Dodaj do ulubionych

Kościół na ziemi

08.06.10, 07:04
Temat zastępczy?
Obserwuj wątek
    • czwarty.wymiar Kościół na ziemi 08.06.10, 07:05
      Ciekawe ile jeszcze ziemi stracimy, zanim ktoś w końcu unormuje (jeśli w ogóle) działania tej komisji rozdającej kościołowi grunty.
      • ostygly_lechu Re: Kościół na ziemi 08.06.10, 07:49
        Kk jebie polactwo w dupe i zawsze tak bylo, a glupi swietojebliwy ludek mu na to
        pozwala i jeszcze jest tym zachwycony.
    • zeixer Kościół na ziemi 08.06.10, 07:06
      Za taką aferę jakoś żadna komisja się nie bierze bo kto ruszy święte krowy.
    • czwarty.wymiar Komentarz zastępczy? 08.06.10, 07:09
      von_seydlitz napisała:

      > Temat zastępczy?

      No to żeś się merytorycznie odniósł...
    • 1_grzyb Kościół na ziemi 08.06.10, 07:10
      Tak a dla Rydzyka pójdzie tyle : je.pl/3b1o troche nie fer
    • vontomke to jest normalna mafia tylko w majestacie prawa 08.06.10, 07:13
      W białych dzień okradają Polaków z ziemi, mają już jej więcej niż przed wojną,
      w Krakowie obszar większy od Watykanu, kler przejmuje najlepsze ziemie w
      celach biznesowych a wszystkie partie na to przymykają oko. To jest rozbój,
      należałoby zweryfikować wszystkie decyzje komisji majątkowej i rozpędzić tych
      gangsterów, bo już o tym żeby postawić im zarzuty nawet nie marzę.
    • realgniot Kościół na ziemi 08.06.10, 07:14
      To nie temat zastępczy to zdrajcy działający na rzecz innego państwa.
    • gugula Kościół na ziemi 08.06.10, 07:14
      Ciekawe dlaczego Trybunał tak długo zwleka z odpowiedzią. Czyżby Koścół i tam miał swoje ośmiornicze macki?
      • djenn Re: Kościół na ziemi 08.06.10, 16:16
        A oczywiście, że tak. Trybunalskie dziadki w latach posunięte i do
        czarnych się łaszą, bo wiecznie zielone pastwiska już na horyzoncie..
        Zdaje się tylko, że tylko prof. Ewa Łętowska - nie jest dyspozycyjna i
        nie służy racji watykańskiej, tylko polskiej.
    • abalys oddajecie Polskę w łapy Watykanu, obcego kraju 08.06.10, 07:14
      za darmo i wy sie nazywacie patriotami? żałosne sprzedawczyki
      • jwojnar Szczęście w nieszczęściu 08.06.10, 07:25
        Jeszcze trochę i Kościół zacznie płacić spore odszkodowania na rzecz
        molestowanych dzieci. Jeśli skala zjawiska była podobna, jak w innych krajach
        katolickich, to akurat odzyskanych dóbr starczy na spłatę długów.
        Inna sprawa, że państwo mamy do d...y, urzędników najwyższego szczebla
        tchórzliwych i niegodnych stanowiska stróża nocnego w swoim urzędzie, a Kościół
        mały duchem, bezbożny i pazerny.
    • vontomke o komisji majątkowej 08.06.10, 07:16
      Miała działać dwa, góra cztery lata – przeżyła 16 lat i nie ma zamiaru zdechnąć.
      Miała zwracać Kościołowi kat. nieruchomości zabrane mu bezprawnie po II wojnie
      światowej, ale z rozpędu zaczęła też zwracać mienie przejęte zgodnie z prawem, i
      to nie tylko za komuny, lecz nawet w czasach zaborów. Miała przyjmować wnioski o
      zwrot mienia do końca 1992 r. – przyjęła ich setki po ustawowym terminie. Nikt
      nie kontroluje jej poczynań, a od jej decyzji nie ma odwołania. Osławiona
      Komisja Majątkowa przy MSWiA, organ do spraw niekończącego się uwłaszczania
      Kościoła.

      Skład mieszany

      Zgodnie z prawem i zdrowym rozsądkiem komisję powinni tworzyć przedstawiciele
      strony rządowej i kościelnej po połowie. Tymczasem są oni tak wymieszani, że
      właściwie zlewają się w jedno ciało.

      Stronę rządową reprezentuje 12 osób, w tym... dwaj księża – Mirosław Piesiur i
      Stanisław Pindera. Stronę kościelną – tylko 6 osób, ale nie świadczy to, broń
      Boże, o jej słabszej pozycji, są to bowiem te same osoby, które zatrudnia strona
      rządowa! Cała szóstka – księża Piesiur i Pindera, Krzysztof Wąsowski, Małgorzata
      Bryk, Piotr Perończyk i Wojciech Kubis – występuje w dwóch wcieleniach. Jak
      można równocześnie reprezentować państwo i Kościół w spornych właśnie pomiędzy
      nimi sprawach majątkowych?

      W zasadzie komisja ma dwóch współprzewodniczących: Rajmunda Jaroszka z ramienia
      rządu i ks. Piesiura – Kościoła. Ale żeby innym nie było przykro, nadano też
      tytuł współprzewodniczą-cego komisji Krzysztofowi Wąsowskiemu. Dodatkowo każdy z
      trzech zespołów orzekających ma własnych współprzewodniczących w liczbie dwóch.
      Im wyższa funkcja, tym większa kasa. Miary absurdu dopełnia fakt, że
      współprzewodniczącym trzeciego zespołu orzekającego ze strony rządowej jest ks.
      Stanisław Pindera.

      Komisja zbiera się dwa razy w tygodniu. Współprzewodniczący Jaroszek inkasuje za
      swój trud ponad 7 tys. zł miesięcznie. Niewiele mniej (6,8 tys.) – szefowie
      zespołów orzekających. Szeregowy członek zadowala się kwotą ponad 5 tys. zł
      miesięcznie. Tyle samo przyznano z kasy państwa księżom wyznaczonym przez
      Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski. Nie jest to zresztą sztywna struktura
      – do rozpatrzenia konkretnej sprawy można powołać doraźny zespół dopraszając
      ludzi z zewnątrz; zdarza się nawet, że zaszczytny tytuł współprzewodniczących (i
      kaskę) otrzymują wszyscy jego członkowie. Całe towarzystwo tasuje się we własnym
      gronie, obrasta zaprzyjaźnionymi ekspertami – i trwa.

      Człowiek Dorna

      Pan Jaroszek to fachura pełną gębą od lat związany z MSWiA. Za rządów AWS był
      dyrektorem sekretariatu ministra Marka Biernackiego. Gdy następca Biernackiego,
      Krzysztof Janik z SLD, pozbył się Jaroszka, ten wylądował miękko na fotelu
      sekretarza zarządu warszawskiej dzielnicy Wawer. Towarzyszyły temu śmieszne
      okoliczności: jak twierdził „Super Express” z 5 listopada 2005 r. („On nie odda
      tego samochodu”), Jaroszek długo nie chciał się rozstać ze służbową
      ministerialną limuzyną i w końcu trzeba było odebrać mu ją siłą. Jeszcze
      śmieszniejsze jest wysłane do „Superaka” oficjalne sprostowanie: Dokumenty
      będące w posiadaniu MSWiA nie zawierają informacji wskazującej, by Pan Jaroszek
      odmawiał oddania samochodu służbowego. Nie było tym samym podstaw do użycia siły
      i nie użyto jej przy przekazaniu samochodu.

      W kaczych czasach Jaroszek odzyskał limuzynę: wrócił do swego ulubionego
      ministerstwa jako szef gabinetu politycznego Ludwika Dorna. W wolnych chwilach
      zachwalał pisowski skok na służbę cywilną przekonując, że po nafaszerowaniu jej
      pisuarami będzie rzetelna, bezstronna i neutralna politycznie. Wraz z Dornem
      przeniósł się do Sejmu – został dyrektorem generalnym kierującym gabinetem
      marszałka. I, jak widać, klęska wyborcza PiS wcale nie przerwała jego kariery.

      Gdyby ktoś miał wątpliwości co do poglądów i koneksji Rajmunda Jaroszka, niech
      zajrzy na Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Znajdzie tam naszego
      bohatera prowadzącego ćwiczenia z przedmiotu pod nazwą służba cywilna na
      Wydziale Prawa i Administracji. Pracownik kościelnej uczelni na czele ekipy
      rządowej mającej targować się z Kościołem o majątek publiczny – to naprawdę
      szatański pomysł kadrowy.

      Ekonom i artysta

      Ks. Mirosław Piesiur, zaliczany do tzw. desantu śląskiego, umie liczyć pieniądze
      – jest dyrektorem wydziału finansowego Kurii Metropolitalnej w Katowicach,
      tytułowanym też ekonomem archidiecezji.

      W ślad za nim Komisję Majątkową zasilił prawnik Krzysztof Wąsowski. Panowie
      współpracowali w Spółce Producenckiej Plus związanej z przykościelnym Radiem
      Plus: Wąsowski był prezesem, ks. Piesiur przewodniczącym rady nadzorczej. Gość,
      który żył z kościelnego biznesu, robi teraz za bezstronnego przedstawiciela
      strony rządowej. Wszechstronny dr Wąsowski pracuje też na Wydziale Prawa i
      Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, w Wyższej Szkole Przedsiębiorczości i
      Zarządzania im. Leona Koźmińskiego oraz na Uniwersytecie Kardynała Stefana
      Wyszyńskiego, razem z kolegą Jaroszkiem. Komisja Majątkowa nie chce potwierdzić,
      że to ten sam Krzysztof Wąsowski, ponieważ... nie ma rzecznika prasowego.

