alakyr
20.10.10, 21:32
A nie jest czsem tak że dziennikarze idą na skróty traktując przeciek jako jedyne źródło wiedzy o danej sprawie? Gdzie żmudne śledztwa dziennikarskie, podchody żeby potwierdzić informacje, poznać motywy? Tego nie ma, jest przeciek i bezkrytyczne konfabulacje dziennikarzy.
Po drugie czy "przeciekający" urzędnik ma pełną wiedzę o ujawnianej sprawie? A jeżeli zna tylko jej fragment akurat bulwersujący?