lek4rz 23.07.10, 07:25 Badania kliniczne to chyba jedyne co trzyma jeszcze wielu lekarzy w szpitalach publicznych. Jeśli to zostanie ucięte, wielu odejdzie do placówek prywatnych, a kolejki do specjalistów będą jeszcze większe. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ziner Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 07:30 Do jakich specjalistów? Przecież specjaliści jako pierwsi zaczną przechodzić do prywatnej służby zdrowia. A w tej publicznej zostaną tylko konowały zbyt cienkie, by jakikolwiek prywaciarz chciał ich zatrudnić. Odpowiedz Link Zgłoś
lek4rz Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 08:11 ziner napisał: > Do jakich specjalistów? > Przecież specjaliści jako pierwsi zaczną przechodzić do prywatnej służby > zdrowia. A w tej publicznej zostaną tylko konowały zbyt cienkie, by jakikolwiek > prywaciarz chciał ich zatrudnić. No właśnie to piszę. Badania kliniczne przeprowadzają zazwyczaj specjaliści, i często tylko to ich trzyma w publicznych szpitalach Odpowiedz Link Zgłoś
polish-clusterfuck Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 08:30 Welcome to the world of big pharma rules. Lekarze chodza na pasku tych co im wcisakaja swoje chemikalia i dobrze za to placa a pacjenci sa krolikami doswiadczanymi. W tym swiecie wasze zdrowie jest nic nie warte, liczy sie tylko kasa. Odpowiedz Link Zgłoś
lek4rz Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 09:51 1. żeby pacjent został włączony do badania klinicznego musi wyrazić na to zgodę. Bz podpisu chorego nic (legalnie), nie można zrobić 2. dzięki badaniom pacjenci dostają dostęp do najnowszych i najdroższych metod leczenia. Gdyby nie to, wielu pacjentów np. onkologicznych nawet nie mogło by pomarzyć o nowoczesnym leczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Odejściami konowałów nie strasz. U prywaciarza 23.07.10, 10:05 nigdy nie będzie im tak dobrze jak w społecznej słuzbie zdrowia, gdzie można w cudowny sposób pracować na kilkunastu etatach (teoretycznie po 20-30 godzin na dobę) a co do zgód pacjentów, to jest teoria. W Większości przypadków pacjent nie wie co mu konował aplikuje i dlaczego. Odpowiedz Link Zgłoś
lek4rz Re: Odejściami konowałów nie strasz. U prywaciarz 23.07.10, 10:27 Kolejny "expierd" co gó... wie, a dużo gada. Podpisana zgoda pacjenta jest najważniejszym dokumentem w próbie klinicznej i pierwszym sprawdzanym podczas kontroli. W zgodzie jest dokładnie opisane co i dlaczego pacjent dostaje. Faktycznie czasami pacjent nie wie czy dostaje lek, czy placebo (tak zwana podwójnie ślepa próba), ale wtedy nie wie tego także lekarz Odpowiedz Link Zgłoś
krisp_2007 Konował - czyżby zwykła zazdrość ? 23.07.10, 10:59 Przy całych niedostatkach polskiej medycyny nadal nie lubię tych, co skryci za anonimowością internetu z lubością używają słowa "konował". Przyjdź proszę, jeden z drugim, do gabinetu i zaprezentuj otwarcie swoje poglądy. A może to po prostu zwykła, czarna polska zawiść, od której oczy mgłą zachodzą. Zawsze się boję, że ci, którzy wymyślają nam od konowałów byliby stokroć od nas gorsi, gdyby stali się lekarzami. Po prostu taki jest wasz sposób na życie. Odpowiedz Link Zgłoś
chaff1802 Re: Odejściami konowałów nie strasz. U prywaciarz 23.07.10, 11:12 Dlaczego obrażasz lekarzy...wszystkich lekarzy używając słowa "konował" Kimże jesteś sam... Sfrustrowanym małym człowieczkem , który rzuca się jak mały piesek na wszystkich?...Opanuj się ! Odpowiedz Link Zgłoś
ffstv ktore 2 z 3 cyferek to twoje IQ ? 23.07.10, 11:59 13? a moze 33? zgoda jest zawsze bo bez niej firmy nie przyjma wynikow badan. ale jak sie jest idiota tak jak ty to faktycznie mozna nie wiedziec czy i co sie podpisuje. Odpowiedz Link Zgłoś
krisp_2007 I tak i nie 23.07.10, 10:55 Brzmi bardzo pięknie, jest jednak kilka "ale": 1. Próby kliniczne są prowadzone w wyspecjalizowanych ośrodkach, dysponujących sprzętem i ludźmi. Czyli tam gdzie już jest nieźle dzięki próbom klinicznym jest jeszcze lepiej. 2. Polska medycyna jest oparta na systemie wywodzącym się z monarchii austro-węgierskiej. Hierarchia. Tylko kierownik kliniki decyduje, kto będzie zaangażowany w prowadzenie prób klinicznych i ile zarobi. Nikt nie wie, jakie są zasady płatności i wszyscy wolą oto nie pytać. Wszystko jest uznaniowe. To już nie są podwójnie ślepe próby. To są próby potrójnie ślepe. 3. Jeśli chorych, spełniających kryteria do udziału w próbie jest za mało, zaczyna się robić nerwowo. Czas mija. Brak rekrutacji znacząco zmniejsza szansę na kolejną próbę. Lekki nacisk na wszystkich, żeby zaczynali się rozglądać. Jeśli chorych spełniających kryteria jest za dużo, to jeszcze gorzej. Wyobraźmy sobie czterdziestu pacjentów onkologicznych spełniających kryteria udziału w próbie, u których klasyczna terapia nie skutkuje. Jest - co prawda - szansa w badaniu klinicznym, ale ... można zakwalifikować np. 20 pacjentów spośród nich. I co dalej ? Kto dokona wyboru ? W jaki sposób ? Jakaś komisja, dyrektor szpitala, kierownik kliniki ? Nie - lekarz prowadzący badanie. Zależy mu na tym, żeby rekrutacja szła sprawnie, w papierach był porządek i żeby audyt niczego nie zakwestionował - tylko wtedy będzie kasa i szansa na kolejne badania. I tak to się toczy. Nie wiem, jak wygląda to np. w USA, ale w Polsce właśnie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
mrmiszaa Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 11:14 Najczęściej pacjenci nie są świadomi, bo nie mówi się im wprost, że będą to badania kliniczne... Odpowiedz Link Zgłoś
lek4rz Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 11:39 Kolejny(-a) expert(-ka). Powtarzam to któryś raz: żeby włączyć pacjenta do próby klinicznej trzeba uzyskać od niego pisemną zgodę na udział. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 10:04 szkoda że Gazeta nie podała czy zdażył się przypadek NEGATYWNEJ oceny leku. Za taką kasę to sądzę że lekarze zaopiniowaliby pozytywnie i arszenik Odpowiedz Link Zgłoś
lek4rz Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 10:35 Lekarze prowadzący próby kliniczne nie opiniują leku. Od tego są inne insytytucje Odpowiedz Link Zgłoś
krisp_2007 Negatywny wynik to też wynik 23.07.10, 11:03 W dodatku lekarz, który prowadzi próbę nie ma dostępu do informacji, co konkretnie otrzymał pacjent. Ujawnianie tych informacji jest mozliwe, ale zdarza się w szczególnych sytuacjach. Ponadto badania są wieloośrodkowe - są prowadzone równocześnie w wielu krajach. Po podsumowaniu wyniki są upubliczniane. Możliwe jest oczywiście przerwanie próby, gdy wyniki powstające w trakcie jej prowadzenia wskazują jednoznacznie na brak skuteczności leku, albo wręcz na jego szkodliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
maryskacomamiska Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 08:12 A ty myślisz że właściciel prywatnego szpitala zadowoli sie marnymi 10% (odejmujac od tego koszty badań klinicznych)? Badania kliniczne to łakomy kąsek i dla szpitali i dla lekarzy. Lekarz nie mając zaplecza w postaci szpitala i pacjentów nie będzie w stanie przeprowadzić badań, dlatego takie umowy na badania powinny być umowami 3-stronnymi między szpitalem lekarzem a koncernem farmaceutycznym. Odpowiedz Link Zgłoś
krolmrowek Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 10:37 Tym bardziej, że okazuje się, że szpitale potrafią na takich badaniach tracić, więc my w podatkach dofinansowujemy prywatne koncerny farmaceutyczne! Gdyby szpitale były prywatne, tak jak chyba już wszystkie przychodnie, a z NFZ podpisywały po prostu kontrakty na leczenie pacjentów, żademu dyrektor szpitala nie przyszłoby nawet do głowy by działać na jego szkodę. Odpowiedz Link Zgłoś
sop3 To jest ,,kliniczny'' przykład 23.07.10, 07:30 traktowania Polski jak juz nie jak 4 ale chyba 9 świata.I to robią KONOWAŁY ze szpitali w wiekszości im JPII Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Re: To jest ,,kliniczny'' przykład 23.07.10, 09:18 Co najfajniejsze wiecznie im mało. Te ciągłe pogróżki że odejdą do prywatnych szpitali. Co tam będą robili? Ile może jeden szpital mieć cieciów? W Afryce za takie praktyki rozjechali by ich maczetami. Odpowiedz Link Zgłoś
chaff1802 Re: To jest ,,kliniczny'' przykład 23.07.10, 11:14 Następny frustrat... Odpowiedz Link Zgłoś
ktos210 Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 07:36 Odejdą? A gdzie im będzie lepiej? Sądzisz, że prywatne kliniki zrobią te badania za darmo? Sądzisz, że w prywatnej klinice lekarz zarobi na takim badaniu tyle? proporcje będą odwrotne. Niech idą rynek ich zweryfikuje! Może lekko przejrzą na oczy! Odpowiedz Link Zgłoś
azsxdcf co za pomówienia! 23.07.10, 08:07 nie twórzmy atmosfery nagonki na lekarzy jak w IVRP, wtedy też w Polsce było tak ciasno, ludzi zastraszano, to jest wolny rynek skoro szpital tyle dostaje znaczy że więcej nie powinien, po zwyczajowym wstępie chciałem powiedzieć że pracownicy medycyny w mediach płaczą jak to im źle a rzeczywistość jest trochę inna, na dyżurach też robią wałki, owszem nie zarabiają tyle co na zachodzie i pewnie z stąd ten wieczny lament, ich wynagrodzenie ma się nijak do wyposażenia szpitali które jest makabryczne Odpowiedz Link Zgłoś
lek4rz Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 08:09 Przecież piszę wyraźnie "jeśli badania kliniczne zostaną ucięte", co jest prawdopodobne po medialnej nagonce. A prywatne ośrodki chyba nawet nie mają prawa wykonywania badań klinicznych. Zresztą tam leczy się takie błahe przypadki, że nawet nie ma na kim ich robić Odpowiedz Link Zgłoś
senemedar00 Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 12:02 Dlaczego maja zostać ucięte? Wystarczy, że zmieni się proporcje w podziale pieniędzy płaconych przez koncerny. Z tekstu wynika, że dyrektorzy szpitali zbyt mocno dbają o lekarzy, a za mało o interes szpitala. Dziwi mnie popadanie w takie skrajności. Odpowiedz Link Zgłoś
speedylelek Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 07:38 to nie lakarze dostają kasę, tylko profesorowie poza tym to kolejne nieprawidłości zgłoszone przez NIK a państwo Tuska zajmuje sie krzyżem, tym co powiedział Kaczyński pacjenci to taki motłoch, co sie pałęta po szpitalach no gdyby sprywatyzować, o pardon skomercjalizować, to wtedy klienci chodziliby do szpitali a motłoch niech zdycha pod płotem Odpowiedz Link Zgłoś
trymerek Spedy.... 23.07.10, 07:58 Biegaj się podleczyć bo z głową u ciebie coś nie tęgo.Wymysl coś mądrego a nie podpieraj się wykładnią GURU JAROSŁAWA Odpowiedz Link Zgłoś
senemedar00 Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 11:51 Jak do tej pory ci, którzy "zajmują" się krzyżem mają niewiele wspólnego z "państwem" Tuska. Pomyliłeś forum. Odpowiedz Link Zgłoś
tojamyszka Biedni lekarze , 23.07.10, 07:47 Biedni lekarze , biedna sluzba zdrowia nic tylko strajkowac ... Zaraz posypia sie glosy , ze co ja za bajki opowiadam . Ano prosze bardzo . Niech kazdy popatrzy w swoj wlasny PIT 37 czy PIT 36 i poanalizuje . Na pdatki z niego potracono tyle to a tyle , a na fundusz zdrowia tyle ... Malo tego to co widzicie na deklaracjach to czescprawdy , bo po pierwsze to jest potracone z podatku , czyli reszta zostaje na szkolnictwo , administracje i t p. czasem nie zostaje nic . ale to jzu szczegol . a do tego prosze dodac 2% ktore placimy z wlasnej kieszeni i tego w deklaracji nie widac . I to sa male pieniadze na sluzbe zdrowia . Jakby co do dodam , ze za leki tez placimy i to nie male pieniadze . Za wiele zabiegow tez sie doplaca , bo nie wszystko jest refundowane z NFZ i t d i t d . Nie znam , poza Radiem Maryja , bogatszej sfery w Pol,sce . Ale dlatego , ze sa bogaci , topich nie interesuja male kwoty . Ma byc duzo i od razu . Nawet pacjenci beda ich bronic , bo ... boja sie , ze usmierca albo co najmniej zastosuja takie leczenie ze umra w meczarniach . Panowie lekarze , ja takze studiowalam , a nie chodzilam do szkolki niedzielnej . I wierzcie mi calkiem solidnie pracowalam na kazda swoja ocene . Nie powinna zatem byc gorsza od was i nie jestem , bo moja miara to nie finansowa , ale moralna . Mam wiecej serca niz nie jeden z Was ktory przysiegal ze bedzie bronic ludzkiego zycia . Dlategbo jak zaczynaja strajkowac lekarze to mi sie zle robi . Pielegniarki i owszem , bo one sa na pierwszej linii i maja takie wynagrodzenie jakie maja . ale nie lekarze . Powie ktos , ze Kaśka czy małgoska nie zarabia tyle . I slusznie , nie kzady jest fachowcem , nie kazdy jest jednakowo przedsiebiorczy . W moim zawodzie takze sa tacy co zarabiaja wiecej , bo maja wiedze, bo umieli w odpowiednim momencie wziac zycie w swoje rece i ciezko wypracowuja kazda zlotowke , ale sa i tacy co odeszli od tego zawodu i dzis sprzedaja na rynku skarpety . Maja prawo Jesli to im sprawia radosc i satysfakcje to niech tak bedzie . Studia to tylko przepustka do wykonywania pracy , ale jak ją bedziecie wykonywac takie bedziecie miec powazanie , czytaj klientele czy pacjentow . Wiec czas najwyzszy poszukac rezerw w NFZ , czas najwyzszy zeby Kasy chorych nie byly pępkiem samym w sobie i ze nie ma nad nimi kontroli , bo my pacjenci chcemy godnie zyc i godnie umierac . Za to przeciez placimy skladki . Wiec dosc taryfy ulgowej dla lekarzy . jesli skroci nam zycie to wiecej nikogo juz nie uleczy chyba ze zakladzie karnym . Nie ma czego sie bac . Mamy prawo zadac dobrej pracy tak samo jak oni wymagaja od nas tego samego . Odpowiedz Link Zgłoś
lek4rz Re: Biedni lekarze , 23.07.10, 08:12 Wiedziałem że zaraz pojawi się ktoś gadający nie na temat, ale wykorzystujący każdą okazję żeby popluć na lekarzy Odpowiedz Link Zgłoś
decisive Re: Biedni lekarze , 23.07.10, 08:31 chcesz tego czy nie usytkownik tojamyszka ma racje; syf lekarski w polsce jest cholerny = bez wlasnych pieniedzy nie ma zadnego leczenia przyzwoitym poziomie Odpowiedz Link Zgłoś
papyr Re: Biedni lekarze , 23.07.10, 11:38 No dobrze, i czy masz jakas idee zeby to zmienic? Czy tylko pluc na lekarzy i zrobic naprawde wszystko po to, ze by i ci, ktorych mamy, odeszli za granice? Jak myslisz, ze w PL jest medyczny syf, to idz do szpitala w Anglii, zobaczysz co to syf. Odpowiedz Link Zgłoś
karkolek Re: Biedni lekarze , 23.07.10, 09:28 tojamyszka- komunistka. Kazdemu tyle samo. Spawacz to tez specjalista... Odpowiedz Link Zgłoś
trymerek Wybieg kliniczny i nie tylko.... 23.07.10, 07:54 Przysięga lekarska,morale prawnika.....jedno wielkie pitolenie.Jednemu podwyżki bo za mało zarabia/który lekarz nie ma dobrego samochodu i dobrego mieszkania ????/.Drugiemu bez kasy fiskalnej bo z natury uczciwy/który prawnik nie ma bardzo dobrego samochodu i co najmniej 100m mieszkania ???/Kraj cwaniaczków . Odpowiedz Link Zgłoś
dr_pitcher Re: Wybieg kliniczny i nie tylko.... 23.07.10, 08:16 Troche to wszystko dziwne. Na zachodzie, umowy a badania kliniczne sa pomiedzy instytucja (szpitalem) i firma. Lekarze zwykle nie dostaja wynagrodzenia, a jedynie srodki finansowe na badania, ewentualnie pewien procent za poswiecony czas (ale w dalszym ciagu te pieniadze plyna przez instytucje). Nie mowiac o tym, ze w ostatnich latach firmy sa raczej oszczedne i pokrywa jedynie koszty badan klinicznych, analizy etc. Ba - w niekotrych szpitalach jakiekolwiek bezposrednie wynagrodzenie dla prowadzacego badania jest niezgodne z etyka i wskazujace na konflikt interesow. To co naukowiec otrzymuje z takich badan to dostep do danych, publikacje, ewentualnie sprzet (ale to ostatnie co raz rzadziej). Pomijam fakt, ze 5,900 na pacjenta jako wydatek ekstra to jeszcze wieksza granda. Odpowiedz Link Zgłoś
decisive Re: Wybieg kliniczny i nie tylko.... 23.07.10, 08:22 bo na zachodzie jest tak jak ppowinno byc tutaj demokracja pozwala krasc a lekarskie srodowisko jest najlepszym przykladem w polsce; lekarze to oszusci niesamowici Przypomnijcie sobie tylko ile placiliscie za badania na publicznym sprzecie lekarskim... Odpowiedz Link Zgłoś
aeromonas Re: Wybieg kliniczny i nie tylko.... 23.07.10, 08:39 Tak, jak pisze dr Pitcher jest normalnie. Ale u nas jest grupa wielkich "profesurów medycyny", którym wszystko "się należy" i robią lewiznę. Nie tylko badania kliniczne. Oni także w państwowych szpitalach poza kolejką operują i leczą swoich prywatnych pacjentów (którzy płacą im prosto do kieszeni). Skąd to się wzięło? Ano stąd, że lekarze w Polsce zawsze byli bardzo marnie opłacani, a władze przymykały oczy na takie praktyki ("niech sobie dorobi"). Bardziej opłaca się zapłacić lekarzom uczciwie za ich pracę i bezwzględnie tę pracę egzekwować - uczciwą i na 1 etacie. Witz polega na tym, że w większości lekarze są na taki układ już zbyt zdemoralizowani i jest ich za mało, żeby pojedynczo obsadzić wszystkie etaty. Odpowiedz Link Zgłoś
decisive Re: Wybieg kliniczny i nie tylko.... 23.07.10, 08:50 wy chyba za bardzo jestescie wrazliwi na zydowskie media - jezeli w Polsce w firmie z miedzynarodowym kapitalem na nizszym stanowisku kierowniczym zarabiam 3-4 tyz. zl a taki lekarz-oszust 5-6 tys. zl za miesiac to ja sie pytam gdzie wy ciagle widzicie te niskie zarobki u lekarzy Przestancie w koncu z ta paranoja niskich lekarskich zarobkow A juz nie wspominajac ile taki lekarz-oszust potrafi zarobic w ciagu jednego wieczoru wykorzystujac do tego publiczny sprzert chyba nie musze podawac konkretnych przykladow z nazwiskami lekarzy chociaz moge to zrobic Odpowiedz Link Zgłoś
count_zero Re: Wybieg kliniczny i nie tylko.... 23.07.10, 09:48 Nie bądź żałosny. To, ze ty śmiesznie mało zarabiasz, nie znaczy, że tak zarabiać mają wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
lek4rz Re: Wybieg kliniczny i nie tylko.... 23.07.10, 09:48 > Troche to wszystko dziwne. Na zachodzie, umowy a badania kliniczne sa pomiedzy > instytucja (szpitalem) i firma. Lekarze zwykle nie dostaja wynagrodzenia, a > jedynie srodki finansowe na badania, Badanie kliniczne to dodatkowa praca lekarza, poza zwykła pracą w szpitalu i nie rozumiem dlaczego miała by być bezpłatna. Dodatkowo jest to praca wykraczająca poza zwykły zakres obowiazków, więc nie można do niej lekarza zmusić. Gadanie, że gdzie indziej jest ona bezpłatna jest zwykłą bzdurą. Wszędzie na świecie lekarzom płaci się za to i to płaci dobrze. Z tego wynika też to, że te pieniądze robią takie wrażenie. Po prostu stawki w badaniu klinicznym są takie same dla wszystkich ośrodków, czy to w Polsce, Niemczech czy Albanii. I to co szokuje u nas, na Zachodzie nie robi żadnego wrażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
morlok.rap Re: Wybieg kliniczny i nie tylko.... 23.07.10, 09:55 Proponuje najpierw sie douczyc. Stawki sa indywidualnie negocjowane i roznia sie miedzy krajami a nawet szpitalami w danym kraju. Umowy podpisuje sie trojstronne. Lekarz - instytucja - sponsor. To nie szpital ma prawo prowadzenia badan a indywidualny lekarz-badacz. Zrodla sa dostepne ogolnie troche uzyc Google. Odpowiedz Link Zgłoś
papyr Re: Wybieg kliniczny i nie tylko.... 23.07.10, 11:41 Mnie nie stac na samochod. Jestem lekarzem i mam 2900 PLN na miesiac, czystego. Mieszkam w wynajetym pokoju o 15 m2. Jezdze autobusem i pociagiem. Wkurza mnie, jak mnie wszystci przekonuja, jak ja nic nie robie tylko kase zbieram. Bo to wprost odwrotnie. Wystarcza? Odpowiedz Link Zgłoś
blebleble_0 Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 08:14 ja nie rozumiem o co macie takie pretensje. trzeba było iść na prawo albo medycynę to też bylibyście bogaci. taki jest świat. w tym czasie jak wy macie czas ludzi opluwać to wspomniani lekarze stoją już w dużej większości przy stołach i operują. nie wiem o co cały krzyk jak za badania płacą koncerny, a nie wy ze składek(które są niezbyt wielkie w porównaniu z kosztami leczenia w szpitalu, ale tego nikt nie rozumie)proponuję się wam wszystkim przekwalifikować(to wam zejdzie jakieś 12 lat)to będziecie baaardzo bogaci. jak to mówią punkt widzenia najczęściej zależy od punktu siedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
luki.wawa Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 08:29 Widzisz kolegą nikt nikomu nie broni dobrze zarabiać, niech lekarz zarabia tyle ile powinien to jest oczywiste. Ale tu chodzi o patologie, a tu chodzi o patologie. Gdzie nie widać granicy między częścią szpitalną (najczęściej państwowo) a częścią prywatną - lekarza. Tu jest problem. Bo gdyby były jasne kryteria to koncernowi zależało by najpierw na szpitalu a potem na lekarzu/ A teraz jest odwrotnie gdzie głównym graczem jest lekarz, a szpital i tak weźmie wszystko. Dlatego szkoda że nie możemy doczekać się rynkowej służby zdrowia, w tedy by było wszytko jasne kto za kogo płaci. Ile NFZ a ile pacjent. Piszecie że to przecież koncerny za to płacą. Nie zupełnie. To raczej my płacimy za szpitale, a potem za leki w których są ujęte wszystkie koszty powstania preparatu. Dlatego ja wolał bym aby lekarz dostał te pieniądze ze szpitala w postaci dodatku za badania (oczywiście w kwocie uczciwiej do poniesionych nakładów) Odpowiedz Link Zgłoś
panbramkarz Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 09:09 > nie wiem o co cały krzyk jak za badania płacą koncerny, a nie wy ze składek A koncerny maja ksero i tam kseruja kase ............. czy myslenie az tak boli? koncerny wydatki odbijaja sobie pozniej na cenach lekow, a jak lek trafi na liste refundowanych to placa wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
greg0.75 Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 08:36 > ja nie rozumiem o co macie takie pretensje. trzeba było iść na prawo albo medyc > ynę to też bylibyście bogaci. ... pomijając "drobny" problem w postaci dostania się na właścią specjalizację / aplikację... > nie wiem o co cały krzyk jak za badania płacą koncerny, a nie wy ze składek i tego kawałka najwyraźniej nie wychwyciłeś - profesor w kontroli wyszło, że jeden z drugim profesor dostają kasę na badania, chowają ją do kieszeni (90% i więcej) a badania realizuje klinika - z naszych składek rzecz jasna... Odpowiedz Link Zgłoś
skadjatoznam Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 08:37 piszesz, jakbys byl lekarzem, ale wypowiedz nie jest najwyzszych lotow, wiec nie wiem. mowisz, ze to nie ludzie, a koncerny farmaceutyczne finansuja badania, a skad koncerny maja kase? kapie z nieba, czy "odkuwaja" ja sobie na lekach, dziwnych listach lekow uprzywilejowanych itp. patologiach? czemu na dziwnym zachodzie mozna zrobic tak, ze badania prowadzone sa przez placowki, a lekarze dostaja kase przez te placowki? czemu u nas zawsze musi byc wszystko na glowie, patologia do potegi n, a dopiero po trzesieniu ziemi zaczyna wszystko sie prostowac? dziki wschod? Odpowiedz Link Zgłoś
lukasz2983 Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 09:35 "ja nie rozumiem o co macie takie pretensje. trzeba było iść na prawo albo medycynę to też bylibyście bogaci. taki jest świat." Nie zupełnie. Środowisko lekarzy czy prawników jest dosyć hermetyczne. Dostać się tam nie łatwo a studia kosztuję wiele pieniędzy. Zdolna młodzież jest odrzucana przy przyjęciu na studia bo w ich miejsca są przyjmowani dzieci lekarzy lub prawników. Rodzice ich pchają na siłę przez zycie a jak skończą matoły studia to mają już załatwione przez swojego ojca/matke miejsce pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
foczka_z_ochoty Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 10:20 lukasz2983 twierdzi: > Zdolna młodzież jest odrzucana przy przyjęciu na studia > bo w ich miejsca są przyjmowani dzieci lekarzy lub prawników. Żenada. Oczywiście żeby być lekarzem nie wystarczy być "zdolną młodzieżą". Trzeba też spędzić trochę czasu nad książkami a nie tylko spędzać czas w klubach i necie. Jest konkurs świadectw. Wystarczy zdać maturę i dokładnie wiadomo jak, bo są jasno określone zasady i publicznie dostępne listy chętnych z uzyskanymi przez nich punktami. Np. w Warszawie wystaczy mieć 258 punktów z rozszerzonej chemii i biologii i podstawowej fizyki. Proste? Odpowiedz Link Zgłoś
lek4rz Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 10:23 Mam wrażenie że to gadanie o tym jakie to środowisko medyczne jest hermetyczne i jak ciężko zostać lekarzem, to upuszczanie frustracji przez ludzi którzy po prostu byli za słabi żeby samemu skończyć studia. Na moim roku było faktycznie trochę dzieci "profesorskich", które zdawały każdy egzamin bez względu na stan wiedzy, ale zdecydowana większość to były zwykłe dzieci rolników, urzędników, policjantów itp. Odpowiedz Link Zgłoś
papyr Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 11:45 Dokladnie. Nie mam zadnego lekarza czy prawnika w rodzinie. Sam sie zglosilem, sam sie dostalem, sam wydzial studiowalem, nikt za mnie egzaminy nie zdawal. Bylo to trudne. Odpowiedz Link Zgłoś
liliac Re: Wybieg kliniczny 24.07.10, 18:07 No ale jak niezupełnie? Całkiem zupełnie. Dostać się na studia niełatwo, bo trzeba się najpierw sporo nauczyć, a potem, jeśli chce się być dobrym, trzeba się uczyć jeszcze więcej. Proste, prawda? Nikt nikomu nie broni się uczyć przecież. Zdolna młodzież odrzucana znikąd nie jest, bo o przyjęciu decydują punkty, te mityczne dzieci lekarzy, być może, mają łatwiej przy rozpatrywaniu ewentualnych odwołań, ale jeśli "zdolna młodzież" się nie dostała, to widocznie powinna się jeszcze trochę pouczyć i popróbować za rok. Odpowiedz Link Zgłoś
vaterlandnl Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 10:26 Za badania placa koncerny? Wiekszej bzdury dawno juz nie slyszalem. Za badania placa konsumenci ich produktow, czyli pacjenci. Firmy farmaceutyczne to jedne z najbogatszych korporacji swiata z budzetami wiekszymi niz wiele panstw swiata. Nie staly sie tak bogate dzieki ciezkiej pracy, tylko dzieki ciemnym ukladom na lini koncern - lekarze. Badania kliniczne powinny byc zlecane instytucjom, a nie pojedynczym lekarzom. Dopiero ta instytucja selekcjonuje grupe robocza, ktora jest oczywiscie odpowiednio oplacona jesli robi to po godzinach pracy. Jesli robi to w czasie pracy to nie widze powodu dodatkowej rekompensaty, tym bardziej ze badania robi na sprzecie tejze instytucji. Moj szacunek dla zawodu lekarza jest bardzo nikly, wlasnie przez to, ze jest to jedna z najpazerniejszych grup spolecznych w Polsce, a mimo to potrafila stworzyc mit zawodu nieoplacalnego. To nic, ze lekarze potrafia "pracowac" po 20 godzin na dobe (wedlug ich wlasnych sprawozdan); zaden nie odprowadza takich podatkow od dochodow jak reszta spoleczenstwa (czyli jak wynikaloby to z progow podatkowych); spoleczenstwo placi skladki zdrowotne, ale zeby byc potraktowanym jak czlowiek przez lekarza trzeba sie umowic na wizyte prywatnie (bo w czasie oplacanym przez panstwo jestes dla lekarza nikim, dopiero jak przyniesiesz wlasny portfel jestes klientem). Po upadku komunizmu wielu ludziom w Polsce odbilo z nadmiaru bogactwa, a lekarze sa chyba tego najlepszym przykladem. Odpowiedz Link Zgłoś
decisive Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 08:17 to ciekawe bo jesli polska swolocz lekarska zarabia po 10 tys. zl miesiecznie to zeczywiscie przy pieniadzach jakie mozna dostac za badania kliniczne to jest nic Odpowiedz Link Zgłoś
czeskiedrogi Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 09:21 Miło od rana spuścić trochę żółci, lekarze to idealna grupa do bicia. Chamy, nieuki, swołocze, złodzieje. Gdzie się państwo leczycie? Jaki jest wasz poziom zaufania do np.lekarza POZ, czy specjalisty? Sądząc po pogardzie lejącej się strumieniami raczej korzystacie z porad sąsiadki (np. "sklepowej", bo zna się na wszyskim, fryzjerki bo zna się na ludziach). A jeśli wybieracie lekarza, to pewnie tą sfrustrowaną starą pannę, która każdego dnia w poradni jest wymięta, z worami pod oczami bo dorabia w pogotowiu. Ale ma duże doświadczenie (30pacj/dzień)i wiedzę jeszcze ze studiów pamięta doskonale (brak czasu i kasy na szkolenia). A może tego zadowolonego doktora (pewnie jakiś obrzydliwy typ:), który zarabia na tyle dobrze że nie łaszczy się na 50 emeryckich PLN, nie musi przyjmować kilkudziesiu pacjentów dziennie i pracować na kilku etatach. Co do badań klinicznych, niestety centrum badania jest prowadzący je lekarz. Sprzęt i leki do takich prób są dostarczane przez firmy farmaceutyczne. Na podstawie prawidłowo sporządzonej umowy jeśli jest konieczna hospitalizacja firma pokrywa koszty pobytu pacjenta w szpitalu. Szpital to najczęściej jedynie baza, ośrodek badawczy. W wielu specjalnościach szpital/klinika nie jest konieczna. Konieczny jest dobry lekarz i ... pacjent. Niestety ani podatnik ani Ministerstwo zdrowia czy NFZ nie mają nic do tego. Sorry. Zarobki? stosowne do wiedzy i umiejętności... przykro mi, że mechanik, sprzedawca, fryzjerka zarabia mniej Odpowiedz Link Zgłoś
babciagorsza Wybieg kliniczny 23.07.10, 08:19 "Cały swiat gra komedię " aforyzm Petroniusza Arbitra To jest komentarz dla wielu poczynań. Odpowiedz Link Zgłoś
1maruti1 Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 08:27 Nie rozumiem was. Lekarze kliniczni de facto okradają nas podatników korzystając za darmo ze sprzętu i obsługi opłacanej za państwowe. Zarabiają na tym miliony złotych. A wy ich bronicie? Powalony jest ten kraj... Tak samo oburzające jest jak lekarz ma prywatną praktykę na publicznym sprzęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
kaszpir2 Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 08:48 Mnie jedynie ciekawi czemu lekarze którzy pracują w np. szpitalu mogą zakładać swoje prywatne firmy i działać na niekorzyść swojego pracodawcy ... Ja sam zajmuję się informatyką i mam "lojalkę" w której zabronione mam wykonywanie "prywatnie" tego samego aby nie robić konkurencji firmie i nie podbierać klientów ... A lekarze ? To samo co robią w szpitalu robią później prywatnie i bardzo często korzystają ze sprzętu szpitalnego lub piszą skierowania do szpitala i później dany zabieg/operację wykonuje się w szpitalu , oczywiście zabieg /operacja płatna w "gabinecie" a koszt idzie na "szpital" ... Lekarz nie powinien mieć możliwości działania na szkodę firmy w której jest zatrudniony , a prowadzenie konkurencyjnej działalności jest działaniem na szkodę firmy .. Tyle że lekarze to święte krowy , nikt tego nie "widzi" ... Odpowiedz Link Zgłoś
panbramkarz Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 09:17 Ja sam zajmuję się informatyką i mam "lojalkę" w której zabronione mam > wykonywanie "prywatnie" tego samego aby nie robić konkurencji firmie i nie > podbierać klientów ... No wlasnie nie robic konkurencji ........... a jak mozna robic konkurencje firmie ktorej tak naprawde nie ma? bo polska panstwowa sluzba zdrowia istnieje tylko w teori i w statystykach. Panstwowa sluzba zdrowia to praktycznie "filia" zakladow pogrzebowych a na ich szkode raczej nie dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
lek4rz Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 10:50 kaszpir2 napisał: > Mnie jedynie ciekawi czemu lekarze którzy pracują w np. szpitalu mogą zakładać > swoje prywatne firmy i działać na niekorzyść swojego pracodawcy ... Bo lekarzy już jest tak mało, że wprowadzenie takiego ograniczenia to przysłowiowy strzał w stopę. Część wybrała by prywatne praktyki, a to rozłożyło by pracę w niejednym publicznym szpitalu Odpowiedz Link Zgłoś
chaff1802 Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 11:16 Nikt nikogo nie okrada.... Nie wiesz to nie kłap....Każda procedura jest pałacona w stawkach komercyjnych idących na konto szpitala !!! Odpowiedz Link Zgłoś
khysiek A ile dostały króliki doświadczalne ? 23.07.10, 08:39 Bo czegoś tu w tej kłótni nie rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
hary333 Re: A ile dostały króliki doświadczalne ? 23.07.10, 10:22 khysiek napisał: > Bo czegoś tu w tej kłótni nie rozumiem. w najgorszym wypadku zmarły Odpowiedz Link Zgłoś
lek4rz Re: A ile dostały króliki doświadczalne ? 23.07.10, 10:52 Nowoczesne leczenie, na które bez badania klin. nie mieli by szans. Chociaż zdarzają się badania, w których pacjenci też dostają pieniądze za udział Odpowiedz Link Zgłoś
chaff1802 Re: A ile dostały króliki doświadczalne ? 23.07.10, 11:18 Dostały często najnowszą terapię za grube miliony albo to co zwykle dojstają chorzy na dane schorzenie ale te "króliki doświadczalne" wiedzą o tym.... Odpowiedz Link Zgłoś
aarvedui powinna to załatwić niewidzialna ręka rynku 23.07.10, 08:43 czy jakiś fan pana balcerka może to spróbować wyjaśnić? Odpowiedz Link Zgłoś
bronimir Czy o badaniach wie królik doświadczalny? 23.07.10, 09:13 Kompletnie dziki kraj, testuje się leki na pacjentach bo chroni się zwierzęta. Odpowiedz Link Zgłoś
butlun Re: Czy o badaniach wie królik doświadczalny? 23.07.10, 09:40 Jak nie masz pojęcia, o czym mówisz, a z Twojej wypowiedzi wynika, że kompletnie nie masz, to może się nie ośmieszaj. Odpowiedz Link Zgłoś
butlun Do krytyków badań 23.07.10, 09:21 Prosze zdac sobie sprawę, że w wielu sytuacjach mozliwość zaproponowania pacjentowi udziału w badaniu klinicznym umozliwia skrócnie normalnej kolejki - po prostu nie wykorzystuje sie limitu NFZ na świadczenia i dzieki temu pacjent czekajacy w kolejce dostaje się na zabieg wczesniej a ten "królik doświadczalny" wchodzi całkiem bez kolejki. Żeby ukrócić wszelkie dywagacje - kolejki nie wynikają z lenistwa lekarzy a jedynie z ograniczeń NFZ - po prostu za wiecej niz zakontraktowane NFZ nie płaci. Czyli zaproponowanie komus leczenia poza kolejką wręcz ja skraca. Poza tym procedury sa opłacane przez firmy farmaceutyczne na zasadach komercyjnych /kwoty za baania uzyskiwane od firm sa znacznie wieksze niż te refundowane przez NFZ/. Szpitalom badania sie opłacaja, bo poza zwrotem kosztów badan uzyskują ekstra wynagrodzenie (około 10-20% kontraktu, czyli 15-25% wynagrodzenia zspołu badawczego/.A ze zespół badawczy musi dostac pieniądze, żeby w ogóle się zainteresował badaniem. Cóż, dokumentacja pacjenta w badaniu klinicznym to zupe łnie inna bajka niz zwykła dokumentacja. Mnóstwo bardzo dokładnych informacji, któe musza być zawarte w dokumentacji źródłowej /historia choroby/ oraz zapisane do dokumentacji badania na specjalnych formularzach. I nie ma tu miejsca na żadna niezgodność. To jest mrówcza praca nad dokumentacją. Jeżeli szpital zapewni sztab ludzi do koordynacji badania, wypełniania stert dokumentacji, organizowania wysyłki próbek do laboratoriów centralnych etc. to prosze bardzo - lekarz zaowli sie 20-25% kwoty badania. I tak jest na zachodzie. U nas szpitala nie obchodzi nic, poza otrzymaniem pieniedzy za badania a cała logistyka spoczywa na zespole badawczym. Widzicie tylko kwoty na kontach badaczy ale pracy i odpowiedzialnosci w to włożonej jakoś dostrzec nie potraficie. A z resztą - zakązmy wykonywania badan albo tak przykręćmy śróbę, aby nikomu sie nie opłacało. A potem policzmy, o ile wydłużą sie kolejjki do onkologów. Chociaż w sumie wydłużenie będzie krótkotrwałe. Te kolejki w naturalny sposób znikną... Na koniec jesdzcze jedno - na pewno bywaja patologie. Jezeli ktos prowadzi badanie, posiłkuje sie pomocą innych i nic nie płaci - no cóż, co tu komentować. Tak samo można krytykować nie płacenie wynagrodzenia. Jeżeli szpital podpisuje umowę na badanie , to widać szpitalowi się opłaca. I co to kogo obchodzi, ile dostanie badacz, jeżeli dyrekcji szpitala wychodzi z obliczeń, że warto. Powtarzam, w rzeczywistości braku środków na "bezpłatną" służbe zdrowia badania sa częstro dla szpitala bardzo dobrym wyjściem. Ale co tam. Róbcie sobie kampanie. A potem płaczcie z pacjentami w półrocznych kolejkac do onkologa. Odpowiedz Link Zgłoś
mar-100 Widze tu zagrozenie dla pacjentow 23.07.10, 09:23 Trzeba sie zastanowic dlaczego firmy sa zainteresowane by placic lekarzom a nie szpitalom. Przeciez dla firmy wazne sa wyniki badan a nie to kto dostanie kase. Logika podpowiada ze lekarz jako osoba prywatna moze posunac sie w badaniach dalej niz instytucja. Odpowiedz Link Zgłoś
butlun Re: Widze tu zagrozenie dla pacjentow 23.07.10, 09:52 Bo "instytucja" nie przeprowadza badania. Bez marchewki, w postaci dużego wynarodzenia, nikomu sie nie bedzie chciało kiwnąć palcem. Dokumentacja w badaniach jest strasznie upierdliwa. Szpitale wolą taką sytuacje, bo nie robiąc praktycznie nic otrzymuja pieniadze większe niz z NFZ. I w ogóle jakies otrzymują. Bo normalnie pacjenta w ogóle by sie dało leczyć albo przekroczywzy limit leczyło by sie go za darmo generujac koszty. Odpowiedz Link Zgłoś
demostenesxt A CBA ściga wrogów politycznych PiS... 23.07.10, 09:37 Tymczasem korupcja w Polsce kwitnie... Odpowiedz Link Zgłoś
zbyszek.bejach Wybieg kliniczny 23.07.10, 09:41 Jeżeli faktycznie jet tak jak wynika z treści artykułu to jest bardzo źle. Umowa powinna być wielostronna. Co najmniej szpital, lekarz i firma. Lekarzowi przybywa pracy, ale dostaje za to wynagrodzenie. Oddzielne, a szpital musi się opiekować pacjentem przez całą dobę. Poprzez personel pomocniczy. Ale najbardziej kuriozalne jest, że są przypadki gdy dyrektor szpitala nie wie ,że są u niego prowadzone badania kliniczne. Odpowiedz Link Zgłoś
ramirez ale BZDURY 23.07.10, 09:41 Po pierwsze - zgadzam się z jedna z wypowiedzi - jeśli nie bezie badań, możliwości dorobienia - a to zleca się tylko uznanym lekarzom - to oleja oni współpracę z publicznymi szpitalami. Zostaniemy z miernotami, z którymi firmy nie rozmawiają. Firmom nie zaklezy na opinii marnych lekarzy. A ddruga sprawa - to wyjatkowo głupi tekst z poiczątku artykułu. Pacjentem opiekuja się pielęgniarki opłacane przez NFZ. Po pierwsze nie są opłacane przez NFZ tylko przez szpital. Szpital otrzymuje część swoich srodków (większa część) od NFZ. A poza tym - jeśli nie było by badania to te opłacane z NFZ pielegniarki nie opiekowały by sie pacjentem? Przecież to teza idiotyczna a wyłażi z artykułu. Czy badanie by było czy nie = pacjent jest hospitalizowany. W ramach jego leczenia w szpitalu jes za swoja zgoda w grypie poddawanej testom leku. Jeśłi by nie był to to i tak pacjent szpitala leczony konwencjonalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
lek4rz Re: ale BZDURY 23.07.10, 10:47 > A ddruga sprawa - to wyjatkowo głupi tekst z poiczątku artykułu. > Pacjentem opiekuja się pielęgniarki opłacane przez NFZ. Po pierwsze Co więcej, w próbach klinicznych biorą zazwyczaj udział także pielęgniarki i one także dostają za to kasę. W mojej próbie klinicznej bierze udział 3 lekarzy, 2 pielęgniarki i 2 osoby z laboratorium i one wszystkie dostają za to kasę. Oczywiście nie po równo, bo na lekarzach spoczywa cała odpowiedzialność za badanie, ale inni pracownicy też dostają przyzwoite wynagrodzenie Odpowiedz Link Zgłoś
karkolek Wybieg kliniczny 23.07.10, 09:42 Ale tak poważnie, to wstyd, ze Gazeta zamieszcza artykuł, wznieca niezdrową sensację nie sprawdzając wszystkich okoliczności i pełnej prawdomówności. Żle to świadczy o rzetelności autora, no i Gazety, która drukuje... Poprawka 1: zaznaczam, ze w badaniach klinicznych biora udział ludzie chorzy, którzy i tak sa leczeni przez NFZ. Ich zgoda jest dobrowolna i mogą ja wycofać w każdej chwili NIE PODAJĄC przyczyny! Są w badaniu nie tylko ze względu na nowy lek, czy technologię, ale dlatego, ze maja bezpośredni kontakt z lekarzem w kazdej chwili i są świetnie zaopiekowani. Zgłębiłam temat ze wzgledu na babcię. Poprawka 2. Jako pracownik administracyjny wiem, ze firma ma obowiązek prawny w Polsce podpisac kontrakt z placówką, w której badania sa prowadzone. Dodatkowo dostarcza leki (inne niz ten testowany) pacjentom biorącym udział w badaniu. Szpitalowi to się opłaca Poprawka 3 Szpital bardzo dba o kontrakt i refundację niezbędnych badań, a firma również, bo dzięki temu może wymagać odpowiedniej jakości, opisu i zcasu, kiedy jest robione itd. Badania wymagane przez firmę sa przez nią opłacone- tak przynajmniej u nas. Te inne, zlecane przez lekarza które mogą, a nie muszą być robione ida z NFZ. A w ogóle to o co te pretensje: w artyku;e dyrektorzy zadowoleni, lekarze zadowoleni, pacjenci zadowoleni. Chyba o to, ze ktos zarabia, a Ja nie... Odpowiedz Link Zgłoś
butlun Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 09:56 karkolek napisała: > A w ogóle to o co te pretensje: w artyku;e dyrektorzy zadowoleni, > lekarze zadowoleni, pacjenci zadowoleni. Chyba o to, ze ktos > zarabia, a Ja nie... No a co innego może chodzić? Żołądki wszak równe.... Odpowiedz Link Zgłoś
kwicolek Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 10:47 karkolek napisała: > Ale tak poważnie, to wstyd, ze Gazeta zamieszcza artykuł, wznieca > niezdrową sensację nie sprawdzając wszystkich okoliczności i pełnej > prawdomówności To Gazeta ma sprawdzać wiarygodność sprawozdania NIK-u?Chyba oci...ś! > Jako pracownik administracyjny wiem, ze firma ma obowiązek prawny w > Polsce podpisac kontrakt z placówką, w której badania sa prowadzone. Napisane wyraźnie,że w niektórych przypadkach nikt o niczym nie wiedział,albo-może udawał,że nie wie,a kaska przeszła pod stołem dla dyrektorka. > A w ogóle to o co te pretensje: w artyku;e dyrektorzy zadowoleni, > lekarze zadowoleni, pacjenci zadowoleni. Chyba o to, ze ktos > zarabia, a Ja nie... Tak,wszyscy oprócz podatników.No bo szpital zarobił aż 400 zeta.Faktycznie,kwota imponująca,pewnie teraz nie wiedzą co z tą kasą zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
butlun Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 11:10 Zarobił, znaczy sie dochód. Czyli opłata pokryła koszty badan i leków i jeszcze zostało 400 w kasie szpitala. A gdyby przez NFZ, to pacjent albo czekałby w kolejce, albo - jeżeli przekroczono by limit - szpital byłby stratny o wszystkie poniesione koszty. Odpowiedz Link Zgłoś
guru133 Duże pieniądze dla lekarzy, jakies pieniądze dla 23.07.10, 09:58 szpitali a co z pacjentami? Darmowe króliki doświadczalne? I zapewne sami o tym nie wiedzą. Odpowiedz Link Zgłoś
butlun Re: Duże pieniądze dla lekarzy, jakies pieniądze 23.07.10, 11:07 Nie no ręce i nogi opadaja. Nastepny ignorant wypowiada sie na tematy, o których nie ma pojecia. Bez zgody pacjenta nie przeprowadzi sie zadnego badania. Odpowiedz Link Zgłoś
j.an Re: Duże pieniądze dla lekarzy, jakies pieniądze 23.07.10, 13:37 Do butluna:Ja zgodziłem się na takie badanie nowego leku ale jaki ja miałem wpływ,jak się nie zgodzę to będą mnie leczyli Ci sami lekarze co mi proponowali udział w programie.Gdy człowiek zdaje sobie sprawę,że od tej operacji zależy jego marna przyszłość to się godzi na wszystko,po wyjściu z kliniki dopiero dokładnie sobie przeczytałem umowę którą podpisałem a podpisałem 2 godziny przed operacją i nie umowa zaprzątała mój umysł a to co mnie czeka.Po dokładnej analizie zgody z perspektywy czasu to dziwię się,że nie dostałem zawału serca.Nie jest to takie wszystko proste, co ma z tego lekarz co szpital a co NFZ a nikt nie zadaje pytania co ma z tego pacjent,pacjent w każdym przypadku ma nadzieję,że wyjdzie z tego obronną ręką to tylko tyle i aż tyle na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Wybieg kliniczny 23.07.10, 10:01 już się boję. wszyscy przenieście się na prywatne praktyki. i koniecznie podnieście marne stawki które nie pozwalają kupować nowego merca raz na rok. to już nas nie będziecie straszyć wyjazdem do Unii Europejskiej? Się okazało że tam trzeba pracować a nie rwać pielęgniarki na dyżurach? I jeszcze odpowiadać za swoje błędy? Wstrętna, brzydka Unia. Odpowiedz Link Zgłoś
hary333 Re: Bez szpitala personelu i pacjentów nawet 23.07.10, 10:18 najlepszy lekarz nie zrobi żadnych badań. Z drugiej strony niech mi ktoś pokaże dobrego specjalistę, który wykonuje wyłącznie prywatną praktykę. Jeśli lekarz nie pracuje w dobrym szpitalu, nie ma także prywatnie pacjentów. Odpowiedz Link Zgłoś
wiesiek4dwa Wybieg kliniczny 23.07.10, 10:13 a teraz napiszę coś co zbulwersuje większość . Za ruinę w służbie zdrowia i ubezpieczeniach w większości winni są lekarze /nie wszyscy/ mianowicie naprodukowali taką ilość rencistów , że żaden system by tego nie wytrzymał. .W moim otoczeniu jest cztery osoby które pobierają rentę , która im sie nie należy, dwie następne osoby to ludzie z grupą inwalidzką , która im sie też nie należy .Nie szli im lekarze na rękę bez interesownie dostawali w łapę . Z chciwości kradli i nie mieli skrupułów a teraz mają pretęsje że system ich żle opłaca.Lekarze to najbardziej spaczona ,pod względem korupcji grupa społeczna w naszym kraju Odpowiedz Link Zgłoś
chaff1802 Wybieg kliniczny 23.07.10, 11:10 O czym tutaj piszą ?.... O prehistorii?... W roku 2008/2009 wszystkie większe( czyt. szanujące się ) firmy farmaceutyczne podpisują kontrakty trójstronne czyli dyrektor szpitala , profesor i firma wie kto i ile dostaje , nawet p. prof deklaruje ile % kto dostje z załogi .... I tu Uwaga: Pazerność dyrekcji szpitali sięga zenitu bo chcą 50% a nawet i więcej -jest to opłata za wydeptany przez pacjenta chodnik i wypaloną żarówke w trakcie badania -bo firmy farmaceutyczne płacą za każdą poszczególną procedurę z badania klinicznego szpitalom osobno , częto po bardzo komercyjnych czyt: zawyżonych cenach .W sytuacji , gdy szpital upiera się przy podziale 50% na50% nikt nie będzie godzinami bawił sie z uzupełnianiem specjalnych elektronicznych kart pacjentów - i pisaniem stronicowych epistoł przy historii choroby .... Kolejna sprawa to polski NFZ... Wymyślono sobie ostatnio,że firmy farmaceutyczne to bogaty wujek na którego można przerzucić wszystkie koszty wszystkiego i jeśli np pacjent bierze udział w badaniu klinicznym leku np na odciski a dostanie przypadkiem zawału , zamierzają obciążać kosztami leczenia zawałowego , bo ..pacjent był w badniu klinicznym...Nikogo nie obchodzi fakt ,że pacjent jest ubezpieczony i firma odpowiada tylko za powikłania w leczeniu odcisków co z zawałem , i innymi chorobami nie ma związku .... Jeśli nadal dyrektorzy szpitali , NFZ będzie traktował firmy farmaceutyczne jak dojną krowę ,której nie należy nawet dawać jeść ,bo dojna ...to krowa zdechnie....a badania kliniczne odjadą sobie na wschód ...a my zostaniemy jak zwykle z niesmakiem... Odpowiedz Link Zgłoś