Dodaj do ulubionych

"Moskowskij Komsomolec": Były naciski, żeby sam...

    • borsuk07 im bliżej 20-tego tym bedzie gorzej. dlaczego rosj 03.06.10, 20:38
      rosjanie i polski rząd tak bardzo sie boja Kaczyńskiego ?
      • tomaszszyfr Re: im bliżej 20-tego tym bedzie gorzej. dlaczego 03.06.10, 20:49
        My się boimy polskiego rządu i "niedźwiedzia", żeby nas jeszcze nie przytulił.
        Dlatego chcemy Kaczyńskiego
      • tawek Dokonania Kaczyńskiego 03.06.10, 23:17
        budzą strach i obawy u myślących Polaków. Nawrót do metod stosowanych w PRL-u
        szkodzi Polsce i obywatelom. Pora ocenić prezydenturę Kaczyńskiego i wymienić
        jakie szkody wyrządził.
        • modraczek.2 Re: Dokonania Kaczyńskiego 03.06.10, 23:31
          tawek napisał:

          > budzą strach i obawy u myślących Polaków. Nawrót do metod
          stosowanych w PRL-u
          > szkodzi Polsce i obywatelom. Pora ocenić prezydenturę Kaczyńskiego
          i wymienić
          > jakie szkody wyrządził.

          Tawku jestem otwarta na Twe dowody co do wyrządzonych szkód.
          Wymieniaj
    • przemekpozor Stenogram....fakty!!!!! 03.06.10, 20:39
      Otóż o godz. 10:27:58 pojawia się wpis oznaczony jako “Bort”
      (“Борт”) czyli “Pokład”. Ten “Bort” to jedyny kryptonim NIE opisany
      w legendzie pod skryptem. Jest to komunikat PO ROSYJSKU,
      najwyraźniej nie pochodzący od załogi Tupolewa lecz prawdopodobnie
      słyszany w ich kabinie z nasłuchu przez radio.

      Komunikat brzmi: “закончил выброску, снижение на восток”,
      przetłumaczone na polski jako “Zakończyłem ZRZUT, zniżanie na
      wschód”. Potem jest jeszcze “разрешили” (“Pozwolili”), a oba te
      zdania rodzielone są wypowiedziami oznaczonymi jako anonimowe i
      nierozpoznane, a więc zapewne bardzo słabej jakości. To właśnie
      zdaje się sugerować, że jest to fragment rozmowy między innym
      samolotem a np. kontrolą lotów, “podsłuchany” przez pilotów Tupolewa.

      Zaciekawił mnie ów “ZRZUT”, bo kto i co miałby ZRZUCAĆ w pobliżu
      smoleńskiego lotniska z samolotu, a następnie “zniżać się na
      wschód”? Pogrzebałem trochę w sieci i dowiedziałem się tyle, że
      terminu “выброска” w rosyjskim lotnictwie używa się do określenia w
      zasadzie tylko DWÓCH rzeczy:

      - DESANT (zrzut skoczków lub sprzętu) – “Выброска десанта”(np.
      video.mail.ru/mail/kozlov_m81/9/13.html)
      - ZRZUT (ROZPYLANIE) PALIWA LUB INNEGO PŁYNU – “выброска топлива”, o
      której ciekawie mówi np. ten artykuł:
      www.soldiering.ru/army/sappers/masking_NATO.php
      (“термодымовая аппаратура, принцип действия которой основывается на
      образовании искусственного тумана (дыма) при выброске распыленного
      дизельного топлива в поток отработавших газов двигателя”)

      czyli “tworzenie sztucznej mgły poprzez rozpylanie zatomizowanego
      paliwa dieslowskiego wraz z ciągiem wylotowym gazów silników”.

      ————–

      Teraz pytanie: O KTÓRYM Z WYŻEJ PODANYCH ZRZUTÓW MÓGŁ MÓWIĆ PILOT
      JAKIEGOŚ SAMOLOTU LATAJĄCEGO W POBLIŻU LOTNISKA SIEWIERNYJ O GODZ.
      8:27:58?

      I proszę powstrzymać się od komentarzy, że na głowę upadłem.
      Wypowiedź “ZAKOŃCZYŁEM ZRZUT, ZNIŻANIE NA WSCHÓD” jest w
      stenogramie, więc jest FAKTEM, a NIE MOIM WYMYSŁEM. Skoro mówi się o
      zniżaniu na wschód, więc jest jasne, że jest to informacja Z
      JAKIEGOŚ SAMOLOTU w pobliżu. Czyżby z IŁa-76? Bo ponoć żaden inny
      nad tym lotniskiem w tych godzinach nie latał.

      Czy zrzucano coś by zagęścić mgłę?

      Acha, i jeszcze jedno. O 10:29:47, tj. niecałe dwie minuty po
      wspomnianym wyżej rosyjskim komunikacie o “zrzucie”, kapitan
      Protasiuk mówi: “Kto tam jest?”, na co drugi pilot odpowiada: “U
      ciebie też?”. Czyżby zauważyli obecność w pobliżu innego samolotu?
      Niestety, dwie dalsze wypowiedzi są “nierozpoznane”.
      • janlete Fakty??? 03.06.10, 20:53
        Piękna teoria, ale zauważ, że mgła była już nad lotniskiem gdy lądował
        poprzedni polski samolot, a także gdy próbowali podejść Rosjanie.
        Teoria ta nie trzyma się kupy, bo gęściejsza mgła tylko mogła
        zniechęcić do lądowania. Chyba, że celem rozproszenia dodatkowej mgły
        było zrobienie na złość LK, tak aby nie zdążył na uroczystości, w co
        śmiem wątpić.
      • dziwnoknurski2 ojciec waryjot na tropie ... 03.06.10, 20:53
        i polscy patriotyczni dziennikarze nie poczuli ze mgla smierdzi nafta ...
        pewnie rozpylali tez srodek zatykajacy nosy
        widze kariere w naszym dzienniku
      • qszyho Re: Stenogram....fakty!!!!! 03.06.10, 20:55
        a jaka była rozmowa między pilotami Jaka i Tutki? O której to było
        godzinie?
        • przemekpozor Re: Stenogram....fakty!!!!! 03.06.10, 21:13
          qszyho napisał:

          > a jaka była rozmowa między pilotami Jaka i Tutki? O której to
          było
          > godzinie?
          o to STENOGRAM :) i prosze sobie zobaczyc.
          i.wp.pl/a/i/wiadomosci/pdf/Transkrypcja_rozmow_zalogi_samolotu_Tu-154_M.pdf
      • tomaszszyfr Re: Stenogram....fakty!!!!! 03.06.10, 20:55
        Zastanawia mnie już od dawna owa mgła.Czy wcześniej nie wylądował samolot z
        dziennikarzami ? W normalnych warunkach atmosferycznych, im późniejsza godzina
        tym mniejsza mgła.
      • profesor_filutek Re: Stenogram....fakty! Fakty. Fakty ??? 03.06.10, 22:17
        No, fakty sa takie ze tego dnia rano nad Smolensk od poludnia
        nadciagal potezny front atmosferyczny z niskimi chmurami i mgla -
        mozna to doskonale zobaczyc na zdjeciach satelitow meteo (zachodnich
        satelitow, BTW).

        Po drugie ten Pana link dotyczy rosyjskiego opisu (starej) techniki
        ale NATO-wskiej - zgadza sie ?

        Po trzecie: sa ladniejsze i duzo mniej smrodliwe sposoby zrobienia
        duzego plenerowego spektaklu z mgla (dawno temu brali do tego tez
        parafine)

        Tylko: kto i po co mialby za takie pokazy placic ?
        Rosjanie ?? Czy oni nie maja innych zmartwien tylko
        kontrolowac "strategiczne" uroczystosci na Katynskim cmentarzu ?
        Przeciez nie bylo w intersie Rosji by sprawe Katynia
        dodatkowo "reklamowac" na caly swiat katastrofa rzadowego samolotu.
        Czy w Polsce sie robi obchody inwazji Zaolzia ?
        A w to LK byl tak wazny jako maz stanu to sami chyba nie wierzycie.
        Moze byl porzadny czlowiek, ale nie byl skutecznym politykiem.
        Przeciez ten zestressowany czlowiek nie mogl poogadac z zadnym
        zagranicznym politykiem w czery oczy.

        Wiem ,wiem, a Litwinienko ?
        No coz, jak ktos jest bylym agentem to koledzy nie sa juz
        przyjaciolmi i moga miec za zle. Zeby skutecznie postraszyc innych
        nasladowcow moga robic takie rzeczy.

        Panowie, myslenie ma kolosalna przyszlosc w naszym kraju.
        Poklady tego najwazniejszego mentalnego surowca zalegaja jak gazy
        lupkowe od 1000 lat i sa malo wykorzystywane. Pieniadze mozna
        zarobic nawet na g.... (kanaliza w leaza) trzeba tylko dobrze
        pomyslec. I odwrotnie bez myslenia nawet z wielkimi pieniedzmi g...
        sie zrobi.


      • wikal Re: Stenogram....fakty!!!!! 03.06.10, 22:25
        "czyli “tworzenie sztucznej mgły poprzez rozpylanie zatomizowanego
        paliwa dieslowskiego wraz z ciągiem wylotowym gazów silników”.

        Nie chce się odpowiadać na takie bzdury. Ale odpowiem, cytatem z
        czeskiego filmu "Szpital na peryferiach". Lekarz do jednej z
        pielęgniarek: "Gdyby głupota miała skrzydła, latałaby pani jak
        gołębica". Ty byłbyś chyba kondorem.
    • przemekpozor Blasika w kabinie nie bylo!!!! 03.06.10, 20:43
      Już nie mogę. Sobie z mózgu wody nie daję robić, ale cierpię patrząc
      jak doznają tego inni. Festiwal twórczości science-fiction na temat
      obecności gen. Błasika w kabinie pilotów sięgnął po prostu zenitu, a
      raczej..... nadiru, czyli mówiąc po ludzku dna.

      Jako PEWNIK podawane jest, że Błasik był w kabinie i - choć żadna z
      wypowiedzi stenogramu na to nie wskazuje - naciskał na załogę.

      Tymczasem.... całkiem prawdopodobne jest, że...... Błasika w ogóle w
      kabinie NIE BYŁO.

      I dowodzić tego może jedno słowo - słowo, którym rozpoczyna się
      zdanie jakie nawigator wypowiedział do gen. Błasika, a na które gen.
      Błasik (jako jedyne zdanie przypisane mu w stenogramie) odpowiedział.

      Otóż nawigator powiedział co następuje
      (10:39:02): "KABINA.Sterowanie przednim podwoziem mamy włączone.
      Mechanizacja skrzydeł"

      Na co generał Błasik odpowiedział: "Mechanizacja skrzydła
      przeznaczona jest do (niezr.)".

      Ot i cała rola gen. Błasika wg. obecnej wersji stenogramu.

      I teraz czas na BANALNE pytanie: po co nawigator zwracając się do
      gen. Błasika rozpoczął zdanie od słowa "KABINA"?Czy gdyby gen.
      Błasik stał/siedział obok niego w kabinie pilotów, nawigator mówiłby
      do niego "KABINA"?

      Nieodparcie więc nasuwa się następujący wniosek: nawigator rozmawiał
      z gen. Błasikiem poprzez INTERKOM. Tylko w taki sposób można
      wytłumaczyć rozpoczęcie wypowiedzi przez nawigatora od podania KTO
      MÓWI.Tłumaczy to także dlaczego głos gen. Błasika jest słaby ("w
      tle") i tylko część jego wypowiedzi udało się rozpoznać z nagrania.

      Jeśli się mylę i ktoś ma inne wytłumaczenie dlaczego nawigator
      informowałby siedzącego obok niego w kabinie gen. Błasika o tym, że
      są w kabinie - będę po stokroć wdzięczny za wszelkie sugestie.
      • dziwnoknurski2 intercom kokpit kabina dziala w jedna strone ... 03.06.10, 20:51
        upisales sie tyle i same brednie
        • przemekpozor Re: intercom kokpit kabina dziala w jedna strone 03.06.10, 20:54
          dziwnoknurski2 napisał:

          > upisales sie tyle i same brednie


          a super ze to wyjasniles...ale moze jakies szczegoly....hmm?
          • dziwnoknurski2 oh boy, ojciec waryjot 03.06.10, 21:04
            kapitan moze przemowic do kabiny
            kabina nie moze kapitanowi odpowiedziec przez intercom
            stewardessy moga odpowiedziec z kabiny ale to nie idzie przez intercom
          • janlete Re: intercom kokpit kabina dziala w jedna strone 03.06.10, 21:06
            Jeśli się już bawimy we wróżki. Może hasło "kabina" dotyczy
            potwierdzenia jakiejś czynności przez mechanika.
            • przemekpozor Re: intercom kokpit kabina dziala w jedna strone 03.06.10, 21:18
              janlete napisał:

              > Jeśli się już bawimy we wróżki. Może hasło "kabina" dotyczy
              > potwierdzenia jakiejś czynności przez mechanika.

              albo poprostu pomyslał.....o kabinie prysznicowej........nie no
              żartuje......
              • janlete Re: intercom kokpit kabina dziala w jedna strone 03.06.10, 21:39
                Może i prysznicowa :)
                To była wesołą załoga
                • przemekpozor Re: intercom kokpit kabina dziala w jedna strone 03.06.10, 21:44
                  janlete napisał:

                  > Może i prysznicowa :)
                  > To była wesołą załoga

                  no chyba tak:)
        • wikal Re: intercom kokpit kabina dziala w jedna strone 03.06.10, 22:30
          No cóż, płacą, to coś musi wymyślać. Braków w wiedzy tak szybko się
          nie uzupełni, ale brednie zawsze można tworzyć. Może pisarzem
          zostanie?
      • tomaszszyfr przecież Błasik nie był zamachowcem 03.06.10, 21:00
        Gdyby był zamachowcem, miałoby to decydujące znaczenie. Nie uwzględniłeś takiej
        sytuacji,że już dawno masz zrobioną wodę z mózgu,że jest dość ciężki przypadek.
        • wikal Re: przecież Błasik nie był zamachowcem 03.06.10, 22:32
          Wybacz, ale ty już nie masz mózgu, sama woda! Nie wiem, może winę za
          to ponosi jakiś zamachowiec. Palnąłeś sobie, ale do meritum sprawy
          się nie odniosłeś.
      • janlete Re: Blasika w kabinie nie bylo!!!! 03.06.10, 21:03
        Ja też mam pytania.
        Wygląda na to, że sugerujesz, że generał prowadząc z kimś ożywioną
        rozmowę postanowił połączyć się z kokpitem przez interkom, żeby
        zapytać czy o mechanizację skrzydeł, a także czy sterowanie podwoziem
        jest włączone. Następnie nie mówiąc nawet dziękuję, co jest bardzo
        nieuprzejme, kontynuował rozmowę, tłumacząc co to jest mechanizacja
        skrzydeł która go tak nagle zaciekawiła.
        Czy tak?

        • przemekpozor Re: Blasika w kabinie nie bylo!!!! 03.06.10, 21:17
          janlete napisał:

          > Ja też mam pytania.
          > Wygląda na to, że sugerujesz, że generał prowadząc z kimś ożywioną
          > rozmowę postanowił połączyć się z kokpitem przez interkom, żeby
          > zapytać czy o mechanizację skrzydeł, a także czy sterowanie
          podwoziem
          > jest włączone. Następnie nie mówiąc nawet dziękuję, co jest bardzo
          > nieuprzejme, kontynuował rozmowę, tłumacząc co to jest
          mechanizacja
          > skrzydeł która go tak nagle zaciekawiła.
          > Czy tak?
          >
          ten stenogram to jest pic na wode.......nic nie trzyma sie
          kupy....nic a nic....wszystko pourywane albo niezrozumiale....
          • janlete Re: Blasika w kabinie nie bylo!!!! 03.06.10, 21:21
            To że czegoś nie rozumiesz, to nie jest dowód na spisek.
          • wikal Re: Blasika w kabinie nie bylo!!!! 03.06.10, 22:33
            Na nieszczęście dla was tam się bradzo wszystko trzyma kupy i
            pasuje. I nie da się tego zakrzyczeć.
      • serinius Re: Blasika w kabinie nie bylo!!!! 03.06.10, 22:07
        przemekpozor napisał:

        > Jeśli się mylę i ktoś ma inne wytłumaczenie dlaczego nawigator
        > informowałby siedzącego obok niego w kabinie gen. Błasika o tym, że
        > są w kabinie - będę po stokroć wdzięczny za wszelkie sugestie.

        W tej chwili sporo teorii tego dziwnego zapisu można postawić i jedna będzie lepsza od drugiej... I niemal każdą podważyć.

        1. Nawigator podał wiadomość, jeśli przez interkom to do salonki (z drugiej strony po co taki techniczny komunikat dla gości?), gen. Błasik zaczął objaśniać jego znaczenie komuś, kto siedział obok niego i absolutnie się na tym nie znał (5 osób w kabinie pilotów?!)

        2. Błasik był w salonce, gdy wszyscy usłyszeli ten komunikat i od razu zaczął głośno objaśniać jego znaczenie vipom. Drzwi kabiny były otwarte, jako wojskowy może mieć donośny głos...

        3. Jeśli ten interkom (czy co tam było) działał w obie strony, przez chwilę słychać było słychać co się dzieje w salonce w głośniku.

        4. No chyba, że jednak Błasik wdał się w dyskusję z nawigatorem w kabinie (z interkomem czy bez) - ale o czym??

        5. Mimo wszystko wygląda to (przynajmniej w tej chwili) jak objaśnianie czegoś laikowi. Jeśli to było w kabinie - zajmowanie się takimi bzdurami podczas trudnej próby podejścia do lotniska? Z drugiej strony może to wskazywać, że gen. Błasik zupełnie nie brał udziału w lądowaniu nawet jeśli był w kabinie (co w takim wypadku i tak go nie usprawiedliwia).

        6. Gen. Błasik z np. jakimś borowcem siedzieli w kabinie z pistoletami w rękach, cicho gawędzili i pilnowali pilotów, by wylądowali
        (... przepraszam, wiem, że to głupi żart, ale udziela mi już ten nastrój tych dyskusji ... )

        Dobra, lepiej nie będę już wymyślał. Stenogramy to w tym wypadku ślepa uliczka, chyba tylko pomoże dokładna analiza dźwięku przez specjalistów...
    • stedo Ma prawo tak patrzeć... 03.06.10, 20:53

      ..podejrzliwie na Tuska??
      www.swiatobrazu.pl/zdjecie/artykuly/161993/bzwbk-zdjecie-roku.jpg
      Jest to zdjęcie Putina i Tuska w roku 2009 w Sopocie podczas obchodów 70 rocznicy wybuchu wojny.
      Nia darzył nas chyba zaufaniem ani cieplejszym uczuciem wtedy???;))
      P.S. Świetne zdjęcie, tak wiele mówiące;))
      • stedo Re: Ma prawo tak patrzeć... 03.06.10, 20:55
        P.S. Zostało wybrane zdjęciem roku.
    • daretto Smieszne jest to,... 03.06.10, 20:53
      że chcące uchodzić za opiniotwórcze GW, onet i inne cytują artykuł z
      rosyjskiego brukowca. Widać, że artykuł jest tendencyjny, pisany na
      zamówienie. Szacunek do GW straciłem już dawno, dlatego, te chwyty mnie nie
      dziwią, w sumie jeden brukowiec cytuje inny...
      • tomaszszyfr Re: Smieszne jest to,... 03.06.10, 21:03
        !!!
      • pajak.k Re: Smieszne jest to,... 03.06.10, 21:11
        daretto napisał:

        > że chcące uchodzić za opiniotwórcze GW, onet i inne cytują artykuł z
        > rosyjskiego brukowca. Widać, że artykuł jest tendencyjny, pisany na
        > zamówienie. Szacunek do GW straciłem już dawno, dlatego, te chwyty mnie nie
        > dziwią, w sumie jeden brukowiec cytuje inny...

        Więcej takich realistów brawo ????? popieram w pełni a reszty krzykaczy co po
        prostu sugerują się informaciami z tych właśnie (wiarygodnych) żrudeł po prostu
        mi Ż A L ? ? ? ? ? ?
    • sararolek Halo tu wieża!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.06.10, 21:00
      Re: _Wizyta nieoficjalna
      Autor: sararolek 03.06.10, 20:55Dodaj do ulubionych Skasujcie
      Odpowiedz cytując Odpowiedz GŁowa państwa przyleciała tam na
      piknik,nikt nie zapraszał tej glowy
      oficjalnie.Więc na wiezy moglo być nawet nasrane.nieoficjalna wizyta
      bez udziału strony rosyjskiej.To kancelaria prezydenta miała za
      zadanie przygotować i sprawdzic wszystko za pomoca odpowiednich
      służb.Więc co ty pieprzysz.
      Wg tego jesli inna głowa co broń Boże ta o ktorej myślę będzie
      lądowala ,bo tak chce np na Mount Blanc i sie nie uda,to kto za to
      odpowie???????????????????????Rosjanie mieli głeboko w d...tę
      wizytę ,więc pretensje o garbate aniołki może mieć a własciwie,to
      juz nie może GŁowa panstwa tylko do swoich urzednikow za cienko
      przygotowany lot.No i do siebie za decyzje o ladowaniu .
      • tomaszszyfr rząd podałby się cały do dymisji 03.06.10, 21:10
        gdyby się to stało w innym kraju. To ty jesteś "tym trochę
        myślącym",czytelnikiem GW ,o którym pisał twój kolega? Myśl więc więcej niż trochę
        • janlete Re: rząd podałby się cały do dymisji 03.06.10, 21:19
          Zabił się prezydent, dowództwo wojskowe i elita, a odpowiedzialny rząd
          niesiony polskim honorem podaje się do dymisji.
          Szczwany plan :D
      • ziemski_mlynarz Re: Halo tu wieża!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.06.10, 21:10
        Rosjanie mieli głęboko w d... przede wszystkim polskiego prezydenta i wcale tego nie ukrywali, co wywoływało spazmy i ślinotoki u zwolenników PO :)
        • sararolek Re: Halo tu wieża!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 03.06.10, 21:18
          ziemski_mlynarz napisał:

          > Rosjanie mieli głęboko w d... przede wszystkim polskiego
          prezydenta i wcale teg
          > o nie ukrywali, co wywoływało spazmy i ślinotoki u zwolenników
          PO :)
          TO tym bardziej prezydent i jego kancelaria powinna dołozyć
          wszelkich starań do tej wizyty.Mógł przyleciec np wczesniej na inne
          lotnisko ,na którym działały wszystkie przyrzady .Po co sie narazać?
          Z powodu braku wyobrazni i wiary w to ,ze umie latać i nawet ,jesli
          wyda glupi rozkaz to sam bezpiecznie odleci?Jak widzisz nawet kaczki
          nie potrafia ladowac.
    • qszyho Pozor. 03.06.10, 21:06
      dużo wiemy. Wiesz co pomyślałem jak dowiedziałem się o katastrofie?
      Pośpiech ile razy w życiu dzieją się dziwne rzeczy przez ten
      pośpiech, nigdy Ci się to nie zdarzyło, coś nie wyszło przez
      pośpiech? Nie wiem dlaczego jacyś ludzie bardzo chcą, żeby to było
      morderstwo? Masz jakaś teorię na to?
      • ziemski_mlynarz Re: Pozor. 03.06.10, 21:08
        Ja mam teorię: bo to się zdarzyło w Rosji, a na pokłądzie był Kczyński wrz z całym dowództwem WP. Tylko kolaboranci moga nie brać pod uwagę wersji o zamachu.
        • kralik111 Re: Pozor. 03.06.10, 21:42
          ziemski_mlynarz napisał:

          > Ja mam teorię: bo to się zdarzyło w Rosji, a na pokłądzie był Kczyński wrz z ca
          > łym dowództwem WP. Tylko kolaboranci moga nie brać pod uwagę wersji o zamachu.


          Zaby kogos zamordowac trzeba miec motyw. a jaki motyw mialaby Rosja?
          Czy w interesie Rosji bylo robic z Kaczynskiego meczennika i na fali litosci
          budowac potege polityczna jego brata Jaroslawa?

          No powiedz PiSowcu, kto na smierci prezydenta korzysta, Rosja, Polska, no kto
          balwanie....?


          :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
      • tomaszszyfr Re: Pozor. 03.06.10, 21:14
        Rzeczywiście, Tusk się śpieszył , żeby być przed Kaczyńskim w Smoleńsku. Po co
        się tak spieszył?Jednocześnie opóźniano przyjazd Kaczyńskiego.
        • sararolek Re: Pozor. 03.06.10, 21:23
          nie się spieszył tomaszszyfr napisała:

          > Rzeczywiście, Tusk się śpieszył , żeby być przed Kaczyńskim w
          Smoleńsku. Po co
          > się tak spieszył?Jednocześnie opóźniano przyjazd Kaczyńskiego.
          Tak skutecznie wyladował mimo opóznień.facet mial parcie na punkty w
          kampani po klapie IV RP,że zabił 95 osób .Bohater a mówiac jezykiem
          rosjan gieroj!
        • felinecaline Re: Pozor. 03.06.10, 21:27
          Opozniano przyjazd Kaczynskiego? Kto mianowicie opoznial? Czy aby nie sam
          Kaczynski zasypiajac na planowana godzine odlotu? Co za brednie!
          • przemekpozor Re: Pozor. 03.06.10, 21:34
            felinecaline napisała:

            > Opozniano przyjazd Kaczynskiego? Kto mianowicie opoznial? Czy aby
            nie sam
            > Kaczynski zasypiajac na planowana godzine odlotu? Co za brednie!


            to byl tekst troszke nie na temat.....ale nie zrozumialas ze chodzi
            o Jarka.......no coz........
        • kralik111 Re: Pozor. 03.06.10, 21:45
          tomaszszyfr napisała:

          > Rzeczywiście, Tusk się śpieszył , żeby być przed Kaczyńskim w Smoleńsku. Po co
          > się tak spieszył?Jednocześnie opóźniano przyjazd Kaczyńskiego.

          Tusk pojechal tam z oficjalna wizyta, a Kaczynski prywatnie panstwowym
          samolotem i z panstwowa swita. Program lotu byl wczesniej ustalony i na
          rzyczynie kancelarii prezydenta zostal znacznie opozniony, na sam koniec
          prezydent zaspal i spoznil sie nasteplne pol godziny, wiec w czym masz bydlaczku
          PiSi problem...?


          :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    • don_eugenio "Moskowskij Komsomolec": załoga Tu-154 była pod... 03.06.10, 21:08
      "Jeśli się mylę i ktoś ma inne wytłumaczenie dlaczego nawigator
      informowałby siedzącego obok niego w kabinie gen. Błasika o tym, że
      są w kabinie - będę po stokroć wdzięczny za wszelkie sugestie. "
      Może było tak:ponieważ drzwi były"zawsze"na oścież otwarte i z kabiny do
      saloniku można było wchodzić jak do chlewa to mógł sobie czasami gen.Błasik
      odchodzić do saloniku i pokazywać Prezydentowi że wszystko
      OK ,żeby się LK nie martwił iż nie zdąży na SHOW dla niego przygotowane.
      I wracał znowu do kabiny aby nadzorować lądowania.
      Bo przecież Komisja podała że w momencie katastrofy ciało gen.było w kokpicie.
      może być taka wersja
      • gentile1 60% nie wierzy w wniki rosyjskiego śledztwa 03.06.10, 21:18
        Właściwie mnie to dziwi. Przecież te 60% polactwa raczej nie wie, że to
        słynny Jurij Czajka- prokurator generalny z nadania Putina- nadzoruje "śledztwo"
        smoleńskie. Przypomnijmy ze swym bacznym okiem czuwał na rzetelnoscią "śledztw"
        w sprawie mordu na Politkowskiej( w dzień urodzin Putina), mordu-otrucia byłego
        oficera FSB Litwinienki(bruździł Putinowi)przez oficera FSB Ługowoja polonem
        210. Nie ma to jak właściwa osoba na właściwym miejscu, poczucie humoru Władimir
        P. ma prima sort, pure nonsens w postaci czystej. Równie dobrze Roland Freisler
        mógłby być przewodniczacym składu w Trybunale Norymberskim.

        To 60% też raczej nie wie że wersja kanoniczna o winie Kaczora lansowana przez
        GW zaraz po załobie to przedruk z Moskiewskiego Komsomolca -tytułu resortowego
        FSB. no ale współpraca bratnich wydawnictw resortowych to rzecz raczej naturalna
        i chwalebna.

        A zresztą nie czepiajmy sie szczgółów, przecież Putin przytulił Tuska
      • borsuk07 jak drzwi były otwarte to kazde ciało z pasażerow 03.06.10, 21:19
        mogło tam być. Wytłumaczenie - wczasie uderzenia w ziemie mogło w paść do kabiny
        pilotow ! ! !
        • modraczek.2 Re: jak drzwi były otwarte to kazde ciało z pasaż 03.06.10, 22:19
          a gdzie widziałes kabinę pilotów?
          jak ciała były nie do rozpoznania, piloci zostali rozpoznani po DNA
      • tomaszszyfr napisałeś "do chlewa" 03.06.10, 21:19
        Jeżeli takim językiem posługują się zwolennicy PO, to weź po uwagę,że na forum
        są też inni. Może Schetyna się uciszy,ale ja wyrażam ubolewanie.
        • sararolek Re: napisałeś "do chlewa" 03.06.10, 21:31
          tomaszszyfr napisała:

          > Jeżeli takim językiem posługują się zwolennicy PO, to weź po
          uwagę,że na forum
          > są też inni. Może Schetyna się uciszy,ale ja wyrażam ubolewanie.
          Bravo !Piękny język a właściwie bełkot o niczym polecam bajkę
          Kubusia Puchatka ,tam pieknie i literacko z tym,ze nie o polityce :)
    • przemekpozor Co powiecie o tym?hmm 03.06.10, 21:25
      Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim
      zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał
      zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier Donald
      Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego Radia,
      trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z
      Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by
      zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po
      przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu
      kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy
      godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej
      granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy
      paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już
      rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h -
      relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja
      pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W
      odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed
      Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę z
      premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt minut
      po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze krążył
      po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli spotkanie.
      Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik
      Ministerstwa Spraw Zagranicznych
      • janlete Re: Co powiecie o tym?hmm 03.06.10, 21:31
        Czytałam z zaciekawieniem, dopóki nie zobaczyłam że to historia
        Bielana. No nie żartujmy...
        • przemekpozor Re: Co powiecie o tym?hmm 03.06.10, 21:41
          janlete napisał:

          > Czytałam z zaciekawieniem, dopóki nie zobaczyłam że to historia
          > Bielana. No nie żartujmy...
          Pozdrowionka dla Ciebie:)Dobranoc
      • sararolek Re: Co powiecie o tym?hmm 03.06.10, 21:35
        Powiem tak :JK został zaproszony do wspolnej podróży, wolał jednak
        sam,więc jako persona non grata musiał ustapić miejsca
        VIPOM,mimo ,że mogl być razem z
        nimi.................................................................
        .....................................OVER!

        > Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim
        > zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał
        > zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier
        Donald
        > Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego
        Radia,
        > trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z
        > Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by
        > zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po
        > przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu
        > kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy
        > godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej
        > granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy
        > paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już
        > rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h -
        > relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja
        > pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W
        > odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed
        > Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę
        z
        > premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt
        minut
        > po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze
        krążył
        > po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli
        spotkanie.
        > Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik
        > Ministerstwa Spraw Zagranicznych
      • modraczek.2 Re: Co powiecie o tym?hmm 03.06.10, 22:26
        przemekpozor napisał:

        > Po przekroczeniu granicy rosyjskiej konwój z Jarosławem Kaczyńskim
        > zmierzającym 10 kwietnia do Smoleńska na miejsce katastrofy miał
        > zwolnić, a następnie krążyć po mieście. W tym czasie premier
        Donald
        > Tusk rozmawiał z Władimirem Putinem. Według ustaleń Polskiego
        Radia,
        > trasę z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej konwój z
        > Jarosławem Kaczyńskim, który zmierzał do Smoleńska, by
        > zidentyfikować ciało prezydenta RP, pokonał bardzo szybko. Tuż po
        > przekroczeniu granicy rosyjskiej zwolnił. Pokonanie około stu
        > kilometrów z Witebska na miejsce tragedii zajęło blisko trzy
        > godziny. – Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej
        > granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo że mieliśmy
        > paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już
        > rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h -
        > relacjonował jeden z członków delegacji Adam Bielan. Delegacja
        > pytała konwojujących milicjantów o powody tak wolnej jazdy. W
        > odpowiedzi mieli usłyszeć, że takie mają rozkazy. Jeszcze przed
        > Smoleńskiem pojazd z prezesem PiS został wyprzedzony przez kolumnę
        z
        > premierem Tuskiem, który na Białorusi wylądował kilkadziesiąt
        minut
        > po Kaczyńskim. Potem autokar z Jarosławem Kaczyńskim jeszcze
        krążył
        > po mieście. W tym czasie premierzy Polski i Rosji odbyli
        spotkanie.
        > Informacje te miał zweryfikować Piotr Paszkowski, rzecznik
        > Ministerstwa Spraw Zagranicznych


        niestety ale tego nie napisała wyborcza, po drugie gdyby Kaczyński
        dotarł pierwszy , a z Tuskiem by krążono? Wtedy mógłbyś zapytać i
        odp byłaby jasna i do przewidzenia :) -wina Jarka

        a tak - mało wiarygodne źródło ;)
    • wwlkb "Moskowskij Komsomolec": załoga Tu-154 była pod... 03.06.10, 21:31
      jestem ciekaw kto , oprócz autorow czyta 861 post?
      Bzdura ,totalna bzdura ,jak to że piloci decydowali samodzielnie a nie pod
      presją prezydenta poprzez dowodce lotnictwa i dyrektora
      protokołu......
      • przemekpozor Re: "Moskowskij Komsomolec": załoga Tu-154 była p 03.06.10, 21:37
        wwlkb napisał:

        > jestem ciekaw kto , oprócz autorow czyta 861 post?
        > Bzdura ,totalna bzdura ,jak to że piloci decydowali samodzielnie a
        nie pod
        > presją prezydenta poprzez dowodce lotnictwa i dyrektora
        > protokołu......


        to tylko twoja opinia......taka wlasnie bzdurna........
        a niby skad ktos ma wiedziec ktory to jest post 861?????
    • przemekpozor Dobranoc:) 03.06.10, 21:40
      Pozdro!
    • qszyho "Moskowskij Komsomolec": załoga Tu-154 była pod... 03.06.10, 21:47

      <<”Przecież te 60% polactwa raczej nie wie, że to
      słynny Jurij Czajka- prokurator generalny z nadania Putina-
      nadzoruje "śledztwo"
      smoleńskie. „
      Co to zmienia kto prowadzi „śledztwo”? Gdyby było prowadzone w
      kraju, a okazało by się, że to nie wybuch, magnesy, sztuczna mgła,
      Tusk, peło, WSI itd., coś by to Tobie dało?
      • representation1 Nie można ufać komisji pod przewodem T. Anodiny! 03.06.10, 21:49
        "Generał Tatiana Anodina, szefowa Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego
        badającego katastrofę prezydenckiego samolotu, należy do najbardziej wpływowych
        osób w Rosji. Związana z funkcjonariuszami sowieckich służb specjalnych, mimo
        swojego wieku (71 lat) żelazną ręką rządzi w podległym jej MAK-u."

        "Autor artykułu zamieszczonego na stronie www.flb.ru wykazuje, że MAK
        najczęściej wskazuje błąd pilotów jako przyczyny kolejnych katastrof; podaje też
        konkretne katastrofy – m.in. w Irkucku w 1994 r. czy w Adżarii w 2000 r. Zawsze
        po sporządzeniu raportu dokumenty są kierowane do archiwum MAK, do którego
        dostęp ma bardzo wąskie grono osób."

        "Czytając informacje dotyczące ustalonych przez MAK przyczyn kolejnych
        katastrof, trudno nie zauważyć, że wszystkie zawierają podobne tezy. Tak samo
        jest ze wstępnymi ustaleniami przyczyn katastrofy prezydenckiego samolotu pod
        Smoleńskiem. Informacje o błędach załogi i ewentualnych naciskach media
        rosyjskie (a za nimi „Gazeta Wyborcza”) podawały już w dniu katastrofy 10
        kwietnia. Na konferencji prasowej 19 maja Tatiana Anodina mówiła: – Trzeba
        zbadać ważną kwestię ewentualnego wywierania nacisków na pilotów."

        www.niezalezna.pl/article/show/id/34882/articlePage/1
        • sararolek Re: Nie można ufać komisji pod przewodem T. Anodi 03.06.10, 22:00
          Za to trzeba ufać w to ,że Jarek się zmienił bo inaczej klątwą
          obłożą te niewuerzące sumienia..Ech Panie Boże widzisz to i
          grzmisz ,teraz kataklizm za kataklizmem po ilu trupach dojdzie do
          władzy?Aż boję się
          mysleć!,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
          ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
          ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,
    • m-szalik "Moskowskij Komsomolec": załoga Tu-154 była pod... 03.06.10, 21:51
      Bez względu na przyczynę tej tragedii, ja nie żałuję, że Lesio zdecydował się nas opuścić. Żałuję za to bardzo, że zabrał ze sobą w tę podróż bez powrotu tak wielu "nie swoich" a zapomniał o kilku wiernych duszach, których pozbawił zaszczytu zginięcia w swojej obecności!
    • aa_6 Potworny smród PiSiarskiej propagandy 03.06.10, 21:51
      na wszystkich forach. Trzeba zatkać nos.
    • sceptyk49 Niby dlaczego ktoś miał wywierać presje na pilotów 03.06.10, 21:59
      Nie wiem dlaczego różni „eksperci” twierdzą że kapitan wbrew rozsądkowi i
      zdrowemu rozumowi próbował lądować. Z ujawnionego zapisu absolutnie to nie
      wynika. Uważam, że tak jak mówił chciał zrobić próbne podejście. Wg wykresu
      blogera ze Smoleńska (Anielina) gdy samolot jest na wys. 400 m. nad poziomem
      lotniska, tyle podaje nieokreślony rozmówca (A)czas: 10:39:57). Potem samolot
      schodzi
      w dół, ale nawigator (SZ) podaje „300 m” w chwili gdy samolot jest już na
      wysokości 220 m.(10:40:19), bo w tym samym czasie gwałtownie obniża się teren
      pod samolotem, właśnie o ok. 80 metrów. Samolot nieco zmniejsza zniżanie, a
      rozmówca (A) (Błasik?) (10:40:41)
      i nawigator (SZ) (10:40:42) meldują „100 m.” i faktycznie samolot jest na
      wysokości nieco poniżej 100 metrów nad poziomem lotniska.
      W zasadzie do tego momentu wygląda że wszystko idzie dobrze i nagle zaczyna
      się nieszczęście. Teren obniża się równolegle ze ścieżką schodzenia samolotu.
      Mija 6 sekund i nawigator (SZ) znów melduje „100 m” (10:40:48). Kapitan
      podejrzewa, że nagle samolot przestał się zniżać, delikatnie powiększa
      prędkość zniżania i szuka wzrokiem ziemi (10:40:49). I w tym momencie
      wysokości zaczyna gwałtownie ubywać, bo teren przestał opadać i zaczyna się
      podnosić.
      O 10:40:49,6 nawigator melduje „90 m”, a o 10:40:50 „80 m”. Czyli
      w ciągu niecałej sekundy samolot zbliża się do ziemi o 10 m., brakuje tylko
      kilka sekund do zarycia w ziemię Oczywiście na utratę
      wysokości składa się prędkość zniżania samolotu plus podnoszenie się terenu, a
      wszystko dzieje się w gęstej mgle. Wtedy drugi pilot woła „odchodzimy” i
      kapitan na pewno na to zareagował, już wiedział, że popełnili jakiś błąd i
      walczą o życie. Zrozumiał, że stało się coś dziwnego i pikują w ziemię. I
      jakimś cudem kapitanowi udaje się wyprowadzić ten ciężki, nieruchawy samolot
      do lotu poziomego w ciągu kilku następnych sekund.. Niestety teren podnosi
      się dalej,
      a samolot jest poniżej poziomu lotniska. Ale silniki już mają moc startową,
      samolot zaczyna się podnosić równolegle z ziemią, wydaje się, że o włos
      uniknęli katastrofy. Jeszcze dwie, trzy sekundy
      i byliby wysoko ponad ziemią. I w tym momencie zabrakło łutu szczęścia, na
      drodze samolotu znalazła się ta gruba brzoza, część
      skrzydła się urywa, samolot traci sterowność i nic już nie można zrobić.

      Moim zdaniem zawinił nawigator. Nie miał doświadczenie na Tupolewie
      (30 godzin nalotu), pewnie też nigdy nie trenował lądowania w takich trudnych
      warunkach. Nie przestudiował dokładnie ukształtowania terenu, pewnie nie
      bardzo też wiedział jak ustawić wysokościomierz baryczny. Kontroler podał mu
      ciśnienie na poziomie pasa w mm słupa Hg (745), a do wysokościomierza
      barycznego pewno trzeba było wprowadzić to w częściach cala a nie w mm.Więc
      posługiwał się starym wysokościomierzem radiowym podającym wprost wysokość w
      metrach, ale mierzoną nie do poziomu lotniska tylko do poziomu ziemi pod
      samolotem. Trzeba poczekać na dane z rejestratora parametrów lotu
      i wtedy pewnie wszystko będzie jasne.

      Myślę, szukanie winnego w osobie prezydenta czy dowódcy wojsk
      lotniczych jest zwykłym nadużyciem. Ani Kaczyński, ani Błasik, ani kapitan
      samolotu nie byli samobójcami, cała katastrofa to splot zaistniałych
      okoliczności, braku szczęścia i pomyłka nawigatora
      • yanfhowah Re: Niby dlaczego ktoś miał wywierać presje na pi 03.06.10, 22:42
        Pilot informuje, że mogą odlecieć na jedno z dwóch zapasowych
        lotnisk - w Mińsku lub Witebsku.

        Cztery minuty później Kazana wraca dom kokpitu i mówi: Na razie
        nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić.

        czyli jak sadzicie jaka byla decyzjia? ,a no taka jak wyladowali,
        Kaczynski czlowiek co che byc prezydentem Polski ma krew brata na
        rekach i 95 innych niewinnych ludzi!!!!!!!!
        czas na wyprowadzke z Wawelu,!!!!
        • modraczek.2 Re: Niby dlaczego ktoś miał wywierać presje na pi 03.06.10, 22:46
          yanfhowah napisał:

          > Pilot informuje, że mogą odlecieć na jedno z dwóch zapasowych
          > lotnisk - w Mińsku lub Witebsku.
          >
          > Cztery minuty później Kazana wraca dom kokpitu i mówi: Na razie
          > nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić.

          > czyli jak sadzicie jaka byla decyzjia? ,a no taka jak wyladowali,
          > Kaczynski czlowiek co che byc prezydentem Polski ma krew brata na
          > rekach i 95 innych niewinnych ludzi!!!!!!!!
          > czas na wyprowadzke z Wawelu,!!!!
          PRZECIWWAGA:
          10:26:26,0 10:26:30,9 KWS Spróbujemy podejść, zrobimy jedno zejście,
          ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie
          10:26:31,6 10:26:34,3 KWS Jak się okaże (niezr.), to co będziemy
          robili
          10:26:38,1 10:26:40,2 KWS Paliwa nam tak dużo nie wystarczy do tego
          (niezr.)
          10:26:43,6 10:26:44,8 A No, to mamy problem... (dyrektor Kazana)
          10:26:44,8 10:26:47,3 KWS Możemy pół godziny powisieć i odlecieć na
          zapasowe.
          10:26:47,7 10:26:49,0 A Jakie zapasowe?
          10:26:48,8 10:26:50,2 KWS Mińsk albo Witebsk.
          10:27:03,3 10:26:04,2 2P Do ilu schodzimy?
          10:27:05,1 10:27:05,6 2P Sześciuset?
          ciekawe na co im mogło niewystarczyć paliwa, skoro na zapasowe by
          starczyło?
          • yoko00 Re: Niby dlaczego ktoś miał wywierać presje na pi 03.06.10, 23:16
            modraczek.2 napisała:

            > yanfhowah napisał:
            >
            ..........
            Czemu trzymają trzymają skrzynki,jest ich 4?Inne zapisuja parametry
            rózne,od ogona to kokpitu!Jakieś szumy z kąd? To raczej zapis
            cenzurowany!Duplikat niech sobie zostawia,nam orginał zapisów.kto to
            pisał jakąś maszyną z lat 50-tych LIPA.Rosja traktuje Polskę jako
            swoją strefę wpływów, a skład delegacji to w rozumieniu władz Rosji
            wrogowie prowadzonej przez nich geopolityki europejskiej, to
            pierwszą rozpatrywaną hipotezą powinno być umyślne spowodowanie
            upadku samolotu.To lipa co nam dali.
            • modraczek.2 Re: Niby dlaczego ktoś miał wywierać presje na pi 03.06.10, 23:29
              yoko00 napisał:

              > modraczek.2 napisała:
              >
              > > yanfhowah napisał:
              > >
              > ..........
              > Czemu trzymają trzymają skrzynki,jest ich 4?Inne zapisuja
              parametry
              > rózne,od ogona to kokpitu!Jakieś szumy z kąd? To raczej zapis
              > cenzurowany!Duplikat niech sobie zostawia,nam orginał zapisów.kto
              to
              > pisał jakąś maszyną z lat 50-tych LIPA.Rosja traktuje Polskę jako
              > swoją strefę wpływów, a skład delegacji to w rozumieniu władz
              Rosji
              > wrogowie prowadzonej przez nich geopolityki europejskiej, to
              > pierwszą rozpatrywaną hipotezą powinno być umyślne spowodowanie
              > upadku samolotu.To lipa co nam dali.

              i nie ma podpisu jednej osoby z komisji. Jest on z 36 pułku
          • yanfhowah Re: Niby dlaczego ktoś miał wywierać presje na pi 04.06.10, 04:05
            twoja "przeciwaga" jest bez sensu poczytaj siebie sama
        • sceptyk49 Re: Niby dlaczego ktoś miał wywierać presje na pi 03.06.10, 22:48
          Co ma Twoja wypowiedź do tego co napisałem?
          • modraczek.2 Re: Niby dlaczego ktoś miał wywierać presje na pi 03.06.10, 22:50
            sceptyk49 napisał:

            > Co ma Twoja wypowiedź do tego co napisałem?
            Jesteście tak błyskotliwi więc wytłumaczcie marnemu prochowi, gdzie
            nie wystarczy im paliwa?
            Czyzby na powrót do Polski zamiast lądowania i zapasowego?
            • sceptyk49 Re: Niby dlaczego ktoś miał wywierać presje na pi 03.06.10, 23:00
              Nie pisałem do Ciebie tylko do poprzednika (yan...)
              A paliwa na pewno by nie starczyło na powrót do Warszawy
    • wybitniemadry ruscy bija na glowe polakow mysleniem 03.06.10, 22:04
      zaden kmiot michnikowy nie jest w stanie wyslinic artykulu ktory jasno okrasla fakty, tak jak to robia ruscy, ktorzy sa wyraznie madrzejsi od polakow
    • tomwnu Presja byla ale rosyjskiego FSB 03.06.10, 22:05
      gdy rozwalali samolot. Artykul to Brednie wyborczej .
      • yanfhowah Re: Presja byla ale rosyjskiego FSB 03.06.10, 22:28
        TOMWNU NAJWIEKSZA P R E S J I E ty masz wiec zdejm beret zeby cie
        nie uwieral w pusta glowe
      • pananatol2 We mgle się nie ląduje 03.06.10, 23:45
        No i rozumu zabrakło za to pychy i arogancji kaczorom było aż nadto.
    • modraczek.2 jak to wyjaśnicie? 03.06.10, 22:13
      10:26:26,0 10:26:30,9 KWS Spróbujemy podejść, zrobimy jedno zejście,
      ale prawdopodobnie nic z tego nie będzie
      10:26:31,6 10:26:34,3 KWS Jak się okaże (niezr.), to co będziemy
      robili
      10:26:38,1 10:26:40,2 KWS Paliwa nam tak dużo nie wystarczy do tego
      (niezr.)
      10:26:43,6 10:26:44,8 A No, to mamy problem... (dyrektor Kazana)
      10:26:44,8 10:26:47,3 KWS Możemy pół godziny powisieć i odlecieć na
      zapasowe.
      10:26:47,7 10:26:49,0 A Jakie zapasowe?
      10:26:48,8 10:26:50,2 KWS Mińsk albo Witebsk.
      10:27:03,3 10:26:04,2 2P Do ilu schodzimy?
      10:27:05,1 10:27:05,6 2P Sześciuset?
      ciekawe na co im mogło niewystarczyć paliwa, skoro na zapasowe by
      starczyło?
      • wikal Re: jak to wyjaśnicie? 03.06.10, 22:44
        Sorry, ale nikomu pierdół wypisywanych przez ciebie od rana do
        wieczora na tym forum już komentować się nie chce. Teraz sobie
        pogadacie sami, jest paru tobie podobnych na forum. Jeszcze raz
        gratuluję formy fizycznej, cały dzień tu urzędujesz, pełen podziw.
        Mnie by się nie chcialo, ale cóż, ja wolę PO niż pis, a my jak
        powszechnie wiadomo, jesteśmy leniwi, do tego mamy dekadenckie i
        libertyńskie upodobania. Czyli przyjemniejsze rzeczy do roboty. I
        tak dziś dużo wizyt na tym forum złożyłam, ale jutro jadę na piknik,
        pojutrze wsiadam na rower. Dobranoc.
        • modraczek.2 Re: jak to wyjaśnicie? 03.06.10, 22:48
          wikal napisała:

          > Sorry, ale nikomu pierdół wypisywanych przez ciebie od rana do
          > wieczora na tym forum już komentować się nie chce. Teraz sobie
          > pogadacie sami, jest paru tobie podobnych na forum. Jeszcze raz
          > gratuluję formy fizycznej, cały dzień tu urzędujesz, pełen podziw.
          > Mnie by się nie chcialo, ale cóż, ja wolę PO niż pis, a my jak
          > powszechnie wiadomo, jesteśmy leniwi, do tego mamy dekadenckie i
          > libertyńskie upodobania. Czyli przyjemniejsze rzeczy do roboty. I
          > tak dziś dużo wizyt na tym forum złożyłam, ale jutro jadę na
          piknik,
          > pojutrze wsiadam na rower. Dobranoc.

          SORRY ALE TO BIJE ŹLE W WASZĄ TEZĘ I DLATEGO ODPOWIEDZI UNIKACIE :)
          • ryhu1 Re: jak to wyjaśnicie? 04.06.10, 13:20
            No faktycznie, pracę masz nielekką, tak świątek-piątek wklejać na forum wytyczne
            z centrali... A propos tego nader "przenikliwego" pytania, które zadałaś
            powyżej: mogło im nie starczyć paliwa na to, żeby przeczekać mgłę w powietrzu.
            Oczywiście, ty będziesz dalej udawać, że chodzi tu o Bóg wie jaki spisek,
            przecież musisz z czegoś żyć.


            ------------------------------------------------------------------
            "Został zdobyty ten kawałek za cenę wielkiej odwagi siostry zakonnej, która
            przepędzana przez żołnierzy zaraz po wypadku, dwa dni po wypadku, ten fragment z
            tego miejsca zabrała i przywiozła na Jasną Górę"
      • representation1 Rozważano powrót do Polski? 03.06.10, 22:47
        A No, to mamy problem... (dyrektor Kazana)

        Polacy nie potwierdzają, że to powiedział Kazana. To jest wersja Rosjan.

        www.tvp.info/wiadomosci/wideo/03062010-1930/1795042

        > ciekawe na co im mogło niewystarczyć paliwa,
        > skoro na zapasowe by starczyło?

        Zapewne rozważali możliwość powrotu do Polski, być może tak proponował
        prezydent, gdy dowiedział się o problemach.
        • modraczek.2 Re: Rozważano powrót do Polski? 03.06.10, 22:52
          representation1 napisał:

          > A No, to mamy problem... (dyrektor Kazana)
          >
          > Polacy nie potwierdzają, że to powiedział Kazana. To jest wersja
          Rosjan.
          >
          > www.tvp.info/wiadomosci/wideo/03062010-1930/1795042
          >
          > > ciekawe na co im mogło niewystarczyć paliwa,
          > > skoro na zapasowe by starczyło?
          >
          > Zapewne rozważali możliwość powrotu do Polski, być może tak
          proponował
          > prezydent, gdy dowiedział się o problemach.
          to jesteśmy podobnego zdania, ale oczywiście tego atakujący nie
          widzą, widzą natomiast ,że prezydent nie podjął decyzji.
          • representation1 Re: Rozważano powrót do Polski? 03.06.10, 23:12
            > tego atakujący nie widzą, widzą natomiast,
            > że prezydent nie podjął decyzji.

            Byłoby dobrze, gdyby widzieli. Niektórzy już od 10 kwietnia uważają, że
            prezydent wydał komendę ląduj dziadu.

            A tu obrzydliwy przykład jednego z tych, co odwiedzają forum GW:

            www.dziwnetabletki.com/index.php/teksty/zwyrol/pogrzeb_prezydenta_kaczynski_wawel_tragedia/
    • roch_ladnowski "Moskowskij Komsomolec": załoga Tu-154 była pod... 03.06.10, 22:14
      Zastanawiam się co mogło być przyczyną tego, że "kartę" (instrukcję lądowania)
      czytał prawdopodobnie gen. Błasik,komendę "odchodzimy" wydał drugi pilot a
      kapitan samolotu milczał,i ze stenogramów wygląda jakby go tam w ogóle nie
      było. Może zaszło coś o czym nie wiemy, np. kapitan Protasiuk nagle zasłabł
      lub zmarł, powiedzmy na atak serca.
      • yanfhowah Re: "Moskowskij Komsomolec": załoga Tu-154 była p 03.06.10, 22:37
        tak zmarl ze strachu jak zobaczyl wscieklego
        kaczynskiego,hahahahahaha
    • qwerty.pl Re: "Moskowskij Komsomolec": Były naciski, żeby s 03.06.10, 22:15
      Polecam "Katastrofa Smoleńsk: dlaczego leciał do góry kołami?" - "Echo dnia", Radom. Ten serwis nie pozwala wkleić linka ("spam"), ale szukajcie wuwuwu echodnia eu.

      Jest zdjęcie!!!

      Tamże: "Stary obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy w ciągu kilku godzin... całkowicie pojaśniał i zmienił wygląd."
      • yanfhowah Re: "Moskowskij Komsomolec": Były naciski, żeby s 03.06.10, 22:36
        quwert i co ten obraz ma do wypadku????moze kaczynskiego z Wawelu na
        oltarze wyniosa,hahahahahahahahaha
        • qwerty.pl Re: "Moskowskij Komsomolec": Były naciski, żeby s 10.06.10, 16:07
          yanfhowah napisał:

          > quwert i co ten obraz ma do wypadku????moze kaczynskiego z Wawelu na
          > oltarze wyniosa,hahahahahahahahaha

          Tylko tyle, że pojaśniały obraz dopełnia (po tupolewie lecącym do góry kołami) smętny obraz stanu polskiej prasy. Dno i od dołu nikt nie puka.

          Nie pamiętam gdzie, ale wyczytałem też że są dowody na to, iż tupolew "bezpiecznie wylądował w lesie" (!!!). Te dowody - jak się okazało - to ubłocone koła widoczne na zdjęciach. Jak się łatwo domyślić, potem do spokojnie stojącego w krzakach samolotu podbiegli ruscy siepacze, wystrzelali wszystkich (słynny film, na którym "słychać strzały") a samolot wysadzili w powietrze.

          Ponadto nad Polską krążą samoloty i rozpylają chemikalia (dokładny spis chemikaliów w "Angorze", za jakimś Ojcem z Jasnej Góry), żeby powodować powodzie.

          Cytuję z pamięci: "Dopóki nie poznałem Internetu, nie miałem pojęcia, że na świecie jest tak wielu idiotów" - Stanisław Lem.
    • palikotek Ruscy cytuja Zydowski Kolchoznik zwany GW 03.06.10, 22:21
      to wszystko wydumano w GW a publikowaly to najwieksze zaprzyjaznione brukowce jak Bild-Zeitung itp
      • yanfhowah Re: Ruscy cytuja Zydowski Kolchoznik zwany GW 03.06.10, 22:32
        polikotek byc baba to nic zlego ,ale byc d u r n a baba to juz
        wstyd dla rodziny
    • nielenin Sami nie załapaliście to wam ruskie media pomoga. 03.06.10, 22:34
      a GW przedrukuje podpowiedź jak i co rozumieć dla wszystkich co samodzielnie
      nie wpadli na właściwy trop.
      Wiecie już co macie myśleć ?
      • modraczek.2 Re: Sami nie załapaliście to wam ruskie media pom 03.06.10, 22:43
        nielenin napisała:

        > a GW przedrukuje podpowiedź jak i co rozumieć dla wszystkich co
        samodzielnie
        > nie wpadli na właściwy trop.
        > Wiecie już co macie myśleć ?

        ale odlocik, fajne ;)
        • nielenin Re: Sami nie załapaliście to wam ruskie media pom 04.06.10, 00:57
          a może przedruki z innych gazet by dali. Np takich które zadaja pytania i
          rozważaja wersje o awarii, zamachu i błedzie w pilotażu . może być nie
          NaszDziennik tylko zachodnie
          ... to dopiero odlocik by był dla zrusyfikownych.

          albo daliby na GW zapytania od linii lotniczych które nie są pewne tej maszyny i
          serwisu ...
          Strach rosjan przed utrata rynku gdyby to była awaria to kolejny odlocik :)
    • frynegundzio jak sobie w stenogramach zamiast "Anonim" podłożę 03.06.10, 22:37
      słowo "generał Błasik" to nagle zaczynam wszystko rozumieć. Spróbujcie sami.
      "Anonim" wydawał komendy, anonimowi się dziękowało. Anonim podjął decyzję że
      "pomoże" załodze wylądować i faktycznie przejął dowództwo. Pod koniec załoga
      milczała przekonana ,że on wie co robi...
    • wloczykij1979 Powtórzcie to jeszcze tysiąc razy 03.06.10, 22:42
      Możecie jeszcze tysiąc razy powtórzyc, że piloci lądowali, ale
      żadnego lądowania nie było. Kazali autopilotowi zejść na wysokość
      decyzyjną 100 metrów, żeby się rozejrzeć. Wyłączyli go dopiero na 5
      sekund przed tragedią, na wysokości 20 metrów. To autopilot wleciał
      w zbocze wąwozu. Skoro nie zaczęli ostatniej fazy lądowania, to nikt
      nikogo skutecznie do lądowania nie zmusił.
      Pełny opis
      energetykon.pl/Blad.autopilota.przyczyna.katastrofy,5781.html
      • yanfhowah Re: Powtórzcie to jeszcze tysiąc razy 03.06.10, 22:44
        Pilot informuje, że mogą odlecieć na jedno z dwóch zapasowych
        lotnisk - w Mińsku lub Witebsku.

        Cztery minuty później Kazana wraca dom kokpitu i mówi: Na razie
        nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić.


        a wiec czekano na PREZYDENTA D E C Y Z J I E!!!!!!!!

        czyli jak sadzicie jaka byla decyzjia? ,a no taka jak wyladowali,
        Kaczynski czlowiek co che byc prezydentem Polski ma krew brata na
        rekach i 95 innych niewinnych ludzi!!!!!!!!
        czas na wyprowadzke z Wawelu,na psi cmentarz!!
        • representation1 Tusk powiedzialby to samo co Kaczyński 03.06.10, 22:57
          > a wiec czekano na PREZYDENTA D E C Y Z J I E!!!!!!!!
          >
          > czyli jak sadzicie jaka byla decyzjia? ,a no taka jak wyladowali,

          Głupiś, i tyle. Piloci przedstawili prezydentowi możliwe warianty postępowania:
          lot do Mińska, lot do Witebska. Przedtem mieli się jeszcze zorientować czy da
          się lądować, każdy by chciał tak zrobić, będąc już na miejscu. To potwierdzają
          zresztą rozmowy pilotów z wieżą.
          • sceptyk49 Co powiesz na moją interpretację? 03.06.10, 23:02
            Nie wiem dlaczego różni „eksperci” twierdzą że kapitan wbrew
            rozsądkowi i zdrowemu rozumowi próbował lądować. Z ujawnionego
            zapisu absolutnie to nie wynika. Uważam, że tak jak mówił chciał
            zrobić próbne podejście. Wg wykresu blogera ze Smoleńska (Anielina)
            gdy samolot jest na wys. 400 m. nad poziomem lotniska, tyle
            podaje nieokreślony rozmówca (A) (czas: 10:39:57). Potem samolot
            schodzi w dół, ale nawigator (SZ) podaje „300 m” w chwili gdy samolot jest już
            na wysokości 220 m.(10:40:19), bo w tym samym czasie gwałtownie obniża się
            teren pod samolotem, właśnie o ok.
            80 metrów. Samolot nieco zmniejsza zniżanie, a rozmówca (A) (Błasik?)
            (10:40:41) i nawigator (SZ) (10:40:42) meldują „100 m.”
            i faktycznie samolot jest na wysokości nieco poniżej 100 metrów
            nad poziomem lotniska. W zasadzie do tego momentu wygląda że wszystko idzie
            dobrze i nagle zaczyna się nieszczęście. Teren
            obniża się równolegle ze ścieżką schodzenia samolotu. Mija 6
            sekund i nawigator (SZ) znów melduje „100 m” (10:40:48). Kapitan podejrzewa, że
            nagle samolot przestał się zniżać, delikatnie powiększa prędkość zniżania i
            szuka wzrokiem ziemi (10:40:49).
            I w tym momencie wysokości zaczyna gwałtownie ubywać, bo teren przestał opadać i
            zaczyna się podnosić. O 10:40:49,6 nawigator melduje „90 m”, a o 10:40:50 „80
            m”. Czyli w ciągu niecałej
            sekundy samolot zbliża się do ziemi o 10 m., brakuje
            tylko kilka sekund do zarycia w ziemię Oczywiście na utratę wysokości składa się
            prędkość zniżania samolotu plus podnoszenie
            się terenu, a wszystko dzieje się w gęstej mgle. Wtedy drugi
            pilot woła „odchodzimy” i kapitan na pewno na to zareagował,
            już wiedział, że popełnili jakiś błąd i walczą o życie. Zrozumiał, że stało się
            coś dziwnego i pikują w ziemię. I jakimś cudem kapitanowi udaje się wyprowadzić
            ten ciężki, nieruchawy
            samolot do lotu poziomego w ciągu kilku następnych sekund..
            Niestety teren podnosi się dalej, a samolot jest poniżej
            poziomu lotniska. Ale silniki już mają moc startową, samolot
            zaczyna się podnosić równolegle z ziemią, wydaje się, że o włos uniknęli
            katastrofy. Jeszcze dwie, trzy sekundy i byliby wysoko ponad ziemią. I w tym
            momencie zabrakło łutu szczęścia, na drodze samolotu znalazła się ta gruba
            brzoza, część skrzydła się urywa, samolot traci sterowność i nic już nie można
            zrobić.

            Moim zdaniem zawinił nawigator. Nie miał doświadczenie na
            Tupolewie (30 godzin nalotu), pewnie też nigdy nie trenował lądowania w takich
            trudnych warunkach. Nie przestudiował
            dokładnie ukształtowania terenu, pewnie nie bardzo też
            wiedział jak ustawić wysokościomierz baryczny. Kontroler
            podał mu ciśnienie na poziomie pasa w mm słupa Hg (745),
            a do wysokościomierza barycznego pewno trzeba było
            wprowadzić to w częściach cala a nie w mm.
            Więc posługiwał się starym wysokościomierzem radiowym
            podającym wprost wysokość w metrach, ale mierzoną nie
            do poziomu lotniska tylko do poziomu ziemi pod samolotem.
            Trzeba poczekać na dane z rejestratora parametrów lotu
            i wtedy pewnie wszystko będzie jasne.

            Myślę, szukanie winnego w osobie prezydenta czy dowódcy wojsk
            lotniczych jest zwykłym nadużyciem. Ani Kaczyński, ani Błasik,
            ani kapitan samolotu nie byli samobójcami, cała katastrofa
            to splot zaistniałych okoliczności, braku szczęścia i pomyłka nawigatora
            • representation1 Re: Co powiesz na moją interpretację? 03.06.10, 23:24
              Oglądałem ten wykres i opinie. Przynajmniej mamy już jakieś przyzwoite hipotezy.
              Szkoda, że szanowna komisja MAK nie zrobiła takiej analizy, tylko ten bloger
              musiał ich zawstydzić. Zastanawiają mnie te przekleństwa (pilotów?). To chyba
              była złość i zaskoczenie, że zostali wprowadzeni w błąd przez kontrolera. A może
              także złość na nawigatora? Piloci nie spodziewali się takiego obrotu sprawy. W
              tych warunkach nawigator był kluczowym członkiem załogi. Niestety nie miał
              doświadczenia.
              • modraczek.2 Re: Co powiesz na moją interpretację? 03.06.10, 23:33
                representation1 napisał:

                > Oglądałem ten wykres i opinie. Przynajmniej mamy już jakieś
                przyzwoite hipotezy
                > .
                > Szkoda, że szanowna komisja MAK nie zrobiła takiej analizy, tylko
                ten bloger
                > musiał ich zawstydzić. Zastanawiają mnie te przekleństwa
                (pilotów?). To chyba
                > była złość i zaskoczenie, że zostali wprowadzeni w błąd przez
                kontrolera. A moż
                > e
                > także złość na nawigatora? Piloci nie spodziewali się takiego
                obrotu sprawy. W
                > tych warunkach nawigator był kluczowym członkiem załogi. Niestety
                nie miał
                > doświadczenia.

                było to raczej zaskoczenie i niemożnośc ucieczki przed tym co się
                wydarzyło-strach
              • sceptyk49 Re: Co powiesz na moją interpretację? 03.06.10, 23:33
                Właściwie to przekleństwo jest jedno, drugiego pilota i to chyba
                w chwili uderzenia w brzozę. Kontroler który ich prowadził, wygląda
                na tak samo "doświadczonego" jak ten "nawigator". Jego komendy były spóźnione,
                ale sytuacja była tak dynamiczna, że chyba nic by nie
                pomogło. "Autopilot+nawigator+mgła+kontroler+wąwóz" i tak możnaby
                mnożyć czynniki jakie doprowadziły do katastrofy. A wszystkie teorie spiskowe
                tak samo jak obwinianie Kaczyńskiego, Błasika czy pilotow
                są funta kłaków warte
            • wloczykij1979 Re: Co powiesz na moją interpretację? 03.06.10, 23:25
              Pilot chyba nie powiększył w ostatnich sekundach prędkości zniżania.
              Odłączył ster wysokości od autopilota dopiero gdy nawigator
              zameldował 20 metrów.
              08:40:55 N 20.
              08:40:56 Sygnał dźwiękowy, F=400 Hz. ABSU.
              08:40:56 Sygnał dźwiękowy, F=800 Hz. Bliższa prowadząca.
              08:40:56 Sygnał dźwiękowy, F=400 Hz. ABSU.
              08:40:56 TAWS PULL UP, PULL UP.
              08:40:57 Sygnał dźwiękowy, F=400 Hz. ABSU.

              Komentarz: ABSU oznacza sygnały autopilota. Dwa pierwsze sygnały to
              kolejno: odłączenie kanału podłużnego autopilota (pociągnięcie za
              stery) oraz odłączenie kanału poprzecznego autopilota (ręczne
              dodanie gazu).

              energetykon.pl/Blad.autopilota.przyczyna.katastrofy,5781.html
              • sceptyk49 Re: Co powiesz na moją interpretację? 03.06.10, 23:38
                Niezależnie od tego, ze leci autopilot pilot ma na wolancie
                dźwignię, po naciśnięciu której, może dodać gazu i podnieść
                nos, albo w drugą stronę, zmniejszyć gaz i pochylić nos.
                Lot na automacie nie wyklucza ingerencji pilota, no i wreszcie
                samolot wyrównał i zaczął się wznosić, a tego nie zrobił
                autopilot tylko Protasiuk
                • representation1 A co z tą hipotezą "Wiadomości"? 03.06.10, 23:50
                  "Zgodnie z zapisem stenogramów, samoloty pokonują ostatnie dwa kilometry lotu w
                  ok. 22 sekundy. W Smoleńsku natomiast TU-154M po 20,6 sekundach uderzył w drzewa
                  i rozbił się w odległości ok. kilometra od pasa startowego. Na podstawie tych
                  danych wyliczono, że samolot musiał lecieć z prędkością 173 km/h, co ekspertom
                  wydaje się niemożliwe, ponieważ samo podejście do lądowania wykonywane było z
                  prędkością ok. 300 km/h."

                  "Dzienikarze „Wiadomości” TVP1 ustalili, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż
                  załoga Tupolewa została wprowadzona w błąd na podstawie niepoprawnych komend z
                  wieży kontrolnej."

                  "To, że uderzyli w drzewo w odległości 1100 m może sugerować, że byli
                  przekonani, że w tym miejscu powinien być pas lotniska. Pytanie, jak przebiegało
                  naprowadzanie ze strony kontrolera rosyjskiego? I czy w sposób właściwy
                  pokierował on lotem naszego samolotu? Bo wynika z tego, że tak jakby tego
                  kilometra zabrakło – tłumaczy Krzysztof Zalewski, z miesięcznika „Lotnictwo”."
        • manfred211 Re: Powtórzcie to jeszcze tysiąc razy 04.06.10, 08:52
          Ty głupi pieprzony Platformerski sukinsynu!!!
          Komu chcesz zdemoralizowany Bydlaku zrobić wodę z mózgu? Chyba tylko
          sobie - ty Debilu!!!
          Dysponentem tego lotu był oczywiście PREZYDENT RP, ty cholerny
          jełopie platformerski!
          Jeżeli zostałaby - przez pilota podjęta decyzja o lądowaniu na
          lotnisku zastępczym, to oczywiście prezydent RP decydowałby czy
          będzie to Mińsk czy Witebsk czy może Moskwa - to chyba zrozumiałe -
          ty sukinsyński, platformerski Debilu.

          Jak ty zdemoralizowany SUKINSYNU śmiesz pisać że "Kaczyński ma krew
          brata na rękach i 95 innych ludzi!!!!, czas na wyprowadzenie z
          Wawelu na psi cmentarz" - ty pieprzony sukinsynu, za coś takiego
          należy rozstrzeliwać. Gdybym miał okazję, ty bydlaku, to bym cię
          zwyczajnie udusił i liczył potem na okoliczności łagodzące!!! Jak
          Polska może prawidłowo funkcjonować, kiedy ma na swoim terytorium
          takich sukinsynów jak ty, którzy mogą pisać takie rzeczy.

          To jest właśnie ta "polityka miłości" Donalda Wehrmacht-Tuska,
          Kidawy-Błońskiej (obrzydliwy, parskający jaden zdemoralizowany
          babsztyl!!!), Nisiołowskiego, Palikoto, Nowaka i oczywiście
          hrabiego monte idioty Komorowskiego!!!!

          Oczywiście, że za katastrofę odpowiada tylko i wyłącznie rosyjska
          obsługa naziemna i być może zakłócenia radiowe ze strony rosyjskich
          służb specjalnych. Coś na ten temat pisze sensownie na tym forum
          jeden z forumowiczów (chodzi o katastrofę w RPA).

          Jesteś bezznadziejnym śmieciem. Moskale wysłali na tamten świat 96
          osób a ty czepiasz się prezydenta RP, szukasz nacisków i tym
          podobnych teorii spiskowych po zupełnie niewłaściwej stronie.

          Winni są ty jełopie tylko i wyłącznie Moskale!!!!!!!!!!
      • frynegundzio Re: Powtórzcie to jeszcze tysiąc razy 03.06.10, 22:49
        I nie słyszeli tego co my teraz czytamy? Że już nie są na 100 metrach?
        • wloczykij1979 Re: Powtórzcie to jeszcze tysiąc razy 03.06.10, 23:01
          Dali autopilotowi komendę do odejścia na 80 metrach. Ale przed nimi
          było zbocze i raptem pare sekund lotu.
      • qszyho Re: Powtórzcie to jeszcze tysiąc razy 03.06.10, 22:55


        > Możecie jeszcze tysiąc razy powtórzyc, że piloci lądowali, ale
        > żadnego lądowania nie było. Kazali autopilotowi zejść na wysokość
        > decyzyjną 100 metrów, żeby się rozejrzeć. Wyłączyli go dopiero na
        5
        > sekund przed tragedią, na wysokości 20 metrów. To autopilot
        wleciał
        kurcze, tylko to się jakoś kupy nie trzyma, nie chcieli lądować, a
        zeszli tak nisko....a może jednak "szukali" w tym mleku ziemi
        dlatego zeszli tak nisko, żeby nie te drzewo, pewnie by się udało,
        ale na tym to ma polegać, że się udało?
        • wloczykij1979 Re: Powtórzcie to jeszcze tysiąc razy 03.06.10, 23:07
          Nie chcieli zejść poniżej 100 m. Byli przekonani, że autopilot
          trzyma ich cały czas na 100 m. Tyle, że RW automatu odczytał dane z
          dna wąwozu i wyszło mu, że są na wysokości 100m + głębokośc wąwozu;
          te dane odebrał autopilot i odpowiednio "skorygował" wysokośc lotu
          => obniżenie...
          Ergo: nic się nie zakłóciło, tylko autopilot dostał dane ze źródła
          nieodpowiedniego do sytuacji. I nie było "zakłócenia" - wszystko
          działało (najwyraxneij) prawidłowo - tylko bazując na złych danych.
          energetykon.pl/Blad.autopilota.przyczyna.katastrofy,5781.html
          • modraczek.2 Re: Powtórzcie to jeszcze tysiąc razy 03.06.10, 23:25
            ciekawa jest ta wypowiedź
            są też inne dane mówi:
            2 czerwca 2010 o 0:53
            19 października 1986 r. na terytorium RPA rozbił się Tu-134 z
            prokomunistycznym prezydentem Mozambiku na pokładzie (oprócz niego w
            samolocie znajdowały się 43 osoby, w tym kilkunastu ministrów i
            innych ważnych urzędników tego państwa). Podobnie jak w przypadku
            katastrofy pod Smoleńskiem, maszyna roztrzaskała się, odchyliwszy
            się wcześniej o 37 stopni od właściwego toru lotu, a piloci obniżali
            samolot, zachowując się tak, jakby nie mieli świadomości, na jakiej
            wysokości się znajdują. Zignorowali też – tak jak polska załoga –
            sygnał ostrzegawczy GWPS, który włączył się 32 sekundy przed
            upadkiem. Po katastrofie południowoafrykańska policja zabrała
            wszystkie czarne skrzynki, odmawiając poddania ich niezależnemu
            badaniu. Oficjalny raport przygotowany przez śledczych RPA do
            złudzenia przypominał ustalenia Rosjan ws. katastrofy pod
            Smoleńskiem. Jego tezy były następujące: 1) samolot prezydenta
            Mozambiku był w pełni sprawny, 2) wykluczono akt terroru lub
            sabotażu, 3) załoga nie przestrzegała procedur obowiązujących przy
            lądowaniu, 4) załoga zignorowała ostrzeżenia GWPS. Rosjanie, którzy
            w katastrofie stracili wiernego sojusznika, gwałtownie oprotestowali
            raport komisji południowoafrykańskiej. Oskarżyli władze RPA o zamach
            polegający na “zakłóceniu sygnału nawigacyjnego samolotu”.
            Wskazywały na to okoliczności wypadku, bardzo przypominające zresztą
            to, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem. Po
            kilkunastu latach okazało się, że w tym akurat przypadku rację mieli
            komuniści. W styczniu 2003 r. Hans Louw, były agent służb
            specjalnych rasistowskiego reżimu RPA, przyznał, że samolot został
            strącony wskutek celowego zakłócenia sygnału nawigacyjnego przez
            południowoafrykańskich agentów. Dodał, że w wypadku niepowodzenia
            ataku maszyna miała zostać zestrzelona przez jedną z dwóch
            specjalnych ekip.

            UN:F [1.8.8_1072]
            • sceptyk49 Re: Powtórzcie to jeszcze tysiąc razy 03.06.10, 23:39
              Modraczek, w 1986 nikomu się nie śniło o GWPS
              • modraczek.2 Re: Powtórzcie to jeszcze tysiąc razy 03.06.10, 23:44
                sceptyk49 napisał:

                > Modraczek, w 1986 nikomu się nie śniło o GWPS
                sceptyk? to wikipedia nie jest jednak taka dobra?
                pl.wikipedia.org/wiki/Katastrofa_mozambickiego_Tu-134_w_RPA
                • sceptyk49 Re: Powtórzcie to jeszcze tysiąc razy 03.06.10, 23:46
                  A kto tworzy Wikipedię? Internauci, dlatego zawiera masę błędów
          • bmarq Re: Powtórzcie to jeszcze tysiąc razy 04.06.10, 00:17
            Nie chcieli zejść poniżej 100 metrów i dlatego autopilot obniżył lot
            kiedy byli na 100 metrach. Słyszałeś coś o logice?
            • wloczykij1979 Re: Powtórzcie to jeszcze tysiąc razy 04.06.10, 00:25
              RW odczytał dane z dna wąwozu i wyszło mu, że są na wysokości 100m +
              głębokośc wąwozu; te dane odebrał autopilot i
              odpowiednio "skorygował" wysokośc lotu. To nie jest tak,
              że "autopilot obniżył lot kiedy byli na 100 metrach" tylko... ziemia
              się zbliża (dolatują do zbocza wąwozu).
      • sceptyk49 Ja to widze troche inaczej 03.06.10, 22:56
        Nie wiem dlaczego różni „eksperci” twierdzą że kapitan wbrew
        rozsądkowi i zdrowemu rozumowi próbował lądować. Z ujawnionego
        zapisu absolutnie to nie wynika. Uważam, że tak jak mówił chciał
        zrobić próbne podejście. Wg wykresu blogera ze Smoleńska (Anielina)
        gdy samolot jest na wys. 400 m. nad poziomem lotniska, tyle
        podaje nieokreślony rozmówca (A) (czas: 10:39:57). Potem samolot
        schodzi w dół, ale nawigator (SZ) podaje „300 m” w chwili gdy samolot jest już
        na wysokości 220 m.(10:40:19), bo w tym samym czasie gwałtownie obniża się
        teren pod samolotem, właśnie o ok.
        80 metrów. Samolot nieco zmniejsza zniżanie, a rozmówca (A) (Błasik?)
        (10:40:41) i nawigator (SZ) (10:40:42) meldują „100 m.”
        i faktycznie samolot jest na wysokości nieco poniżej 100 metrów
        nad poziomem lotniska. W zasadzie do tego momentu wygląda że wszystko idzie
        dobrze i nagle zaczyna się nieszczęście. Teren
        obniża się równolegle ze ścieżką schodzenia samolotu. Mija 6
        sekund i nawigator (SZ) znów melduje „100 m” (10:40:48). Kapitan podejrzewa, że
        nagle samolot przestał się zniżać, delikatnie powiększa prędkość zniżania i
        szuka wzrokiem ziemi (10:40:49).
        I w tym momencie wysokości zaczyna gwałtownie ubywać, bo teren przestał opadać i
        zaczyna się podnosić. O 10:40:49,6 nawigator melduje „90 m”, a o 10:40:50 „80
        m”. Czyli w ciągu niecałej
        sekundy samolot zbliża się do ziemi o 10 m., brakuje
        tylko kilka sekund do zarycia w ziemię Oczywiście na utratę wysokości składa się
        prędkość zniżania samolotu plus podnoszenie
        się terenu, a wszystko dzieje się w gęstej mgle. Wtedy drugi
        pilot woła „odchodzimy” i kapitan na pewno na to zareagował,
        już wiedział, że popełnili jakiś błąd i walczą o życie. Zrozumiał, że stało się
        coś dziwnego i pikują w ziemię. I jakimś cudem kapitanowi udaje się wyprowadzić
        ten ciężki, nieruchawy
        samolot do lotu poziomego w ciągu kilku następnych sekund..
        Niestety teren podnosi się dalej, a samolot jest poniżej
        poziomu lotniska. Ale silniki już mają moc startową, samolot
        zaczyna się podnosić równolegle z ziemią, wydaje się, że o włos uniknęli
        katastrofy. Jeszcze dwie, trzy sekundy i byliby wysoko ponad ziemią. I w tym
        momencie zabrakło łutu szczęścia, na drodze samolotu znalazła się ta gruba
        brzoza, część skrzydła się urywa, samolot traci sterowność i nic już nie można
        zrobić.

        Moim zdaniem zawinił nawigator. Nie miał doświadczenie na
        Tupolewie (30 godzin nalotu), pewnie też nigdy nie trenował lądowania w takich
        trudnych warunkach. Nie przestudiował
        dokładnie ukształtowania terenu, pewnie nie bardzo też
        wiedział jak ustawić wysokościomierz baryczny. Kontroler
        podał mu ciśnienie na poziomie pasa w mm słupa Hg (745),
        a do wysokościomierza barycznego pewno trzeba było
        wprowadzić to w częściach cala a nie w mm.
        Więc posługiwał się starym wysokościomierzem radiowym
        podającym wprost wysokość w metrach, ale mierzoną nie
        do poziomu lotniska tylko do poziomu ziemi pod samolotem.
        Trzeba poczekać na dane z rejestratora parametrów lotu
        i wtedy pewnie wszystko będzie jasne.

        Myślę, szukanie winnego w osobie prezydenta czy dowódcy wojsk
        lotniczych jest zwykłym nadużyciem. Ani Kaczyński, ani Błasik,
        ani kapitan samolotu nie byli samobójcami, cała katastrofa
        to splot zaistniałych okoliczności, braku szczęścia i pomyłka nawigatora
        • pablo303 Re: Ja to widze troche inaczej 03.06.10, 23:11
          Długi i ciekawy wywód, jednak ostatnie zdanie o tym, że tzw. VIP-y nie zawiniły
          moim zdaniem trochę przedwczesny. Oczywiście nie zawinili bezpośrednio, bo nie
          wierzę w teorie bezpośredniego nacisku czy kierowania samolotem,ale gdyby nie
          oni (pod postacią emisariuszy) to pewnie temu pilotowi do głowy by nie przyszło,
          żeby schodzić poniżej 100m. Instynkt samozachowawczy zawiódł w konfrontacji i
          ważną misją polityczną. Moim zdaniem pilot był po prostu za młody i za miał za
          mało życiowego doświadczenia, za bardzo zależało mu na karierze, awansie etc, by
          po prostu zamknął drzwi do kokpitu kiedy miał na to czas i poleciał do Witebska
          czy do Moskwy...
          • sceptyk49 Re: Ja to widze troche inaczej 03.06.10, 23:21
            Uważam , że on wcale nie miał zamiaru "kozakować" i schodzić
            poniżej 100m, ale autopilot go tam sprowadził. Jak się już
            zorientował co się dzieje próbował poderwać maszynę, ale
            miał pecha w postaci brzozy, Gdyby nie to drzewo pewnie
            by mu się udało
            • bmarq Re: Ja to widze troche inaczej 04.06.10, 00:05
              Co to znaczy - sprowadził go autopilot? Po pierwszym komunikacie -
              "100 metrów" pilot mógł wyrównać lot, tymczasem schodził nadal w
              dół. Samo zresztą posłużenie sie wysokościomierzem radiowym budzi
              podejrzenie, że chciał zrobić "szczura" i interesowała go wyłącznie
              odległośc od ziemi, a nie wysokość nad pasem lotniska.
        • bmarq Re: Ja to widze troche inaczej 04.06.10, 00:01
          Wybacz, ale do tego splotu okoliczności trzeba było najpierw
          doprowadzić. A w jaki sposób? Lądując wg radiowysokościomierza, mimo
          iz procedura przewiduje lądowanie wg wysokościomierza barycznego.
          Nie odchodząc na drugi krąg na wysokości stu metrów. A przede
          wszystkim podejmując próbę lądowania przy warunkach kilkakrotnie
          niższych od minimów. I tu zasadne jest pytanie, dlaczego taką próbę
          podjęto.
          Poza tym próby odtworzenia lotu na podstawie zapisów rozmów jest
          wróżeniem z fusów - do tego konieczny jest zapis parametrów lotu.
      • pananatol2 Wypuszczono podwozie 03.06.10, 23:52
        Jak nie lądowali to po co wypuszczono podwozie?
      • bmarq Re: Powtórzcie to jeszcze tysiąc razy 04.06.10, 00:14
        Człowieku, nie oglądaj tyle sci-fi, bo ci się rzuca na mózg.
        Autopilotowi to sobie mogli "kazać", tak jak ty możesz "kazać"
        krzesłu, żeby sie zbliżyło do stołu. Autopilot to nie cyborg!
    • xxy_yzz "Moskowskij Komsomolec": załoga Tu-154 była pod... 03.06.10, 22:42
      Głupstawa przekazano,czemu trzymali skrzynki tyle
      czasu,obróbke fonii robili.kto porównał kopie z orginałem ??? Ruskie
      ośmieszyli się nie źle w świecie i u nas,chyba że ktoś myśli tv.
      ginie prezydent państwa oraz szefowie wojsk i najważniejszych
      instytucji państwowych, zdarzyła się w kraju, który wciąż traktuje
      Polskę jako swoją strefę wpływów, a skład delegacji to w rozumieniu
      władz Rosji wrogowie prowadzonej przez nich geopolityki
      europejskiej, to pierwszą rozpatrywaną hipotezą powinno być umyślne
      spowodowanie upadku samolotu.
      Nastepna wpada i obluda cudu Tuska
      Nastepna propagandowa obluda i zwodzenie cyniczne Narodu, bo to
      przekazanie kopi raportu sledztwasmolenskiej katastrofy bedzie
      podobne, jak oczekiwane wielce i podsycane naiwnym optymizmem
      przezmedia przekazanie dokumentów tajnych Katynia przez Miedwiediewa
      Tuskowi i co pusty balon. Zarazpotem jednak nabrali wszyscy wody w
      usta i ani mru mru-TOP sicret TABU ocenzurowano nawet opinie
      i jek zawodu. Teraz zaraz bedziemy swiadkami tej blazenady, nie
      dosc, ze beda tylko kopiestenogramów, które nawet nie bedzie mozna
      sprawdzic czy porównac dla weryfikacji z oryginalami,bo tez schowane
      gleboko w lochach archiwum tajnego KGB Moskal, choc sa wylacznie
      wlasnosciaPolski ale skrzynki zniknely, to tez cud i wylaczna
      zasluga Tuska. Okazuje sie, ze komentowaneprzez rosyjskie media
      przymuszanie prezydenta i wplyw dyrektora Kazany czy gen. Blasika
      byloobludnym pomówieniem, bo zapisy tego nie potwierdzaja a media
      wlasnie na nie sie powoluja. Natakiej przyjazni opiera sie nasz rzad
      i fatalna naiwnosc Tuska.
      • bmarq Re: "Moskowskij Komsomolec": załoga Tu-154 była p 04.06.10, 00:06
        Człowieku naucz się pisać po polsku, bo tego bełkotu nijak nie idzie
        zrozumieć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka