williamadama Re: Niewolnik z siódmego piętra 25.07.10, 03:30 1sz-truten napisał: > Czy to mozliwe? Się ku... jeszcze głupio pytasz. Oczywiście, że to możliwe. Dwadzieścia milionów obywateli w ten sposób kombinuje. Odpowiedz Link Zgłoś
wnec2005 Re: Niewolnik z siódmego piętra 27.07.10, 02:46 a ja mam kilku kolegow ktorzy gdy uslysza slowo praca dostaja nerwicy i musza cos wypic. Dziwne ze ta depresja na slowo praca jest powszechna w calej Polsce co widac na codzien, 20 milionow kombinatorow. Odpowiedz Link Zgłoś
taka_prawda500 Re: Niewolnik z siódmego piętra 04.11.11, 00:02 A jak myślisz, dlaczego dostają nerwicy? Ponieważ u nas dla osób nie posiadających tzw. "znajomości" godnej pracy za godną płacę zwyczajnie NIE MA. Jest niewolnicza harówka za marne grosze na umowy śmieciowe. Nie możesz nierzadko wyjść do toalety jak ci jakiś "wielki menadżer" nie pozwoli. I jeszcze te wszechobecne wrzaski, narzekania, pouczenia i czepianie się np. o brak uśmiechu dla awanturującego się "klienta" alkoholika który traktuje cię jak śmiecia, a ty nie możesz nic powiedzieć, bo za 5 minut wylądujesz na bruku. Nie dziwne więc, że wiele słabszych psychicznie osób nie chce być traktowanych gorzej niż psy za zapłatę nie wystarczającą na godne życie. Godności w pracy u nas NIE UŚWIADCZYSZ. Odpowiedz Link Zgłoś
lmblmb Opieka społeczna w Polsce 26.07.10, 23:35 Fajnie, że opieka społeczna w Polsce to nie okienko, które wydaje czeki. Na Polsce można różne psy wieszać, ale akurat nauki humanistyczne dobrze stoją, i są tego efekty. Pewnie, że lepiej byłoby wysłać człowieka na kurs za kilkadziesiąt tysięcy, tgdyby tylko były pieniądze, dobrze więc że robią to, co można w ramach posiadanych środków. Odpowiedz Link Zgłoś
antenka_beretowa Problem w PL polega na tym, 26.07.10, 23:48 że ci najbardziej rzutcy - i zdrowi jak najzupełniej - kasują dużo większe sumy w okienkach MOPSu,z małą , niewygórowanie odpłatną pomocą "przycjaciół" w komisjach...Tutejsza knajpa usytuwana w pobliżu ma duzy utarg dzięki temu....Kosztem takich osób , jak Pan Tomasz. Neoliberalne prawo silniejszego i zaradniejszego działa z jak njwiększym powodzeniem w polskiem systemie opieki społ. Odpowiedz Link Zgłoś
bramhall Niewolnik z siódmego piętra 27.07.10, 00:06 Pierwszy raz słysze, ze nerwica i depresja to to samo co niepelnosprawnosc. Zaś jesli chodzi o ubytek intelektualny, to jest on zupelnie naturalny, gdyz czlowiek ten skonczyl jedynie podstawowke i 1 klase zawodówki, opuszczal szkołe itd. Nerwica nie jest chorobą, tylko czyms w rodzaju fobii, gdyz pacjent zna swoj lęk i zdaje sobie sprawe z tego, iz jest on irracjonalny. Sama od wielu lat walcze z nerwica, napadami lęku, strachem itd, a jednak nie mysle o sobie jak o niepelnosprawnym, ktory nie jest w stanie pracowac. Depresja jest wynikiem nerwicy i lęków. Zamykanie sie w domu musialo doprowadzic do depresji. Ale czy ktokolwiek z depresja uwaza sie za niepelnosprawnego, ktoremu naleza sie zasiłki? Temu czlowiekowi potrzebna jest praca, kontak z ludzmi, a nie szufladkowanie go do roli niepełnosprawnego. Odpowiedz Link Zgłoś
blonde.redhead24 Re: Niewolnik z siódmego piętra 27.07.10, 00:45 Kobieto, nie ZAMYKANIE SIĘ, ale bycie odizolowanym PRZEZ KOGOŚ, to spora różnica. Odpowiedz Link Zgłoś
bramhall Re: Niewolnik z siódmego piętra 27.07.10, 09:35 Nie masz racji. Ten czlowiek nie wychodzi z domu , bo sie boi, ale jego lęk jest irracjonalny. Rodzice pozwalali mu pozostawac w domu, nie chodzic do szkoly, ale dlatego, ze to on nie chcial tam chodzic. Rodzice popełnili błąd ( nie oceniajmy ich tak surowo, bo nie wiemy jak ta nerwica przebiegała , jakie jej towarzyszyły symptomy ), ale mowienie, ze ktos tego czlowieka celowo odizolowal od spoleczenstwa jest gruba przesadą. Odpowiedz Link Zgłoś
winniepooh Re: Niewolnik z siódmego piętra 27.07.10, 12:31 bramhall napisała: > Pierwszy raz słysze, ze nerwica i depresja to to samo co > niepelnosprawnosc. Zaś jesli chodzi o ubytek intelektualny, to jest > on zupelnie naturalny, gdyz czlowiek ten skonczyl jedynie > podstawowke i 1 klase zawodówki, opuszczal szkołe itd. Nerwica nie > jest chorobą, tylko czyms w rodzaju fobii, gdyz pacjent zna swoj lęk > i zdaje sobie sprawe z tego, iz jest on irracjonalny. Sama od wielu > lat walcze z nerwica, napadami lęku, strachem itd brednie, które tu wypisujesz sugerują że ta "walka" cusik nie bardzi idzie Odpowiedz Link Zgłoś
bramhall Re: Niewolnik z siódmego piętra 27.07.10, 12:51 Nie rozumiem dlaczego mnie obrazasz. Jakie "brednie"? To, co o mnie napisales, a wystarczylo jedno zdanie, jest niezwykle dołujące. Walka mi jakos idzie, bo nie zamknelam sie w czterech scianach, choc bywaja lepsze i gorsze dni. Rozumiem az za dobrze, jak jest ciezko. Ale mam zastrzezenia co do kwalifikowania ludzi cierpiacych na depresje, nerwice itp jako "niepelnosprawnych". I prosze, bys tak nie kpil sobie z tego, bo nie wiesz co moze dotknac ciebie, badz twoich bliskich. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
pennies Re: Niewolnik z siódmego piętra 27.07.10, 15:36 Ależ ten człowiek jest de facto niepełnosprawny. Co nie znaczy, że każdy cierpiący na nerwicę i/lub depresję będzie za niepełnosprawnego uznany. Nie wiem, gdzie to wyczytałaś. Nie można porównywać człowieka do tego stopnia upośledzonego (emocjonalnie i społecznie) z przeciętnym nerwicowcem. On ma prawie 50 lat i niemalże tyle samo spędził pod kloszem i opieką - kochających na pewno, ale jednocześnie niszczących i nieodpowiedzialnych - rodziców. I nikt o tobie nic nie napisał, bo nikt cię tu nie zna, więc się nie przejmuj. Odpowiedz Link Zgłoś
fair_rules Niewolnik z siódmego piętra 27.07.10, 00:18 Niestety tak działa opieka zdrowotna i społeczna w Polsce - od 1990 zanotowaliśmy najwiekszy w Europie przyrost procentowy liczby pacjentów w szpitalach psychiatrycznych - z 600 tys do 1.5 mln( a i ta liczba jest juz nieaktualna) Temu Panu mogę tylko współczuc- Państwo nie ma i nie chce mięc nic do zaoferowania takim jak on. Ci którzy mają pieniadze moga leczyć się prywatnie u psychoterapeuty i powoli wychodzić na prostą Ci co nie mają są skazani na łykanie psychotropów i odwiedzanie pomocy społecznej tka by nie zdechli z głodu zbyt szybko Odpowiedz Link Zgłoś
bramhall Re: Niewolnik z siódmego piętra 27.07.10, 13:14 Piszesz, jakby psychoterapia byla dostepna tylko w placowkach prywatnych. Dla bogatych. Bzdura! Psychoterapeuci pracuja takze w ramach kontraktu z NFZ, przy przychodniach zdrowia psychicznego itd. Chodzi o to, ze prywatnie byloby szybciej, ale to truizm kwalifikujacy sie do kazdej dziedziny słuzby zdrowia. Psychotropy łykaja i biedni i bogaci. Bogaci maja wiecej kasy, wiec stac ich na lekarstwa. Nie chcesz chyba powiedziec, ze komus, kto ma 440 zl renty pozostaje faszerowanie sie lekami za 70 zł... Mało logiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
pennies Re: Niewolnik z siódmego piętra 27.07.10, 15:46 Nierówność tu jest, wbrew temu co sugerujesz, ogromna. Na psychoterapię w ramach NFZ czeka się długo. A psychoterpia to nie ortopedia i tu bardzo ważna jest też możliwość wyboru zarówno terepeuty jak i metody, w ramach której pracuje. Także częstotliwość wizyt w ramach NFZ może być niewystarczająca. Bycie skazanym na NFZ i jego ubogą ofertę zmniejsza szanse wyleczenia i zwiększa prawdopodobieństwo, że zaburzenie, z którym można się uporać przy pomocy terapii, będzie leczone wyłącznie/ głównie psychotropami, które wcale takie cudowne nie są. A jeśli chodzi o ceny leków - jeśli kogoś nie stać na lepsze i droższe, dostanie te refundowane, a więc automatycznie wybór możliwości leczenia jest dla biedniejszego zawężony. A dobór leków to też bardzo indywidualna przecież sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
balbina81.09 Niewolnik z siódmego piętra 27.07.10, 00:25 przeczytałam tytuł, podpis pod obrazkiem, pierwszy paragraf i nie wiem o co chodzi w tym artykule....czy to jest artykuł do gazety czy literatura? najważniejsze informacje, jak i fakty, powinny się znajdować na początku artykułu, żebym wiedziała czy ja chce to czytać czy nie....ogólnie rzecz biorąc, po tych pierwszych zdaniach zakwalifikowałabym ten fragment do "opowiadań"....niezłe, ale to chyba nie o to chodziło... Odpowiedz Link Zgłoś
brundlefly Re: Niewolnik z siódmego piętra 27.07.10, 01:12 czy to jest artykuł do gazety czy literatura? > najważniejsze informacje, jak i fakty, powinny się znajdować na początku > artykułu, żebym wiedziała czy ja chce to czytać czy nie.... Właśnie dlatego, że GW nie stosuje się do takich durnych reguł odhumanizowanego dziennikarstwa sprzyjających lenistwu czytelników, jej reportaże społeczne nie mają sobie w Polsce równych. A tobie nikt nie każe czytać, włącz tv i poskacz po kanałach. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Niewolnik z siódmego piętra 27.07.10, 10:43 Wyborcza stosuje jeszcze durniejsze metody. Nieraz piszą coś od środka, nie wiadomo o co chodzi, często dowiadujemy się tego pod koniec ;) Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Zamiast lepienia z plasteliny - internet! 27.07.10, 07:27 Ten pan jest inteligentny i lubi czytać. Ktoś powinien się wystarać o podłączenie mu internetu. To byłaby dla niego dobra socjoterapia. Wbrew pozorom internet nie odcina od realnego świata, lecz przeciwnie. Mógłby szybko nadrobić braki w wiedzy, co gdzie i jak się załatwia. Mógłby nawiązać choćby namiastkę kontaktów z ludźmi poprzez korespondencję w internecie. Byłoby to dla niego rozwijające 1000x bardziej niż lepienie z plasteliny na świetlicy. Odpowiedz Link Zgłoś
b.ojciec Re: Zamiast lepienia z plasteliny - internet! 27.07.10, 09:33 I to jest bardzo dobry pomysł !!! Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Zamiast lepienia z plasteliny - internet! 27.07.10, 10:43 Jak będzie siedział cały dzień w necie to dopiero mu odwali. Odpowiedz Link Zgłoś
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Zamiast lepienia z plasteliny - internet! 27.07.10, 12:56 three-gun-max napisał: > Jak będzie siedział cały dzień w necie to dopiero mu odwali. Nie, lepiej, żeby siedział cały dzień nad plasteliną. ;-/ Odpowiedz Link Zgłoś
bramhall Re: Zamiast lepienia z plasteliny - internet! 27.07.10, 13:31 Naprawde nie rozumiem tego oburzenia. Po pierwsze, zajecia plastyczne sa waznym elementem terapii stosowanych na oddzialach psychiatrycznych. Widocznie cos daja. Aktywizuja zmysły, odciagają dreczace mysli itd. Po drugie, ten czlowiek zostal , moim zdaniem błednie, zakwalifikowany przez lekarzy jako niepelnosprawny. Dostal takie orzeczenie lekarskie. Zapewne chodzilo o jakies zasilki, bo nie mial z czego zyc. Skoro dostał łatke `niepelnosprawny`, nie dziw, ze zakwalifikowano go do grupy terapeutycznej z innymi rzeczywiscie niepelnosprawnymi umysłowo.Te grupe rzeczywiscie nalezaloby zmienic na bardziej odpowiednia, ale jesli mialabym wybierac, to uwazam, ze bezpieczniej i zdrowiej byloby siedziec caly dzien z realnymi ludzmi, realnym terapeuta i lepic plasteline, niz obcowac w sieci. Odpowiedz Link Zgłoś
b.ojciec Re: Zamiast lepienia z plasteliny - internet! 27.07.10, 15:46 Chodzi o to, że jego te zajęcia z plasteliną nudzą. Jak w świetlicy spotyka się z ludźmi na niższym poziomie od siebie lub w gorszym stanie psychicznym to jego stan może się tylko pogorszyć. Informacje z Sieci mogłyby go zachęcić do wyjścia w real. Wędrówki w Sieci nie powinny powodować takiego strachu jak wyjście na ulicę. Odpowiedz Link Zgłoś
brundlefly Re: Zamiast lepienia z plasteliny - internet! 27.07.10, 12:27 A potem będziesz się zastanawiać i biadolić, skąd się w internecie na forach bierze tyle zrytych łbów :) Odpowiedz Link Zgłoś
b.ojciec Re: Zamiast lepienia z plasteliny - internet! 27.07.10, 12:47 Mówisz o sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
bramhall Re: Zamiast lepienia z plasteliny - internet! 27.07.10, 13:05 Co sie tak czepiacie tej plasteliny? Dla czlowieka, ktory wiele lat siedzial w swoim domu, a wyjscie do sklepu graniczy z cudem, sama droga na swietlice i fakt przebywania z innymi ludzmi jest postepem. Jest to o wiele lepszy pomysl niz darmowy internet, ktory nie pomoze mu wychodzic z domu bez lęku. Internet tym bardziej go w domu zatrzyma. Owszem, moze znajdzie znajomych w sieci, ale to go nie zaktywizuje, nie popchnie do wyjscia, do znalezienia pracy itd. To jest troche takie zamiatanie problemu pod dywan. Czlowiek nie opuszcza mieszkania, nie pracuje, nie ma znajomych (wszystko z siebie wynika), no to dajmy mu neta i po klopocie... A jeszcze przyda sie orzeczenie, ze niepelnosprawny, dodajmy wiec zasilki i niech dalej tam siedzi. Mozna mu znalezc odpowiedniejsze zajecie niz plastelina, ale poki co, nie ma co tak krytykowac. Wazne, ze wychodzi z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
basienka1953 Niewolnik z siódmego piętra 27.07.10, 08:09 Strzeż mnie Panie Boże od wszystkiego złego, a szczególnie od głupiej miłości rodzicielskiej! Odpowiedz Link Zgłoś
rita.1 Niewolnik z siódmego piętra 27.07.10, 10:25 W swoim nieszczęściu ten człowiek i tak jest szczęściarzem. Wokół niego znalazło się kilka przyzwoitych osób, które bezinteresownie mu pomagają. Większość ludzi w podobnej sytuacji nie może na coś takiego liczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
kudlatynaklacie Szczęście, że ma dobrych sąsiadów! 27.07.10, 13:06 Niesamowite, że znaleźli się tacy goście jak Stanisław Staszak i Janusz Pruski. Ilu znacie takich, którym się chce pomóc, zająć się zupełnie obcym człowiekiem? W większości spółdzielni mieszkaniowych gościa by czym prędzej wyrzucili na bruk zamiast choćby pogadać. Szacunek dla tych panów, głęboki szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
hanishl Do doopy z takim artykułem. Problem jest 27.07.10, 18:53 większy i ciągle rośnie . Ile kosztuje Nas , Podatników 1 zł na pomoc dla potrzebujących . Nie mam danych ale założę się że co najmniej 2 zł. W każdej gminie jest co najmniej 5 urzędników wyposażonych w biurka i komputery tylko po to żeby mogli napisać kartkę np. w poniedziałki po 30 zł dostana wszyscy których nazwiska rozpoczynają się od liter A do C, we wtorki.... Ci urzędnicy mają pensję ca 3 tyś zł + opłacane części składek czyli ca 5 tyś. brutto . Utrzymanie MOPSu tez kosztuje ( budynek , grunt , amortyzacja) a świadczenia dla "biednych" nie przekraczają 25 tyś zł. Odpowiedz Link Zgłoś