Dodaj do ulubionych

Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowole...

04.10.10, 08:06
jak niby sie dokształca bibliotekarka?
ze biblitekarki pracuja 26h na tydzien to jakas granda- przeciez to lekka praca
Obserwuj wątek
    • zbig1113 Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowole... 04.10.10, 08:08
      O co ten cały płacz "grona pedagogicznego"?
      Kodeks pracy przewiduje 40 pracy tygodniowo (oczywiście bez nadgodzin), a tu mowa o 19 godzinie spędzonej w miejscu pracy.
      • nepasanada Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 08:16
        Nikt tu przecież nie płacze - co ty wypisujesz?
        • bratprezydenta Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 08:24

          Dzieląc pensje jaką nauczyciele dostają przez cały rok, przez ilość godzin przepracowanych przez nich wychodzi że stawka za godzinę realnej pracy ( nie wakacji ferii itd) najwyższa to stawka w budzetówce, moze tylko ministrowie dostają wiecej za godzinę pracy.
          • karolwoolf Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 08:28
            Biorąc pod uwagę, że ja ponad połowę pracy muszę wykonać w domu (szkoła nie zapewnia miejsca do pracy po lekcjach), testy opracować na własnym komputerze i zakupionym przez siebie oprogramowaniu, wydrukować je później na własnej drukarce i własnym tonerze, a jak posiedzę przy przygotowaniu lekcji / sprawdzaniu prac domowych dłużej - to nie trzeba mi za to płacić - to na nauczycielach strasznie dużo się oszczędza.
            • yaroslav Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 08:55
              a teraz weź pod uwagę ze w Anglii nauczyciele maja tak samo jak ty : siedzą w domu po nocach ucząc się, sprawdzając prace domowe, przygotowując lekcje i drukując teksty również na swoich drukarkach za swoje pieniążki a potem zapieprzają do szkoły na 8 (a czasem na 9) godzin dziennie przez cały tydzień i niejednokrotnie na 1-2 godziny dodatkowe w sobotę - wiem to z pierwszej reki od nauczyciela z jednej z publicznych "secondary school" z Londynu - nie wiem jak w szkołach tzw "elitarnych" ale podejrzewam że tam nauczyciele też ostro zapieprzają... więc tak źle to w Polsce nie macie państwo nauczycielstwo...
              • von_bromberg Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 09:13
                yaroslav napisał:

                > a teraz weź pod uwagę ze w Anglii nauczyciele maja tak samo jak ty : siedzą w d
                > omu po nocach ucząc się, sprawdzając prace domowe, przygotowując lekcje i druku
                > jąc teksty również na swoich drukarkach za swoje pieniążki a potem zapieprzają
                > do szkoły na 8 (a czasem na 9) godzin dziennie przez cały tydzień i niejednokro
                > tnie na 1-2 godziny dodatkowe w sobotę - wiem to z pierwszej reki od nauczyciel
                > a z jednej z publicznych "secondary school" z Londynu - nie wiem jak w szkołach
                > tzw "elitarnych" ale podejrzewam że tam nauczyciele też ostro zapieprzają...
                > więc tak źle to w Polsce nie macie państwo nauczycielstwo...

                Tak, tylko że na tzw. Zachodzie nauczyciel nie ma w klasie 32-35 rozbuchanych hormonalnie nastolatków. Poza tym w klasie przy takiej ilości uczniów jest dwóch pedagogów - nauczyciel i osoba wspomagająca
                • lazar1wa Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 09:24
                  a oprócz tego nie ma pylącej redy tylko tablice multimedialne oraz tablice samościeralne takie na flamastry. a u nas to nawet porządnych kopiarek nie ma jak moja znajoma wygrała w jakimś konkursie powiatowym urządzenie wielofunkcyjne, była szczęśliwa, że będzie miała w klasie swoje własne ksero w kolorze z wi-fi i miała do czasu kiedy nie wyczerpały się kartridże. po kilku refilacjach trzeba było kupić nowe no i kupiła za swoje bo w szkołach to nawet papieru do ksera nie ma jak się od dzieci nie zbierze po zecie to kicha.
              • myslacyszaryczlowiek1 Trzeba na to popatrzeć bardziej ogólnie 04.10.10, 09:14
                Rząd i klasa rządząca przy pomocy mediów pozbawia ludność przywilejów socjalnych i dokłada domiary. Grając na uczuciu zazdrości media podają jednostronnie jakim to wielkim przywilejem jest pensum 18h. Dlaczego nie podadzą że nauczyciel akademicki ma 12h. Dlaczego nie podadzą że praca nauczyciela jest podobna w charakterze do pracy aktora na scenie. Przeprowadzenie dobrej lekcji i zrobienie porządnego wykładu, podtrzymanie zainteresowania uczniów to jest jak spektakl teatralny. Społeczeństwo które o tym nie ma zielonego pojęcia łyka to wszystko bez żadnego zastanowienia. W rezultacie lekcje będą wyglądały w ten sposób, dzieciaczki otwórzcie sobie podręcznik na tej a tej stronie i sobie przeczytajcie lekcję, a ja w tym czasie sprawdzę sobie klasówki. Bo żaden aktor nie da rady występować na scenie 8h.
                To samo z policją.
                Media podają w ten sposób jakby wszyscy policjanci odchodzili na emeryturę po 15latach pracy, a w rzeczywistości odchodzi skromny odsetek. A przecież naprawdę trzeba mieć silną psychikę aby pracować i mieć do czynienia z najgorszym elementem ludzkim. Temu elementowi często na niczym nie zależy, nawet na własnym życiu, nawet więzienie mu nie straszne, niektórym policjantom już po 5 latach pracy siada psychika, nie jeden mówi że gdyby dostał karabin maszynowy i zezwolenie to by bez zastanowienia rozstrzelał bandytów w więzieniach. Więc dlaczego nie zostawić tego przywileju dla słabszych jednostek.
                To samo jest z pozostałymi zawodami.
                Media podają że społeczeństwo się starzeje, że na jednego pracującego będzie przypadać o ileś tam emeryta więcej. że trzeba podnieść wiek emerytalny, bo czeka nas katastrofa. Głupie ludzie to łykają.
                A przecież jak się głębiej zastanowić to nic się nie zmieni. Dawniej na jednego pracującego przypadała gromadka dzieci i często niepracująca żona która się tymi dziećmi opiekowała. A teraz będzie przypadać na pracującą parę 1.32 dziecka i z półtora emeryta. Czyli ilość osób na utrzymaniu na jednego pracującego nawet się zmniejszy.
                Przy pomocy takich kłamstw, jednostronnego podawania informacji klasa rządząca ciągle dokłada domiar. Bo czy mimo tych wszystkich zlikwidowanych przywilejów w ciągu ostatnich dwudziestu lat zmniejszono podatki? Zmniejszono, ale dla bogatych. A w latach siedemdziesiątych w USA stawka PIT dla bogatych wynosiła 70%
                • myslacyszaryczlowiek1 Re: Trzeba na to popatrzeć bardziej ogólnie 04.10.10, 11:34
                  Zazdrościcie im? Ale przecież tyle jest innych zawodów gdzie pracuje się o wiele krócej.
                  Można przecież zostać
                  artystą w cyrku - będziesz pracować 15 min dziennie a nawet krócej
                  aktorem - będziesz pracować po 2h dziennie - a charakter pracy bardzo podobny, występujesz na scenie ( przed tablicą). skupiając uwagę widowni (klasy) na wypowiadanych kwestiach. Nawet popularność masz taką samą. . Nawet napierd.... lić publicznie w trzy dupy się nie można, bo jesteś osoba publicznie znaną ( szczególnie w niedużych miastach i na wsiach).Nie zdążysz pierdnąć i już cała wieś o tym będzie mówiła.
                  pilotem - na pewno nie pracują po 8h dziennie, mają ograniczoną liczbę godzin, to samo stewardesy, które w ogóle mają lekką pracę, tylko plomby w zębach im wypadają od zmian ciśnienia, to samo nurkowie.
                  sportowcem - np. taki piłkarz występuje raz, dwa razy po 90min w tygodniu, a inni to chyba tylko na olimpiadzie bo w ogóle ich nie widać aby gdzieś występowali, a porządne stypendium sportowe dostają, a jak zdobędą medal to i emerytura olimpijska im się należy.
                  kierowca- Tira 90h jazy max w ciągu dwóch tygodni
                  biznesmenem - będziesz pracować ile ci się podoba.
                  rolnikiem - ten to w ogóle nie pracuje tylko czeka aż samo mu w polu urośnie. No może dwa tygodnie w roku aby pojeździć kombajnem po polu.
                  dziennikarzem- artykuł można napisać w ciągu 20 min. A w ogóle to jest bardzo uprzywilejowana kasta która ma 50% ulgi podatkowej, a niedawno mieli prawo do wcześniejszej emerytury. Może dlatego że mają za zadanie otumaniać naród i w ten sposób zamieniać go w kastę pokornych niewolników .
                  Rząd nie chce popełnić największego błędu komuny, wykształcić ludzi myślących, bo takim to tylko rewolucja w głowie.
              • marta06 Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 11:07
                Mam zatem pytanie:
                Czemu osoby uważające, że "nauczycielstwo" ma tak dobrze, bo ma wysokie zarobki, mnóstwo czasu wolnego i mało roboty - same nie zostały belframi?!
                • yoka1 Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 11:16
                  > Mam zatem pytanie:
                  > Czemu osoby uważające, że "nauczycielstwo" ma tak dobrze, bo ma wysokie zarobki
                  > , mnóstwo czasu wolnego i mało roboty - same nie zostały belframi?!

                  Ja już znalazłam odpowiedź na tym forum na to pytanie - bo nie są nieudacznikami, tylko zaradni życiowo i wszyscy chcą ich zatrudniać, a cik, co wybrali pracęnauczyciela, nikt nie chce/chciał więc nie mają wyjścia, gdyby nie szkoła, to byliby bezdomni i bezrobotni całe życie...
              • karolwoolf Re: Kwestia jak sie liczy 06.10.10, 20:01
                A nauczyciele w Anglii mają jeden dzień wolny od lekcji, wtedy idą do szkoły przygotować rzeczy, mają własne stanowiska pracy na tę okazję - nie p*eprz farmazonów. Też wiem to z pierwszej ręki, powiem więcej - z własnej ręki.
            • yacop Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 09:19
              Nikt nie każe pisać testów na komputerze.
              Można zapisać na kartce i podyktować pytania lub napisać na tablicy. Za moich czasów tak się robiło. Teraz dzieciaki już nawet pisać długopisem (o piórze nie wspominając) nie potrafią.
              • yoka1 Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 09:27
                > Nikt nie każe pisać testów na komputerze.
                > Można zapisać na kartce i podyktować pytania lub napisać na tablicy. Za moich c
                > zasów tak się robiło. Teraz dzieciaki już nawet pisać długopisem (o piórze nie
                > wspominając) nie potrafią.

                Nikt, tylko zaraz zatroskani rodzice zrobią nalot na szkołę ze skargą na tego nauczyciela, że dzieci nie zdażają napisać testu, a oni przecież dali pieniążki całe 10 zł na rok na papier ksero.
                • smiki48 Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 10:30
                  > Nikt, tylko zaraz zatroskani rodzice zrobią nalot na szkołę ze skargą na tego n
                  > auczyciela, że dzieci nie zdażają napisać testu, a oni przecież dali pieniążki
                  > całe 10 zł na rok na papier ksero.

                  jeżeli tak jest , to jesteś d... nie nauczyciel. Jak ty masz nauczyć dzieci czegokolwiek, jeżeli nie potrafisz do oczywistych rzeczy przekonać ludzi dorosłych , w miarę rozsądnie myślących. Gdzie indziej wypieprzyliby ciebie z pracy z wielkim hukiem.
              • von_bromberg Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 09:30
                Ale to przecież wina nauczycieli, że dzieci pisać nie umieją! Rodzice tacy biedni zapracowni, że nie mają czasu przypilnować dziecka. No i wszędobylskie dyzmózgowie! Tak szczerze, który rodzic ćwiczy codziennie z dzieckiem, które ma dysgrafie, dysleksje, dysortografie czy ostatnio coraz modniejszą dyskalkulię - w końcu matura z matematyki jest obowiązkowa?
              • ti.na2 Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 09:42
                Tak, a zwłaszcza, gdy przygotowujesz pomoce dla 6-cio i 7-mio latków... czy one też sobie same napiszą? A żeby urozmaicić zajęcia dla dzieci to trzeba wychodzić poza podręcznik i ćwiczenia i przygotować coś samemu - a to ciągnie toner, uwierz.
                • yaroslav Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 10:17
                  oj bidulki... ciągnie toner... rodzicie źli... w domu trzeba się trochę nad swoją praca pozastanawiać i to po godzinach...co to za bzdury???? w moich czasach szkoły podstawowej komputery właśnie przechodziły metamorfozę od tych zajmujących cały pokój do tych trochę mniejszych ale nie przeszkadzało to nauczycielom świetnie uczyć... piszecie że nikt nie przychodzi na zajęcia dodatkowe ?? bo może są nieciekawe - bez ikry - a to chyba tylko i wyłącznie wina tych którzy mają je prowadzić... bo nie mają pomysłów, bo nie mają nic ciekawego do przekazania, bo nie wiedzą jak...! jak rozumiem te wypowiedzi tutaj piszą nauczyciele w wieku 23-25 lat? co prawda odnosi się to do profesorów akademickich ale dawniej było takie powiedzenie: profesor z Lwowa jak może to pomoże - z Krakowa jak może to nie zaszkodzi ... wy jesteście jak Ci z Krakowa - bez polotu, bez ambicji, bez powołania do tego zawodu - a przecież nikt wam nie kazał zostawać nauczycielem a już na pewno nie za karę... jest tyle innych pięknych zawodów w których nie trzeba się wysilać... bo o ile pamiętam to być nauczycielem to mieć misję do spełnienia i to nie byle jaką - wykształcić nowych ludzi - z buzującej hormonami rozbuchanej tłuszczy zrobić ludzi na poziomie - a to nie każdy potrafi i nie każdy powinien się tym zajmować... może czas zmienić zawód
                  • kurczak1 Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 10:24
                    Proszę namówić 16 latka, żeby zamiast biegać po boisku za piłką albo pójsć z dziwczyną na spacer przyszedł do szkoły na godz. 17 i zajmował się historią czy matematyką. I jeszcze mial lekcje na drugi dzień odrobione. Ja robię moją 19 - 40 godzinę organizujac wycieczki w sobote. Inaczej nie dałabym rady
                    • smiki48 Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 10:39
                      > Proszę namówić 16 latka, żeby zamiast biegać po boisku za piłką albo pójsć z dz
                      > iwczyną na spacer przyszedł do szkoły na godz. 17 i zajmował się historią czy m
                      > atematyką.

                      Jak będzi eto atrakcyjnie przedstawione, to duża część z tych ludzi przyjdzie. Ale do tego trzeba fachowca, a nie panienki, która ucząc historii, na tematy historyczne ma mniejsze pojęcie niż niektórzy z jej uczniów.
                      • kurczak1 Re: Kwestia jak sie liczy 06.10.10, 15:28
                        Eeee tam, ja pomagam za friko maturzystom przygotować prezentację i robię to dobrze, a i tak nikt nie przyjdzie po godzinie 14.30, dobrze że jestem mobilna i mogę z nimi rozmawiać rano. A mój młody chodzi do podstawówki i on naprawde nie ma czasu na zadne kolka w szkole, bo chodzi do innych instytucji. Które wybrał dawno temu i nie bedzie zmieniła bo pani Hall wprowadzila przepis.
                  • yoka1 Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 10:28
                    i dlatego nie pracuję już w szkole. I wołami mnie nie zaciągną, bo właśnie nie chcę wysłuchiwać ubliżających mi opinii "espertów" takich jak Ty, którzy ani minuty nie pracowali w szkole, ale znają się na tym, jak nikt inny w Polsce.
                    • yaroslav Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 10:52
                      ja nie twierdze ze znam się na tym jak nikt inny w Polsce.. a ubliżam każdemu który dziadowsko wykonuje swoja prace i próbuje się usprawiedliwiać ze to nie jego wina, niezależnie od zawodu... ja po prostu pamiętam swoja szkołę - w której zamiast siedzieć na beznadziejnie wykładanej matematyce (nauczycielka sama nie rozumiała tego czego uczyła - zresztą sama się do tego przyznała i to parokrotnie) wolałem wagarować - pić piwo z kumplami i podrywać dziewczyny (tak - dawniej też się to zdarzało...) i nie byłem w tym odosobniony... ale na fenomenalnie wykładany język polski (a w zasadzie zajęcia z cywilizacji i kultury homo sapiens bo tak ten przedmiot wyglądał w mojej szkole dzięki fantastycznej nauczycielce "z powołania") chodziłem zawsze podobnie jak reszta mojej 32 osobowej klasy i końmi by nas stamtąd nie wyrwali... dziś tacy nauczyciele to jak widać ginący gatunek a szkoda....
                  • ti.na2 Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 19:57
                    Myślę, że to pienienie się jest zbędne. Ja tam toneru nie żałuje - na szczęście mnie stać na odpowiedniki :) i z wielką chęcią i zapałem przygotowuje na własny koszt pomoce naukowe czy to do dekoracji sali czy to do pracy indywidualnej dla dzieci - daje mi to wielką satysfakcję. Na rodziców nie narzekam - jak się ma odpowiednie podejście to z każdym człowiekiem można się dogadać, trzeba mu tylko wytłumaczyć, że chcemy pomóc. Dla mnie praca z dziećmi jest spełnieniem - nie wyobrażam sobie innej i nie mam zamiaru zmieniać zawodu. A że jest ciężko czasami... no cóż... tak jak i wszędzie chyba. Tylko przykre jest to, że jak człowiek cokolwiek piśnie, to zaraz reszta społeczeństwa naskakuje na nauczycieli, jakby nie mieli prawa się wypowiedzieć... bo co, bo mają wakacje i ferie? ... nie wiem czy to kwestia zazdrości czy zakompleksienia innych. Wracając do tematu - czyli godzin "karcianych" szkoda,że nie wszyscy zdają sobie sprawę jak to wygląda "logistycznie". Mi jest łatwiej zachęcić małe dzieci do uczestnictwa w zajęciach, więc tutaj mam problem z głowy. Tylko jeszcze trzeba znaleźć wolną salę (niestety to nie jest takie łatwe a nie jestem w stanie prowadzić zajęć na korytarzu), zgrać to z innymi zajęciami i kołami zainteresowań prowadzonymi przez koleżanki oraz z innymi swoimi zajęciami (np. zajęcia korekcyjno - kompensacyjne lub z. indywidualne z uczniami o specjalnych potrzebach edukacyjnych). Ale jak już to wszystko się przeskoczy to można pracować.
                • smiki48 Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 10:34
                  A żeby urozmaicić zajęcia dla dzieci to trzeba wychodz
                  > ić poza podręcznik i ćwiczenia i przygotować coś samemu - a to ciągnie toner, u
                  > wierz.

                  poorozmawiaj sobie z naprawdę dobrymi nauczycielami, którzy uczyli w czsach, kiedy nie było komputerów, telefonów komórkowych, itp. Jak oni potrafili wówczas nauczać. A poziom nauki był wyższy niż obecnie. A było to tak niedawno. Ci ludzie jeszcze żyją i co najdziwniejsze, jeszcze pracują w szkołach.
                  • ti.na2 Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 20:06
                    "W czasach kiedy nie było komputerów, telefonów komórkowych" były inne dzieci i inna młodzież. Nauczycielka przyniosła na lekcję pacynki, a my zapatrzeni na nie siedzieliśmy i słuchaliśmy jak zamienia lekcję w teatr. Teraz kiedy prawie każde dziecko potrafi korzystać z internetu i gra w gry komputerowe, ma telefony komórkowe i zabawki interaktywne, gdybym "wyskoczyła" z pacynkami, połowa by na mnie nie zwracała uwagi :)
                    "Ci ludzie" jak piszesz, pracują jeszcze w szkole, ale jeżeli są dobrymi nauczycielami, to na pewno poszli z duchem czasu i też dostosowali swoje metody do teraźniejszych potrzeb uczniów.
                    "Było to tak niedawno".... niestety czas leci i a my musimy iść z nim do przodu, bo kto stoi w miejscu, ten się cofa (i nie dotyczy to tylko szkoły).
              • amenominakanushi-pan-poczatku Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 10:12
                Po cholerę kartka, przecież można używać glinianych tabliczek wielokrotnego użytku i rysików, a do uczenia liczenia do stu, Zdrowaś Mario i Ojcze nasz nawet to jest zbędnym luksusem.

                yacop napisał:

                > Nikt nie każe pisać testów na komputerze.
                > Można zapisać na kartce i podyktować pytania lub napisać na tablicy. Za moich c
                > zasów tak się robiło. Teraz dzieciaki już nawet pisać długopisem (o piórze nie
                > wspominając) nie potrafią.
            • smiki48 Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 10:25
              Busy rozwożą uczniów o godz. 13.30.
              to znaczy, że nauczyciele też kończą pracę o 13.30


              >Biorąc pod uwagę, że ja ponad połowę pracy muszę wykonać w domu (szkoła nie zap
              > ewnia miejsca do pracy po lekcjach),
              Jest niż demograficzny, zwalnia się trochę pomieszczeń, Dlaczego nauczyciele NIE ZMUSZAJĄ swoich dyrekcji do zapewnienia im warunków do pracy w szkole przez 8 godzin dziennie? Bo większość z nich w tym czasie nie miałaby co robić.Ile klasówek czy testów przygotowuje pani do WF-u. Ile to piłek do koszykówki musi nadźwigać się niosąc je do domu.
              Szanowna pani, jeżeli pani myśli, że tylko nauczyciele pracują po godzinach pracy w domu, to jest pani w bardzo dużym błędzie. Znam osoby, które naprawdę siedzą przed komputerem do 12 w nocy, a później pracują 8 godzi w biurze. I to bez żadnych nadgodzin , czy dni wolnych od pracy.
              Jak się pani wydaje, że inni mają łatwiej i lepiej , to proszę tak jak większość społeczeństwa iść do innej pracy. Wtedy pani zrozumioe, jak wygląda prawdziwe życie. Emerytura w wieku 60 lat, tylko 26 dni urlopu, firmy , które mogą zbankrutować itd. Na warunki pracy jakie pani ma natychmiast zgodziłoby się ponad 90% naszego społeczeństwa. Więc proszę nie narzekać, zwłaszcza, że wynagrodzenie otrzymujecie Z NASZYCH PODATKÓW.
              • yoka1 Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 10:30
                > Szanowna pani, jeżeli pani myśli, że tylko nauczyciele pracują po godzinach pra
                > cy w domu, to jest pani w bardzo dużym błędzie. Znam osoby, które naprawdę sied
                > zą przed komputerem do 12 w nocy, a później pracują 8 godzi w biurze. I to bez
                > żadnych nadgodzin , czy dni wolnych od pracy

                Wszyscy tak tu piszą, ale ja jakoś ani w rodzinie, ani wśród znajomych nie widzę nikogo takiego, a przekrój zawodów i stanowisk spory. Chyba, że lekarz, ale to w ramach prywatnego gabinetu i zarabia wtedy dodatkowo a o takiej pracy po godzinach na własnym sprzęcie chyba tu nie mówimy?
              • myslacyszaryczlowiek1 Re: Kwestia jak sie liczy 04.10.10, 10:56
                > Szanowna pani, jeżeli pani myśli, że tylko nauczyciele pracują po godzinach pra
                > cy w domu, to jest pani w bardzo dużym błędzie. Znam osoby, które naprawdę sied
                > zą przed komputerem do 12 w nocy, a później pracują 8 godzi w biurze. I to bez
                > żadnych nadgodzin , czy dni wolnych od pracy


                To zostań nauczycielem.
                To zostań artystą w cyrku - będziesz pracować 15 min dziennie a nawet krócej
                To zostań aktorem - będziesz pracować po 2h dziennie - a charakter pracy bardzo podobny
                To zostań pilotem - na pewno nie pracują po 8h dziennie, mają ograniczoną liczbę godzin, to samo stewardesy, które w ogóle mają lekką pracę.
                To zostań sportowcem - np. taki piłkarz występuje raz, dwa razy po 90min
                To zostań kierowca Tira 90h jazy max w ciągu dwóch tygodni
                To zostań biznesmenem - będziesz pracować ile ci się podoba.
                To zostań rolnikiem - ten to w ogóle nie pracuje tylko czeka aż samo mu w polu urośnie. No może dwa tygodnie w roku aby pojeździć kombajnem po polu.
                To zastań dziennikarzem. Artykuł można napisać w ciągu 20 min.

                A w ogóle to się odpier..ć. od nauczycieli. Chcesz harować po 16h to haruj. Ale nie zmuszaj kogoś do tego na zasadzie takiej że jak ja to i ty.
          • ale.sobie.konto.wymyslilem Re: Kwestia jak sie liczy 05.10.10, 07:58
            Myślę że zawodowy strażak czy policjant będzie miał jeszcze lepszy przelicznik na godzinę REALNEJ pracy.
            • yoka1 Re: Kwestia jak sie liczy 05.10.10, 08:26
              > Myślę że zawodowy strażak czy policjant będzie miał jeszcze lepszy przelicznik
              > na godzinę REALNEJ pracy.

              A u strażaków, jaka przerwa w dniach pracy. 2-3 dni wolne po każdej służbie. A nie na każdym dyżurze mają wezwania. Prawdziwy raj!
            • yoka1 Re: Kwestia jak sie liczy 05.10.10, 08:37
              > Myślę że zawodowy strażak czy policjant będzie miał jeszcze lepszy przelicznik
              > na godzinę REALNEJ pracy.

              A jaki luzik po służbie. 2-3 dni wolnego, a wypłata leci, a na służbie też nie zawsze mają wezwanie. To dopiero raj!
      • michal286 Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 08:21
        Ja nie płaczę - jak będę mógł wykonywać tylko to co mam zapisane w Karcie Nauczyciela i tylko 40 h/tydzień będę szczęśliwy. A tak: lekcje, przygotowanie do lekcji, karciana, szkolenia, studia (z własnej kieszeni oczywiście), zajmuję się pisaniem planów, programów itd "analizą wyników egzaminów zewnętrznych", "ewaluacją wewnętrzną" i innymi pierdołkami - zamiast po prostu uczyć.
        • luni8 Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 08:31

          > A tak: lekcje, przygotowanie do lekcji, karciana, szkolenia, studia (z własnej kieszeni oczywiście), zajmuję się
          > pisaniem planów, programów itd "analizą wyników egzaminów zewnętrznych", "ewaluacją wewnętrzną"

          Czyli robisz to samo co 2/3 pracowników umysłowych w większości firm.
          • yoka1 Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 09:03
            > Czyli robisz to samo co 2/3 pracowników umysłowych w większości firm.

            Tak, ale w większości firm ludzie robią to w godzinach pracy, a nie w weekendy i to na firmowym komputerze i drukują na papierze i tonerze zakupionym przez firmę ich zatrudniającą, a nie na własnym sprzęcie w domu w wolnym czasie po pracy.
            • 33qq Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 09:43
              Tego czasu wolnego mają o 2/3 mniej
        • yaroslav Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 09:00
          żyjesz w błogosławionej nieświadomości jeśli myślisz ze np inspektor wydziału architektury w dużym mieście idzie do pracy na 40 godzin w tygodniu a potem kopie w szufladę i rozkoszuje się weekendem... mało kto tak na prawdę w domu może odpocząć i zapomnieć o pracy, a już na pewno "zostawić pracę w pracy"
          • ti.na2 Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 09:44
            A przepraszam, inspektor wydziału architektury w dużym mieście zarabia tyle co nauczyciel :>
      • godbac51 Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 10:48
        gdyby ci matole ktos kazal pracowac za darmo tez byc podnosil raban bo co to jest ze sie kształcisz robisz jak woł na studiach by iec prace za jakies pieniadze (bo w polsce to ciezko o dobre pieniadze chyba ze jestes synem posla) a potem jakas durna ci... kaze ci pracowac dwie godziny za darmo!!! co to za pomysl!!! w jakim kraju my zyjemy ze ktos kaze czlowiekowi za darmo pracowac!!! jebany rzad...jebana pani minister za darmo nie pracuje ale innym mowi zeby pracowali ...nauczyciel nie dosteje wielkich pieniedzy za swoja prace a fizycznie i psychicznie jest to trudna praca a tu jeszcze dwie godziny za free ...pojeby siedza w polskim rzadzie...
    • kontestatorbg Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowole... 04.10.10, 08:12
      I tak to właśnie działa kiedy wymyśla coś urzędas dłubiący ołówkiem w uchu i nie znający realiów pracy.
      Oczywistym jest że jak coś jest za darmo to jest robione na odpier...
      Poza tym teraz kiedy "modne" jest chodzić na korepetycje z każdego przedmiotu to zostawanie w szkole na nudnych kółkach to obciach przecież.
    • adwach Nie 2 godziny a 1,5 godziny 04.10.10, 08:12
      2 godziny lekcyjne czyli 1,5 godziny. Rączki im nie odpadną jak sobie posiedzą o te 1,5 godziny więcej. Mają tyle wolnego w ciągu roku, ze można im śmiało dodać jeszcze ze 3 godziny lekcyjne.
      • karolwoolf Re: Nie 2 godziny a 1,5 godziny 04.10.10, 08:25
        Czepiasz się bo tak masz? Nauczyciele pracują dodatkowe godziny - jakoś nie jęczą na forum, a ty siejesz zamęt.
      • ti.na2 Re: Nie 2 godziny a 1,5 godziny 04.10.10, 20:12
        adwach napisał:

        > 2 godziny lekcyjne czyli 1,5 godziny.
        Dla ścisłości to są 2 godziny zegarowe, nie lekcyjne... najpierw się upewnij, później pisz.
    • seydlitz Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 08:15
      Katarzyna Hall jedna z najgłupszych w dziejach oświaty polskiej ministrów. Brak jakiegokolwiek pomysłu na reformę szkolnictwa. Najchętniej każdemu nauczycielowi dołożyłaby z 30 godzin tygodniowo, nie dając nic w zamian.

      Moje postulaty w sprawie nauczania.

      1. Powrót do 8-klasowej podstawówki i 4-5 letniej szkoły ponadpodstawowej.
      2. Obowiązek szkolny tylko do 15 roku życia.
      • kontestatorbg Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 08:28
        seydlitz napisała:

        > Katarzyna Hall jedna z najgłupszych w dziejach oświaty polskiej ministrów.

        Zwłaszcza z do bólu debilnym pomysłem wysyłania 6 latków do szkół
      • hammurabina Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 09:13
        "obowiązek szkolny do 15 roku życia" - a po co? cztery klasy jak przed wojną!!! A w ogóle po co motłoch uczyC?! Jak w średniowieczu - tylko w szkółkach przyklasztornych a ciemniakami łatwiej rządzić? Panie "reformatorze" od majcianyh reform.
        • zdzicho_waciak Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 10:10
          Doświadczenia poprzedniego stulecia wskazują, że najłatwiej rządzić odpowiednio zindoktrynowanymi lemingami. Zauważył to już znacznie wcześniej nawet niejaki Bertrand Russel: "Szkolnictwo państwowe, w krajach, które przyjęły zasady [Fichtego], produkuje, jeśli w ogóle jest skuteczne, stada niedouczonych fanatyków, gotowych na rozkaz ruszyć na wojnę lub rozpętać prześladowania, w zależności od oczekiwań. Zło jest tak wielkie, że świat byłby lepszym miejscem (w każdym razie moim zdaniem), gdyby system oświaty państwowej nigdy nie został wprowadzony."

          A swoją drogą - miernikiem jakości tej naszej oświaty jest to stałe wycieranie sobie gęby średniowieczem. Znamionuje ono przede wszystkim totalny brak wiedzy o tej epoce...
          • zdzicho_waciak errata 04.10.10, 10:12
            Bertrand Russell
    • g_m11 Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowole... 04.10.10, 08:20
      Nie wiem jakie sa zasady rozliczania godzin pracy nauczycieli. Faktem jest ,że moja zona za wyjazd z dziećmi na konkurs w niedzielę ( wyjazd rano , powrót wieczorem ) moze rozliczyc tylko 4 godziny. Problem w tym ,że poza godzinami lekcyjnymi reszta godzin pracy nie jest rejestrowana i w sumie moze sie zdarzyc ,że niektórzy pracują znacznie wiecej niz 40 godz. tygodnoowo tyle ,że za darmo.Dyrektorzy moga uzywać ila dusza zapragnie bo godziny spedzone na radach , spotkaniach z rodzicami , jakimiś bzdetnymi szkoleniami nie są ewidencjonowane a wiec pozostaja w sferze odczuć a nie obiektywnych danych. A co tanie albo darmowe to sie tego nie szanuje.
    • headvig płacz jest o to 04.10.10, 08:27
      matematyka mówi sama za siebie. jeśli w szkole jest 40 nauczycieli na etat a każdy ma zrobić po 2h, to robi się dodatkowo 80 h na tydzień, na których uczniowie muszą być. oddziałów jest 17, czyli każdej klasie dodatkowo przypada 5 h zajęć pozalekcyjnych. to teraz proszę zmusić gimnazjalistów, którzy już mają ok 30 h tygodniowo, żeby zostali jeszcze 5 dłużej.

      jestem nauczycielem i w zeszłym roku siedziałam 3 godziny po pracy czekając na klasę, bo musiały to być zajęcia z tą konkretną klasą i przygotowujące do egzaminu. myślicie że było zainteresowanie? co 2 tygodnie pojawiały się z łaską 2 osoby, a reszta uciekała do domu. nie raz siedziałam i nikogo nie było. musiałam grozić jedynkami żeby się pojawiali. z innych przedmiotów było tak samo.

      u nas w szkole nie pozwalają wliczać świetlic, wycieczek, teatrzyków. muszą być zajęcia tak jak lekcje. nauczyciele ustalają zajęcia np tej samej klasie w o tej samej godzinie i jest wieczny konflikt o wydzieranie sobie ucznia.

      niestety pomysł godzin jest lekko poroniony, bo nawet nie jest sprecyzowane jakie to mają być zajęcia. w jednej szkole nauczyciele wpisują byle g...no dodatkowe, a w innych muszą robić tylko i wyłącznie lekcje. to jest sprawiedliwość? ja się dzieciom nie dziwię. jak sama chodziłam do szkoły, to każdy dzień myślałam zeby jak najszybciej być w domu.

      nie obrażając naszych ministrów, co jeden to bardziej popieprzony. w ostatnich 10 latach rozporządzenie w sprawie matury zmieniało się 23 razy. sami nie wiedzą czego chcą, a to wszytko kosztuje nasze pieniądze. na zmianę matur idą miliony.
      • headvig dodajmy jeszcze 04.10.10, 08:31
        że wszystko byłoby gdyby praca była stabilna. ale rok pracujesz, a za rok dowiadujesz się, że nie masz kwalifikacji do przedmiotu, bo jedno słowo w dyplomie jest inaczej napisane. to jakim cudem miałeś kwalifikacje przez ostanie 20 lat?
        co kilka lat zmienia się podstawa programowa, lektury i wymagania. drukowanie nowych drogich podręczników, bo stare są niedostosowane, za to wy wszyscy płacicie. dla nauczyciela to jest nowa nauka, ciągłe dokształcanie, podyplomówki i smolenie w bambus. znam nauczycieli którzy mają po 5 podyplomówek i okazało się że nagle nie mają kwalifikacji. żal.
    • prenatka Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowole... 04.10.10, 08:31
      Ci, którzy nigdy nie pracowali w szkole od razu piszą o "Płaczu nauczycieli" itp. Nikt tu nie płacze. Realia są takie, że w klasach drugich gimnazjum już dzieciaki siedzą w szkole zazwyczaj do 15.30, bo zostały im dodane tzw. zajęcia artystyczne, nauczyciele muszą więc czekać, aż skończą się wszystkie zajęcia i od 15.30 realizować godziny karciane. O 15.30 dzieciaki są już głodne, zmęczone, chcą zwyczajnie iść do domu a nie zostawać jeszcze na zajęcia dodatkowe. To, co wymyśliła Hallowa powinno być wpisane w tygodniowy rozkład godzin, ale się nie da, bo dzieci musiałyby mieć okienka a w domu byłyby o 17. Bez sensu, tym bardziej, ze wielu z nich chodzi na zajęcia pozaszkolne: basen, kursy językowe, jakieś tańce, karate, judo itp. W mojej szkole jest około 60 nauczycieli, więc wychodzi, że codziennie jest co najmniej 12 różnych zajęć dodatkowych. Nauczyciele nie mają nawet tylu sal do dyspozycji, by te zajęcia realizować. Do południa jest to jakoś rozwiązane, niektórzy przychodzą na rano, niektórzy zaczynają koło południa. Efekt jest żałosny z powodów organizacyjnych.
    • punter Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowole... 04.10.10, 08:37
      Niech ci cholerni nauczyciele już ludzi nie wqrwiają. Właśnie się dowieziałem, ze 14 października w dzień nauczyciela, lekcji po prostu nie ma i jak ktoś ma ochotę dziecko przyprowadzić to na świetlicę, bo "panie" mają wolne. Czy lekarz, urzędnik, budowlaniec albo kelner ma wolne w dzień lekarza, urzędnika, budowlańca albo kelnera ??? Za co w sumie ci ldzie biorą kasę ?
      • yoka1 Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 09:08
        > chotę dziecko przyprowadzić to na świetlicę, bo "panie" mają wolne

        panie nie mają wolnego, muszą być w szkole, tylko dzieci mają wolne od zajęć dydaktycznych lub mogą mieć wolne całkiem, jak rodzic zapewni opiekę.

        Możesz dziecko wysłać do szkoły, świetlica działa normalnie, bo zajęcia wychowawczo-opiekuńcze szkoła musi zapwenić.

        Mój rok temu siedział AŻ z 6 innymi dziećmi, jakoś inni gdzieś swoje dzieci zostawili, choć mogli przyprowadzić do szkoły. A jak się czyta to forum, to sięma wrażenie, że każdy musi brać extra wolne. Nie musi - zaprowadź dziecko do świetlicy normalnie.
        • ja1676 Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 11:16
          Pracowałam w szkole rok. Odeszłam bo uważałam, ze nie mam predyspozycji do pracy z dziećmi ( szkoda ze inni wtedy nie odchodzą).Teraz trochę żałuje. Miałabym lżejszą pracę za lepsze pieniądze , córkę widziałabym przed 18 :(. Nauczyciele to najbardziej narzekająca grupa zawodowa jaką znam . Niech zarabiają dobrze ale też niech dobrze pracują. Oto godziny pracy nauczycieli w UE :e Francji nauczyciel szkoły średniej ma 18-21 godz. dydaktycznych, ale godzina lekcyjna wynosi 60 min (55 min nauki i 5 min przerwy). Oprócz tego uczniowie chodzą do szkoły w sobotę, natomiast środy mają wolne. W Niemczech ten sam nauczyciel musi przepracować 27 godz., a jedna lekcja trwa 45 min. Ponadto nauczyciele po 50. roku życia uczą o dwie lekcje mniej. W Holandii tydzień pracy nauczyciela wynosi 40 godz., w tym 29 jest przeznaczonych na zajęcia dydaktyczne. Godzina lekcyjna w szkole średniej wynosi 50 min, a w podstawowej 60. W Anglii pensum nauczyciela to 35-40 godz. Godzina lekcyjna trwa 35 min. W szkole nauczyciel musi obowiązkowo być 32,5 godz.

          W Polsce urzędowy tygodniowy czas pracy nauczycieli to 40 godz. Na zajęcia dydaktyczne poświęca 18 godz. Przez pozostały czas teoretycznie pozostają do dyspozycji dyrektora.

          No i w Dzień Edukacji Narodowej 3,4 nauczycieli będzie w szkole. Ewentualnie reszta przyjedzie na kawkę.

          • yoka1 do ja1676 04.10.10, 11:22
            więc wróć do szkoły. Może powołanie wróci?
          • von_bromberg Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 12:23
            Nie ma problemu, mogę pracować i 30 i 40 godzin dydaktycznych w tygodniu, tylko niech mi zapłacą jak na zachodzie i nie wg. przelicznika 1 euro = 3,96 zł. Jak nauczyciel w Niemczech zarabia 6000, to ja też chcę zarabiać 6000!
      • justysialek Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 11:27
        2 lata temu pracowałam w szkole, więc Cię doinformuję.
        Panie w Dzień Nauczyciela nie mają wolnego!
        Odbywa się uroczystość (na którą jeszcze trzeba dzieci przygotować np nauczyć wierszyków, piosenek itp - jako praca dodatkowa) albo odbywa się Rada Pedagogiczna/ Rada Samokształceniowa. Dla niewtajemniczonych: takie rady trwają nawet do 6 h.
        • yoka1 Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 11:35
          dziwne że trzeba informować, bo napisała, że rok pracowała w szkole, to powinna wiedzieć.
      • rajcerek Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 12:14
        biorą kasę za to, że muszą się z takim czubem jak Ty użerać i słuchać ciągłych żali i pretensji.

        I jako nauczyciel mogę Ci napisać że 14 października jestem z klasą na projekcie i nikt podkreślam nikt mi za to nie zapłaci, złamanego grosze.

        Niech ci lekarze, prawnicy i inni narzekający na nauczycieli popracują za darmo dopiero będzie lament.
        • von_bromberg Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 12:26
          rajcerek napisał:

          > biorą kasę za to, że muszą się z takim czubem jak Ty użerać i słuchać ciągłych
          > żali i pretensji.
          >
          > I jako nauczyciel mogę Ci napisać że 14 października jestem z klasą na projekci
          > e i nikt podkreślam nikt mi za to nie zapłaci, złamanego grosze.
          >
          > Niech ci lekarze, prawnicy i inni narzekający na nauczycieli popracują za darmo
          > dopiero będzie lament.

          O właśnie, ja chcę mieć, jako nauczyciel, takie przywileje i zarobki jak prokuratorzy!
      • ti.na2 Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 20:21
        Niestety, mylisz się, bo obecność dziecka na zajęciach 14 października jest obowiązkowa, więc nie ma czegoś takiego jak piszesz "jak ktoś ma ochotę dziecko przyprowadzić to na świetlicę". J osobiście wolałabym w ten dzień mieć normalne zajęcia dydaktyczne, niż akademie z okazji święta edukacji narodowej (głupota bo sami sobie robimy święto i to jest żenujące). A za co my, cholerni nauczyciele bierzemy pieniądze... No patrząc na takie posty jak Twój, to widzę, że Ci którzy Ciebie nauczali/wychowywali, to rzeczywiście wzięli kasę za nic.
    • martica dobrze; niech sie wreszcie wezma do roboty 04.10.10, 08:41
      A nie 17 h pracy tygodniowo i im tak zle. Absiolwenci studiow pracuja nawet ponad 50h tygodniowo z weekendami wlacznie. Moze wreszcie zarabiajacy najwiecej za godzine polscy pracownicy (z pensum to okolo 80/h) zejda z chmur na ziemie i zaczna pracowac jak inni.
      Ja skonczylamm trzy kierunki studiow a zap... 40pare godzin tygodniowo i nikt mi za nadgodziny nie zaplaci.
      • von_bromberg Re: dobrze; niech sie wreszcie wezma do roboty 04.10.10, 08:45
        martica napisała:

        > A nie 17 h pracy tygodniowo i im tak zle. Absiolwenci studiow pracuja nawet pon
        > ad 50h tygodniowo z weekendami wlacznie. Moze wreszcie zarabiajacy najwiecej za
        > godzine polscy pracownicy (z pensum to okolo 80/h) zejda z chmur na ziemie i z
        > aczna pracowac jak inni.
        > Ja skonczylamm trzy kierunki studiow a zap... 40pare godzin tygodniowo i nikt m
        > i za nadgodziny nie zaplaci.

        Oj marna ta twoja edukacja była, skoro poprawnie po polsku pisać Cię nie nauczono...
        • martica Re: dobrze; niech sie wreszcie wezma do roboty 04.10.10, 08:53
          Nie mam polskiego slownika wiec literowek nie wylapuje ale widac nie zaprzeczasz glownej tezie ze nauczyciele tylko krzycza a robic to im sie nie chce. Ciekawe jak czesto pracuja w soboty? A na tygodniu spedzaja okolo 12 godz dziennie (niech Ci bedzie, nie 'h') w pracy? Bo mi i moim znajomym zdarza sie to regularnie. Wiec ich pensum wyrabiamy w maks dwa dni, czasem w 1,5 dnia.


          von_bromberg napisał:

          > martica napisała:
          >
          > > A nie 17 h pracy tygodniowo i im tak zle. Absiolwenci studi
          > ow pracuja nawet pon
          > > ad 50h tygodniowo z weekendami wlacznie. Moze wreszcie zarabiajacy najwie
          > cej za
          > > godzine polscy pracownicy (z pensum to okolo 80/h) zejda z chmur na ziem
          > ie i z
          > > aczna pracowac jak inni.
          > > Ja skonczylamm trzy kierunki studiow a zap... 40pare godzin tygodn
          > iowo i nikt m
          > > i za nadgodziny nie zaplaci.
          >
          > Oj marna ta twoja edukacja była, skoro poprawnie po polsku pisać Cię nie nauczo
          > no...
          • von_bromberg Re: dobrze; niech sie wreszcie wezma do roboty 04.10.10, 09:01
            Ale nie rozumiem Twojego płaczu i wytykania nieróbstwa nauczycielom. Skoro bycie belfrem, to taki miód, dlaczego sama nie zatrudnisz się jako nauczyciel...?

            • lazar1wa Re: dobrze; niech sie wreszcie wezma do roboty 04.10.10, 09:26
              no właśnie wolne etaty czekają w warszawskich szkołach. mają wysokie dodatki za wychowawstwo i motywacyjne bez względu na wyniki klasy.
            • zdzicho_waciak Re: dobrze; niech sie wreszcie wezma do roboty 04.10.10, 10:27
              Nie dla każdego bicie piany jest szczytem marzeń. Nawet, jeśli to taka świetna fucha... Poza tym - nauczycieli, którzy nie lubią swojej pracy i swoich uczniów i tak jest już zbyt wielu. Powiedziałbym, że większość. :-)
          • amenominakanushi-pan-poczatku Re: dobrze; niech sie wreszcie wezma do roboty 04.10.10, 10:16
            Oj marne były te Twoje 3 fakultety (płatna, prywatna uczelnia?) skoro nie potrafisz zainstalować na komputerze darmowego słownika zintegrowanego z przeglądarką.

            martica napisała:

            > Nie mam polskiego slownika wiec literowek nie wylapuje ...
    • jifar Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowole... 04.10.10, 08:42
      Nie wiem skąd autorka artykułu wzięła te 26 godzin pracy bibliotekarza? Bibliotekarz pracuje 30 godzin + 2 godziny dodatkowe w podstawówce i gimnazjum.
    • nibydlaczego Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowole... 04.10.10, 08:42
      Coś nieporadna jesteś Gazeto z szukaniem informacji. Uprzejmie podpowiadam, że badania PAN (dotyczyły nauczycieli matematyki w szkołach podstawowych i gimnazjach) do września tego roku wykazały 43 godziny tygodniowo (łącznie z halówką).
      • three-gun-max Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 09:52
        A jaka była metodologia tych badań? Zainstalowali nauczycielom kamery w domach? Czy może łyknęli to co im napisali w ankiecie? :)
    • jifar Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowole... 04.10.10, 08:44
      A i jeszcze dodam że są to godziny zegarowe, a nie 45 min, i z tego co wiem to w zajęciach dodatkowych chodzi o godziny zegarowe i obowiązują wszystkich nauczycieli.
      • yoka1 Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 09:10
        > A i jeszcze dodam że są to godziny zegarowe, a nie 45 min, i z tego co wiem to
        > w zajęciach dodatkowych chodzi o godziny zegarowe i obowiązują wszystkich naucz
        > ycieli.

        a na przerwie miły dyżur w hałasie i tłumie "spacerujących" uczniów po korytarzu
    • mickrol Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowole... 04.10.10, 08:45
      Osoby wypowiadające się na forum niestety nie znają realiów. Ja jestem nauczycielem i znam sprawę od podszewki. Nie jest problem w dodatkowych godzinach które należy przepracować. Ja mogę pracować w szkole 40 bez zabierania pracy do domu, tylko niech to ktoś sensownie zorganizuje. Problem jest w naborze dzieci na zajęcia. Gdyby były to zajęcia obowiązkowe dodane do pensum i umieszczone w planie to sprawa rozwiązana, gorzej że te zajęcia są obowiązkowe ale tylko dla nauczycieli. W naszej szkole zatrudnionych jest ponad 40 nauczycieli co daje tygodniowo prawie 90 dodatkowych godzin nie ujętych w planie. Dochodzi do swoistej łapanki na uczniów. Każdy nauczyciel musi prowadzić dziennik zajęć na które zapisana jest stała grupa uczniów. W tym roku nacisk położony został na zajęcia wyrównawcze. Jak na początku roku zebrać potrzebujących nie znając często uczniów przychodzących do szkoły? Tylko nieliczni posiadają opinie z poradni. A marudzących na pracę nauczycieli zapraszam do tego zawodu. Jest wolność każdy może być nauczycielem, policjantem, lekarzem. Niech się każdy zajmie swoją pracą a nie czepia innych.

    • aquarius1973 kolejny powod by 'czuc misje' ;-) 04.10.10, 08:46
      jak dobrze ze juz nie musze sie tym wszystkim przejmowac... a tym co piernicza glupoty polecam poprowadzenie choc jednej lekcji w szkole... zmienia zdanie, gwarancja 100%
      • onoff81 Re: kolejny powod by 'czuc misje' ;-) 04.10.10, 08:56
        Do wszystkich narzekających na nauczycieli.

        Trzeba się było głupki uczyć i samemu zostac nauczycielem, skoro przedstawiciele tego zawodu mają tak świetnie
        • ar.co Re: kolejny powod by 'czuc misje' ;-) 04.10.10, 10:19
          Trzeba się było głupki uczyć i nie zostać nauczycielem, skoro przedstawiciele tego zawodu mają tak strasznie.
      • von_bromberg Re: kolejny powod by 'czuc misje' ;-) 04.10.10, 09:06
        U mnie w szkole jest znowu inny problem, są chętne dzieciaki, ale nie ma wolnych pracowni. Dyrektor wytyczył większości nauczycielom jakie zajęcia mają prowadzić. I tak np. jak kończę lekcje o 15.30, to wolną pracownię mam o 18.15.
      • eiya Re: kolejny powod by 'czuc misje' ;-) 04.10.10, 09:07
        Otóż to! Niektórym się wydaje, że godzina siedzenia za biurkiem w urzędzie to taki sam wysiłek jak godzina spędzona na poskramianiu rozszalałych hormonalnie gimnazjalistów.
    • clapaucius Nauczyciele muszą się zmieniać 04.10.10, 08:56
      Cała koncepcja nauczyciela jest chybiona. Najważniejszą cechą nauczyciela jest ENTUZJAZM do przekazywanej wiedzy, którym ma zarazić uczniów. To jest cecha którą, poza przypadkami patologicznymi, można zachować przez maksimum 5 lat, ale raczej przez 3. To jest czas po którym nauczyciel MUSI odejść że szkoły, bo zamiast entuzjazmu i zainteresowania komunikuje nudę, rutynę i tumiwisizm. Najgorsze co może spotkać wasze dzieci to 'doświadczony' pedagog. System doboru nauczycieli to selekcja negatywna, do tej pracy idą 'odrzuty' absolwentów uczelni, dodajmy bardzo kiepskich, a żeby szkolnictwo wyszło z pogłębiającej się zapaści trzeba wymyśleć system w którym najlepsi absokwenci albo studenci starszych lat trafią do szkoły bodaj na rok.
      I wtedy nie trzeba będzie policji pilnującej wypracowania godzin pracy. Ci co jeszcze mają entuzjazm pracują w nadgodzinach nawet tego nie zauważając.
    • jakapral Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowole... 04.10.10, 08:57
      Witam
      Radzę tym tym których praca nauczyciela wku ... wia, bo malo pracy a dużo wolnego - jaki problem - zostań nauczycielem. Nauczyciele we Francji mają pensum 26 godzin a ciekawe ile zarabia przeciętny francuski n-l w stosunku do przeciętnego polskiego (tak w euro). Jak weszła religia do szkół katecheci księża nie brali za to kasy dopiero po jakimś czasie hierarchia zabrała glos, że za pracę trzeba płacić - takie jest prawo człowieka. W Anglii nauczyciele mają osiem roboczo-godzin, czy są podobnie jak nasi urzędnicy 8 godzin w pracy?
      Podsumowując - mogę być codziennie 8 godzin w pracy, od 8 do 16 ale do domu nie biorę nic bo wszystko robię w swoim gabinecie - pytanie kto taki indywidualny gabinet posiada.
      • ar.co Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 10:23
        Radzę tym nauczycielom, którzy uważają za straszliwą krzywdę dodanie im godziny pracy z dziećmi - zmień zawód. Skoro tylko praca nauczyciela wymaga tak straszliwego poświęcenia, jak praca w domu (w ramach 40 h pracy tygodniowo), a przedstawiciele wszystkich innych zawodów nic już w domu nie robią (i to po spędzeniu tych 40 h w pracy) - dlaczego nie zmienicie pracy? Oczywiście najprostsza odpowiedź - bo się do niczego innego nie nadajecie i żaden inny pracodawca by was nie zatrudnił - jest wyłącznie nieuzasadnioną złośliwością.
        • yoka1 Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 10:32
          > Radzę tym nauczycielom, którzy uważają za straszliwą krzywdę dodanie im godziny
          > pracy z dziećmi - zmień zawód.

          Nawet nie wiesz, ilu już zmieniło. Dało sobie spokój i nie żałują, tylko jakoś nie piszą, jaka to super lekka fucha, bo mieli okazję spróbować tego miodu.
    • kurczak1 Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowole... 04.10.10, 09:03
      Bibliotekarz w szkole ma pensum 30 plus "karciana"
    • myslacyszaryczlowiek1 Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowole... 04.10.10, 09:12
      Rząd i klasa rządząca przy pomocy mediów pozbawia ludność przywilejów socjalnych i dokłada domiary. Grając na uczuciu zazdrości media podają jednostronnie jakim to wielkim przywilejem jest pensum 18h. Dlaczego nie podadzą że nauczyciel akademicki ma 12h. Dlaczego nie podadzą że praca nauczyciela jest podobna w charakterze do pracy aktora na scenie. Przeprowadzenie dobrej lekcji i zrobienie porządnego wykładu, podtrzymanie zainteresowania uczniów to jest jak spektakl teatralny. Społeczeństwo które o tym nie ma zielonego pojęcia łyka to wszystko bez żadnego zastanowienia. W rezultacie lekcje będą wyglądały w ten sposób, dzieciaczki otwórzcie sobie podręcznik na tej a tej stronie i sobie przeczytajcie lekcję, a ja w tym czasie sprawdzę sobie klasówki. Bo żaden aktor nie da rady występować na scenie 8h.
      To samo z policją.
      Media podają w ten sposób jakby wszyscy policjanci odchodzili na emeryturę po 15latach pracy, a w rzeczywistości odchodzi skromny odsetek. A przecież naprawdę trzeba mieć silną psychikę aby pracować i mieć do czynienia z najgorszym elementem ludzkim. Temu elementowi często na niczym nie zależy, nawet na własnym życiu, nawet więzienie mu nie straszne, niektórym policjantom już po 5 latach pracy siada psychika, nie jeden mówi że gdyby dostał karabin maszynowy i zezwolenie to by bez zastanowienia rozstrzelał bandytów w więzieniach. Więc dlaczego nie zostawić tego przywileju dla słabszych jednostek.
      To samo jest z pozostałymi zawodami.
      Media podają że społeczeństwo się starzeje, że na jednego pracującego będzie przypadać o ileś tam emeryta więcej. że trzeba podnieść wiek emerytalny, bo czeka nas katastrofa. Głupie ludzie to łykają.
      A przecież jak się głębiej zastanowić to nic się nie zmieni. Dawniej na jednego pracującego przypadała gromadka dzieci i często niepracująca żona która się tymi dziećmi opiekowała. A teraz będzie przypadać na pracującą parę 1.32 dziecka i z półtora emeryta. Czyli ilość osób na utrzymaniu na jednego pracującego nawet się zmniejszy.
      Przy pomocy takich kłamstw, jednostronnego podawania informacji klasa rządząca ciągle dokłada domiar. Bo czy mimo tych wszystkich zlikwidowanych przywilejów w ciągu ostatnich dwudziestu lat zmniejszono podatki? Zmniejszono, ale dla bogatych. A w latach siedemdziesiątych w USA stawka PIT dla bogatych wynosiła 70%


    • sammm Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowole... 04.10.10, 09:14
      W szkołach nie ma miejsc na dodatkowe godziny, które i tak są "robione" na siłę i bez sensu. Dzieci uczą się na dwie zmiany w przepełnionych klasach. Wszyscy płaczą na nauczycielami, ale w szkole pracuje również administracja, obsługa.... podwyżek żadnych od kliku lat, obowiązków coraz więcej. Urzędy co rusz wymyślają nowe systemy mające "ułatwić" pracę, dokładając nowych obowiązków- koszmar. Żadnych szkoleń, żadnej współpracy :/
      Szkolnictwo idzie na psy (nie obrażając psów), już sam pomysł wprowadzenia gimnazjów był chory, a teraz choroba się rozprzestrzenia:/
    • speedybike Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowole... 04.10.10, 09:17
      A moja żona jest polonistką.
      Ale nie uczy.
      I nie narzeka a raczej nie żałuje:)
      Każdemu się wydaje, że jak sa wakacje, to nauczyciele mają prawie 2,5 miesiąca WOLNEGO.
      A tak nie jest.Jak Wy,siedzicie jeszcze na plaży, to nauczyciele siedzą w szkole, przygotowują się na rozpoczęcie roku szkolnego.Muszą wszystko sobie przygotować,na nadchodzacy rok szkolny.
      Nie mają ciężkiej pracy?
      Ciekawe jak większość z Was narzekałaby, gdyby trzebabyło stać w ciągu dnia średnio 7h.
      Wiecie jak nogi bolą np.po 15 latach pracy?
      A z drugiej strony,to nauczyciele powinni mieć więcej płacone, dlatego że to ONI nas wszystkich uczą, i uczyli i przygotowywali do życia.
      Każdy z nas mając 6 lat zaczął edukacje w szkole.i trwało to miniumum 11 lat.
      Szmat czasu.
      A gdyby tak rząd zmienił prawo, i każdemu z NAS dorzucił obowiązkowo zostać po pracy 15 minut za darmo w czynie społecznym.
      Oj, jak każdy z nas by narzekał:
      TO MóJ CZAS, MOJE 15 MINUT!
      KTO MI ZA TO ZAPLACI?
      Ale jak problem nie dotyczy NAS to najlepiej powiedzieć:
      ONI CIĘŻKIEJ PRACY NIE MAJĄ
      .
      To ja odpowiem:
      To dlaczego nie skończyłeś/aś studiów, i nie poszedłeś/poszłaś uczyć do szkoły?
      Przecież to łatwa praca.....
      • three-gun-max Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 09:43
        speedybike napisał:

        > Każdemu się wydaje, że jak sa wakacje, to nauczyciele mają prawie 2,5 miesiąca
        > WOLNEGO.
        > A tak nie jest.Jak Wy,siedzicie jeszcze na plaży, to nauczyciele siedzą w szkol
        > e, przygotowują się na rozpoczęcie roku szkolnego.Muszą wszystko sobie przygoto
        > wać,na nadchodzacy rok szkolny.

        Wszystko to znaczy co? Muszą się uczyć twierdzenia Pitagorasa od nowa? A może to układanie planu lekcji zajmuje całe wakacje?

        > Nie mają ciężkiej pracy?

        Nie

        > Ciekawe jak większość z Was narzekałaby, gdyby trzebabyło stać w ciągu dnia śre
        > dnio 7h.

        A to tylko nauczyciele stoją? Babka od ulotek stoi dłużej, woźna w tej samej szkole też.

        > Wiecie jak nogi bolą np.po 15 latach pracy?

        Jak chcesz mieć pieniądze i się nie zmęczyć to zostań europosłem.

        > A z drugiej strony,to nauczyciele powinni mieć więcej płacone, dlatego że to ON
        > I nas wszystkich uczą, i uczyli i przygotowywali do życia.

        90% czasu w szkole to czas stracony. Uczyć się życia trzeba nie dzięki, lecz mimo tego że szkoła próbuje z każdego zrobić bezwolnego rozwiązywacza testów.

        > Każdy z nas mając 6 lat zaczął edukacje w szkole.i trwało to miniumum 11 lat.
        > Szmat czasu.
        > A gdyby tak rząd zmienił prawo, i każdemu z NAS dorzucił obowiązkowo zostać po
        > pracy 15 minut za darmo w czynie społecznym.

        Za darmo? Przestają im wypłacać pensje?

        > Oj, jak każdy z nas by narzekał:
        > TO MóJ CZAS, MOJE 15 MINUT!
        > KTO MI ZA TO ZAPLACI?

        Najczęściej państwo, niestety.

        > To ja odpowiem:
        > To dlaczego nie skończyłeś/aś studiów, i nie poszedłeś/poszłaś uczyć do szkoły
        > ?
        > Przecież to łatwa praca.....

        Nie poszedłem również myć kibli mimo, że to łatwa praca. Po prostu jeśli ktoś skończy te studia i nie jest nieudacznikiem to nie zostanie nauczycielem.
        • maxikaz01 Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 10:04
          90% czasu w szkole to czas stracony. Uczyć się życia trzeba nie dzięki, lecz mimo tego że szkoła próbuje z każdego zrobić bezwolnego rozwiązywacza testów.

          Szkoda że parę lat temu jakiś "głupi" naucztciel nauczył cię czytać i pisać... Nie musielibyśmy czytać takich bzdur.

          > Nie poszedłem również myć kibli mimo, że to łatwa praca. Po prostu jeśli ktoś s
          > kończy te studia i nie jest nieudacznikiem to nie zostanie nauczycielem.

          Czyli jak twoje dzieci pójdą do szkoły (a może już chodzą) to będą uczone przez nieudaczników? I tak pewnie będziesz ich traktował. Z góry, bo to nieudacznicy a ty jesteś 100 razy mądrzejszy od nich.
          Pewnie jak twoje dzieci przyjdą z oceną niedostateczną ze szkoły, to nie będzie to wina tego, że dziecko jest głupie po rodzicach tylko, że nauczyciel (nieudacznik) się uwziął.

          Już współczuję twoim dzieciom!
          • three-gun-max Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 10:14
            > Czyli jak twoje dzieci pójdą do szkoły (a może już chodzą) to będą uczone przez
            > nieudaczników? I tak pewnie będziesz ich traktował. Z góry, bo to nieudacznicy
            > a ty jesteś 100 razy mądrzejszy od nich.

            Dokładnie tak. Nauczycieli traktuje jak nieudaczników i staram się to samo zaszczepić moim dzieciom aby wiedziały, że nie warto skończyć tak jak oni.

            > Pewnie jak twoje dzieci przyjdą z oceną niedostateczną ze szkoły, to nie będzie
            > to wina tego, że dziecko jest głupie po rodzicach tylko, że nauczyciel (nieuda
            > cznik) się uwziął.
            >
            Bardzo często tak jest, że winna jest głupota nauczyciela.
            • martwy.kirylow Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 10:29
              three-gun-max napisał:
              > Bardzo często tak jest, że winna jest głupota nauczyciela.

              Ockham szepce mi do ucha, że problemem może być raczej to, że dziecko jest ostre jak siekierka z Biskupina.
              • three-gun-max Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 10:39
                To zapytaj tego Ockhama co robił ze swoją brzytwą i poproś, żeby ci wytłumaczył :)
                • martwy.kirylow Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 10:45
                  three-gun-max napisał:

                  > To zapytaj tego Ockhama co robił ze swoją brzytwą i poproś, żeby ci wytłumaczył
                  > :)

                  "Ma mi odpowiedzieć co zrobił ze swoją brzytwą i mi wytłumaczyć" Widzę, że najbliższa szkoła na górce była.
                  • three-gun-max Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 10:47
                    Jakieś inne głosy jeszcze słyszysz? :) Która z postaci historycznych Ci się objawia?
            • an_ka_9 Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 10:42
              three-gun-max napisał:
              Nauczycieli traktuje jak nieudaczników i staram się to samo zasz
              > czepić moim dzieciom aby wiedziały, że nie warto skończyć tak jak oni.

              > Bardzo często tak jest, że winna jest głupota nauczyciela.

              Nie widzę problemu. Skoro nauczyciele to głupcy, nieudacznicy, którzy niczego mądrego nie nauczą twoich dzieci, dlaczego nie weźmiesz sprawy w swoje ręce? Nauczanie domowe jest legalną formą kształcenia w Polsce. Tylko czego brakuje? Chęci? Umiejętności? Cierpliwości? Nerwów za stali? Bo czasu to chyba nie skoro siedzisz w necie... o tej porze.
              • martwy.kirylow Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 10:47
                an_ka_9 napisała:

                > Nie widzę problemu. Skoro nauczyciele to głupcy, nieudacznicy, którzy niczego m
                > ądrego nie nauczą twoich dzieci, dlaczego nie weźmiesz sprawy w swoje ręce? Nau
                > czanie domowe jest legalną formą kształcenia w Polsce. Tylko czego brakuje? Chę
                > ci? Umiejętności? Cierpliwości? Nerwów za stali? Bo czasu to chyba nie skoro si
                > edzisz w necie... o tej porze.

                Po poziomie tekstów jegomościa, uważam, że najbardziej brakuje tych pięciu lat do pełnoletności.
                • three-gun-max Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 11:00
                  Biedactwo, poskarż się mamie :)
              • three-gun-max Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 10:49
                Ależ oczywiście, że ucze swoje dzieci. Rzeczy przydatnych w życiu, a te się często z wiedzą szkolną nie pokrywają :)
      • ar.co Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 10:26
        "To ja odpowiem:
        To dlaczego nie skończyłeś/aś studiów, i nie poszedłeś/poszłaś uczyć do szkoły?
        Przecież to łatwa praca..... "
        Właśnie dlatego, że skończyłam studia (dobre), nie poszłam uczyć do szkoły. Bo w odróżnieniu od nauczycieli, dobieranych na zasadzie wyboru negatywnego - miałam inne możliwości.
        • yoka1 Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 10:33
          > Właśnie dlatego, że skończyłam studia (dobre), nie poszłam uczyć do szkoły. Bo
          > w odróżnieniu od nauczycieli, dobieranych na zasadzie wyboru negatywnego - miał
          > am inne możliwości.

          Zawsze mnie interesowało, jak dyrektor wybiera negatywnie?

          Bo z tego wynika że w innych instytucjach to wszyscy po Harvardzie conajmniej z wyróżnieniem, a w szkole, to chyba po gimnazjum tylko?
        • rs_gazeta_forum Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 15:01
          ar.co napisała:
          > Właśnie dlatego, że skończyłam studia (dobre), nie poszłam uczyć do szkoły. Bo
          > w odróżnieniu od nauczycieli, dobieranych na zasadzie wyboru negatywnego - miał
          > am inne możliwości.

          ar.co, zazwyczaj piszesz logicznie, ale tego (umieściłaś tu 3 posty) po prostu nie da się czytać.
          Oczywiście mogę powiedzieć, że znam się na polskim systemie opieki zdrowotnej, bo jestem jego pacjentem, ale przecież byłoby to zwykłe łgarstwo. Zazwyczaj nie dyskutuję więc z osobami, którzy szkołę znają jedynie z przebywania tam jako uczniowie, ale jakoś mi twoja osoba w tym dyskursie w ogóle nie pasuje.

          Skoro inne możliwości niż praca w oświacie są lepsze, to znaczy, że ta praca w oświacie jest kiepska, czy nie tak?
          Skoro do zawodu nauczyciela selekcja jest negatywna, to znaczy, że warunki w tym zawodzie są również negatywne, czy nie tak?
          Skoro główną radą jest dla ciebie uciekanie z tego zawodu, to znaczy, że zgadzasz się, aby twoje (i moje) dzieci były uczone przez nieudaczników, czy nie tak? Coraz bardziej sfrustrowanych nieudaczników, dodam.
    • tanhauser Polska szkoła to kpina... 04.10.10, 09:20
      Model polskiej szkoły publicznej:
      - zatrudnić jak najtańszych nauczycieli (czyt. kontraktowych)
      - zrównać płace weufisty (bez urazy) filiolgów i ścisłowców
      - czy się stoi czy się leży, każdemu nauczycielowi się należy (czyli kompletny brak motywacji)
      - jak dostaniesz od ucznia w ryj, albo zobaczysz że osiłki kogoś gnębią, to lepiej się odwróć, bo policja i tak umrzoy postępowanie, a przebitych opon i porysowanego auta szkoda
      - jak osiłka wywalą z hufca za "nieprzestrzeganie regulaminu" to wróci do normalnej szkoly, gdzie dalej będzie teroryzował kolegów
      - nie zapomnij kłaniać się w pas przydupasom z wydziału oświaty, choćby ewaluację mylili z ewakuacją
      - nie narzekaj pracujesz przecież 18h. To, że w tym tygodniu po raz 4 idziesz spać o 1 w nocy ślecząc nad papierami, kogo to?

      Moja żona od lat powtarza: dajcie mi 40h tydzień pracy i normalny urlop, a bez żalu pożegnam się z tym chorym systemem.
      • hela6 Re: Polska szkoła to kpina... 04.10.10, 09:38
        > Moja żona od lat powtarza: dajcie mi 40h tydzień pracy i normalny urlop, a bez
        > żalu pożegnam się z tym chorym systemem.

        A dla czego "dajcie"? Czy nam, znaczy całej reszcie społeczeństwa ktoś coś dawał?
        Czy Twoja żona szuka pracy 40h dziennie do 65 roku życia? Jeśli nie to Cię okłamuje.
        A może ona po prostu wie jak wygląda praca "40 h" i wie że takiej nie ma, stąd to "dajcie mi"?

    • three-gun-max Żeby się przypadkiem nie przepracowali 04.10.10, 09:27
      Jak tak dalej pójdzie to będą pracować aż na pół etatu, skandal no ;))
      • yoka1 Re: Żeby się przypadkiem nie przepracowali 04.10.10, 09:29
        zatrudnij się, też będziesz mieć pół etatu i kupę wolnego
        • three-gun-max Re: Żeby się przypadkiem nie przepracowali 04.10.10, 09:45
          Dzięki, mam nieco większe ambicje :) Jakbym chciał nic nie robić to bym sobie kupił lewą rente.
    • robertgorny0313 Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowole... 04.10.10, 09:30
      jak piszecie artykuł się to się przygotujcie. etap biblioteki w szkole 30 godzin zegarowych, etat wychowawcy świetlicy 26 godzin zegarowych, etat nauczyciela wychowania przedszkolnego 25 godzin. Krajowa gazeta nie może robić takich błędów. Poza tym, określenie kogoś kto pracuje w przedszkolu jako przedszkolanki traktuje się jako swoistą obrazę. Jak powiedzieć na pana, który pracuje w przedszkolu - przedszkolanek. W przedszkolu pracują nauczyciele wychowania przedszkolnego. Popełniacie ten błąd nagminnie i w internecie i np. w Wysokich Obcasach

      r.
      • three-gun-max Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 09:48
        > W przedszkolu pracują nauczyciele wychowania przedszkolne go. Popełniacie ten błąd
        > nagminnie i w internecie i np. w Wysokich Obcasach


        Niedługo sprzątacze każą się nazywać Konserwatorami Powierzchni Płaskich ;)
    • hela6 Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 09:33
      minasz napisał:

      > jak niby sie dokształca bibliotekarka?
      > ze biblitekarki pracuja 26h na tydzien to jakas granda- przeciez to lekka praca

      "nauczyciel biblioteczny" :D żenada. W porównaniu do takiej bibliotekarki/bibliotekarza w bibliotece miejskiej np. to nie robi prawie nic.
      • martwy.kirylow Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 10:19
        W odróżnieniu od nas, ciężko pracujących Zwiedzaczy Internetu...
      • kurczak1 Re: Nauczyciele w szkole dłużej. Uczniowie zadowo 04.10.10, 10:43
        Chyba ci podam mój adres. Zapraszam - zobacz jak wygląda praca w bibliotece szkolnej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka