burlasino
23.06.10, 07:29
Zarówno w Hiszpanii jak i w Polsce sprawa powinna być całkowicie
jasna; wiara (lub jej brak) jest całkowicie prywatną, wewnętrzną
sprawą każdego człowieka i związki z państwem jakiejkolwiek religii
powinny być wykluczone ustawowo. Pogląd na to czy istnieje
jakaś "siła wyższa" nie rózni się nieczym od poglądu na kolor morza
czy smak zupy pomidorowej - jest kwestią gustu i nie podlega
dyskusji ani ocenie. Tym bardziej nie powinien oznaczać żadnych
przywilejów finansowych w postaci dotacji czy ulg podatkowych.
Oczywiście, póki co, w Polsce, w kraju gdzie znaczna część ludzi
jest zindoktrynowana i nastawiona szowinistycznie takie stanowisko
jest niepopularne, ale z czasem sytuacja się zmieni i kiedyś będzie
to oczywiste. Podobnie jak to, że kobiety sa takimi samymi ludźmi
jak mężczyźni i powinny mieć równe prawa, że nei należy bić dzieci
tylko je wychowywać, a palenie papierosów szkodzi zdrowiu. W
wymienionych kwestiach przez długi lata też pokutowały przesądy, ale
rozwój nauki, cywilizacji i kultury spowodował wreszcie wzrost
świadomości i stosowne zmiany prawne. Podobnie będzie zapewne w
kwestii religii, szkoda tylko, że proces ten ślimaczy się i przesądy
religijne (a zwłaszcza obietnice tzw. życia wiecznego, co przeciez
jest bzdurą, bo nic nie jest wieczne) są wciąż tak kuszące dla tak
wielu ludzi.