      Za to drugi duchowny w tym gronie sprawia wrażenie postaci z innej bajki. Ks.
      Stanisław Pindera jest wprawdzie wikariuszem biskupim ds. administracji i
      finansów diecezji radomskiej, ale nie bardzo wiadomo, skąd bierze na to czas. To
      utalentowany fotografik, członek Związku Polskich Artystów Fotografików, autor
      albumów i wystaw dokumentujących jego liczne podróże – „Przekroczyć piękno
      stworzeń”, „Armenia”, „Australia”. Być może użyteczność ks. Pindery polega na
      tym, że podczas gdy on wędruje z aparatem fotograficznym wśród skał
      wulkanicznych Islandii czy nad wodospadami Wiktorii w Afryce, jego koledzy w
      Warszawie spokojnie załatwiają, co mają do załatwienia.

      Zwróćmy uwagę na jeszcze jednego „komisarza”. Mecenas Piotr Perończyk, adwokat z
      Warszawy, jest jednocześnie członkiem rady ekonomicznej diecezji płockiej. Z
      jednej strony reprezentuje państwo, z drugiej Kościół – zwłaszcza diecezję
      płocką, o której interesy musi przecież zabiegać.

      Jedyną w tym gremium osobą zatrudnioną teraz w MSWiA jest Justyna Staszak.

      Przekręt za przekrętem

      Ks. Piesiur zastąpił ks. Tadeusza Nowoka, wsławionego ujawnioną przez „Newsweek”
      (nr 20 i 32/2003) aferą gruntową. Współprzewodnicząc Komisji Majątkowej ten
      zacny kapłan najpierw przyznawał parafiom atrakcyjne grunty, a następnie je
      odkupywał, już na własny rachunek. Jego prawą ręką był prawnik Marek Piotrowski,
      były funkcjonariusz kontrwywiadu SB. Ks. Nowok działał w tajemnicy przed
      zwierzchnością kościelną, co było niewybaczalnym grzechem. I za to go usunięto.

      Wielebny Piesiur miał posprzątać po zbyt pazernym koledze. Niestety, sam – razem
      ze współprzewodniczącym Jaroszkiem – podpisał się pod skandalicznymi decyzjami
      dotyczącymi gruntów w Krakowie w roku 2006.

      Opactwo cystersów, dla którego pracują wspomniany już Marek Piotrowski i mecenas
      Krzysztof Mazur, przechwyciło otóż atrakcyjne, ważne dla miasta grunty, w tym
      również takie, które zostały już wystawione na przetarg. Komisja Majątkowa
      załatwiła to w trybie tajnym, bez udziału władz Krakowa, i w ekspresowym tempie,
      przyjmując zaniżone wyceny ziemi. Superskuteczny pan Piotrowski pilotował też
      roszczenia innych podmiotów kościelnych. Doszło do takiego absurdu, że każdy
      kawałek komunalnego gruntu mógł zostać dosłownie w każdej chwili przekazany
      znienacka jakiemuś zakonowi czy parafii. Jak mówią krakowianie, do Kościoła nie
      należy już tylko Wisła, dworzec kolejowy i willa Zbigniewa Wassermanna...

      Więcej tutaj: www.nie.com.pl/art10623.htm
    • te_rence Kościół na ziemi 08.06.10, 07:17
      Kościół chapie ile może, w końcu nie na darmo walczył z komuną żeby nie odbił sobie teraz
      w katolicyźmie duchowość się nie liczy, liczą się zyski i dobro organizacji no i posłuszeństwo wiernych

      "Nasz polski katolicyzm nie jest
      podbudowany głębszą refleksją etyczną.
      Jest płytki i płaski jak naleśnik."
      Antoni Pawlak

      "Mundury jak kapłani w Babilonie
      Władzę polityczną wzmacniają nieustannie
      Są bronić jej gotowi wieczorem i rankiem
      Twoją ręką ale swoim pistoletem
      Palec wskazujący podniesiony do góry
      To wzmacnia powagę postury
      I teraz ci powiem mój miły kolego
      To wszystko z Bogiem nie ma nic wspólnego!
      Apostołowie Słowo Boże spisali
      Ludzie je zmienili, celom swym poddali
      Podają sobie ręce, ze świata zbrodniarzami
      Naradzają się i knują ponad ludu głowami
      Ja w dniu, kiedy w Boga uwierzyłem
      Członkiem tej instytucji przestać być musiałem
      I teraz ci powiem mój miły kolego
      To wszystko z Bogiem nie ma nic wspólnego!
      Na świecie głód, świątyń w brud
      Podróże po całym świecie
      Czy zboże dla głodnych dzieci?
      Politycznie wzrasta, oczy na prawdę zamyka
      Czy ty potrzebujesz takiego pośrednika?
      Bo ja nie potrzebuję takiego pośrednika!"
      kazik
    • vontomke artykuł długo nie pobył na głównej 08.06.10, 07:19
      czyżby telefon od jakiegoś fioletowego do redakcji ?
    • spider78 Dyskredytowania Kościoła ciąg dalszy.. 08.06.10, 07:21
      A ja jestem ciekaw ile redaktorzyn GW ma ochrzczone dzieci?
      • czwarty.wymiar Bełkot 08.06.10, 07:25
        A co to ma do rzeczy?
        Poza tym, to są fakty, a nie żadne dyskredytowanie. Chcesz je przykryć, bo są niezgodne z twoją wizją?
      • tadekok Re: Dyskredytowania Kościoła ciąg dalszy.. 08.06.10, 07:59
        spider78 napisał:

        > A ja jestem ciekaw ile redaktorzyn GW ma ochrzczone dzieci?

        ¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤
        ¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤¤

        kochany wyborco Jarosława Kaczyńskiego /PiS/


        szczęść Boże i Maryjazawszedziewica


        słuchacze i oglądacze Łojca Tadeusza Rydzyka
    • vontomke komisja działa niezgodnie z konstytucją 08.06.10, 07:22
      Art. 77 pkt 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

      Ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności
      lub praw.

      Kilka przykładów działań Komisji Majątkowej

      1. Kwiecień 2004 – franciszkanie przejęli w Lwówku Śląskim budynek, w którym
      mieścił się Zespół Szkół Zawodowych. 900 uczniów i 40 nauczycieli wyrzucono.
      Mnisi argumentowali, że mieścił się tam klasztor franciszkański. Tylko że
      został skonfiskowany przez władze Prus w roku 1810, a ustawa przewiduje zwrot
      nieruchomości odebranych z naruszeniem prawa przez władze PRL, czyli w latach
      1945–1989.
      2. Od początku lat 90. zakon oblatów zabiega o zwrot wszystkich nieruchomości
      na Świętym Krzyżu. Odebrał je im car po powstaniu styczniowym w 1864 r.
      3. Komisja Majątkowa przyznała w Krakowie zakonowi cystersów 7 działek o
      łącznej wartości 24 mln zł. To nie zadowoliło braciszków i żądają 90 mln
      zadośćuczynienia. Problem polega na tym, że w tej sprawie zakonnicy zawarli
      ostateczną ugodę z miastem w latach 90. Teraz zmienili zdanie.
      Kościół dzięki ofiarnej działalności Komisji Majątkowej ma co najmniej 162
      tys. ha ziemi. Więcej niż przed wojną.
      • voiceinthedesert Kościół jest Bożą instytucją ... 09.06.10, 10:00
        "Kościół dzięki ofiarnej działalności Komisji Majątkowej ma
        conajmniej 162 tys. ha ziemi". To nie dokładnie tak. To nie Kościół
        ma tą ziemię, tylko Bóg! Ja sam oddałem moją działkę i dom Bogu, na
        ręce Kościoła i zostałem bezdomnym! Boję się życ, chcę umrzeć, ale
        nie wątpię, że Bóg przyjął moją ofiarę!
    • rts44 Re: Kościół na ziemi 08.06.10, 07:22
      to nie temat zastepczy.to sprawa b.wazna dla narodu polskiego.pod
      pozorem oddawania utraconych majatkow koscielnych koscol kat.
      otrzymal juz trzy razy wiecej niz sie nalezalo.to organizacja niczym
      sekta rydzykowa.doic panstwo ile sie da a potem to kk bedzie /juz
      jest/najbogatsza instytucja w polsce.glupie rzady i glupi narod daje
      sie wyrolowac jak nikt.kk odbiera nawet dobra koscielne nalezace
      przed wojna do niemieckiego kosciola ewangelickiego.prawie wszyscy
      kosciolkowi sa na garnuszku panstwowego budzetu/kapelani.seminaria
      itp/
    • mus-zek0 Kościół na ziemi 08.06.10, 07:23
      Kiedy w końcu ten kretyński rząd,przestanie sponsorować tych "czarnych" złodziei.
      • bo-gd Re: Kościół na ziemi 08.06.10, 07:39
        a od wtedy, kiedy m.in.media przestaną rozmawiać z nimi na klęczkach, a zaczną
        być tak dociekliwi jak np. w sprawie tragedii w Smoleńsku. Wszak jest to jedna z
        największych grabieży i to podobno w państwie prawa. Niezły cyrk szkodą, że ze
        stratą dla biednych, ogłupionych ludzi.
    • kibic_rudego Każdy z premierów od 89r powinien siedzieć za 08.06.10, 07:37

      pozwolenie na rabunek Polski przez Watykan, który używa do tego nie tylko
      Komisji Mieszanej.
    • jankbh Prawo na skróty to bezprawie 08.06.10, 08:08
      Zaprowadzanie "sprawiedliwości dziejowej" w Polsce opisać można
      zmodyfikowanym cytatem: "Zło złem zwyciężaj". I nie dotyczy to tylko
      komisji majątkowej.
    • tow_rydzyk Raj na ziemi....dla KK 08.06.10, 12:11
      Czy rzeczywiscie KK ze swoimi sredniowiecznymi zasadami jest ostoja moralnosci w 21 wieku? Zaangazowanie KK w zycie polityczne naszego kraju jest ewenementem w skali europejskiej. Kraju, w ktorym problem zapobiegania ciazy jest pilniejszy od zapobiegania powodziom.
      W przeciwienstwie do Zachodu w Polsce KK jest nietykalny, ponad wszelka krytyka. Nie zmienia tego ani koscielne sex-afery ani rosnace protesty spoleczenstwa przeciw nachalnej katolicyzacji zycia publicznego i politycznego. Nietykalnosc tych obludnych, skorumpowanych i seksualnie wyposzczonych klaunow powoli dobiega konca przynajmniej w USA i Europie Zachodniej gdzie wladze cywilne publicznie sie rozliczaja z instytucjami religijnymi nie czekajac az te zgnija od srodka.Wstrzasajace jest to, ze spolkowanie z naiwnymi parafiankami albo z tzw.“gospodyniami domowymi” i nawet seminarzystami tym seksualnie sfrustrowanym buhajkom w sutannach juz nie wystarcza-dobieraja sie oni do naszych dzieci. Nie potrzeba im niebianskiego mitu o 72 dziewicach skoro bez ograniczen i odpowiedzialnosci prawnej moga zaspokajac swoje instynkty biologiczne na “ziemskim padole”.
      Papieskie przyzwolenie ksiezom na otwarte utrzymywanie stosunkow plciowych nie zatrzyma wewnetrznego moralnego rozkladu tej instytucji. Bezkarnosc tzw. “pasterzy”, ktorzy wykorzystuja swoje “stado baranow” do celow materialnych i seksualnych jest tylko jedna strona medalu. Menedzerowie Kosciola Katolickiego Pty Ltd (towarzystwo starszych panow z nieograniczonymi przywilejami ale z ograniczona odpowiedzialnoscia moralno-prawna) niczym mafia sa dobrze powiazani ze strukturami wladzy. Atakowani–panowie w sutannach uciekaja sie do tzw.“obrony uczuc religijnych” a zapedzeni w rog po prostu zaslaniaja sie portretami Wiecznej Dziewicy Maryji albo chowaja sie za plecami zdywocialych staruszek. Stworzyli mit o bohaterskiej walce z komunizmem sadzac, ze nikt tamtych czasow nie pamieta. Kler rowniez za komuny przed 1989 zyl jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia koscielna mieszkala w palacach, rozbijala sie zachodnimi wozami i miala dostep do wyjazdow zagranicznych. Tempo budownictwa koscielnego na leb i szyje bilo tempo budownictwa mieszkaniowego.O tysiacach nieslubnych dzieci, o ktorych wladze koscielne dobrze wiedza i istnienie ktorych skrzetnie tuszuja - nie warto wspominac. Liczni ksieza i niektorzy luminarze opozycji z bardzo religijnym Panem Walesa na czele przez lata zyli w perwersyjnej symbiozie z SB a pozniej - tak jak tow.Wielgus - lali krokodyle lzy na pogrzebach gornikow z “Wujka” czy meczennika mimo woli-Jerzego Popieluszki. Pogrzeb pary prezydenckiej na Wawelu przerobiono w jeden wielki Catholic Show. Odnoslilem wrazenie, ze po Watykanie jestesmy jedynym panstwenm teokratycznym w Europie. Kosciol musi uznac swoja odrebnosc od zsekularyzowanego, demokratycznego i tolerancyjnego panstwa. Te nietykalne swiete krowy w sutannach, ktore spadaja zawsze na cztery kopyta w KAZDYM SYSTEMIE POLITYCZNYM postawily sie w naszym kraju ponad PRAWEM.
      Skostniale i przestarzale struktury i doktryny KK nie dotrzymuja kroku wymogom wspolczesnego, nowoczesnego spoleczenstwa. Zacofanie religii wobec postepu naukowego i cywilizacyjnego symbolizuja losy Sokratesa, Spinozy, Kopernika czy spalonego na stosie Giordano Bruno, ktorego Watykan z 400 letnim poslizgiem “wspanialomyslnie zrehabilitowal” uznajac to jako “epizod godny ubolewania” (sic!).
      Pojecie oswiecenia czy oswiaty w wydaniu koscielnym sprowadza sie do zniewalania umyslu i to od najmlodszych lat, ktore w rezultacie jest kontynuacja cywilizacyjnej infantylizacji naszego spoleczenstwa. Formalnie to sie zbytnio nie rozni od indoktrynacji, ktora–jak widac z zachowania kleru w Polsce–nie pozostaje li tylko domena totalitarnych fundamentalnych ideologii Talibow, ortodoksyjnych zydow czy krypto-komunistow z Polnocnej Korei. Nie chce aby moje dzieci byly traumatyzowane nonsensowna i schizifreniczna doktryna poczucia winy, wizjami diablow i piekla. Nie chce tez aby Nasz Kraj zamieniono na skomercjalizowany katolicki Dysnejland, gdzie bog to nic innego jak Swiety Mikolaj w wydaniu dla doroslych.
      Nie chce aby Polska byla dla swiata eksporterem niewykwalifikowanej, taniej sily roboczej oraz...pijaczkow, zlodziei samochodow i ksiezy pederastow. Nie chce abysmy na zawsze pozostali przedmiotem nie wybrednych dowcipow, w kraju slynacym z “Polish jokes” i naszym nowym “Wiekim Bracie”- USA.
      Czyzbysmy w 1989 zamienili jeden totalitaryzm na kolejny? W mediach po Okraglym Stole istnieje swoista samocenzura, wg ktorej o kosciele i klerze pisze sie dobrze albo sie milczy. Podobnie jak silne politycznie lobby zydowskie reprezentujace interesy Izraela w USA, pro-watykanski polski KK jakims niepisanym prawem oglosil sie organizacja zrzeszajaca i reprezentujaca “ludzi wybranych”.
      Z reakcji propagandy KK w Polsce i zwlaszcza tej w Watykanie zauwazam, ze nastroje spoleczne i opinie zsekularyzowanych mediow nie mowiac o lawinie pozwow sadowych o molestowanie seksualne powoli zaczynaja odnosic skutek. Te pierwsze od prawie 2000 lat publiczne przeprosiny i prosby o przebaczenie ze strony Kosciola nie sa wynikiem ewolucji moralnej KK ale pierwszymi symptomami strachu czy nawet paniki. Czyzby zaczeli sobie oni zdawac sprawe z tego, ze na dluzsza mete przegraja walke intelektualno-moralna z realiami Swiata 21-go wieku?
      Jak dlugo jeszcze bedziemy tolerowac w Polsce tych nadetych “naboznoscia” bufonow i sybarytow, ktorzy nie ziszczalnymi, pustymi obietnicami jak pasozyty wykorzystuja ludzka biede, bezradnosc, latwowiernosc, zacofanie i przede wszystkim brak wyksztalcenia? Kiedy skonczy sie ich monopol na manipulowanie, nadzorowanie naszego zycia tu teraz od przyslowiowej kolyski do grobowej deski ? Kiedy skonczy sie to zastraszanie, oglupianie i TO POZBAWIONE WSZELKICH SKRUPULOW WYZYSKIWANIE prostych, dobrych ale naiwnych ludzi, ktorzy ciezka praca oszczedzaja kazdy grosz? Kiedy przestaniemy stawiac ponad prawem ta nadal doskonale zakonspirowana w naszym kraju instytucje? Czyzby KK w Polsce byl niczym innym jeno panstwem w panstwie?
      Arogancja, pozerskie uduchowienie, to slepe przekonanie o swojej moralnej i intelektrualnej wyzszosci wynikajacej z domniemanej wszechwiedzy, nieomylnosci i mesjanizmiu, manifestowanie falszywej skromnosci, pokory, ubostwa polaczone z demonstracyjna pogarda dla prawa i absolutnym poczuciem bezkarnosci budza we mnie uczucia najwiekszego obrzydzenia.
      Jak mozna calowac brudne i pazerne lapy tych darmozjadow i pasibrzuchow, ktore nigdy nie paraly sie prawdziwa, uczciwa praca?

      img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg
    • pundit-baba Kościół na ziemi 08.06.10, 12:25
      nie rzadziej jak co parę dni widz pragnący żyć w Polsce wolnej od
      jakiejkolwiek indoktrynacji i świętych krów paskudzących trawniki,
      rozumiejący, że każdy może wierzyć w cokolwiek, byle bez agresji i bez
      przywilejów, dostaje w gębę za sprawą Kościoła i kościołolubnych polityków.
      Kłamstwa, przekręcanie faktów, przemilczenia, obelgi, pomówienia, matactwa,
      fałszywe oskarżenia, złodziejstwo,obłuda, faryzeuszostwo - do wyboru do
      koloru. Człowiek racjonalnie rozumujący i mający rozeznanie w sprawach tego
      świata jest walony w gębę na dzień dobry, przed obiadem i kolacją. a przed
      snem dostaje jeszcze kopa na podsumowanie dnia. Kościół opowiada o swojej
      biedzie i koniecznym oddaniu tego co jego. Prawie wzruszające. samemu by się
      chciało zdjąć własne buty i oddać Kościołowi. Próbowałem, sznurowadła miałem
      splątane i się nie dało. To mi dało do myślenia. Skoro Kościół płacze, może by
      przedstawił jakiś rachunek spisany na liście, z pieczątką okrągłą i czytelnym
      podpisem: to mi komuna wzięła, to niech państwo odda. Niech wisi taka lista w
      każdej parafii, internecie. Uczciwie, przejrzyście, po bożemu. Kościół
      uwielbia innym wypominać - skoro nie macie nic na sumieniu, nie bójcie się
      niczego, nie bójcie się lustracji. Ale sam się nie stosuje do tych żądań. A na
      liści niech będzie napisane: ile ziemi miał Kosciół od 1945 roku, jakiej -
      rolnej, użytkowej, zabudowanej, lasów itd. jaką to przedstawiało wartość
      rynkową w stosunku do porównywalnych gruntów. niech będzie szacunek biegłych.
      NIEZALEŻNYCH od państwa niezależnych od Kościoła.zależnych jedynie od
      profesjonalnych standardow. Niech będzie podane jaka jest hipoteka
      poszcególnych gruntów.jakie obciążenia, jakie kredyty,zastawy itp. to zbliża
      do prawdziwej wartości Kościelnych praw do ziemi. Niech będą policzone
      kościoły, kaplice, szkoły, zakłądy kościelne na identycznych zasadach. Niech
      bedzie opisane które dokładnie nieruchomości podlegają rozliczeniu "od złej
      komuny". żadne pruskie, cesarskie, carskie uwłaszczednia nie mają tu
      zastosowania. ale jak wiemy, Kościół nagminnie kłamie podsuwając nie swoje
      nieruchomości do rozliczeń. w wlielu miastach żadał nieruchomości
      skonfiskowanych 100, 200 lat temu przez obcych władców. w Gdańsku żądał zwrotu
      nieruchomości, które oddał miastu 500 lat temu, bo katolicy przegrywali z
      protestantami w mieście. Utrata majątków na Kresach powinna być wykluczona z
      rozliczeń. Państwo polskie straciło te ziemie, ludzie stracili majątki, i
      Kościół tak samo. Koniec. Można przyjąc zasadę rekompensaty, ale wspólną dla
      wszystkich. i rekompensaty jednokrotnej. Kościół zyskał na Ziemiach
      Odzyskanych. Jeśli to weszło do majatku i włądania Kościoła, to rekompensata
      jest pełna i niezasłuzona, bo Kresowiacy takiej nie otrzymali. A Państwo
      Polskie musiało uznać te ziemie za ekwiwalent Kresów. Jednak Kościól dostał
      także Fundusz martwej ręki. kapłani nie płacą podatków jak wszyscy. Parafie
      masowo otrzymywały grunty na kościoły TERAZ, w ostatnich 20 latach, za grosze.
      za co? za ładną buzię nad grobem, czy za obietnicę zbawienia? Niebo za mamonę?
      to jest nauka Kościoła? Kościół przewidująco, a jakże, uwłaszczył się na
      Polsce. Konkordat, Komisja Majątkowa, religia w szkołach. Kapelani w wojsku,
      policji, szpitalach, firmach, więzieniach. w szkołach aż po maturę. wszystko
      płatne z kasy publicznej! zwolnione sale katechetyczne przy kościołach
      zamienione na biznes. zero kontroli publicznej. Płać i płacz. jesteś nikim!
      Polacy, wierni nie są już Kościołowi potrzebni. Sam się wyżywi. czytaj sobie
      ewangelie, czytaj przykazania. pamiętaj, że to o tobie tam mowa, a nie o
      klerze. ich to nie dotyczy. Oni mogą molestować, czyli gwałcić. Jak się wyda,
      będzie krzyk: Kościół prześladują. Jak ktoś broni biednych,to usłyszy światłe
      słowa: "beton, co go kwasem solnym nawet nie wypalisz". Czy światły ponoć
      autor tych słow miał dość wstydu, by po tragicznej śmierci adresatki tego
      przekleństwa pokajać się publicznie, tak, jak ją publicznie opluł?
      Pamiętajcie. nie jesteście do niczego Kościołowi potrzebni. Jedynie jako
      wymówka, jako "masa wiernych". Dopiero kiedy zauważycie,że to nie wiosenny
      deszczyk pada wam na twarz, Kościół zacznie was potrzebować.
      • tow_rydzyk Caluje raczki 08.06.10, 12:49
        pundit-baba napisał:

        > nie rzadziej jak co parę dni widz pragnący żyć w Polsce wolnej od
        > jakiejkolwiek indoktrynacji i świętych krów paskudzących trawniki,
        > rozumiejący, że każdy może wierzyć w cokolwiek, byle bez agresji i bez
        > przywilejów, dostaje w gębę za sprawą Kościoła i kościołolubnych polityków.
        > Kłamstwa, przekręcanie faktów, przemilczenia, obelgi, pomówienia, matactwa,
        > fałszywe oskarżenia, złodziejstwo,obłuda, faryzeuszostwo - do wyboru do
        > koloru. Człowiek racjonalnie rozumujący i mający rozeznanie w sprawach tego
        > świata jest walony w gębę na dzień dobry, przed obiadem i kolacją. a przed
        > snem dostaje jeszcze kopa na podsumowanie dnia. Kościół opowiada o swojej
        > biedzie i koniecznym oddaniu tego co jego. Prawie wzruszające.

        Oto najlepsza ilustracja do twojego komentarza. Pozdro albo ....caluje raczki

        img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg
    • markus_pol Ale cenzura na forum !! 08.06.10, 12:41
      Jakieś 2 godziny temu było ponad 300 komentarzy do artykułu. Praktycznie
      wszystkie "jechały" po KK. Widocznie to komuś przeszkadzało. No cóż prawda
      kole w oczy!
      • djenn Re: Ale cenzura na forum !! 08.06.10, 16:38
        Państwo (elyty rządzące) i media starają się utrzymać obywatela w
        przekonaniu, że "dojenie" do gołego przez KK, jest w naszym
        interesie i że wszyscy chcemy tego i tylko o tym marzymy? Że religia
        jest naszym 'códofnym' darem i będą nam nachalnie wpierać, że dżisus
        kocha ten kraj i nas? Chyba tak!
        Chcemy więcej kościołków, więcej pieniążków publicznych, przeznaczać
        na czarną sotnię! Więcej ziem oddawać! Więcej katechetów i kapelanów
        pragniemy! Religia od żłobka ma być i w łonie matki domacicznie
        należy zaszczepiać wiarę.Bo tylko wtedy Polak będzie Polakiem i pod
        krzyżem leżał będzie,jak każe bóg.
      • jankbh Re: Ale cenzura na forum !! 08.06.10, 20:08
        to nie cenzura - byly dwa artykuly pod tym samym tytulem i kazdy
        mial wlasne forum.
    • voiceinthedesert Czy forum cenzuruje słowo Polaków? 09.06.10, 09:52
      Sam zaczynam się obawiać, czy w ogóle warto pisać na tym forum.
      Czasem sprawdzam, i post który napisałem istnieje minutę, a potem go
      już nie ma. Cenzura jest ohydna, bo stanowi o stanie wolności
      człowieka i narodu. Cenzura maksymalna była w Oświęcimiu, w obozie,
      gdzie mój dziadek, legionista, był "numerem" 11,770 ... nie osobą
      ludzką! Cenzurowano kazde jego słowo, gdy pisał do żony! Ciekawą
      rzecz zauważyłem w Polsce: w wielu sprawach nie ma odwołania, poza
      sądem. jest to niespotykane za granicą, gdzie każda sprawa ma
      kilkakrJtne odwołanie, przed drogą sądową! Zaczynam sie bać, że
      Polska to więzienie, gorsze niż Auschwitz! Kto jest za to
      odpowiedzialny? Mówią mi wszyscy: "wina jest ustawodawcy". Ale kto,
      w Imie Boże jest tym przeklętym ustawodawcą? Czyż nam Polakom nie
      wolno znać go po imieniu?
    • jasmine11 Kościół na ziemi 09.06.10, 15:37
      Czemu tu się dziwić!?
      Kościół to jedna z najstarszych nadał trwających instytucji i sposoby ich działania są szlifowane przez wieki.
      Przecież ile ziemi z tej, odebranej przez komunistów było przywłaszczono kościołem w czasach średniowiecza w wyniku banalnego spalenia jej właścicieli?
      Patrzymy na te „nad zwyczajne” sprawy, ale nie zauważamy faktu, że kościół jest organizacją udostępniającą najprostsze metody prania pieniędzy na każdą skalę i absolutnie się tego nie ukrywa…
      Szkoda tylko ludzi, którzy szczerze wierzą w boga.

      ----
    • ry_sz Kościół na ziemi 09.06.10, 23:54
      Napiszcie, ile z tych pieniędzy, przeznacza Kościół na pomoc dla potrzebujących. I nie chodzi mi o szkoły, szpitale itp. utrzymywane
      z dotacji państwa lub z datków ludzi. Co zrobił Kościół dla tych, wyrzucony z przejmowanych obiektów? To nie sztuka, dzielić to co ludzie dadzą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka