Dodaj do ulubionych

Coraz bliżej prawdy

01.06.10, 22:21
Tow. Czuchnowski - coraz mniej macie argumentów. Już nawet nie silicie się na
własne teorie, a spisujecie tylko z forum GW co piszą usłużnie fani tow.
Michnika. Słabo, oj słabo wam to wychodzi, możem zadzwonić po Bartoszewskiego
niech zaryczy coś na ten temat?
Obserwuj wątek
    • barakkoobamaa odpowiedź dla "unleashed" 01.06.10, 22:31
      A Ciebie głupku nie stać na inny komentarz??>
      • ohayoo Re: odpowiedź dla "unleashed" 02.06.10, 01:40
        bannbarama - nie ma co się "wygłupiać" ersatz'u :)
      • zuza.pomponik Re: odpowiedź dla "unleashed" 02.06.10, 02:20
        Henryku, Ty tutaj? ;)) :P

      • h-mol Re: odpowiedź dla "unleashed" 02.06.10, 15:12
        Zażyj leki! Koniecznie!
      • unleashed Odp dla barakoobamaa 05.06.10, 02:06
        W zasadzie to stać, ale tego, co piszą w GóW nie da się czytać na trzeźwo, więc
        piszę komentarze w większoście po pijaku, a rezultaty widać gołym okiem.
    • 1tip-top Zgineli bohatersko z okrzykiem kurwaaa na ustach. 01.06.10, 23:08
      Zgineli bohatersko z okrzykiem "KURWAAA!!!" na ustach.
      • makoshika Nie "zginęli", tylko "polegli". 02.06.10, 09:39
        Jarosław Kaczyński używa tego sformułowania.
    • asmad75 Coraz bliżej prawdy 01.06.10, 23:14
      Jestecie zanujacy, jak upierdliwi zydzi uczepiliscie sie tej swojej jedynej
      słusznej tezy...o naciskach.Nieraz sie zastanawiam, czy wy macie takie odgorne
      polecenia, czy kazdy ma wrodzony ten sam tok myslowy...?
      • mela_1 Re: Coraz bliżej prawdy 02.06.10, 10:47
        asmad75 napisał:

        > Jestecie zanujacy, jak upierdliwi zydzi uczepiliscie sie tej
        swojej jedynej
        > słusznej tezy...o naciskach.Nieraz sie zastanawiam, czy wy macie
        takie odgorne
        > polecenia, czy kazdy ma wrodzony ten sam tok myslowy...?
        Upierdliwy "prawy" polaku (świadomie z małej litery). Jeśli ma
        się minimum wiedzy o "zwierzchniku sił zbrojnych" i o jego
        kretyńskich zagrywkach w Gruzji - jeśli obserwuje się jego nadętego
        braciszka i nabzdyczony dwór, który nie przyjmuje do wiadomości
        FAKTÓW, to trudno się spodziewać czegoś dobrego po ślepym wyznawcy
        tej sekty. Dla mnie możesz być nawet śmierdzącym gównem,
        niewiadomego pochodzenia, "prawy" antysemito. Zacytuję
        twojego "wieszcza" - gardzę tobą.
    • 4dagome1 Coraz bliżej prawdy 01.06.10, 23:41
      piloci nie żyją nie moga się bronić To jest zwyczajne chamstwo ,żeby puszczac
      takie słowa co niby piloci wypowiadają .A opowiadali jak to będa bronic i
      rzeczy osobistych nie puszczac Zwyczajne chamstwo ,buractwo,rudej perfidnej
      mafii. Im więcej nam wmawiają tym wiekszy przeciwny skutek to przynosi
    • mroowa49 Dlaczego wybrali wariant trzeci? 01.06.10, 23:45
      Ze stenogramów wynika (w domyśle), że prezydent miał podjąć decyzję:
      czy samolot ma przeczekać 30 min. aż mgła ustąpi, bądź o lądowaniu
      na lotnisku zapasowym.
      Dlaczego więc wybrano wariant trzeci - podjęcie próby lądowania?
      Brakuje mi odpowiedzi na pytanie - czy prezydent wybrał jedną z
      dwóch powyższych opcji? Było 15 minut, czyli sporo czsau. Trudno
      uwierzyć, że przemilczał ten temat i nie wybrał żadnego z dwóch
      wariantów.
      Czy przypadkiem w tym samym czasie nie kontaktował się z bratem
      telefonicznie?
      Pytam, dlaczego załoga wybrała wariant trzeci czyli jednak podjęła
      próbę lądowania mimo, że wcześniej twierdziła, że mgła to
      uniemożliwia?
      Trudno mi sobie wyobrazić, że sama ot tak od siebie wpadła na ten
      ryzykowny pomysł, skoro wcześniej prezydent podjął decyzję co do
      opcji - czekamy 30 min, bądź lecimy na zapasowe. No chyba, że
      prezydent zasugerował trzeci wariant.
      • 4dagome1 Re: Dlaczego wybrali wariant trzeci? 02.06.10, 00:21
        mroowa49 napisała:

        > Ze stenogramów wynika (w domyśle), że prezydent miał podjąć decyzję:
        > czy samolot ma przeczekać 30 min. aż mgła ustąpi, bądź o lądowaniu
        > na lotnisku zapasowym.
        > telefonicznie?
        > Pytam, dlaczego załoga wybrała wariant trzeci czyli jednak podjęła
        > próbę lądowania mimo, że wcześniej twierdziła, że mgła to
        > uniemożliwia?
        > Trudno mi sobie wyobrazić, że sama ot tak od siebie wpadła na ten
        > ryzykowny pomysł, skoro wcześniej prezydent podjął decyzję co do
        > opcji - czekamy 30 min, bądź lecimy na zapasowe. No chyba, że
        > prezydent zasugerował trzeci wariant.
        >>>>>>>>>>>>>>>>> połapałes się w tym wszystkim co napisałeś ?czy sms był troche
        nieczytelny
        • zuza.pomponik Re: Dlaczego wybrali wariant trzeci? 02.06.10, 01:34
          mroowa4, wysłuchaj co mówi ten pan:
          www.tvn24.pl/0,1658896,0,1,pilot-tu_154m-mogl-rozpasc-sie-silnik,wiadomosc.html
          ja nie twierdzę, że on ma rację, podaję to tylko jako głos w dyskusji
          wypowiedziany zresztą przez pilota latającego kiedyś na Tupolewach.
          I teraz odpowiedz mi na pytanie: czyja teoria wydaje Ci się być
          bardziej spiskowa - Twoja, czy jego? ;)
          • mroowa49 wypowiedziało się mnóstwo ekspertów 02.06.10, 02:10
            co do Twojego, to ja akurat słyszałam, że zmiażdżyli jego wypowiedź
            inni eksperci w bardzo prosty sposób - druga czarna skrzynka
            rejestrująca pomiary przyrządów coś takiego na pewno by wyłapała i
            zostałoby to zarejestrowane.
            Dlaczego przypisujesz mi teorie spiskowe? Ja stawiam proste pytanie -
            "prezydent jeszcze nie podjął decyzji" (ze stenogramów )- miał do
            wyboru z tego co odpowiedział kapitan tylko dwie opcje -
            oczekiwanie, że mgła zniknie (do 30 min) , albo zmianę lotniska.
            Gdyby coś z tego wybrał to:
            1) piloci nie podjęliby próby lądowania wbrew woli prezydenta
            2) co by do cholery robił tam podczas próby lądowania gen.Błasik,
            sprzeciwiał się wyborowi prezydenta?
            • zuza.pomponik Re: wypowiedziało się mnóstwo ekspertów 02.06.10, 02:19
              z tego co ja słyszałam, to wersję o tym, żeby prezydent mógł
              decydować o lądowaniu tam (zwłaszcza "za wszelką cenę") zmiażdżyło
              wielu ekspertów, więc jej wartość raczej nie jest większa niż tego co
              mówił ten pilot z linka który podesłałam ;)
              co więcej - wielu ekspertów z przeanalizowania stenogramów wysnuwa
              wniosek, że była decyzja, żeby spróbować podejść do lądowania (czyli
              zejść do wysokości decyzji) i wtedy ostatecznie się zdecydować ,czy
              lądują czy lecą na drugi krąg.
              Nie podejrzewam pilotów, ani gen Błasika ani Lecha Kaczyńskiego o
              zamiary samobójcze.
              Dużo bardziej zasadne jest pytanie, czy naprawdę wszystko działało
              tam sprawnie, czy pilot był do końca przytomny itp itd.
              Ale żeby cokolwiek więcej wiedzieć potrzebujemy zapisów z pozostałych
              skrzynek.
              Póki co - wszelkie nasze teorie to tylko spekulacje. W tym sensie -
              mają one charakter "spiskowy", nie są oparte na wiedzy, a jedynie na
              domysłach.
              pozdrawiam;)
              • kicikicituptuptup Piloci wcześniej mówią wieży, że zrobią próbę 02.06.10, 02:59
                podejścia do lądowania. Ustalają to z kontrolerem. I mówią Kazanie, że
                prawdopodobnie 'nic z tego nie będzie', a następnie (od razu) kapitan dodaje, że
                spróbują zrobić jedno podejście i zdecydują. Oraz - również bez reakcji ze
                strony Kazany pytają że "jeżeli się okaże (coś niezrozumiałego), to co będziemy
                robili?" - można się domyślać z kolejności, że mówią, że spróbują jednego
                zejścia, prawdopodobnie nic z tego nie będzie i pytają, co w tej sytuacji dalej
                robimy - i po tym następuje pytanie Kazany o lotniska zapasowe. W tym kontekście
                późniejszy tekst Kazany o tym, że Prezydent 'nic jeszcze nie zdecydował' odnosi
                się do lotnisk zapasowych, bo piloci jeszcze nie zrobili próbnego poedjścia,
                więc nie było wiadomo, czy zdołają usiąść czy nie. To chyba jest megalogiczne.
                Nic nie zdecydował, bo sami piloci mu powiedzieli (przez Kazanę), że spróbują
                próbnego podejścia. Nie przewidzieli, że się podczas tego próbnego podejścia
                rozbiją. Trzeba naprawdę złej woli, żeby w tym kontekście pisać o 'naciskach' ze
                strony Prezydenta. On nawet jeszcze nie miał jak naciskać, bo nie wiedział
                ostatecznie, czy się nie da wylądować. Piloci powiedzieli jedynie, że
                'prawdopodobnie' nic z tego nie będzie.
                Ktoś tu ma bardzo złą wolę.
                • pn-ski Re: Piloci wcześniej mówią wieży, że zrobią próbę 07.06.10, 12:52
                  "Nie przewidzieli, że się podczas tego próbnego podejścia rozbiją.
                  Trzeba naprawdę złej woli, żeby w tym kontekście pisać o 'naciskach'
                  ze strony Prezydenta. On nawet jeszcze nie miał jak naciskać, bo nie
                  wiedział ostatecznie, czy się nie da wylądować."

                  Wysokosc decyzji to 100m. Jezeli poziom mgly jest 50m, to na 100m
                  zadnej innej decyzji nie mozna podjac, niz "odchodzimy" (jak zreszta
                  zawolal drugi pilot). Nie posluchano go. Ktos musial zdecydowac,
                  zeby schodzic jeszcze nizej i spróbowac wypatrywac ziemi.
                  To ze Blasik i jakis anonim byli w kokpicie niestety wzmacnia teze o
                  naciskach.
              • gucio60 Re: wypowiedziało się mnóstwo ekspertów 02.06.10, 08:42
                zuza.pomponik napisała:

                Dużo bardziej zasadne jest pytanie, czy naprawdę wszystko działało
                > tam sprawnie, czy pilot był do końca przytomny itp itd.
                > Ale żeby cokolwiek więcej wiedzieć potrzebujemy zapisów z pozostałych
                > skrzynek.
                > Póki co - wszelkie nasze teorie to tylko spekulacje. W tym sensie -
                > mają one charakter "spiskowy", nie są oparte na wiedzy, a jedynie na
                > domysłach.
                > pozdrawiam;)


                a jeżeli i te pozostałe skrzynki nie wyjśnią jednoznacznie , co dalej ?
                pozostanie ci teoria spiskowa ?
                nie zuza, przeczytaj uważnie początek stenogramu, bowiem tam leży
                przyczyna katastrofy, reszta to już tylko skutki nacisku i presji jaką
                na załodze wywarli no 1 i generalicja, nie wszyscy są w stanie oprzeć
                się Bogu a jak twierdą medialni eksperci, pilot jest tylko pierwszym po
                Bogu a ten jak woadomo był na pokładzie ..........
              • zbyszek.bejach Re: wypowiedziało się mnóstwo ekspertów 02.06.10, 10:54
                W każdym wypadku, a więc zdarzeniu niechcianym, niepożądanym przyczyny są dwie.
                Zasadnicza i bezpośrednia. W smoleńsku w świetle ujawnionych faktów zasadniczą
                było nieprzygotowanie logistyczne. Zbyt napięty terminarz z brakiem transportu z
                lotnisk zapasowych. Przyczyna bezpośrednia-błąd pilotów. Przykro mi to tak
                klasyfikować, bo bardzo mi żal wszystkich ofiar bez wyjątku. Nawet tych, których
                bardzo nie lubiłem. Nie potrafię tylko zrozumieć zignorowania wielokrotnych
                sygnałów TAWS. Jeżeli nawet działał źle to i tak jego komendy były BEZPIECZNE w
                przeciwieństwie do decyzji o ich zignorowaniu. W świetle opinii ekspertów tak
                trudny w prowadzeniu samolot można było wyprowadzić w górę po pierwszym
                ostrzeżeniu TAWS (minuta przed katastrofą)
            • maruda.r Re: wypowiedziało się mnóstwo ekspertów 02.06.10, 02:26
              mroowa49 napisała:

              > co do Twojego, to ja akurat słyszałam, że zmiażdżyli jego wypowiedź
              > inni eksperci w bardzo prosty sposób - druga czarna skrzynka
              > rejestrująca pomiary przyrządów coś takiego na pewno by wyłapała i
              > zostałoby to zarejestrowane.

              *****************************

              Fakt. Nie ma żadnych przesłanek, by przyczyn szukać w niespodziewanej awarii.
              Tego rodzaju wypowiedzi należy traktować, jako dramatyczne i żenujące próby
              usprawiedliwiania błędów ludzkich.

              • zuza.pomponik Re: wypowiedziało się mnóstwo ekspertów 02.06.10, 02:37
                maruda.r napisał:

                > Fakt. Nie ma żadnych przesłanek, by przyczyn szukać w
                niespodziewanej awarii.
                > Tego rodzaju wypowiedzi należy traktować, jako dramatyczne i
                żenujące próby
                > usprawiedliwiania błędów ludzkich.


                Marudo, czyżbyś znała już wynik śledztwa?
                jeśli tak, to powiedz o jakich błędach ludzkich mówisz - o polskich
                pilotach, czy może kontrolerach rosyjskich obecnych tego dnia w wieży
                kontroli lotów?
                a może jeszcze o kimś innym?
                jeśli wiesz coś więcej - to się podziel:)
                bo chyba nie lubisz się bawić w "wiem, ale nie powiem" ? :)
              • zuza.pomponik Re: wypowiedziało się mnóstwo ekspertów 02.06.10, 02:45

                maruda.r napisał:

                > Fakt. Nie ma żadnych przesłanek, by przyczyn szukać w
                niespodziewanej awarii.
                > Tego rodzaju wypowiedzi należy traktować, jako dramatyczne i
                żenujące próby
                > usprawiedliwiania błędów ludzkich.


                Marudo, czyżbyś znała już wynik śledztwa?
                jeśli tak, to powiedz o jakich błędach ludzkich mówisz - o polskich
                pilotach, czy może kontrolerach rosyjskich obecnych tego dnia w wieży
                kontroli lotów?
                a może jeszcze o kimś innym?
                jeśli wiesz coś więcej - to się podziel:)
                bo chyba nie lubisz się bawić w "wiem, ale nie powiem" ? :)
                • maruda.r Re: wypowiedziało się mnóstwo ekspertów 02.06.10, 10:42
                  zuza.pomponik napisała:

                  > Marudo, czyżbyś znała już wynik śledztwa?

                  *****************************

                  Muszą zaistnieć przesłanki, by stawiać takie tezy. Jeżeli ich nie ma, to
                  mieszczą się gdzieś między interwencją kosmitów, a czarami.

                • pn-ski Re: wypowiedziało się mnóstwo ekspertów 07.06.10, 13:13
                  "Marudo, czyżbyś znała już wynik śledztwa? jeśli tak, to powiedz
                  o jakich błędach ludzkich mówisz - o polskich pilotach, czy może
                  kontrolerach rosyjskich obecnych tego dnia w wieży kontroli lotów?
                  a może jeszcze o kimś innym?"


                  Fakt, nie znamy wyników sledztwa. Jednak wiele danych posiadamy,
                  bowiem rzad (nawet wbrew Rosjanom) zdecydowal sie na maksymalna
                  jawnosc i wiele materialów ujawnil jeszcze przed jego zakonczeniem,
                  aby uciac rózne fantastyczne teorie spiskowe.

                  Zgadzam sie z forumowiczem zbyszek.bejach, który napisal:

                  W smoleńsku w świetle ujawnionych faktów zasadniczą (przyczyna
                  wypadku) było nieprzygotowanie logistyczne. Zbyt napięty terminarz z
                  brakiem transportu z lotnisk zapasowych. Przyczyna bezpośrednia-błąd
                  pilotów. Przykro mi to tak klasyfikować, bo bardzo mi żal wszystkich
                  ofiar bez wyjątku.


                  Czasami przyczyny katastrofy moga byc tak prozaiczne, ze az smieszne.
                  Samochód moze sie rozbic, bo kierowca odganial muche. Prezydent mógl
                  sie spóznic, bo wylal sobie kawe na spodnie. Nic nie jest
                  niemozliwe, ale trzeba wybrac wersje najbardziej prawdopodobna i
                  oparta na znanych faktach. O tym np. ze ruskie ganiali naszych z
                  pistoletami i dobijali, co widzialem w Wiadomosciach, chyba juz nie
                  mówimy, ten etap chyba mamy za soba?
            • zuza.pomponik Re: wypowiedziało się mnóstwo ekspertów 02.06.10, 02:29
              z tego co ja słyszałam, to wersję o tym, żeby prezydent mógł
              decydować o lądowaniu tam (zwłaszcza "za wszelką cenę") zmiażdżyło
              wielu ekspertów, więc jej wartość raczej nie jest większa niż tego co
              mówił ten pilot z linka który podesłałam ;)
              co więcej - wielu ekspertów z przeanalizowania stenogramów wysnuwa
              wniosek, że była decyzja, żeby spróbować podejść do lądowania (czyli
              zejść do wysokości decyzji) i wtedy ostatecznie się zdecydować ,czy
              lądują czy lecą na drugi krąg.
              Nie podejrzewam pilotów, ani gen Błasika ani Lecha Kaczyńskiego o
              zamiary samobójcze.
              Dużo bardziej zasadne jest pytanie, czy naprawdę wszystko działało
              tam sprawnie, czy pilot był do końca przytomny itp itd.
              Ale żeby cokolwiek więcej wiedzieć potrzebujemy zapisów z pozostałych
              skrzynek.
              Póki co - wszelkie nasze teorie to tylko spekulacje. W tym sensie -
              mają one charakter "spiskowy", nie są oparte na wiedzy, a jedynie na
              domysłach.
              pozdrawiam;)
              • henryk-sikora odpowiedź dla "zuza.pomponik" 02.06.10, 07:47
                Z Tobą nie sposób rozmawiać skoro Ty możesz to tylko robic na nocnej
                zmianie:). Ale odpowiem. Ja tez nie podejrzewałem LK o skłonności
                samobójcze, ale jak życie pokazało, ten jego upór, aby za wszelką
                cenę "pokazać" "udowodnić" swój okolicznościowy patriotyzm katyński
                (okolicznościowy bo tylko w roku wyborczym tam latał), doprowadził
                do tragicznych skutków. Zginął nie tylko sam z żoną, ale 94 inne
                osoby, w tym gen. Błasik, którego chronił swoim wpływem politycznym
                od zdegradowania po katastrofie wojskowego samolotu w Mirosławcu.
                Fakty są nieubłagane. Moralnie za tragedie odpowiada LK. Jeżeli Ci
                mało to zadam pytanie, po jaką cholere tam leciał 10-go, skoro 7-go
                było historyczne spotkanie premierów Polski i Rosji? Leciał na groby
                aby zarobić punkty wyborcze w kampanii prezydenckiej. Taki
                patriotyzm był LK, ohydne!!!
    • dorzbi Coraz bliżej prawdy 02.06.10, 05:39
      Szanowni Internauci:nie macie wiedzy ani możliwości dla prowadzenia
      śledztwa.Większość wupowiedzi wynika wprost z
      nastawienia,politycznych sympatii.Piloci lądowali lecz nie powinni-
      fachowcy są zgodni.Prezydent i jego ludzie brali udział w
      decydowaniu lecz nie powinni.Nie wiemy dokładnie co mówili ale sama
      obecność-przełożony wojskowy-jest presją.Niech wyjaśnią czy była
      jeszcze inna presja.Skoro raz Prezydent dał popis samolotowy a w
      Smoleńsku znowu się na to zanosiło,dalsze dokumentowanie faktów
      raczej nie zmieni opinii osób politycznie zawziętych.
    • prawdziwy_dobrze_poinformowany Kiedy zostanie upubliczniony dźwiękowy zapis !!!!! 02.06.10, 06:29
      Jeżeli upubliczniono stenogram to co stoi na przeszkodzie
      aby
      upublicznić zapis DŹWIĘKOWY - czyżby obawiano się, że
      ktoś
      rozszyfruje to co jest niby niezrozumiałe ???
    • franekwolusz Kiedy jewreje padniecie na kolana z przeprosinami? 02.06.10, 06:58
      I wciąż na siłę mieszacie prezydenta w decyzję o lądowaniu, kiedy wszyscy
      eksperci wyjaśniają że nie chodziło Kazanie o lądowanie. Czy przeprosicie Polaków?
      • kamyk_wj Re: Kiedy jewreje padniecie na kolana z przeprosi 02.06.10, 08:28
        A co Ty z tymi jewrejami? Choroba jakaś, czy co?
        Napisz po ludzku, kto, kogo i za co ma przepraszać, bo tak, to jakiś szum
        wychodzi.
      • jwasz1952 Re: Kiedy jewreje padniecie na kolana z przeprosi 02.06.10, 08:50
        Polski Prezydent laduje tam gdzie chce.Po trupach do celu.
      • h-mol Re: Kiedy jewreje padniecie na kolana z przeprosi 02.06.10, 15:11
        Jewreje? A co Ci ten biedny Wildstein zrobił, że tak na niego
        pomstujesz?
      • pn-ski Re: Kiedy jewreje padniecie na kolana z przeprosi 07.06.10, 13:23
        mysle, ze jeszcze jewreje poczekaja z przeprosinami na wynik
        sledztwa, bo moze sie okazac, ze to nie oni, a np. biskup w randze
        generala próbowal rozpalac kadzidla w salonce prezydenta i piloci
        przez to nic nie widzieli.
      • pukasz17 Re: Kiedy jewreje padniecie na kolana z przeprosi 14.06.10, 23:28
        franekwolusz napisał:

        > I wciąż na siłę mieszacie prezydenta w decyzję o lądowaniu, kiedy
        wszyscy
        > eksperci wyjaśniają że nie chodziło Kazanie o lądowanie. Czy
        przeprosicie Polak
        > ów?
        Telelefon ktory wykonal do brata w czasie porzedzajacym ladowanie to
        z informacjami o stanie zdrowia matki. Tak twierdzi Jaroslaw. Dla
        mnie to ewidentne klamstwo. Raczej zapytal czy nieladowanie nie
        zpowoduje zaszkodzi kampani wyborczej Jaroslawa.
        Padl ofiara rodzinnych ambicji i strachu przed kolejnym osmieszeniem
        sie w oczach opini publicznej. Szkada tylko ze przez te chore
        ambicje tylu niewinnych ludzi stracilo zyce.

        W mojej opini Lech i Jaroslaw sa moralnymi sprawcami tej katastrofy.
        Pilotow wina jest taka ze tej presji sie poddali. Za bledy
        szkoleniowe jest odpowiedzialny MON i dowodcy i M

        Wieze ze sledztwo bedzie w stanie to potwierdzic a odpowiednie
        wnioski z niego zapobiegna dalszym katastrofa zpowodowanym przez
        arogancje oraz brak lub nieprzestrzeganie prawa i przepisom.
    • jurek4491 Coraz bliżej prawdy 02.06.10, 07:48
      " To będzie makabra " , " Może nie będzie tragedii " 40 min. przed
      katastrofą , dalej czytamy " Narazie nie ma decyzji prezydenta co dalej
      robić ", i " Wkurzy się jeśli.......... ", po kabinie pilotów kręciły się
      watahy negocjatorów . Wszystko to oznacza że w samolocie już od startu
      panowała nerwowa atmosfera ,najprawdopodobniej jeszcze na Okęciu chłopaki
      delikatnie mówiąc zostali pouczeni ( jeśli nie wylądujecie i prezydent nie
      zdąży na mszą to znowu zostaniecie okrzyknięci tchórzami).Najważniejsze i
      decydujące jest jednak to zdanie " NARAZIE NIE MA DECYZJI PREZYDENTA CO DALEJ
      ROBIĆ ", Kempa powiedziała by ( wszystko układa się w logiczny ciąg zdarzeń )
      papiery nie kłamią tak jak nie kłamały w sprawie Rosoła,Drzewieckiego i innych
      że tym samolotem w czasie lotu RZĄDZIŁ prezydent.
    • barakkobamaa głos nawigtoar 02.06.10, 08:30
      Wniosek najważniejszy: piloci niemal do końca nie wiedzieli, że zeszli
      znacznie poniżej bezpiecznej wysokości. O tym, że są kilka metrów od podłoża
      zorientowali się dopiero po uderzeniu skrzydła w drzewo.


      Przecież to jest bełkot. Nawigator podaje co sekundę wysokość o 10 metrów
      mniejszą jakoby odliczał czas do katastrofy. Pierwszy pilot - kapitan milczy .
      Drugi na wysokości 80 mówi "odchodzimy", pierwszy dalej milczy. Nawigator
      odlicza ... i koniec. Pomiędzy wysokością 30 metrów a 20 metrów mija zaledwie
      0.8s . Ja bym chciał usłyszeć głos nawigatora. Ton jego głosu.

      Zaczęli zbyt późno - potężny Tupolew nie miał wystarczającej mocy na
      błyskawiczny manewr.

      Ca zaczęli zbyt późno ?
      Czy tak duża prędkość opadania jest normalna ? I jaka jest normalna ?
      A jaka jest krytyczna?
      W normalnej gazecie podali by takie informację ... Ale zamiast tego mamy to :

      Czy oznacza to, że ostateczną decyzję podejmował prezydent a nie pilot? Czy
      była to forma nacisku? A może prezydent miał po prostu zdecydować, na które z
      zapasowych lotnisk lecieć?


      A to jest chore.
      • henryk-sikora odpowiedź dla "barakkobamaa" 02.06.10, 08:42
        witam w środe:). Sam sobie zaprzeczasz, przeczytaj uważnie co
        napisałeś. Lądowali wbrew wszelkim zasadom, to jest fakt nie do
        podważenia. Najważniejsze pytanie brzmi: DLACZEGO??? Pierwszy pilot
        był już po przejściach ze zwierzchnikiem sił zbrojnych w 2008 roku
        podczas lotu do Gruzji. Wysłannicy zwierchnika mówili w kokpicie "no
        to mamy kłopot", szef sił powietrzynych przejął rolę członka załogi
        (jaką to dowiemy się po dokładniejszym odczytaniu zapisów w
        krakowskim laboratorium). Czy nacis na pilota musi oznaczać
        przyłożenie mu pistoletu do głowy? Oczywiście, że nie. W sumie
        wszystko nie jest takie proste jak się wydaje. Pozostają jeszcze do
        nałożenia parametry techniczne i wiele innych elementów. Ale
        przytoczone powyżej fakty są nie do podważenia!!!!
        • barakkobamaa Re: odpowiedź dla "barakkobamaa" 02.06.10, 08:59
          Lądowali czy spadali ? Jaka jest krytyczna prędkość opadania Tu-154M ? Czy
          Protasiuk w skupieniu walczył z niesterownym samolotem ? A Błasik wg kolegów z
          pułku by stanął murem za Protasiukiem w przypadku zmiany decyzji o lądowaniu.
          Więc obecność gen. Błasika wygląda na coś odwrotnego do presji wywieranej na
          pilota.


          Co na to GW:
          RAZ:

          Wniosek najważniejszy: piloci niemal do końca nie wiedzieli, że zeszli
          znacznie poniżej bezpiecznej wysokości.


          To już nawet nie jest dziennikarstwo cyngla. To jest bełkot.

          DWA:

          Czy oznacza to, że ostateczną decyzję podejmował prezydent a nie pilot? Czy
          była to forma nacisku? A może prezydent miał po prostu zdecydować, na które z
          zapasowych lotnisk lecieć?


          Maleszka rules ...
          • henryk-sikora Re: odpowiedź dla "barakkobamaa" 02.06.10, 09:17
            Nie słuchaj dziennikarzy w tak wrażliwym temacie, ale słuchaj
            specjalistów, praktyków pilotów. Nikt z nas nie ma wystarczającej
            wiedzy, w tym również dziennikarze.
            To co mówią oficerowie z pułku jest mało ważne. Istotniejsze są
            fakty, że gen. Błasik miał dług wdzięczności wobec zwirzchnika sił
            zbrojnych. Faktem jest, że gen. Błasik przejął rolę (jaką?) w
            kokpicie pilotów zamiast siedzieć na swoim miejscu pasażera.
            • barakkobamaa pilot 02.06.10, 10:01
              Ostatnie 30 sekund lotu i milczenie dowódcy świadczy o tym, że załoga była w
              szoku, bo utraciła sterowność nad maszyną. Maszyna przestała reagować. Kiedy na
              wysokości 150 metrów maszyna nie
              reaguje, to wtedy się nie rozmawia z wieżą, tylko się myśli, dlaczego się tak
              dzieje. Dlaczego prędkość schodzenia się nagle powiększa, z 4-5 m/s do 14 m/s.
              Przecież pilot to nie samobójca. (...) O tym, że samolot mógł utracić sterowność
              świadczy też fakt, że dysk turbiny drugiego silnika nie był uszkodzony,
              połamany. Silnik musiał rozpaść się w powietrzu, a dysk siłą odśrodkową upaść
              łagodnie na ziemię. Chciałbym, żeby nasi prokuratorzy i nasza komisja
              sprawdziły, jak pracował drugi silnik (tvn24)

              Janusz Więckowski, emerytowany pilot, latał na Tu-154 20 tys. godzin.

              www.tvn24.pl/12690,1658896,0,1,pilot-tu_154m-mogl-rozpasc-sie-silnik,wiadomosc.html
              • henryk-sikora Re: pilot 02.06.10, 10:16
                Słuchałem tej wypowiedzi kpt. Więckowskiego, ale z całym szacunkiem
                dla jego doświadczenia i wiedzy to nie sądzę aby miał rację.
                Czytałeś przecież zapis ostatnich 30 sekund, więc nie upowszechniaj
                tej oryginalnej, nie do obronienia teorii. Załoga odliczała wysokość
                do 20 metrów, a pierwszy pilot nie nadaje, tylko jest nastawiony w
                trakcie lądowania na odbiór i kontrole przyrządów pokładowych. Gdyby
                teoria kpt. Więckowskiego była prawdziwa to rejestratory wykazałyby
                awarie silnika, a to MAK wykluczyła we wstępnym raporcie. Ale
                przepraszam, przecież dla Ciebie MAK jest zapewne elementem spisku
                na życie prezydenta, a ja tutaj tak sobie pozwalam na podpieranie
                się autorytetem MAK. Tym sposobem zdekonspirowałem się jako
                uczestnik tego spisku:):).
                • barakkobamaa Re: pilot 02.06.10, 10:38
                  Nie rozumiesz. Silnik nr 2 to silnik środkowy mógłby włączony do końca. Problem
                  z silnikiem nr2 jest taki że sąsiaduje z układem hydraulicznym który jest tak
                  naprawdę system przewodów wypełnionych płynem, jakimś rodzajem oleju pod bardzo
                  dużym ciśnieniem. Jeśli awaria doprowadziła do rozszczelnienia tego systemu a w
                  rezultacie utraty ciśnienia to np. ster wysokości może nie zadziałać. Ta jest
                  tak że pilot ciągnie do siebie kierownicę samolotu ale ten nie reaguje, reagują
                  natomiast silniki zwiększeniem ciągu. To dlatego samolot zaczyna spadać coraz
                  szybciej. To jest prawdopodobne. Ja nie twierdzę że tak właśnie było. Ale to
                  trzeba sprawdzić.
                  • henryk-sikora "barakkobamaa" bądź precyzyjny!!!! 02.06.10, 10:55
                    jakim oleje? pod jakim ciśnieniem??:) Jak szybciej samolot zaczyna
                    spadać?:) Pisz do cholery konkretnie bo operujesz ogólnikami:):).
                    Skoro nie twierdzisz to sprawdź i jak sprawdzisz to wróć i powiedz
                    mi:)))))).
                    • barakkobamaa Re: "barakkobamaa" bądź precyzyjny!!!! 02.06.10, 11:10
                      Normalna prędkość opadania 3 m/s tam była większa ponad 10 m/s. 300% do 500%
                      więcej.
                      Protasiuk prowadzi w dół 3-5 razy szybciej niż powinien we mgle w ruskim lesie
                      na lotnisku bez porządnego wyposażenia podczas próbnego podejścia robiąc to
                      świadomie ? To jest rozsądne ? To są brednie ! I dlaczego był ustawiony
                      równolegle do pasa lotniska a nie na linii pasa lotniska.
                      P.S.
                      Wg MAK nigdy żaden ruski samolot się nie zepsuł.

                      A pod jakim ciśnieniem ? Jak silnik uszkodził przewody to już pod żadnym ...
                      • henryk-sikora Re: "barakkobamaa" bądź precyzyjny!!!! 02.06.10, 11:24
                        Skoro opadał z szybkością o 500% większą to widocznie za fotelem
                        miał zwierzchnika, który mu szeptał do ucha: szybciej, szybciej,
                        szybciej:):). Wykluczasz taką teorie?:) Jest równie prawdopodobna
                        jak Twoja:).
                        • barakkobamaa Re: "barakkobamaa" bądź precyzyjny!!!! 02.06.10, 11:32
                          Nie, mamy Twoją i Janusza Więckowskiego pilota Tu-154 20 tys. godzin.
                          I obje nie są równie prawdopodobne. Twoja to ohydna insynuacja mająca na celu
                          pośrednio bądź bezpośrednio obciążyć Lecha Kaczyńskiego a Janusz Więckowski to
                          pilot który przelatał na Tupolewie 20 tyś. godzin. I jego teoria ma sens.
                          • henryk-sikora Re: "barakkobamaa" bądź precyzyjny!!!! 02.06.10, 11:42
                            Teraz w TVN24 wypowiada sie równie doświadczony emerytowany pilot
                            LOT-u kpt Marian Nowotnik, który z całą stanowczością wykluczył
                            teorie kpt Więckowskiego. No i co teraz??? Kpt Nowotnik przelatał
                            więcej niz Więckowski:). Mamy problem mój drogi "barakkobamaa":):).
                            • barakkobamaa hi hi ! 02.06.10, 12:09
                              Rządowy samolot z grupą polskich ratowników, którzy przez siedem dni udzielali
                              pomocy poszkodowanym w wyniku trzęsienia ziemi na Haiti, w niedzielę w nocy
                              wylądował na warszawskim lotnisku wojskowym.

                              Pierwotnie powrót ratowników był planowany na sobotę. Przesunął się z powodu
                              usterki układu sterowania samolotu. Samolot stał w bazie w Portoryko -
                              tam stwierdzono usterkę i w ciągu kilku godzin ją naprawiono. W tym czasie
                              ratownicy czekali w stolicy Haiti Port-au-Prince.

                              Całość tutaj:

                              dziennik.pl/wydarzenia/article533422/Polscy_ratownicy_wrocili_z_Haiti.html
                              A zgadnij jaki to był samolot ?
                              • henryk-sikora Re: hi hi ! 02.06.10, 12:19
                                Jeżeli okaże się, że to awaria samolotu była przyczyną tragedii to
                                lepiej, o ile można w ogóle takiego słowa w tym przyopadku używać.
                                Wówczas byłyby podstawy do odszkodowań i dla rodzin i za samolot bo
                                chyba był na gwarancji po remoncie kapitalnym. Ale należy to
                                udowodnić, bo występy w TV emerytowanych kapitanów są takim sobie
                                bajaniem, które nie ma realnego wpływu na śledztwo.
                              • barakkobamaa Re: hi hi ! 02.06.10, 12:23
                                Grupa kilkudziesięciu pilotów cywilnych i wojskowych dokonała samodzielnej
                                analizy ostatniej fazy lotu prezydenckiego Tu-154.
                                W ich opinii, załoga nie
                                próbowała lądować na lotnisku w Smoleńsku, a do tragedii doszło z powodu awarii
                                steru wysokości. Takiego zdania jest reprezentujący lotników dr Tadeusz
                                Augustynowicz, oficer Wojsk Lotniczych, koordynator lotnisk wojskowych,
                                wieloletni pracownik LOT.

                                W ocenie dr. Augustynowicza poznane dotąd okoliczności katastrofy samolotu
                                Tu-154M oraz wzbudzający kontrowersje przebieg śledztwa wskazują, że winnymi
                                wypadku z 10 kwietnia br. nie są polscy piloci. Zawiodła rosyjska maszyna, a
                                konkretnie jej blok sterowania. Niestety, kluczowe informacje na ten temat nie
                                są ujawniane opinii publicznej. Grupę pilotów wzburzył fakt, że zaraz po
                                katastrofie założono, że Tu-154M był sprawny technicznie, a winą za spowodowanie
                                katastrofy usiłowano obarczyć pilota Arkadiusza Protasiuka, przypisując mu
                                szkolne błędy.

                                Z ustaleń rosyjskiego MAK wynika, że autopilot Tu-154M wyłączony został dopiero
                                na 5,4 s przed katastrofą, a TAWS (EGPWS) ostrzegał pilotów na 18 s przed
                                uderzeniem w pierwsze drzewo. – Komisja zapomniała jednak o najważniejszym
                                szczególe: prędkości samolotu.

                                Całość tutaj:

                                www.tu154.eu/index.php/archives/2103
                                • henryk-sikora ale ściema!!!! 02.06.10, 12:52
                                  przeczytałem ten teskt do ktorego załączyłeś link. Taka papke może
                                  napisać tylko amator. Nie wierze więc w istnienie tego dr
                                  Augustynowicza, a jeżeli istnieje to nie jest to jego tekst ponieważ
                                  nikt nie jest pod nim podpisany. Pisanie takich tekstów i
                                  powoływanie się na opinie kilkudziesięciu pilotów to stara
                                  wypróbowana metoda propagandowa na którą można wielu nabrać, ale nie
                                  mnie. Ja na takich sztuczkach się znam:). Ten tekst jest tak
                                  prawdziwy jak pisanie pod psudonimem barakkoobamaa:):)
                                  • ohayoo Re: ale ściema!!!! 02.06.10, 13:47
                                    a co to za wysilanie intelektu, zmysłu krytycznego ;) teorię naciskową
                                    przełknąłeś bez oporu - nie domagałeś się żadnych konkretów, nic, wystarczyła ci
                                    czysta manipulacja niby faktami. papki, do której się przyzwyczaiłeś, od
                                    rzeczowych tekstów nie potrafisz odróżnić - tak w niej zasmakowałeś. efekt
                                    uboczny - widoczny :)
                                    • henryk-sikora odpowiedź dla "ohayoo" 02.06.10, 14:30
                                      nie załpałem:)
                          • pn-ski Re: "barakkobamaa" bądź precyzyjny!!!! 07.06.10, 13:33
                            Przeciez stery wysokosci musialy dzialac, jezeli samolot, jak widac
                            na wykresie, poszedl do góry (fakt, ze za pózno)
      • lu.di Re: głos nawigtoar 02.06.10, 14:30
        "Ca zaczęli zbyt późno ?
        Czy tak duża prędkość opadania jest normalna ? I jaka jest
        normalna ?
        A jaka jest krytyczna?
        W normalnej gazecie podali by takie informację ... "

        Przeciez nikt ci nie kaze czytac "nienormalnej" wyborczej? Skoro Ci
        informacja nie odpowiada, czytaj "normalne gazety" (czymkolwiek one
        sa)!
    • lechu733 Coraz bliżej prawdy 02.06.10, 09:36
      Już GWniane lemingi, ponieważ nie ma na nagraniach nacisków ze
      strony prezydenta, doszły do wniosku, że to Jarosław Kaczyński kazał
      lądować. Nie ma na to dowodów ale to wina PISowskich dowodów, a nie
      przygłupich lemingów.
      • 3henryk Re: Coraz bliżej prawdy 02.06.10, 10:24
        lechu733 napisał:

        > Już GWniane lemingi, ponieważ nie ma na nagraniach nacisków ze
        > strony prezydenta, doszły do wniosku, że to Jarosław Kaczyński kazał
        > lądować. Nie ma na to dowodów ale to wina PISowskich dowodów, a nie
        > przygłupich lemingów.


        W prawieniu bredni jesteś nawet lepszy od p. Jakubiak.
    • czargi Coraz bliżej prawdy 02.06.10, 11:18
      Dlaczego Jarosław Kaczyński nie wziął udziału w posiedzeniu RBN a wydelegował
      tam swojego adwokata? Czyżby się czegoś obawiał i nastawił się na obronę.Ale
      przed kim i czym? A może ma to coś wspólnego z rozmową telefoniczną z
      braciszkiem przed decyzją o lądowaniu?Bezpośredniego nacisku na pilotów pewno
      nie było.Ale niewątpliwie był nacisk pośredni wynikający z konieczności
      lądowania ze względu na realizację scenariusza uroczystości w Katyniu
      wymyślonego przez bliżniaków -scenariusz wyborczy.
    • kontra-banda Coraz bliżej prawdy 02.06.10, 11:29
      Widze, ze towarzysze pisowcy, ktorzy z takim zapalem wypowiadaja sie na
      tym forum wiernie przestrzegaja filozofii swojego wodza - "nikt nam nie
      wmowi, ze biale jest biale, a czarne jest czarne...."
    • cul-de-sac Bez presji, bez nacisku? 02.06.10, 13:33
      Boss w kabinie na plecach zalogi, prezydent SIE ZASTANAWIA co dalej. Nie bylo
      zadnej presji! - twierdza niektorzy. Czyzby?
    • adrem63 Coraz bliżej prawdy 02.06.10, 14:26
      "Publikacja stenogramu nie wyjaśnia wszystkiego, ale jest milowym
      krokiem w dochodzeniu do prawdy o jednym z najbardziej dramatycznych
      wydarzeń naszej współczesnej historii."

      A mnie się zdaje, że prawda poległa razem z pilotami pod Smoleńskiem.



    • w1958 Łżecie Czuchnowski. 02.06.10, 14:41
      Łżecie Czuchnowski i śmierdzi od was łgarstwem na kilometr.
      "Ne ma decyzji Prezydenta" , te oto słowa zdaniem tow.
      Czuchnowskiego świadczą o winie Kaczyńskiego.
      Łgarzu Czuchnowski te słowa świadczą o tym ,że Prezydent podjmie
      decyzje na którym zapasowym lotnisku ewentualnie należy wylądować.
      TYLE I TYLKO TYLE. Rozumienie kanalio Czuchnowski? Skończony draniu
      i kłamco.
    • gavrila_ardalionovitch Coraz bliżej prawdy 02.06.10, 15:30
      Jestem mile zaskoczony poziomem tego felietonu. Szczególnie, że w dzisiejszej
      prasie rosyjskiej nie mają już żadnych wątpliwości: Prezydent kazał lądować, a
      fatalni piloci spowodowali katastrofę. A tak naprawdę musimy poczekać. Polacy
      nawet nie przeanalizowali jeszcze zawartości tej czarnej skrzynki, która jest
      w Polsce.
    • pukasz17 Coraz bliżej prawdy 14.06.10, 23:01

      "Czy oznacza to, że ostateczną decyzję podejmował prezydent a nie
      pilot? Czy była to forma nacisku? A może prezydent miał po prostu
      zdecydować, na które z zapasowych lotnisk lecieć?"


      Wiec zadecydowal ze Smolensk bo tam samolot ladowal. Chyba nie da
      sie zaprzeczyc ze piloci znalezli sie swiadomie ponizej wysokosci
      decyzyjnej 100m.wiec to nie byla proba a ladowanie. A moze decydowal
      czy kawa czy herbata?
    • wronskipacewicz Czuchnowski , trudno o głupszy tytuł 20.06.10, 00:09
      bliżej prawdy do czego ?
      smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka