tow_rydzyk
02.07.10, 18:01
Zaangażowanie KK w życie polityczne naszego kraju jest ewenementem w skali europejskiej. Kraju, w którym problem zapobiegania ciąży jest pilniejszy od zapobiegania powodziom. W przeciwieństwie do Zachodu w Polsce KK jest nietykalny, ponad wszelka krytyka. Nie zmienia tego ani kościelne sex-afery ani jego komercjalizacja, rosnące protesty społeczeństwa przeciw nachalnej katolicyzacji życia publicznego i politycznego. Nietykalność tych obłudnych, skorumpowanych i seksualnie wyposzczonych klaunów powoli dobiega końca przynajmniej w USA i Europie Zachodniej gdzie władze cywilne publicznie się rozliczają z instytucjami religijnymi nie czekając aż te zgniją od środka. Wstrząsające jest to, ze spółkowanie z naiwnymi parafiankami albo z tzw.“gospodyniami domowymi” i nawet seminarzystami tym seksualnie sfrustrowanym buhajkom w sutannach już nie wystarcza - dobierają się oni do naszych dzieci. Nie potrzeba im mitu o 72 dziewicach skoro bez ograniczeń i odpowiedzialności mogą zaspokajać swoje instynkty biologiczne na “ziemskim padole”. Wielu naszych “swietobliwych” interpretuje pojecie “ojcowstwa” bardzo doslownie czego rezultatem sa tysiece nieslubnych dzieci. Nawet papieskie przyzwolenie księżom na otwarte utrzymywanie stosunków płciowych nie zatrzyma wewnętrznego moralnego rozkładu tej instytucji. Bezkarność tzw. “pasterzy”, wykorzystujących swoje “stado baranów” do celów materialnych i seksualnych jest tylko jedna strona medalu. Menadżerowie Kościoła Katolickiego Pty Ltd (towarzystwo starszych panów z nieograniczonymi przywilejami ale z ograniczona odpowiedzialnością moralno-prawna) niczym mafia są dobrze powiązani ze strukturami władzy. Atakowani – panowie w sutannach uciekają się do tzw.“obrony uczuć religijnych” a zapędzeni w róg zasłaniają się portretami Wiecznej Dziewicy Maryji albo chowają się za spodnicami zdewociałych staruszek. Stworzyli mit o bohaterskiej walce z komunizmem sądząc, ze nikt tamtych czasów nie pamięta. Kler również za komuny przed 1989 żył jak u pana Boga za piecem. Tak jak i teraz nasza hierarchia kościelna mieszkała w pałacach, rozbijała się zachodnimi wozami i miała dostęp do wyjazdów zagranicznych. Tempo budownictwa kościelnego na łeb i szyje bilo tempo budownictwa mieszkaniowego. Liczni księża i niektórzy luminarze opozycji z bardzo religijnym Walesa na czele przez lata żyli w perwersyjnej symbiozie z SB a póżniej - jak tow.Wielgus - lali krokodyle łzy na pogrzebach górników z “Wujka” czy męczennika mimo woli - Jerzego Popiełuszki. Pogrzeb pary prezydenckiej na Wawelu przerobiono w jeden wielki Catholic Show. Odniosłem wrażenie, że po Watykanie jesteśmy jedynym państwem teokratycznym w Europie. Kościół musi uznać swoją odrębność od z sekularyzowanego, demokratycznego i tolerancyjnego państwa. Te nietykalne święte krowy w sutannach, które spadają zawsze na cztery kopyta w KAŻDYM SYSTEMIE POLITYCZNYM postawiły się w naszym kraju ponad PRAWEM. Skostniale i archaiczne doktryny religijne nie dotrzymują kroku wymogom wspolczesnego, nowoczesnego spoleczenstwa. Religia za posrednictwem swoich ideologicznych komisarzy od Teheranu do Watykanu uzurpuje sobie prawo nie tylko do nadzorowania i planowania naszego życia od przyslowiowej kolyski do grobowej deski ale rownież i po naszej śmierci? Zacofanie religii wobec postępu naukowego i cywilizacyjnego symbolizują losy Sokratesa, Spinozy, Kopernika czy spalonego na stosie Giordano Bruno, ktorego Watykan z 400 letnim poślizgiem “wspaniałomyslnie zrehabilitował” uznając to jako “epizod godny ubolewania”. Przypomnę, ze Watykan wydal encyklikę zdejmujacą z narodu Zydowskiego zbiorową odpowiedzialność za ukrzyzowanie Zyda Jezusa w roku 1965(sic!). Pojęcie oświecenia czy oświaty w wydaniu kościelnym sprowadza sie do zniewalania umysłu i to od najmłodszych lat, ktore w rezultacie jest kontynuacją cywilizacyjnej infantylizacji naszego spoleczenstwa. W rzeczywistości nie rozni sie to od indoktrynacji, ktora – jak widac z zachowania kleru w Polsce – nie pozostaje li tylko domeną totalitarnych fundamentalnych ideologii Talibow, ortodoksyjnych zydow czy krypto-komunistow z Polnocnej Korei. Nie chce aby moje dzieci byly traumatyzowane schizifreniczna doktryną poczucia winy i nonsensownym religijnym folklorem o duchach, diablach, piekle, gadajcyąch węzach. Nie chcę tez aby Nasz Kraj zamieniono na skomercjalizowany katolicki Dysnejland, gdzie bog to nic innego jak Swięty Mikolaj w wydaniu dla doroslych. Nie chcę aby Polska byla dla świata eksporterem niewykwalifikowanej, taniej siły roboczej oraz...pijaczkow, złodziei samochodow i księzy pederastow. Nie chcę abyśmy na zawsze pozostali przedmiotem nie wybrednych dowcipow, w kraju słynącym z “Polish jokes” i naszym nowym “Wiekim Bracie”- USA. Pomysł o ogłoszeniu Jesusa Chrystusa Krolem Polski pobił tam wszelkie rekordy absurdu.
Czyzbyśmy w 1989 zamienili jeden totalitaryzm na kolejny? W mediach po Okrągłym Stole istnieje swoista samocenzura, wg ktorej o kościele i klerze pisze sie dobrze albo sie milczy. Podobnie jak silne politycznie lobby zydowskie reprezentujące interesy Izraela w USA, pro-watykanski polski KK jakimś niepisanym prawem oglosił sie organizacją zrzeszajacą i reprezentujacą “ludzi wybranych”. Z reakcji propagandy KK w Polsce i zwłaszcza tej w Watykanie zauwazam, ze nastroje społeczne i opinie zsekularyzowanych mediow, nie mowiąc o lawinie pozwow sądowych o molestowanie seksualne, powoli zaczynają odnosić skutek. Te pierwsze od prawie 2000 lat publiczne przeprosiny i prośby o przebaczenie ze strony Kościola nie sa wynikiem ewolucji moralnej KK ale pierwszymi symptomami strachu czy nawet paniki. Czyzby zaczęli sobie oni zdawać sprawę z tego, ze na dłuzszą metę przegrają walkę intelektualno-moralną z realiami Swiata 21-go wieku?
Jak długo jeszcze bdęziemy tolerować w Polsce tych nadtęych “naboznościa” bufonow i sybarytow, ktorzy nie ziszczalnymi, pustymi obietnicami jak pasozyty wykorzystują ludzką biedę, bezradność, łatwowierność, zacofanie i przede wszystkim brak wykształcenia? Kiedy skonczy sie to zastraszanie, ogłupianie i TO POZBAWIONE WSZELKICH SKRUPULOW WYZYSKIWANIE prostych, dobrych ale naiwnych ludzi, ktorzy ciezką pracą oszczedzają kazdy grosz? Kiedy przestaniemy stawiać ponad prawem ta nadal doskonale zakonspirowaną w naszym kraju instytucję? Czyzby KK w Polsce byl niczym innym jeno panstwem w panstwie? Arogancja, pozerskie uduchowienie, to ślepe przekonanie o swojej moralnej i intelektrualnej wyzszości wynikajacej z domniemanej wszechwiedzy, nieomylności i mesjanizmiu, manifestowanie falszywej skromności, pokory, ubostwa polaczone z demonstracyjną pogardą dla prawa i absolutnym poczuciem bezkarności budzą we mnie uczucia najwiekszego obrzydzenia. Wiekszość z nas myśli o KK to samo ale w obawie o reakcje rodziny i sąsiadow bezwolnie, jak zaprogramowane automaty datkami i darowiznami sztucznie utrzymujemy przy zyciu ta perfidną instytucję, ktora jak kazda totalitarna utopia karmi nas kłamliwymi obietnicami i złudzeniami. Panowie w sukienkach, nie wystawiajcie do calowania tych waszych brudnych i pazernych łap, ktore nigdy nie paraly sie prawdziwą, uczciwą pracą? Kultywujcie w swoich średniowiecznych skansenach dogmaty oparte na kulcie śmierci, patologiczną fascynację wirtualnymi cięzarnymi dziewicami i facetami(?) ze skrzydłami lub rogami i nawet wasz religijny nekro-fetyszyzm ale w świecie realnym musicie zaakceptowac 21-wieczne reguly gry. Nie przekupicie nas tymi waszymi wafelkami i biletami wstępu do nieba. Po prostu pozwolcie uczciwym i rozsądnym ludziom swobodnie i krytycznie mysleć i cieszyć sie zyciem tu i teraz. img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg