Dodaj do ulubionych

Takiej relacji jeszcze nie było. Strażak, który...

04.10.10, 19:05
Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Obserwuj wątek
    • 1zorro-bis Katastrofa.... 04.10.10, 20:01
      horror. czysty horror....I niech Jarek wiecej nie pieprzy.
      • rydzyk_fizyk Za dużo szczegółów 04.10.10, 22:03
        Może strażak się za dużo nasłuchał wskazówek o historyjkach z "Wściekłych Psów"? ;))

        Grunt, że nie zapomniał o najważniejszych elementach przekazu.
    • myszykiszek "w kieszeniach zabitych dzwoniły tylko telefony.." 04.10.10, 20:05
      ... że co??

      Czyli elita może mieć włączone komórki w trakcie lądowania? I to tak trudnego lądowania?

      Nas, szaraków, straszy się, że to może spowodować błąd urządzeń i nakłada się karę jeśli ktoś zostanie przyłapany z włączoną komórką w trakcie lądowania lub startu.

      No to jak jest? Czy to z nas się robi głupków, czy część elity robiła głupków z załogi samolotu?
      • ducks_arse Re: "w kieszeniach zabitych dzwoniły tylko telefo 05.10.10, 14:36
        myszykiszek napisał:

        > ... że co??
        >
        > Czyli elita może mieć włączone komórki w trakcie lądowania? I to tak trudnego l
        > ądowania?
        >
        > Nas, szaraków, straszy się, że to może spowodować błąd urządzeń i nakłada się k
        > arę jeśli ktoś zostanie przyłapany z włączoną komórką w trakcie lądowania lub s
        > tartu.
        >
        > No to jak jest? Czy to z nas się robi głupków, czy część elity robiła głupków z
        > załogi samolotu?
        Wierzysz jakiemuś byle oficerowi i to na dodatek pożarnictwa??? Chcesz znać prawdę, zrób wywiad z Antkiem Maciorowiczem, albo Jarkaczem-Paranoikiem.
    • lovtza Takiej relacji jeszcze nie było. Strażak, który... 04.10.10, 20:18
      To co opisuje ten rusek to jest norma. Moj stary 27 lat mechanikiem pokladowym byl i widzial wiele wypadkow. Jak Anna Jantar sie rozwialila to tez bylio przygotowani na przyjecie samolotu no ale piloci woleli dalej leciec. To sie wszystko zgadza tylko wielu ludzi mysli ze katastrofa lotnicza ma wspolnego cos z ladowa :( otoz nie to sa wogole inne sily. Ciala w strzepki ? dziala ciazenia, do tego predkosc obrot samolotu. W wypadku lotniczym dzialo czlowieka jak papier sie drze nic nie zostaje. Sam wiedzialem co zostalo z pilotow w katastrofie Orlika pod Pomiechowkiem. Prosze zatem tych co nie maja pojecia [ Jaroslaw Kaczynski ] zeby sie nie wypowiadali na ten temat. Jak dowiedzialem sie ze TU spadl przyladowaniu to kolezance juz wtedy przekazalem ze na bank nikt nie przezyl a jeszcze tego nie wiedzialem. Takiego czegos nie mozna przezyc. Sily jakie dzialaja na cialo sa potezne, nawet jakby samoloto sie nie rozpadl to przy przyziemieniu by im kregoslupy popekaly, samolot wazy ponad 50 ton wiec przy przyzmienieu dziala duzo wieksza sila, co przy takich wartosciach znaczy czlowiek, w aucie przy 100km/h gina wiec co znaczy wlaniecie z gory taka masa, nie bylo szans przezyc tam, nie wazne czy by sie rozpadl czy nie, tak samo jak gina ludzie w wypadku samochodowym od samego przeciazenia, cialo jest cale ale wnetrznosci sa porozrywane. Ta sama sytuacja byla z CASĄ z Miroslawca, jak uderzyli o ziemie to juz wtedy zgineli samolot nie musial sie rozlatywac na drobne czesci. Tyle ze zawadzil o tory i rozdral sie jak pudelko zapalek. Pozdrawiam
      • 061445h Re: Takiej relacji jeszcze nie było. Strażak, któ 04.10.10, 20:38
        Wszystko co Pan pisze to prawda w ktora niektorzy nie chca wierzyc. Pisalem juz o tym kilkakrotnie na roznych forach. Sam jestem bylym pilotem US Air Force i Delta Airlines. Widzialem kilka wypadkow lotniczych i wiem co pozostaje z ludzi. Szkoda ze w Polce robi sie z tragedi sprawe polityczna. Moze niektorzy gdyby zobaczyli szczatki swoich bliskich przestali by opowiadac glupoty. Zaoszczedzono in wielkiego szoku.Ten strazak dokladnie opisal jak wygladalo miejsce tragedi
      • jan1958 E tam ... 04.10.10, 22:46
        Mlovtza napisał:

        > To co opisuje ten rusek to jest norma. Moj stary 27 lat mechanikiem pokladowym
        > byl i widzial wiele wypadkow. Jak Anna Jantar sie rozwialila to tez bylio przyg
        > otowani na przyjecie samolotu no ale piloci woleli dalej leciec.

        Jak sie Anna Jantar rozwalila, to samolot konczyl wlasnie podroz z NY i sie zwalil w ciagu 26 sekund i nigdzie, nikt nie mogl ani ni chcial leciec. W glowach wam sie, drodzy, miesza od wodki.
        • cmoscmos Re: E tam ... 05.10.10, 08:11
          @jan1958
          " Jak sie Anna Jantar rozwalila, to samolot konczyl wlasnie podroz z NY i sie zwalil w ciagu 26 sekund i nigdzie, nikt nie mogl ani ni chcial leciec. W glowach wam sie, drodzy, miesza od wodki."

          Lepiej sam odstaw wódkę i coś o tym przeczytaj, wystarczy w Wiki. Samolot zgodnie z procedurami odszedł na drugi krąg, bo się jedna kontrolka nie zapaliła.

          @Mlovtza
          ""no ale piloci woleli dalej leciec."

          Nie woleli, tylko zrobili wszystko według procedur. Nie ich wina, że LOT oszczędzał na remontach silników.
      • trzy.14 Re: Takiej relacji jeszcze nie było. Strażak, któ 05.10.10, 00:05
        Dlaczego tego pana nazywasz ruskiem?
        • tow_rydzyk Leczmy nasze slowianskie kompleksy na wschodzie 05.10.10, 05:52
          trzy.14 napisał:

          > Dlaczego tego pana nazywasz ruskiem?

          Bo ta osoba jest "polaczkiem".
          • slowianin33 Re: Leczmy nasze slowianskie kompleksy na wschodz 05.10.10, 09:51
            Bo to jest jaśnie wielmożny pan reprezentujący cywilizację zachodnią.
            • tow_rydzyk Leczmy nasze slowianskie kompleksy na wschodzie 05.10.10, 11:50
              Slowianin, masz racje.
              Tylko ta zakompleksiona osoba musialaby przekonac o tym naszych cywilizacyjnych niemieckich "braci w Chrystusie"...
      • anna22290 Re: Takiej relacji jeszcze nie było. Strażak, któ 05.10.10, 08:07
        dziekuje Panu za tak madra wypowiedz naprawde az przyjemnie poczytac ,wszystko sie zgadza choc jestem po Politechnice i budowlance i z lotnictwem nie mialam nic wspolnego ale taka jest prawda tylko szkoda ze w Polsce jest tyle ciemnoty
        • qantii Re: Takiej relacji jeszcze nie było. Strażak, któ 05.10.10, 14:23
          Chciałabym też potwierdzić wypowiedź panów i pani powyżej. Również kończę politechnikę, wydział inżynierii materiałowej i po katastrofie sami wykładowcy mówili, ze skala uszkodzeń musiała być tak wielka, ze ci ludzi nie mieli szans.
          Jeśli ktoś ma choć podstawową wiedzę o prawach fizyki, sam dojdzie do powyższych wniosków. Na samolot działały potworne przeciążenia.
    • amesh Takiej relacji jeszcze nie było. Strażak, który... 04.10.10, 20:59
      A wiecie, co w tej relacji jest najtragiczniejsze? Że po 20 minutach nie było już mgły... Czyli mogli sobie zrobić parę kółek i spokojnie wylądować. Zresztą, z tego co pamiętam ze stenogramów, to była jedna z propozycji Kapitana...
      • rhayader.pl Re: Takiej relacji jeszcze nie było. Strażak, któ 04.10.10, 21:51
        amesh napisał:

        > A wiecie, co w tej relacji jest najtragiczniejsze? Że po 20 minutach nie było j
        > uż mgły... Czyli mogli sobie zrobić parę kółek i spokojnie wylądować.

        No tak, ale ile atrakcji by nas wtedy ominęło! Przypomnij sobie, ile się działo w Polsce od dnia katastrofy i podziękuj Bogu, że piloci nie posłuchali tej propozycji...
        • amesh Re: Takiej relacji jeszcze nie było. Strażak, któ 04.10.10, 22:55
          >
          > No tak, ale ile atrakcji by nas wtedy ominęło! Przypomnij sobie, ile się dzi
          > ało w Polsce od dnia katastrofy i podziękuj Bogu, że piloci nie posłuchali tej
          > propozycji...

          No, pomijając fakt, że to akurat piloci proponowali... Wiesz, jednak wydaje mi się, że ogólny bilans jest ujemny. Mówię o bilansie politycznym, bo ludzi zawsze szkoda. Zobacz, PIS i tak by wybory przewalił, za to miałby szansę na "zdrową opozycję", która w demokracji jest niezbędna dla zachowania równowagi. A to, co się dzieje teraz, to masakra jakaś - podkopywanie autorytetu Państwa na arenie międzynarodowej, brak uwagi na gospodarkę, bo cała para idzie w katastrofę i/lub wybory itd... Mnie najbardziej przeraziła kiedyś informacja, że Polska podpisała umowę na eksploatację naszych złóż gazu łupkowego za jakieś śmieszne grosze. Może to i dobry deal, kto wie, a może nie - no ale nie było przecież czasu o tym rozmawiać, bo były "ważniejsze" rzeczy... Tyle, że moje córki, jak dorosną, to nie będą miały bladego pojęcia, kim był Lech Kaczyński, za to z konsekwencjami ekonomicznymi umowy gazowej będą musiały żyć - nie tylko one, ale i ich dzieci...
          • martin.slenderlink Re: Takiej relacji jeszcze nie było. Strażak, któ 04.10.10, 23:24
            Bilans (nawiasem, beznadziejny w tym kontekście termin, nawet z przymiotnikiem polityczny) jest w ch.. ujemny, a nie tylko ujemny. Ten koleś powyżej jest najwyraźniej zaślepiony walką polityczną dzieci, którym się zamarzył dwupartyjny system i prawicowa koabitacja. Dzieci, które się ekscytują, że sie podzieliły na dwa szczepy jak w eskperymentach psychologicznych. Do tego ze dwa przymiotniki typu liberalny i solidarny niczym przyczepione do tyłków proporce i dawaj! Gdyby nie autorytarne zapędy jednego ze szczepów i medialne pokazówki jego policji politycznej przy każdej okazji nie byłoby teraz zresztą tego PiS-straszaka i nie byłoby potrzeby takiej szerokiej PO. Nie byłoby tego systemu. Jedno bez drugiego traci rację bytu i nie ma się czym podniecać. Srewolucja moralna.
            • amesh Re: Takiej relacji jeszcze nie było. Strażak, któ 05.10.10, 00:49
              Co masz do "bilansu"? Przy całej swojej awersji do księgowości akurat ten termin uważam za trafny. Wystarczająco cyniczny i bezosobowy... Ale to tylko na marginesie.

              Czy bilans jest aż tak w ch.. ujemny? No ujemny, ale chyba nie ma co demonizować. Jednak doszło do "wstrząsu" na arenie, a to zawsze wybudza ze stagnacji i pokazuje nowe punkty widzenia. Nie byłoby Palikota - "pajacowałby" sobie gdzieś na marginesie polityki, a tak poruszył kilka ważnych tematów. Oczywiście, zginie za jakiś czas, ale dyskusję np. o świeckości Państwa rozpoczął. Mam nadzieję, że poważną dyskusję. Nikt nie zastanawiałby się nad poczytalnością polityków - a tu JK co i rusz podsuwa przykłady, że to może być problem wart uwagi i jakiegoś rozwiązania "systemowego". I co najważniejsze - przez kilka tygodni Polacy potrafili się zjednoczyć, niezależnie od frakcji/poglądów/ideologii, udowadniając samym sobie, że jednak coś nas łączy. Oczywiście, rozpieprzyło się, jak zwykle, ale my, jako naród, chyba potrzebujemy takich zrywów co jakiś czas, żeby przypomnieć sobie, co to znaczy "My". A to jednak jest ważne - Amerykanie jakiś czas temu obudzili się z ręką w nocniku, spostrzegłszy, że dzięki swojej "tolerancji" całkowicie zatracili poczucie tożsamości i na gwałt zaczęli sobie szukać jakichkolwiek korzeni. My jeszcze mamy szansę, żeby tożsamość zachować, bo jeszcze coś-tam mamy, co nas łączy, jak się okazuje. A niech tam, że i tragedie.. W tej perspektywie - bilans ujemny, ale nie w ch...
          • tow_rydzyk Lech Kaczynski-Wawelczyk 05.10.10, 05:50

            (...) Tyle, że moje córki, jak dorosną, to nie będą miały bladego pojęcia, kim był Lech Kaczyński,
            Nie martw sie stary o swoje corki.
            Jak pojada na wycieczke do Krakowa na Wawel to sie dowiedza kim on byl.
            • myszykiszek Re: Lech Kaczynski-Wawelczyk 05.10.10, 09:30
              tow_rydzyk napisała:

              >
              > (...) Tyle, że moje córki, jak dorosną, to nie będą miały bladego pojęcia, kim
              > był Lech Kaczyński,
              > Nie martw sie stary o swoje corki.
              > Jak pojada na wycieczke do Krakowa na Wawel to sie dowiedza kim on byl.

              "W czwartek całą klasą byliśmy na Wawelu. Podziwialiśmy zabytkowe mury i piękne wnętrza. Pod koniec wycieczki odwiedziliśmy groby Wielkich Polaków."

              I tak to w ciągu kilku dni Dziwisz z Jarkaczem zmienili nam historię...
              • tow_rydzyk Lech Kaczynski-Wawelczyk 05.10.10, 11:55



                myszykiszek napisał:

                > tow_rydzyk napisała:
                >
                > >
                > > (...) Tyle, że moje córki, jak dorosną, to nie będą miały bladego pojęcia
                > , kim
                > > był Lech Kaczyński,
                > > Nie martw sie stary o swoje corki.
                > > Jak pojada na wycieczke do Krakowa na Wawel to sie dowiedza kim on byl.
                >
                > "W czwartek całą klasą byliśmy na Wawelu. Podziwialiśmy zabytkowe mury i piękne
                > wnętrza. Pod koniec wycieczki odwiedziliśmy groby Wielkich Polaków."
                >
                > I tak to w ciągu kilku dni Dziwisz z Jarkaczem zmienili nam historię...



                Panie Dziwisz feudalna Polska dziekuje Panu...za sarkofag

                img.naszemiasto.pl/grafika2/nowy/f8/f5/4bf28d6d530f5_o.jpg
                To zdjecia mowi wszystko....
    • wnec2005 Jaroslaw 04.10.10, 21:43
      jutro Jaroslaw Kaczynski powie ze ze Rosjanie odrabali glowy a poznej zalali to wszytko piana narobili balaganu tak ze nikt juz nie rozpoznal nikogo, a na filmiku z youtube widac jak jezdzi walec i wszystko rowna.
    • kryska444 ten strazak bardzo lubil Polske 04.10.10, 21:49
      strazak interesowal sie kultura polska, skoro rozpoznawal poloneza Oginskiego, krakowiaka ..
      i jeszcze te wlaczone telefony w kieszeniach - zupelnie tak samo ja ja robie, gdy gdzies lece.. trzymam telefon wlaczony nie w rece tylko w kieszeni!!
      • waldi.2 Re: ten strazak bardzo lubil Polske 04.10.10, 22:10
        Polonez Ogińskiego i krakowiak były bardzo znane i popularne w b.ZSRR, mniemam że w obecnej Rosji też. W 1981r. podczas mojego pobytu w ówczesnym Leningradzie, mała grupka muzykantów na Newskim Prospekcie gdy się dowiedzieli że jestem z Polski, zagrała właśnie Poloneza Ogińskiego i jeszcze jakieś polskie melodie.
        • quant34 Re: ten strazak bardzo lubil Polske 04.10.10, 23:49
          waldi.2 napisał:

          > Polonez Ogińskiego i krakowiak były bardzo znane i popularne w b.ZSRR, mniemam
          > że w obecnej Rosji też.

          Owszem, te utwory Rosjanin miał prawo rozpoznać, ale mnie interesuje bardziej zasadnicza kwestia: co grało tego poloneza? Magnetofon, MP3, odtwarzacz CD? I nie zostały uszkodzone podczas uderzenia, które porwało na strzępy 50-tonowy samolot? A może grały telefony komórkowe? Tylko jakim cudem strażak je usłyszał skoro komórki słucha się praktycznie zawsze przez słuchawki? Dziwny ten wątek z grającą muzyką, skąd ona się tam wzięła?
          • myszykiszek Re: ten strazak bardzo lubil Polske 05.10.10, 00:08
            quant34 napisał:

            > waldi.2 napisał:
            >
            > > Polonez Ogińskiego i krakowiak były bardzo znane i popularne w b.ZSRR, mn
            > iemam
            > > że w obecnej Rosji też.
            >
            > Owszem, te utwory Rosjanin miał prawo rozpoznać, ale mnie interesuje bardziej z
            > asadnicza kwestia: co grało tego poloneza? Magnetofon, MP3, odtwarzacz CD? I ni
            > e zostały uszkodzone podczas uderzenia, które porwało na strzępy 50-tonowy samo
            > lot? A może grały telefony komórkowe? Tylko jakim cudem strażak je usłyszał sko
            > ro komórki słucha się praktycznie zawsze przez słuchawki? Dziwny ten wątek z gr
            > ającą muzyką, skąd ona się tam wzięła?

            Не было слышно ни криков, ни стонов. В зловещей тишине продолжали звонить в карманах у погибших мобильники: играли то полонез Огинского, то задорный краковяк…

            Ciut zbyt powieściowe na mój gust. Chociaż kto wie, może prawdziwi patrioci ustawiają sobie tego typu dzwonki. Quant: dzwoniły komórki, bo ludzie dzwonili do swoich bliskich licząc że usłyszą, że ci bliscy żyją. Taką przynajmniej wizję proponuje nam autor. Oczywiście mogły to być tylko dwie komórki, a reszta jest jedynie pisarstwem. Co do trwałości tego typu urządzeń, to nie wiem, ale wyobrażam sobie, że mogłyby przetrwać, niektóre. Mięśnie, wnętrzności mają większy bezwład, prędzej się oderwą od szkieletu, podczas gdy skompresowane układy w maszynce przetrwają (, tak spekuluję).
            • b.ojciec Re: ten strazak bardzo lubil Polske 05.10.10, 08:40
              To mogło tak być, sam spotkałem kiedyś w pociągu gościa, co miał jako dzwonek mazurek Dąbrowskiego (zupełny obciach).
          • marek.18 Re: ten strazak bardzo lubil Polske 05.10.10, 00:49
            No przecież to proste. te melodie to były dzwonki. ktoś do tych ludzi dzwonił, bo nie wiedział, ze już nie zyją.
          • ducks_arse Re: ten strazak bardzo lubil Polske 05.10.10, 15:36
            quant34 napisał:

            > waldi.2 napisał:
            >
            > > Polonez Ogińskiego i krakowiak były bardzo znane i popularne w b.ZSRR, mn
            > iemam
            > > że w obecnej Rosji też.
            >
            > Owszem, te utwory Rosjanin miał prawo rozpoznać, ale mnie interesuje bardziej z
            > asadnicza kwestia: co grało tego poloneza? Magnetofon, MP3, odtwarzacz CD? I ni
            > e zostały uszkodzone podczas uderzenia, które porwało na strzępy 50-tonowy samo
            > lot? A może grały telefony komórkowe? Tylko jakim cudem strażak je usłyszał sko
            > ro komórki słucha się praktycznie zawsze przez słuchawki? Dziwny ten wątek z gr
            > ającą muzyką, skąd ona się tam wzięła?
            Otóż szanowny małolacie quant, 3/4 posiadaczy komórek nawet nie posiada słuchawek, a jeśli posiada to ich nie używa. Ludzie poważni komórki traktuja jako telefon przenosny , a nie urządznie multimedialne. Natomiast jako melodyjki wywołania stosowaneśą rózne utwory (od Bacha do Dody).
            • quant34 Re: ten strazak bardzo lubil Polske 05.10.10, 23:53
              ducks_arse napisał:

              > Otóż szanowny małolacie quant,3/4 posiadaczy komórek nawet nie posiada słuchawek, a jeśli posiada to ich nie używa. Ludzie poważni komórki traktuja jako telefon przenosny , a nie urządznie multimedialne.

              Już dawno nikt mnie tak nie ubawił na forum :D Nie słyszałeś, że wyciąganie wniosków na temat tożsamości internetowych interlokutorów jest wysoce ryzykowne? ;) Oczywiście czuję się mile połechtany po próżności Twoim sympatycznym zwrotem "małolacie", niestety jednak zbyt mocno czuję swoje cztery krzyżyki na karku, aby uwierzyć, że dla kogokolwiek mogę jeszcze być małolatem. No chyba, że masz ze 100 lat :) Co do komórek, to wyobraź sobie, że po pierwsze aby wyciągać wnioski na temat sposobu słuchania muzyki przy pomocy telefonu, nie trzeba tego robić samemu, można bowiem opierać się na obserwacjach ludzi ze słuchawkami podłączonych do tych urządzeń. Po drugie mylisz się twierdząc, że "poważni ludzie" (cokolwiek to znaczy) traktują telefony komórkowe wyłącznie jako telefony, a nie urządzenie multimedialne. W kontekście faktu, że co najmniej kilka milionów menagerów, dyrektorów, prawników, ekonomistów, urzędników oraz przedstawicieli wielu innych "poważnych" zawodów używa smartfonów do przesyłania służbowych maili, pozyskiwania informacji z sieci czy archiwizowania danych, Twój pogląd jawi się raczej jako anachronizm wynikający z własnych ograniczeń w tym zakresie. Przyjmij zatem do wiadomości, że funkcje multimedialne telefonów służą w zamyśle ich konstruktorów do całkiem poważnych zastosowań :) Nie widzę także przeszkód, aby "poważny człowiek" na przykład podczas podróży służbowej, nie mógł sobie posłuchać muzyki, którą znacznie wygodniej jest trzymać w pamięci telefonu, niż zabierać osobne urządzenie typu odtwarzacz MP3. Nie wiem w jakim środowisku się obracasz szanowny "poważny człowieku", ale wśród moich klientów biznesowych jest to wcale nie tak rzadko spotykany widok :)



        • tow_rydzyk Polska muzyka w Niemczech 05.10.10, 05:56
          waldi.2 napisał:

          > Polonez Ogińskiego i krakowiak były bardzo znane i popularne w b.ZSRR, mniemam
          > że w obecnej Rosji też. W 1981r. podczas mojego pobytu w ówczesnym Leningradzie
          > , mała grupka muzykantów na Newskim Prospekcie gdy się dowiedzieli że jestem z
          > Polski, zagrała właśnie Poloneza Ogińskiego i jeszcze jakieś polskie melodie.

          Mialam podobne doswiadczenie podczas pobytu w Niemczech. Gdy niemieccy muzykanci dowiedzieli sie ze jestem z Polski zagrali mi stara warszawska piosenke : "Siekera Motyka pilka szklanka..."
      • wnec2005 Re: ten strazak bardzo lubil Polske 04.10.10, 22:25
        jakby to bylo odwrotnie wypadek mialby miejsce w Polsce, to komorki graly by napewno Kazaczoka, Katiusze lub Wolga. Polski strazak napewno intersowal sie kultura rosyjska skoro rozpoznal te piosenki. Smieszne nie...Telefony mogly byc przy paskach i tak to wszystko byly strzepy i trudno bylo rozpoznac czy to w kieszeni czy przy pasku, moj Boze facet ty nie widziales chyba nigdy wypadku...tu chodzi o krysa 444.
        • melody_10 jakby to bylo odwrotnie wypadek mialby miejsce w P 05.10.10, 09:20
          > jakby to bylo odwrotnie wypadek mialby miejsce w Polsce, to komorki graly by na
          > pewno Kazaczoka, Katiusze lub Wolga


          Zdziwisz sie, ale rzekomy "polski strazak" mmoglby wtedy uslyszec rowniez polonez Oginskiego. Ta melodia jest bardzo popularna w Rosji (za krakowiak nie jestem juz tak pewna), wielu maja jej na komorkach (i to racze ci ktorzy nie staraja sie byc oryginalni) , mozna jej slychac w mskiewskim metrze, nalezy tez do obowiazkowych utworow, ktore graja dzieci w szkolach muzycznych.

          Ja osobiscie znam te melodie od dziecka, moja matka je czesto grala (no wlasnie bo skonczyla pare klasow w sowiecka szkola muzyczna), znalam jak sie nazywa, ale do pewnego czasu nie kojarzylam z Polska. Sadze ze wielu rodakow maja podobnie.

          Tak wiec zeby skojarzyc "polonez Oginskiego" w Rosji wcale nie trzeba byc ani melomanem, ani polonofilem. Krakowiak jest chyba troche mniej triwialnie :-)
    • bemadal Takiej relacji jeszcze nie było. Strażak, który... 04.10.10, 22:15
      NO, no! Przez 6 miesięcy to nawet debil nauczyłby się śpiewki z akompaniamentem kremlowskiej gitary!
    • m1chnik Pozbierali fragmenty metalu wielkości paznokcia... 04.10.10, 22:31
      ...po czym troskliwie ułożyli je na betonie na płycie lotniska pod gołym niebem i leżą tam sobie od pół roku. Na pierwszych zdjęciach po katastrofie było świetnie widać kokpit i nawet publikowano relacje Rosjan, którzy widzieli w środku pięć ciał, ale w międzyczasie kokpit gdzieś się zawieruszył, więc teraz inni Rosjanie opowiadają, że od początku go nie było. Ale o to nikt w mediach nie zapyta, grunt że w relacji jest mowa o zmiażdżonych głowach.
      • ciemiega Re: Pozbierali fragmenty metalu wielkości paznokc 04.10.10, 23:54
        Taaaaa O tym, że rzekome zdjęcia kokpitu to tak naprawdę zdjęcia ogona w sumie nawet nie warto wspominać... Wiadomo, że chłopaki "wzieny i znikeli kokpit".... Trzeba przecież budować dramturgię:-)
        • myszykiszek Re: Pozbierali fragmenty metalu wielkości paznokc 05.10.10, 00:18
          ciemiega napisał:

          > Taaaaa O tym, że rzekome zdjęcia kokpitu to tak naprawdę zdjęcia ogona w sumie
          > nawet nie warto wspominać... Wiadomo, że chłopaki "wzieny i znikeli kokpit"....
          > Trzeba przecież budować dramturgię:-)

          To fakt. Gorzej że potem zakonnica-złodziejka wzięła i męczeńsko podpierniczyła kawałek blachy, i teraz ten kawałek jest, obok złota i srebra, w nowej, dziękczynnej (sic!) sukience bardzo po katolicku czczonego obrazu pewnej bogini, w Częstochowie.
      • quant34 Re: Pozbierali fragmenty metalu wielkości paznokc 04.10.10, 23:56
        m1chnik napisała:

        > Na pierwszych zdjęciach po katastrofie było świetnie
        > widać kokpit i nawet publikowano relacje Rosjan, którzy widzieli w środku
        > pięć ciał, ale w międzyczasie kokpit gdzieś się zawieruszył, więc teraz inni
        > Rosjanie opowiadają, że od początku go nie było.

        Jest jedno małe ale: strażak opisuje co było widać w momencie, w którym znalazł się na miejscu katastrofy, a Ty piszesz o tym, co było widać po ugaszeniu płomieni, rozwianiu dymu i opadnięciu pyłu i kurzu, bo dopiero z tego okresu pochodzą pierwsze zdjęcia. Chciałbym Cię widzieć jak rozpoznajesz kokpit rozbitego płonącego samolotu w chmurze dymu i kurzu. Szczególnie gdy miałbyś za zadanie zająć się gaszeniem pożaru, a nie przyglądaniem.
    • jan1958 Ma ktos link do oryginalu w Komsomolskiej ? 04.10.10, 22:48
      Nie moge nic znalezc, pewnie GW znow pokrecila nazwy, nazwiska ..
      • full_kit_monster proszę 04.10.10, 23:05
        GW raczej nic nie pokręciła
        Tekst linka
        • myszykiszek Dzięki 05.10.10, 00:14
          full_kit_monster napisał:

          > GW raczej nic nie pokręciła
          > Tekst linka

          Dzięki. Dość przygnębiające bo odsłania oczywistość: że chore wizje Antka i spółki przenikają do tych ludzi, i oni słyszą, że polski Sejm spekuluje, że może zrobili nam sztuczną mgłę i wystrzelali tych, którzy przeżyli.

          I co z tego że wielu z nas jest wstyd przed światem, skoro ci ultrapatryjoci mają cały czas glejt na pieprzenie kolejnych głupot za nasze pieniądze.
    • anna22290 Takiej relacji jeszcze nie było. Strażak, który... 05.10.10, 08:00
      ogromna tragedia ale chyba w podobny sposob rozbijaja sie i inne samoloty jezeli dochodzi do katastrofy ,gdzie w wiekszosci ludzie ginacy nie sa ofiarami psychicznie chorych patryjotow,tylko im rodziny stawiaja pomniki we wlasciwych miejscach i nie zmuszaja narodu do modlenia sie zamiast do Boga to do powstalej nowo swietej rodziny Kaczynskich,im nikt za bliskich nie wyplaca miljonow a cierpia chyba wiecej inie robia widowiska ze swojej tragedi,dla polityki ,zdobycia kolejnych pieniedzy czy zostania gwiazda tak jak Marta Kaczynska
    • vibhisana PiS-matołki! Czytać ze zrozumieniem i nie bredzić 05.10.10, 10:53
      ...o spiskowych hipotezach o rozstrzeliwaniu Prawdziwych Polaków! Stała się straszna rzecz, a Ś.P. Prezydent RP był "instrumentalny" w przyczynieniu się do tej katastrofy!
    • stivi47 Takiej relacji jeszcze nie było. Strażak, który... 05.10.10, 10:55
      Co tu duzo pisac i sie wypowiadac na temat tej katastrofy ,za to wszystko sa obaj Blizniaki odpowiedzialni ten jeden zabil swoja Zone i tych pozostalych a ten drugi zabil swego brata i tych pozostalych bo jaki dorosly Czlowiek landuje w taka pogode tylko wariat kaze landowac poswiencajac wszystkich na zaglade ,a te chamskie zgnojwane Muzgownice jeszcze szydza z tych Strarzakow lub tych co lecieli pomuc tym ofiarom pod Smolenskiem niekturzy polacy to sa ludzi urodzeni z gnojowa w Glowie dlatego polacy sa tak nielubieni w Europie i na Swiecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka