kociewiak2 30.08.10, 17:37 ...serce boli ale musze to powiedziec ,,nie ufam Solidarnosci,,ten zwiazek dzis to tylko duza grupa krzykaczy,zachowujacych sie jak grupa chuliganow.. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bezportek Jaja kobyły 30.08.10, 17:59 Jako były, hen przed wiekami, za morzami, aktywista i chwilowy przewodniczacy rady zakładkowej (literowka zamierzona!) pragne sie podzielic z szerokimi rzeszami dobrze ugruntowaną opinią. Oto ona, w skrocie: - Nigdy, pod zadnym pozorem, nie nalezy uwazac zadnego zwiazku zawodowego za cos wiecej niz bande leniwych durni, na chama i bez skrupulow usilujacych nachapac sie cudzym kosztem. - Koniec opinii. Czasem, jesli dobrze podejsc dzikiego zwierza zwiazkowego, mozna go napuscic na inne, zwiazkowe lub partyjne bydleta i osiagnac cel. Celem jest - spowodowac, ze sie bedą nawzajem zagryzac, a tymczasem ludzie pracy mogą pooddychac swobodnie. Jak sie nieroby ockna, niczym komuchy i solidarstwo po drugiej rundzie, maja juz nalozone kagance i choc szczekaja, nie ugryza, moga co najwyzej naszczac pod siebie. Wlasnie to robia, i dobrze im tak. Boj to jest ich ostatni. Odpowiedz Link Zgłoś
popisuarka Re: Jaja kobyły 30.08.10, 20:00 Przez takich jak ty, "Solidarnosc" zeszla na psy... :( Odpowiedz Link Zgłoś
bezportek Re: Jaja kobyły 30.08.10, 21:37 @popisuarka: droga pani, w pierwszych slowach mej odpowiedzi chcialbym wyrazic dzieki, ze raczyla sie pani fatygowac, generalnie. W drugich slowach uprzejmie zaprzeczam, abym mial co do czynienia z domniemanym zejsciem NSZZ na psy. Jako milosnik tego gatunku (psa, nie solidarysty) uwazam za konieczne zaprotestowac - zaden czworonog nie szczeka tak idiotycznie, jak czlonkowie zwiazku zawodowych udawaczy niezaleznosci. Nota bene, osobiscie nalezalem do branzy metalowej, przez debila jaruzela rozpedzonej, a sam widok masy komuszego scierwa zapisujacej sie do "Solidarnosci" wystarczyl, bym trzymal sie od tego szamba z daleka. W trzecich slowach - pozwalam sobie zaprotestowac przeciwko uzywaniu przez pania drugiej osoby liczby pojedynczej w wypowiedzi skierowanej do calkiem obcego faceta (to ja!). Wiem z pewnoscia, ze bruderszaftu z pania nie pilem, pod tym wzgledem pamiec mnie nie zawodzi. Nauczcie sie wiec, droga pani, polskiej mowy i obyczaju, nie popisujcie sie publicznie brakiem oglady, nie przystoi. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Związki zawodowe w Polsce powinny działać tak 30.08.10, 22:42 Związki zawodowe w Polsce powinny działać tak związki zawodowe np. w Danii. Tam związki zawodowe nie są przywiązane do miejsca pracy. Do związku zawodowego inżynierów IDA można wstąpić już na studiach i żaden pracodawca nie ma prawa się czepiać tego, czy ktoś jest w związku czy nie. Z resztą, związki zawodowe powinny zająć się ochroną praw pracowniczych. Korzystając z efektu skali mogłby świadczyć tanie usługi prawne dla swoich członków, bo tak naprawdę to jest pracownikom najbardziej potrzebne - dostęp do dobry prawników za uczciwe pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
von_seydlitz Znowu atak GW na związki, bo to ostatni przeciwnik 31.08.10, 06:17 Dla PO. wstyd, takie metody a'la Gebbels, czyli via "Państwowa Propaganda". GW to taka tuba rządowej propagandy, tfu.... Odpowiedz Link Zgłoś
trojanska Kolebka tez gnije 30.08.10, 18:08 Proponuję przyjrzeć się działalności związku "Solidarność" w Stoczni Gdańskiej. Sześć osób na wysoko opłacanych przez zakład etatach, w tym trzech obiboków, do tego siódmy etat społecznego inspektora. Przewodniczący związku na dodatkowym etacie w radzie nadzorczej stoczni, sekretarka przewodniczącego jest przewodniczącą komisji rewizyjnej związku (!!!!!). Od wielu lat te same osoby. Główna działalność to rozliczne wycieczki zagraniczne dla wybranych, dofinansowywane przez zakład i inne podmioty. Ludzie się ich boją, bo można wylecieć za bramę, tak słynną Świętą Bramę, to już nie ten sam związek. I takich mamy kochać? Odpowiedz Link Zgłoś
krzych.ayanami 30 lat po Sierpniu'80. Czemu ludzie nie uf... 30.08.10, 18:12 Zarabiający 8,5 tysiąca związkowiec ma czelność twierdzić, że walczy o prawa pracownicze? I, że 20-letnie bycie świętą krową w państwowej firmie jest w porządku? Boże, ten facet chyba nie wie w jakim świecie żyją normalni obywatele. Odpowiedz Link Zgłoś
trojanska Kolebka tez gnije 30.08.10, 18:21 Proponuję przyjrzeć się działalności "Solidarności" w kolebce związku, w Stoczni Gdańskiej. Sześć osób na wysoko opłacanych przez zarząd etatach, plus etat dla społecznego inspektora pracy, w tym trzech obiboków. Przewodniczący na dodatkowym etacie w radzie nadzorczej a jego sekretarka jest przewodniczącą komisji rewizyjnej!!!! Główna działalność to rozliczne wycieczki zagraniczne dla wybranych przydupasów, dofinansowywane przez zakład i inne podmioty, Wszyscy się ich boją, bo można wylecieć za bramę, tak tą samą Świętą Bramę. I takich mamy kochać, gdzie oni zaszli Odpowiedz Link Zgłoś
78plich 30 lat po Sierpniu'80. Czemu ludzie nie uf... 30.08.10, 18:23 Z 21 postulatów jest tylko daw posulaty aktualne to masz w TV. i w Radiu. Odpowiedz Link Zgłoś
mieczyslawg 30 lat po Sierpniu'80 30.08.10, 18:26 Naleze do związków zawodowych w Holandii FNV zwiazków pracowniczych .Te związki to chluba kraju i postrach dla firm .Oni poprostu przestrzegają praw pracowniczych w dosłownie tego słowa znaczeniu .Związki te sa bardzo niebezpieczne jesli stwierdzą nadurzycia są w stanie firme rozwiązać .Stoja po stronie pracownika i to bardzo mocno .Kiedyś związki miały siłe ale to inna epoka .Teraz nie wierze pPolskim zwiazkom są skorumpowane i niedbają o dobro pracownika a to podstawa związków .jeśli by dbały to Obywatel nie zarabial by groszy . Odpowiedz Link Zgłoś
dieendlosung 30 lat po Sierpniu'80. Czemu ludzie nie uf... 30.08.10, 19:05 TAK UFAMY SZECHTEROWI PSEUDONIM MICHNIK Odpowiedz Link Zgłoś
cyrix22 Ja ufam Solidarności a nie Wałesie 30.08.10, 19:09 on gada to co mu płacą, jak nie platforma to libertas. Odpowiedz Link Zgłoś
popisuarka 30 lat po Sierpniu'80. 30.08.10, 19:58 NSZZ Solidarnosc to najwiekszy przekret w ponad tysiacletniej historii Polski. Mialo byc lepiej dla ludzi pracy, a skonczylo sie na olbrzymim bezrobociu i powszechnej nedzy, ktore spowodowaly zapasc demograficzna i masowa ucieczke najlepszych (mlodych, najlepiej wyksztalconych i najbardziej rzutkich) Polakow z Polski... :-( PATRZ TEZ: David Ost The Defeat of Solidarity: Anger and Politics in Postcommunist Europe Cornell University Press, Ithaca, London, 2005, Index 238p, Cloth, ISBN 0-8014-4318-0 www.springerlink.com/content/q812n4527328u581/ PO POLSKU: Klęska "Solidarności". Gniew i polityka w postkomunistycznej Europie wydawnictwo MUZA, 2007 r.,ISBN: 978-83-7495-169-2, Tłumaczenie: Hanna Jankowska Opis książki Klęska "Solidarności": Fascynująca historia ewolucji społeczeństwa postkomunistycznego w Europie Wschodniej nowatorska teoria dotycząca roli gniewu w polityce książka oparta na prowadzonych przez lata badaniach terenowych w Polsce, wywiadach z robotnikami, działaczami związkowymi i politykami oraz wzbogacona wieloma materiałami źródłowymi. www.kapitalka.pl/ksiazka/Ost-David/Kleska-Solidarnosci,43416701049KS Odpowiedz Link Zgłoś
ad2009 Re: 30 lat po Sierpniu'80. 30.08.10, 20:51 NSZZ Solidarnosc to najwiekszy przekret w ponad tysiacletniej historii Polski. Mialo byc lepiej dla ludzi pracy, a skonczylo sie na olbrzymim bezrobociu i powszechnej nedzy, ktore spowodowaly zapasc demograficzna i masowa ucieczke najlepszych (mlodych, najlepiej wyksztalconych i najbardziej rzutkich) Polakow z Polski... :-( Nic dodać nic ując. "Władzę" wygrali bojownicy z Solidarności nie znajacy sie na niczym (może na fizycznej robocie) ale podzieleni na partie, gospodarkę udało sie "zagospodarować" służbom i mafii (bo naiwniacy z solidarności myśleli,że "władza" to sejm, prezydent i inne świecidełka "demokracji") a zapewnienie spokoju wziął na siebie krk za konkordat. A komu sie nie podoba to może sobie pokrzyczeć w domu lub na ulicy lub wyjechać.. Odpowiedz Link Zgłoś
nika_j Re: 30 lat po Sierpniu'80. Czemu ludzie nie ufają 30.08.10, 20:33 Związki walczą tylko o siebie, tzn. swoich działaczy. Na wycieczki dla związkowców nigdy nie brakuje pieniędzy, związkowca-działacza nikt nie zwolni, związkowiec-działacz zawsze dostanie podwyżkę, choć tylko siedzi na rzyci. Przestańmy mówić o tym, co związki robią dla zwykłych ludzi. Mnie byłoby wstyd pobierać pensje 8 tysięcy ze składek ludzi, zarabiających po 1000 zł. Ale ci panowie nigdy nie mieli wstydu. Odpowiedz Link Zgłoś
asocjacja_w Re: 30 lat po Sierpniu'80. Czemu ludzie nie ufają 30.08.10, 21:54 100/100 Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 30 lat po Sierpniu'80. Czemu ludzie nie uf... 30.08.10, 20:36 Wszystko wynika z prostego faktu że związkowcy zajmują się związkami jako pracownicy firmy. Rozumiem zakaz zwolnienia ale opłacanie związkowców powinno pochodzić z kasy związków nie pracodawcy. no i druga sprawa, o związkach poza spółkami państwowymi praktycznie się nie słyszy. Ciekawe czemu? Odpowiedz Link Zgłoś
izzi3 30 lat po Sierpniu'80. Czemu ludzie nie uf... 30.08.10, 20:47 Mam 25 lat i o związkach zawodowych i festiwalu Solidarności uczyłam się z książek (trochę poważniejszych niż licealne). Ale teraz jest mi wstyd, że ludzie, którze kiedyś walczyli z komunizmem (albo ich "spadkobiercy") walczą teraz ze sobą o władzę, pieniądze i nie wiadomo co jeszcze. Mamy jeden z najniższych w Europie odsetek pracowników należących do związku, bo ludzie widzą, co się dzieje. I czasami nie wiadomo kto jest gorszy - "kolega" związkowiec czy wielki "kapitalistyczny" właściciel zakładu pracy. A to, że górnicy zarabiają grubo ponad średnią krajową (choć w większości kraju akurat średnia krajowa to marzenie) i śmią jeszcze DOMAGAĆ się więcej rzucając płytami chodnikowymi albo odpalając rakiety, nie jest w porządku. Pielęgniarki też ciężko pracują, ale one nie są wielkimi facetami (często pod wpływem) rzucającymi przekleństwami i każdym ciężkim przedmiotem, który wpadnie im w ręce. Dlatego pielęgniarki i inne grupy zawodowe nie wywalczą nigdy takich przywilejów jak górnicy. A to co piszę, to nie jest kwestia zawiści za sklepy i stare przywileje tylko ogromne zniesmaczenie całą tą sytuacją. A akcje PR-owe mające ocieplić wizerunek związkowców, to zabiegi rodem z PRL-u. Wstyd powiedzieć, ale nasi związkowcy uczyli się od najlepszych. PS. I jak tu planować przyszłość i karierę w tym kraju i nie uciekać gdzie pieprz rośnie, ale gdzie przynajmniej ludzie szanują nawzajem swoją pracę i się nie okradają??? Odpowiedz Link Zgłoś
sselrats Zwiazki zawsze dbaly o siebie 30.08.10, 21:45 Tylko ze teraz zwizkowcow jest wiecej niz robotnikow w nich zrzeszonych. Odpowiedz Link Zgłoś
rosolina 30 lat po Sierpniu'80. Czemu ludzie nie uf... 30.08.10, 21:51 To nic nowego: Każda organizacja, która nie potrafi dostosować swojego funkcjonowania do aktualnej rzeczywistości politycznej i ekonomicznej ulega degeneracji. Właśnie jesteśmy tego świadkami. Następnym etapem będzie oczywiście rozpad jej struktury niezależnie od pobożnych życzeń jej mitomańskich przywódców i ich politycznych popleczników. Jest to bardzo bolesne, ale nieuniknione. Odpowiedz Link Zgłoś
asocjacja_w Im większa bieda tym huczniejsze igrzyska !!! 30.08.10, 21:52 Im większa bieda i niewola tym huczniejsze igrzyska ! To wypraktykowane od zarania dziejów zjawisko socjotechniczne ! Zamiast chleba dla ciemnych mas ! Odpowiedz Link Zgłoś
remo29 30 lat po Sierpniu'80. Czemu ludzie nie uf... 30.08.10, 22:26 Gdybym zarabiał 15 klocków miesięcznie, to też bym krzyczał, że jestem tu by bronić interesów wszystkich świętych. Mógłbym nawet każdemu stoczniowcowi mówić codziennie przed bramą "dzień dobry panie inżynierze". Odpowiedz Link Zgłoś
3miastoorg neoliberałowie próbują zdyskredytować związki 30.08.10, 22:40 neoliberałowie próbują zdyskredytować związki zawodowe, bo są oni dla nich kością w gardle - jedyną siłą zdolną do pozapartyjnej, pozaparlamentarnej i pozaukładowej krytyki tego co robią. Nie w smak politykom niezależność, wolna od układów politycznych i nieprzewidywalna. Stąd krytyka mnogości związków zawodowych - chcieliby kilku wielkich i skostniałych - takich jak Solidarność, czy OPZZ - z którymi uda się dogadać (elity polityczne, z elitami/biurokracją związkową). Syndykalizm to jedyna droga jaka pozwoli odbudować społeczeństwo obywatelskie - trzeba zaczynać właśnie od zakładów pracy, od decydowania o naszych miejscach pracy, a także od obrony niszczonego przez neoliberałów prawa pracy i praw socjalnych - od mieszania się w politykę, tą lokalną, mamy stowarzyszenia mieszkańców i lokatorów - nowe ruchy, które od kilku lat zaczęły powstawać w Polsce, to one są od polityki, tej lokalnej w miastach, ich zadaniem powinno być odbieranie władzy politykom siedzącym w radach miast, tych wyalienowanych przyczółków partii politycznych paraliżujących lokalną demokrację i aktywizm. Odpowiedz Link Zgłoś
idepozapalki Re: neoliberałowie próbują zdyskredytować związki 31.08.10, 00:22 Mylisz się. Związki same się dyskredytuję - widać to gołym okiem. Wystarczy zostawić je samym sobie, podawać do publicznej wiadomości zarobki i pełnione funkcje oraz publikować rządania (i pytać się opinii publicznej co o tym myślą). Poza tym nie trzeba robić już nic - przy tym kursie za parę lat wpłyną na górę lodową ostracyzmu społecznego i zatoną. I obym takich czasó dożył. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś
idepozapalki związkowcy: klękać i dziękować! 31.08.10, 00:35 Ci z nierentownych kopalń i ze stoczni utrzymywanych z naszych podatków powinni przed każdym płacącym podatki Polakiem klękać i dziękować, że finansuje ich wypłaty (nie czepiam się tych dostających kasę ze składek). Nie przeczę: zrobili wiele dobrego. Ale to co teraz wyprawiają, te kosmiczne rządania, opony, petardy... już niedługo statystyczny Kowalski sam Wam powie "dość". Już teraz mają żenująco niskie poparcie... jeszcze parę lat i skończy się żerowanie na podatkach innych. Odpowiedz Link Zgłoś