Odpowiedz Link Zgłoś
przyjacielameryki Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy go ... 26.05.10, 09:50 No cóż, Stalin najzwyczajniej w świecie dbał o zdrowie swojego przyjaciela i sojusznika ale nas to nie dziwi, my o tym wiedzieliśmy zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Dla Polski to dobrze! 26.05.10, 10:13 Sojusz Rzeszy z imperiami kolonialnymi przeciw ZSRR to klęska dla Polski, to Polska bez Gdańska, bez Śląska, może i z dostępem do morza ale przedzielonym korytarzem. To brak odpowiedzialności za hitlerowskie zbrodnie, brak denazyfikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
zigzaur Wysunięto hipotezę, że przyczyną samobójstwa 26.05.10, 14:01 Hitlera było nic innego tylko "Versagen" w noc poślubną z Evą de domo Braun. Mogła powiedzieć: "To taki z ciebie Fuehrer? Z tobą to tylko się zastrzelić!" Odpowiedz Link Zgłoś
tenare Przedwczesna śmierć Hitlera nie była na rękę 26.05.10, 14:58 większości aliantów. Hitler jako głównodowodzący armią popełniał wiele kardynalnych błędów strategicznych (o których było aliantom wiadomo i było to na rękę), które przyczyniły się głównie do klęski III Rzeszy. Usunięcie przedwczesne Hitlera spowodowałoby dojście do władzy wytrawnych dowódców i strategów, z którymi walka przeciągnęłaby wojnę co najmniej do lat 50-tych. Odpowiedz Link Zgłoś
rubrum55 Stalin nie chciał śmierci Hitlera. Dwa razy go ... 26.05.10, 17:53 Nie zachciał... Miliony wtedy marnie zaginęli? A po co? A żeby flaga sowiecka była nad Europą Wschodnią i Centralną na najbliżcze 50 lat. Nie za duża cena? I ten gnojek ma przewagę na miano najwybitniejszego rosjanina w historii rosyjskiej jak pokazał ubiegłoroczny sondaż śród rosjan w Moskowii Odpowiedz Link Zgłoś