Dodaj do ulubionych

Polska - Rosja. Plan minimum - nie przeszkadzać

28.05.10, 07:38
"Polski Sejm poprze też ideę ruchu bezwizowego dla mieszkańców obwodu kaliningradzkiego i północnych województw Polski"- znowu inwazja ruskich, a nas pytał kto o zdanie???? Niech politycy zaczną w końcu służyć obywatelom, bo za ich podatki codziennie jedzą chleb! No, chyba, że są opłacani przez ruskich......
Obserwuj wątek
    • sangay Re: Polska - Rosja. Plan minimum - nie przeszkadz 28.05.10, 08:02
      A coz Ty widzisz zlego w otwieraniu granic, w normalizowaniu stosunkow
      miedzy panstwami, miedzy narodami? Przeciez to idzie w dobrym kierunku.
      Gdy czytam takie teksty mimowolnie slysze podobne wypowiedzi zwolenni-
      kow Lecha Kaczynskiego, ktory tyle zla wyrzadzil dla kraju za czasow
      swojej prezydentury. Los nie pozwolil na dalsza kompromitacje Polski.
      Tylko jakim kosztem? A wszystkie okolicznosci zwiazane z tragedia na
      lotnisku w Smolensku wskazuja, ze wine ponosi wyzej wymieniony. Dlatego
      prosze, takich jak Ty, zmiencie sie,bo doprowadzicie do nastepnej tra-
      gedii. Zgoda buduje, niezgoda rujnuje. Pozdrawiam!
      • grba Re: Polska - Rosja. Plan minimum - nie przeszkadz 28.05.10, 08:21
        Zgoda buduje... z Ruskimi, bo z Kaczyńskim Lechem martwym i z Kaczyńskim
        Jarosławem żywym to już nie. Cały ten PiS w kosmos, na księżyc lu w ziemie...
        N'est-ce pas ma cherie?
    • orgelmusik Sielanka :) 28.05.10, 09:29
      Sielanka :) Mrau, miłujmy się nawzajem :)
    • anmyshkin Polska - Rosja. Plan minimum - nie przeszkadzać 28.05.10, 11:03
      Ciesze' sie bardzo z'e teraz jests'my zno'w przyacielamy. Bylem w Polscie na
      wycieczkie w 1958 r. ale jeszcze nie wshystko zapomnialem po polsku. Niech
      z'yje nam wshystkim sto lat, drogie przyacielie!
    • tow_rydzyk Dezynfekcja stosunkow polsko-rosyjskich 28.05.10, 13:55
      [b]Dlaczego stosunki z Rosja sa dla Polski tak wazne?
      Polecam Wam zapoznanie sie z: “Mein Kampf” i “Rozmowami przy stole” Hitlera,tworczoscia Rosenberga, Dziennikami Goebbelsa, Hansa Franka czy Rudolfa Hoessa: ktore jednoznacznie nakreslaja “przyszlosc” dla “slawischen Untermenschen” w ramach tzw. “Lebensraum”.
      Nic w dziejach ludzkosci nie jest porownywalne do OFICIALNEJ RZADOWEJ NIEMIECKIEJ RASISTOWSKIEJ DOKTRYNY LUDOBOJSTWA I MASOWEJ PRZEMYSLOWEJ EKSTERMINACJI LUDZI przez III Rzesze. To nie moralne porownywac ofiary K.L.Auschwitz z ofiarami zbrodni Stalina. Zbrodnia zawsze pozostanie zbrodnia. Jednakze skladajac kwiaty w Katyniu pamietajmy o setkach tysiecy Rosjan, ktorzy mieli odwage aby sie stalinizmowi sprzeciwiac. Spoczywaja oni w zbiorowych mogilach rozsianych po calej Rosji rowniez w Katyniu.
      Badzmy szczerzy Jalta (Uklad Monachijski numer 2), po ktorej sprzedano Polske i Europe Wschodnia Stalinowi jest nie tylko radzieckim/rosyjskim problemem moralnym.
      Ekscesy CZESCI podpitych i zdemoralizowanych zolnierzy radzieckich nigdy nie byly czescia doktryny Armii Czerwonej. Bylo to po prostu karygodne zaniedbanie dyscypliny i regulaminow wojskowych niedostatecznie karane przez dowodztwo.
      “Wojna” na Zachodzie to wakacje w porownaniu z bezwzglednoscia Frontu wschodniego. Stalin jak i wiekszosc jego dowodcow nie liczyl sie ze stratami ludzkimi, traktujac swoich zolnierzy jak przyslowiowe mieso armatnie. Slal nie wyszkolonych i nie dozbrojonych cywilow prosto na linie frontu do walki z doskonale wydrylowana i juz bojowo doswiadczona nazistowska maszyna wojenna.
      Szanowany przez prostych zolnierzy rosyjskich gen. Rokossowski-dla nas Polakow nadal “zdrajca”-byl pod tym wzgledem szlachetnym wyjatkiem. O traktowaniu przez hitlerowcow rosyjskich jencow wojennych gorzej od bydla i to wcale nie lepiej od Zydow nawet nie warto wspominac. Pierwsze eksperymenty z masowym gazowaniem ludzi przeprowadzono w K.L.Auschwitz wlasnie na jencach radzieckich.
      Porownywanie okupacji hitlerowskiej 1939-1945 z tzw "okupacja" radziecka PRL-u jest tendencyjnym wypaczeniem faktow. Jak mozna wysuwac takie analogie wiedzac, ze zyja jeszcze ludzie, ktorzy tamta rzeczywistosc doskonale pamietaja?
      Spojrzmy na siebie.
      Nasz kler zyl za komuny jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia koscielna mieszkala w palacach, rozbijala sie zachodnimi wozami i miala dostep do wyjazdow zagranicznych. Tempo budownictwa koscielnego na leb i szyje bilo tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni ksieza i nawet niektorzy luminarze opozycji z Panem Walesa na czele przez lata zyli w perwersyjnej symbiozie z SB a pozniej-tak jak tow.Wielgus-lali krokodyle lzy na pogrzebach
      gornikow z “Wujka” czy ks.Popieluszki.
      W 1980/81 Jaruzelski nie potrzebowal Ruskich. Nasz Narod masochistycznie gloryfikujacy rodzima martytologie/wiktymologie-przyzwyczajony jest do obelg i kopniakow od obcokrajowcow a tymczasem w 1981 zostalismy powaleni na kolana przez naszych braci Polakow co bylo i jest bolem szczegolnie dotkliwym. Prawda
      jest smutna, niemalze trywialna, nastrojem przywolujaca “Wesele”
      Wyspianskiego: do stlumienia naszego plomiennego narodowego zrywu w 1981 wystarczyly ZOMO-wskie gumowe paly i sikawki. Ten opluwany rezim jakos nigdy nie mial klopotow z rekrutacja wielotysiecznej armii ZOMO-wcow badz co badz tych samych prostych polskich chlopakow, ktorzy uczeszczali na katolickie msze i chodzili nawet do spowiedzi. To przeciez byli nasi szkolni kumple i sasiedzi. Tak chcialbym wiedziec gdzie dzisiaj sa tysiace tych bylych weteranow ZOMO? ”Jaka partie popieracie, panowie? Czy rozpoznajecie na
      ekranach telewizyjnych swoje byle ofiary, ktore palowaliscie z takim animuszem za troche lepsze racje zywnosciowe? A moze rozpoznajecie swoich bylych rozkazodawcow? “Wszyscy, nawet nasi historycy cierpia na zbiorowa amnezje w tej kwesti. Temat jednostek ZOMO jakby za sprawa czarodziejskiej rozdzki zniknal z naszej swiadomosci narodowej. Przypominam, ze mowimy tutaj o tysiacach jesli nie setkach tysiecy naszych rodakow, o ktorych istnieniu po
      1989 zaginal wszelki sluch.
      Przypomnijcie sobie naszych znajomych w RFN rodem ze Slaska, ktorzy w 1944/45 witali wkraczajacych Sowietow jako Polacy a w latach 70/80-ych pozegnali Polske jako etniczni Niemcy na podstawie odnalezionych na strychu i zakurzonych (raczej skrzetnie odkurzonych) dokumentow potwierdzajacych ich “koniunkturalne” pochodzenie.
      W 1984 spotkalem bylych dzialaczy robotniczej Solidarnosci, ktorzy po stanie wojennym ze wszystkich mozliwych krajow przyjmujacych emigrantow wybrali rasistowska RPA gdzie dokladnie w tym samym czasie stary Nelson Mandela dogorywal w wiezieniu. Szybko sie urzadzili i oczywiscie kontynuowali swoja walke o wolnosc, rownosc i sprawiedliwosc spoleczna ze swoich posiadlosci otoczonych drutem kolczastym i czarnoskora pomoca domowa, ktorej zrzeszanie sie w zwiazkach zawodowych bylo zabronione.
      Wysmiewanie PRL-owskiego cyrku "w okupowanym przez Rosjan" kraju (nawet na ekranach oficjalnej tv) byla tak powszechna, ze nawet owczesne wladze machnely na nia reka. Stosunkowo duzej jak na tamte czasy swobody slowa i bogactwa zycia kulturalnego mogly nam pozazdroscic nie tylko pozostale baraki obozu socjalistycznego ale rowniez niektore kraje zachodnie. Walka PRL-owskiej cenzury z tzw. “literatura drugiego obiegu” przypominala walke z wiatrakami.
      Wiekszosc parlamentarzystow dzisiejszej RP posiada dyplomy zdobyta na "komunistycznych" uczelniach, na ktore dostala sie z pomoca “punktow za pochodzenie” do czego jednak zaden sie nie przyzna.Wielu z nich (wlaczajac sp prezydenta Kaczynskiego) robilo kariere naukowa.
      Tworzenie mitow i przeginanie historii to w jedna to w druga strone na zamowienie kolejnych elit politycznych oportunistycznie wPiSujacych sie do zmieniajacych sie kontekstow geopolitycznych jest wysoce niemoralne. Nasze mlodsze pokolenie jest gotowe uwierzyc, ze przed 1989 roku czekalismy na zaglade w gettach albo obozach koncentracyjnych, w atmosferze masowych ulicznych lapanek-zdejmujac czapki przed patrolami zoldakow sowieckich. Nie chce umniejszac naszych cierpien i upokorzen w PRL-u: sluchanie tej
      glupawej PZPR-owskiej nowomowy, przyprawiajaca o mdlosci propaganda,
      nieustanne kolejki, strajki o zniesienie podwyzek cen, smrod gazu lzawiacego. Te 45 lat okupacji radzieckiej przetrwalismy kosztem wielu wyrzeczen: brakowalo kielbasy zwyczajnej, papierosow, papieru toaletowego ale mimo wszystko pomyslmy o tych 600 tys. rosyjskich zolnierzy poleglych na naszych ziemiach. Chyba to jednak dzieki nim mozemy DZISIAJ w 21 wieku mowic do naszych dzieci i wnukow po POLSKU w Gdansku, Wroclawiu, Szczecinie, Olsztynie, Opolu, Chorzowie czy nawet w Poznaniu.
      Zapytacie dlaczego nie wspominam o “polskim” Lwowie, Wilnie, Nowogrodku. Szukajcie odpowiedzi u naszych ukrainskich, litewskich i bialoruskich sasiadow.
      Ci, ktorzy nie moga sie pogodzic z utrata Kresow Wschodnich nigdy nie zadali sobie trudu aby sobie uzmyslowic, ze utrzymywanie ogromnych mniejszosci, litewskich, bialoruskich nie mowiac juz o ukrainskich w granicach Polski (w jakimkolwiek ustroju politycznym) wczesniej czy pozniej skonczyloby sie scenariuszem balkanskim.
      Kazdy narod ma ciemne plamy w swojej historii. Jako Polak rowniez chcialbym przeprosic narod Hiszpanii za “nasze wyzwalanie Polski” pod Samosierra. Haitanczykow za podobne pranie napoleonskich brudow i to bynajmniej nie w ime Wolnosci Waszej i Naszej. Przepraszam Braci Czechow za odebranie im Zaolzia-ktore mozna tylko porownac do kopania lezacego podobnie jak wyczyn Stalina 17 wrzesnia 1939 wobec konajacej Polski. Przepraszam moich zydowskich wspolobywateli za “szmalcownikow” i rowniez za to za nie stanalem w ich
      obronie obronie w 1968.
      Zanim oskarzycie mnie o relatywizowanie historii pytam sie Was R
      • tow_rydzyk Dezynfekcja stosunkow polsko-rosyjskich-cd 28.05.10, 13:58
        Przepraszam moich zydowskich wspolobywateli za “szmalcownikow”, za Jedwabne i
        rowniez za to za nie stanalem w ich obronie w 1968. (Za pogrom Kilecki to
        zapewne nie powinnismy nikogo przepraszac bowiem byla to prowokacja polskich
        komunistow, z ktorych – o dziwo - wiekszosc to byli przeciez polscy Zydzi. Tak
        jak i wy do dzisiaj probuje sie doszukac logiki w tej tezie .)

        Sugestie niektorych nawet polskich "historykow", ze napasc na ZSRR bylo
        krucjata w obronie Cywilizacji Europejskiej przed zydo-komunizmem jest
        nonsensowne. III Rzesza w ramach polityki “Drang Nach Osten” uderzylaby na
        Wschod bez wzgledu na ustroj panujacy w tak waznym dla rozszerzenia przestrzeni
        zyciowej narodu niemieckiego w Europie. Jak to mawial sam Hitler: "Europa
        Wschodnia bedzie dla nas tym czym dla Brytyjczykow sa Indie".

        Zanim oskarzycie mnie o relatywizowanie historii pytam sie Was Rodacy: Gdzie
        dzis bylaby Polska gdyby ziscily sie plany Hitlera o stworzeniu 1000 letniej III
        Rzeszy?

        • ewa1-23 Re: Dezynfekcja stosunkow polsko-rosyjskich-cd 28.05.10, 16:21
          Chyba czytamy różne książki- bo ja np. "Lodołamacz" Suworowa - więc Tysiącletniej Rzeszy nie miało być i by nigdy nie było - Rosja Sowiecka byłaby do Atlantyku. Na zawsze. A co by się działo - przeczytaj z kolei "Czarną księgę komunizmu". Przecież Twoim ukochanym Rosjanom nic nie przeszkadzało w mordowaniu Polaków we współpracy z Gestapo, nawet, gdy obydwa kraje były w stadium wojny. Więc co chcesz udowodnić? Czy tak trudno pojąć, że Polska zawsze miała i nadal ma dwóch wrogów? Że dalej współpracują razem w sposób zagrażający naszym interesom - np. przy gazociągu północnym? Jak chcesz tak ekstrapolować przyszłość, to pomyśl, kiedy Rosja zakręci nam kurek z gazem - bo to bardziej realne, niż bajanie o Tysiącletniej Rzeszy. Pomyśl, czy Rosja wywiązała się z warunków rozejmu w Gruzji - który to rozejm podpisała. Pomyśl, czy sukces Tuska w postaci obietnicy Rosji o swobodnej żegludze po Zalewie Wiślanym został przekuty w praktykę - bo to najbliższy przykład. Pomyśl, którego zobowiązania dotrzymała Rosja -od zapewnienia wolnych wyborów w Polsce po wojnie (za co powinna być wyrzucona na zbity pysk z ONZ) do dnia dzisiejszego. To nie jest żadem partner - to wróg - raz występujący otwarcie, raz kamuflujący się i tyle.
          • tow_rydzyk O tworczosci literackiej Suworowa 28.05.10, 16:43
            ewa1-23 napisała:

            > Chyba czytamy różne książki- bo ja np. "Lodołamacz" Suworowa - więc Tysiącletni
            > ej Rzeszy nie miało być i by nigdy nie było - Rosja Sowiecka byłaby do Atlantyk
            > u. Na zawsze. A co by się działo - przeczytaj z kolei "Czarną księgę komunizmu"
            > . Przecież Twoim ukochanym Rosjanom nic nie przeszkadzało w mordowaniu Polaków
            > we współpracy z Gestapo, nawet, gdy obydwa kraje były w stadium wojny. Więc co
            > chcesz udowodnić? Czy tak trudno pojąć, że Polska zawsze miała i nadal ma dwóch
            > wrogów? Że dalej współpracują razem w sposób zagrażający naszym interesom - np
            > . przy gazociągu północnym? Jak chcesz tak ekstrapolować przyszłość, to pomyśl,
            > kiedy Rosja zakręci nam kurek z gazem - bo to bardziej realne, niż bajanie o T
            > ysiącletniej Rzeszy. Pomyśl, czy Rosja wywiązała się z warunków rozejmu w Gruzj
            > i - który to rozejm podpisała. Pomyśl, czy sukces Tuska w postaci obietnicy Ros
            > ji o swobodnej żegludze po Zalewie Wiślanym został przekuty w praktykę - bo to
            > najbliższy przykład. Pomyśl, którego zobowiązania dotrzymała Rosja -od zapewni
            > enia wolnych wyborów w Polsce po wojnie (za co powinna być wyrzucona na zbity p
            > ysk z ONZ) do dnia dzisiejszego. To nie jest żadem partner - to wróg - raz wyst
            > ępujący otwarcie, raz kamuflujący się i tyle.

            Szanowna Pani Ewo,

            Nie bede schodzil do Pani poziomu intelektualnego. Oczywiscie znam pisarstwo
            Suworowa... w oryginale.

            Pan Suworow jest takim samym "autorytetem" w dziedinie historii jak np pan
            Stanislaw Lem naukowcem w dziedzinie astronautyki/badan czy lotow kosmicznych.
            Zapewniam Pania ze nie znajdzie Pani tworczosci tych autorow w zadnym instytucie
            naukowym jako podrecznikow zrodlowych dla studentow historii albo ( w przypadku
            Lema) badan przestrzeni kosmicznej/lotow kosmicznych.

            Musze pani przyznac racje obu tych pisarzy obdarzonych ogromnym talentem
            tworczym i WYOBRAZNIA czyta sie bardzo przyjemnie....doskonala rozrywka.

          • sangay Re: Dezynfekcja stosunkow polsko-rosyjskich-cd 28.05.10, 16:59
            Coz to za dziwny sposob udowodniania swych racji? Powolywanie sie na
            rozne ksiazki. Coz ma wspolnego z rzeczywistoscia ,,Lodolamacz''
            czy ,,Czarna ksiega komunizmu''? A rzeczywistoscia jest to, ze obywate-
            li ZSRR zginelo najwiecej w czsie II wojny swiatowej (zgadzam sie, ze
            czesto z winy dowodztwa). Polacy zawsze sami sobie wrogow tworza, bo
            jezeli nie maja wrogow zewnatrz, to szukaja wsrod swoich. Co do gazo-
            ciagu to przeciez byly propozycje wlaczenia sie Polski w projekt. Co do
            Gruzji. Przeciez to Gruzja napadla na panstwo, ktore Rosja zobowiazala
            sie bronic. A nasz rusofob, Lech, chcial wywolac III wojne swiatowa.
            Sprawa wolnych wyborow w Polsce tez jest dyskusyjna. Przez ustalenia
            jaltanskie zostalismy przydzieleni do obozu wschodniego. Wyobraz sobie,
            co by bylo, gdyby oderwano Polske? Czyzby nie doszlo do przelewu krwi?
            Pozdrawiam! Zwieksz horyzonty myslowe. Troche mniej emocji.
    • darekvtb Re: Polska - Rosja. Plan minimum - nie przeszkadz 28.05.10, 14:14
      "a nas pytał kto o zdanie???? "

      Nas - to kogo? Bo ja mieszkam w strefie przygranicznej (woj.
      podlaskie) i jestem zainteresowany. A wacpanna to skad jestes? Bo
      jesli spoza "strefy przygranicznej", to nikt pytac o zdanie nie
      bedzie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka