antropoid
13.08.10, 17:21
Rozumiem, że ludzie mają różne osobiste przeżycia, ale żeby dorabiać do tego
zaraz jakieś pokrętne ideologie? Poza tym do nich chyba naprawdę nie dociera,
że ten krzyż ma być przeniesiony do kościoła, a nie zniszczony.
_______________________________
"...Katarzyna, 28 lat, mieszkanka Warszawy, absolwentka zawodówki. Jakiej, nie
powie. Nie powie też, jak zarabia na życie. I czy ma rodzinę. A nie powie, bo
się boi."
Chyba tego, że się wyda, że cała ta rodzina zamieszkuje w Tworkach.
"Gdy siedzieliśmy na skwerze przy hotelu Bristol, nagle z niepokojem
stwierdziła, że jakiś mężczyzna jej się przypatruje, i chciała wiać.
- Kiedyś o tym, co tu przeżyłam, opowiem swojemu dziecku. I to będzie
najwspanialsza opowieść, jaką będę dla niego miała."
Biedne dziecko, można mu tylko współczuć, bo przy takiej mamusi bankowo
zamiast na normalnego człowieka wyrośnie na następnego, dręczonego fobiami
oszołoma...