Dodaj do ulubionych

I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas n...

11.09.10, 08:27
Nawet sie nie dziwię. Skoro KK uznaje że zdarzyło się coś, czego nie było np. wniebowstąpienie NMP, to co szkodzi uznawać, że nie było czegoś co fizycznie trwało. Szczególnie, że są z tego wcale wymierne korzyści finansowe. Był chłop i baba. Wzięli ślub przy ołtarzu w obecności rodzin i świadków. Mieszkali razem kochali się. Mają dziecko lub dzieci, a tu okazuje się, że jak KK rzucił na tę sytuację swoim czarnym okiem, to okazuje się, że wszyscy żyli w Matrixie. Tego małżeństwa nigdy nie było.
Obserwuj wątek
    • aap.sa I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas n... 11.09.10, 08:39
      Chrześcijańska obłuda.
      • da_markos ziew to juz sie robi nudne - jazda po KK przez GW 11.09.10, 09:54
        pokazcie mi jakas istytucje lub religie ktorej czlonkowie sa bez wad. jazda po KK robi sie zywczajnie nudna. czemu w taki samym stopniu Gw nie krytukuje muzulmanow (wysadzanie), zydow (holocaust organizowany palestynczykowm), organizacji gejowskich. czy antyrasistowskich. To ze sajmon moleke byl morderca i dewiantem znaczy, ze wszystkie organizacjie antyrasistowskie sa chore??? albo tym bardzie poglady gloszone przez te organizacje??
        • loader to juz sie robi nudne - jazda po KK prze 11.09.10, 10:03
          a to dlatemu, iż instytucja z krzyżem w logo próbuje opanować RP. sprawa dotyczy społeczeństwo bezpośrednio a społeczeństwo z roku na rok się rozjaśnia. średniowiecze trwało zbyt długo, ale oto nadchodzi kres uzurpatorów i bałwochwalców...
          • big.ot oj Polactwo Polactwo 11.09.10, 10:49
            loader napisał:

            > a to dlatemu, iż instytucja z krzyżem w logo próbuje opanować RP.

            Wszystkoo OK?

            To chyba taka natura Polaka, żeby wścibiać nos nie do swojej michy. Skoro ktoś nie wierzy to zasady panujące w krk nie powinny go obchodzić. Taki kompleks małego Jasia, któremu rodzice kazali chodzić do kościółka, a jak dorósł to ma pretensje do Kościoła. Z pretensjami do rodziców.

            Ja jestem niewierzący i mi to lata koło pióra czy Katolicy się rozwodzą, czy naprawdę wierzą, że Maryja była dziewicą etc.
            • polska_baba To po co czytałeś ten artykuł? 11.09.10, 17:36
              > Ja jestem niewierzący i mi to lata koło pióra czy Katolicy się rozwodzą, czy na
              > prawdę wierzą, że Maryja była dziewicą etc.

              Nie rozumiem. Nic Cię to nie obchodzi, a poświęcasz czas na czytanie, ba, nawet komentujesz. To jakaś niekonsekwencja.
            • zbyszek.bejach Re: oj Polactwo Polactwo 12.09.10, 22:15
              big.ot napisała:

              > loader napisał:
              >
              > > a to dlatemu, iż instytucja z krzyżem w logo próbuje opanować RP.
              >
              > Wszystkoo OK?
              >
              > To chyba taka natura Polaka, żeby wścibiać nos nie do swojej michy.

              Trafiłeś w sedno, tylko zapomniałeś, że KK w Polsce wścibia nos do Twojej michy. I to nie na żarty. Kościół chce regulować sprawy świeckiego z założenia państwa. I niestety reguluje. W sposób bardzo przemyślany i wyrachowany. Zmusza Cię (pośrednio poprzez sprzyjający mu rząd niezależnie od partii aktualnie rządzącej), abyś świadczył na jego rzecz, chce własnych regulacji w szkolnictwie, chce Ci narzucić swoje widzenie w dziedzinie ojcostwo/macierzyństwo, wciska się ze swoimi symbolami i urzędnikami do instytucji Państwa. Podsumowując niewiele w tej Twojej misce zostaje dla Ciebie.
          • alinaw1 Re: to juz sie robi nudne - jazda po KK prze 11.09.10, 10:55
            Akurat ten tekst w GW przeczy temu. W Twoim mniemaniu "rozjaśnia się " społeczeństwo, a tekst mówi wyrażnie o zwiększeniu się liczby starających się o unieważnienie małzeństwa katolickiego. Poza tym odsyłam do wnikliwejm analizy średniowiecza. Posługujesz się sloganami rodem z jakiegoś show.
        • kazgod62 Re: ziew to juz sie robi nudne - jazda po KK prze 11.09.10, 11:06
          Nudne nie nudne, ale hipokryzję należy tępic wytrwale....
        • wlomat1 Re: ziew to juz sie robi nudne - jazda po KK prze 11.09.10, 11:53
          da_markos napisał:

          > pokazcie mi jakas istytucje lub religie ktorej czlonkowie sa bez wad. jazda po
          > KK robi sie zywczajnie nudna. czemu w taki samym stopniu Gw nie krytukuje muzu
          > lmanow (wysadzanie), zydow (holocaust organizowany palestynczykowm), organizacj
          > i gejowskich. czy antyrasistowskich. To ze sajmon moleke byl morderca i dewiant
          > em znaczy, ze wszystkie organizacjie antyrasistowskie sa chore??? albo tym bard
          > zie poglady gloszone przez te organizacje??

          Też tego nie rozumiem. Wystarczy że ktoś w Polsce miałknie że nie do końca mu się homoseksualizm podoba, żeby media protestowały przez miesiąc a Parlament Europejski wydał rezolucję potępiającą Polskę za przejawy tzw. "homofobii". Tu mamy kolejny przykład z nakręcania jakieś chorej kampanii przeciwko katolikom i nic jakoś się nie dzieje. Katolicy to podludzie, czy co???
          • rozterka47 Re: ziew to juz sie robi nudne - jazda po KK prze 11.09.10, 12:02
            wlomat1 napisał:Też tego nie rozumiem. Wystarczy że ktoś w Polsce miałknie że nie do końca mu s
            > ię homoseksualizm podoba, żeby media protestowały przez miesiąc a Parlament Eur
            > opejski wydał rezolucję potępiającą Polskę za przejawy tzw. "homofobii". Tu mam
            > y kolejny przykład z nakręcania jakieś chorej kampanii przeciwko katolikom i ni
            > c jakoś się nie dzieje. Katolicy to podludzie, czy co???



            Własnie się zastanów dlaczego nic się nie dzieje. I dlaczego nikt nie broni tej instytucji oprócz niej samej.
      • aqwertz Re: I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas 11.09.10, 11:15

        Kto wam każe brać ślub kościelny?

        Co za idiotyczny tytuł!
      • grundol1 Re: I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas 15.09.10, 10:20
        > Chrześcijańska obłuda.

        Sprecyzujmy, akurat w tym przypadku katolicka. Protestanci i prawosławni uznają rozwody.
    • piss-kup Re: I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas 11.09.10, 08:42
      Nie wiem czy szanowna "GW" zauwazyla, ze w waszej ankiecie az 65% opowiedzialo sie ze kosciol nie odgrywa ZADNEJ roli w ich zyciu. Po co wiec te cale wypociny na bzdurne tematy rozwodow koscielnch.
      • koloratura1 Ot, ciekawostka... I nie tylko. 11.09.10, 09:07
        piss-kup napisała:

        > Nie wiem czy szanowna "GW" zauwazyla, ze w waszej ankiecie az 65% opowiedzialo
        > sie ze kosciol nie odgrywa ZADNEJ roli w ich zyciu. Po co wiec te cale wypociny
        > na bzdurne tematy rozwodow koscielnch.

        Ano po to, żeby zaspokoić ciekawość czytelników.

        Podobnie - na pewno więcej iż 65% czytelników stwierdziłoby, że islam nie odgrywa w ich życiu żadnej roli, a gazety informują - i słusznie - o karykaturach Mahometa czy pomyśle spalenia Koranu.

        A tu - ciekawostką jest, że Kościół jest gotów łamać swoje przepisy i zasady (tu - tę: "kogo Bóg złączył, człowiek niech się nie waży rozłączyć"), w obawie, że owieczki, w końcu, całkiem oleją śluby kościelne. A to grozi znaczącą utratą kasy; o prestiżu instytucji KK nie mówiąc.
        • euro67 Glupi i zle napisany artykul 11.09.10, 09:30
          Najlpeszym dowodem jest wypowiedz dr Bartosia (jako elsperta) krory nawet nie wie ze przesluchania maja miejsce zawsze a nie niekiedy! A po drugie, jesli strony klamia to nawet jesli Trybunal Koscielny uzna, ze malzenstwio nie bylo waznie zawarte (np byla symulacje) i to nie Bog ich zlaczyl a jedynie obraczki, to i tak wsumieniu wiedza ze malzenstwo jest nadal wazne. W takim przypadku czy maja stwierdzenie niewaznosci czy nie to i tak to nic nie zmienia w ich sytuacji przed Bogiem. Boga sie nie oszuka, ludzie tak, ale po co!
          • koloratura1 Re: Glupi i zle napisany artykul 11.09.10, 09:50
            euro67 napisał:

            > Glupi i zle napisany artykul

            To już kwestia gustu i punktu widzenia.
          • baba67 Re: Glupi i zle napisany artykul 11.09.10, 10:12
            No ale przeciez to sprawa sumienia kazdego kto chce takie uniewaznienie otrzymac.Uwazasz, ze to wina trybunalu ze oni klamia? Lepiej zeby w ogole takiej opcji uniewaznienia nie bylo"bo wiekszosc i tak klamie"?Boga sie nie oszuka, trudno sie z Toba bardziej nie zgodzic. Niemniej istnieja wypadki kiedy uniewaznic wrecz trzeba, zeby nie sankcjonowac oszustwa.
            Wychodze z zalozenia ze jak ktos jest mlody to wiele zrobi pod wplywem rodziny bo sama mysl w fajnej imrezie ze soba w roli glownej bardzo kusi. A matki i babcie az nogami przebieraja zeby "wnuczke/corke za maz wydac wrescie, boc to honor. Tak mentalnosc.
            • ichi51e Re: Glupi i zle napisany artykul 11.09.10, 10:57
              Wydaje mi sie ze juz sam fakt ze ktos wnioskuje o "uniewaznie" sakramentu (ktore jak wiemy nie jest zadnym uniewazneiniem tylko oficjalnym stwierdzeniem, poprzedzonym sledztwem, ze sakrament nigdy nie mial miejsca) i jest ewentualnie gotow klamac zeby to udowodnic, najlepiej swiadczy o tym ze sakrament nigdy nie zostal mu udzielony (w koncu pan Bog wszystko wie i widzi, mimo ze rodzine znajomych dalo sie oszukac ceremonia) Ciekawi mnie za to oficjalny status dzieci z takiego zwiazku - bo skoro rodzice nigdy nie byli malzenstwem...
              • maura4 Re: Glupi i zle napisany artykul 11.09.10, 11:26
                Oglądałam w v program w którym brali udział rozwodnicy kościelni i ksiądz jako ekspert. Najbardziej zapamiętałam kobietę w średnim wieku, z trójką dorastających dzieci. Ona nie zgadzała się na ten kościelny rozwód. Przesłuchana była raz. Więcej jej nie zapraszano. Twierdziła, że mąż po prostu zastąpił ja młodszym modelem i po to potrzebny był mu kościelny rozwód, aby móc zawrzeć związek z ta drugą. W/g niej żadne przesłanki , które są wymieniane jako podstawa do uznania małżeństwa za nieistniejące, nie miały w ich związku miejsca. Ksiądz natomiast tłumaczyl, że dzieci z małżeństwa, które nigdy nie zaistnialo w/g sądu kościelnego, są jak najbardziej małżeńskie. Paranoja ?.
                • polska_baba Hipokryzja i krzywdzenie ludzi, zwłaszcza kobiet 11.09.10, 18:17
                  I dzieci. Czy duchowni się zastanawiają, jak czuje się wierzące dziecko, gdy nagle dowiaduje się, że jego rodzice nigdy nie byli małżeństwem? A jak czuje się żona wymieniona na "nowszy model", gdy okazuje się, że nigdy żoną nie była. Osoby wierzące taki wyrok sądu kościelnego musi niezwykle boleć.
                  To jest dużo bardziej traumatyczne niż rozwód cywilny, bo wyrok sądu cywilnego dotyczy przyszłości, a nie przeszłości. Po rozwodzie cywilnym kobieta jest byłą żoną, a po kościelnym unieważnieniu kim jest? Byłą znajomą ojca swoich dzieci? A dla dzieci rodzice kim są? Wg kryteriów cywilnych są rozwiedzionymi rodzicami - zjawisko dziś dość powszechne, a kim ich rodzice są w Kościele? Obcymi sobie ludźmi, którzy nieodpowiedzialnie spłodzili dzieci?
                  Czy duchowni katoliccy nie wstydzą się stwarzać ludziom takie dylematy? W dodatku tajemnicą poliszynela jest, że robią to dla kasy.
                  Unieważnienie małżeństwa to instytucja służąca rozwiązaniu związku, który był wadliwy od początku: np. zawarty został z osobą chorą psychicznie, niepełnosprawną umysłowo czy kimś, kto nie zdawał sobie sprawy ze swoich czynów. Używanie tej możliwości do rozwiązywania małżeństw prawidłowo zawiązanych jest zwykłym nadużyciem.
                  • qual0play Re: Hipokryzja i krzywdzenie ludzi, zwłaszcza kob 11.09.10, 18:51
                    polska_baba napisała:
                    > I dzieci. Czy duchowni się zastanawiają, jak czuje się wierzące dziecko, gdy na
                    > gle dowiaduje się, że jego rodzice nigdy nie byli małżeństwem? A jak czuje się
                    > żona wymieniona na "nowszy model", gdy okazuje się, że nigdy żoną nie była. Oso
                    > by wierzące taki wyrok sądu kościelnego musi niezwykle boleć.
                    > To jest dużo bardziej traumatyczne niż rozwód cywilny, bo wyrok sądu cywilnego
                    > dotyczy przyszłości, a nie przeszłości. ...
                    Odp.: Tak... rzeczywiście. Skądinąd to unieważnienie automatycznie nie musi pociągać rozwodu cywilnego i jakkolwiek o to również zainteresowanym z logiki rzeczy "chodzi" to moim zdaniem: jeżeli tak automatycznie jest, to lepiej jednak, aby tak nie było! Niech cywilnie rozwodzą się po raz wtóry /a podług doktryny kościelnej: po raz pierwszy i tylko przed władzą państwową a nie przed Bogiem i Kościołem/! Czemu? ano dlatego że pono to "unieważnienie" nie jest rozwodem a co Cesarz złączył niech również Kościół /przynajmniej/ nie rozłącza! Więc niech to działa i w drugą stronę. Ponieważ od pewnego czasu tak jest że kościelny ślub jest wiążący także stronę cywilną czyli Państwo /nie jest wtedy konieczny cywilny/. niech nie ma mowy o tym, że Kościół powoduje zezwala na rozwody skoro nie!
                    To nic że więcej kosztuje, niech rozwodników to bardziej jeszcze boli! Nawet jeżeli są przyczyny obiektywne to "unieważnieniom" tym nie należy pomagać! Mnniej też będzie wtedy nadużyć /ew./.
                    Do Sz. Adwersarza - proszę wziąć pod uwagę i to iż faktycznie bywają przeszkody unieważniające małżeństwo i rozumiem ze nie zawsze winą któregoś z małżonków jest nieujawnienie tego wcześniej. Czy sądy cywilne nie uwzględniają również podobnych przeszkód /nie koniecznie natury religijnej jak i Kościół nie tylko tym,i religijnymi posługuje się w tym!/. Jeżeli nie jest tak, to powinno być tak jednak! Ostrze krytyki skierowuję tylko przeciwko wadom prawa /jakiekolwiek są/ pozwalającym na jakiekolwiek krzywdzące/szkodliwe nadużycia w materii tej! I tylko to! Grzechy zaniechania niedbalstwa niewiedzy niedoświadczenia niedojrzałości głupoty wreszcie i złej woli - jak w wszystkich sprawach ludzkich, takze w tych jak najbardziej podstawowych, skutkują krzywdą cierpieniem nieszczęściem. To wcale nie jest winą Kościoła!




            • brat_barnaba Re: Glupi i zle napisany artykul 12.09.10, 02:07
              baba67 napisała:
              > Boga sie nie oszuka, trudno sie z Toba bardziej nie zgodzic. Niemniej istnieja wypadki kiedy
              > uniewaznic wrecz trzeba, zeby nie sankcjonowac oszustwa.

              Problem w tym, że to od początku do końca jest fikcja i oszustwo. Ludzie wymyślili sobie boga, któremu przysięgają, że do śmierci się nie opuszczą, a potem to wszystko odkręcają. To po co ten cały cyrk?
            • euro67 Re: Glupi i zle napisany artykul 15.09.10, 09:28
              Niezrozumielismy sie. Jest bardzoe ddobrze ze Trubunal sie tym zajmuje. Natomiast twierdze, ze klamac i tak nie warto bo i tak z tego nic ni wyniknie.
          • jaras nie taki głupi 11.09.10, 12:11
            euro67 napisał:

            > Najlpeszym dowodem jest wypowiedz dr Bartosia (jako elsperta) krory nawet nie w
            > ie ze przesluchania maja miejsce zawsze a nie niekiedy! A po drugie, jesli str
            > ony klamia to nawet jesli Trybunal Koscielny uzna, ze malzenstwio nie bylo wazn
            > ie zawarte (np byla symulacje) i to nie Bog ich zlaczyl a jedynie obraczki, to
            > i tak wsumieniu wiedza ze malzenstwo jest nadal wazne. W takim przypadku czy ma
            > ja stwierdzenie niewaznosci czy nie to i tak to nic nie zmienia w ich sytuacji
            > przed Bogiem. Boga sie nie oszuka, ludzie tak, ale po co!

            Nie bierzesz pod uwagę, że spora część (prawdopodobnie większość) wnioskodawców ma głęboko gdzieś co tam sobie Bóg o nich pomyśli. Dla nich liczy się formalność, papierek stwierdzający, że znów są wolni i mogą brać ślub kościelny z następnym partnerem. Religia to dla nich zbiór obrzędów i formalności, którym trzeba się podporządkować i nic więcej. Co tam Bóg. Bóg się dzisiaj nie liczy.

            Dlatego dr Bartoś powinien rozpaczać zamiast się cieszyć. Jego radość dowodzi, że nie rozumie istoty problemu.
          • zbyszek.bejach Re: Glupi i zle napisany artykul 12.09.10, 22:20
            euro67 napisał:

            >. Boga sie nie oszuka, ludzie tak, ale po co!
            Boga to ty zostaw w spokoju . Przyjrzyj się jak pracują jego urzędnicy.
        • polakonly Ten boom jest przede wszystkim korzystny dla 11.09.10, 14:49
          • polakonly KK, który kiedyś sprzedawał odpust grzechów, a 11.09.10, 14:50
            • polakonly a teraz sprzedaje rozwody. Z religijnością rozwodz 11.09.10, 14:51
              • polakonly ących się nie ma to nic wspólnego. Po prostu 11.09.10, 14:51
                • polakonly w myśl obowiązującego Konkordatu Polska-Watykan, 11.09.10, 14:52
                  • polakonly prawo cywilne w Polsce uznaje moc prawną ślubu koś 11.09.10, 14:53
                    cielnego.
                    • polakonly Kiedyś załatwiał te sprawy wyłącznie Watykan, ale 11.09.10, 15:00
                      • polakonly biznes w Polsce się rozkręcił, bo "wierni" coraz 11.09.10, 15:00
                        • polakonly zamożniejsi.A z rozwodu Ksiądz spieszy zara na 11.09.10, 15:02
                          • polakonly ślub parafianina z 20 lat młodszą narzeczoną, a za 11.09.10, 15:03
                            • polakonly posługę udzielenia ślubu "co łaska" to też kilka 11.09.10, 15:04
                              • polakonly do kilkunastu (stawka biskupia) tysięcy :-) 11.09.10, 15:04
                                • aqwertz Re: do kilkunastu (stawka biskupia) tysięcy :-) 15.09.10, 14:28
                                  Widzę, że masz kłopoty z wpisywaniem tekstu na forum
    • larsek Gusła , zabobony, zaklęcia / czary i przesądy :(( 11.09.10, 08:42
      Gusła , zabobony, zaklęcia / czary i przesądy :((

      Polska - XXI wiek: panowie w sukienkach uczą jedynie słusznej religii zamiast fachowcy etyki, tolerancji i ew. religoznawstwa.

      Na leczenie ludzi, na autostrady nie ma pieniędzy, ale na wodę świeconą starczy....

      Zakłamanie i bazowanie na kiedyś wymyślonych bajkach. Oto cały kościół katolicki.
      Baju, baju będziesz w raju!
      • da_markos Re: Gusła , zabobony, zaklęcia / czary i przesądy 11.09.10, 09:58
        jakos przed smiercia wiele ludzi odnajduje boga - czy to w kk czy innej sekcie. strach przed smiercia to potezne narzedzie. bez ironi sie zastanawiam - czy bedziesz tez taki twardy i stanowczy w ostatnich chwilach swego zycia....

        pozdrawiam
        • cozano Re: Gusła , zabobony, zaklęcia / czary i przesądy 11.09.10, 10:08
          Uwazasz zatem, ze strach przed nieznanym jest narzedziem kontroli przez KK. Czy nie jest to wystarczajacy powod zeby o tym dyskutowac?
        • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Gusła , zabobony, zaklęcia / czary i przesądy 11.09.10, 10:09
          da_markos może Ty odpowiesz mi na jedno pytanie, na które żaden wierzący jeszcze mi nawet nie próbował odpowiedzieć - Co chcesz robić przez całą wieczność?
        • larsek Re: Gusła , zabobony, zaklęcia / czary i przesądy 11.09.10, 10:22
          Mi nie potrzeba tyle twardosci. Naprawde nie wierze, ze bede sie w kotle szatana gotowal...
        • kilokitu Re: Gusła , zabobony, zaklęcia / czary i przesądy 11.09.10, 11:17
          Masz rację! Odnajdują Boga a nie gusła kk. Jest zasadnicza różnica pomiędzy Biblią a naukami głoszonymi przez kk podobnie jak też jest zasadnicza różnica pomiędzy wiarą w Prawdziwego Boga a katolicką religijnością.
        • maura4 Re: Gusła , zabobony, zaklęcia / czary i przesądy 11.09.10, 11:29
          Sugerujesz, że wiekszość niewierzących Czechów, Holendrów, Duńczyków, Norwegów itd. nawraca się przed śmiercią ?. Nic o tym nie wiem. Masz takie obserwacje ze swojego otoczenia ?. To trochę za mało.
          • pennies Re: Gusła , zabobony, zaklęcia / czary i przesądy 11.09.10, 13:08
            To taka legenda ludowa. Dobrze ilustrowana przysłowiem "jak trwoga, to do Boga" czy też stwierdzeniem, że "nie ma ateistów w okopach".

            Wierzący lubią sobie poprawiać nastrój poinformowaniem ateisty, że i tak w końcu pobiegnie z podkulonym ogonem do Boga. Jeśli samemu wiedzie się życie z nieustannie podkulonym ogonem, zapewne bardzo drażniący muszą wydawać się ludzie, którzy staraja się zachować niezależność. Trzeba ich jakoś przywołać do porządku. I wtedy wkracza bajka o nawracajacych się na łożu śmierci ateistach.
      • wlomat1 Re: Gusła , zabobony, zaklęcia / czary i przesądy 11.09.10, 11:37
        Ale co ma woda święcona do leczenia ludzi i autostrad? A "jedynie słusznej religii" to uczą się tylko ci co chcą. Co Cię to obchodzi???
    • fomica Hipokryzja i obłuda. 11.09.10, 08:49
      Zastanawiam sie po co w takim razie są różne nauki przedmałżeńskie itd. bo wydaje sie że po to właśnie, żeby uświadomić ludziom na co sie decydują, sprawdzić czy narzeczeni są dojrzali, czy faktycznie chcą ślubu, czy nie ma nacisków. Skoro te nauki sa tak nieskuteczne, że przepuszczają tylu niewłaściwych ludzi to po co ten cały cyrk?
      Wiadomo że ludzie sie zmieniają, uczucie wygasa, nie każdy może i chce spędzić całe zycie z jedna osobą. Ale kościół zamiast przyznać szczerze: zmieniło wam sie, nie chcecie zyc razem, załóżcie nowe rodziny, woli udawać że malżeństwo trwające czasem wiele lat nigdy nie istnialo. Co za idiotyzm.
      • cozano Re: Hipokryzja i obłuda. 11.09.10, 10:14
        To jest wlasnie szpagacik, jaki dokonuje KK, zeby z jednej strony utrzymac wiernosci swoim dogmatom, z drugiej strony dostosowac sie do wspolczesnych czasow, gdzie wiele zwiazkow malzenskich sie rozsypuje. Gdyby tego nie robili, sami automatycznie wykluczaliby coraz wieksza rzesze ludzi z Kosciola....a ze pachnie to hipokryzja i obluda, jak najbardziej sie zgadza.
      • mary_ann Re: Hipokryzja i obłuda. 11.09.10, 10:17
        fomica napisał:

        > Zastanawiam sie po co w takim razie są różne nauki przedmałżeńskie itd. bo wyda
        > je sie że po to właśnie, żeby uświadomić ludziom na co sie decydują, sprawdzić
        > czy narzeczeni są dojrzali, czy faktycznie chcą ślubu, czy nie ma nacisków. Sko
        > ro te nauki sa tak nieskuteczne, że przepuszczają tylu niewłaściwych ludzi to p
        > o co ten cały cyrk?

        Co więcej, nie wiem, czy wiesz, teraz kandydaci na małżonków są obecnie przed zawarciem związku sakramentalnego regularnie przesłuchiwani. Oddzielnie, jak na Zieloną Kartę nieomal. Co wiedzą o sobie, jakie mają motywacje, czy rozmawiali o przyszłych dzieciach...


        > Wiadomo że ludzie sie zmieniają, uczucie wygasa, nie każdy może i chce spędzić
        > całe zycie z jedna osobą. Ale kościół zamiast przyznać szczerze: zmieniło wam s
        > ie, nie chcecie zyc razem, załóżcie nowe rodziny, woli udawać że malżeństwo trw
        > ające czasem wiele lat nigdy nie istnialo. Co za idiotyzm.

        Bo w kościele "nie ma rozwodów".:-))) Bo Kościół nigdy nie zmienia nauczania w kluczowych kwestiach (tak przynajmniej twierdzi) i dla utrzymania tego wrażenia gotów jest wykonywać dzikie łamańce.
        Do tego - last but not least - stwierdzenie nieważności słono kosztuje:-)
      • jaras to ROZWÓD - nazywijmy rzecz po imieniu 11.09.10, 11:47
        Hipokryzja do kwadratu. Unieważnienie małżeństwa czy rozwód, co za różnica? Przecież skutek jest podobny, dawni małżonkowie znów są wolni i mogą poślubić innego partnera. Kościół mógłby skończyć z tą hipokryzją i przyznać wreszcie, że AKCEPTUJE ROZWODY. Albo skończyć z tą farsą i przastać unieważniać małżeństwa żeby wszystko było zgodne z doktryną.

        Nie rozumiem też radości kościelnych publicystów. Jak dla mnie, wzrost wniosków o kościelny rozwód (tak, rozwód właśnie, nazywajmy sprawy po imieniu) oznacza, że religia przestaje być istotna dla coraz większej rzeszy wiernych. Przecież ślub kościelny, sakrament zawarty w obliczu Boga, w założeniu nierozerwalny aż do śmierci, traktują jak zwykłą formalność, którą można, ot tak, anulować. Z czego tu się cieszyć? Ma miejscu księży raczej rozpaczałbym nad tym zjawiskiem.
        • qual0play Re: to ROZWÓD - nazywijmy rzecz po imieniu 11.09.10, 16:41
          jaras napisał:

          > Hipokryzja do kwadratu. Unieważnienie małżeństwa czy rozwód, co za różnica? Prz
          > ecież skutek jest podobny,
          >AKCEPTUJE ROZWODY. Albo skończyć z tą farsą i przastać unieważniać małżeństwa żeb
          > y wszystko było zgodne z doktryną.
          > ....
          > RE: o hipokryzji pisałem przed Tobą już tu ale tylko w części z Tobą zgadzam się. Chcę tylko zapytać, czy jesteś żonaty, czy byłeś? Czy w związku sakramentalnym zwłaszcza, /tak się nazywa/? jakkolwiek wcale nie uważam że to konieczne-jestem tu dość tolerancyjny. Jeżeli nie mialeś tegho rodzaju kłopotów o jakich mowa na tym forum, to jesteś w luksusowej sytuacji i może z góry patrzysz na innych, którzy mają ten czy podobny problem. W ogólnym zarysie: z jednej strony z katolickim sumieniem a z drugiej: z pytaniem czy przypadkiem nie unieszczęsliwiają we tym związku zarówno siebie jak i tą "drugą połowę"?
          Ja nie jestem: żonaty, nierozwiedziony, po małżenńskich przejsciach ale mimo wszycstko jakoś szczęśliwy - to tak dla porządku, żebyś wiedział kto chce pouczać /ogół, ma sie rozumieć, bo to forum, więc niekoniecznie Ciebie, bo moze nie chcesz.../.
          Mianowicie: nie jesrtem całkiem przeciwko praktyce :unieważniania", bo pomyśl o osobach które jednak chcą nadal przyjmować sakramenty świete!
          Jestem tylko przeciwko nadużyciom, tak ze strony oficjeli Kościoła jak i z strony zainteresowanych "cywili" w związkach, którzy przecież mogą Instytucję Kościoła także oszukiwać jakoż i nadużywać zaufania owej .
          Pozostawianie tego ich prywatnym sumieniom to myślę ze to za mało bo to jest jednak społewczny kjakoż i wewnątrzkościelny poważny jednak problem.
      • polakonly Pecunia non olet :-) 11.09.10, 15:06
    • tadjan I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas n... 11.09.10, 09:03
      co bóg złączy, niechaj człowiek nie waży się rozłaczać..... a tu proszę albo nadczłowiek albo o mało co bóg w purpurze rozłączy za kasę.
    • curious2003 I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas n... 11.09.10, 09:07
      jedna z paranoi w kosciele i potwierdzeniu braku logiki. Dwoje nawiedzonych slubuje sobie milosc, wiernosc i uczciwosc malzenska oraz ze nie opuszcza sie az do smierci, a potem jak to bywa w 30-40% przypadkach rozpada sie bajka, bo brak kasy, wiernosci, nadmiar podejrzen, za malo seksu, zmiana swiatopogladu itp. Kaplan w czerni sluby przypieczetowuje i po takim zwiazku czesto sa dzieci, a kosciol to wykasowuje. To jest zaklamanie i obluda - gdzie rzeczywistosc nie zgadza sie z tym co zapisane w koscielnych ksiegach - papier wszystko przyjmie, to co pasuje temu co pisze.
    • qual0play I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas n... 11.09.10, 09:11
      Chcąc podsumować za całokształt tą "akcję" unieważniania ślubów kościelnych i takoż kościelnego "uprawomocniania" cywilnych rozwodów nazwę to wielkim spektaklem hipokryzji.
      Chodzi o całość a nie o poszczególne przypadki jeżeli są naprawdę rzetelnie uzasadnione. Wszystko w imię ratowania autorytetu Kościoła. Czy naprawdę na tym zyskuje?
      • amenominakanushi-pan-poczatku Re: I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas 11.09.10, 09:22
        Oczywiście, że zyskuje... Całkiem wymierne korzyści majątkowe, a przecież o to facetom w sukienkach chodzi.
    • jesusatan Re: I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas 11.09.10, 09:14
      wiadomo, kasa. a pozniej ludzie placza ze nie maja pieniedzy, podczas gdy sami zanosza ciezko zarobione zlotowki sukienkowym pasozytom. czarni wszystko zrobia, tylko im zaplacic.
    • szeregowy_agent Kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem 11.09.10, 09:14
      Wypowiedzi na forum świadczą o tym, że ich autorzy albo mają kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem albo uznali, ze każdy pretekst jest dobry, aby napisać coś obrzydliwego o KK.
      • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem 11.09.10, 09:26
        A mi wydaje się, ze ty masz kłopoty ze zrozumieniem tekstu pisanego, PiS-synku.
        Co do jednego masz rację, każdy pretekst jest dobry, by napisać prawdę o tak obrzydliwej instytucji jaką jest kościół.
        • szeregowy_agent Internauci na etacie: napluć na KK i PiS. 11.09.10, 09:37
          Dzięki za dopisek. To zawsze w gazecie chodzi w parze: napluć na KK i PiS.

          SZANA TOWA 5771!
          • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Internauci na etacie: napluć na KK i PiS. 11.09.10, 10:04
            Jeśli masz ochotę być agentem obcego państwa dojącego Polskę jak krowę z kilku miliardów złotych rocznie to twoja sprawa, ale nie nazywaj się polskim patriotą.
            Masz ochotę wierzyć we wszystkie bzdury napisane kilka tysięcy lat temu to też twoja sprawa, ale nie wciskaj się do szkoły, urzędu i innego miejsca użyteczności publicznej ze swoimi zabobonami.
      • baba67 Re: Kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem 11.09.10, 09:46
        Zawsze jest tak ze jakikolwiek temat zwiazany z KK badz z religia katolicka dziala jak lep na muchy dla wszystkich frustratow z mozgami tak przepelnionymi jadem ze z trudem funkcjonujacymi. Bardzo ciekawe psychologicznie sa przyczyny takiego zjawiska.
        Na ogol nie sa to klasyczni agnostycy czy ateisci ktorzy spokojnie uznaja istnienie innego swiatopogladu i instytucji z nim zwiazanych. odnaszac sie do nich w sposob nie uwlaczajacy niczyjej godnosci.
        Nie, sa to osobnicy majacy pewne problemy ze soba zazdroszczace wszystkim wszystkiego (zatem i KK sie dostaje), badz tacy ktorzy kiedys byli wierzacy i praktykujacy ale glowka badz macica sprowadzila ich na manowce.
        Jednakze NIE WSZYSTKIE POWYZSZE WYPOWIEDZI zaliczylabym do tych dwoch kategorii. Niektore poruszaja problem hipokryzji, ktory mnie rowniez jako wierzaca i praktykujaca (acz z lekka antyklerykalna) katoliczke bulwersuje.
        Bo cos w tym jest. Dlaczego przez cale dziesieciolecia KK nie dostrzegal tragedii ludzi gleboko wierzacych , ktorzy w swietle WTEDY juz obowiazujacych przepisow(interpretowanych bardzo restrykcyjnie)mogliby bez problemu slub uniewaznic? Ale nie-zadnej informacji. Nic dziwnego ze ludziom uniewaznienie kojarzylo sie z czyms dla ludzi bardzo bogatych, czyms wiazacym sie z ze strasznymi pieniedzmi a nawet z kilkakrotnymi podrozami do Rzymu (co bylo nawet trudniej uzyskac niz te kase). Dopiero w latach 80-tych interpretacja przepisow zelzala, duchowni wyszli do ludzi (takie czasy) i ci co bardziej normalni zaczeli w uzasadniowych przypadkach takie rozwiazanie wrecz doradzac (slyszalam o przypadku gdzie mlody ksiadz saiesie zobowiazal do wyszukania i dostarczenia informacji na ten temat zrozpaczonej dziewczynie ktora odkryla ze poslubila mniejszosc seksualna). Dlaczego trwalo to az tyle???
        Poniewaz moje podejscie do malzenstwa jest bardziej protestanckie niz katolickie ciesze sie ze ludzie nie musza placic za swa glupote cale zycie i moga zyc w zgodzie z sumieniem. BO jesli ktos poslubil kogos kto okazal sie po slubie zupelnie innym czlowiekiem to ta niedojrzalosc wystapila co najmniej po obu stronach. Srona rozczarowana slubowala swojemu wyobrazeniu a realnemu czlowiekowi . Zatem slub niewazny.Dla mnie to logiczne.
        • pennies Re: Kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem 11.09.10, 13:28
          baba67 napisała:

          "Zawsze jest tak ze jakikolwiek temat zwiazany z KK badz z religia katolicka dziala jak lep na muchy dla wszystkich frustratow z mozgami tak przepelnionymi jadem ze z trudem funkcjonujacymi. Bardzo ciekawe psychologicznie sa przyczyny takiego zjawiska.
          Na ogol nie sa to klasyczni agnostycy czy ateisci ktorzy spokojnie uznaja istnienie innego swiatopogladu i instytucji z nim zwiazanych. odnaszac sie do nich w sposob nie uwlaczajacy niczyjej godnosci.
          Nie, sa to osobnicy majacy pewne problemy ze soba zazdroszczace wszystkim wszystkiego (zatem i KK sie dostaje), badz tacy ktorzy kiedys byli wierzacy i praktykujacy ale glowka badz macica sprowadzila ich na manowce."


          Poznać "wierzącą i praktykującą katoliczkę" po sposobie, w jaki wypowiada się o bliźnich :D
          No i ta analiza psychologiczna - cacuś. Pewnie Duch cię natchnął, nie?
          • baba67 Re: Kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem 11.09.10, 19:38
            A Ciebie na pewno nie oswiecil- bo czytac ze zrozumieniem nie umiesz. Nie uwazam nazywanie chamstwa po imieniu za cos z gruntu antychrzescijanskiego. Jesli opluwa zeby opluwac jest frustratem. A najgorsi sa tacy ktorzy nie sprostali swoim idealom i opluwaja to co kiedys bylo im drogie. Babska psychologia. Jesli czujesz sie tak dotknieta to moze i Ciebie to dotyczy?
            • pennies Re: Kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem 12.09.10, 00:35
              > A Ciebie na pewno nie oswiecil- bo czytac ze zrozumieniem nie umiesz. Nie uwaza
              > m nazywanie chamstwa po imieniu za cos z gruntu antychrzescijanskiego. Jesli op
              > luwa zeby opluwac jest frustratem.

              A skąd ty możesz wiedzieć, co kieruje ludźmi, którzy emocjonalnie krytykują Kościół? Jaka jest ich motywacja? Co ty w ogóle wiesz o tych wszystkich ludziach, których chamsko podsumowałaś? Bo, nie zauważyłaś tego, to forma w jakiej ujęłaś swoje zastrzeżenia, wzbudziła moją reakcję. Nie krytykowałaś sposobu wypowiadania się, a ludzi. Też bez różnicy, co?

              Najpierw wywalasz tekst o "osobnikach" i "macicach", bezprawnie wypowiadasz się na temat jakości cudzego życia, a w poście na dole strony oburzasz się rzekomym chamstwem i głosisz jakieś natchnione teksty o tym, że cudzym chamstwem własnego nie można usprawiedliwiać. "Wierząca i praktykująca", Chryste...

              Tak, czuję się bardzo dotknięta. Twoja religia mi koło d..y lata. I Kościół też - a przynajmniej jego wewnętrzne sprawy.
      • qual0play Re: Kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem 11.09.10, 10:07
        szeregowy_agent napisała:

        > Wypowiedzi na forum świadczą o tym, że ich autorzy albo mają kłopoty z czytanie
        > m ze zrozumieniem albo uznali, ze każdy pretekst jest dobry, aby napisać coś ob
        > rzydliwego o KK.----------------------RE:
        "Szeregowy" odpowiedz: gdzie wcześniej komentowałeś, napominałeś, nie zgadzałeś się że tak ad hoc teraz generalnie obecnych na forum podsumowujesz? Jeżeli nie wypowiadałeś się to wymień kogo i konkretnie za co krytykujesz teraz!

    • colage Re: I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas 11.09.10, 09:22
      A mnie zastanawia co innego: w swietle nauk krk ludzie sa powolani do zycia w malzenstwie, tak jak inni sa powolani do zycia zakonnego. Czemu wiec w tym drugim przypadku najpierw slubuje sie czasowo, sprawdza delikwenta i pozwala mu dopiero po jakims czasie skladac sluby wieczyste, natomiast w malzenstwie wg krk nalezy kupowac kota w worku, bo o wspolnym mieszkaniu, czy seksie przedslubnym nie ma przeciez mowy. Obluda, obluda,obluda. Jak takie cos przetrwalo 2000 lat?
      • ju-li1 Re: I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas 11.09.10, 09:50
        Do tego, co napisał colage, dodam jeszcze, że zakonnik lub zakonnica może wystąpić ze zgromadznia także po złożeniu ślubów wieczystych. Bez karnych konsekwencji (np. zakazu przystępowania do komunii, co spotyka rozwiedzionych małżonków)
        • da_markos pomyślcie troszkę - to nie boli 11.09.10, 10:07
          zakonnik nikogo nie skrzywdzi opuszczajac zakon - tymczasowe malżeństwo może.
          prosty przyklad po 3 miesiacach "probnego malzenstwa" chlopak stwierdza, ze to jednak nie jest to. zostawia strasznie w nim zakochana i zaangazowana w zwiazek dziewczyne. czy to jest dobre. KK nie moze sie zgodzic na potencjalnie niszczenie drugiego czlowieka.
          KK z definicji stara sie ograniczyc wszelkie okazje i mozliwosci krzywdzenia jednych ludzi przez drugich. oczywiscie jak zawsze teoria jest prosta i jasna. praktyka to inna bajka jak zycie pokazuje. co nie znaczy, ze nie mamy pracowac nad soba i "do my best"
          • max-kom Re: pomyślcie troszkę - to nie boli 11.09.10, 11:37
            > zakonnik nikogo nie skrzywdzi opuszczajac zakon

            skrzywdzi, swoich praktykujących rodziców, babcię słuchającą radyja itd.

            > prosty przyklad po 3 miesiacach "probnego malzenstwa" chlopak stwierdza, ze to
            > jednak nie jest to. zostawia strasznie w nim zakochana i zaangazowana w zwiazek
            > dziewczyne.

            dla mnie nie taki prosty ten przykład i nie taki oczywisty, bo pogratulować związku (małżeństwa), w którym zaangażowana strona jest TYLKO jedna.

            >KK nie moze sie zgodzic na potencjalnie niszcze
            nie drugiego czlowieka.

            zawsze ktoś na tym ucierpi

            > KK z definicji stara sie ograniczyc wszelkie okazje i mozliwosci krzywdzenia je
            > dnych ludzi przez drugich. oczywiscie jak zawsze teoria jest prosta i jasna. pr
            > aktyka to inna bajka jak zycie pokazuje. co nie znaczy, ze nie mamy pracowac na
            > d soba i "do my best"

            to akurat jet wierutna bzdura nie podlegająca dyskusji - "koń jaki jest każdy widzi"

            pozdrawiam i proszę o merytoryczne argumenty
          • slbm Re: pomyślcie troszkę - to nie boli 11.09.10, 14:59
            > prosty przyklad po 3 miesiacach "probnego malzenstwa" chlopak stwierdza, ze to
            > jednak nie jest to. zostawia strasznie w nim zakochana i zaangazowana w zwiazek
            > dziewczyne. czy to jest dobre. KK nie moze sie zgodzic na potencjalnie niszcze
            > nie drugiego czlowieka.

            Aha, a więc zmuszając tę parę do pozostania razem, nie sprzyja niszczeniu człowieka? Takie sytuacje się zdarzają i będą się zdarzać. I nie ma z nich wyjścia, gdzie nikt nie cierpi. Ale utrzymywanie małżeństwa na siłę do niczego nie prowadzi, a w każdym razie na pewno nie do szczęścia. W tym przykładowym przypadku doprowadzi z pewnością do frustracji obojga "partnerów", a być może i do przemocy domowej w perspektywie.
            • tymon99 Re: pomyślcie troszkę - to nie boli 11.09.10, 19:12
              nie może nikogo do pozostania razem zmusić. nawet więcej: nikogo do zawierania ślubu kościelnego nie przymusza. jeszcze więcej nawet: ostrzega, że małżeństwo to poważna sprawa i nie wolno go zawierać pochopnie!
          • pinup Re: pomyślcie troszkę - to nie boli 15.09.10, 13:34
            > prosty przyklad po 3 miesiacach "probnego malzenstwa" chlopak stwierdza, ze to
            > jednak nie jest to. zostawia strasznie w nim zakochana i zaangazowana w zwiazek
            > dziewczyne. czy to jest dobre. KK nie moze sie zgodzic na potencjalnie niszcze
            > nie drugiego czlowieka.

            bo oczywiescie lepszy jest wariant, kiedy zostanie z nia dopoki smierc ich nie rozlaczy marnujac tym samym zycie jej, swoje i bog (nomen omen) jeden wie czyje jeszcze. katolicka logika hahaha!
    • testereks Polska liderem wśród hipokrytów. 30000 PLN... 11.09.10, 09:24
      ...tyle jest wart "rozwód" kościelny u mec. Giertych.
      Jedna wizyta i po sprawie.
      Pewnie można taniej, ale wtedy sprawa ciągnie się latami, bo biskupi muszą przecież długo rozważać, czy to po Bożemu stwierdzać nieważność małżeństwa za mniejszą kasę...
    • curious2003 I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas n... 11.09.10, 09:28
      Ks. Sobczak uważa, że boom na unieważnianie małżeństw jest korzystny dla Kościoła. - Pokazuje, że religia jeszcze coś dla ludzi znaczy.

      Nie, to pokazuje, ze ex-malzonkowie-hipokryci dla swojej wygody, potwierdzenia swoich watpliwych zasad musza postepowac jak kaze idiotyczne prawo koscielne. Nie ma to nic wspolnego z wiarą. Obowiazuja te same zasady co na kazdej uroczystosci typu wesele - trzeba odbębnić cyrk. Zeby widownia i małpy byly zadowolone.
      • baba67 Re: I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas 11.09.10, 09:50
        W pelni sie z Toba zgadzam. nasza"katolickosc " jest zjawiskiem socjologicznym bardziej niz religijnym-tu przytaczam zdanie naszego ksiedza proboszcza (bo nie wszyscy ksieza sa tacy jak o. Rydzyk, naprawde).
    • demostenesxt Religia i wiara-zamieszanie, syf i kłamstwo... 11.09.10, 09:32
      Wszystko w niej może się zdarzyć..
    • red-koltun I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas n... 11.09.10, 09:32
      Wybiegi kk aby znać "nieważność' małżeństwa-godne akrobatów,no ale podwójna kasa za slub,rozwód a może (często) za kolejny! Toć to raj na Ziemi.
      W takich okolicznościach i chrztów powinno "nie być" na życzenie wnoszących o apostazję.Wszak noworodek jest nieświadom.
    • alicia.online I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas n... 11.09.10, 09:41
      Jeśli małżeństwo zostaje uznane za nie byłe, czyli dobrzy katolicy przez kilka lat żyli "na kocią łapę" a więc w grzechu, a dzieci są nieślubnymi bękartami? Ale przecież ze wszystkiego można się wyspowiadać, a tzw kara czyli datek na kościół "co łaska", a pokuta... to dla maluczkich
      • baba67 Re: I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas 11.09.10, 09:54
        Nie , nie zyli w grzechu bo w dobrej wierze- o tym tez mowi prawo kanonczne. Dzieci nie sa zatem bekartami. To troche tak, jak czlowiek ktory uzytkowal cudza posiadlosc przekonany ze jest jego. Prawowity wlasciciel moze udowodnic swoje prawa, moze go stamtad usunac ale nie moze zadac odszkodowania za nieprawne uzytkowanie(jesli owa dobra wiara zostanie udowodniona)
        • polska_baba A ich rodzice kim są dla siebie? 11.09.10, 18:29
          Jak rodzice są rozwiedzeni, sprawa jest prosta: mama jest byłą żoną taty, a jak małżeństwo jest od początku nieważne, to mama nie jest byłą żoną taty, czyli kim? Byłą konkubiną? Jeżeli mamusia nigdy nie była mężatką, to kim są jej dzieci? Może dla księży jakimś cudem są to dzieci małżeńskie, ale dla całego wierzącego otoczenia będą bękartami.
    • wanda43 I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas n... 11.09.10, 09:43
      Kasa, kasa, kasa! Biznes wszechczasow zarabiac na sprzedawaniu zludzen, na chrztach, na komuniach, bierzmowaniach, slubach, rozwodach, a na koncu jeszcze na oklepaniu d00py łopatą. Baranki płacą, placą, płacą.
      Za ten cholerny konkordat i sprzedanie Polski w niewole Watykanowi rząd Suchockiej powinien zostac rozstrzelany.
    • uvp I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas n... 11.09.10, 09:45
      Czemu te rozwody kosztuja do kilkunastu tys. PLN ???
    • sugib I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas n... 11.09.10, 09:50
      "Ks. Sobczak uważa, że boom na unieważnianie małżeństw jest korzystny dla Kościoła. - Pokazuje, że religia jeszcze coś dla ludzi znaczy."
      Mój wniosek jest inny: to oznacza, że doktryna "Co Bóg złączył człowiek niech nie rozłącza" przestała obowiązywać.


      Więcej... wyborcza.pl/1,75478,8362596,I_bede_cie_kochac__az____Kosciol_uzna__ze_nas_nie.html#ixzz0zClu0TWX
    • heraldek_2 Niedlugo to i pogrzeby zaczna uniewazniac.... 11.09.10, 09:55
      ...... gdy testament zmarlego nie bedzie po ich mysli.....
    • g.r.a.f.z.e.r.o I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas n... 11.09.10, 09:56
      A jak wygląda takie kościelne unieważnienie ślubu od strony cywilnej?
      Czy trzeba brać cywilny rozwód, czy może jest inna procedura?
    • wymagajacy_777 W Radomiu ciemnogród 11.09.10, 09:56
      U nas w Radomiu zupełny ciemnogród. Wszyscy pobierający się pchają, żeby mieć ślub kościelny. Pal licho, gdyby to było jeszcze zgodne z ich przekonaniami. Ale mniej więcej połowa znajomych kwestionuje dogmaty wiary katolickiej nieraz poważnie, nie identyfikuje się z Kościołem katolickim ale jak przyjdzie co do czego, to ślub kościelny, bo:
      a) tak trzeba
      b) tego oczekuje rodzina, druga połowa etc.
      c) bo jest bardziej uroczyście
      d) bo nie ma to jak biała suknia i biały welon (na głowie nie dziewicy, w końcu mało kto nie współżyje ze sobą przed ślubem).

      To miasto pełne jest konformistów i pokornych cieląt, co chcą dwie matki ssać. mało kto żyje zgodnie z własnym sumieniem. Sam jestem ateistą, choć wychowanym w religii katolickiej i nie wyobrażam sobie brania udziału w szopce, żeby zrobić przyjemność rodzin czy komuś innemu. Ilość tzw. rozwodów kościelnych jest skutkiem takiego a nie innego podejścia do sprawy.
      • opt Re: W Radomiu ciemnogród 11.09.10, 10:07
        Na pocieszenie powiemci, że to nie tylko tak w Radomiu, a w całym katolandzie
      • da_markos masz racje 11.09.10, 10:12
        najbardziej boli hipokryzja ludzi. image KK to poklosie zachowania wlasnie takich ludzi jak opisales - co to sa "za a nawet przeciw". kazdy chce zaczac zmieniac obraz KK od kogos innego a nie od siebie. a przecez to takie proste. albo wystapic z KK jak Ty i zyc wg wlasnego sumieania. albo wejsc calym do tej rzeki i starac sie juz zyc wg zasad kosciola. Za kazda z tych drog nalezy sie szacunek. nagorsza jest bylejakosc.....
    • opt I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas n... 11.09.10, 10:02
      "Ks. Sobczak uważa, że boom na unieważnianie małżeństw jest korzystny dla Kościoła. - Pokazuje, że religia jeszcze coś dla ludzi znaczy."

      Typowy przykład relatywizmu moralnego. Proszę księdza , to świadczy o zdziczeniu, braku poszanowania dla wszelkich zasad,dla przysięgi, braku sumienia.....,świadczy o porażce koscioła, który panosząc się osiąga takie efekty- smutne to, ale prawdziwe.


      • baba67 Re: I będę cię kochać, aż... Kościół uzna, że nas 11.09.10, 10:19
        Tak, zgadzam sie-wypowiedz ksiedza jest dla mnie szokujaca. Jednak i tak jest lepiej niz bylo 50 lat temu kiedy ludzie wchodzili w zwiazki niesakramentalne ze smutkiem w duszy bo NIE WIEDZIELI ze uniewaznienie jest mozliwe , wskazane i nie kosztuje bajonskich sum. A duchowni woleli trzymac buzie na klodke.
    • rozbojnick Polska królestwem hipokrytów ! 11.09.10, 10:04
      Z jednej strony, wszechobecne opluwanie kościoła i księży przez młodych ludzi, a z drugiej, owi młodzi zapierda*ają do kościoła w przypadku ślubu, chrztu itp - wtedy kościół już im nie śmierdzi, foty z kościołem w tle lecą na n-k, facebook itd.
      • cozano Re: Polska królestwem hipokrytów ! 11.09.10, 10:30
        To jest tylko obraz katolicyzmu w Polsce. Sama wiara jest bardzo plytka i powierzchowna, sprowadzona do kultywowania celebry. To jest takze powod dla ktorego KK w Polsce bedzie dalej skrajnie konserwatywny, gdyz odejscie od celebry w kierunku autentycznego przezywania wiary oznaczaloby puste koscioly i purpuraci zdaja sobie z tego sprawe.
        • rozterka47 Re: Polska królestwem hipokrytów ! 11.09.10, 12:34
          cozano napisał:

          > To jest tylko obraz katolicyzmu w Polsce. Sama wiara jest bardzo plytka i powie
          > rzchowna, sprowadzona do kultywowania celebry. To jest takze powod dla ktorego
          > KK w Polsce bedzie dalej skrajnie konserwatywny, gdyz odejscie od celebry w kie
          > runku autentycznego przezywania wiary oznaczaloby puste koscioly i purpuraci zd
          > aja sobie z tego sprawe
          .
          ...........................................

          Trafna wypowiedź. Wiara większości jest bardzo płytka. KrK zatracił duchowośc i niewiele ma wspólnego z tym , czego nauczał Jezus. Właściwie to nic nie ma wspólnego .
          czyz jednak nie doprowadził do tego faryzeizm, przedktórym ostrzegał Jezus? Nie tylko ostrzegał ale zdecydowanie potepiłał.
          "Biada wam uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy" (Mt 23,13-29)
          Poczekamy.
        • baba67 Re: Polska królestwem hipokrytów ! 11.09.10, 19:43
          Bardzo trafne-niestety to prawda-dlatego jestem antyklerykalka
    • heraldek_2 Skoro Maryja, Zawsze Dziewica, porodzila syna.... 11.09.10, 10:05
      ....zapewne Duch Swiety bedzie ojcem dla dzieci wszystkich koscielnie rozwiedzionych....
      • baba67 Re: Skoro Maryja, Zawsze Dziewica, porodzila syna 11.09.10, 10:14
        Mozesz przestac jezdzic po cudzej religii? Kosciol sobie krytykuj nawet sie z Toba zgodze, ale nasm9ewacsie z cudzej religii to chamstwo najgorszego gatunku.
        • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Skoro Maryja, Zawsze Dziewica, porodzila syna 11.09.10, 10:28
          Poczytaj sobie co tzw wierzący wypisują o ateistach. Nihilista - chyba najmniej obraźliwy.
          I wciskanie się wszędzie na zasadzie- nas jest więcej, więc dostosuj się lub zgiń.
          • baba67 Re: Skoro Maryja, Zawsze Dziewica, porodzila syna 11.09.10, 12:12
            Myslisz ze chamstwo innych jest usprawiedliwieniem naszego ?Czesc mojej rodziny jest niewierzaca i nigdy czegos takiego od wierzacej czesci nie uslyszeli. Mozna.
            • pennies Re: Skoro Maryja, Zawsze Dziewica, porodzila syna 11.09.10, 13:36
              Czym zatem usprawiedliwasz swoje chamskie stwierdzenia z tego wątku?

              Zacytuję: "Nie, sa to osobnicy majacy pewne problemy ze soba zazdroszczace wszystkim wszystkiego (zatem i KK sie dostaje), badz tacy ktorzy kiedys byli wierzacy i praktykujacy ale glowka badz macica sprowadzila ich na manowce."

              Czy nie chamstwem owych "osobników"? Czymś innym?
              • baba67 Re: Skoro Maryja, Zawsze Dziewica, porodzila syna 11.09.10, 19:34
                Nie napisalam ani slowa o ich braku wiary. Nazwalam po prostu chamstwo po imieniu. WIdzisz tam jakies twierdzenie wysmiewajace ich ze sa niewierzacy?
                Nie mam nic przeciwko niewierzacym ale przeciw chamom tak. Moze powinna przeprosic za te "manowce"-no to prawda ne na manowce, zbyt subiektywnie, w inny swiatopoglad.
        • maura4 Re: Skoro Maryja, Zawsze Dziewica, porodzila syna 11.09.10, 11:45
          Dlaczego akurat naśmiewanie się z cudzych wierzeń jest tym najgorszym chamstwem ?. Gdy podśmiewam się np. z wierzenia talibów, że jeżeli w walce dla boga poniosą śmierć, to dostaną po niej od boga 12 czy ile tam dziewic , to jestem chamką ?. A może zaburzenie tej wiary u bogobojnych wojowników, uratuje ileś ludzkich istnień ?. Jeżeli człowiek jest naiwny w innych sprawach, niż religia i ludzie sobie z niego żartują to wyrzadzają mu krzywdę ?. A może w ten sposób zmuszają go, do bardziej realnego spojrzenia na życie i uniknięcia różnych kłopotów.
          • tymon99 Re: Skoro Maryja, Zawsze Dziewica, porodzila syna 11.09.10, 19:15
            maura4 napisała:

            > Gdy podśmiewam się np. z wierzenia talibów, to jestem chamką ?

            oczywiście. skąd wątpliwości?
          • baba67 Re: Skoro Maryja, Zawsze Dziewica, porodzila syna 11.09.10, 19:41
            Tak.
        • vogon.jeltz Re: Skoro Maryja, Zawsze Dziewica, porodzila syna 15.09.10, 16:09
          Jak tu się nie śmiać, jeśli ludzka głupota po prostu JEST śmieszna. A wiara w niewidzialne omnipotentne stwory, w magiczne wafle zmieniające się (oczywiście niewidzialnie) w coś innego pod wpływem słów czarownika, traktowanie wypocin półdzikich starożytnych bliskowschodnich kozojebców jako słów objawionych itp. przypadłości wyglądają mi na nic innego, jak zwykłą głupotę.
        • 01zefka Re: Skoro Maryja, Zawsze Dziewica, porodzila syna 15.09.10, 17:37
          baba67 napisała:

          > Mozesz przestac jezdzic po cudzej religii? Kosciol sobie krytykuj nawet sie z T
          > oba zgodze, ale nasm9ewacsie z cudzej religii to chamstwo najgorszego gatunku.
          a popieranie chamstwa ,oszustwa ,pedofilstwa ,gejowstwa jest w porządku?zastanów się babo/chłopie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka