Dodaj do ulubionych

MSWiA sprawdzi fotoradary

24.08.10, 13:19
jestem za ostrożną jazdą, ale hamowanie na prostej drodze, tylko
dlatego, że jest tam fotoradar może doprowadzić do wypadku.
Skandalem również jest fakt, że gmina przeznacza mandaty na cele
inne niż gminne. To jest tak jak z płatną telewizją w szpitalach.
Obserwuj wątek
    • tom.obuch MSWiA sprawdzi fotoradary 24.08.10, 13:23
      Zaznaczam, ze nie jestem Trollem a moja wypowiedz jest w 100% prawdziwa:
      Mieszkam na stale w Norwegii i oprocz regularnych przylotow jakies 2 do 3 razy
      do roku przyjedzam do Polski samochodem.
      Tak sie skalda, ze jezdze Subaru WRX i, prosze mnie nie oceniac, trudno mi sie
      powstrzymac od szybkiej jazdy (na marginesie dodam, ze nigdy nie staram sie
      byc zagrozeniem i, moim zdaniem, jest mozliwe polaczenie jzady dynamicznej z
      rozwazna).
      Sprawa polega na tym, ze z moimi Norweskimi numerami rejestracyjnymi czuje sie
      dosc bezkarnie wzgledem fotoradarow (nie mowie tu oczywiscie o patrolach i
      kontrolach policji - tu obce rejestracje nic nie daja).
      Zapewniam, ze nie mniej niz 80 - 90% fotoradarow w Polsce to atrapa. Mysle, ze
      podczas moich pobytow w Ojczyznie nie mniej niz 50 razy przekroczylem predkosc
      o ok. 30 km/h przejezdzajac pod obiektywem fotoradaru. Prosze zgadnac, ile
      razy zrobil mi zdjecie? No...? Dwa! Im czesciej zdarzaly mi sie takie
      sytuacje, tym mniej balem sie przekraczac predkosc z premedytacja aby
      sprawdzic, czy to nie przypadek. Dlatego tez polskie gminy powinny najpierw
      zajac sie wstawieniem aparatow w te pudelka ew. sprawdzic, czy wogole dzialaja.

      I mala dygrasja na koniec - w Polsce wciaz wymysla sie nowe sposoby by
      ograniczyc predkosc ruchu drogowego. Moim zdaniem, zadna grzywna ani duza
      ilosc punktow temu nie pomoze. Dla wielu wysokosc najwyzszego mandatu nie
      przekracza dwoch dniowek a osoba bez punktow na koncie nie ryzykuje
      pozbawienia prawa jazdy, poniewaz aby jednorazowo "zarobic" komplet punktow
      nalezaloby popelnic kilka powaznych wykroczen jednoczesnie (np. b wysoka
      predkosc, wyprzedzanie przez linie ciagle + przejscie dla pieszych + kilka
      innycy itp.).
      Ja proponuje wariant norweski: za przekroczenie 36km/h kierowca traci prawo
      jazdy na 6 mscy. W miejscach, gdzie ograniczenie predkosci jest mniejsze niz
      70 km/h prazwo jazdy zabiera sie po przekroczeniu 26 km/h.
      Jedyne wyzwanie lezy w realizacji takiego prawa, ktore w polskich warunkach
      moze byc korupcjogenne. Niemniej jednak gdyby znaleziono na to sposob,
      predkosc na polskich drogach zmalalaby drastycznie. Tylko natychmiastowa
      utrata prawa jazdy niesie w sobie dzialanie odstraszajace. Wiem cos o tym - u
      mnie jazda z 81 km/h w 50tce skonczyla sie utrata prawa jazdy wbrew "placzu" i
      licznym pisemnym odwolaniom. O mandacie 4.500 pln nawet nie wspomniajac.
      Pozdrawiam i zycze szerokiej drogi
      • tom.gorecki Re: MSWiA sprawdzi fotoradary 24.08.10, 14:03
        > I mala dygrasja na koniec - w Polsce wciaz wymysla sie nowe sposoby by
        > ograniczyc predkosc ruchu drogowego.

        Czy Norwegia to jest taki kraj, który mimo wysokich dochodów państwa zamiast budować autostrady i obwodnice uznał że taniej będzie robić fiki-miki z "uspokajaniem ruchu" (= szereg szykan dla jadących samochodem)?

        Tak! Dokładnie!
    • tom.obuch Fotoradar w Polsce wogole nie dzialaja 24.08.10, 13:27
      Zaznaczam, ze nie jestem Trollem a moja wypowiedz jest w 100% prawdziwa:
      Mieszkam na stale w Norwegii i oprocz regularnych przylotow jakies 2 do 3 razy
      do roku przyjedzam do Polski samochodem. Tak sie skalda, ze jezdze Subaru WRX
      i, prosze mnie nie oceniac, trudno mi sie
      powstrzymac od szybkiej jazdy (na marginesie dodam, ze nigdy nie staram siebyc
      zagrozeniem i, moim zdaniem, jest mozliwe polaczenie jzady dynamicznej z
      rozwazna).

      Sprawa polega na tym, ze z moimi Norweskimi numerami rejestracyjnymi czuje sie
      dosc bezkarnie wzgledem fotoradarow (nie mowie tu oczywiscie o patrolach i
      kontrolach policji - tu obce rejestracje nic nie daja). Zapewniam, ze nie
      mniej niz 80 - 90% fotoradarow w Polsce to atrapa. Mysle, ze podczas moich
      pobytow w Ojczyznie nie mniej niz 50 razy przekroczylem predkosc o ok. 30 km/h
      przejezdzajac pod obiektywem fotoradaru. Prosze zgadnac, ile razy zrobil mi
      zdjecie? No...? Dwa! Im czesciej zdarzaly mi sie takie sytuacje, tym mniej
      balem sie przekraczac predkosc z premedytacja aby sprawdzic, czy to nie
      przypadek. Dlatego tez polskie gminy powinny najpierw
      zajac sie wstawieniem aparatow w te pudelka ew. sprawdzic, czy wogole dzialaja.

      I mala dygresja na koniec - w Polsce wciaz wymysla sie nowe sposoby by
      ograniczyc predkosc ruchu drogowego. Moim zdaniem, zadna grzywna ani duza
      ilosc punktow temu nie pomoze. Dla wielu wysokosc najwyzszego mandatu nie
      przekracza dwoch dniowek a osoba bez punktow na koncie nie ryzykuje
      pozbawienia prawa jazdy, poniewaz aby jednorazowo "zarobic" komplet punktow
      nalezaloby popelnic kilka powaznych wykroczen jednoczesnie (np. b wysoka
      predkosc, wyprzedzanie przez linie ciagle + przejscie dla pieszych + kilka
      innycy itp.).
      Ja proponuje wariant norweski: za przekroczenie 36km/h kierowca traci prawo
      jazdy na 6 mscy. W miejscach, gdzie ograniczenie predkosci jest mniejsze niz
      70 km/h prazwo jazdy zabiera sie po przekroczeniu 26 km/h. Jedyne wyzwanie
      lezy w realizacji takiego prawa, ktore w polskich warunkach moze byc
      korupcjogenne. Niemniej jednak gdyby znaleziono na to sposob, predkosc na
      polskich drogach zmalalaby drastycznie. Tylko natychmiastowa utrata prawa
      jazdy niesie w sobie dzialanie odstraszajace. Wiem cos o tym - u
      mnie jazda z 81 km/h w 50tce skonczyla sie utrata prawa jazdy wbrew "placzu" i
      licznym pisemnym odwolaniom. O mandacie 4.500 pln nawet nie wspomniajac.
      Pozdrawiam i zycze szerokiej drogi
    • czyczydwa MSWiA sprawdzi fotoradary 24.08.10, 13:34
      To ciekawe, bo znam juz cztery osoby (ze mną włącznie) które dostały w
      ostatnich tygodniach wezwanie od straży miejskiej z Człuchowa. Co
      jeszcze ciekawsze tamten fotoradar robi zdjęcia ale TYŁU SAMOCHODU,tak
      żeby można wziąć mandat ale nie ukarać kierowcy punktami bo trudno go
      ustalić...
      • specbhp Re: MSWiA sprawdzi fotoradary 24.08.10, 15:03
        w powiecie człuchowskim, a konkretnie w gminie Rzecznica , która ma jeden z
        najlepszych wyników w kraju w zakresie robienia zdjęć 7,5 tys w 5 miesięcy
        komendantem straży gminnej jest radny z Człuchowa. Jak widać układ działa
        dobrze. Władze są za robieniem kasy.
        Fotoradary tu nie są czynnikiem prewencyjnym w kwietniu 3 ofiary śmiertelne na
        drodze. Strażników na drodze też nie widać- siedzą w krzakach.
    • hydrograf Opodatkować ograniczenie prędkości 24.08.10, 17:51
      Państwo powinno nałożyć podatek na gminy za każdy metr drogi (gminnej) na
      której obowiązuje ograniczenie prędkości - to jedyny sposób by zmusić gminy do
      naprawy dróg i przystosowania ich do obowiązujących ograniczeń prędkości.
      Od lat piszę o samonapędzającym się mechanizmie wyłudzania haraczu od
      kierowców przez gminy. Mechanizm jest banalnie prosty:
      1. Gmina stawia bezsensowne ograniczenie prędkości.
      2a. Policja stawia radar.
      2b. Gmina sama stawia fotoradar.
      3. Kierowca niespodziewanie zostaje "złapany"
      4. Gmina kasuje pieniądze z mandatu.
      5. Policja (jeśli pkt.2b) "wykazuje się" skutecznością.
      Zamiast bawić się w łapanie na fotoradar lepiej wprowadzić MYTO za przejazd
      przez gminę...
      Żeby przerwać te podchody wystarczy pieniądze za mandaty przekazywać państwu,
      gminy stracą zainteresowanie ściąganiem haraczu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka