Dodaj do ulubionych

Na kolana!

09.07.10, 15:51
>>Pani nigdy nie klęczała, nauczyciel nie przylał po łapach? Nie?! A my tak. I
na ludzi wyszliśmy<<
tylko tak wam się wydaje
Obserwuj wątek
    • rover1308 Na kolana! 09.07.10, 15:55
      no cóż Ken Robinson mówi o XXI wieku ....a my żyjemy jeszcze w XIX
      ....przynajmniej w sferze edukacji ....posłuchajcie lub poczytajcie ...
      facet dowcipnie mówi o paradoksach i wyzwaniach XXI wieku

      neoma.pl/czy-potrzebujemy-rewolucji/#more-1692
      • sselrats Re: Na kolana! 09.07.10, 22:45
        Oczywiscie, ze zyjemy w XIX w. Nawet religie w szkolach
        przywrocilismy.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Na kolana! 10.07.10, 00:04
          Jednak jest taka prawidłowość, że dorośli łatwo ulegają pokusie traktowania
          dzieci jak ludzi gorszej kategorii.

          Proszę, jaka wielka afera wynikła w sprawie pracowników hipermarketu - by wyjść
          do WC musieli stanąć na czerwonej kropce i czekać na przełożonego:
          gazetapraca.pl/gazetapraca/1,90443,8117695,Czerwona_kropka_wstydu_.html
          Od razu zgiełk w mediach, poniżenie, naruszenie praw ludzkich.

          Natomiast dzieciom można kazać robić różne rzeczy i nie przejmować się, czy
          czują się poniżone. One nie mogą się przecież obronić, są dla dorosłego niegroźne.
          • maruda.r Re: Na kolana! 10.07.10, 03:16
            anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

            > Jednak jest taka prawidłowość, że dorośli łatwo ulegają pokusie traktowania
            > dzieci jak ludzi gorszej kategorii.

            *********************************

            Tak, to prawidłowość. Dzieje się to wówczas, gdy utracili autorytet.

            • viking2 Re: Na kolana! 10.07.10, 04:25
              maruda.r napisał:
              > Tak, to prawidłowość. Dzieje się to wówczas, gdy utracili autorytet.

              Jak prosze? Utracili? Jak mogli utracic cos, czego nigdy nie mieli?...
              • quebec4 Re: Na kolana! 10.07.10, 08:22
                Gdyby w klasie wisiała na scianie dyscyplina, może by go mieli...

                My szanujemy policjantów nie dlatego, że strzelają na prawo i lewo,
                ale dlatego, że MAJĄ prawo do broni. Nauczyciel musi mieć prawo do
                użycia 'przymusu bezpośredniego' - już tylko samo posiadanie takiego
                prawa stawia go w pozycji takiej, że nie będzie musiał tego
                udowadniać, a szacunek przyjdzie automatycznie.

                Nie wszyscy są omnibusami socjotechniki to takiego stopnia by
                okiełznać tajniki takiego manipulowania uczniami by zachowywały się
                'poprawnie' same z siebie. Skumajcie to - ludzie są ułomni! Trzeba im
                zapewnić takie warunki pracy, by mogli się w nich nie pogubić i by
                przy tym zbyt bardzo nie na rozrabiali.
                • ludwikowiec Tylko co w wypadku 10.07.10, 08:25
                  gdy ułomność będzie na tyle przeważająca, że np. twój syn dostanie po głowie za
                  zbyt głośne smarkanie.
                  • quebec4 Re: Tylko co w wypadku 10.07.10, 09:33
                    Takie przypadki na pewną będą - tak samo jak ktoś może zostać zabity na
                    lotnisku przez paralizator dlatego, że ktoś chciał przetestować nowe
                    zabawki. Czy to argument za rozbrojeniem służb porządkowych?
                    • bene_gesserit Re: Tylko co w wypadku 11.07.10, 12:16
                      Spiewal bys cieniej, gdyby chodzilo o twoje dziecko, ktore dostalo
                      za bezdurno, PMS nauczycielki albo frustrację wuefisty.
                      • quebec4 Re: Tylko co w wypadku 12.07.10, 10:59
                        Frustracja przychodzi z bezsilności.
                        • bene_gesserit Re: Tylko co w wypadku 13.07.10, 12:34
                          A besilnosc nauczyciela z jego niekompetencji. Pomysl 'bijmy, zeby
                          nas szanowali' jest przerzuceniem problemu nauczycieli na
                          dzieciaki. Nie mowiac o tym, ze i duzy fiat bijącego belfra ucierpi.
                          • seeyoudozonara Re: Tylko co w wypadku 13.07.10, 21:13
                            Dizęki takiemu sposobowi myślenia w Polsce za kilkananście lat
                            będzie ciemnota jeszcze większa od tej jaką błyskasz na tym forum.
                            POzdrawiam
                • viking2 Re: Na kolana! 11.07.10, 06:28
                  quebec4 napisał:

                  > Gdyby w klasie wisiała na scianie dyscyplina, może by go mieli...

                  Jesli takiego wlasnie systemu pragniesz, prosze bardzo. Ale z gory uprzedzam:
                  kazdy nauczyciel, ktory podniesie reke na moje dziecko, nie bedzie mial do
                  czynienia z zadnym kuratorium ani z zadna policja. Nauczyciele tez wychodza z
                  domu w roznych celach, czasem wieczorem, a ja poczekam do jesieni, kiedy sie
                  wczesnie robi ciemno. Chcesz dzungli? Prosze bardzo, ja tez potrafie...
                  • mali_kali Re: Na kolana! 13.07.10, 15:10
                    To sie nazywa samosad i bezprawie. Natomiast nauczyciel bedzie mial
                    prawo uzyc dyscyplinki. Tak jak pozniej policja bedzie miala prawo
                    wykrecic Ci rece do tylu i zalozyc kajdanki za napasc na
                    funkcjonariusza publicznego.

                    Dzisiaj tez, jezeli sie nie zgadzasz na mandat i uwazasz, ze to
                    upokorzenie, to mozesz sprac policjanta co Cie zlapal na suszarke.
                    Dzungla juz jest teraz. On nie musi nic chciec. Tak jest, bylo
                    i bedzie.
                  • seeyoudozonara Re: Na kolana! 13.07.10, 21:15
                    Co Ty możesz dwie pompki dwa przysiady nie strasz bo się ze...rasz.
                • bene_gesserit Re: Na kolana! 11.07.10, 12:15
                  quebec4 napisał:

                  > Gdyby w klasie wisiała na scianie dyscyplina, może by go mieli...
                  >
                  > My szanujemy policjantów nie dlatego, że strzelają na prawo i
                  lewo,
                  > ale dlatego, że MAJĄ prawo do broni. Nauczyciel musi mieć prawo
                  do
                  > użycia 'przymusu bezpośredniego' - już tylko samo posiadanie
                  takiego
                  > prawa stawia go w pozycji takiej, że nie będzie musiał tego
                  > udowadniać, a szacunek przyjdzie automatycznie.
                  >
                  > Nie wszyscy są omnibusami socjotechniki to takiego stopnia by
                  > okiełznać tajniki takiego manipulowania uczniami by zachowywały
                  się
                  > 'poprawnie' same z siebie. Skumajcie to - ludzie są ułomni!
                  Trzeba im
                  > zapewnić takie warunki pracy, by mogli się w nich nie pogubić i
                  by
                  > przy tym zbyt bardzo nie na rozrabiali.

                  He he he.
                  Juz widze polonistke albo pania od rysunkow, jak bije pasem
                  szesnastolatka o wzroscie 190cm, a jemu od tego automatycznie
                  wzrasta do niej szacunek, tak samo jak przygladajacej sie temu
                  klasie. Yhyyyy.

                  Ludzie sa ulomni, a polscy nauczyciele nie sa uczeni, jak
                  wychowywac, nie maja zajec z dynamiki grupy, psychologii rozwojowej
                  ledwo lizną, o ile w ogole. Trzeba ich ksztalcic i PRZYGOTOWYWAC
                  do zawodu, a nie odbijac sobie braku umiejetnosci na dzieciakach.
                  Paskiem.
                  • misiu-1 Re: Na kolana! 11.07.10, 15:56
                    bene_gesserit napisała:

                    > Juz widze polonistke albo pania od rysunkow, jak bije pasem
                    > szesnastolatka o wzroscie 190cm, a jemu od tego automatycznie
                    > wzrasta do niej szacunek, tak samo jak przygladajacej sie temu
                    > klasie. Yhyyyy.

                    Nic nie widzisz, boś ślepa jak kret. Polonistka ani pani od rysunków nie będą
                    się siłowały z przerośniętym dryblasem, tylko zawołają woźnego o wzroście 200cm
                    i wadze 150kg, który w try miga wymierzy odpowiednią karę i zarówno penitentowi,
                    jak i całej klasie, natychmiast, automatycznie wzrośnie szacunek do grona
                    pedagogicznego.

                    > Ludzie sa ulomni, a polscy nauczyciele nie sa uczeni, jak
                    > wychowywac, nie maja zajec z dynamiki grupy, psychologii rozwojowej
                    > ledwo lizną, o ile w ogole. Trzeba ich ksztalcic i PRZYGOTOWYWAC
                    > do zawodu, a nie odbijac sobie braku umiejetnosci na dzieciakach.
                    > Paskiem.

                    ROTFL.
                    To prawda. Ludzie są ułomni. Szczególna ułomność to ta, która pozwala
                    patentowanym idiotom pleść z poważną miną uczone brednie.
                    • viking2 Re: Na kolana! 12.07.10, 04:50
                      misiu-1 napisał:
                      > Nic nie widzisz, boś ślepa jak kret. Polonistka ani pani od rysunków nie będą
                      > się siłowały z przerośniętym dryblasem, tylko zawołają woźnego o wzroście 200cm
                      > i wadze 150kg, który w try miga wymierzy odpowiednią karę i zarówno penitentowi
                      > ,
                      > jak i całej klasie, natychmiast, automatycznie wzrośnie szacunek do grona
                      > pedagogicznego.

                      No, teraz z kolei okazujesz naprawde sokoli wzrok. Wozny z pewnoscia bedzie
                      silowal sie z wyrosnietym 16-latkiem nalezacym do trudnej mlodziezy (z
                      definicji, bo gdyby tak nie bylo, to nie zachodzilaby potrzeba karania i wolania
                      woznego). Bedzie zachwycony perspektywa spotkania ktoregos poznego wieczora tego
                      samego 16-latka, z grupa kolegow wywijajacych mlynka lancuchami, rurkami
                      gazowymi i nozami.
                      Napisz jeszcze, zeby juz byla jasnosc: bedziesz tego woznego pozniej sam
                      osobiscie wozil na wozku inwalidzkim, przesadzal na sedes i podmywal kilka razy
                      dziennie, czy tym to juz niech sie raczej zajmie jego zona?
                      • misiu-1 Re: Na kolana! 12.07.10, 08:46
                        viking2 napisał:

                        > No, teraz z kolei okazujesz naprawde sokoli wzrok. Wozny z
                        > pewnoscia bedzie silowal sie z wyrosnietym 16-latkiem nalezacym do
                        > trudnej mlodziezy (z definicji, bo gdyby tak nie bylo, to nie
                        > zachodzilaby potrzeba karania i wolania woznego).

                        Wcale niekoniecznie. Chodzi po prostu o młodzieńca nieco krnąbrnego. Dla
                        "trudnej" młodzieży w normalnym kraju byłyby specjalne szkoły, prowadzone np.
                        przez wojskowych, którzy by im szybko ścieżki wyprostowali.
                        Już w tej chwili niektóre szkoły zatrudniają ochroniarzy, m.in. do moderowania
                        zbyt swobodnie czującej się młodzieży, więc może tam spytaj, jak radzą sobie z
                        problematyką, którą zakreśliłeś.
                      • bene_gesserit Re: Na kolana! 13.07.10, 11:23
                        Nienie - woznemu sie zatrudni ochroniarzy 24/7, dozywotnio.

                        Wszystko w imie odpowiedniego wychowania mlodziezy, zamiast szkolen
                        z psychologii grupy i psychologii rozwojowej dla nauczycieli :)
                • h4r4d4 Re: Na kolana! 13.07.10, 10:18
                  Z tego, co piszesz, wynika, że człowiek szanuje tylko tego, kto mu może
                  wpier..olić. Dziękuję za życie w społeczeństwie wychowanym według takich zasad.
                  Dresiarze pod klatką z nożami w kieszeniach cieszyliby się chyba największym
                  autorytetem. Problem w tym, że tak jak ty myśli bardzo duża cześć społeczeństwa
                  - szczególnie gdzieś na prowincji, na wsiach, gdzie silna wciąż jest jeszcze
                  stara katolicka kultura ludowa. Sposób myślenia, który dawał pańszczyźnianemu
                  chłopu przetrwanie w społeczeństwie feudalnym (tam naprawdę trzeba było szanować
                  silniejszych, inaczej można było nie przeżyć) nie pasuje do dzisiejszego świata.
                  • bene_gesserit Re: Na kolana! 13.07.10, 11:31
                    Watek jest niezlym przegladem autorytarnych zaburzen osobowosci.
                    Hodowana przez niektorych swiadomosc 'tylko silny jest godny
                    szacunku' pasuje jak ulal. Az zal serduszko sciska, bo autorytarne
                    zaburzenia osobowosci sa silnie patogenne.
                    • mali_kali Re: Na kolana! 13.07.10, 13:41
                      Chyba nikt Ci nigdy nie wp..lil porzadnie. U mnie w szkole byla
                      banda, ktora trzymala wszystkich w strachu. Gosci bylo pieciu w calej
                      podstawowce, a kazdy ich sie bal. Oni mieli prawdziwa wladze. Mogli
                      kazac kazdemu uczniowi co chcieli. To nie jest przeglad autorytarnych
                      zaburzen osobowosci. To sa konkretne doswiadczenia. Bylas kiedys na
                      dyskotece? Widzialas kiedys bojke i przyjezdzajaca pozniej karetke?
                      Oczywistym jest, ze ludzie boja sie o siebie i beda sie sluchac tych
                      co moga ich stluc.

                      Byc moze Ty zyjesz w zlotej klatce. Inni nie. Napady i kradzieze to
                      normalnosc. Policja wspolpracuje przede wszystkim z bandytami, a nie
                      ze spoleczenstwem. Dlaczego? Bo ten to informator, a tamten to
                      znajomy z podworka. Tak sie wlasnie zyje. To Polska wlasnie. Wyjrzyj
                      czasami poza swoj krag towarzyski.
                      • bene_gesserit Re: Na kolana! 13.07.10, 14:07
                        Ani w zlotej, ani w klatce.

                        Jesli u was w szkole istniala i dzialala taka grupa dzieciakow, to
                        swiadczy to tylko o indolencji kadry pedagogicznej. Ktora a)
                        powinna ten fakt zauwazyc b) cos z nim zrobic.

                        Po drugie - to, ze grupa mlodocianych bandytow mogla rozkazywac
                        slabszym, nie znaczy, ze ci slabsi czuli do nich szacunek. Szacunek
                        to nie jest strach. Strach to jest cos zupelnie innego, niz
                        szacunek.

                        Po trzecie - grupe przemocowcow nalezaloby odizolowac i ukarac.
                        Powaznie te dzieci wspolpracowaly z policja i byly jej
                        informatorami?

                        Po czwarte - jak sie fakt istnienia tej grupy ma do bicia w szkole
                        uczniow przez nauczycieli?
                        • mali_kali Re: Na kolana! 13.07.10, 14:29
                          > swiadczy to tylko o indolencji kadry pedagogicznej. Ktora a)
                          > powinna ten fakt zauwazyc b) cos z nim zrobic.

                          A oczywiscie, ze robila. Jedyna narzedzia jakie miala dostepne, to
                          przenoszenie do innych szkol. Ale oni i tak dalej mieszkali w blokach
                          obok szkoly i a do nowej szkoly wcale nie uczeszczali reguralnie.
                          Poza tym pobili mlodego wuefiste, ze stracil przytomnosc, bo nie
                          chcial ich wpuscic do szkoly. Oprocz tego czasami przyjezdzala
                          policja, zabierala jednego z nich, ale nastepnego dnia juz chodzil na
                          wolnosci. Czasami, ktorys niknal na kilka miesiecy do poprawczaka.

                          > Po drugie - to, ze grupa mlodocianych bandytow mogla rozkazywac
                          > slabszym, nie znaczy, ze ci slabsi czuli do nich szacunek. Szacunek
                          > to nie jest strach. Strach to jest cos zupelnie innego, niz
                          > szacunek.

                          Nazywaj to jak chcesz. Mieli autorytet. Mieli wladze. Mieli szacunek?
                          Mieli cos takiego, ze czy chcialas, czy nie, to lepiej bylo sie ich
                          posluchac. Nie chcesz tego nazwac szacunkiem? Ich wladza byla
                          uznawana przez wiekszosc szkoly.

                          > Po trzecie - grupe przemocowcow nalezaloby odizolowac i ukarac.
                          > Powaznie te dzieci wspolpracowaly z policja i byly jej
                          > informatorami?

                          Momencik. W innym watku napisalas, ze karanie nie pomaga, lecz tylko
                          powoduje ukrywanie zlych zachowan. To sie zdecyduj. Nalezalo ich
                          ukarac, czy moze nic by to nie dalo? Tylko prosze, badz konsekwentna
                          w swoich odpowiedziach.

                          Powaznie. Moj tato znal komendanta policji i z nim rozmawial na temat
                          tych gosci. Komendant mu tak powiedzial. Zreszta jeden z nich zginal
                          w wieku 15 lat, gdyz zostal zastrzelony podczas poscigu policja za
                          kradzionym samochodem. Inny bral sobie ladne dziewczyny ze szkoly i
                          uprawiali seks (zeby nie bylo - dobrowolnie, bo strasznie imponowal
                          dziewczynom i byl zabojczo przystojny), a nastepnie pokazywal
                          zrobione im zdjecia nago. Tak bylo i moze to potwierdzic wiele osob,
                          bylych uczniow z mojego rocznika i zblizonych.

                          > Po czwarte - jak sie fakt istnienia tej grupy ma do bicia w szkole
                          > uczniow przez nauczycieli?

                          Ma sie do tego kto ma wladze w szkole i w spoleczenstwie. Bo ten
                          watek zboczyl na ten temat. Wladze, zawsze i wszedzie, maja osoby
                          posiadajace instrumenty przemocy i przewage brutalnej sily fizycznej.
                          Jezeli chcesz, to mozesz sobie zastapic slowo "wladza", innymi
                          slowami, np. "szacunkiem".
                          • bene_gesserit Re: Na kolana! 13.07.10, 15:33
                            mali_kali napisał:

                            > > swiadczy to tylko o indolencji kadry pedagogicznej. Ktora a)
                            > > powinna ten fakt zauwazyc b) cos z nim zrobic.
                            >
                            > A oczywiscie, ze robila. Jedyna narzedzia jakie miala dostepne,
                            to
                            > przenoszenie do innych szkol. Ale oni i tak dalej mieszkali w
                            blokach
                            > obok szkoly i a do nowej szkoly wcale nie uczeszczali reguralnie.
                            > Poza tym pobili mlodego wuefiste, ze stracil przytomnosc, bo nie
                            > chcial ich wpuscic do szkoly. Oprocz tego czasami przyjezdzala
                            > policja, zabierala jednego z nich, ale nastepnego dnia juz
                            chodzil na
                            > wolnosci. Czasami, ktorys niknal na kilka miesiecy do poprawczaka.

                            I bicie tych gosci w szkole przez nauczyciela albo woznego by
                            cokolwiek zmienilo?

                            > Nazywaj to jak chcesz. Mieli autorytet. Mieli wladze. Mieli
                            szacunek?
                            > Mieli cos takiego, ze czy chcialas, czy nie, to lepiej bylo sie
                            ich
                            > posluchac. Nie chcesz tego nazwac szacunkiem? Ich wladza byla
                            > uznawana przez wiekszosc szkoly.

                            Odsylam do slownika.

                            > Momencik. W innym watku napisalas, ze karanie nie pomaga, lecz
                            tylko
                            > powoduje ukrywanie zlych zachowan. To sie zdecyduj. Nalezalo ich
                            > ukarac, czy moze nic by to nie dalo? Tylko prosze, badz
                            konsekwentna
                            > w swoich odpowiedziach.

                            Pisalam o biciu dzieci. Oczywiste jest, ze niesfornych uczniow
                            nalezy karac zgodnie z karta praw dziecka i regulaminem szkoly. A
                            mlodych bandytow - zgodnie z KK. Na powaznie - nie postuluje
                            glaskania po glowie mordercow, gwalcicieli i zlodziei.

                            Podejrzewam, ze masz traume i ze zyjesz w nieciekawej okolicy, wiec
                            tak ci sie skojarzylo. Ale to niewiele wspolnego ma z tym watkiem,
                            o ile nie jestes w stanie udowodnic, ze gdyby nauczyciele tych
                            gosci w szkole bili, to nigdy nie rzadziliby osiedlem i szkola.


                            > Ma sie do tego kto ma wladze w szkole i w spoleczenstwie. Bo ten
                            > watek zboczyl na ten temat. Wladze, zawsze i wszedzie, maja osoby
                            > posiadajace instrumenty przemocy i przewage brutalnej sily
                            fizycznej.
                            > Jezeli chcesz, to mozesz sobie zastapic slowo "wladza", innymi
                            > slowami, np. "szacunkiem".

                            Porownujesz zawody zaufania publicznego do dzialalnosci bandytow?
                            Niezle ci glowe przeprali.
                            • mali_kali Re: Na kolana! 13.07.10, 16:06
                              > I bicie tych gosci w szkole przez nauczyciela albo woznego by
                              > cokolwiek zmienilo?

                              Teraz sie skup. To bardzo wazne. Jezeli kazde ich zachowanie, od
                              pierwszej klasy do ostatniej spotykaloby sie z reakcja i to reakcja
                              adekwatna do zachowania, to na pewno wyrosliby na inne osoby. Kary
                              musza byc adekwatne do mozliwosci nadzorujacych. Jezeli nauczyciel
                              nie jest przygotowany psychologicznie/pedagogicznie, to zastosuje
                              kare najprostsza, czyli fizyczna. I powinien miec do tego prawo, bo
                              nie kazdy jest odpowiednio przygotowany do swojego zawodu, a szkola
                              jest jak na razie obowiazkowa i potrzebuje wielu tysiecy kadr, a nie
                              tyklo wyjatkowych Mary Poppins.

                              > Odsylam do slownika

                              Ja, uzywam slownika PWN, a Ty?

                              > Pisalam o biciu dzieci. Oczywiste jest, ze niesfornych uczniow
                              > nalezy karac zgodnie z karta praw dziecka i regulaminem szkoly. A
                              > mlodych bandytow - zgodnie z KK. Na powaznie - nie postuluje
                              > glaskania po glowie mordercow, gwalcicieli i zlodziei.

                              To byly zarowno dzieci (wiek ponizej 15 lat), jak i bandyci.
                              Rozumiesz?

                              > Porownujesz zawody zaufania publicznego do dzialalnosci bandytow?
                              > Niezle ci glowe przeprali.

                              To chyba Ty przeszlas niezle pranie mozgu jezeli ufasz skorumpowanym
                              urzednikom i policjantom. Dobry przyklad: idz i sprobuj otworzyc
                              jakikolwiek biznes - bedziesz zadziwiona iloscia potrzebnych zezwolen
                              i ile kieszeni sie pochyla, zeby wpadla do nich koperta.

                              Zaufanie publiczne? Monopol na przemoc i sile fizyczna.

                              Gdybym ja dzisiaj probowal okazac obywatelskie nieposluszenstwie, jak
                              to postulowali amerykanscy transcendentalisci, to co by sie stalo?
                              Pobito by mnie i wsadzono do wiezienia. Dobrze wiesz o tym, wiec po
                              co sciemniasz?
                              • bene_gesserit Re: Na kolana! 13.07.10, 16:59


                                Strzelasz do wlasnej bramki - nawet wg twojej koncepcji, nie bicie
                                specyficznie, ale nieuchronnosc kary dzialala by na tych bandytow
                                odstraszająco.
                                sjp.pwn.pl/slownik/2524459/strach
                                sjp.pwn.pl/szukaj/szacunek

                                Imo trudno pomylic te terminy.
                                Poza tym trudno z toba rozmawiac, bo wszedzie weszysz wroga i
                                zagrozenie, a ja mam inna perspektywę. Prowadzilam wlasny biznes i
                                nie musialam dac ani w trakcie zakladania, ani prowadzenia ani
                                zlotowki lapowki. I nie jestem wyjątkiem. Mysle, ze jesli o ciebie
                                chodzi, dzialasz pod wplywem samospelniajacej sie przepowiedni: tak
                                dlugo sam siebie przekonujesz, ze ci sie nie uda, ze cie pobija,
                                okradna, ze wyludza od ciebie, ze ci sie to spelnia. Polecam
                                wrzucic ten termin w przegladarkę i poczytac, moze ci to cos da.

                                Poza tym, zawsze mozesz przestac sie frustrowac i udac w jakas
                                dzicz, gdzie lapy zlodziei i lapowkarzy cie nie dosięgną, no chyba
                                ze jednak wytropia cie satelita. I eot, gdyz przekonywanie cie ze
                                real nie ma wylacznie klow i pazurow nie ma nic wspolnego z tym
                                watkiem, a i mnie to nudzi.
                                • mali_kali Re: Na kolana! 13.07.10, 17:27
                                  > Strzelasz do wlasnej bramki - nawet wg twojej koncepcji, nie bicie
                                  > specyficznie, ale nieuchronnosc kary dzialala by na tych bandytow
                                  > odstraszająco.

                                  Oczywiscie, ze tak! Ja nigdy temu nie zaprzeczalem. Nieuchronnosc
                                  jest bardzo wazna. Nie strzelam do wlasnej bramki, bo nauczyciele
                                  slabiej przygotowani powinni miec mozliwosc uzycia takze kary
                                  najprostszej. Ja nie zadam dogmatycznego likwidowania kazdej kary
                                  fizycznej. Ty tak, bo sie cieszysz z bezwglednego prawa. A teraz taki
                                  apel:

                                  Bene!

                                  Po co wchodzisz w jakiekolwiek dyskusje z kimkolwiek, jezeli Ty juz
                                  wszystko wiesz?

                                  Po co rozpoczynasz jakiekolwiek debaty, skoro zawsze sie konczy tylko
                                  wycieczkami osobistymi i argumentami ad personam? W razie czego sluze
                                  linkami, to 5 Twoich dyskusji, ktore konczysz piszac jakim idiota
                                  jest Twoj rozmowca. I to 5 roznych osob, ktore wyzywalas. Jak by mi
                                  sie chcialo, to domyslam sie, ze znajde jeszcze wiecej. A ja wcale
                                  nie jestem jakims super aktywnym uzytkownikiem tych forum na GW.

                                  Moglas juz dziesiec wypowiedzi wczesniej napisac, ze inni rozmowcy to
                                  glupki, eot. Dlaczego zwlekasz tak dlugo? Lepiej pisz od razu: "Masz
                                  kaszke z mozgo i eot.", to nikt nie bedzie tracil czasu na czytanie.

                                  Mam nadzieje, ze to dotrze do Twojego zdrowego rozsadku i zanim
                                  jeszcze cokolwiek napiszesz, to przeprosisz innych za swoje
                                  zachowanie i przemyslisz to jak sie zachowujesz. Dopiero pozniej
                                  bedziesz miala jakiekolwiek prawo krytykowac innych. Mnie nie musisz
                                  przepraszac, po prostu zachowuj sie jak nalezy. Practice what you
                                  preach.
                  • mali_kali Re: Na kolana! 13.07.10, 13:46
                    Wlasnie zyjesz w takim spoleczenstwie. Ja, gdy widze dresiarzy pod
                    klatka, to ide patrzac w ziemie. Zeby tylko nie zachaczyc nawet
                    wzrokiem. Oni maja wladze i w kazdej chwili moga zrobic porzadek z
                    osoba, ktora im nie odpowiada.

                    Policjanci dokonuja non-stop naduzyc. Bija niewinnych ludzi i
                    wrzucaja na 24h, bo maja taki kaprys. Poogladaj troche youtube i
                    zobaczysz ile jest filmikow o policjantach, ktorzy flekuja ludzi i
                    sie z tego smieja. Oczywiscie, ze nalezy ich szanowac, bo inaczej
                    spuszcza manto.

                    Jakbys jeszcze nie wiedzial(a), to prawo wlasnie jest zbudowane w ten
                    sposob. Policja i wojsko maja teoretycznie monopol na przemoc. W
                    kazdej ustawie i rozporzadzeniu jest fragment dotyczacy kontroli i
                    karalnosci. Ostateczna kara jest zawsze wsadzenie w kajdanki i do
                    wiezienia. A jak nie bede chcial isc do wiezienia? To jeszcze za
                    stawianie oporu i uderzenie policjanta otrzymam dluzszy wyrok. Na tym
                    polega system prawny. I tak na calym swiecie!!!
                    • bene_gesserit Re: Na kolana! 13.07.10, 14:09
                      Rany boskie, czlowieku - fakt ze zyjesz w menelskiej okolicy ma
                      przemawiac za 'wychowywaniem' biciem w szkole osmiolatkow?
                      • mali_kali Re: Na kolana! 13.07.10, 14:31
                        Nie, chodzi o cos zupelnie innego. Wladza wywodzi sie z przemocy.

                        Niezaleznie od tego, jak zyjesz sobie Ty.
                • ritsuko Re: Na kolana! 13.07.10, 10:48
                  Jakimś cudem są nauczyciele, którzy przemocy nie stosują, a wszyscy
                  uczniowie zachowują się poprawnie. Jakaś magia? Nie, po prostu
                  zasłużyli sobie na szacunek. Pokazywaniem, że ma się władzę,
                  zastraszaniem się tego nie osiągnie
                  • mali_kali Re: Na kolana! 13.07.10, 13:51
                    A czy kiedys zrozumiesz, ze tak maja tylko niektorzy? Wiekszosc nie
                    jest wystarczajaco inteligentna, nie ma odpowiednio silnej osobowosci
                    i nie posiada zdolnosci. Nie wszystkiego mozna sie nauczyc.

                    Taki news dla Ciebie: wiekszosc nauczycieli reprezentuje przecietna.
                    Nie maja charakteru, lecz sa rozmemlani. Nie potrafia kontrolowac
                    siebie samych, wiec co tu mowic o kontroli uczniow. Sa
                    balaganiarzami, wiec nie wiedza jak zaprowadzic porzadek wsrod
                    dzieci. Pomimo tego sa nauczycielami i musza nimi pozostac, bo mamy
                    system edukacji masowej, ktory wymaga tysiecy nauczycieli.

                    Co im zaproponujesz? Bedziesz chodzila do nich i im tlumaczyla? Nie
                    wiem, czy to zrozumiesz, ale do nich i tak takie tlumaczenia nie
                    dotra. Nie dotra, poniewaz oni maja wielkie problemy ze soba i swoja
                    psychika. Przyjecie Twoich tlumaczen wymagaloby od nich odrzucenia
                    calej swojeje osoby i zmiane o 180 stopni.
                    • ritsuko Re: Na kolana! 14.07.10, 21:08
                      A od czego są szkolenia, programy dla nauczycieli? Owszem, trzeba
                      wyłożyć kasę, ale przełoży się to na jakość kształcenia i wiedzę
                      społeczeństwa. Nie stać nas na nauczycieli, którzy robią co im się
                      podoba.
                      • mali_kali Re: Na kolana! 15.07.10, 12:04
                        To prosze bardzo! Wyloz ta kase. Wyszkol ich wszystkich.

                        A oprocz kasiorki, to musisz tez zauwazyc, ze niektorych rzeczy nie
                        mozna wyszkolic i nauczyc. Osoby przychodzace do zawodu nauczyciela
                        maja juz co najmniej 25 lat lub wiecej. Maja wyksztalcone osobowosci
                        i przyzwyczajenia. Bardzo czesto taka osobowosc zupelnie nie pasuje
                        do roli nauczyciela. Co z takimi ludzmi? Jak ich zidentyfikujesz? W
                        jaki sposob sie ich pozbedziesz?

                        Szkolenia, nie dosc, ze kosztuja, to jeszcze wszystkiego nie
                        zalatwia.
                        • ritsuko Re: Na kolana! 16.07.10, 08:14
                          A myślisz, że teraz nie wykładam? A na co m.in. idą moje i Twoje
                          podatki? Wolałabym, żeby były tak spożytkowane. W każdym normalnie
                          funkcjonującym zawodzie- jeśli jesteś dobry- dostajesz gratyfikację-
                          awans, rozwijasz się, podnosisz kwalifikację itd., jesteś kiepski-
                          wylatujesz. Czemu u nauczycieli ma to działać inaczej? Polska
                          potrzebuje ludzi wykształconych, dziś czytałam o małym
                          zainteresowaniu kierunkami technicznymi- to też efekt braku dobrych
                          nauczycieli. Piszesz o osobowości, nawykach- proste- albo pracujesz
                          nad sobą, zmieniasz je albo dziękujemy. Tyle.
                          Naprawdę nie skończyłam szkoły aż tak dawno, żeby nie pamiętać masy
                          błędów nauczycieli, a także masy pozytywnych bodźców od nich.
                          Chciałabym, żeby moje dziecko trafiło już do szkoły, gdzie będzie
                          przewaga tych drugich, a Ty nie?
                          Polecam przy okazji artykuł:
                          wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35766,8003748,Kto_nie_uwiedzie_uczniow__matematyki_ich_nie_nauczy.html
                          • mali_kali Re: Na kolana! 04.08.10, 09:52
                            Oczywiscie, ze wykladasz pieniadze. Tylko, ze smiesznie male.
                            Gdybysmy chcieli miec taka edukacje, to oznaczaloby zwielokrotnienie
                            kosztow. W tej chwili rzad zabiera polowe Twojej pensji (jesli jestes
                            etatowcem), a nastepnie jeszcze Ci zabiera w postaci VAT, akcyzy i
                            innych podatkow. Tak wiec oddajesz dobrze ponad polowe zarobkow.
                            Teraz powinnas oddac jeszcze wiecej, a mozliwe, ze nawet jakbys
                            oddala 100%, to okazaloby sie, ze nie starczy na taki system
                            edukacji.

                            Co do osobowosci, to nie pisz, ze to takie latwe. Kto nie pasuje,
                            temu dziekujemy. Niestety bardzo trudno jest sklasyfikowac i
                            zetykietkowac ludzi. Kto mialby dokonywac takich rzetelnych ocen
                            osobowosci? Pan super-psycholog? Tacy ludzie biora ogromne pieniadze
                            w prywatnych gabinetach. Kto im zaplaci, zeby spedzali cale zycie w
                            oswiecie sprawdzajac osobowosc nauczycieli? Jak zapewnisz, zeby nie
                            bylo naduzyc i pan(i) psycholog stal sie de facto dyrektorem szkoly
                            decydujacym kto ma byc zwolniony? Zeby nie dal sie "przekonywac"
                            argumentami materialnymi w ocenie osobowosci?

                            Jak chcialabys stworzyc obiektywny i niezalezny system oceny
                            osobowosci ludzkiej?
                • tutuna Re: Na kolana! 13.07.10, 12:11
                  Nie wszyscy są omnibusami socjotechniki to takiego stopnia by
                  > okiełznać tajniki takiego manipulowania uczniami by zachowywały się
                  > 'poprawnie' same z siebie. Skumajcie to - ludzie są ułomni!

                  O ile się nie mylę, nie ma obowiązku bycia nauczeycielem. Jeśli ktoś nie ma
                  predyspozycji do tego zawodu i musi się uciekać do prostackich metod, powinien
                  zmienić zawód. Proste.
                  Inna rzecz, to selekcja negatywna, która od pewnego czasu dotyka ten zawód -
                  demontując tym samym jakikolwiek autorytet nauczyciela.
                  • mali_kali Re: Na kolana! 13.07.10, 13:56
                    > O ile się nie mylę, nie ma obowiązku bycia nauczeycielem. Jeśli
                    ktoś nie ma
                    > predyspozycji do tego zawodu i musi się uciekać do prostackich
                    metod, powinien
                    > zmienić zawód. Proste.


                    Proste, ale tylko w Twojej glowie. Chcesz teraz zredukowac ilosc
                    nauczycieli do 10%, ktorzy rzeczywiscie maja powolanie? I kto wtedy
                    bedzie uczyl ta cala mase dzieciakow?
                    • bene_gesserit Re: Na kolana! 13.07.10, 14:10
                      Lepiej po prostu wyslac ich na szkolenia, zeby uzupelnili
                      kompetencje. Zamiast spychac odpowiedzialnosc za dzieci.
                      • mali_kali Re: Na kolana! 13.07.10, 14:37
                        I co? Zmienisz ich osobowosci? Dokonasz radykalnej inzynierii
                        spolecznej? Zmienisz tysiace osob, tak aby nagle staly sie
                        inteligentne? Nagle nabiora szacunku do siebie, po Twoich
                        szkoleniach? Nagle stana sie osobami uporzadkowanymi? Nagle beda
                        potrafily kontrolowac same siebie i swoje emocje?

                        W cuda wierzysz?

                        Nie wiem, w jakim Ty swiecie zyjesz. Troche mi to powiewa ideologia
                        komunistyczna. Dlaczego? Bo przeciez w komunizmie wszyscy tez powinni
                        zrozumiec, ze pracuja wspolnie i dla wspolnego dobra. Powinni
                        altruistycznie oddawac trud swojej pracy, innym czlonkom
                        spoleczenstwa, bardziej potrzebujacym. Tak samo w Twoich
                        wypowiedziach. Nauczyciele powinni zrozumiec, jak nalezy postepowac i
                        myslec dlugofalowo o dobrze dzieci. Bzdura na kolkach!

                        Komune mozesz zalozyc razem z innymi studentami i/lub profesorami.
                        Jakies 0.5% spoleczenstwa zrozumie, o co chodzi w dobrze calej komuny
                        i wlasnosci wspolnej. Nie mozna w taki sposob jednak podchodzic do
                        pozostalych 99.5%.
                        • bene_gesserit Re: Na kolana! 13.07.10, 15:34
                          Czlowieku - watek jest o biciu w szkole, a nie o twoich problemach
                          na osiedlu.

                          Chcesz, to sobie szanuj tych bandytow, co mi do tego wlasciwie?
                          • mali_kali Re: Na kolana! 13.07.10, 16:08
                            Ty wez zacznij czytac. Ja pisze o nauczycielach. Wyraznie napisalem o
                            ksztalceniu nauczycieli. Nic o bandytach na jakimkolwiek osiedlu.
                            Napisalas odpowiedz, chyba przy zlym poscie.
              • seeyoudozonara Re: Na kolana! 13.07.10, 21:09
                Biorąc pod uwagę login nie powinnna taka osoba zabierać głosu na
                forum. Wikingowie to zamierzchłe czasy a ich sposób myslena i
                wychowania dzieci pozostawiał wiele do zczenia a więc do szkoły i
                życzę sukcesów..
            • seeyoudozonara Re: Na kolana! 13.07.10, 21:06
              Z Twojej wypowiedzi jasno wynika ,ze pojęcie autorytetu jest Ci jak
              najbardziej obce.
          • jmb2 Re: NIE ... na kolana a godne wychowanie 10.07.10, 11:50
            By osiągnąć dobre relacje z naszym otoczeniem, z innymi ludźmi
            powinniśmy przede wszystkim ... zwolnić tempo życia
            oraz ... nauczyć się kochać i akceptować siebie samego oraz nauczyć
            się kochać i akceptować innych ludzi (ze wszystkimi ich wadami i
            zaletami).

            Do tego, by był z tego jakiś pozytywny efekt, powinniśmy też dodać,
            na co dzień, odrobinę ... cierpiwości (z dużą dozą urzejmości i
            życzliwości).

            Pozytywny efekt takiego postepowania po jakimś tam czasie sam
            przyjdzie do nas. Tak jak w sprzężeniu żwrotnym ... dostaniemy z
            powrotem to co wcześniej sami zasialiśmy.

            W ostatnich latach w Polsce wszyscy gdzieś pędzimy "na oślep" często
            też bez zastanowienia, bez pogłębionej refleksji. Teraz każdy musi
            liczyć tylko na siebie, w pracy liczy się tylko skuteczność i szybki
            wymierny efekt. Przy dobrym wychowaniu dzieci pożądane efekty
            przychodzą zwykle z wielkim opóźnieniem, dopiero po wielu latach.
            Komu dzisiaj chce się aż tak poświęcać, poświęcać siebie, swój czas
            i swoje zasoby dla drugiego człowieka. Kto za to jest w stanie nam
            zapłacić?

            Wychowując dzieci większość z nas ma pokusę pójścia na skróty.
            Wychowujemy je poprzez wzniecanie / wzbudzanie strachu do nas do
            naszego otoczenia zamiast poprzez budowanie zaufania do siebie i
            innych ludzi oraz respekt do tego co nas boli, co nam szkodzi.
            Po jakimś tam czasie mamy tego praktyczne konsekwencje i dlatego
            nasze dzieci są nieufne, zalęknione, niewięrzące w siebie,
            niewierzące w swoje potencjalne możliwości oraz w boską moc
            cierpliwości, uprzejmości, życzliwości.
            Dzisiejsze dzieci są też bardziej wrażliwe, na wszelkie zawirowania,
            niż te wychowywane ... 20,30 czy 50 lat temu.
          • halev Re: Na kolana! 13.07.10, 15:54
            anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

            > Jednak jest taka prawidłowość, że dorośli łatwo ulegają pokusie traktowania
            > dzieci jak ludzi gorszej kategorii.

            Niestety. A potem te bite lub upokarzane w inny sposób dzieci wyrastają na
            kolejnych znęcających się dorosłych. Błędne koło...
    • aekielski Na kolana! Psie! 09.07.10, 16:45
      Człowiek jest tylko człowiekiem i nieraz go poniesie,choć nie powinno.
      Dzieciom nic się nie staało,godność ich nie ucierpiała. Ktoś przy okazji
      zniszczenia pani dyrektor poluje na jej stanowisko.
      • oloros Re: Na kolana! Psie! 09.07.10, 22:59
        a co z godnoscia Czlowieka?
        szkoda slow - zyjemy w parszywych czasach
        nowych Magow Przemocy i Sily
        zeby ci "Ludzie " sie nie przekonali co tez im kiedys zrobia dzisiejsi
        "Uczniowie"
        • seeyoudozonara Re: Na kolana! Psie! 13.07.10, 21:24
          To prawda dzisiejsi uczniowie mają takie pomysły na jakie uczniowie
          kilkanaście lat temu nigdy by nie wpadli. Nauczyciel ma sie bać? Do
          cholery nie podobne. Dzieciakom nic się nie stało, ważne że sposób
          był skuteczny.
      • anakonda87 Re: Na kolana! Psie! 09.07.10, 23:05
        Chyba rozum ci odebrało. Jak to nic się nie stało i godność ich nie ucierpiała!
        Te dzieci zostały poniżone, maksymalnie poniżone.
        Za chwilę się okaże, że dyrektora jako dziecko nie tylko klęczała, ale była bita
        przez rodziców, w ramach "wychowania". To znaczy, że ma katować dzieci w szkole?
        Nie za to jej płacą. Z naszych pieniędzy...

        a teoria spiskowa to jest dobra do interpretacji katastrof lotniczych, a nie
        roszady na posadach w szkole.
        • pensioner63 Czy dzieci powinny się rozbestwiać? 10.07.10, 02:07
          anakonda87 napisał:
          > Chyba rozum ci odebrało. Jak to nic się nie stało i godność ich
          > nie ucierpiała! Te dzieci zostały poniżone, maksymalnie poniżone.

          To prawda, że dyrektorka ukarała dzieci. Kara poniża człowieka. Nauczycielka
          matematyki nie panowała nad dziećmi, które korzystały z okazji i robiły wszystko
          co im przyszło do głowy.

          Czy lepiej aby dzieci nauczycielowi wkładały kosz na śmieci, bo on nie odważy
          się je ukarać aby nikt na niego nie naskoczył, że poniża dzieci? Kara ma
          działanie wychowawcze jedynie wtedy gdy zostanie natychmiast zastosowana. Nie
          chciałbym aby moje dziecko wychowywała ta matematyczka pozwalajaca dzieciom na
          wszystko. Dzieci terroryzuja się nawzajem i uczą się, że im na wszystko jest wolno.
          • bene_gesserit Re: Czy dzieci powinny się rozbestwiać? 10.07.10, 02:20

            Upokarzanie i zadawanie bolu dziala na krotka chwilę. I nie uczy
            dzieci wlasciwego postepowania, ale ukrywania postepowania zlego. A
            wiec jest skrajnie demoralizujące. Skumaj to.
            • quebec4 Re: Czy dzieci powinny się rozbestwiać? 10.07.10, 08:14
              Skumaj może to, że na takiej samej zasadzie działa cały system
              resocjalizacji 'dorosłych'. Nie zgadzasz się z tym? Napisz petycję o
              rozwiązanie więzień i odbierz pały i broń policji i w ogóle wszystkim
              funkcjonariuszom państwa. O to ci chodzi? Przecież to nie działa i jest
              skrajnie demoralizujące.
              • misiu-1 Re: Czy dzieci powinny się rozbestwiać? 10.07.10, 08:24
                Obawiam się, że daremnym trudem jest usiłowanie wbicia w główkę tak napakowaną
                lewackimi hasełkami, że wyparły całą substancję szarą, choćby odrobiny rozsądku.
                Twoja przedmówczyni po prostu fizycznie nie jest w stanie tego przyswoić, choćby
                nawet bardzo chciała.
              • bene_gesserit Re: Czy dzieci powinny się rozbestwiać? 10.07.10, 11:08
                Brawo. Powszechnie wiadomo, ze kryminalistow nie odstrasza wysokosc
                kary, ale jej nieuchronnosc. A samo wiezienie nie
                przywraca 'naprawionej' jednostki spoleczenstwu, ale zazwyczaj
                poglebia jej dysfunkcję, bo resocjalizacji w wiezieniu nie ma. Tak
                samo jak nie ma dzialania wychowawczego w stosowaniu przemocy wobec
                dzieci.
                • misiu-1 Re: Czy dzieci powinny się rozbestwiać? 10.07.10, 13:16
                  bene_gesserit napisała:

                  > Brawo. Powszechnie wiadomo, ze kryminalistow nie odstrasza wysokosc
                  > kary, ale jej nieuchronnosc.

                  ROTFL
                  To jeszcze są takie kołtuny, które wierzą w ten lewicowy zabobon? W ZOO by
                  trzeba toto pokazywać.
                  • bene_gesserit Re: Czy dzieci powinny się rozbestwiać? 10.07.10, 13:20
                    O, znowu. Zero argumentow, za to maksimum skupiania sie na osobie,
                    nie tresci. Idz do kącika i powstydz sie, mozesz na stojąco.
                    • misiu-1 Re: Czy dzieci powinny się rozbestwiać? 10.07.10, 13:51
                      A jakich argumentów użyć wobec kogoś, kto całkiem poważnie twierdzi, że dzieci znajduje się w kapuście? W co kołtun bez dowodów uwierzył, jakże byśmy to mogli dowodami obalić?
                      • bene_gesserit Re: Czy dzieci powinny się rozbestwiać? 10.07.10, 13:57
                        Nie rozumiem. Chcesz sobie pogadac o dupie Mariana, ale czemu w tym
                        watku i ze mną? Mnie to nie interesuje.
                        • misiu-1 Re: Czy dzieci powinny się rozbestwiać? 10.07.10, 15:07
                          bene_gesserit napisała:

                          > Nie rozumiem. Chcesz sobie pogadac o dupie Mariana, ale czemu w tym
                          > watku i ze mną? Mnie to nie interesuje.

                          Guzik mnie obchodzi, czy cię to interesuje. Skomentowałem tylko kretynizm, który
                          gdzieś zasłyszany, bezmyślnie, jak papuga, tu powtórzyłaś. To wszystko.
                          Szkodliwych idiotyzmów bez odpowiedniego komentarza pozostawiać się nie powinno,
                          bo potem funkcjonują wśród durnej obrazowanscziny jako prawdy objawione.
        • karol_7 Re: Na kolana! Psie! 10.07.10, 02:11
          no właśnie takie q..stwo naszą edukację opanowało
          normalna negatywna selekcja naturalną - jak nic nie umiesz idź uczyć
          dzieci

          taka dupektorka na zbity pysk z roboty z zakazem zatrudniania w
          pracy z dziećmi
          ewidentna porażna pedagogoczna
          za takie zachowanie wobec dorosłego to sąd i kryminał czy te
          belferskie głaby nie maja pojęcia że człowiek w każdym wieku jest
          człowiekiem?
          i na koniec - jak widzę rzężącą staruszkę w autobusie i pomyślę że
          to była nauczycielka to prędzej bym wypchnął z pojazdu niż ustąpił
          miejsca


          powyższe nei dotyczy nauczucielki matematyki z artykułu, jestem mile
          zaskoczony że są belfry z klasą. Mój pech że o takich moge tylko
          poczytać a nie spotkałem.
          A co do rodziców: to są ewidentni konformiści, ale trudno się im
          dziwić bo taka poj..ana belfrzyca może nieźle ich bachorom namieszać
    • joanekjoanek Na kolana! 09.07.10, 16:47
      "... W tej klasie były już trzy złamania kończyn..."

      to mnie chyba najbardziej zachwyciło.
      Wrzeszczy babsztyl, poniża, na kolana dzieciaki rzuca, i co to pomaga? no nic to nie pomaga. Bo takie "metody" mają poza wszystkim to do siebie, że są zwyczajnie nieskuteczne. A ludzie jakby tego nie widzieli. Matnia zaprzeczeń, wyparcia, oszukiwania siebie samych.

      głupi, prymitywny nauczyciel to bodaj największa zmora polskiego systemu edukacji.
      • quebec4 Re: Na kolana! 09.07.10, 22:41
        Napisz ustawę, że od dzisiaj belfry mają być postępowi i świecić
        inteligencją na 2 km.
        • bene_gesserit Re: Na kolana! 10.07.10, 01:37
          Akurat o kadre dzis nietrudno, bo w szkolach jest niz
          demograficzny. Dyrektorka ma problemy z nerwami? Moze nie powinna
          miec kontaktu z dziecmi.
          • quebec4 Re: Na kolana! 10.07.10, 08:10
            Pani z matematyki ma chrapkę na posadkę dyrektora?
            • bene_gesserit Re: Na kolana! 10.07.10, 11:09
              A nie wiem, moze zapytaj pani z matematyki, cokolwiek to znaczy.
            • cul-de-sac Re: Na kolana! 10.07.10, 20:16
              Na rok przed emerytura? To raczej pani dyrektor chciala wszem i wobec
              zademonstrowac kto w szkole rzadzi. Zarowno przed dziecmi, ich rodzicami no i
              przed podwladna ktora smiala.
              • quebec4 Re: Na kolana! 12.07.10, 10:58
                I tu się zgadzamy. Dużo łatwiej wzbudzic lęk i szacunek wśrod 5cio
                klasistów, niż póżniej mieć doczynienia z dorastającycmi
                gimnazjalistami, na których nikt nigdy ręki nie podniósł.

                Silni nie walczą z silnymi - ale mają do nich szacunek. Silni walczą
                ze słabymi. To działa nawet wśród subkultur młodzierzowaych. Kidyś w
                szkole uczniowie znajdywali sobie 'słabeusza' któremu sie wkładało
                kosz na głowe. Dziś tę rolę przejął nauczyciel... super perspektywa
                budowania szacunku do struktur społecznych...
                • robotnikbudowlany Re: Na kolana! 13.07.10, 11:21
                  Jak wolalbys miec do czynienia z dorastajacymi nastolatkami, na ktorych podniesiono reke wiele razy, zapraszam do wiezien albo poprawczakow. Ucza zycia i rozumu bardzo szybko, szczegolnie fanow przemocy.

                  Przemoc rodzi przemoc. A Twoje wypowiedzi udowadniaja, ze empatia o ktorej sie tak rozpisujesz jest Ci obca.

                  Tego "slabeusza" o jakim sobie w swej madrosci sie rozpisujesz, znajduja sobie nawet rodzice w domu, w postaci jednego z dzieci i tak dziala patologiczny system rodzinny - no ale tego z takim podejsciem wiedziec nie bedziesz. Podobnie jak wychowany twarda reka recydywista.

                  A u dorastajacych knabrnych gimnazjalistow, ktorych podajesz jako przyklad chodzi nie o bicie czy nie, lecz o caloksztalt danego wzoru do nasladowania. Jak dajesz keipski wzor, spodziewaj sie kiepskich efektow. A tylko madry rodzic wie, ze jak dziecko sie za mlodu nie napyskuje, to cale zycie bedzie pyskowac. Albo nie bedzie umialo sie obronic w ogole.

                  Tak wiec proponuje przestan sie bronic przed dziecmi, a zacznij dawac im dobry przyklad.

                  A fanom klapsa dam porzadnego plaskacza za kazdym razem jak mi sie cos nie spodoba, czy to na ulicy, w urzedzie czy miejscu pracy. Zobaczymy czy nadal beda tak popierac kary fizyczne wobec mniejszych i slabszych.

                  • mali_kali Re: Na kolana! 13.07.10, 14:07
                    > A fanom klapsa dam porzadnego plaskacza za kazdym razem jak mi
                    sie cos nie spod
                    > oba, czy to na ulicy, w urzedzie czy miejscu pracy. Zobaczymy czy
                    nadal beda ta
                    > k popierac kary fizyczne wobec mniejszych i slabszych.


                    Ty nie jestes odpowiedzialny za fanow klapsa. Zostaw ich w spokoju.
                    Oni sa odpowiedzialni za swoje wlasne dzieci. To nie sa Twoje dzieci.
                    Zyj i daj zyc innym. Nie jestes nadzorca niewolnikow, ze bedziesz
                    mowil kto jak ma wychowywac swoje dzieci.
                  • quebec4 Re: Na kolana! 22.07.10, 13:12
                    Kolejny który nie rozróżnia przemocy od dyscypliny.

                    Więzienia są pełne... bardzo słuszne spostrzeżenie, ale ciekawe jak
                    sie oni wszyscy się tam zamknęli... policjant przekonał ich
                    perswasją?
      • q-ku na kolana, łaydaky!! 09.07.10, 22:45
        jak pisze klasyk blogu
    • echfranka Na kolana! 09.07.10, 17:10
      Dzieci to też ludzie tylko mniejsi i im też się należy
      szacunek.Dzieci które są szynowane ,zachęcane chwalone uczą się
      lepiej i w życiu osiągają dużo.Pomiatane i wiecznie karcone
      nabawiają się komleksów i nic nie osiągają.Nie wiem czy ci bici
      rodzice wyrośli na ludzi skoro tak myślą.Człowiek tym się różni od
      zwierzęcia ,że potrafi myśleć.
      • sikorka68 Kobieto 10.07.10, 11:24
        To wieś- tam "nowinki" dochodzą najpóźniej. Ludzie bardziej przykładają się do
        tradycji, a co nowe, to musi długo ścieżki przecierać.
        Poza tym- zła, ale reakcja na złe zachowanie jest. Nie tak jak w szkole mojego
        syna, gdzie nauczyciel cyt. "nic nie może", więc nie reaguje. Innym ulubionym
        zdaniem wypowiadanym przez nauczycieli jest "przecież nie możemy być wszędzie"
        albo "to po co tam był".
        Uważają, że jak powiedzą, to wszystkie dzieci się dostosują- tak sobie same z
        się. Żadnego egzekwowania poleceń, tylko głupie tłumaczenia.
        A co do tej szkoły: zajście miało miejsce w czasie lekcji, czy przerwy. Na
        przerwie klasa powinna być zamknięta- niekompetencja nauczyciela. Na lekcji
        nauczyciel nie może wychodzić z klasy- też niekompetencja nauczyciela.

        "Pomiatane i wiecznie karcone
        > nabawiają się komleksów i nic nie osiągają."
        Kiedyś tak chowano. Ze względu na ból jest niewłaściwe i w pewnych sytuacjach
        może być niebezpieczne. Natomiast, że te dzieci nic nie osiągają- to bzdura. We
        wcześniejszych pokoleniach, wśród tak niewłaściwie wychowywanych było jednak
        wielu, którzy coś osiągnęli. O co niektórych uczy się nawet w szkołach.
        • bene_gesserit Re: Kobieto 10.07.10, 12:02
          > Kiedyś tak chowano. Ze względu na ból jest niewłaściwe i w
          pewnych sytuacjach
          > może być niebezpieczne. Natomiast, że te dzieci nic nie osiągają-
          to bzdura. We
          > wcześniejszych pokoleniach, wśród tak niewłaściwie wychowywanych
          było jednak
          > wielu, którzy coś osiągnęli.

          Oj, to prawda. Np Kazimierz Marcinkiewicz byl regularnie bity przez
          ojca-furiata, np za gadanie na mszy byl wywlekany za ucho przed
          kosciol i tam katowany czym popadnie. I prosze, jak daleko zaszedl.
          A o tatusiu i jego metodach wychowawczych do dzis wyraza sie z
          szacunkiem, stawiajac siebie za najlepszy przyklad pt 'ja bylem
          bity i na ludzi wyszedlem'.
          • sikorka68 Re: Kobieto 10.07.10, 13:02
            "Oj, to prawda. Np Kazimierz Marcinkiewicz byl regularnie bity przez
            > ojca-furiata"

            O wcześniejszych pokoleniach nie wspominasz, bo zamiast się uczyć, na randki
            biegałeś;)))
            • bene_gesserit Re: Kobieto 10.07.10, 13:59
              O wczesniejszych pokoleniach pisze bardzo fajnie Alice Miller -
              lacznie z cytatami z podrecznikow 'wychowania'. A Kaziu byl chowany
              wg dobrej, starej szkoly ktora wg ciebie produkuje szczesliwych
              ludzi, co to daleko zaszli.

              I - owszem, bici moga daleko zajsc. Co nie znaczy, ze beda
              szczesliwi albo nie beda unieszczesliwiac innych. Bicie to nei jest
              wychowanie, tylko patologia.
              • westlondon Re: Kobieto 10.07.10, 14:19
                Ale to wcale nie oznacza takze, ze bici beda nieszczesliwi albo beda
                unieszczesliwiac innych.
                Niebici moga skonczyc jako nieszczesliwe osoby, nieakceptujace nawet w
                minimalnym stopniu norm spolecznych obecnie uznawanych za prawidlowe.

                Poza tym moze by tak wreszcie zaczac odrozniac bicie (maltretowanie fizyczne) od
                dwoch klapsow danych dziecku na przestrzeni np. szesciu lat.



                > I - owszem, bici moga daleko zajsc. Co nie znaczy, ze beda
                > szczesliwi albo nie beda unieszczesliwiac innych. Bicie to nei jest
                > wychowanie, tylko patologia.
                • bene_gesserit Re: Kobieto 10.07.10, 15:10
                  Wez sobie moze
                  poczytaj.


                  Co do rozrozniania 'niewinnych' klapsow i katowania do krwi z
                  rozbijaniem glowy i lamaniem konczyn: oczywiscie, bol i
                  niebezpieczenstwo utraty zdrowia czy zycia robia gigantyczna
                  roznice, co nadal nie oznacza, ze klaps jest wlasciwa metoda
                  wychowawcza czy ze w ogole jest metoda wychowawczą. Nie mowiac o
                  tym, ze kazdy rodzic orientuje sie przedzej czy pozniej, ze klaps
                  nie dziala - to znaczy dziecko nie zaprzestaje niepozadanego
                  dzialania, ale robi nadal swoje - pilujac tylko, zeby rodzic go nie
                  zauwazyl, a to z kolei niekompetentnych wychowawczo opiekunkow moze
                  doprowadzic do spirali przemocy ('widocznie za slabo cie leje,
                  gowniarzu - to teraz lepiej zapamietasz!').
                  • westlondon Re: Kobieto 10.07.10, 16:24
                    Po przeczytaniu mam pytanie: co wynika z pojedynczych zdan wyrwanych z kontekstu
                    i dobranych pod katem udowodnienia zalozonej tezy?

                    A Ty poczytaj to:
                    www.eioba.pl/a90633/bic_czy_nie_bic_dzieci
                    • bene_gesserit Re: Kobieto 10.07.10, 17:09
                      Alez jesli niepokoi cie rzekome 'wyrwanie z kontekstu' (a w istocie
                      wnioski z badan) to zawsze mozesz przeczytac opisy przytoczonych
                      prac naukowych. Wlasnie po to sa tam nazwiska autorow i daty.
                      Oczywiscie - ta zbitka badan nt efektow bicia dzieci jest dosc
                      stara, od tamtego czasu jest ich duuuzo wiecej.

                      Nie slyszalam o ani jednym rzetelnym badaniu, z ktorego wynikow
                      mozna bylo by wyciagnac wniosek, ze bicie dzieci daje jakikolwiek
                      dobry efekt.

                      A wypociny pana od fizyki, ktore nie trzymaja sie kupy i ktore sa
                      podparte 'argumentem' w postaci 'mam 40 lat, wiec wiem' oraz ktory
                      wychowal dwa koty, nie sa, obawiam sie, wiele warte. Tzn specjalnie
                      nie szukalam, ale nie znalazlam tam cienia argumentu, za to duzo
                      mielizn i zwyczajnych glupot. To przeciw wynikom kikludziesieciu
                      badan naukowych to jak smierdzace skarpetki przeciw diamentom.
                      • westlondon Re: Kobieto 10.07.10, 17:44
                        Dlaczego mialoby mnie to niepokoic? To dla mnie po prostu nie jest wiarygodne.

                        "Im częściej dziecko jest bite tym częściej ono samo bije inne dzieci oraz
                        rodzeństwo (Straus, Gelles, 1990; Wolfe, 1987)"

                        A jesli dziecko nie jest bite a mimo to bije inne dzieci, to pozniej te dzieci
                        zaczynaja bic inne i robi sie bledne kolo? Kazde dziecko zbite przez inne
                        dziecko zaczyna bic inne dzieci? No i dlaczego to pierwsze dziecko zaczelo bic
                        inne dzieci skoro nie bylo bite? I dlaczego bite przez inne dzieci dziecko nie
                        zaczyna bic innych ,tylko np. popelnia samobojstwo?


                        "• Wyniki badań jasno pokazują, że dzieci w wyniku kar fizycznych mają większe
                        problemy ze zdrowiem psychicznym (Gershoff, E. T. (2008)."

                        Nie moge znalezc jakiegos szerszego omowiania tych badan.

                        "• Znaleziono bardzo mało dowodów które wskazywałyby, że bicie dzieci trwale
                        poprawia ich zachowanie (Gershoff, E. T., 2008)."

                        Ale jednak znaleziono dowody. Czy moze znaleziono ich tak duzo, ze nie dalo sie
                        ich ukryc ale dla poparcia zalozonej tezy zminimalizowano je?

                        I cala reszta w stylu: istniej prawdopodobienstwo, jest mozliwe, wydaje sie, itd
                        itp.

                        Skoro masz cierpliwosc wyszukiwania w internecie wynikow badan, to znajdz prosze
                        chociaz JEDNO w ktorym UDOWODNIONO, ze dwa klapsy albo 15 minutowe stanie w
                        kacie dewastuje psychike ukaranego.
                        • bene_gesserit Re: Kobieto 10.07.10, 19:56
                          Odsylam do literatury fachowej :)
                          Jak pisalam - od 98 przybylo kilkadziesiat opracowan badaczy na ten
                          temat. Nie mam zamiaru szukac dla ciebie niczego wiecej - laskawie
                          przyjmij do wiadomosci, ze zarowno w Polsce, jak i w wielu innych
                          europejskich krajach bicie dzieci jest karalne. Wiec jesli brak ci
                          kompetencji wychowawczych i zamierzasz 'przekonywac' swoje
                          dzieci 'niewinnymi dwoma klapsami', to lepiej rob to w domu po
                          kryjomu i tak, zeby nie zostawiac sladow. Na ciele, bo na psychie
                          siniaki na pewno będą.
                          • westlondon Re: Kobieto 10.07.10, 20:20
                            Nie szukaj tego czego nie ma. Juz w pierwszym poscie byla prosba, zeby ktos
                            nawiedzonych wskazal chociaz JEDNO badanie, z ktorego wynikaloby, ze dwa klapsy
                            lub 15 minutowe stanie w kacie powoduja niedostosowanie spoleczne. I co? O nic-
                            bo nie ma takich badan, bo takie twierdzenia sa klamliwe. A poniewaz zwolennicy
                            PP nie wiedza co z tym zrobic, to wmawiaja spoleczenstwu ze klaps to zbrodnia.
                            Masz wynik badan z 2008. I to sa badanie przeprowadzane przez zwolenniczki
                            ustawowego zakazu bicia.
                            No i nie potwierdza sie teza, ze bicie szkodzi.
                            Mam tylko nadzieje, ze to sa jaskolki zapowiadajace koniec terroru mniejszosci.
                            Poza tym juz bylo napisane, zeby odrozniac katowanie od klapsa. Ale takie
                            argumenty nie przemawiaja to politycznie poprawnych idiotow, wiec wola pakowac
                            do jednego worka i klapsa i zmaltretowanie niemowlaka bo to jest nosniejsze .
                            Na szczescie powoli zaczyna dochodzic do swiadomosci spolecznej co PPI usiluja
                            zrobic.
                            Ty chbya masz jakies przykre doswiadczenia z dziecinstwa, skoro wedlug Ciebie
                            dwa niewinne klapsy zostawiaja siniaki.
                            Skoro tak ufasz psychologom, to umow sie z jakims- napewno Ci pomoze.
                            Jesli bede miec dzieci, to mozesz byc pewna ze zadni idioci nie beda mi mowic,
                            jak je mam wychowywac.
                            • bene_gesserit Re: Kobieto 10.07.10, 22:15
                              Nie chodzi o idiotow, ale o prawo. Jesli ktos zauwazy, ze
                              wymierzasz albo wymierzasz zbyt czesto 'niewinne dwa klapsy', moze
                              spokojnie zawiadomic policję, wiec lepiej bys sie w przyszlosci
                              pilnowala i poczekala z 'wychowywaniem', az dojdziecie do domu. W
                              Londynie, obawiam sie, rowniez. Do bicia dzieci natomiast masz
                              swiete prawo np w Arabii Saudyjskiej - tam nie ma nawiedzonych,
                              mentalnie wiec pewnie moglabys sie tam odnalezc.
                              • mali_kali Re: Kobieto 13.07.10, 14:59
                                Czyli odpowiadasz przemoca na przemoc. Jezeli rodzice beda bili
                                dzieci, to Ty wyslesz do nich policje, zeby ich wsadzila do
                                wiezienia. A jezeli dzieci i rodzina stana w obronie tychze rodzicow,
                                to tez bedzie prowadzone przeciwko nim postepowanie za utrudnianie
                                wykonywanie czynnosci sluzbowych, naruszenie nietykalnosci cielesnej
                                policjanta lub nie daj boze zniewazenie policjanta w trakcie
                                wykonywania czynnosci sluzbowych.

                                Tak wlasnie wyglada postep. Ludzie! Czytajcie i sie uczcie. Nie wolno
                                odpowiadac przemoca, na przemoc. Ale jezeli nie postapisz tak jak my
                                Ci mowimy, to wyslemy do Ciebie policje i wsadzi Ci kajdanki na rece.
                                Chwala naukowcom, badaniom i postepowi! A pozniej przychodzi policja.
                                • bene_gesserit Re: Kobieto 13.07.10, 15:41
                                  mali_kali napisał:

                                  > Czyli odpowiadasz przemoca na przemoc.

                                  Doniesienie o lamaniu prawa to przemoc? o_O.

                                  > A jezeli dzieci i rodzina stana w obronie tychze rodzicow,
                                  > to tez bedzie prowadzone przeciwko nim postepowanie za
                                  utrudnianie
                                  > wykonywanie czynnosci sluzbowych, naruszenie nietykalnosci
                                  cielesnej
                                  > policjanta lub nie daj boze zniewazenie policjanta w trakcie
                                  > wykonywania czynnosci sluzbowych.

                                  Co ty pleciesz? Moga po prostu odmowic zeznan.
                                  Ale fakt - czesto nawet gwalcone przez rodzicow dzieci bronia ich,
                                  i to przez dlugie lata. Ze nie chcieli, ze to nie ich wina, ze
                                  costam. Czy to oznacza, ze gwalt na dziecku jest ok? Nie wydaje mi
                                  sie. Dzieci po prostu sa w stanie wybaczyc rodzicom WSZYSTKO.
                                  Chociaz znam rodzenstwo regularnie bite przez ojca z problemami,
                                  ktore w koncu - kiedy szykowal sie po raz kolejny - spralo go.
                                  I 'wychowywanie' przez tatusia sie skonczylo.
                                  Ale odwazyli sie na to dopiero, kiedy mieli po 20 lat. Byli bici
                                  przez lat 17.


                                  > Tak wlasnie wyglada postep. Ludzie! Czytajcie i sie uczcie. Nie
                                  wolno
                                  > odpowiadac przemoca, na przemoc.

                                  A wolno bic trzylatka? Czterolatka? Osmiolatka? W domu i w szkole?

                                  Ale jezeli nie postapisz tak jak my
                                  > Ci mowimy, to wyslemy do Ciebie policje i wsadzi Ci kajdanki na
                                  rece.
                                  > Chwala naukowcom, badaniom i postepowi! A pozniej przychodzi
                                  policja.

                                  Strraszne. Zlodziej nie postepuje tak, jak mu mowimy, to znaczy
                                  zeby nie kradl. Widzac, jak okrada sasiadow, dokonuję aktu przemocy
                                  i dzwonię po policję, zeby przyjechala i go aresztowala, czyli
                                  odpowiadam przemocą na przemoc i to wszystko przez naukowcow,
                                  badania i postęp? Bez obrazy, ale nic z tego nie rozumiem.
                                  • mali_kali Re: Kobieto 13.07.10, 16:16
                                    > Doniesienie o lamaniu prawa to przemoc? o_O.

                                    Nie umiesz powiazac przyczyny i konsekwencji. To pomoge. Jezeli
                                    zadzwonisz na policje, to z intencja, aby policja interweniowala. Na
                                    czym polega interwencja policji? Na uzyciu przemocy.

                                    > Co ty pleciesz? Moga po prostu odmowic zeznan.

                                    Tu nie chodzi o zadne zeznania. Wyobraz sobie. Przyjezdza policja do
                                    mali_kali, bo bene_gesserit widziala jak ta bila dziecko. Rodzina
                                    mali_kali protestuje i nie chce, zeby ja zabierac. Sama mali_kali nie
                                    chce grzecznie wsiasc do radiowozu. Co sie dzieje? Policjanic
                                    wykrecaja rece mali_kali. Jej rodzine oskarzaja o zniewazenie
                                    funkcjonariusza, bo ktos krzyknal: "nie wykrecaj jej rak,
                                    zwyrodnialcze jeden!". Teraz juz sytuacja jasniejsza. Nie chodzi o
                                    zadne zeznania.

                                    W wyniku przemocy stosowanej przez mali_kali, nastapila odpowiedz
                                    spowodowana przez bene_gesserit. Odpowiedz ta polegala na wykreceniu
                                    rak i wsadzeniu do radiowozu mali_kali przy ogolnym placzu i
                                    potepieniu dzialania policji. W ten sposob bene_gesserit odpowiada
                                    przemoca na przemoc. A to ponoc niewychowawcze?

                                    Jeszcze tylko dodam, ze mali_kali nie jest gorsza ani lepsza od
                                    zadnego dziecka i nie zasluguje na traktowanie odmienne.

                                    > odpowiadam przemocą na przemoc i to wszystko przez naukowcow,
                                    > badania i postęp? Bez obrazy, ale nic z tego nie rozumiem.

                                    To dzieki badaniom naukowym powstaje wiekszosci dzisiejszych ustaw.
                                    Takze ta o karaniu rodzicow uzywajacych kar cielesnych.
                  • alka.modesta Re: Kobieto 13.07.10, 20:04
                    moja corka - obecnie czternastoletnia - dostala klapsa ze dwa razy w zyciu.
                    jeden raz pamietam dokladnie (ona nie) kiedy wrocila z przedszkola i zaczela
                    mnie bic. odwrocilam ja i dalam jej klapsa w tylek, mowiac: zobacz jak to
                    fajnie, jak cie ktos bije (czy cos takiego). drugiego razu nie pamietam, ale mam
                    wrazenie, ze jeszcze cos bylo. chce tu podkreslic, ze jestem jak najdalsza od
                    uznawania siebie za rodzica wychowujacego biciem. ps. ojca nie ma.
                • sikorka68 Re: Kobieto 10.07.10, 20:21
                  Nie bici to samo, otwarte na świat tak, że zanim wyrośnie, kryminał widzi.
                  Chodzi o to, co zamiast. W mieście łatwiej o wiedzę, ale na wsi... to inna
                  bajka. Nie pomstowałabym na tych ludzi, a raczej spojrzeć na problem z pułapu:
                  jak wieś jest zaniedbana.No i co zrobić, aby poznali nowych "idei". Aczkolwiek
                  przyznam, nie wszystkie akceptuję, wręcz nawet nie toleruję. Przyglądając się
                  niektórym nowinkom widzę, że są szkodliwe, np. zbytnie "opapierkowywanie"
                  dzieci. Papierek powinien być, aby dziecku pomóc. Natomiast to, za co minister
                  płaci szkole, to czasem za mało. doprowadza to do zaniżania poziomu (dobre oceny
                  za mniejszą wiedzę), co wychodzi na testach międzyszkolnych. I tu jest mój bunt.
                  Szkoła nie musi o wszystkim wiedzieć, a specjalisty warto raczej szukać gdzie
                  indziej. Na wsiach to trudne, ale... to już temat trochę obok.
    • tykocur Na kolana! 09.07.10, 17:14
      Co za menda! A o Auschwitz słyszała???Tam były IDENTYCZNE METODY!!!Klęczenie aż do omdlenia,stanie na mrozie w samych pasiakach i drewnianych chodakach.Wreszcie-bunkier,do połowy wypełniony wodą,gdzie ludzie umierali...Może Jaśnie Pani Dyrektor wprowadzi i te metody???Rodzicom,którzy ją popierają-życzę rozumu,bo czasy esesmańskiej gimnastyki skończyły się w 1945 roku
      • kamgra Re: Na kolana! 09.07.10, 18:33
        Stosując przemoc ,pani dyrektor uczy dzieci przemocy .Gdy poczują
        sie silniejsze i ją rzucą na kolana .Chociaż nie - póki są w szkole
        mogą się jej bać .Będą te metody stosować wobec słabszych dzieci ,
        czy słabszych nauczycieli . Nie powinna być dyrektorką i to
        natychmiast.
        • quebec4 Re: Na kolana! 09.07.10, 22:52
          Tak, dyrektor uczy, co to znaczy ostateczny atut władzy. Jak pani tego
          nie nauczy w sposób "łagodny", to oddziały prewencji będą musiały
          nauczyć takie bezstresowe bahory pod stadionem w sposób zdecydowanie
          bardziej dosadny. Przymus bezpośredni to ostateczny atut władzy - władza
          bez przywileju stosoania przymusu bezpośredniego nie istnieje. System w
          którym tylko policja ma do niej prawo jest nieefektywny i doprowadza do
          takich sytuacji, że nauczyciel bezradnie przygląda się jak hołowa
          zakłada mu kosz na śmieci na głowę.

          Dlaczego nauczyciel nie może przejąć część uprawnień funkcjonariuszy
          policji? Czy funkcjonariusz policji z patrolu ulicznego który zostanie
          wezwany na interwencję w szkole zastosuje lepsze metody wychowawcze niż
          odpowiednio przeszkolony nauczyciel? Wątpię.
        • beatrix13 a te 3 złamania to sprawka dyrektorki? 09.07.10, 23:30
          za mocno rurką przyłożyła?

          współczuję tym dzieciom takiej suki,ale też rodziców, którzy jej
          ślepo bronię
          • seeyoudozonara Re: a te 3 złamania to sprawka dyrektorki? 13.07.10, 21:35
            Nie umiesz czytać to po pierwsze nie rozumiesz co ci czytaja to po
            drugie a ten co w twoim imieniu napisał też nie wiedział i nie
            rozumiał co pisze chyba, że to jakiś niedorozwój umysłowy jak ty.
            Skąd nagle wzięła ci się jakaś rurka? Trzeba rozumieć tekst
            artykułu. Tak to jest jak mialo się ciężkie dzieciństwo...smok
            mosiężny, bomba w kołysce itp. No tak to prawda mamy wielu
            POpaprańców o czym świadczy twoja obecność tutaj.
      • mali_kali Zastanow sie najpierw! 13.07.10, 15:06
        Oczywiscie, ze beda stosowane takie same metody. A niby dlaczego
        mialyby byc inne? Zarowno uczestnictwo w obozach koncentracyjnych,
        jak tez nauka szkolna, sa obowiazkowe. Jezeli sa obowiazkowe, to
        znaczy stosowanie przemocy.

        Nie chcesz przemocy w szkole. Super! Ja tez nie chce! Tu sie
        zgadzamy. A zeby to zrobic, to nalezy zlikwidowac przymus szkolny. Do
        szkoly beda chodzili tylko Ci co sie nawzajem szanuja i chca cos
        osiagnac. Z niewolnika nigdy nie bedzie dobrego robotnika. Czy w
        Oswiecimiu, czy w pobliskiej szkole podstawowej.
        • bene_gesserit Re: Zastanow sie najpierw! 13.07.10, 15:42
          Tak, a rzesze nieszanujacych innych analfabetow beda zgodnie i
          uczciwie pracowac ku chwale ojczyzny.

          Czlowieku, bez obrazy, masz jakas przerazliwa kaszę w glowie.
          • mali_kali Re: Zastanow sie najpierw! 13.07.10, 16:29
            A skad wniosek, ze jezeli nie pojda do szkoly, to na pewno nie beda
            szanowac innych?

            Moim zdaniem jezeli nie pojda do szkoly i zamiast nauczycieli wychowa
            ich rodzina, to na pewno beda bardziej szanowac innych niz
            wychowankowie panstwowego systemu oswiaty.

            Jezeli mam kasze w glowie, to tylko dlatego, bo przeszla od Ciebie.
            Dzieki!
    • wifan bicie 09.07.10, 19:01
      wicie co, ja jestem Witek, 55 rocznik, nigdy nie bylem bity w szkole, w Ciechanowie czy Tarnowie, ani w domu, i reki na dzieci, 2 corki nie podnosilem, i tak 3mac!
      • quebec4 Re: bicie 09.07.10, 22:56
        I to czyni Ciebie ekspertem od wszystkich dzieci? Myslisz, że jak
        wychowasz dwie układne dziewczynki to masz prawo wypowiadać się o
        trudnościach wychowania 3 nieogarniętych chłopaków? Super...
        • anakonda87 Re: bicie 09.07.10, 23:06
          quebec4 napisał:

          > I to czyni Ciebie ekspertem od wszystkich dzieci? Myslisz, że jak
          > wychowasz dwie układne dziewczynki to masz prawo wypowiadać się o
          > trudnościach wychowania 3 nieogarniętych chłopaków? Super...


          kolejny mądrala...
        • shirdlu Re: bicie 09.07.10, 23:17
          quebec4 napisał:

          > I to czyni Ciebie ekspertem od wszystkich dzieci? Myslisz, że jak
          > wychowasz dwie układne dziewczynki to masz prawo wypowiadać się o
          > trudnościach wychowania 3 nieogarniętych chłopaków? Super...

          Pamiętaj tylko, że przyjdzie taki moment, kiedy Ty będziesz słabszy.

          Kto sieje wiatr, zbiera burzę, albo jeśli wolisz, nosił wilk razy kilka ...

          • quebec4 Re: bicie 10.07.10, 08:38
            Bój się raczej o swoją przyszłość - z koszem na głowie, dużo wcześniej
            niż będziesz od nich słabszy.

            Widzisz, za czasów ciemnej komuny, w systemie 11sto klasowym, dzieciaki
            przez 11 lat otaczane były przez stabilny krąg nauczycieli. W takim
            systemie wystarczyło, że 'szacunek' nauczyciel musiał zdobyć tylko raz
            - w 1szej klasie i to w zasadzie wystarczało aż do końca szkoły.

            Dzieci uczą się swiata i go 'testują' na każdy możliwy sposób. A świat
            jest (w zdecycowanej większości) fizyczny wiec i muszą sie nauczyć
            oddziaływać z nim 'fizycznie' - uczą się co to znaczy prawo posiadania
            już od piaskownicy gdy nawzajem sobie zabierają łopatki. Zadanie
            nauczycieli i rodziców polega na takim przekazywaniu bodźców zwrotnych,
            by nauczyły się konsekwencji swoich czynów. Muszą się też nauczyć
            empatii - najbardzie społecznie potrzebnej zdolności. W jaki sposób
            wytłumaczyć ból, poniżenie, wyśmianie, lekceważenie?
        • y.y Re: bicie 10.07.10, 00:38
          quebec4 napisał:

          > I to czyni Ciebie ekspertem od wszystkich dzieci? Myslisz, że jak
          > wychowasz dwie układne dziewczynki to masz prawo wypowiadać się o
          > trudnościach wychowania 3 nieogarniętych chłopaków? Super...

          W moim domu rodzinnym było 4 nieogarniętych chłopaków i jeszcze jedna
          dziewczyna. Rodzice na nas nigdy w życiu ręki nie podnieśli. Bo inaczej
          autorytet umieli kształtować. Że Ty nie umiesz, to innych swoją - marną jak
          widać - miarą nie oceniaj. Nie trzeba psychologii kończyć, aby wiedzieć, że
          "wychowanie" za pomocą przemocy fizycznej to nic innego jak rozładowywanie
          stresu przez dorosłego, który nie dorósł do dzieci i swoją frustrację i głupotę
          wyładowuje na mniejszym i słabszym, ana dodatek emocjonalnie zależnym człowieku,
          czyli dziecku. Żałosne. I tyle w temacie.
          • qual0play Re: bicie 10.07.10, 12:51
            Ktoś już się wypowiedział zęby polityką na tym forum się nie
            zajmować! Może jednak przyjmiemy to jako zasadę i zaczniemy
            opowiadać na zadany temat? Więc odczep się od PIS-u!
            • y.y Re: bicie 11.07.10, 21:05
              qual0play napisał:

              > Ktoś już się wypowiedział zęby polityką na tym forum się nie
              > zajmować! Może jednak przyjmiemy to jako zasadę i zaczniemy
              > opowiadać na zadany temat? Więc odczep się od PIS-u!

              Nie wypowiadałem się na temat PiSu, tylko na temat wychowywania dzieci. To, że
              nie odróżniać sygnatury, która się pojawia z automatu, (i jest nota bene
              oddzielona wyraźnie jako didaskalia) od reszty wypowiedzi, to już naprawdę nie
              moja wina.
              • y.y Re: bicie 11.07.10, 21:07
                y.y napisał:

                > qual0play napisał:
                >
                > > Ktoś już się wypowiedział zęby polityką na tym forum się nie
                > > zajmować! Może jednak przyjmiemy to jako zasadę i zaczniemy
                > > opowiadać na zadany temat? Więc odczep się od PIS-u!
                >
                > Nie wypowiadałem się na temat PiSu, tylko na temat wychowywania dzieci. To, że
                > nie odróżniać sygnatury, która się pojawia z automatu, (i jest nota bene
                > oddzielona wyraźnie jako didaskalia) od reszty wypowiedzi, to już naprawdę nie
                > moja wina.

                nie odróżniasz*
          • mali_kali Re: bicie 13.07.10, 15:14
            I co? Odbierzesz dzieci wszystkim rodzicom, ktorzy sa niedojrzali
            emocjonalnie?

            Ty i jaka armia? Bo kochanienki jestes w mniejszosci. Wiekszosc ludzi
            jest niedojrzala emocjonalnie, strasznie sie leni i szuka drogi na
            skroty. Zdziwiony?
            • y.y Re: bicie 20.07.10, 08:50
              mali_kali napisał:

              > I co? Odbierzesz dzieci wszystkim rodzicom, ktorzy sa niedojrzali
              > emocjonalnie?

              Nie przypominam sobie, abym napisał coś takiego, więc nie bardzo
              rozumiem skąd ten pomysł. Od odbierania dzieci niedojrzałym
              emocjonalnie rodzicom nie jestm zresztą ja, tylko ewentualnie sądy.
              Mam prawo do oceny ludzi, którzy stosują przemoc wobec dzieci, więc z
              łaski swojej nie wkładaj mi w usta słów, których nie wypowiedziałem.

              >
              > Ty i jaka armia?

              Nie wiem jaka armia, co to za brednie w ogóle?

              Bo kochanienki jestes w mniejszosci. Wiekszosc ludzi
              > jest niedojrzala emocjonalnie, strasznie sie leni i szuka drogi na
              > skroty. Zdziwiony?

              Zdziwiony pseudopsychologicznym bełkotem i retorycznie wątpliwymi
              popisami? Niekoniecznie. Wróć jak będziesz miał/miała na serio czymś
              błysnąć, jałowe dyskusje polegające na rzucaniu chwytliwych i
              populistycznych tekstów mnie średnio interesują. Skąd pewnośc, jakoby
              większość ludzi miała być niedojrzała emocjonalnie i leniwa, nie
              wiem. Być może mnie oświecisz, no bo przecież to na pewno wniosek
              oparty na jakichś rzetelnych danych źródłowych, prawda?:)
    • antrejka Na kolana! 09.07.10, 20:11
      Może dlatego tam w wyborach parlamentarnych zwyciężył Jarosław Kaczyński? To
      PiSowskie metody, nieprawdaż?
      • levack.levack Re: Na kolana! 09.07.10, 22:48
        antrejka napisała:

        > Może dlatego tam w wyborach parlamentarnych zwyciężył Jarosław Kaczyński? To
        > PiSowskie metody, nieprawdaż?

        Właśnie to chciałem pisać. To wyborcy PIS w ramach katolickiej miłości bliźniego. Chciałbym im zadedykować fragment książki, którą uznają za bardzo ważną: "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych- Mnieście uczynili" (Mt 25,40).
        • quebec4 Re: Na kolana! 09.07.10, 23:00
          Miłość rodziców do dzieci nie polega na ciągłym dawaniu prezentów –
          prawdziwa miłość oparta jest na zrozumieniu i konsekwencji: Marek
          Michalak
          • levack.levack Re: Na kolana! 09.07.10, 23:09
            quebec4 napisał:

            > Miłość rodziców do dzieci nie polega na ciągłym dawaniu prezentów –
            > prawdziwa miłość oparta jest na zrozumieniu i konsekwencji: Marek
            > Michalak

            A jaki to ma związek z upokarzaniem dzieci opisanym w tym artykule?
            • bene_gesserit Re: Na kolana! 10.07.10, 11:28
              Pewnie taki, ze quebec wierzy w warunkowanie negatywne, wbrew
              wynikom pierdyliarda badan, ktore wskazuja na to, ze warunkowanie
              pozytywne jest w wychowaniu dzieci najskuteczniejsze.
          • karol_7 Re: Na kolana! 10.07.10, 02:21
            quebec4 napisał:

            > Miłość rodziców do dzieci nie polega na ciągłym dawaniu prezentów –

            > prawdziwa miłość oparta jest na zrozumieniu i konsekwencji: Marek
            > Michalak

            ten głabowaty Marek michalak zwany guebec4 to wychowanie dzieci
            opiera na spuszczaniu wpier...d...o..l.u?
            Ok, jeśłi w ogóle ma dzieci i tak uważa to przyjdzie moment gdy one
            jemu zrobia to samo
            Z tym, że wątpię aby po tym zmądrzał
            Takie przygłupy nigdy nie zrozumieją że gdy jest powód (prawdziwy a
            nie na zasadzie wydaje mi się) do karcenia wychowanków to jest to
            porażka wychowawców
      • fiodor44 Re: Na kolana! 09.07.10, 22:49
        zniżasz się do poziomu matołów, co piszą, że jak PO ma pełnię władzy, to za rok
        POgotowie będzie przyjeżdżać po podaniu numeru karty kredytowej.

        wku*** mnie agitacyjny spam, nieważne za jaką partią. Pomyśl o tym.
    • adampalmer Na kolana! 09.07.10, 22:43
      niobowiazkowa podstawowka z zasadami sprzed lat by sie przydala
    • fiodor44 Na kolana! 09.07.10, 22:45
      >>I na ludzi wyszliśmy<<

      i te dzieci też wyjdą na "ludzi" - też będą bić swoje dzieci, żony przy okazji
      też.

      Kto dopuścił tak niedojrzałą emocjonalnie babę do stanowiska dyrektorki? A
      wcześniej w ogóle nauczycielki? Szkodliwy osobnik.

      Korczak przewracałby się w grobie (gdyby go miał).
    • codein FiM było pierwsze 09.07.10, 22:52
      Czytelnicy Faktów i Mitów wiedzą o tym skandalicznym zachowaniu watykańskich
      okupantów już od tygodnia. Gazeta postarałaby się o jakieś świeżynki, bo to na
      nieudolność wygląda. Co najmniej.
    • tojamama.1 Na kolana! 09.07.10, 23:00
      Wyglada to na rozgrywki miedzy doroslymi moze o pozycje w szkole...
      swoja droga czesto sa to jedyne metody wychowawcze...
    • teir Na kolana! 09.07.10, 23:04
      Najwyższy czas skończyć ze zbójeckimi zachowaniami niektórych dzieci
      w szkołach.Polecenie szefa szkoły powinno być świętościa.Stanowcze
      zachowanie dyrektora widocznie było konieczne tak w stosunku do
      dzieci jak i do Pani matematyczki, która widocznie należycie nie
      wypełniała swoich powinności podczas przerwy.Dzieci w szkole mają
      słuchać, a nie "rozrabiać".
      • anakonda87 Re: Na kolana! 09.07.10, 23:07
        teir napisał:

        > Najwyższy czas skończyć ze zbójeckimi zachowaniami niektórych dzieci
        > w szkołach.Polecenie szefa szkoły powinno być świętościa.Stanowcze
        > zachowanie dyrektora widocznie było konieczne tak w stosunku do
        > dzieci jak i do Pani matematyczki, która widocznie należycie nie
        > wypełniała swoich powinności podczas przerwy.Dzieci w szkole mają
        > słuchać, a nie "rozrabiać".

        kolejnemu rozum odebrało. to pewnie z powodu wyborów...
      • maruda.r Re: Na kolana! 10.07.10, 03:20
        teir napisał:

        > Najwyższy czas skończyć ze zbójeckimi zachowaniami niektórych dzieci
        > w szkołach.Polecenie szefa szkoły powinno być świętościa.

        ************************************

        Gdyby im kazał skakać z dachu, to też?

    • trombita Na kolana! 09.07.10, 23:04
      bicie dzieci w szkole - dlaczego tylko do tej pani dyrektor się
      przyczepiliście, trzeba sie przejechać po wioskach gdzie były PGR-y, tam gdzie
      jest bieda, to norma. A dzieci i starcy najlepiej się nadają do tego by sobie
      odbić swoje kompleksy i słabości.
      Normalnie to taki dyrektor powinien się podać do dymisji, ale w takiej wiosce,
      to tak są na sobie wszyscy popodwieszani, że takie zachowanie ujdzie na sucho,
      każdy z kazdym tam jest rodzinnie powiązany.
      Straszne, a potem litują się nad pobitymi dziećmi, które widzą w telewizji,
      albo nad staruszkami bitymi w domach opieki.
      Zło jest takie małe, tak trudno je dostrzec, gdy robimy to tym najmniejszym.
      Mea culpa.
    • nicram112 Podlaskie - i wszystko jasne! 09.07.10, 23:07
      przeciez oni jeszcze nie weszli w XIX o XX wieku nie wspominajac. Wystarczy
      zerknac w jakiekolwiek miary rozwoju spolecznego.

      To czego oczekujecie od Pani Dyrektor?

      Ale nie mowmy tylko zle; sa bardzo wierzacy, daja duzo na tace i glosuja na PIS
      niewiele myslac bo za nich mysli ojciec Rydzyk (=Prawdziwi Polacy-Patrioci!).
      • dodeni Re: Podlaskie - i wszystko jasne! 10.07.10, 07:50
        Odpowiedział Miastowy Prostak.
      • mali_kali Re: Podlaskie - i wszystko jasne! 13.07.10, 15:19
        Podlasie glosowalo na PO. Gmina gdzie oddano najwiecej glosow na
        Komorowskiego znajduje sie na Podlasiu. Doucz sie troche tlumoku
        niedomyty!
        • levack.levack Re: Podlaskie - i wszystko jasne! 13.07.10, 20:41
          mali_kali napisał:

          > Podlasie glosowalo na PO. Gmina gdzie oddano najwiecej glosow na
          > Komorowskiego znajduje sie na Podlasiu. Doucz sie troche tlumoku
          > niedomyty!

          O? Jaki poziom? Idol Lepper?
          A może sam się doucz. Gmina to nie województwo. W województwie podlaskim wygrał Kaczyński - 52,21%.
    • jupix Na kolana! 09.07.10, 23:12
      Pani Dyrektor przekroczyła przepisy i nie powinna wychodzić poza dozwolony jej
      zakres działań. Czyli powinna prosić o spokój, może trochę podnieść głos i
      dalej prosić o spokój. Powinna wyczerpać wszelkie dozwolone środki.
      A dzieciaki niech łamią sobie ręce czy nogi. Czy cokolwiek.

      A teraz do tych przeciwników okazywania siły władzy. Otóż gdy nauczyciel ma
      odebraną szansę zastosowania bata do rozwiązania problemu to bądźcie wszyscy
      pewni, że dzieciąteczka same wykształcą swoje, dużo radykalniejsze mechanizmy
      hierarchii - i to baaardzo siłowej hierarchii. Nie łudźcie się, że Wasze
      maleństwa nie odczują siły tych bezkarnych rówieśników. Odczują w dwójnasób. A
      wychowawca będzie mógł przeprowadzić dyskusję pouczającą...

      z pozdrowieniami do wszystkich myślących inaczej...
      • bene_gesserit Re: Na kolana! 10.07.10, 01:43
        Co ty pleciesz.
        Chodzilam do panstwowej podstawowki, zaden z nauczycieli nawet nie
        pomyslal o tym, zeby reke na kogokolwiek podniesc, a terroru
        rowniesniczego jakos w szkole nie bylo. 'Wladca much' to fikcja,
        czlowieku.
        • mali_kali Re: Na kolana! 13.07.10, 15:22
          To chodzilas do elitarnej podstawowki. Albo bylas dziewczyna.

          Kazdy z chlopakow jakich znam opowie kilka historii o zakapiorach z
          ich podstawowki i/lub gimanzjum. A sa to ludzie z calej Polski
          (wiadomo Warszafka przyciaga wszystkich). Zazwyczaj dziewczyn sie nie
          ruszalo. Im sie imponowalo. Chociaz moja siostra, mlodsza o 10 lat,
          to opowiadala, ze u niej tez byly gangi zenskie. Normalnie sie
          naparzaly i wodke w szkole pily.

          Zmodyfikuje hipoteze: albo jestes dziewczyna, albo wychowalas sie 40
          lat temu, albo jestes z bogatego domu i chodzilas do jednej ze szkol
          w dobrej dzielnicy.
          • bene_gesserit Re: Na kolana! 13.07.10, 15:44
            Tak tak, a teraz jest dzungla i bez giwery z domu ani rusz :)
            • mali_kali Re: Na kolana! 13.07.10, 15:54
              Oczywiscie, ze tak! Jezeli masz wyjatkowe szczescie i nigdy nikt Cie
              nie pobil, ani nie okradl, to super. Ale jestes marginesem! Wyjatkiem
              potwierdzajacym regule.

              Policja nigdy Cie nie zatrzymala? A mnie tak. Dlaczego? Bo szedlem po
              ulicy. I co? Chcieli, abym przynal sie do wlamania do sklepu obok.
              Krzyczeli i grozili, walili z plaskacza. Miasto nazywa sie Warszawa.
              Oczywiscie skarga an zachowanie policjantow zostala odrzucona, bo oni
              zaprzeczaja, a ja mam 100 swiadkow, ktorzy byli w pokoju przesluchan.
              Jakbym mial giwere, to bym ich zastrzelil i daliby mi spokoj. Tak
              wlasnie to wyglada.

              Nie wiem, gdzie Ty zyjesz. Bylas kiedys w Polsce?
    • ekav Na kolana! 09.07.10, 23:14
      Jezeli ktos wychowal w domu dzieci swoje na tzw porzadnych ludzi bez bicia to
      chwala mu.Ale niestety dzieci sa rozne i pochodza z rznych srodowisk. Nie
      wszedzie i nie w kazdym dmou rodzice umieja powiedziec dziecom STOP ta granica
      jest nieprzekraczalna. Wbrew pozorom dzieci czuja sie bezpiecznie kiedy wiedza
      dikladnie do jakiego miejsca moga sobie pozwolic. A ze w ich naturze jest
      poznawanie i zdobywanie wiec bez takiego wyraznego znaku ich poczucie ulega
      zachwianiu.I nie pieprzcie tu o godnosci. Nie poczuje sie dziecko ponizone
      jezeli ma swiadomosc ze zasluzenie ma kare...
      Nie wszystkim dzieciom wytsracza granica slowna. gdyby byla kara chlosty moze
      i mniej bojek by bylo. Sprawca sam odczulby na swoje skorze co uczynil komus.
      A tak spoleczenstwo ponosi koszta utrzymanie bandzira. I kto tu jest
      pokrzywdzony i czyja godnosc naruszona? Moja uczciwego czlowieka ze zapie na
      bandzirow. i tak jest z dzeicmi. Poczucie bezkarnosc rodzi patologie
      • wielki_czarownik Amen. /nt 09.07.10, 23:21

      • mister999 Re: Na kolana! 09.07.10, 23:23
        Piszez ze "Nie poczuje sie dziecko ponizone jezeli ma swiadomosc ze
        zasluzenie ma kare..."

        To nie pasuje do opisywanego przypadku. Dyrekorka ukarala wszystkich
        jak leci, winnych i niewinnych.
      • bene_gesserit Re: Na kolana! 10.07.10, 01:45
        A niby dlaczego kara chlosty mialaby byc tylko dla uczniow?
        Nauczyciel nie przygotowal sie do lekcji? Dzieciaki zagiely go z
        przedmiotowej wiedzy? Walnał blad ortograficzny? Tez powinien znac
        mores, wiec czemu nie maly samosąd? Potem bedzie lepiej wypelnial
        obowiazki - oczywiscie wg twojej filozofii traktowania ludzi.
        • wielki_czarownik Re: Na kolana! 10.07.10, 12:05
          Uważam, że kara chłosty powinna zostać przywrócona dla wszystkich. Z tym, że nikt nie mówi aby bić dzieciaka za to, że czegoś nie umie, ale za niewłaściwe zachowanie. Tak więc dorosłego wychłostać za awanturę pod budką z piwem a dzieciaka za pyskowanie do nauczyciela.
          • bene_gesserit Re: Na kolana! 10.07.10, 12:12
            Uwazaj tak dalej. Twoj problem polega na tym, ze nie masz szans
            dozyc swojej wychuchanej wizji penalizowania ludzi, biedaku. Mozesz
            ewentualnie poprosic o azyl w Arabii Saudyjskiej.
    • wielki_czarownik Ordnung muss sein! 09.07.10, 23:18
      Dzieciarnę trzeba uczyć porządku. Prawa człowieka, dupokracja, godność a potem wyrasta rozwydrzona banda przekonana o tym, że wszystko jej wolno.
      Trochę porządku jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Skoro rodzice w domu nie potrafią nauczyć dzieciaków moresu, to musi to zrobić szkoła.
      Lepiej niech poklęczy 10 minut na korytarzu, niż żeby potem siedział 10 lat w więzieniu.
      • bene_gesserit Re: Ordnung muss sein! 10.07.10, 01:48
        Czytać umie? Napisali, ze te 'metody' wychowawcze byly stosowane w
        szkole, a i tak dzieciaki lamaly sobie nogi. Czyli - tu uwaga,
        trudne slowo - logiczny wniosek jest taki, ze kleczenie i
        odpowiedzialnosc zbiorowa oraz wychowawcze ryczenie wuefistki jakos
        specjalnie na dzieciaki nie dziala - po prostu staraja sie
        dokazywac wtedy, kiedy nie ma jej w poblizu.

        Czyli ucza sie nie wlasciwego zachowania, ale unikania konsekwencji
        niewlasciwego zachowania. Taki jest efekt wychowania przemocą i
        ponizeniem.
        • wielki_czarownik Re: Ordnung muss sein! 10.07.10, 12:03
          Dlatego reguły muszą być przestrzegane cały czas! Ponadto z artykułu można wywnioskować, że bachory łamały się przed wprowadzeniem zasad.
          • bene_gesserit Re: Ordnung muss sein! 10.07.10, 12:15

            Musza, ale jakos nie są. Wniosek z tego taki, ze uzywane przez
            dyrektorkę metody nie skutkują. Pomijajac juz drobiazg, ze sa
            niezgodne z prawem.

            Swoja droga - ciekawe jaki efekt wychowawczy bedzie miala dla
            dzieciakow swiadomosc, ze dyrektorka ich szkoly notorycznie lamala
            prawo. Dla, haha, ich dobra.
      • piotrskw Re: Ordnung muss sein! 10.07.10, 01:49
        Pięknie się u Ciebie uzupełnia treść posta z sygnaturką...
    • zkris11 W pełni popieram dyrektorke szkoły 09.07.10, 23:18
      a tą śmieszną przewrażliwioną matematyczkę wysłałbym do gimnazjum albo lepiej
      do zawodówki. Wtedy bysmy pogadali
      • szpil1 Re: W pełni popieram dyrektorke szkoły 09.07.10, 23:30
        "Pierwszą ofiarą jest Sylwek - chłopiec, który klęczał. Gdy pani Maria poszła na
        zwolnienie, zastępstwo za nią na plastyce wzięła pani dyrektor. Parę dni przed
        radą pedagogiczną wlepiła Sylwkowi dwie jedynki. Nie przyniósł rysunków, bo nie
        zdążył, ganiając jak zwykle po boisku. Wcześniej miał piątkę i szóstkę, więc
        dwie pały obniżyły mu ocenę roczną na dobry."

        To jeśli Sylwek znowu nie odrobi lekcji, bo bieganie po boisku jest ważniejsze i
        dostanie jedynkę to też nauczycielka będzie się mściła? Bo to faktycznie
        niesprawiedliwe: lekcji nie odrobił i za to jedynkę dostał! Skandal! Co ta
        nauczycielka sobie myśli!
      • czarek62 Pewnie sam jestes taka zgredowa!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 10.07.10, 01:32
        zkris11 napisał:

        > a tą śmieszną przewrażliwioną matematyczkę wysłałbym do gimnazjum albo lepiej
        > do zawodówki. Wtedy bysmy pogadali
      • seeyoudozonara Re: W pełni popieram dyrektorke szkoły 13.07.10, 21:42
        Już na zdjęciu widać ,że z tą matematycą jest coś nie halo. Nie
        wierzę , że dzieci ją lubią bo i jak lubić taką babę jagę. Moim
        zdaniem powinni ją poddać eutanazji a wtedy wszycy by na tym
        skorzystali.Pozdrawiam
    • titta Re: Na kolana! 09.07.10, 23:20
      Po czesci obie strony maja racje. Dyscyplina powinna byc, ale tez
      zrozumienie i sympatia dla ucznia. Sztuka jest utrzymanie dyscypliny
      bez wrzasku i ponizania. Jednak do tego powinny byc jakies
      instumenty: roznosza klase? Niech posprzataja.

      Zreszta takim wrzeszczacym nauczycielom najwiecej sie dokucza...
    • beatrix13 Re: Na kolana! 09.07.10, 23:25
      prairiewind napisał:

      "Pani nigdy nie klęczała, nauczyciel nie przylał po łapach? Nie?! A
      my tak. I na ludzi wyszliśmy<"
      > tylko tak wam się wydaje

      .....................
      oni wyszli na ciemny lud co kupił PiS i hochsztaplera Rydzyka
    • ercu Na kolana! 09.07.10, 23:26
      Pozwólmy dzieciom na wszystko!!! Dzieciaki pozabijaja sie same i sprawa ich wychowania zniknie. Wiecie zastanawiam sie co za kretyn wymyślił termin "bezstresowe wychowanie"? Nikt normalny. Bezstresowe wychowanie oznacza dla mnie BRAK wychowania. W ten sposób oddajemy społeczeństwu dzieci nie radzące sobie w zadnej sytuacji, bo przeciez wszystko miał i wszystko mu było wolno. Nie bije swoich córek, ale kary dostają, klapsa raz czy dwa tez któraś dostała. I nie widze by cierpiały z tego powodu, poznały granice za która jest kara i żyjemy w zgodzie.
      • levack.levack Re: Na kolana! 09.07.10, 23:38
        ercu napisał:

        > Pozwólmy dzieciom na wszystko!!! Dzieciaki pozabijaja sie same i sprawa ich wyc
        > howania zniknie. Wiecie zastanawiam sie co za kretyn wymyślił termin "bezstres
        > owe wychowanie"? Nikt normalny. Bezstresowe wychowanie oznacza dla mnie BRAK wy
        > chowania. W ten sposób oddajemy społeczeństwu dzieci nie radzące sobie w zadnej
        > sytuacji, bo przeciez wszystko miał i wszystko mu było wolno. Nie bije swoich
        > córek, ale kary dostają, klapsa raz czy dwa tez któraś dostała. I

        A poniżasz te swoje córki? Wprowadzasz odpowiedzialność zbiorową? Przeprosisz jak się jednak okaże, że się pomylisz? Rozmawiasz i uczysz je radzenia sobie, czy tylko rozkaz a jak nie wykona to wpie...
        W ten sposób niczego nie nauczysz. Wychowanie bezstresowe to termin wymyślony przez prawicowych oszołomów (czyli masz rację - kretynów), którzy chcą usprawiedliwić swój model wychowywania za pomocą kar i poniżania.


        Pozdrawiam,
        Levack
        • 48xmax1 Re: Na kolana! 10.07.10, 08:16
          Typowa levacka demagogia i moralnosc. Zyd to to, prawicowiec to
          to....katolik to tamto......etykiety grupy obozy. Takie kary
          stosowaly rowniez towarzyszki nauczycielki juz w latach pelnej
          prosperity stalinowskiej-levackiej moralnosci w polskich szkolach -
          np bicie kijem i linijka po rekach, wykrecanie uszu. Czlowiek o
          ludzkiej moralnosci nie potrzebuje wodza ani z prawej ani z lewej
          nogawki, zeby mu instrukcje zycia sprzedawal. Dzis w waszych
          przedszkolach strasza dzieci kamerami i donosami do rodzicow z
          demonstracja(ulubione akcje levackie)utrwalonych kamera
          czynow/wyczynow.
          • levack.levack Re: Na kolana! 10.07.10, 10:18
            48xmax1 napisała:

            > Typowa levacka demagogia i moralnosc. Zyd to to, prawicowiec to
            > to....katolik to tamto......etykiety grupy obozy. Takie kary
            > stosowaly rowniez towarzyszki nauczycielki juz w latach pelnej
            > prosperity stalinowskiej-levackiej moralnosci w polskich szkolach -
            > np bicie kijem i linijka po rekach, wykrecanie uszu. Czlowiek o

            Masz rację. Ale to tylko pokazuje skąd wzorce czerpie ziobrowsko-giertychowska prawica.
            A towarzyszki nauczycielki też wzorowały się na setkach lat doświadczeń siostrzyczek i braciszków.

            > ludzkiej moralnosci nie potrzebuje wodza ani z prawej ani z lewej
            > nogawki, zeby mu instrukcje zycia sprzedawal. Dzis w waszych
            > przedszkolach strasza dzieci kamerami i donosami do rodzicow z
            > demonstracja(ulubione akcje levackie)utrwalonych kamera
            > czynow/wyczynow.

            Moje dzieci chodziły do przedszkola bez kamer, rodzice brali udział w życiu przedszkola, współorganizowaliśmy różne imprezy i nie przypominam sobie jakichś "incydentów wychowawczych". Ale to było w lewackiej dzielnicy, w której dzieci się kocha, nimi zajmuje, czyta się im od małego 20 minut dziennie, jeździ na wycieczki, rozwija zainteresowania, nie bije itd. Reszta przychodzi sama.
            • westlondon Re: Na kolana! 10.07.10, 11:26
              Nie macie wrazenia, ze to jakas paranoja, to co sie dzieje w systemie edukacji?
              Pozbawia sie nauczyciela mozliwosci wspoldzialania z rodzicami w procesie
              wychowawczym. Pozbawia sie szkole mozliwosci karania ucznia za
              niewlasciwe/niestosowne/ niebiezpieczne zachowania.
              Zmusza sie nauczycieli do donoszenia na policje o nagannych zachowaniach uczniow
              (bo przeciez innej mozliwosci ukarania ucznia nauczyciel nie ma).
              Lekkiego klapsa utzsamia sie z maltretowaniem a z osob, ktore maja odwage
              twierdzic, ze jeden czy dwa klapsy ( wokreslonej sytuacji) krzywdy nie czynia,
              robi sie zbrodniarzy porownywanych z Hitlerem czy Stalinem.
              W szkole osmioklasowej uczniowe klas starszych czuli sie odpowiedzialni za
              mlodszych uczniow. Teraz, kiedy wlasnie mogliby nabywac tej odpowiedzialnosci,
              koncza podstawowke i sa rzucani w kompletnie nowe srodowisko, gdzie zamiast
              normalnosci maja walke o przywodztwo w grupie.
              Znam mnostwo przypadkow, gdzie dzieci wychowywane zgodnie ze wspolczesnymi
              kanonami wychodza na bandytow i takich gdzie dzieci karane klapsem wyrosly na
              porzadnych ludzi. I nie zmienil tego fakt, ze nauczyciele bardzo czesto stawiali
              ich w kacie.
              Ja mam pytanie natury technicznej.
              Co wedlug przeciwnikow kar typu kleczenie czy stanie w kacie, powinien zrobic
              nauczyciel z uczniem, ktory mimo wielu upomnien dalej sie wierci, rozmawia z
              kolegami i przeszkadza w prowadzeniu lekcji?
              Bo przeciez nie moze postawic do kata, przesadzic do ostatniej lawki, posadzic
              prz swoim biurku. Bo przeciez to wszystko sa kary, ktore ponizaja godnosc
              dziecka ( kazda kara poniza godnosc ukaranego).
              Powinno sie wezwac rodzicow? No mozna. Ale lekcja zmarnowana ( a wlasciwie
              kilka, bo przeciez dziecko "wariuje" na kazdej lekcji- wiec caly dzien w plecy).
              To moze wezwac Policje?
              • levack.levack Re: Na kolana! 10.07.10, 11:56
                westlondon napisała:

                > Nie macie wrazenia, ze to jakas paranoja, to co sie dzieje w systemie edukacji?
                > Pozbawia sie nauczyciela mozliwosci wspoldzialania z rodzicami w procesie
                > wychowawczym. Pozbawia sie szkole mozliwosci karania ucznia za
                > niewlasciwe/niestosowne/ niebiezpieczne zachowania.

                Bzdury opowiadasz. Nikogo się niczego nie pozbawia. W każdej szkole jest statut szkoły, który przewiduje odpowiednie sankcje za określone zachowanie. I nie sądzę, żeby tam była odpowiedzialność zbiorowa, bicie, zmuszanie do klęczenia.
                Dla Ciebie karanie to od razu bicie.

                W szkołach są pedagodzy, czasem nawet psycholodzy, którzy są po to, żeby pomagać nauczycielowi w takich sytuacjach.
                Ja sobie zdaję sprawę, że czasem paru uczniów może skutecznie rozłożyć prowadzenie zajęć, natomiast to nie upoważnia nauczyciela do poniżania, czy bicia.

                > W szkole osmioklasowej uczniowe klas starszych czuli sie odpowiedzialni za
                > mlodszych uczniow. Teraz, kiedy wlasnie mogliby nabywac tej odpowiedzialnosci,
                > koncza podstawowke i sa rzucani w kompletnie nowe srodowisko, gdzie zamiast
                > normalnosci maja walke o przywodztwo w grupie.

                To prawda, że gimnazja to był durny pomysł. No, ale czego po prawicy oczekiwać (bo przed wojną to gimnazjum to było...). Wasz idol Giertych miał szansę to zmienić, ale skoncentrował się na wprowadzeniu poniżających uczniów mundurków, które jakoś nie zmniejszyły "rozwydrzenia bachorów" w szkole.
                • westlondon Re: Na kolana! 10.07.10, 12:25
                  Sam(a) bzdury opowiadasz.
                  Jesli masz jakiekolwiek pojecie o wychowywaniu dzieci, to wiesz, ze nie da sie
                  wszystkiego przewidziec i wpakowac w ramy statutu.
                  A jesli nie da sie wpakowac w ramy postepowania dzieci to i kar za kazde
                  przewinienie nie da sie umiescic w statucie.
                  Co do psychologow i pedagogow szkolnych to ich dzialania sa skazone wspolczesna
                  moda.
                  Wskaz chociaz JEDEN wynik badan psych- czy pedagogicznych UDOWADNIAJACY, ze
                  jeden lub dwa klapsy albo stanie w kacie przez 15 minut SPOWODOWALO w psychice
                  czlowieka zmiany, ktore zrobily z niego bandyte lub osobe nieprzystosowana do
                  zycia w spoleczenstwie.
                  Poza tym statut nie moze byc "Bogiem". Jest jeszcze cos takiego, jak zdrowy
                  rozsadek.

                  A skad wniosek, ze dla mnie karanie to od razu bicie? Czy cokolwiek takiego jest
                  w moim poscie? Pani od polskiego nie mogla Cie postawic w kacie, wiec nie
                  uwazales/as i teraz nie umiesz czytac ze zrozumieniem?

                  A skad wniosek, ze jestem prawicowcem i ze Giertych to moj idol?
                  • levack.levack Re: Na kolana! 10.07.10, 13:23
                    westlondon napisała:

                    > Sam(a) bzdury opowiadasz.
                    > Jesli masz jakiekolwiek pojecie o wychowywaniu dzieci, to wiesz, ze nie da sie
                    > wszystkiego przewidziec i wpakowac w ramy statutu.
                    > A jesli nie da sie wpakowac w ramy postepowania dzieci to i kar za kazde
                    > przewinienie nie da sie umiescic w statucie.

                    Oczywiście, że nie, ale należy próbować. Statut to nie kodeks karny.
                    W artykule nic nie ma, że pani dyrektor zanim zaczęła poniżać dzieci próbowała rozwiązać problem w sposób cywilizowany.

                    > Co do psychologow i pedagogow szkolnych to ich dzialania sa skazone wspolczesna
                    > moda.

                    Jasne, jak nie masz argumentów, to albo coś jest czymś skażone, albo wiadome siły.


                    > Wskaz chociaz JEDEN wynik badan psych- czy pedagogicznych UDOWADNIAJACY, ze
                    > jeden lub dwa klapsy albo stanie w kacie przez 15 minut SPOWODOWALO w psychice
                    > czlowieka zmiany, ktore zrobily z niego bandyte lub osobe nieprzystosowana do
                    > zycia w spoleczenstwie.

                    Nie znam, nie chce mi się szukać. A jeśli Ty lubisz szukać, to znajdź potwierdzające Twoją tezę.


                    > Poza tym statut nie moze byc "Bogiem". Jest jeszcze cos takiego, jak zdrowy
                    > rozsadek.

                    Ależ oczywiście i to powinna być podstawa. Ja nie mam wykształcenia psych/pedag i nie pracuję w szkole, za to mam niezłą wiedzę ze swojego zawodu. Ale tam pracują ludzie, którzy przez parę lat się uczyli jak pracować z dziećmi i nikt ich chyba nie uczył, że mają je znieważać, czy klęczeć za karę.

                    >
                    > A skad wniosek, ze dla mnie karanie to od razu bicie? Czy cokolwiek takiego jes
                    > t
                    > w moim poscie? Pani od polskiego nie mogla Cie postawic w kacie, wiec nie
                    > uwazales/as i teraz nie umiesz czytac ze zrozumieniem?
                    >
                    > A skad wniosek, ze jestem prawicowcem i ze Giertych to moj idol?

                    Wnioskuję z Twojej obrony pani dyrektor z tej szkoły. Jeśli moje wnioski są błędne, to tylko się z tego cieszę. Każdy nieprawicowiec więcej to lepiej dla tego kraju.

                    A poważniej - to mi się wydaje, że głównym problemem z dziećmi w szkołach jest brak polityki prorodzinnej w Polsce. Brak żłobków, brak przedszkoli - to wszystko powoduje, że małe dzieci spędzają za mało czasu na zabawach między sobą, co powoduje, że nie mają gdzie nauczyć się normalnych relacji w stadzie.
                    U mnie na osiedlu nie było problemów z przedszkolami (przynajmniej kilka lat temu), wszystkie dzieciaki najpierw bawiły się razem w piaskownicach, potem chodziły do przedszkola, teraz do szkoły i naprawdę nie ma żadnych poważnych problemów z dziećmi w tej szkole. Pewnie się jakieś pojedyncze przypadki zdarzają, ale zapewne są jakoś rozwiązywane.
                    • westlondon Re: Na kolana! 10.07.10, 13:56
                      A to dobre: poniewaz czegos nie ma w tym artykule to widocznie nie istnieje.
                      Gratuluje postrzegania rzeczywistosci przez artykuly w GW.

                      Jak to nie mam argumentow? Argumentem jest to, ze obecne poglady propagowanych
                      tez psychologicznych i pedagogicznych nie maja zadnego pokrycia w "materialach
                      dowodowych". To jest argument.
                      Nic nie bylo w moich postach o "wiadomych silach"
                      Obecnie panuje moda na poprawnosc polityczna i bezkrytyczne zgadzanie sie z tym
                      co wmawiaja nam "elyty". Kazdy, kto sie z nimi nie zgadza otrzymuje etykiete
                      ciemnogrodu, homofba albo rasisty.

                      Nie znasz i nie znajdziesz zadnych wiarygodnych badan naukowych na temat wplywu
                      klapsa czy stania w kacie ma postawy spoleczne bo po prostu takich nie ma. Ale
                      znacznej czesci spoleczenstwa udalo sie wlasnie "wcisnac" tego rodzaju kit.

                      Ktos juz wczesniej napisal, ze kazda kara narusza godnosc czlowieka. Czy nie
                      jest naruszeniem godnosci skazanie kogos za nieumyslne przestepstwo na kare
                      wiezienia i osadzenie go w celi z piecioma innymi osobami i zmuszanie go do
                      zalatwiania potrzeb fizjologicznych w obecnosci iinych osob? To co, tylko dzieci
                      maja godnosc i tylko dzieci nie mozna ponizac?

                      Pamietam z wlasnego uczniowskiego zycia stanie w kacie. Korona z glowy mi nie
                      spadla, nie mam problemow w relacjach ze spoleczenstwem.

                      No wiec co podpowiada Ci zdrowy rozsadek; postawic dziecko w kacie, czy wezwac
                      rodzicow, ktorzy pozniej w domu zmieszaja dziecko z blotem i wleja mu pasem? A
                      moze lepiej zadzwonic po Policje?

                      Ja nie bronie Pani Dyrektor (chociaz nie widze nic specjalnie nagannego w jej
                      zachowaniu). Raczej staram sie zachowac zdrowy rozsadek i nie przesadzac z
                      reakcjami.

                      Ja nie twierdze, ze nie jestem prawicowcem. Nie widze zreszta w tym nic zlego.
                      Jesli chodzi o moje poglady to nie mieszcza sie one w zadnej opcji politycznej,
                      gdyz w kazdej z nich niektore elementy mi odpowiadaja.

                      Co do ostatniego akapitu w Twojej wypowidzi, calkowicie sie z nim zgadzam.
                      • levack.levack Re: Na kolana! 10.07.10, 14:19
                        westlondon napisała:


                        > Nie znasz i nie znajdziesz zadnych wiarygodnych badan naukowych na temat wplywu
                        > klapsa czy stania w kacie ma postawy spoleczne bo po prostu takich nie ma. Ale
                        > znacznej czesci spoleczenstwa udalo sie wlasnie "wcisnac" tego rodzaju kit.

                        To podaj badania przeciwne, bo jak takich też nie ma to dyskusja akademicka na zasadzie bo mnie się wydaje.

                        >
                        > Ktos juz wczesniej napisal, ze kazda kara narusza godnosc czlowieka. Czy nie
                        > jest naruszeniem godnosci skazanie kogos za nieumyslne przestepstwo na kare
                        > wiezienia i osadzenie go w celi z piecioma innymi osobami i zmuszanie go do
                        > zalatwiania potrzeb fizjologicznych w obecnosci iinych osob? To co, tylko dziec
                        > i
                        > maja godnosc i tylko dzieci nie mozna ponizac?

                        Oj, ale to jest demagogiczne porównanie. Ja nie pisałem, że dzieci nie należy karać, tylko nie należy poniżać, a przede wszystkim trzeba próbować przekonać je do swojej racji w cywilizowany sposób.

                        >
                        > Pamietam z wlasnego uczniowskiego zycia stanie w kacie. Korona z glowy mi nie
                        > spadla, nie mam problemow w relacjach ze spoleczenstwem.

                        A ja stałem w przedszkolu i miałem poczucie krzywdy, bo w moim ówczesnym przekonaniu stałem niesłusznie. Już nie pamiętam o co chodziło, ale to jedno z niewielu wspomnień z przedszkola. I pamiętam jak katechetka w podstawówce za karę kazała komuś klęczeć przed krzyżem na rozsypanym grochu. Kolega wyszedł z salki i więcej się nie pokazał. No, baba swój cel wychowawczy osiągnęła, jednej owieczki mniej.
                        Ale nauczyciele w szkole sobie radzili jakoś inaczej, pewnie wzywali rodziców, chodziło się do dyrektora, czy do pedagoga.
                        Już samo to, że pamiętam takie rzeczy to znaczy, że to wpływa negatywnie na dziecko.

                        >
                        > No wiec co podpowiada Ci zdrowy rozsadek; postawic dziecko w kacie, czy wezwac
                        > rodzicow, ktorzy pozniej w domu zmieszaja dziecko z blotem i wleja mu pasem? A
                        > moze lepiej zadzwonic po Policje?

                        Ale postawienie w kącie nic nie da, bo co w momencie, kiedy dziecko powie, że nie pójdzie do kąta? Jak wygląda autorytet takiego nauczyciela. I niepotrzebnie zakładasz, że w domu wleją mu pasem. A może z nim porozmawiają?
                        >
                        > Jesli chodzi o moje poglady to nie mieszcza sie one w zadnej opcji politycznej,
                        > gdyz w kazdej z nich niektore elementy mi odpowiadaja.
                        >
                        > Co do ostatniego akapitu w Twojej wypowidzi, calkowicie sie z nim zgadzam.

                        Słusznie, bo to takie lewacko-nowoczesne jest :p
                        • westlondon Re: Na kolana! 10.07.10, 15:33
                          Rzecz w tym, ze ja nigdy nie twierdzilem, ze klaps czy stanie w kacie zle
                          wplywaja na wychowanie. Wcale wiec nie musze tego udowadniac. Jesli ktos
                          twierdzi inaczej to powinien miec jakies arumenty na poparcie tej tezy.
                          A teraz zacznie sie akademicka dyskusja na temat tego co kogo poniza. Ja
                          osobiscie uwazam, ze bardziej ponizajaca jest "umoralniajaca 15 minutowa gadka"
                          niz 15 minutowe stanie w kacie czsy klaps.

                          I kolejne akademickie rozwazania o godnosci, kto ja ma a kto nie i czyja godnosc
                          jest wiecej warta: kogos kto popelnil nieumysle przestepstwo czy osmiolatka,
                          ktory mimo wielokrotnych upomnien spycha kolezanke ze stromych schodow. A ze to
                          demagogia. W sumie co w niej zlego?
                          Ja paietam, jak ksiadz na religii postawil w kacie kolege i ten kolega znacznie
                          sie zmienil na korzysc.

                          Jesli dziecko zostanie postawione w kacie od razu, to nie przyjdzie mu do glowy,
                          zeby tego nie posluchac. Jesli pozwolimy mu namacic w glowie, to pozostanie nam
                          tylko wezwanie policji, bo jesli nie poslucha nauczyciela, to nie poslucha tez
                          np. dyrektora.

                          A do czego to lewacko nowoczesne?
                          • levack.levack Re: Na kolana! 10.07.10, 15:58
                            westlondon napisała:


                            > A do czego to lewacko nowoczesne?

                            do Twojej zgody co do mojej diagnozy w ostatnim akapicie
                            wcześniejszego posta. :-)
                            • westlondon Re: Na kolana! 10.07.10, 16:30
                              Dla mnie lewacko nowoczesna jest poprawnosc polityczna. Natomiast rozsadek jest
                              rozsadkiem, niezaleznie od tego kto rozsadne poglady wyraza.
                              I tak np. bardzo mi sie podobal pomysl Giertycha o wprowadzeniu mundurkow,
                              natomiast za objaw kompletnego debilizmu uwazam prawo do adopcji dla par
                              homoseksualnych. Z drugiej strony zgadzam sie z Lepperem co do minimum socjalnego.
                              • levack.levack Re: Na kolana! 10.07.10, 17:04
                                westlondon napisała:

                                > Dla mnie lewacko nowoczesna jest poprawnosc polityczna. Natomiast rozsadek jest
                                > rozsadkiem, niezaleznie od tego kto rozsadne poglady wyraza.
                                > I tak np. bardzo mi sie podobal pomysl Giertycha o wprowadzeniu mundurkow,

                                A mi nie. I po roku obowiązywania okazało się, że nic to nie zmieniło, poza tym, że z kieszeni obywateli państwo wyciągnęło setki milionów zł, z czego 22% VAT dla siebie. To był typowy przykład próby poniżenia dzieci przez państwo.

                                > natomiast za objaw kompletnego debilizmu uwazam prawo do adopcji dla par homoseksualnych.

                                A dlaczego? Uważasz, że lepsza para hetero, pijaków, meneli, którzy biją swoje dzieci niż para homo, która je kocha? Lepiej, żeby dziecko kiwało się w domu dziecka niż żeby para homo je adoptowała? Lepiej, żeby dziecko wychowywała samotna matka, bo tatuś dał nogę, niż, żeby dziecko wychowywały dwie panie?
                                Homoseksualizmem się nie zaraża. Jeśliby coś niedobrego się w takiej rodzinie działo, to służby socjalne by zareagowały tak, jak reagują (czasem) w rodzinach hetero. Ja nie rozumiem problemu.

                                >Z drugiej strony zgadzam sie z Lepperem co do minimum socjalne
                                > go.

                                A skąd to minimum socjalne ma być brane? Drukowane w mennicy? I jak wyliczać to minimum? Cena pół litra i tanich fajek x 30?
                                Państwo nie jest od dawania kasy, tylko od stwarzania warunków do zarabiania pieniędzy. Od tymczasowej pomocy dla tych, którzy z jakichś powodów nie mogą w danym momencie zarabiać pieniędzy, ale nie od tego, żeby przez cały czas finansować nierobów na poziomie jakiegoś minimum. To jest demoralizujące i tylko ktoś taki jak Lepper mógł wymyślić.
                                • westlondon Re: Na kolana! 10.07.10, 17:32
                                  Moze dlatego, ze tylko rok obowiazywalo a na dodatek "elyty" wykpily ten pomysl
                                  i zeby nie okazac sie zacofanym wszyscy inaczej myslacy szybko przytakneli.

                                  Mundurki byly np. za PRL-u i nie wydaje mi sie, zeby uczniowie czuli sie
                                  ponizeni tym, ze w takowych chodzic do szkoly musieli. Wrecz przeciwnie, np.
                                  uczniowie lubelskiego Staszica czuli sie wrecz nobilitowani mozliwoscia
                                  chodzenia w mundurkach i wyrozniania sie z tlumu.

                                  Nie wydaje mi sie, ze mundurki byly oblozone 22% stawka VAT- u. Raczej chyba
                                  (jako odziez dziecieca) 7%.
                                  To pomylka czy celowe przeklamywanie faktow, zeby wprowadzic do swiadomosci
                                  spolecznej kolejny "fakt autentyczny" ?

                                  Nie uwazam, ze para hetero pijakow czy meneli jest lepsza.
                                  Lepiej zeby rzad, zamiast wydawac miliony na przekonanie mnie, ze
                                  homoseksualisci powinni miec prawo do adopcji (to skrot myslowy), wydal te
                                  pieniadze na pomoc rodzinom majacym problemy finansowe i nie mogace zapewnic
                                  swoim dzieciom minimum tego co maja rowiesnicy z "normalnych" rodzin. Lepiej
                                  zeby rzad zamiast tworzyc kolejne przepisy rzekomo przeciwdzialajace przemocy w
                                  rodzinie, wymusil egzekwowaniu juz istniejacych a zamiast wydawac miliony
                                  zlotych na urzedy tym sie zajmujace i na domy dziecka przekazal te pieniadze
                                  rodzinom.
                                  Jak to jest , ze jakas rodzina (nie patologiczna), ktora sobie nie radzi
                                  otrzymuje na dziecko np . 30 PLN miesiecznie ale na to samo dziecko odebrane
                                  rodzicom i przekazane do domu dziecka panstwo lekka reka wydaje trzy albo i
                                  cztery tysiace zlotych? To nie mozna chociaz polowy tej kwoty przekazac rodzinie?

                                  Sluzby moze by zareagowaly a moze przestraszylyby sie, ze przez "elyty" ich
                                  dzialania zostana uznane za homofobiczne i dyskryminacyjne wzgledem pary
                                  homoseksualnej?

                                  Tutaj (w UK) byla kilka tygodni temu glosna sprawa katolickiej agencji
                                  adopcyjnej, ktorej zarzucono dyskryminacje, bo nie chciala sie zgodzic na
                                  obslugiwanie par homoseksualnych. Rownoczesnie homoseksualne agencje adopcyjne
                                  bez zadnych konsekwencji idmawialy obsugiwania par hetero.
                                  Na szczescie znalazl sie "normalny" sedzial, ktory nie ulakl sie latki homofoba
                                  i stwierdzil, ze agencja katolicka ma prawo postepowac zgodnie z zasadami
                                  wlasnej religii.

                                  Rozumiem, ze chodzi Ci o pieniadze na minum socjalne.
                                  Panstwo jest nie tylko od stwarzania warunkow do zarabiania pieniedzy. Panstwo
                                  jest takze od tego, by zadbac o tych swoich obywateli, ktorzy z roznych pwodow
                                  nie sa w stanie sami zadbac o siebie.
                                  No to ladnie podsumowales teraz osoby, ktore cale zycie przez kilkadzisiat lat
                                  ciezko pracowaly tracac zdrowie a teraz po przejsciu na emeryture musza
                                  decydowac czy zaplacic za prad czy wykupic lekarstwa.

                                  Zamiast wydawc miliony na odbieranie rodzicom dzieci za jednego klapsa, te same
                                  miliony panstwo mogloby przeznaczyc np. na inspekcje pracy, ktora np.
                                  skuteczniej tropilaby zatrudnianie na czarno. Wiecej osob placiloby wtedy
                                  podatki i panstwo mialoby wtedy na placenie osobom tego potrzebujacym minimum
                                  socjalnego.
                                  Nie czepiaj sie prosze szczegolow, bo nie hcodzi tu o konkretne wyliczenia
                                  (liczbami mozemy sie tu przerzucac) tylko o pewna zasade, czym powinno sie
                                  zajmowac panstwo.
                                  • levack.levack Re: Na kolana! 11.07.10, 14:40
                                    westlondon napisała:

                                    > Moze dlatego, ze tylko rok obowiazywalo a na dodatek "elyty" wykpily ten pomysl
                                    > i zeby nie okazac sie zacofanym wszyscy inaczej myslacy szybko przytakneli.


                                    Znowu - jak coś nie jest zgodne z Twoja teorią to "elyty" wykpiły. To nie elyty, to kilkadziesiąt % społeczeństwa powiedziało tej ekipie "spierd...". Czy wyborcy PIS nie potrafią polemizować z argumentami tylko wszystkich niezgadzających się uznawać za głupków?

                                    >
                                    > Mundurki byly np. za PRL-u i nie wydaje mi sie, zeby uczniowie czuli sie
                                    > ponizeni tym, ze w takowych chodzic do szkoly musieli. Wrecz przeciwnie, np.
                                    > uczniowie lubelskiego Staszica czuli sie wrecz nobilitowani mozliwoscia
                                    > chodzenia w mundurkach i wyrozniania sie z tlumu.

                                    Ja miałem mundurek (tzn. taką sztuczną granatową szmatę) przez 2 albo 3 klasy podstawówki i z radością powitałem którąś klasę, jak tego nie trzeba było nosić.
                                    Moje dzieci też z radością przyjęły wiadomość, że nie będą nosić obrzydliwego t-shirta który w dodatku kosztował prawie tyle co koszulka od Armaniego.

                                    >
                                    > Nie wydaje mi sie, ze mundurki byly oblozone 22% stawka VAT- u. Raczej chyba
                                    > (jako odziez dziecieca) 7%.
                                    > To pomylka czy celowe przeklamywanie faktow, zeby wprowadzic do swiadomosci
                                    > spolecznej kolejny "fakt autentyczny" ?

                                    Nie wiem, nie sprawdzałem. Wszystko jedno jaki VAT, państwo obłożyło dodatkowym podatkiem kilka milionów ludzi. A sensu to, poza ideologicznym, nie miało żadnego.

                                    >
                                    > Nie uwazam, ze para hetero pijakow czy meneli jest lepsza.
                                    > Lepiej zeby rzad, zamiast wydawac miliony na przekonanie mnie, ze
                                    > homoseksualisci powinni miec prawo do adopcji (to skrot myslowy),

                                    A czy w tym kraju rząd wydał na to chociaż złotówkę?

                                    > Jak to jest , ze jakas rodzina (nie patologiczna), ktora sobie nie radzi
                                    > otrzymuje na dziecko np . 30 PLN miesiecznie ale na to samo dziecko odebrane
                                    > rodzicom i przekazane do domu dziecka panstwo lekka reka wydaje trzy albo i
                                    > cztery tysiace zlotych? To nie mozna chociaz polowy tej kwoty przekazac rodzini
                                    > e?

                                    Też uważam, że lepiej, jakby pozwolili adoptować parom homo. Wyszłoby dla państwa taniej.
                                    Ja nie jestem przekonany do zasiłku na dziecko. Myślę, że znacznie lepszym rozwiązaniem są np. dofinansowane, czy bezpłatne podręczniki, dofinansowane obiady w szkole, bezpłatne przedszkola, itp.
                                    Jako osoba, która sobie radzi i płaci wysokie podatki, wolałbym, żeby osoba która sobie nie radzi nie dostawała gotówki do ręki, bo sobie z nią nie poradzi.
                                    Natomiast chętnie widziałbym finansowaną z podatków opiekę społeczną, która zamiast dawać zasiłki zajęła się nauczaniem tych osób jak sobie radzić. Bo część nie umie i może się nauczyć (chociaż trochę), a część po prostu nie chce i takich należy pozbawiać zasiłków.

                                    >
                                    > Sluzby moze by zareagowaly a moze przestraszylyby sie, ze przez "elyty" ich
                                    > dzialania zostana uznane za homofobiczne i dyskryminacyjne wzgledem pary
                                    > homoseksualnej?

                                    Jasne, wiesz wszystko lepiej, co będzie. Są kraje, w których to funkcjonuje.

                                    >
                                    > Tutaj (w UK) byla kilka tygodni temu glosna sprawa katolickiej agencji
                                    > adopcyjnej, ktorej zarzucono dyskryminacje, bo nie chciala sie zgodzic na
                                    > obslugiwanie par homoseksualnych. Rownoczesnie homoseksualne agencje adopcyjne
                                    > bez zadnych konsekwencji idmawialy obsugiwania par hetero.
                                    > Na szczescie znalazl sie "normalny" sedzial, ktory nie ulakl sie latki homofoba
                                    > i stwierdzil, ze agencja katolicka ma prawo postepowac zgodnie z zasadami
                                    > wlasnej religii.

                                    Poproszę o linka do sprawy, może być (a nawet lepiej) do angielskiej strony. Skomentuję jak będę znał sprawę od źródła.

                                    >
                                    > Rozumiem, ze chodzi Ci o pieniadze na minum socjalne.
                                    > Panstwo jest nie tylko od stwarzania warunkow do zarabiania pieniedzy. Panstwo
                                    > jest takze od tego, by zadbac o tych swoich obywateli, ktorzy z roznych pwodow
                                    > nie sa w stanie sami zadbac o siebie.

                                    A dlaczego? Ja widzę po sobie, że da się zadbać o siebie. Ale jak ktoś jest nierobem, to uważa, że jak ktoś ma kasę, to (cytując któregoś z Kaczyńskich) "skądś ją ma". A jak ma to zasranym obowiązkiem "bogacza" jest finansowanie nierobów. Tymczasem gó... prawda.
                                    Państwo z podatków ma wspierać obywateli w taki sposób, aby stali się dobrymi podatnikami. W interesie państwa nie powinno być finansowanie nierobów, tylko sprawienie, żeby zaczęli pracować.
                                    Dlatego też uważam, że kobiety na urlopach macierzyńskich i wychowawczych powinny dostawać porządną kasę za to, że wychowują nowych podatników.

                                    > No to ladnie podsumowales teraz osoby, ktore cale zycie przez kilkadzisiat lat
                                    > ciezko pracowaly tracac zdrowie a teraz po przejsciu na emeryture musza
                                    > decydowac czy zaplacic za prad czy wykupic lekarstwa.

                                    Nie rozumiesz. Te osoby pracując finansowały swoją emeryturę. A Twoje porównanie jest demagogiczne, bo prąd jest akurat niewielką pozycją w budżecie. Nie znam też emerytów, którym na coś brakuje. Oczywiście o takich czytam i rozumiem, że są, ale myślę, że to jest margines i opieka społeczna jest od tego, żeby im pomóc.
                                    Ale nie myl emerytów z nierobami, bo to nieładnie.


                                    >
                                    > Zamiast wydawc miliony na odbieranie rodzicom dzieci za jednego klapsa, te same
                                    > miliony panstwo mogloby przeznaczyc np. na inspekcje pracy, ktora np.
                                    > skuteczniej tropilaby zatrudnianie na czarno. Wiecej osob placiloby wtedy
                                    > podatki i panstwo mialoby wtedy na placenie osobom tego potrzebujacym minimum
                                    > socjalnego.

                                    Ot, PISowskie podejście, kontrolować, bo każdy na pewno złodziej.
                                    Państwo powinno stworzyć warunki, żeby nie trzeba było/nie opłacało się zatrudniać na czarno. Państwo nie jest dla tych, którzy sobie nie radzą tylko dla wszystkich, a może nawet bardziej dla tych, co sobie radzą, bo to oni finansują różne ekstrawagancje państwa.

                                    > Nie czepiaj sie prosze szczegolow, bo nie hcodzi tu o konkretne wyliczenia
                                    > (liczbami mozemy sie tu przerzucac) tylko o pewna zasade, czym powinno sie
                                    > zajmowac panstwo.
                                    Ok, mam nadzieję, że wyżej wyjaśniłem o co mi chodzi.
                      • bene_gesserit Re: Na kolana! 10.07.10, 15:13
                        Jest mnostwo badan, wykazujacych skutki przemocy wobec dzieci - od
                        ich utraty pewnosci siebie, po nizsze iq niz u dzieci
                        nie 'wychowywanych' biciem. Google + child abuse research, ponad 9
                        mln wynikow.
                    • mali_kali Re: Na kolana! 13.07.10, 15:35
                      > A poważniej - to mi się wydaje, że głównym problemem z dziećmi w
                      szkołach jest
                      > brak polityki prorodzinnej w Polsce. Brak żłobków, brak przedszkoli
                      - to wszyst
                      > ko powoduje, że małe dzieci spędzają za mało czasu na zabawach
                      między sobą, co
                      > powoduje, że nie mają gdzie nauczyć się normalnych relacji w
                      stadzie.


                      Ale Ci juz kompletnie mozg wypalili! Polityka prorodzinna to zlobki i
                      przedszkola?! Zlobek i przedszkole, to nie rodzina!!! TO
                      BIUROKRATYCZNE INSTYTUCJE.


                      Brawo! Ale robisz reklame ideologii liberalnej! Rodzina to dzieci i
                      rodzice. Im wiecej dzieci, tym lepiej. Ze wszystkich punktow
                      widzenia. Spolecznych, wychowawczych i ekonomicznych.
                      • levack.levack Re: Na kolana! 13.07.10, 19:37
                        mali_kali napisał:


                        > przedszkola?! Zlobek i przedszkole, to nie rodzina!!! TO
                        > BIUROKRATYCZNE INSTYTUCJE.

                        >
                        > Brawo! Ale robisz reklame ideologii liberalnej! Rodzina to dzieci i
                        > rodzice. Im wiecej dzieci, tym lepiej. Ze wszystkich punktow
                        > widzenia. Spolecznych, wychowawczych i ekonomicznych.

                        Czy Ty umiesz czytać ze zrozumieniem? Napisałem gdzieś, że żłobek to rodzina?
                        A masz jakiś genialny pomysł jak zachęcić rodziny do posiadania dzieci? Pisowsko-Lepperowsko-Giertychowskie bełcikowego 1000 zeta nie zdało egzaminu.
                        Proszę, napisz... Nieliberalnie może być.
                        • misiu-1 Re: Na kolana! 13.07.10, 21:16
                          > A masz jakiś genialny pomysł jak zachęcić rodziny do posiadania
                          > dzieci?

                          Zlikwidować socjalizm. Niech państwo nie okrada ludzi, wówczas przymus
                          ekonomiczny nie będzie wyganiał kobiet z domu i będą mogły poświęcić czas
                          dzieciom. Niech państwo nie wpie***la się między rodziców i dzieci i nie szczuje
                          tych drugich przeciwko pierwszym. Niech poniecha propagandowej nagonki na
                          rodziny wykorzystując do tego instrumentalnie incydentalne przypadki patologii.
                          • levack.levack Re: Na kolana! 13.07.10, 21:49
                            misiu-1 napisał:

                            > > A masz jakiś genialny pomysł jak zachęcić rodziny do posiadania
                            > > dzieci?
                            >
                            > Zlikwidować socjalizm. Niech państwo nie okrada ludzi, wówczas przymus
                            > ekonomiczny nie będzie wyganiał kobiet z domu i będą mogły poświęcić czas
                            > dzieciom. Niech państwo nie wpie***la się między rodziców i dzieci i nie szczuj
                            > e
                            > tych drugich przeciwko pierwszym. Niech poniecha propagandowej nagonki na
                            > rodziny wykorzystując do tego instrumentalnie incydentalne przypadki patologii.

                            A dokładniej Misiu? Gdzie jest ten socjalizm i jak go zlikwidować?
                            Gdzie się to państwo wpier*ala?
                            Coś ględzisz, ale niezbyt zrozumiale.
                            • misiu-1 Re: Na kolana! 13.07.10, 23:52
                              > A dokładniej Misiu? Gdzie jest ten socjalizm

                              Tam, gdzie podatki pełnią funkcję redystrybucyjną.

                              > i jak go zlikwidować?

                              ... a na drzewach, zamiast liści, będą wisieć komuniści"

                              > Gdzie się to państwo wpier*ala?

                              W socjalizmie. Na przykład wydalając "Ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w
                              rodzinie".

                              > Coś ględzisz, ale niezbyt zrozumiale.

                              Nie moja wina, że ktoś mało kumaty.
                              • levack.levack Re: Na kolana! 14.07.10, 09:13
                                misiu-1 napisał:

                                > > A dokładniej Misiu? Gdzie jest ten socjalizm
                                >
                                > Tam, gdzie podatki pełnią funkcję redystrybucyjną.
                                >
                                > > i jak go zlikwidować?
                                >
                                > ... a na drzewach, zamiast liści, będą wisieć komuniści"
                                >
                                > > Gdzie się to państwo wpier*ala?
                                >
                                > W socjalizmie. Na przykład wydalając "Ustawę o przeciwdziałaniu
                                przemocy w
                                > rodzinie".
                                >
                                > > Coś ględzisz, ale niezbyt zrozumiale.
                                >
                                > Nie moja wina, że ktoś mało kumaty.
                                >

                                Nie Misiu, to Ty gadasz w sposób niezrozumiały, rzucając
                                PISobolszewickie hasła. Ja dyskutuję z konkretami, jak nie potrafisz
                                konkretów podać to trudno.
                                • misiu-1 Re: Na kolana! 14.07.10, 11:20
                                  Potwierdziłeś właśnie swoją niekumatość. Bo po pierwsze - kumaty człowiek
                                  zrozumie bez trudu, o czym mowa. Po drugie - podałem same, gołe konkrety. Po
                                  trzecie - nie masz podstawowego rozeznania w kierunkach polityki. Dowodzi tego
                                  próba przyklejenia komuś, kto opowiada się przeciwko socjalizmowi, łatki
                                  PIS-owca. Rozumując kalkami wtłoczonymi ci przez GWno, WSI24, SBolsat czy inne
                                  postkomunistyczne mendia, niczego nie zrozumiesz. PIS, PO, SLD, PSL, LID itp. to
                                  wszystko jedna socjalistyczna banda, która swoje wewnętrzne walki frakcyjne
                                  przedstawia jako treść polityki.
                                  • levack.levack Re: Na kolana! 14.07.10, 11:55
                                    misiu-1 napisał:

                                    > Potwierdziłeś właśnie swoją niekumatość. Bo po pierwsze - kumaty człowiek
                                    > zrozumie bez trudu, o czym mowa. Po drugie - podałem same, gołe konkrety.

                                    Misiu,
                                    To napisz jak niekumatemu. Prosto i jasno, jak to widzisz. Po rzucasz hasłami, których pewnie nie rozumiesz i myślisz, jakiś to mądry.
                                    To jest właśnie PISobolszewia.
                                    • misiu-1 Re: Na kolana! 14.07.10, 15:15
                                      levack.levack napisał:

                                      > misiu-1 napisał:
                                      >
                                      > > Potwierdziłeś właśnie swoją niekumatość. Bo po pierwsze - kumaty człowiek
                                      > > zrozumie bez trudu, o czym mowa. Po drugie - podałem same, gołe konkrety.
                                      >
                                      > Misiu,
                                      > To napisz jak niekumatemu. Prosto i jasno, jak to widzisz. Po rzucasz hasłami,
                                      > których pewnie nie rozumiesz i myślisz, jakiś to mądry.
                                      > To jest właśnie PISobolszewia.

                                      Rozumiem, że wszystko, co ci się nie podoba, to pisobolszewia, niezależnie od
                                      tego, czy to nagła ulewa, czy dziura w chodniku, czy pies sikający ci na nogawkę
                                      spodni. Ale to w sumie sprawa nie dla mnie, tylko dla jakichś lekarzy specjalistów.

                                      Tłumaczę:
                                      1. Funkcja redystrybucyjna podatku to taka funkcja, która służy nie
                                      sfinansowaniu podstawowych potrzeb państwa, czyli utrzymania wojska, policji,
                                      wymiaru sprawiedliwości i administracji, tylko przekładaniu pieniędzy z kieszeni
                                      jednych obywateli, do kieszeni innych obywateli na podstawie dowolnej i
                                      arbitralnej decyzji państwowych urzędników. Innymi słowy - władza państwowa, na
                                      podstawie własnego widzimisię, uznaje, że Iksiński zarabia za dużo, a Igrekowski
                                      i Zetowski za mało. Rabuje więc Iksińskiemu 2000zł, z których 1000 chowa sobie
                                      do kieszeni, a Igrekowskiemu i Zetowskiemu odpala po 500, za co ci dwaj w
                                      wyborach przegłosowują Iksińskiego. To jest właśnie socjalizm. Od zwykłego
                                      bandytyzmu różni się tylko tym, że rabunek jest popełniany w majestacie prawa.
                                      2. Komentarza raczej nie wymaga.
                                      3. Na pytanie: "gdzie się to państwo wpie***la" podałem przykład ustawy, przez
                                      którą państwo się właśnie wpie***la. Czego tu jeszcze nie rozumiesz? Przykład
                                      odpowiada na pytanie "gdzie?" i to dwutorowo - zarówno jeśli chodzi o terytorium
                                      geograficzne (ponieważ to Polska ustawa, obowiązuje gdzie? - w Polsce) jak też
                                      jeśli chodzi o podłoże ideologiczne (ponieważ w Polsce panuje socjalizm i ta
                                      ustawa jest jego wyrazem, gdzie? - w socjalizmie).

                                      Coś jeszcze jest niejasne?
                                      • levack.levack Re: Na kolana! 14.07.10, 19:12
                                        misiu-1 napisał:

                                        > levack.levack napisał:
                                        >
                                        > > misiu-1 napisał:
                                        > spodni. Ale to w sumie sprawa nie dla mnie, tylko dla jakichś lekarzy specjalis
                                        > tów.

                                        Jako praktykujacy ateista pozwolę sobie nie komentować tych uwag wychodząc z założenia, że się wyspowiadasz przy okazji i postanowisz poprawę.

                                        >
                                        > Tłumaczę:
                                        > 1. Funkcja redystrybucyjna podatku to taka funkcja, która służy nie
                                        > sfinansowaniu podstawowych potrzeb państwa, czyli utrzymania wojska, policji,
                                        > wymiaru sprawiedliwości i administracji, tylko przekładaniu pieniędzy z kieszen
                                        > i
                                        > jednych obywateli, do kieszeni innych obywateli na podstawie dowolnej i
                                        > arbitralnej decyzji państwowych urzędników. Innymi słowy - władza państwowa, na
                                        > podstawie własnego widzimisię, uznaje, że Iksiński zarabia za dużo, a Igrekowsk
                                        > i
                                        > i Zetowski za mało. Rabuje więc Iksińskiemu 2000zł, z których 1000 chowa sobie
                                        > do kieszeni, a Igrekowskiemu i Zetowskiemu odpala po 500, za co ci dwaj w
                                        > wyborach przegłosowują Iksińskiego. To jest właśnie socjalizm.

                                        W ogółach jestem skłonny to zrozumieć, a nawet się częściowo zgodzić.
                                        Też uważam, że państwo nie powinno np. być właścicielami firm i nie utrzymywać na stałe darmozjadów i nierobów. Natomiast co niesocjalistyczny system ma zrobić np. z osobami, które z jakiegoś powodu straciły pracę, albo mają jakiś inny problem z byciem podatnikiem? Bo ja uważam, że w takim przypadku państwo powinno takiej osobie pomóc we własnym interesie (przez jakiś krótki okres, żeby taki obywatel znowu zaczął płacić podatki). Nie napisałeś nic o zapewnieniu przez państwo podstawowej opieki zdrowotnej. Czy to też socjalizm? Jeśli tak, to jak taki problem rozwiązać?
                                        Albo też (bo zdaje się od tego się dyskusja zaczęła, przynajmniej moja) jak niesocjalistyczne państwo ma wspierać rodziny, aby posiadały dzieci i kształciły podatników.

                                        > 2. Komentarza raczej nie wymaga.

                                        To 2 to jest o "wówczas przymus
                                        ekonomiczny nie będzie wyganiał kobiet z domu i będą mogły poświęcić czas dzieciom"?

                                        A dlaczego uważasz, że kobiety chcą poświęcać czas dzieciom, a nie urodzić, przez rok się pozajmować i wrócić do roboty? Nie dlatego, że muszą (przymus ekonomiczny), tylko bo chcą, bo lubią swoją robotę?
                                        A nawet jak to ile lat ma kobieta siedzieć z takim dzieckiem i kto w tym czasie będzie ją utrzymywał? Kto będzie za nią płacił składki na emeryturę? Jak to niesocjalistycznie rozegrać, bo jakoś nie jestem sobie w stanie tego wyobrazić bez udziału państwa.

                                        > 3. Na pytanie: "gdzie się to państwo wpie***la" podałem przykład ustawy, przez
                                        > którą państwo się właśnie wpie***la. Czego tu jeszcze nie rozumiesz? Przykład

                                        Ale państwo w tej ustawie się wpier**la w słusznym celu. I nie zakładaj po pisobolszewicku, że państwo będzie tego nadużywać. To, że państwo może Cię teoretycznie bez powodu zamknąć na 48 godzin to nie znaczy, że tego nadużywa i zamyka losowo wybranego obywatela.
                                        Lepiej, żeby państwo miało mechanizmy chronienia bezbronnych obywateli niż żeby nie miało.
                                        Ja oczywiście optymistycznie zakładam, że państwo jest dla obywateli, i takich rzeczy jak za rządów Kaczyńskiego z Lepperem już nie będzie.

                                        >
                                        > Coś jeszcze jest niejasne?
                                        >
                                        Tak, jak działa niesocjalizm i czy są jakieś przykłady praktyczne na świecie.
                                        • misiu-1 Re: Na kolana! 14.07.10, 20:55
                                          levack.levack napisał:

                                          > Natomiast co niesocjalistyczny system ma zrobić np. z osobami,
                                          > które z jakiegoś powodu straciły pracę, albo mają jakiś inny p
                                          > roblem z byciem podatnikiem?

                                          Ma nie przeszkadzać w szukaniu innej pracy.

                                          > Bo ja uważam, że w takim przypadku państwo powinno
                                          > takiej osobie pomóc we własnym interesie (przez jakiś krótki
                                          > okres, żeby taki obywatel znowu zaczął płacić podatki).

                                          A ja tak nie uważam.

                                          > Nie napisałeś nic o zapewnieniu przez państwo podstawowej opieki
                                          > zdrowotnej. Czy to też socjalizm? Jeśli tak, to jak taki problem
                                          > rozwiązać?

                                          Owszem, to także socjalizm. Państwowa opieka zdrowotna to złodziejstwo,
                                          marnotrawstwo, korupcja, niewydolność, niekompetencja i lekceważenie pacjenta.
                                          To wie każdy, kto miał z nią do czynienia. Problemem jest ona sama, a rozwiązać
                                          go trzeba przez likwidację. Razem, oczywiście, z obowiązkową składką zdrowotną.

                                          > Albo też (bo zdaje się od tego się dyskusja zaczęła, przynajmniej
                                          > moja) jak niesocjalistyczne państwo ma wspierać rodziny, aby
                                          > posiadały dzieci i kształciły podatników.

                                          Rodziny nie potrzebują wsparcia od państwa. Wystarczy, że państwo będzie
                                          szanować ich autonomię wychowawczą, nie będzie okradało wdów i sierot (co
                                          oznacza całkowitą likwidację podatku spadkowego w ramach rodziny), zlikwiduje
                                          obowiązek szkolny i obowiązkowe ubezpieczenia społeczne.


                                          > To 2 to jest o "wówczas przymus
                                          > ekonomiczny nie będzie wyganiał kobiet z domu i będą mogły
                                          > poświęcić czas dzieciom"?

                                          Nie. To 2 to jest o drzewach i liściach. Przykra, ale konieczność, która albo
                                          kiedyś nastąpi, albo cywilizacja łacińska upadnie.

                                          > A dlaczego uważasz, że kobiety chcą poświęcać czas dzieciom, a nie
                                          > urodzić, przez rok się pozajmować i wrócić do roboty? Nie dlatego,
                                          > że muszą (przymus ekonomiczny), tylko bo chcą, bo lubią swoją
                                          > robotę?

                                          Bo dba o to instynkt macierzyński. Państwo zaś powinno dbać o to, żeby żadna
                                          nachalna, lewacka propaganda, (np. feminazistek) nie zniechęcała kobiet do
                                          zajmowania się dziećmi, wciskając im kit, jakoby wychowywanie dzieci uwłaczało
                                          godności kobiety i czyniło ją "kurą domową" i "służącą" pana i władcy.

                                          > A nawet jak to ile lat ma kobieta siedzieć z takim dzieckiem i kto
                                          > w tym czasie będzie ją utrzymywał?

                                          Należy pozostawić tę decyzję samym kobietom. Utrzymywać ją będzie mąż. Jeśli
                                          państwo nie będzie mu rabować większości pieniędzy, jak obecnie, wystarczy mu na
                                          utrzymanie całej rodziny.

                                          > Kto będzie za nią płacił składki na emeryturę?

                                          Jeśli w ogóle zechce się ubezpieczyć - mąż. Ale niekoniecznie. Wystarczającym
                                          ubezpieczeniem są dobrze wychowane dzieci. Dlatego rodziny w normalnym państwie
                                          chcą mieć dzieci i dobrze je wychowują.

                                          > Jak to niesocjalistycznie rozegrać, bo jakoś nie jestem sobie w
                                          > stanie tego wyobrazić bez udziału państwa.

                                          Nie potrafisz, bo na swoje nieszczęście urodziłeś się w systemie niewolniczym i
                                          nie widziałeś, że może być inaczej.

                                          > Ale państwo w tej ustawie się wpier**la w słusznym celu. I nie
                                          > zakładaj po pisobolszewicku, że państwo będzie tego nadużywać.

                                          Nie. Rządząca bolszewia robi to w złym celu, bo celem jest destrukcja rodziny. A
                                          będzie nadużywać, bo nadużycia są w nią z góry wpisane.

                                          > To, że państwo może Cię teoretycznie bez powodu zamknąć na 48
                                          > godzin to nie znaczy, że tego nadużywa i zamyka losowo wybranego
                                          > obywatela.

                                          Owszem, w wielu przypadkach jest to nadużywane.

                                          > Lepiej, żeby państwo miało mechanizmy chronienia bezbronnych
                                          > obywateli niż żeby nie miało.

                                          Państwo przecież ma mechanizmy bronienia bezbronnych obywateli. Istnieje Kodeks
                                          Karny, który reguluje wszystkie niezbędne kwestie.

                                          > Ja oczywiście optymistycznie zakładam, że państwo jest dla
                                          > obywateli, i takich rzeczy jak za rządów Kaczyńskiego z Lepperem
                                          > już nie będzie.

                                          To znaczy - jakich konkretnie rzeczy, bo prócz histerycznej nagonki
                                          bezpieczniackich mediów niczego szczególnego sobie nie przypominam?

                                          > Tak, jak działa niesocjalizm i czy są jakieś przykłady praktyczne
                                          > na świecie.

                                          Oczywiście. Przykładem praktycznym, jak działa niesocjalizm, są Stany
                                          Zjednoczone. W ciągu zaledwie dwustu lat zbudowały globalną potęgę gospodarczą,
                                          polityczną i militarną. Tak właśnie działa niesocjalizm.
                                          • levack.levack Re: Na kolana! 14.07.10, 22:24
                                            misiu-1 napisał:


                                            > Oczywiście. Przykładem praktycznym, jak działa niesocjalizm, są Stany
                                            > Zjednoczone. W ciągu zaledwie dwustu lat zbudowały globalną potęgę gospodarczą,
                                            > polityczną i militarną. Tak właśnie działa niesocjalizm.
                                            >

                                            To wszystko, co pisałeś to utopia większa od komunizmu. Nie da się stworzyć systemu, który zakłada, że wszyscy będą pracować i będą zdrowi. Bo równie dobrze można założyć, że ci zdrowi i pracujący będą się wzajemnie szanować i nie jest potrzebna policja i sądy.
                                            USA może są najbliżej tego, o czym pisałeś, ale właśnie niedawno uroczyście załamał się ten system i wprowadzono powszechne ubezpieczenia zdrowotne, co oznacza, że są dofinansowywane przez państwo.
                                            • misiu-1 Re: Na kolana! 15.07.10, 09:37
                                              levack.levack napisał:

                                              > To wszystko, co pisałeś to utopia większa od komunizmu. Nie da się
                                              > stworzyć systemu, który zakłada, że wszyscy będą pracować i będą
                                              > zdrowi.

                                              Jaka utopia, skoro dałem ci namacalny przykład? I skąd ci się wzięły te
                                              założenia, skoro już na wstępie założyłem, że część, jeśli nie większość
                                              (kobiety + dzieci), nie będzie pracować? I niby dlaczego wszyscy mieliby być
                                              zdrowi. Brak państwowej służby zdrowia nie oznacza, że nie będzie jak leczyć
                                              ludzi. Wręcz przeciwnie - to państwowa służba zdrowia powoduje, że ludzie nie
                                              mają dostępu do lekarza. Bo zostali ograbieni z pieniędzy, którymi mogliby
                                              zapłacić za leczenie prywatnemu lekarzowi, a państwowi, którzy zdążyli już te
                                              ich pieniądze przeżreć i zmarnotrawić, mają ich w dupie.

                                              > Bo równie dobrze można założyć, że ci zdrowi i pracujący będą się
                                              > wzajemnie szanować i nie jest potrzebna policja i sądy.

                                              Fałszywe złożenie prowadzi do wadliwych wniosków.

                                              > USA może są najbliżej tego, o czym pisałeś, ale właśnie niedawno
                                              > uroczyście załamał się ten system i wprowadzono powszechne
                                              > ubezpieczenia zdrowotne, co oznacza, że są dofinansowywane przez
                                              > państwo.

                                              ROTFL
                                              USA już od dawna budują socjalizm i to właśnie on zalicza kolejne porażki.
                                              Usiłuje się go ratować zadłużając państwo, ale to nic nie pomoże. Socjalizm
                                              prędzej czy później zbankrutuje, ponieważ jest sprzeczny z naturą człowieka -
                                              jego złe strony (chciwość, lenistwo, zazdrość) to piasek w tryby socjalizmu,
                                              podczas gdy w kapitalizmie są siłą napędową.
                        • mali_kali Re: Na kolana! 15.07.10, 13:34
                          > Czy Ty umiesz czytać ze zrozumieniem? Napisałem gdzieś, że żłobek
                          to rodzina?

                          Oczywiscie, ze umiem. Chyba, ze Ty nie umiesz pisac ze zrozumieniem.
                          Napisales, iz zlobki to polityka pro-rodzinna. Ja napisalem, ze to
                          poliytka pro-biurokratyczna i z umacnianiem rodziny nie ma nic
                          wspolnego.

                          > A masz jakiś genialny pomysł jak zachęcić rodziny do posiadania
                          dzieci?

                          Zniesc bariery, dzieki ktorym ludzi nie stac na posiadanie dzieci.
                          Generalnie zniejsc caly protekcjonizm, ubezpieczenia spoleczne i
                          urzedy ds. ochrony tego lub tamtego. Rozmontowac system bankowy,
                          ktory powoduje redystrybucje dobr i przekazywanie bogactwa tym,
                          ktorzy juz sa bogaci. W tej chwili biurokracja jest takim tatusiem,
                          ktory ma Cie ochronic przed wszystkim, a na dodatek wychowac juz od
                          malenkosci (przymus edukacyjny).
                          Taki prosty postulat: Niech tatusie beda tatusiami, a rzad zajmie sie
                          obrona prawa wlasnosci (a nie jego ograniczaniem) oraz walka z
                          wrogami zewnetrznymi (a nie wewnetrznymi).
                          I jeszcze jeden bardzo wazny postulat: Zadnych przywilejow, dla
                          nikogo. Rownosc wobec prawa kazdej osoby.
      • viking2 Re: Na kolana! 10.07.10, 04:43
        ercu napisał:

        > Pozwólmy dzieciom na wszystko!!! Dzieciaki pozabijaja sie same i sprawa ich wyc
        > howania zniknie. Wiecie zastanawiam sie co za kretyn wymyślił termin "bezstres
        > owe wychowanie"?

        To nie kretyn wymyslil termin "bezstresowe wychowanie", to tylko kretyni go nie
        rozumieja. Uwazaja, ze "bezstresowe" oznacza "bezkonsekwencyjne", a to jest
        idiotyzm. Kazde postepowanie przynosi za soba reperkusje, kazda akcja rodzi reakcje.
        Wychowalem corke (juz jest dorosla i zamezna), nie wiem, czy "bezstresowo" -
        nigdy sie na zaden stres nie skarzyla - ale z cala pewnoscia uswiadamiajac jej
        mozliwe konsekwencje jej roznych planow.
        I rozwazajac, ile wysilku i trudu przyniesie ponoszenie tych konsekwencji.
        Chyba, nie chwalac sie, zrobilem nienajgorsza robote, bo system zakazow i
        nakazow okazal sie zwyczajnie niepotrzebny i nie byl stosowany. Praco- i
        czasochlonne? Jak jasna cholera. Ale nikt nie zmuszal mnie do tego, zebym mial
        dzieci, sam chcialem.

        Jedno sprostowanie: klamie, mowiac o nieuzywaniu zakazow i nakazow. Byl jeden
        zakaz: w poznych latach "nastoletnich", przy okazji powrotow z roznych imprez,
        byl absolutny, bezwzgledny i kategoryczny zakaz wsiadania do samochodu, w ktorym
        kierowca byl po alkoholu.
        Ale byla tez "furtka": stala umowa, ze jesli nie ma z kim wracac, bo wszyscy
        pijani, to dzwoni po mnie, niewazne ktora godzina i niewazne jak jest daleko.
        Raz sie zdarzylo, bylo po 2 w nocy - ubralem sie, pojechalem, przywiozlem, a ona
        byla pewna, ze nie uslyszy ode mnie ani slowa wymowki. I nie uslyszala.
    • kawa_i mieszkam teraz w UK i doskonale widze 09.07.10, 23:26
      skutki wychowywania "na ludzi" posrod rodakow mieszkajacych tutaj oraz poprzez
      pryzmat wlasnych doswiadczen.

      jesli trzeba wykazac sie kultura osobista w trudnej sytuacji(np. opanowanie
      podczas klotni, kwestie tolerancji) to niestety wiekszosc Polakow ma z tym
      wieksze lub mniejsze problemy.

      jesli natomiast trzeba wykazac sie asertywnoscia i pewnoscia siebie(np. podczas
      negocjacji) to o wysokim poziomie mozna juz w ogole zapomniec.

      teraz ja oraz duza czesc rodakow tutaj musimy poswiecic kilkanascie lat na
      przestawienie sie z postsowieckiego wychowywania "na ludzi" na umiejetnosc
      normalnego funkcjonowania w zachodnim, rozwinietym spoleczenstwie.

      mnie teraz nie ma w kraju ale jesli tylko ktos z Panstwa ma taka mozliwosc to
      niech ochroni przed tym losem swoje dzieci a byc moze, nastepne pokolenie bedzie
      juz zylo w rozwinietym spolecznie i gospodarczo kraju.

      Pozdrawiam.

      • misiu-1 Re: mieszkam teraz w UK i doskonale widze 09.07.10, 23:33
        Trzeba było być na stadionie Heysel, wtedy zapoznałbyś się z owocami tego
        nowoczesnego, "europejskiego" wychowania młodego, brytyjskiego pokolenia - z
        rozwiniętego społecznie i gospodarczo kraju.
        • levack.levack Re: mieszkam teraz w UK i doskonale widze 09.07.10, 23:43
          misiu-1 napisał:

          > Trzeba było być na stadionie Heysel, wtedy zapoznałbyś się z
          owocami tego
          > nowoczesnego, "europejskiego" wychowania młodego, brytyjskiego
          pokolenia - z
          > rozwiniętego społecznie i gospodarczo kraju.
          >

          Akurat kiepskie porównanie, bo w tej chwili w UK na stadionach jest
          bezpiecznie, a w Polsce wprost przeciwnie.
        • kawa_i Re: mieszkam teraz w UK i doskonale widze 09.07.10, 23:43
          Wiesz, te owoce o ktorych piszesz widze czasami na ulicy.

          Nie zmienia to jednak faktu, ze niewychowane dzieci z patologicznych rodzin czy
          kiepsko wychowane dzieci z rodzin o niskim statusie spolecznym i tak trafia na
          margines czy do fabryk.
          Z kolei dzieci ambitne, buntownicze ale ciekawe swiata i madre beda mialy szanse
          rozwinac swoje talenty czy osobowosci.

          W Polsce wszystkich traktuje sie z buta bo "musza czuc szacunek" - przezylem to
          na wlasnej skorze. Takim traktowaniem siebie nawzajem nigdzie nie dojdziecie
          Polacy.

          Pozdrawiam, czesc!
        • kawa_i Re: mieszkam teraz w UK i doskonale widze 09.07.10, 23:51
          Wiesz, te owoce o ktorych piszesz widze czasami na ulicy.

          Nie zmienia to jednak faktu, ze niewychowane dzieci z patologicznych rodzin czy
          kiepsko wychowane dzieci z rodzin o niskim statusie spolecznym i tak trafia na
          margines czy do fabryk.
          Z kolei dzieci ambitne, buntownicze ale ciekawe swiata i madre beda mialy szanse
          rozwinac swoje talenty czy osobowosci.

          W Polsce wszystkich traktuje sie z buta bo "musza czuc szacunek" - przezylem to
          na wlasnej skorze. Takim traktowaniem siebie nawzajem nigdzie nie dojdziecie
          Polacy.

          Pozdrawiam, czesc!
        • kawa_i dziekuje Gazecie za ukrywanie moich wypowiedzi 09.07.10, 23:55
          .....

          dziki kraj - dzikie media. achhh
          • y.y Re: dziekuje Gazecie za ukrywanie moich wypowiedz 10.07.10, 00:41
            kawa_i napisał:

            > .....
            >
            > dziki kraj - dzikie media. achhh

            Gazeta niczego nie ukrywa tylko silnik forum czasami opóźnia sprawy. Nie
            doszukuj się teorii spiskowych, bo ich tutaj nie ma.
            • kawa_i Re: dziekuje Gazecie za ukrywanie moich wypowiedz 10.07.10, 00:53
              byc moze to wina engine ich strony. chodzi o to, ze wypowiedz na chwile sie
              pojawi i zaraz znika, by po kilku minutach pojawic sie znowu. ale juz niewazne:)
      • rekin.finansjery Re: mieszkam teraz w UK i doskonale widze 09.07.10, 23:44
        kawa_i napisał:

        > teraz ja oraz duza czesc rodakow tutaj musimy poswiecic kilkanascie lat na
        > przestawienie sie z postsowieckiego wychowywania "na ludzi" na umiejetnosc
        > normalnego funkcjonowania w zachodnim, rozwinietym spoleczenstwie.
        >
        > mnie teraz nie ma w kraju ale jesli tylko ktos z Panstwa ma taka mozliwosc to
        > niech ochroni przed tym losem swoje dzieci a byc moze, nastepne pokolenie bedzi
        > e
        > juz zylo w rozwinietym spolecznie i gospodarczo kraju.
        >
        > Pozdrawiam.
        >


        Nie przeczytalem twojego postu a napisalem podobnie.

        Komuna tu panie wiecznie zywa. O zgrozo, nawet 20latkowie sie w takim tonie
        wypowiadaja, biada temu krajowi.
        • kawa_i Re: mieszkam teraz w UK i doskonale widze 10.07.10, 00:13
          Je nie zwalilbym wszystkiego na komune a na brak tradycji kulturalno-mentalnych.
          Tych ludzi(przodkow moich i wspolczesnych Polakow) caly czas ktos probowal
          zmieniac(zabory, wojny, komuna) mordujac przy okazji najwybitniejszych ludzi w
          spoleczenstwie. Nie dziwi mnie zatem, ze teraz jest tyle zagubionych osob.

          Najwybitniejsi mezowie stanu, przedsiebiorcy czy naukowcy czesto wywodza sie z
          podobnych im rodzin bo od dziecka zyja w pewnym srodowisku uczac sie TRADYCJI.

          Niestety Polacy takiej tradycji nie maja bo nie mial kto i kiedy jej rozwinac.
      • koala35 Mylisz sie 10.07.10, 06:01
        to nie jest wychowanie posowieckie tylko katolickie.
        • kawa_i Re: Mylisz sie 10.07.10, 08:42
          Ja mysle, ze nadgorliwy katolicyzm niektorych wynika wlasnie z postsowieckiego
          sposobu bycia czy wychowania(na przekor). Wazne, ze do do meritum sie zgadzamy.

          Pozdrawiam.
      • koala35 Re: mieszkam teraz w UK i doskonale widze 10.07.10, 06:04
        Mylisz sie, to nie jests postsowieckie wychowanie, to jest wychowanie katolickie!
    • kasinek07 Na kolana! 09.07.10, 23:29
      Uczę w podstawówce ładnych parę lat,dużo widziałam, dzieci potrafią cuda wymyśleć, żeby było wesoło, nie zważając przy tym na swoje bezpieczeństwo, czasem trzeba zareagować trochę ostrzej niż: wyciszcie się kochani! Ale takie gestapowskie metody? Takie zachowania jakie zaprezentowała pani dyrektor powodują, że człowiek się wstydzi, że jest nauczycielem! I jeszcze to przyzwolenie rodziców! No wściekła jestem, że takie rzeczy się dzieją! Uczę dzieci o ich prawach, godności, szkołę mam im. Korczaka, więc tym bardziej są świadome, gdyby mi tak dyrektorka spartoliła sprawę takim numerem, to bym chyba pękła!A cóż za babsko! Na wschodzie kraju to się chyba wydarzyło? To w sumie wszystko jasne, zważywszy na to, kto tam wygrał ostatnie wybory;)
      • bambi7 Re: Na kolana! 09.07.10, 23:55
        uczy w szkole, a czytać ze zrozumieniem nie umie - tak, to odbyło się we
        wschodzie Polski... stereotypy o tej części kraju ma Pani niemałe (a może tu w
        ogóle mieszkają "podludzie" - o to chodzi?)
    • misiu-1 Na kolana! 09.07.10, 23:30
      Skoro nie wolno bić dzieci, bo "godność cierpi", to z jakiej racji policja ma
      na wyposażeniu "środki przymusu bezpośredniego"? Skoro przemoc jest
      niedopuszczalna, to tak samo w stosunku do dzieci, jak i dorosłych. Czyżby
      tylko dzieci miały godność, która ulatuje z chwilą osiągnięcia pełnoletności?
      Niech państwo zrezygnuje ze stosowania przemocy wobec obywateli, zastępując ją
      umoralniającymi pogadankami wygłaszanymi, jeśli pouczany delikwent zechce
      łaskawie wysłuchać. I będziemy wszyscy bezpieczni, szczęśliwi, nowocześni i
      postępowi. Jak przystało na XXI wiek.
      • bene_gesserit Re: Na kolana! 10.07.10, 01:53
        Wlasnie, wlasnie: czemu dyrektorzy i nauczyciele nie powinni dostac
        kajdanek i pał? W koncu uczniowie to kryminalisci, conie.
        • misiu-1 Re: Na kolana! 10.07.10, 08:02
          bene_gesserit napisała:

          > Wlasnie, wlasnie: czemu dyrektorzy i nauczyciele nie powinni dostac
          > kajdanek i pał? W koncu uczniowie to kryminalisci, conie.

          Właśnie, właśnie. O te kajdanki i pały chodzi. Z jakiej racji coś takiego w
          ogóle jest w użyciu? Przecież narusza godność człowieka, a to jest wszak
          niedopuszczalne. Precz z kajdankami i pałami! W imię postępu, nowoczesności i
          XXI wieku domagajmy się od państwa rezygnacji ze stosowania przemocy wobec
          obywateli.
          • bene_gesserit Re: Na kolana! 10.07.10, 11:31
            Powaznie myslisz, ze osmilatki powinny ponosic za swoje czyny
            odpowiedzialnosc taka sama, jak dorosli? Osobliwy idiotyzm.
            • misiu-1 Re: Na kolana! 10.07.10, 13:29
              bene_gesserit napisała:

              > Powaznie myslisz, ze osmilatki powinny ponosic za swoje czyny
              > odpowiedzialnosc taka sama, jak dorosli? Osobliwy idiotyzm.

              A ty w ogóle myślisz? Bo widzisz, osobliwy idiotyzm to coś, co nie pozwala
              zrozumieć sedna dość prostej kwestii. Czy odpowiedzialność dorosłych polega na
              klęczeniu z wyciągniętymi w górę rękami? Bo jeśli nie, to tylko ktoś
              reprezentujący ów osobliwy idiotyzm może wpaść na pomysł, żeby uznawać to za
              "taką samą odpowiedzialność". Jeśli przemoc jest niedopuszczalna dlatego, że
              godzi w godność człowieka, to wynika z tego wprost niedopuszczalność stosowania
              przemocy wobec każdego, a nie tylko ośmiolatków. Trudno bowiem byłoby udowodnić,
              że tylko ośmiolatkowie mają godność, albo, że tylko godność ośmiolatków może być
              naruszona przez przemoc. Ogarniasz, czy tłumaczyć dalej?
              • bene_gesserit Re: Na kolana! 10.07.10, 14:03
                Misiu nie rozumie. Misiu zaklada pozorny zwiazek logiczny i na nim
                sie opiera, ale misiu robi swoim małym rozumkiem błąd.

                Jednak jesli o to chodzi, to misio moze w swoim koltunstwie zyc i
                umrzec. Misiu nie jest dyskutantem, tylko agresywnym arogantem,
                wiec konczymy karmienie misia. Misiu moze sobie teraz ujadac do
                woli i odtrabiac zwyciestwo moralne i intelektualne, bo ktos misia
                po glowce poglaskac musi, nawet jesli to tylko sam misio :)
                EOT
                • misiu-1 Re: Na kolana! 10.07.10, 15:10
                  bene_gesserit napisała:

                  > Misiu nie rozumie. Misiu zaklada pozorny zwiazek logiczny i na nim
                  > sie opiera, ale misiu robi swoim małym rozumkiem błąd.

                  > Jednak jesli o to chodzi, to misio moze w swoim koltunstwie zyc i
                  > umrzec. Misiu nie jest dyskutantem, tylko agresywnym arogantem,
                  > wiec konczymy karmienie misia. Misiu moze sobie teraz ujadac do
                  > woli i odtrabiac zwyciestwo moralne i intelektualne, bo ktos misia
                  > po glowce poglaskac musi, nawet jesli to tylko sam misio :)
                  > EOT

                  Argumentacja się lewicowemu kołtunowi skończyła. Pa, pa, trollu.
                  • pennies Re: Na kolana! 13.07.10, 13:16
                    Za mało ci w dupę dawali, bo straszny ćwok z ciebie wyrósł, misiu.
                    • misiu-1 Re: Na kolana! 13.07.10, 13:34
                      To ma być twoim zdaniem argument przeciwko karom cielesnym, dziewczynko?
                      • pennies [...] 14.07.10, 13:15
                        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • bene_gesserit Re: Na kolana! 14.07.10, 13:17
                          Nie karm trolla, to zdechnie ;D
                        • pennies A cóż to! 14.07.10, 15:57
                          Moderator zna tylko jedno znaczenie słowa "siurek"? Zalecam wniknięcie w kontekst, zanim się bezmyślnie coś wytnie.
                          • mali_kali Re: A cóż to! 15.07.10, 13:36
                            Zalecam nie obrazanie innych, zanim sie napisze.
                            • pennies Re: A cóż to! 15.07.10, 13:49
                              A w trakcie można?

                              To zalecenie tylko dla mnie? Czy może misiowi drogiemu też zalecisz? Bądź sprawidliwy (-a?), walcząca na innym forum mamusio :D
                              • mali_kali Re: A cóż to! 15.07.10, 16:36
                                > A w trakcie można?

                                W zasadzie zalezy. Takie to wszystko relatywne. Generalnie jednak,
                                absolutnie i nigdy nie mozna.

                                > To zalecenie tylko dla mnie? Czy może misiowi drogiemu też
                                zalecisz?

                                Zalecenie do wszystkich stron. Ot rozbawila mnie Twoja zlosc, ze
                                wycieli wypowiedz, gdzie uzywalas slow raczej brzydkich. I to jak
                                dalas zalecenie moderatorom GW. Ale rozbawilo mnie pozytywnie, zeby
                                nie bylo.

                                > Bądź spraw
                                > idliwy (-a?), walcząca na innym forum mamusio :D

                                Internet to fajna sprawa. Do konca nie wiesz z kim rozmawiasz. Moim
                                zdaniem jest to bardzo ciekawe, bo nie przyczepisz sie, ze ten po
                                drugiej stronie to ksiadz albo gej. Nie bedziesz tego wiedziec. Ja
                                juz bylam(em) nazywany pryszczatym gimnazjalista, starym prykiem oraz
                                chyba z tysiac razy glupkiem, idiota, etc. Przeciez wiadomo, ze Ci co
                                mysla inaczej niz my, to same glupki i idioci oraz maja kaszke z
                                mozgu. Ewentualnie bredza jak potluczeni. Jakby jeszcze mozna by im
                                dopiec, ze sa gejami albo ksiezami znienawidzonego KK, to dopiero
                                fajnie by bylo. A tu gucio! Podoba mi sie ten aspekt.
                                • pennies Re: A cóż to! 16.07.10, 11:01
                                  Złość? To raczej sposób na przemycenie słowa, które spowodowało usunięcie postu. (Buźka dla ciebie, misiu_mniej_niż_zero)

                                  "Internet to fajna sprawa. Do konca nie wiesz (...)"

                                  Jasne. Ale rozsądniej nie robić sobie transgenderowego nicka, bo traci się pozory autentyczności.
                                  • bene_gesserit Re: A cóż to! 16.07.10, 11:53
                                    Ja sie wtrace, bo cie troche lubię.

                                    Oto nie wiem czy wiesz (jesli wiesz, to wybacz) - foro ma opcję
                                    znikania pewnych nickow. Wystarczy wejsc w
                                    ustawienia, 'przyjaciele' i w liste 'wrogow' wpisac jednego
                                    nudziarza z drugim, poczym zaznaczyc opcje 'nie pokazuj postow
                                    wrogow'.
                                    Mozna tez nie zazanaczac tej opcji - posty 'wrogow' staja sie
                                    jasnoszare, wiec latwo przesliznac sie po nich wzrokiem, nie
                                    marnujac zycia na czytanie glupot, a i nie tracac logicznosci wątku.
                                    • pennies Re: A cóż to! 16.07.10, 13:03
                                      A dziękuję, dziękuję. Wiem jednak o tym doskonale. Z tym, że wrogów wpisuję sobie w "przyjaciół" z opcją "pokazuj posty" i każdego ranka śledzę sobie ich poczynania ;) Dzięki temu nie muszę pić kawy...
                                  • mali_kali Re: A cóż to! 16.07.10, 13:07
                                    Mi sie wydaje, ze o autentycznosci decyduja wypowiedzi, a nie to jak
                                    sie nazywasz.

                                    Oczywiscie, jak juz nie mozna powiedziec, ze ktos jest ksiadz albo gej,
                                    to zawsze mozna napisac, ze ma "dziwnego" i "transseksualnego" nicka.
                                    Ale mimo wszystko w internecie ograniczam mozliwosc, iz zaatakuja mnie,
                                    bo mam zeza i krecone wlosy.
                                    • pennies Re: A cóż to! 16.07.10, 17:13
                                      Transseksualny, dziwny nick? Chyba się nie rozumiemy. Nie chodzi mi o słowo-nick, a o osobowość, którą temu nickowi tworzysz.

                                      I tak: jednego dnia rozmawiam z mali_kali, który jest mężczyzną, a drugiego dnia rozmawiam z mali_kali, która jest kobietą. Mali_kali liczy przy tym, że ta specyficzna elastyczność w zakresie kreowania osobo-nicka nie wpłynie na sposób, w jaki odbierane są jego/jej wypowiedzi. I tu mali_kali może się mocno przeliczyć. Bo nick też ma jakiś wizerunek. I możesz stworzyć dla niego coś spójnego, a możesz też żonglować sobie różnymi elementami tożsamości licząc na to, że zawsze rozmawiać będziesz z osobami, które cię (twojego nicka) nie kojarzą. Ale jeśli trafisz na kogoś, kto skojarzy (i nie ma w duszy małego trolla), stracisz w oczach tej osoby. Bo jednak za każdym nickiem stoi osoba. I żegnajcie, inteligentne dyskusje - witajcie, trolle. Zdecyduj się lepiej na płeć. Jeżeli oczywiście, jak kiedyś napisałaś/-eś, liczysz na "inteligentne dyskusje".
                                      • mali_kali Re: A cóż to! 04.08.10, 10:05
                                        Osmiele sie nie zgodzic.

                                        Wcale nie licze, ze codziennie bede spotykac ludzi, ktorzy mnie nie
                                        znaja. Uwazam tylko, ze nie ma zupelnie znaczenia z kim dyskutuje. Ja
                                        nie poddaje w watpliwosc i nie rozwazam kim jest dana osoba. Ja
                                        poddaje w watpliwosci i rozwazam wypowiedz - mysl. Taka idea jest
                                        rzecza ulotna i uniwersalna. Nie ma najmniejszego znaczenia, kto ja
                                        sformulowal. Zyje wlasnym zyciem.

                                        Moje poglady, moja plec, moj wyglad, moj zawod nie maja najmniejszego
                                        znaczenia w przypadku idei. Wiele osob z pozoru inteligentnych tego
                                        zupelnie nie rozumie. Przyklada wage do autora wypowiedzi, zamiast do
                                        samej idei. Takie osoby sa bardzo ograniczone myslowo i ograniczaja
                                        sie same. Czesto zamiast stwierdzic jak troll i cham: "jestes glupi",
                                        pisza to w inny sposob: "nic nie wiesz na ten temat" albo "idz sie
                                        doksztalcic", poniewaz one ukonczyly studia/pracuja w tym kierunku. A
                                        ja sie pytam: i co z tego? Jestes ekspertem, a nawet nie potrafisz
                                        dyskutowac. Jestes ekspertem, a nawet nie potrafisz przedstawic
                                        materii, w ktorej jestes ekspertem. Probuja pozowac na ekspertow, a
                                        ja nawet nie mam mozliwosci zweryfikowac ich kwalifikacji. To sa
                                        prawdziwe trolle, a uwazaja sie za elite tego wlasnie forum
                                        dyskusyjnego.

                                        Mam nadzieje, ze moje argumenty i przyklady przekonaja Cie do
                                        wyartykulowanej idei, a nie moja osobowosc, czy moja plec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka