Dodaj do ulubionych

"Tu-154M nie powinien był lądować na autopilocie"

04.06.10, 10:11
W takich warunkach wogóle nie powinien lądować ale musiał bo prezydent nie
zdążył by na mszę a obchody miały być o wielokroć ważniejsze niż wizyta
Tuskowo-Putinowa kilka dni wcześniej.
Obserwuj wątek
    • klemenko Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 10:19
      Nie "wertykalna" tylko "pionowa". Piszcie po polsku, wielcy
      specjaliści z GW!
      • ahoy2 Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 10:36
        Za dużo ferii w szkole i potem uczeń nie rozumie słowa "wertykalny".
        • xaliemorph Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 10:41
          A nie prawda. Wertykalny jest kalką z angielskiego słowa "vertical". A
          po co błaźnić makaronizmami gdy mamy własne polskie słowo które oddaje
          dokładnie to samo?
          • tow_rydzyk Pomozcie Slowianie: stosunki czy relacje ? 04.06.10, 10:56

            Rzeczowy komentarz XALIE.....Wychodza nasze slowianskie kompleksy.
            Stworzylismy sobie swietne relacje z USA kosztem stosunkow z Rosja.
            • vladexpat Re: Pomozcie Slowianie: stosunki czy relacje ? 04.06.10, 11:25
              A co ma piernik do wiatraka? Po prostu są osoby "pokarane" językową
              wrażliwością, które razi zaśmiecanie języka obcobrzmiącymi zwrotami
              rodem z automatycznych tłumaczy. Ot i wszystko.
              • quosoo Re: Pomozcie Slowianie: stosunki czy relacje ? 04.06.10, 11:46
                > A co ma piernik do wiatraka? Po prostu są osoby "pokarane"
                językową
                > wrażliwością, które razi zaśmiecanie języka obcobrzmiącymi
                zwrotami
                > rodem z automatycznych tłumaczy. Ot i wszystko.

                Moje słownictwo zawierało słowa 'horyzontalny' i 'wertykalny' na
                długo za nim pojawiły się automatyczne tłumacze. To wcale nie jest
                dobrze jeśli zasób słów ma się ograniczony do jednego dla każdego ze
                znaczeń. Zdarzają się oczywiście "potworki" tworzone przez
                dziennikarza z braku znajomości odpowiednich słów, a jeszcze
                częściej zdarza się złapanie na tzw. "false friends", ale uważam że
                akurat słowo "wertykalny" nie należy do tych przypadków.
                • gazetajudasza Tu-154M juz nie chcial wyladowac, 04.06.10, 15:37
                  Czytam, ze:"Tu-154M nie powinien był lądować na autopilocie"
                  On juz nawet nie chcial wyladowac, tylko poleciec gdzie
                  indziej, ale mu nie dali.
                  W tym tragedia.
          • zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 10:59
            Nie jest żadną kalką z angielskiego. Jest to słowo obecne w języku polskim od dawna. Jeszcze słownik z 1989, który zbiera kurz na mojej półce (Słownik wyrazów obcych Kopalińskiego) podaje, że jest to wyraz przestarzały(!), obecnie słowo to przeżywa renesans - rzeczywiście, za sprawą skojarzeń z angielskim słowem vertical. Czy jego używanie jest uzasadnione - to osobna kwestia i dotyczy raczej stylu pisania.

            Samo słowo pochodzi jednak z łaciny (od verticalis - pionowy), skąd trafiło zarówno do polszczyzny, jak i do j. angielskiego oraz wielu innych języków. A więc (podkreślam!) nie jest kalką z angielskiego.
          • mol_chemiczny Nie jest kalką, w dodatku przyszło z francuskiego 04.06.10, 11:40
            Nie jest kalką, tylko zwykłym wyrazem obcym funkcjonującym na równych prawach, w dodatku przyszło z francuskiego - i to bardzo dawno. (Oczywiście pierwotnie pochodzi z łaciny).
          • povilas74 Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:44
            Trzy uwagi, xaliemorph. Nie z rzeczownikami pisze się łącznie
            (pomijam specyficzne konteksty), zatem "nie prawda" jest
            kompromitującym - przynajmniej takiego purystę/purystkę jak Ty -
            błędem ortograficznym. Po drugie, nie "błaźnić", lecz "błaźnić się".
            Po trzecie, sugerując, ze synonimy są zbędne, a zapożyczenia
            generalnie szkodliwe, udowadniasz, że nie masz o języku pojęcia
            innego niż polityczne.
            • vladexpat Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 12:00
              povilas74 napisał:

              > Po trzecie, sugerując, ze synonimy są zbędne, a zapożyczenia
              > generalnie szkodliwe, udowadniasz, że nie masz o języku pojęcia
              > innego niż polityczne.

              Zapożyczenia są potrzebne i często używane zamiennie z określeniami polskimi. Przykład z języka motoryzacyjnego: dyferencjał/mechanizm różnicowy. Ala już zamiana "gaźnika" przez "karburator" mnie razi. Czy uważasz, że coś w tym złego?
        • vladexpat Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 10:47
          ahoy2 napisała:

          > Za dużo ferii w szkole i potem uczeń nie rozumie słowa
          "wertykalny".
          Rozumie, rozumie. Tyle, że stosowanie takich językowych kalek nieco
          razi, gdy można zastosować określenie "prędkość pionowa". Jasne, że
          nie zawsze ma to zastosowanie. Przcież nikt nie każe nazywać
          komputera cyfrową maszyną obliczeniową. :)
          • zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzz Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 13:51
            Słowo "wertykalny" to nie kalka. Raczej zapożyczenie (i to dość dawne).

            Kalka polega na dosłownym tłumaczeniu jakiegoś zwrotu (lub wyrazu) z języka obcego. Klasycznym przykładem kalki jest słowo rzeczpospolita (res publica - rzecz pospolita).

            Zgodzę się natomiast, że w omawianym przykładzie lepiej niż "prędkość wertykalna" brzmiałaby "prędkość pionowa" (tak chyba zresztą uczą tego na fizyce).
      • profesor_filutek Re: Piszcie po polsku, wielcy.. Jest po polsku ! 04.06.10, 10:40
        klemenko napisał:
        > Nie "wertykalna" tylko "pionowa".

        Google na slowo "wertykalny" daje 98.300 trafien.
        Czy to slowo wg. ciebie nie istnieje ?
        Wertykalny - horyzontalny
        Pionowy - poziomy
        • vladexpat Re: Piszcie po polsku, wielcy.. Jest po polsku ! 04.06.10, 10:49
          profesor_filutek napisał:

          > klemenko napisał:
          > > Nie "wertykalna" tylko "pionowa".
          >
          > Google na slowo "wertykalny" daje 98.300 trafien.
          > Czy to slowo wg. ciebie nie istnieje ?
          > Wertykalny - horyzontalny
          > Pionowy - poziomy


          Bo to kwestia smaku. I nie każdemu jest to dane. :(
        • voiceinthedesert Re: Piszcie po polsku, wielcy.. Jest po polsku ! 04.06.10, 11:18
          Myślę, że mówiąc o pozycji samolotu, lepiej używać "pozycja
          wertykalna", choć róznice semantyczne pomiędzy "wertylalna"
          i "pionowa" są znikome. Po angielsku można powiedzieć "airplane's
          vertical drop" ale też "coastline's vertical drop into the sea"
          (pionowy spad brzegu do morza". Ważnym jest, jednak, które słowo
          jest obecne bardziej w użytku w profesjonalnej mowie aeronautycznej.
          To bowiem jest, i musi być, kryterium decydującym.
        • loppe Re: Piszcie po polsku, wielcy.. Jest po polsku ! 04.06.10, 11:26
          Nikt przy zdrowych zmysłach nie protestuje na używanie w języku
          polskim wyrazu HORYZONTALNY (np. pozycja horyzontalna). Czas
          dorosnąc do wertykalny, ponieważ jak się powiedziało A nalezy uznać
          też istnienie B.
          • representation1 Paralelny post 04.06.10, 11:45
            Wertykalny jest już w słowniku poprawnej polszczyzny, tak samo jak paralelny i
            ortogonalny.

            Ten draft powyżej napisał besserwisser, który ma schadenfreude, ponieważ jest
            szwarccharakterem i nuworyszem.

            Wkrótce nastąpi jego comeback.
            • czlowiek.epoki Re: Paralelny post 04.06.10, 11:59
              representation1 napisał:

              > Wertykalny jest już w słowniku poprawnej polszczyzny, tak samo jak paralelny i
              > ortogonalny.
              >
              > Ten draft powyżej napisał besserwisser, który ma schadenfreude, ponieważ jest
              > szwarccharakterem i nuworyszem.
              >
              > Wkrótce nastąpi jego comeback.

              Lesiu, nie myslalem, ze kiedys to powiem, ale.. brawo! :)))
              • representation1 Re: Paralelny post 04.06.10, 13:09
                > Lesiu, nie myslalem, ze kiedys to powiem, ale.. brawo! :)))

                Tylko, ja nie jestem żaden domniemany Lesiu.

                representation1 to nie presentation1. Ja mieszkam w Polsce.
            • loppe Re: Paralelny post 04.06.10, 12:13
              ale o filutku piszesz czy o mnie?:))
              • representation1 Re: Paralelny post 04.06.10, 13:10
                Jak wolisz. Może być o Was obu.
      • walecznaeva Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 10:44
        Słowa "wertykalny" i "horyzontalny" od dawna są zadomowione w
        polszczyźnie. Rozumiem, że wolałbyś, żebyśmy posługiwali się
        polszczyzną z czasów Piasta kołodzieja i Rzepichy, ale wówczs nie
        znano jeszcze ulubionych pojęć Twojego wodza, jak np. elity
        (choć "łże" pewnie znano), ZOMO, liberałowie etc., a pochodzenie
        tych słów też nie jest prapolskie.
      • m-szalik Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:12
        klemenko napisał:

        > Nie "wertykalna" tylko "pionowa". Piszcie po polsku, wielcy
        > specjaliści z GW!

        Nie zauważyłeś, że to tłumaczenie rosyjskiej wypowiedzi, z użyciem rosyjskiej
        nomenklatury?
        • vladexpat Nareszcie interesująca dyskusja :)))) 04.06.10, 11:33
          Politycy przychodzą i odchodzą, katastrofy lotnicze zdarzają się co
          kilka tygodni/miesięcy, a język trwa wiekami. Zmienia się, wchłania
          nowe słowa i odrzuca stare, czasem coś odkurzy, czasem zapomni a
          jednak jest tym najważniejszym czynnikiem spajającym ludzkie
          wspólnoty.
          I o tym warto dyskutować.
          BTW. Ani jednej obelgi w polemice. :)))))))
      • mol_chemiczny Zajrzyj do słownika. I to depesza PAP-u na portalu 04.06.10, 11:37
        Zajrzyj do słownika, to równoprawne formy. I to depesza PAP-u na portalu Agory, "GW" (ten sam wydawca) ma stronę WWW (i płatne wydanie elektroniczne) pod adresem Wyborcza.pl.

        Wiesz, to ma taką dwuwyrazową nazwę na "a"...

        klemenko napisał:

        > Nie "wertykalna" tylko "pionowa". Piszcie po polsku, wielcy
        > specjaliści z GW!
    • kylax1 Msza najwazniejsza. Oto przyczyna katastrofy. 04.06.10, 10:22
      Warunki nie pozwalaly na ladowanie. Inne czynniki to kwestie drugorzedne. Mogly
      sie przyczynic, ale do katastrofy i tak by doszlo.
      • wj_2000 Re: Msza najwazniejsza. Oto przyczyna katastrofy. 04.06.10, 12:00
        kylax1 napisał:

        > Warunki nie pozwalaly na ladowanie. Inne czynniki to kwestie drugorzedne. Mogly
        > sie przyczynic, ale do katastrofy i tak by doszlo.

        Przesadzasz. Warunki były fatalne przed planowanym momentem lądowania.
        Ale mgła o 10:40 może "wziąć i zniknąć" w krótkim czasie. Taktyka zejścia na
        wysokość decyzji i zobaczenia jak jest (czy pojawiła się widzialność a więc
        warunki do lądowania, czy jej nie ma) jest zupełnie racjonalna!!!

        Co przeszkodziło w realizacji tego planu? Kilka błędów i pechowy zbieg okoliczności.
        Błędem numer jeden jest wpuszczanie do kajuty dyrektora i generała. To
        rozproszyło uwagę załogi.
        Błędem numer dwa (związanym z pierwszym, a może też z kłopotami z jednostkami
        miar używanych w Rosji i NATO - owe fatalne 745mm Hg powinno być zamienione na
        cale i dopiero wprowadzone do wysokościomierza "unowocześnionego" po ostatnim
        remoncie. Wygląda, że tego nie zrobili. Uwaga rosyjskiego kontrolera iż są
        kłopoty z liczbami spowodowana była prawdopodobnie nie nieznajomością liczb
        przez polskiego rozmówcę, a z tym, że wartość 745 mu nie leżała w zakresie
        przyrządu. Przecież ciśnienie atmosferyczne wynosi poniżej 200 cali słupa
        rtęci
        ) jest użycie radiowysokościomierza.
        Błędem numer trzy, mającym znaczenie wraz z błędem numer dwa, jest zapomnienie
        przez nawigatora o głębokim jarze tuż przed lotniskiem.
        Przyczyną numer cztery (pechem) jest osiągnięcie granicy jaru równocześnie z
        osiągnięciem wysokości granicznej 100m. Samolot opadał, a teren się zniżał. Dało
        to stały, równy 100m odczyt wysokościomierza mierzącego odległość do
        uciekającego w dół gruntu trwający długie 7 sekund. Pilot uważał że leci lotem
        wyrównanym i się rozglądał. Ale jego wysokość rzeczywista (mierzona od poziomu
        lotniska) gwałtownie spadała. Fakt ten stał się nagle oczywisty, bo wraz z
        nadlatywaniem na przeciwskarpę, prędkości ruchu samolotu i zmiany poziomu gruntu
        zamiast się odejmować jak przez owe 7 sekund, zaczęły się dodawać dając
        błyskawiczne opadanie mierzonej odległości! Pilot gwałtownie przejął ster, dodał
        gazu, ale było już za późno by wyrwać się z pułapki.
        • vladexpat Re: Msza najwazniejsza. Oto przyczyna katastrofy. 04.06.10, 12:10
          wj_2000 napisał:

          >
          > Błędem numer dwa (związanym z pierwszym, a może też z kłopotami z
          jednostkami
          > miar używanych w Rosji i NATO - owe fatalne 745mm Hg powinno być
          zamienione na
          > cale i dopiero wprowadzone do wysokościomierza "unowocześnionego"
          po ostatnim
          > remoncie.
          Kiedy następnym razem zdecydujesz się zamieścić dłuższą wypowiedź na
          forum, zajrzyj najpierw do encyklopedii albo spytaj dorosłych.
          Na stronie 26 stenogramu wypowiedź 2P - 993,745 (to znaczy 993 hPa w
          przeliczniu 745mm Hg). O pomyłce nie może być mowy.
          • wj_2000 Re: Msza najwazniejsza. Oto przyczyna katastrofy. 06.06.10, 10:52
            A gdzie cale słupa rtęci?
            A czemu nie korzystał z wysokościomierza barometrycznego?
    • ordynat.uchleja "Tu-154M nie powinien był lądować ...BA ! 04.06.10, 10:26
      Są tacy, którzy zupełnie serio głoszą, że on w ogóle nie powinien
      był startować...
      • sas101 Re: "Tu-154M nie powinien był lądować ...BA ! 04.06.10, 10:31
        O ciekawe, kto???? Można kilka nazwisk???
        • profesor_filutek Re: "Tu-154M nie powinien był lądować ...BA ! 04.06.10, 10:50
          sas101 napisał:
          > O ciekawe, kto???? Można kilka nazwisk???

          Po pierwsze wszystkie nazwiska ofiar ktore nie zaczynaja sie na Ka...
          Wyliczyc ?
          • sas101 Re: "Tu-154M nie powinien był lądować ...BA ! 04.06.10, 10:55
            profesor_filutek napisał:

            > sas101 napisał:
            > > O ciekawe, kto???? Można kilka nazwisk???
            >
            > Po pierwsze wszystkie nazwiska ofiar ktore nie zaczynaja sie na
            Ka...
            > Wyliczyc ?


            No teraz żeś przywalił. Żałosne.
            • profesor_filutek Re: "Tu-154M nie powinien był lądować ...BA ! 04.06.10, 11:13
              sas101 napisał:

              > profesor_filutek napisał:
              > > > O ciekawe, kto???? Można kilka nazwisk???
              > >
              > > Po pierwsze wszystkie nazwiska ofiar ktore nie zaczynaja sie na
              > Ka...
              > > Wyliczyc ?

              >
              > No teraz żeś przywalił. Żałosne

              Dlaczego ? Pytanie bylo o nazwiska. NAZWISKA, to nie ofiary.
              Porozmawiaj z rodzinami ofiar. Jesli ktos Ci odpowie ze nie zaluje
              ze ten samolot wystartowal - to wtedy masz racje
              • sas101 Re: "Tu-154M nie powinien był lądować ...BA ! 04.06.10, 12:08
                profesor_filutek napisał:

                > sas101 napisał:
                >
                > > profesor_filutek napisał:
                > > > > O ciekawe, kto???? Można kilka nazwisk???
                > > >
                > > > Po pierwsze wszystkie nazwiska ofiar ktore nie zaczynaja sie
                na
                > > Ka...
                > > > Wyliczyc ?

                > >
                > > No teraz żeś przywalił. Żałosne
                >
                > Dlaczego ? Pytanie bylo o nazwiska. NAZWISKA, to nie ofiary.
                > Porozmawiaj z rodzinami ofiar. Jesli ktos Ci odpowie ze nie zaluje
                > ze ten samolot wystartowal - to wtedy masz racje


                Pytając o nazwiska nawet przez mysl mi nie przesły ofiary i ich
                rodziny. Wciąganie przez Ciebie w to pytanie ofiar i ich rodzin jest
                jak juz pisałem żałosne.
      • vladexpat Re: "Tu-154M nie powinien był lądować ...BA ! 04.06.10, 10:53
        ordynat.uchleja napisał:

        > Są tacy, którzy zupełnie serio głoszą, że on w ogóle nie powinien
        > był startować...

        Powiem więcej, gdyby Kaczyński nie został prezydentem, nie byłoby wycieczki, więc i nie byłoby katastrofy.
        • majmajka Re: "Tu-154M nie powinien był lądować ...BA ! 04.06.10, 11:47
          A ja powiem jeszcze wiecej! Gdyby Tusk nie byl premierem, nie byloby tego
          wszystkiego.
          • vladexpat Re: "Tu-154M nie powinien był lądować ...BA ! 04.06.10, 11:52
            majmajka napisała:

            > A ja powiem jeszcze wiecej! Gdyby Tusk nie byl premierem, nie
            byloby tego
            > wszystkiego.

            Wszystkiego nie byłoby gdyby prezydentem był Kononowicz. :)
            • vounsky Re: "Tu-154M nie powinien był lądować ...BA ! 04.06.10, 12:08
              Niczego by nie było, nie przekręcaj słów Kandydata :)
      • 1stanczyk "on w ogóle nie powinien był startować..." 04.06.10, 11:45
        "Są tacy, którzy (..) głoszą, że on w ogóle nie powinien był startować..."

        I maja racje.
        W takim składzie pasazerow .....!!!!!!

        Gdyby pilot odmówił startu w takim składzie byłyby dwa wyjścia albo zmienić
        pilota albo sklad.

        Tak jedno jak drugie rozwiązanie było lepsze, nie tylko dla pilota który zginął
        w tym wypadku, ale również dla nas i chociażby dla części ofiar tej tragicznej
        katastrofy.

        Nasz zwykły brak wyobraźni i wynikające z tego bezmózgowie zakładające, ze się
        uda od wieków zbiera w naszym kraju swoje tradycyjne żniwa.

        Re: "Tu-154M nie powinien był lądować ...BA !
      • felicjan15 Re: "Tu-154M nie powinien był lądować ...BA ! 04.06.10, 12:01
        @ordynat.uchleja - samolot Obamy by nie wystartował wiedząc jakie są
        warunki na lotnisku docelowym. Znowu zaważyło nasze "jakoś to
        będzie".
    • sas101 Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 10:29
      O nastepny zna przyczyny katastrofy, tym razem to jurek4491 był na
      pokładzie samolotu i wszystko wie jak to było naprawdę, no chyba że
      jest kolejną osobą która wypisuje głupoty, ale na to lekarstwa nie
      ma. Żaden pilot nie jest samobujcą przyjacielu. "Musiał lądować" -
      nie bądź śmieszny.
      • loppe Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 10:33
        on własnie należy do grona oszołomów...
        • bogdan.tadus Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 10:43
          loppe napisał:

          > on własnie należy do grona oszołomów...

          Bo stwierdza prosty fakt, że minimalne i dopuszczalne warunki do
          lądowania zostały całkowicie zlekceważone? Kto tu jest oszołomem?
          Poczytaj trochę zamiast pisić.
          • loppe Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 10:51
            Powiem, na podstawie rozmów z kokpitu i wypowiedzi ekspertów:
            Kapitan samodzielnie podjał decyzję, zresztą całkowicie dopuszczalną
            o zejściu do bezpiecznej wysokości 100m i zadecydowaniu na niej.
            Niestety z niewyjasnionych przyczyn (ta tutaj wypowiedź rosyjskiego
            eksperta daje wartościowy wgląd w przyczyny!) zszedł poniżej 100m.

            Proste, inteligentne, bez nachalnego obwiniania ludzi.
            • loppe Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 10:54
              Wszystko skończyło by sie odleceniem na lotnisko zapasowe gdyby
              udało się zrealizować decyzję pilota. Niestety dobra decyzja została
              źle wykonana.
              • vladexpat Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 10:57
                loppe napisał:

                > Niestety dobra decyzja została
                > źle wykonana.

                Zaraz, zaraz. Niech no pomyślę przez kogo. A ty masz jakieś sugestie?
              • okulele99 Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 10:57
                "odlotem" przyjacielu.
                --
                i wszystko jasne.
                • mol_chemiczny Co Ty chcesz od "odlecenia"? 04.06.10, 11:44
                  "Odlecenie" brzmi tu dużo lepiej. Oczywiście istnieje:

                  rzecz. odlecenie n I — VIIIa, ˜tuję, ˜tujesz, ˜tuj, ˜ał; rzecz. odlatywanie n I.


                  okulele99 napisał:

                  > "odlotem" przyjacielu.
                  > --
                  > i wszystko jasne.
              • loppe Proszę bardzo - 04.06.10, 10:59
                "Panie dyrektorze, wyszła mgła.... W tej chwili, w tych warunkach
                nie damy rady usiąść. Spróbujemy podejść, zrobimy jedno zejście, ale
                najprawdopodobniej nic z tego nie będzie - powiedział kapitan."

                Kapitan - prawidłowo - nie pyta ani dyrektora Kazany o zdanie tylko
                przeciwnie - komunikuje dyrektorowi swoją decyzje.


                ale u nas oczywiście nic nie jest jasne bo duzo oszołomów
                • okulele99 Re: Proszę bardzo - 04.06.10, 11:02
                  twoja wybiórczość i hipokryzja powala poziomem głupoty. oczywiście
                  pominiesz całkowicie następujący tekst :not o mamy problem" i powrót
                  tejże osoby z inną niezrozumiałą komendą minuty później, pomijasz
                  oczywiście że pomiędzy tymi wydarzeniami kaczyńscy do siebie
                  dzwonili.
                  mam nadzieję że jak ujawnią wszystkie rozmowy i okaże się kto był
                  winny pośrednio i bezpośrednio, odszczekasz wszystkie swoje kocopoły
                  i zamilkniesz.
                  --
                  i wszystko jasne.
                  • loppe Re: Proszę bardzo - 04.06.10, 11:05
                    ale to ty jesteś nieprzyjemnie tendencyjny a nie ja
            • anders76 Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:53
              Zgodnie z zasadami vip-owskich lotow to samodzielnie on sobie mogl w nosie
              pogrzebac, o miejscu ladowania decyduje dysponent samolotu czyli oslawiony
              poprzednia wspolpraca z pilotami prezio. A autopilot nie protestuje jak sie go
              wylacza w pore, to jest jeden przycisk.
      • vladexpat Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 10:40
        sas101 napisał:

        > Żaden pilot nie jest samobujcą przyjacielu.

        Z pewnością. Nawet japońscy kamikadze byli jedynie samobójcami.
        • brytnej Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:09
          vladexpat napisał:

          > sas101 napisał:
          >
          > > Żaden pilot nie jest samobujcą przyjacielu.
          >
          > Z pewnością. Nawet japońscy kamikadze byli jedynie samobójcami.

          W szkole uczą, że "uje" się nie kreskuje. Jak widać, coś za mocno
          przykładał się do nauki.
          • chilum Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:29
            > > > Żaden pilot nie jest samobujcą przyjacielu.
            > > Z pewnością. Nawet japońscy kamikadze byli jedynie samobójcami.

            > W szkole uczą, że "uje" się nie kreskuje. Jak widać, coś za mocno
            > przykładał się do nauki.

            Weź się nie ośmieszaj. W koncówkach czasowników, a nie gdziekolwiek.

            Prymusie :->...
            • vladexpat Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:35
              chilum napisał:

              > > > > Żaden pilot nie jest samobujcą przyjacielu.
              > > > Z pewnością. Nawet japońscy kamikadze byli jedynie samobójcami.
              >
              > > W szkole uczą, że "uje" się nie kreskuje. Jak widać, coś za mocno
              > > przykładał się do nauki.
              >
              > Weź się nie ośmieszaj. W koncówkach czasowników, a nie
              gdziekolwiek.
              >
              > Prymusie :->...
              >
              >
              Sprawdź w słowniku znaczenie słowa ironia. :)
      • smiki48 Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:03
        > Żaden pilot nie jest samobujcą przyjacielu. "Musiał lądować" -
        > nie bądź śmieszny.
        przejdź się na cmentarz i tam zobaczysz ilu to wspaniałych kierowców leży, którzy
        wierzyli w swoje znakomite umiejętności. A najwięcej wśród nich jest młodych
        ludzi, bez większego doświadczenia życiowego. Piloci wojskowi są szkoleni do
        działania na pograniczu katastrofy i podejmowaniu dużego ryzyka. Ale Tu-154 to nie
        Mig-29 czy F-16. I do latania takim samolotem potrzebne są zupełnie inne
        predyspozycje. Zero brawury i duża ostrożność.
        • walter622 Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 14:15
          smiki48 napisał:

          > Ale Tu-154 to nie Mig-29 czy F-16.
          > I do latania takim samolotem potrzebne są zupełnie inne
          > predyspozycje. Zero brawury i duża ostrożność.

          Sugerujesz, tym samym, ze Kapitan nie posiadał tych predyspozycji?
          Chyba zbyt dale idąca opinia i w dodatku wyjątkowo krzywdząca.
          Z wnioskami Akimienkowa trudno się nie zgodzić, warto się również zapoznać z
          wcześniejszą wypowiedzią wj_2000, którą w całości podzielam.
    • loppe Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 10:32
      Precyzyjna fachowa konkretna ocena przyczyny katastrofy. Nie dla
      oszołomów.
      • 4cat Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 10:40
        Jeśli komuś wydaje się, że nowe publikacje rządowe, coś naruszają w
        hipotezie o fałszywym naprowadzaniu, którą analizujemy tutaj od
        tygodni, to albo nie rozumie jej, albo nie wgłębił się w te
        nowości.Bazowanie na stenogramach podających czasy NIEKTÓRYCH
        zdarzeń, nie ma żadnego uzasadnienia merytorycznego, bo nie znamy
        PARAMETRÓW LOTU, ODNIESIONYCH DO CZASÓW Z REJESTRATORA FDR. Ale,
        nawet idąc opisaną w stenogramach „ścieżką”, widzimy to samo, co
        tutaj młócimy od dawna. Trochę poszerzona została wiedza o tym, co
        było pomiędzy radiolatarniami. Np. Bloger Azymut180
        azymut180.salon24.pl/189282,wykres-wys-tu-154m-od-300m-do-
        rozbicia-na-podst-stenogramow na podstawie stenogramów, narysował
        ścieżkę zniżania od 1NDB do punktu Paniki. Widać tam odcinek na
        stałym poziomie 100 m, jest to wyraźny lot w kierunku 2NDB
        fałszywej. Po przejściu nad nią, trajektoria jest prawie taka sama
        jak na moim rysunku i42.tinypic.com/19nxhu.jpg, a różnica
        stromości wynika tylko z innej skali na obu osiach wykresów.

        Także ostatnie spokojne odliczanie, potwierdza zniżanie do
        przyziemienia na fałszywym pasie. Tego manewru i zachowania pilotów,
        nie da się wytłumaczyć w żaden inny sposób.

        Jednak, te wszystkie stenogramy i kopie taśm, są warte tyle, co
        koszt materiałów z których je zrobiono. Tam mogło znaleźć się
        WSZYSTKO, co tylko sobie zażyczył rosyjski specjalista fonograf,
        nawet słowa dowolnej, nagranej oryginalnie osoby, skompilowane z
        selekcji zgłosek. Najprostsze, to było zrobienie ze
        słowa "podchodzimy" słowa o diametralnie innym
        znaczeniu "odchodzimy", wystarczyło ucięcie jednej zgłoski.
        Świetnie się składa, że właśnie takich prymitywnych taśm
        magnetofonowych, nie da się fałszować bez pozostawienia śladów.
        Więc, nawet gdyby coś "przeredagowali" na oryginalnych taśmach CVR
        (dźwięki z kokpitu) oraz FDR (parametry lotu) to, wprawdzie nie
        będzie możliwe dojść, co było oryginalnie nagrane, ale będziemy
        wiedzieć, że było fałszowanie zapisów. Niestety, to o czym tutaj
        piszę, jest Rosjanom wiadome, dlatego, ORYGINALNYCH TAŚM POLSKA NIE
        ZOBACZY NIGDY.

        Dostajemy i będziemy dostawać PREPARATY pod założoną tezę - błąd
        pilotów. Gdyby sprawa była czysta. To Rosjanie, właśnie dla
        pokazania swojej niewinności oddali by taśmy oryginalne
        • roberto2012 Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:01
          Kluczowe jest odszukanie generatorów mgły, które zaczęły pracę w jarze od
          godziny 10 czasu lokalnego. Zamglono okolice lotniska żeby samolot spadł.
          Natomiast na przednią szybę cockpitu dokonano projekcji laserowej obrazka pasa
          startowego. To tłumaczy dlaczego załoga lądowała we mgle, mimo że było to
          samobójstwo.
          • brytnej Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:13
            roberto2012 napisał:

            > Kluczowe jest odszukanie generatorów mgły, które zaczęły pracę w
            jarze od
            > godziny 10 czasu lokalnego. Zamglono okolice lotniska żeby samolot
            spadł.

            Nikt już niczego nie odszuka. Kilka godzin później przyjechał tam
            Tusk i zabrał generatory, które ustawił kilka dni wcześniej przy
            poprzedniej wizycie. Po odwiezieniu na Islandię przełączono je na
            tryb generowania pyłu, aby Obama nie przyleciała na pogrzeb i nie
            wskazała Tuska jako winnego.
        • vladexpat Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:07
          4cat napisał:

          > Jeśli komuś wydaje się, że nowe publikacje rządowe, coś naruszają w
          > hipotezie o fałszywym naprowadzaniu, którą analizujemy tutaj od
          > tygodni, to albo nie rozumie jej, albo nie wgłębił się w te
          > nowości....

          Nowe informacje także nie wnoszą żadnych dodatkowych dowodów
          przeczących hipotezie o porwaniu załogi i pasażerów przez UFO. Powiem
          więcej, znacząca ilość nieodczytanych wypowiedzi na taśmie
          rejestratora wyraźnie wskazuje, że już dłuższy czas przed katastrofą
          w kabinie pilotów przebywli przedstawiciel Obcych posługujący się
          niezrozumiałym dla ziemian językiem. Również analiza czasowa zapisów,
          wskazująca, że samolot na pewnych odcinkach poruszał się z
          nieprawdopodobnie małą prędkością ok. 170 km/h wskazuje, że Obcy
          posłużyli się w ostatniej fazie lotu zakrzywieniem czasoprzestrzeni
          dla przeprowadzenia swoich eksperymentów.

          Niech Moc będzie z wami!
          Howgh!
      • representation1 Kolejna wybiórcza ekspertyza 04.06.10, 10:50
        > Precyzyjna fachowa konkretna ocena przyczyny katastrofy.

        To są tylko hipotezy tego pana niepoparte żadnymi konkretnymi danymi o
        rozkładzie temperatury i ruchach powietrza 10 kwietnia w Smoleńsku.

        "Akimienkow zauważył, że jeśli lądowaliby w reżimie ręcznym, to na pewno
        zdołaliby utrzymać samolot."

        Od 10 kwietnia Rosjanie mówią o tylko jednej możliwej przyczynie katastrofy:
        błędach załogi i naciskach. Skąd Akimow może wiedzieć, czy nie było innej
        przyczyny niemożności utrzymania samolotu na ścieżce?

        ***************************************************************

        "Wtorek 1 czerwca br., godzina 17.15, stacja TVN 24. Od ponad godziny trwa
        demonstracja stenogramów z rozmów zarejestrowanych przez czarne skrzynki
        nieszczęsnego prezydenckiego samolotu. Prowadzący audycję redaktor dyżurny, nie
        mający zielonego pojęcia o stronie technicznej pilotażu, nieopatrznie zaprasza
        do studia i odbywa rozmowę z emerytowanym pilotem lotnictwa cywilnego kpt.
        Januszem Więckowskim, który na Tupolewie wylatał około 2000 godzin."

        "Analizując – słowo po słowie – zapisy z ostatnich minut, kpt. Więckowski,
        człowiek wielce doświadczony, kompetentny i potrafiący dokładnie wczuć się w
        sytuację jaka miała miejsce na pokładzie samolotu, stwierdza w sposób nie
        budzący wątpliwości, że przyczyną katastrofy była awaria jednego z silników.
        Zdaniem eksperta silnik ten oderwał się od samolotu jeszcze w powietrzu, na co
        wskazuje jego wygląd zewnętrzny po znalezieniu na miejscu katastrofy. Awaria
        silnika uniemożliwiła pilotom poderwanie samolotu i nabranie wysokości. Samolot
        nie zniżał się ku ziemi, a po prostu spadał, z czego piloci prawdopodobnie nie
        zdawali sobie sprawy. Dla potwierdzenia swoich wywodów pilot opisał
        doświadczenia własne, między innymi z lądowania Tupolewem w trudnych warunkach
        intensywnej burzy, na lotnisku w Paryżu. Relacja ta wprowadziła dziennikarza
        prowadzącego program w stan wyraźnej irytacji, a nawet osłupienia. Starał się
        więc jak najszybciej rozmowę zakończyć. Najwyraźniej hipoteza pana Więckowskiego
        zaskoczyła go i była wysoce niepożądana."

        www.tu154.eu/index.php/archives/2225
        • lech-123 Re: Kolejna wybiórcza ekspertyza 04.06.10, 11:02
          Polski rejestrator parametrów lotu zapisał parametry pracy wszystkich silników.
          Hipoteza, którą lansujesz, że padł silnik nr 3, jest łatwa do udowodnienia lub
          obalenia. Do tej pory nikt z osób mających wiedzę o zapisie rejestratora nie
          potwierdził tej hipotezy.
          • representation1 Re: Kolejna wybiórcza ekspertyza 04.06.10, 11:30
            > Hipoteza, którą lansujesz, że padł silnik nr 3, jest łatwa do
            > udowodnienia lub obalenia. Do tej pory nikt z osób mających
            > wiedzę o zapisie rejestratora nie potwierdził tej hipotezy.

            Ja nie lansuję, tylko informuję, że jest taka opinia. Najwyższy czas, żeby
            strona polska ujawniła coś więcej na temat analizy danych z tego rejestratora.
            Absolutnie niezrozumiale jest przywłaszczanie sobie rejestratorów i czarnych
            skrzynek przez Rosjan. Podobno nie zamierzają już zwrócić Polsce jej własności.
            Czyżby się obawiali, że ich werdykt może zostać obalony przez niezależną analizę?
            • vladexpat Re: Kolejna wybiórcza ekspertyza 04.06.10, 11:44
              representation1 napisał:


              > Absolutnie niezrozumiale jest przywłaszczanie sobie rejestratorów i czarnych
              > skrzynek przez Rosjan. Podobno nie zamierzają już zwrócić Polsce jej własności.

              Już wielokrotnie (ostatnio przy okazji przekazania stenogramów) padały oficjalne oświadczenia, że czarne skrzynki są dowodem w toczonym przez MAK postępowaniu i po jego zakończeniu zostaną przekazane Polsce. Ale niektórzy to mają wzrok/słuch selektywny i nic na to się nie poradzi. :(
              • representation1 Re: Kolejna wybiórcza ekspertyza 04.06.10, 11:54
                > Już wielokrotnie (ostatnio przy okazji przekazania stenogramów)
                > padały oficjalne oświadczenia,
                > po jego zakończeniu zostaną przekazane Polsce.

                Śledztwo może formalnie zakończyć się za rok albo później. A czy faktycznie
                skrzynki wrócą, zobaczymy. Tusk dopiero niedawno, na skutek nacisku opozycji,
                zwrócił się o to do Rosjan.

                > Ale niektórzy to mają wzrok/słuch selektywny
                > i nic na to się nie poradzi

                Tak. Niektórzy chcą słuchać tylko ekspertów na wschód od Buga.
        • loppe Re: Kolejna wybiórcza ekspertyza 04.06.10, 11:04
          Oczywiście że podstawowe pytanie pozostaje - dlaczego zszedł tak
          nisko. Wielu ekspertów twierdzi nawet że pilot mógł nie panować w
          ostatnich sekundach lotu nad maszyną (a nie popełnić błąd!) - np.
          awaria silnika! To są wszystko rozsądne próby badania dalej sprawy,
          tak jak ta próba rosyjskiego eksperta tu.
        • walter622 Re: Kolejna wybiórcza ekspertyza 04.06.10, 14:36
          representation1 napisał:
          > Zdaniem eksperta silnik ten oderwał się od samolotu jeszcze w powietrzu

          No tak, załoga nie dostrzegła, że stracili jeden z silników.
          Domyślam się, że w tym czasie do urządzeń pokładowych niepostrzeżenie się
          podłączyli Tusk z Putinem by wprowadzać
          załogę w błąd.

          > emerytowanym pilotem lotnictwa cywilnego kpt. Januszem
          > Więckowskim, który na Tupolewie wylatał około 2000 godzin.

          Twoim zdaniem 2000 godzin nalotu w lotnictwie cywilnym to dużo czy
          mało? Czy wystarczająca ilość by być już "ekspertem"? W rosyjskim
          lotnictwie cywilnym trzeba mieć ca. 3000 godzin nalotu na Tupolevie by z 2
          pilota awansować na Kapitana. Kolejne 3000 godzin nalotu w charakterze Kapitana
          upoważnia by taka osobę uznawać za "doświadczonego" pilota. Ale żeby być
          "ekspertem" ....
          • representation1 Re: Kolejna wybiórcza ekspertyza 04.06.10, 16:14
            > Twoim zdaniem 2000 godzin nalotu w lotnictwie cywilnym to dużo

            Ten pilot przelatał jeszcze parę tysięcy godzin na innych samolotach.
            Przypuszczam, że gdyby to on pilotował prezydencki samolot, nie doszłoby do
            katastrofy. Myślę, że ma wystarczające doświadczenie, żeby sugerować ewentualne
            przyczyny katastrofy. Ale dla TVN, GW i Ciebie niekwestionowanym autorytetem
            jest zapewne niejaki Hypki, który ma 0 godzin nalotu.

            • walter622 Re: Kolejna wybiórcza ekspertyza 04.06.10, 16:35
              representation1 napisał:
              > Ale dla TVN, GW i Ciebie niekwestionowanym autorytetem
              > jest zapewne niejaki Hypki, który ma 0 godzin nalotu.
              Wybacz, ale nie wiem z czego wywnioskowałeś, że Hypki jest dla mnie
              autorytetem? Dopuszczasz się uproszczeń w rozumowaniu, owocujących
              błędnymi wnioskami.
              > > Twoim zdaniem 2000 godzin nalotu w lotnictwie cywilnym to dużo

              Powracając do zadanego pytania. Czy sądzisz, że 2000 godzin nalotu na Tupolevie
              to dużo? I czy wystarczająco wiele by kreować siebie
              na wybitnego "eksperta" w dziedzinie tych samolotów?
              > Ten pilot przelatał jeszcze parę tysięcy godzin na innych samolotach.

              "Parę"? To konkretnie ile i na jakich samolotach?

              Natomiast pozostając przy kwalifikacjach "eksperta", to wybacz, ale jeżeli ktoś
              taki twierdzi, że silnik niepostrzeżenie dla załogi się urwał i oni tego nie
              dostrzegli to co można na temat tej wypowiedzi sądzić?
              • representation1 Re: Kolejna wybiórcza ekspertyza 04.06.10, 18:59
                > Wybacz, ale nie wiem z czego wywnioskowałeś,
                > że Hypki jest dla mnie autorytetem?

                Jeśli nie jest, to bardzo dobrze.

                > Powracając do zadanego pytania. Czy sądzisz, że 2000 godzin
                > nalotu na Tupolevie to dużo?

                Jak na warunki polskie to chyba dużo.

                > I czy wystarczająco wiele by kreować siebie
                > na wybitnego "eksperta" w dziedzinie tych samolotów?

                Ale kto go nazywa wybitnym ekspertem? Miał problemy z silnikiem tupolewa w
                czasie lotów, to daje mu dodatkowe doświadczenie, którego mogą nie posiadać
                inni, nawet z dużo większym nalotem.

                > Natomiast pozostając przy kwalifikacjach "eksperta", to wybacz,
                > ale jeżeli ktoś taki twierdzi, że silnik niepostrzeżenie dla
                > załogi się urwał i oni tego nie dostrzegli to co można na temat
                > tej wypowiedzi sądzić?

                Ten link, który podałem wcześniej, jest relacją z drugiej ręki i nie cytuje słów
                Więckowskiego precyzyjnie. W rzeczywistości Więckowski mówił w trybie
                przypuszczającym "ale ten silnik też mógł się im rozpaść, uszkadzając instalację
                hydrauliczną".

                Tu jest link do TVN24 z bardziej dokładnym przekazem:

                www.tvn24.pl/0,1658896,0,1,pilot-tu_154m-mogl-rozpasc-sie-silnik,wiadomosc.html

                dzidekcent.salon24.pl/189380,tvn24-mataczy
                • walter622 Re: Kolejna wybiórcza ekspertyza 04.06.10, 20:52
                  representation1 napisał:

                  > Jak na warunki polskie to chyba dużo.
                  To może zapoznasz się z ilością nalotu (i wiekiem) chociażby pilotów
                  z "number 1". 2000 godzin nalotu to ilość nieoszałamiająca, nawet w
                  cywilnych liniach.

                  > Ale kto go nazywa wybitnym ekspertem?

                  Druga ręka tytułowała go w swoje publikacji "ekspertem". Jeżeli trafił na szkło
                  to musiał być chyba "wybitny" - zwykłych "ekspertów" jest co niemiara, nawet na
                  tym forum.

                  > W rzeczywistości Więckowski mówił w trybie przypuszczającym

                  No tak, czyli to był tryb "przypuszczający", a kolejni dziennikarze zrobili z
                  tego tryb stwierdzający - bez jakichkolwiek wątpliwości.
                  Tak się teraz kreuje informacje?
                  W trybie przypuszczającym, to nawet moja wersja z "uzbrojonym kapciem", jako
                  przyczynie tej katastrofy jest równie wiarygodna.
                  A może, zamiast głosić takie przypuszczenia, poczekałby do opublikowania
                  zapisów drugiej i trzeciej skrzynki? Było by mniej śmiesznie.
                  • representation1 Re: Kolejna wybiórcza ekspertyza 04.06.10, 23:48
                    > A może, zamiast głosić takie przypuszczenia, poczekałby
                    > do opublikowania zapisów drugiej i trzeciej skrzynki?

                    Jak to z dziadkami bywa, lubią się wyrywać, vide Bartoszewski i Wajda. Moim
                    zdaniem dobrze, że to powiedział. Im więcej szumu będzie, tym więcej opinia
                    publiczna się dowie. Właśnie dzięki temu poznaliśmy stenogramy.
                    • walter622 Re: Kolejna wybiórcza ekspertyza 05.06.10, 01:13
                      representation1 napisał:
                      > Im więcej szumu będzie, tym więcej opinia
                      > publiczna się dowie. Właśnie dzięki temu poznaliśmy stenogramy.

                      Przykład zwykłego, całkowicie nieodpowiedzialnego zadymiarza.
                      Zostało do odczytania jeszcze 20% zapisów. Wyobrażam sobie jak tym zadymiarzom
                      zrzednie mina gdy ta brakująca cześć tekstu zostanie
                      w Krakowie i Warszawie ustalona. Jak sądzę, to chyba będzie gdzieś
                      w przededniu wyborów? Ludzie zamiast do urn rzucą się z łopatami
                      na Wawel.
                      • representation1 Re: Kolejna wybiórcza ekspertyza 05.06.10, 12:06
                        > Ludzie zamiast do urn rzucą się z łopatami na Wawel.

                        Naprawdę w to wierzysz? Ja myślę, że będzie wprost przeciwnie. Mina zrzednie
                        tym, co spodziewają się rewelacji.

                        www.rp.pl/artykul/61991,489542.html

                        www.rp.pl/artykul/9157,489762.html
                        • walter622 Re: Kolejna wybiórcza ekspertyza 06.06.10, 13:26
                          representation1 napisał:

                          > Naprawdę w to wierzysz?

                          Wiara, tu niczego nie ma do rzeczy. Bydełko, które z takim wdziękiem
                          pozowało pospieszalskiemu w jego propagandowej chałturze, domaga się codziennej
                          porcji sPISkowej sieczki. Inaczej wahadło pójdzie w drugą stronę i ta tłuszcza z
                          tą samą egzaltacją rozszarpie swoje dotychczasowe "autorytety", bowiem dojdzie
                          do wniosku, że znów z nich zadrwiono.
                          Czym więcej będzie informacji o okolicznościach tej katastrofy, tym trudniejsza
                          będzie sytuacja pisuarowych agitatorów.
    • ricardo53 Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 10:42
      jurek4491 napisał:

      > W takich warunkach wogóle nie powinien lądować ale musiał bo prezydent nie
      > zdążył by na mszę
      ...

      To też ,ale pilot ma swoją głowę i nie powinien pozwalać nią kręcić "kaczce dziwaczce".
    • 4cat "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilocie" 04.06.10, 10:42
      Notka jest dalszym rozwinięciem mojej hipotezy o fałszywym
      naprowadzaniu naszego samolotu. Poprzednie części są
      tutaj:rexturbo.salon24.pl/174427,katastrofa-realna-przyczyny-
      hipotetyczne

      i tutaj:rexturbo.salon24.pl/176944,katastrofa-przyczyny-
      hipotetyczne-uzupelnienie

      Do kontynuowania tego tematu poczułem się zobowiązany po
      dzisiejszych dalszych, nikczemnych przeciekach ze śledztwa oraz po
      obejrzeniu reportażu Panoramy TVP2, z domu Państwa Protasiuków,
      rodziców Ś.P. kapitana Arkadiusza Protasiuka. Jestem im to winien.

      Dla lepszego zrozumienia przedmiotu rozważań, proszę zapoznać się z
      metodą naprowadzania samolotu do lądowania (na dwie radiolatarnie
      typu NDB), która stosowana jest w Smoleńsku, a wg której, kpt.
      Protasiuk lądował tam już po raz szósty. (Patrz Rys. 1)

      Przy nalocie na każdą Radiolatarnię, pilot patrzy na Radiokompas i
      tak prowadzi samolot w poziomie, aby mieć prostą strzałkę w linii N-
      S. Jak widać na rysunku, lot obok linii osi pasa skutkuje
      wychyleniem Radiokompasu. Ustalanie ścieżki w pionie polega na tym,
      że pilot zna z katalogu wysokość posadowienia każdej Radiolatarni
      oraz jej odległość od progu pasa. Wie też, na jakiej wysokości
      powinien przelecieć nad każdą Radiolatarnią. Na podstawie ww. danych
      piloci już przed startem, mają przygotowane parametry ścieżki
      podejścia. Przy podchodzeniu tylko pilnują kierunku na Radiolatarnie
      i wysokości lotu w relacji do wysokości Radiolatarń i progu pasa.
      Proszę sobie teraz przesunąć/zduplikować cały rysunek, o odpowiednik
      skali; 40 m w lewo oraz 1 km w dół a otrzymacie układ nowych
      radiolatarń i wirtualnego nowego pasa. Wg mojej hipotezy, piloci
      wykonywali podejście na ten przesunięty układ, a przygotowane
      parametry ścieżki także do niego pasują. Są pewne różnice w
      wysokościach, ale one tylko zmieniają nieco profil pionowy ścieżki, –
      co trudno byłoby zauważyć i rozpoznać jako zagrożenie przy locie we
      mgle.

      Od początków narastania szumu medialnego, podnoszona jest fałszywa
      teza o gwałtownym obniżaniu się naszego Tu154 w ostatniej fazie
      podchodzenia do lądowania. Słowo "gwałtownie", jest bardzo dobre dla
      celów propagandowych, szczególnie dla tezy o błędzie pilotów.

      Nie było gwałtownego obniżania. Od drugiego kilometra przed progiem
      pasa, samolot obniżał lot w sposób przyspieszony, ale nie gwałtowny.
      Na długości ok. 1 km zszedł z wysokości 100 m do przyziemienia na
      pasie którego nie było. Natomiast przy prawidłowym podejściu,
      schodzi na tym samym dystansie z wysokości ok. 70 m. To jest różnica
      zaledwie ok. 1.5 stopnia w kącie nachylenia toru schodzenia.
      Sytuację pokazuje poniższy Rys. 2. Jeśli może być słabo czytelny, to
      proszę sobie pobrać oryginał pełnowymiarowy z tego adresu:

      i40.tinypic.com/jz7ds1.jpg
      Gdy znalazł się nad drugą radiolatarnią (fałszywą) to wiedział, że
      jest na wysokości 100 m zamiast 70, a do pasa (fałszywego) ma 1100
      m, więc rozpoczął normalne w tamtych warunkach schodzenie do
      przyziemienia.
      • bogdan.tadus Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 10:49
        4cat napisał:

        > jest na wysokości 100 m zamiast 70, a do pasa (fałszywego) ma 1100
        > m, więc rozpoczął normalne w tamtych warunkach schodzenie do
        > przyziemienia.

        No i skończyło się uziemieniem, bo warunków do lądowania dla tego
        typu samolotu nie było. Wszelkie pitu-pitu teorie pseudofachowców są
        zwykle im dłuższe, tym głupsze.
        • 4cat Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:00
          widze, ze kolega ekspert od zakonczenia jest , tylko , że brak jest
          początku.
          • bogdan.tadus Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:04
            4cat napisał:

            > widze, ze kolega ekspert od zakonczenia jest , tylko , że brak jest
            > początku.

            Początek jest dobrze znany. Wybrano dupka na prezydenta.
          • vladexpat Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:18
            4cat napisał:

            > widze, ze kolega ekspert od zakonczenia jest , tylko , że brak jest
            > początku.

            Bo na początku była decyzja pilotów o nurkowaniu we mgłę, pomimo
            niemal pewności o niemożliwości lądowania. A skończyło się tak jak
            sami piloci się spodziewali. Nie udało się.
      • fuzzybear Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:15
        4cat napisał:

        > Notka jest dalszym rozwinięciem mojej hipotezy o fałszywym
        > naprowadzaniu naszego samolotu. Poprzednie części są
        > tutaj:<a href="rexturbo.salon24.pl/174427,katastrofa-realna-placji do
        wysokości Radiolatarń i progu pasa.
        >
        Tyle pisania i NA NIC !
        Wiedzieli, że lecą w jaskinie lwa, a mu ufali !???
        Nie widzieli - nie trzeba było lądować ! - i tyle - tu do wyjaśnienia rola pana
        generała, który nie protestował, jak jego piloci łamali podstawowe zasady ! Ale
        chciał (musiał) !?) się wykazać zapewne przed tym "dzieckiem we mgle" -
        bliźniakiem bis....
        • awangarda6 Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 12:43
          Najmutniejsze jest to, że każdy następny "ekspert" mówei co innego!
          Po przeanalizowaniu - kolejną bzdurę
      • qeton Głupoty waść prawisz. Nie ma czegoś takiego 04.06.10, 11:44
        że "pilot myślał, że jest nad pasem". Albo widział pas i lądował, albo nie widział i nie lądował. Każde inne zachowanie pilota kwalifikuje sprawę do sądu. W tym akurat przypadku wyrok wymierzył sobie sam. W tamtych warunkach, zważywszy na wyposażenie lotniska i samolotu, nie było możliwości wylądowania i nie ma żadnego znaczenia czy pilotowi coś się wydawało. To co napisałeś jest dziwnym, pijanym bajdurzeniem ignoranta.
        • vladexpat Re: Głupoty waść prawisz. Nie ma czegoś takiego 04.06.10, 12:18
          qeton napisał:

          > Albo widział pas i lądował, albo nie widz
          > iał i nie lądował.
          Jasne, że widział. Przecież ktoś na forum napisał, że ruscy pilotowi laserem coś na szybie wyświetlili. Moim zdaniem wyświetlili Kaszpirowskiego. Na migi pokazał: adin, dwa, tri, ląduj. I było po ptakach.
    • ubiquitousghost88 Bez autopilota? Bzdury! Na Wawel? 04.06.10, 10:44
      • 4cat Re: Bez autopilota? Bzdury! Na Wawel? 04.06.10, 10:53
        Badacze katastrofy pochylili się nad czynnikami propagandowymi.

        Morozow z komisji MAK powiedział: Załoga Polskich Sił Powietrznych
        nie miała właściwego treningu, oraz jasnej instrukcji jak 4 osobowy
        zespół ma współpracować. Załoga nie przechodziła regularnego
        treningu na symulatorach uczących wspólnego działania w sytuacjach
        wyjątkowych. Załoga została sformowana kilka dni przed lotem. Skąd
        rosyjska komisja ma takie informacje? Jeśli te informacje zostały
        dostarczone przez POlaków,to mamy kolejny dowód na naruszenie
        interesów państwa polskiego przez rządzącą klasę polityczną.
        Porównując zachowywanie się Edmunda Klicha przed włączeniem go jako
        asystenta do MAK, z jego obecną pozycją w śledztwie, widać, że już
        nie pracuje dla nas. Zanim Morozow powiedział to, co wyżej
        wymienione, Klich, sam od siebie rozwijał temat złego szkolenia
        polskich pilotów. Po prostu nikczemność wielowymiarowa, kalanie
        własnego gniazda, zdrada tajemnicy wojskowej dot. szkolenia pilotów,
        zdrada swojego kraju w sensie moralnym i chyba liczenie na nagrodę
        od rządzących. Działaniem o celu podobnym jak ten opisany wyżej,
        czyli mówiąc kolokwialnie dawaniem d..y Rosjanom, jest wysłanie do
        Moskwy polskich psychologów, którzy z nasłuchu głosów mają
        zawyrokować o stanie emocjonalnym załogi. Jeśli nawigator powiedział
        np. ooo.. k…a! To znaczy, że są winni, bo nerwowi. Miarodajność
        takiego pseudonaukowego narzędzia badawczego jest nikła. To jest
        pomysł wyłącznie propagandowy, dla celu założonego już 10 kwietnia
        2010 – zabili beznadziejni piloci. Do listy kretów propagandowych
        mających drążyć świadomość publiczności, należy zaliczyć
        także „piaty głos w kokpicie”. Wiemy, ale nie powiemy, bo żal nam
        rodziny. Jeśli ta komisja, ma w imieniu Rosji czyste sumienie, a do
        katastrofy nie przyczynił się nikt z tego państwa, to powinni dać
        posłuchać jakiemuś ważnemu polskiemu gremium, pełnego oryginalnego
        nagrania dźwięków z rejestratora CVR. Ale, skoro oni czują się
        upoważnieni, do robienia propagandy o winie pilotów, wykorzystując
        do tego absurdalne uwarunkowania „ludzkie”, którymi w żaden sposób
        nie da się uzasadnić przyczyny katastrofy, to każdy z nas ma prawo
        upoważnić się do podejrzenia – był zamach.

        Autopilot a fałszywe naprowadzanie wg radiolatarni NDB.

        Podano, że podchodzenie do lądowania w ostatniej fazie lotu, już na
        krótko przed 2NDB odbywało się przy włączonych następujących
        funkcjach autopilota: nastawiona (wprowadzona) korekta przechyłów
        bocznych, nastawiona (wprowadzona) korekta nachylenia wzdłużnego,
        nastawiona (wprowadzona) korekta siły ciągu turbin. Używam tutaj
        terminologii zmodyfikowanej dla lepszego zrozumienia przez każdego.
        Słowo „wprowadzona” oznacza, że do komputera autopilota zostały
        wprowadzone pewne wartości parametrów, dla ułatwienia sterowania
        samolotem. Co jest tutaj najważniejsze a czego nie rozumie większość
        dyskutantów, z którymi miałem przyjemność rozmawiać? TAKIE NASTAWY
        AUTOPILOTA NIE WYŁĄCZAJĄ RECZNEGO STEROWANIA SAMOLOTEM. Mówiąc
        jaśniej, wszystko, co dotychczas opisywałem w kwestii naprowadzania
        Tu154 na fałszywy pas startowy, jest dalej aktualne. Takimi
        nastawami została tylko ograniczona przestrzeń, w której można
        odchodzić od osi pasa oraz od wyznaczonej ścieżki zniżania. Takie
        nastawy zabezpieczają także przed niebezpieczną zmianą kąta natarcia
        w ten sposób, że siła ciągu automatycznie koryguje utratę prędkości
        np. na skutek skrętu lub zwiększenia kąta natarcia. Przypomnę, że
        przy lądowaniu wg dwóch NDB w warunkach niewidoczności pasa, rzeczą
        najistotniejszą jest trzymanie kursu w osi pasa wg radiokompasu.
        Samolot „myszkuje” na boki a pilot poprawia to skręcając. Każdy
        skręt oznacza przechylenie i zmniejszenie prędkości, zbyt ostry
        skręt potęguje te zjawiska. Podobnie ze zniżaniem lub wznoszeniem,
        można ostrzej lub łagodniej. Nastawy autopilota miały za zadanie
        złagodzenie - upłynnienie manewrów, dla trzymania trajektorii
        podchodzenia. Jedyną niedokładnością było to, że na 1100 m przed
        pasem (wirtualnym), byli o 30 m za wysoko (100 m, zamiast 70 m).
        Jednak zakres nastaw autopilota pozwolił na zwiększenie kąta
        zniżania, co wykonali. Reasumując, jeśli informacje o nastawach
        autopilota są prawdziwe, to w tym zakresie nie było błędu sterowania
        samolotem
        rexturbo
    • jnd "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilocie" 04.06.10, 10:52
      Wszystkie artykuly w gazecie powoluja sie na tzw "ekspertow" i sa do
      bani. Maja za zadanie wykazanie ze Kaczynscy to durnie i tyle.
      Scenogramy wyrazne wykazuja, ze piloci nie ladowali.
      Tylko jeden ekspert zauwazyl (chyba w TNV24), ze samolot musial sie
      zepsuc gdy byli na wysokosci 100m. Z tej wysokosci zwyczajnie spadli.
      • newira Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:00
        jnd napisał:

        > Wszystkie artykuly w gazecie powoluja sie na tzw "ekspertow" i sa do
        > bani. Maja za zadanie wykazanie ze Kaczynscy to durnie i tyle.
        > Scenogramy wyrazne wykazuja, ze piloci nie ladowali.
        > Tylko jeden ekspert zauwazyl (chyba w TNV24), ze samolot musial sie

        Ty też spadłeś, na szczęście z mniejszej wysokości, ale jak widać, to też nie
        pozostało bez skutków.
        > zepsuc gdy byli na wysokosci 100m. Z tej wysokosci zwyczajnie spadli.


      • okulele99 Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:00
        wybacz ale katastrofa nie katastrofa, kaczyńscy to durnie.
        "stenogramy" nie scenogramy.
        gdyby "zwyczajnie spadki" rozbiliby się nad jarem, spada się w dół a
        nie po przekątnej po której samolot wykonuje manewr lądowania.

        mam wrażenie że tym razem w temacie wypowiadają się gimazjaliści
        którzy nie do końca rozumieją językowe niuanse bo wolą grac po sieci
        w warcrafta zamiast się uczyć....
        --
        i wszystko jasne.
    • qszyho "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilocie" 04.06.10, 10:54
      Sas, niestety chyba wszystko wskazuje, że Jurek ma rację, a
      przynajmniej nic nie wskazuje, że było inaczej. To nie jest kwestia,
      że ktoś w tym samolocie był samobójcą, ale kwestia ryzyka, które
      wszystko wskazuje podjęto. ....Kierowcy (większość) też nie są
      samobójcami, a ile ich ginie, wojsko jedzie na różne misje(sami
      samobójcy?), górnik w kopalni, i budowlańcy giną na budowach, giną
      ludzie na morzach i tak można pisać dalej, ale co to ma wspólnego z
      samobójstwami?
      • 4cat Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 10:59
        wiesz co ale ludzie już si nie dają nabrac na "wszystko na to
        wskazuje" , mi to wskazuje natomiast na centrale.
        • brytnej Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:17
          4cat napisał:

          > wiesz co ale ludzie już si nie dają nabrac na "wszystko na to
          > wskazuje" , mi to wskazuje natomiast na centrale.

          Ludzie na dają już się przede wszystkim nabrać na "oczywistą
          oczywistość".
      • sas101 Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:04
        qszyho napisał:

        > Sas, niestety chyba wszystko wskazuje, że Jurek ma rację, a
        > przynajmniej nic nie wskazuje, że było inaczej. To nie jest
        kwestia,
        > że ktoś w tym samolocie był samobójcą, ale kwestia ryzyka, które
        > wszystko wskazuje podjęto. ....Kierowcy (większość) też nie są
        > samobójcami, a ile ich ginie, wojsko jedzie na różne misje(sami
        > samobójcy?), górnik w kopalni, i budowlańcy giną na budowach, giną
        > ludzie na morzach i tak można pisać dalej, ale co to ma wspólnego
        z
        > samobójstwami?

        Jedna podstawowa sprawa ze stenogramów. Na wysokości 80m. drugi
        pilot mówi "odchodzimy". Wysokość 80m. to wysokość 25-30 pietra wiec
        nie 2m. na ktorych zaczął ciąć drzewa. Wysokośc decyzji to 100m.
        Jesli na 80m. padło "odchodzimy" to moim zdaniem była to decyzja o
        odejściu na drugi krąg.

        Dlaczego zatem samolot nadal lądował i to z prędkością 2 x za szybką
        jak mówią eksperci??? Dlaczgo w stenogramach pilot przez ostatnia
        minutę nic nie mówi??? Był skupiony, a drugi pilot mu pomagał.
        Powiedział ODCHODZIMY.

        Dlaczego zatem od 80m. samolot wciąż schodził w dół i to zbyt
        szybko??? Tak tak wiem... Kaczyński.
        • maryjan_pazdzioch Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:36
          sas101 napisał:
          > Jedna podstawowa sprawa ze stenogramów. Na wysokości 80m. drugi
          > pilot mówi "odchodzimy". Wysokość 80m. to wysokość 25-30 pietra wiec
          > nie 2m. na ktorych zaczął ciąć drzewa. Wysokośc decyzji to 100m.
          > Jesli na 80m. padło "odchodzimy" to moim zdaniem była to decyzja o
          > odejściu na drugi krąg.
          >
          > Dlaczego zatem samolot nadal lądował i to z prędkością 2 x za szybką
          > jak mówią eksperci??? Dlaczgo w stenogramach pilot przez ostatnia
          > minutę nic nie mówi??? Był skupiony, a drugi pilot mu pomagał.
          > Powiedział ODCHODZIMY.
          >
          > Dlaczego zatem od 80m. samolot wciąż schodził w dół i to zbyt
          > szybko??? Tak tak wiem... Kaczyński.

          Ziemia sie przyblizala, ale znajac tamtejsze uksztaltowanie terenu to wcale nie znaczy, ze samolot obnizal lot.

          Jesli zalozyc, ze samolot wlecial w ten jar i byl blisko jego dna to gdy tenze jar sie konczyl i zaczynalo sie wzniesienie to samolot, nawet lecac wciaz na tej samej wysokosci, byl coraz blizej ziemi.

          Samolot moze nawet i zaczal ciagnac w gore, ale wolniej niz wznosil sie koniec jaru. Stad nagle pozorne przyspieszenie obnizania.
        • lech-123 Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 12:24
          >Dlaczego zatem samolot nadal lądował i to z prędkością 2 x za szybką
          >jak mówią eksperci??? Dlaczgo w stenogramach pilot przez ostatnia
          >minutę nic nie mówi??? Był skupiony, a drugi pilot mu pomagał.
          >Powiedział ODCHODZIMY.

          Samolot to nie rower, waży jakieś 100 ton. Ma bezwładność, to to samo zjawisko,
          które powoduje że przy gwałtownym hamowaniu w samochodzie 'lecisz' na przednią
          szybę. Samolot nie może natychmiast wyhamować spadania i zacząć się wznosić. Z
          tego co wiem, przy prędkości pionowej 4 m/s manewr wznoszenia zajmuje kilka
          sekund i w tym czasie samolot może stracić nawet kolejnych 40m wysokości. Z tym,
          że kiedy 2 pilot powiedział 'odchodzimy' byli na wysokości 80 m od dna jaru, a
          jakieś 40m od poziomu lotniska.
      • a-z2005 Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:42
        Niestety to "wszystko" co niby wskazuje to tylko wasza wyobraźnia. Po prostu
        dopisujecie fabułę do transkrypcji. A ograniczona wyobraźnia lub z góry założona
        teza nie pozwala wam dostrzec innych możliwych wariantów.
    • olias "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilocie" 04.06.10, 10:56
      no i pierwszy człowiek który wyjaśnił mi niezrozumiałe lądowanie
      samolotu. bo tylko to wyjaśnia jakim cudem do końca wszycy sądzili
      że samoot jest pod kontrolą. jako oblatywacz na pewno wie co mowi.
      wniosek? panie Klich - nie da się szkolić pilotów sadzając ich
      orakiem na krzesłach i każąc mechanikowi pokładowemu buczeć udając
      silnik. zapłaciliśmy za brak szkoleń na symulatorze!
      zaoszczędziliście kasę.
      • ziarnoo Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:07
        nic dodac nic ujac, mysle dokladnie tak samo. brak szkolenia i przestrzegania procedur, do tego naciski zeby zdazyc na uroczystosc, presja czasu, wtedy myslenie staje sie irracjonalne. jakby kolesie byli dobrze przeszkoleni to zamkneliby sie sie w kabinie patrzyli na przyrzady i wyladowali moze spoznieni a moze na innym lotnisku. ja sobie nie wyobrazam zeby mi ktos dupe trul za plecami w czasie mojej pracy jak jest termin pracy bliski oddania, a tam w kabinie - wycieczki, ciekawe ile osob sie tam przewinelo w ciagu ostatnich 10minut lotu. dramat i brak wyobrazni.
      • fuzzybear Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:07
        Tylko, ze - o ironio losu - tę decyzję podjął pad Szczygło....
      • vounsky Re: "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilo 04.06.10, 11:41
        A co do szkolenia tych pilotów ma Klich?
    • wronskipacewicz "ekspert" Wałęsa czy Wajda ? Zobacz : 04.06.10, 11:02
      smolensk-2010.pl/2010-05-14-54-pytania-nadal-aktualne-aktualizacja-13-05-2010.html
    • qszyho 4cat-jnd 04.06.10, 11:08

      4Cat „Mówiąc
      jaśniej, wszystko, co dotychczas opisywałem w kwestii naprowadzania
      Tu154 na fałszywy pas startowy, jest dalej aktualne...”
      jnd „
      Scenogramy wyrazne wykazuja, ze piloci nie ladowali.
      Jak to więc jest, jeżeli ktoś naprowadza, to chyba w celu
      lądowania....dostali pozwolenie na lądowanie?
    • aa_6 Od której strony by nie próbować ugryźć przyczyn 04.06.10, 11:12
      tej katastrofy, zawsze kończy się na tym, że w żadnym wypadku nie
      wolno było lądować w takiej mgle i każdy, kto zmusił do tego załogę
      samolotu jest winien śmierci niemal stu osób. Koniec. Kropka.
    • arabinowicz "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilocie" 04.06.10, 11:12
      Experci wielu krajow på wnikliwm badaniu analiz, opinii,fonogramu i wykresow
      trajektori oraz matematycznych analiz parametrow lotu wyciagneli wniosek ktory
      jest synteza calosci danych powyrzej:
      Podrozoj Lot-em a zginiesz potem
    • asiazlasu milczacy pilot 04.06.10, 11:15
      czy ktos sprawdzil stan zdrowia pilota ? a moze byl ciezko chory
      (rak w ostatnim stadium), a moze w trakcie rozwodu ?

      Kilka lat temu rozbil sie samolot Kenya Airways (114 ofiar)
      bo ...piloci poklocile sie i lali sie po gebie zamiast pilotowac !!!



    • kmicic-1-1 Na autopilocie czy ręcznie bez znaczenia 04.06.10, 11:15
      Dla geniuszy strategicznych najważniejszy był cel, po upadku jeden do drugiego "Panie Prezesie melduję wykonanie zadania"
    • fantasticlupus Podczas jazdy rozmowa z kierowca wzbroniona 04.06.10, 11:17

      kolo wlaczyl autopilota, bo musial :
      1. Rozmawiac z ludzmi prezydeta
      2. szukac wzrokiem pasa/ziemii

      niestety pamietal Tbilisi, bardziej bal sie zabrac dupe w troki na
      lotnisko zapasowe.
    • m-szalik "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilocie" 04.06.10, 11:28
      Rosyjskie media i rosyjscy specjaliści od latania na tupolewach mówią wyraźnie
      o tym, czego nasi starają się nie interpretować: W czasie lądowania w kabinie
      nie powinno być obcych, bo sama ich obecność dekoncentruje. W rozszyfrowanej
      części zapisów są słowa o wkurzaniu się. Rosyjscy SPECJALIŚCI dedykują, że
      wkurzenie się może dotyczyć kolejnej ( po Tbilisi) prezydenckiej niemożności
      wylądowania tam gdzie dusza zapragnie. I to jest logiczne, to tłumaczy też
      obecność generała w kabinie i niechęć załogi do usłyszenia, że są tchórzami.
      Tego co czuli i myśleli nie dowiemy się nigdy. Ale myślę, że to nie zmysły ich
      zwiodły, tylko presja na psychikę
    • qszyho sas 04.06.10, 11:40
      Sas – to że drugi pilot mówi odchodzimy wcale nie znaczy, że od
      samego słowa „odchodzimy” samolot się podniesie. Jeżeli oni zeszli
      na 80, to też znaczy, że zeszli poniżej minimum, szukali ziemi,
      przecież gdzieś ta cholerna ziemia i pas musiał być, a byli już na
      linii lotniska, żeby nie ten jar i ta brzózka by się udało, zabrakło
      kilku sek, kilku metrów (prawdopodobnie) Dlaczego drugi pilot nie
      mówił, może dwie rzeczy, raz że miał piekielnie trudne zadanie, może
      trochę zdawał sobie sprawę z samego zadania i był wQony. Stenogramy
      to tylko część wiedzy, skrzynki druga, telefony komórkowe trzecia i
      jeszcze pewnie kilka spraw....
    • superzgredzik "Tu-154M nie powinien był lądować na autopilocie" 04.06.10, 11:43
      Presja towarzyszy każdemu pilotowi przy każdym locie od startu do lądowania.
      Szczególnie jeżeli jest to pilot samolotu pasażerskiego z pasażerami na
      pokładzie. Mówienie o tym, że kapitan Protasiuk nie wytrzymał i ugiął się pod
      presją jest śmieszne. Po pierwsze pilot, po drugie pilot samolotu
      pasażerskiego, po trzecie pilot samolotu pasażerskiego w pułku przeznaczonym
      do transportu VIPów. Presja to jego drugie imię. Można by mówić o tym, że nie
      zniósł presji jeżeli za sterami Tupolewa usiadłby kierowca PKSu.Zakładając
      wersję, że były naciski to prezydent Kaczyński miał prawo naciskać ( nie
      wiadomo czy to robił ), a kapitan Protasiuk miał prawo, a nawet obowiązek
      odmówić lądowania ze względu na warunki. Nie wyobrażam sobie sytuacji, w
      której kapitan Protasiuk mówi : jest mgła, ale damy radę lądować. na co
      prezydent Kaczyński odpowiada : oj nie, jak jest mgła to ja się boję i proszę
      mnie odtransportować do Mińska, Moskwy, Warszawy, Witebska czy gdzie tam
      jeszcze byle nie tutaj.
    • michu-najlepszy mogło przypadkowo załączyć się EMP Panie 04.06.10, 11:52
      Aleksander Akimienkow.
      Giennadij Mesytas dyrektor instytutu fizyki Lebiedewa poinformował świat w
      2008 roku że stworzył najpotężniejszą elektromagnetyczną broń wszechczasów,
      znaną jako EMP, taka broń nigdy nie została stworzona w przeszłości o tak
      małych gabarytach i podobnym rezultacie który jest porównywalny do uderzenia
      pioruna lub wybuchu jądrowego, broń została nazwana „NIKA”, po greckiej bogini
      zwycięstwa, bronią tego typu, można zakłócać pracę urządzeń elektronicznych i
      silników wszystkich samolotów a po za tym jest bardzo trudne do wykrycia ze
      względu na to , że tylko w krótkim okresie używa się wiązki
      elektromagnetycznej. Wszelkie urządzenia elektroniczne nie działają w pobliżu
      impulsu elektromagnetycznego, w przypadku gdy generator jest uruchomiony.
      Urządzenie to zostało przedstawione w Jekaterynburgu wiadome jest że wojsko
      Rosyjskie eksperymentowało w przeszłości w bazie w obrębie lotniska wojskowego
      pod Smoleńskiem .
      O tym również wie MON w Warszawie to mógłby zbadać pod tym kierunkiem czy
      przypadkowo nie włączył się jakiś generator który zakłócił pracę w kokpicie
      samolotu prezydenckiego i wszelkie manometry zwariowały, a przy takiej mgle
      jedynym ratunkiem był autopilot lub prawidłowo wskazujące wysokościomierze
      skoro niebyło kontaktu wzrokowego.
      Dlaczego więc w demokratycznym i wolnym kraju żaden z wariantów nie dopuszcza
      nawet takiej tezy i milczy jak kiedyś o zbrodni Katyńskiej , czy mamy ponownie
      czekać 60 lat aby można o tym porozmawiać, to w takim razie jakie racjonalne
      wytłumaczenie znajdują te wszystkie wypowiedzi które nie wierzą własnym
      rodakom a KGB wcom tak.
      Przysłowie staropolskie mówi „ że ptak co sra do własnego gniazda jest gó...
      wart”.
      Z poważaniem
      • ws21 I tylko jedno pytanie ..... 04.06.10, 12:03
        Po co używać takiej broni aby strącić samolot którego już uratować
        się nie da?
        TU-154M, lecący z prędkością opadania 7m/s na wysokości 50 metrów
        jest sekundy od katastrofy i żadne moce go nie mogą uratować. I to
        wszyscy, mający pojęcie o lotnictwie wiedzą.
        Czy można uratować się, będąc na 80 metrach? Może, szurając kołami o
        gałęzie. Ale kapitan na decyzję potrzebował 6 sekund. A to
        conajmniej 35 metrów......
        Więc jeśli użyli jakiejś broni, to oglupiającej załogę.
        Bo obowiązkiem kapitana była rezygnacja z ladowania na 120 metrach,
        a przy 100 miał uzyskać zgodę wieży. Nawet o nią nie poprosił.
        Ot i cala tajna broń. Jej nazwa to głupawka.
      • vladexpat Re: mogło przypadkowo załączyć się EMP Panie 04.06.10, 12:31
        michu-najlepszy napisał:

        Jednym z pierwszych skutków działania silnego impulsu elektro-
        magnetycznego byłoby wykasowanie taśm w rejestratorach.
        Amen
      • kacap_z_moskwy Mich-pichu 04.06.10, 14:47
        Jakie wojsko w Smolensku??? Tm zawsze byli zaklady remontowe. I stacjonowali transportowe samoloty wojskowe, jak to lotnisko wchodzilo w sklad armii powietrznej. Po rozformirowaniu jednostki, zostali tylko zaklad remontowy. Jak bys wiedzial troche wiecej, nie produkowal (jak inni nawedzoni) bys bzdur do podobnych, co czutam codzienne tu na forum. Lepiej bys poczytal o poligonach badawczych i gdzie sie znajdowali. Smolensk NIGDY nie byl jakims centrum wojskowego lotnitswa. NIGDY. Nawet dowodctwo, co zarzadzalo jednostka w Smolensku znajduje sie pod Twerju. Gdzie sa i wieksze lotniska i jednostki badawcze. Choc centrum badawczy znajduje sie w Zukowskim, Ramenskoje i Luchowicy pod Moskwa, a inne - w Woronezu, Kazaniu, Samarze, Irkutsku i Komsomolsku-nad-Amurem. Plus poligony, ale chyba z ta fantastyczna bronia, o ktorej piszesz, sa niepotrzebne :)))

    • nielenin kolejna ruska podpowiedź jak macie myśleć 04.06.10, 11:55
      Do lądowania na autopilocie potrzebny jest system którego w Smoleńsku nie mieli.

      Samolot miał awarię. Protasiuk to zauważył i milczał żeby nie wzbudzac
      paniki.Jak juz sie upewnił że coś jest nie tak to
      miał jeszcze nadzieje na wyprowadzenie nawalajacej maszyny i walczyl do końca
      o życie ludzi.
      • velon11 Re: A gdyby TU 154 szczęśliwie wylądował. 04.06.10, 12:22
        To jestem święcie przekonany, że na drugi dzień L. Kaczyński odznaczyłby
        Błasika i Stasiaka za odważne i sprawne kierowanie maszyną przy lądowaniu w
        Smoleńsku.
      • kzet69 Re: kolejna ruska podpowiedź jak macie myśleć 04.06.10, 12:33
        No to chłopaki zdecydujcie się: awaria silników? meaconing? fałszywa
        NDP? wybuch bomby? Albo zróbcie lepiej jakiś plebiscyt w tym waszym
        ND byśta uzgodnili jedną wersję spisku, bo sami sobie przeczycie
    • swiniopas29 Tyle tych ekspertów... 04.06.10, 11:57
      ...a jeden drugiemu przeczy. Kto ma wiedzieć, ten wie jak było.

      ---------------------
      sieczu.ic.cz/download/awruk_anabej_rozmowki_cz_pl.pdf
      Rozmówki czesko-polskie dla niegrzecznych turystów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka