d_jak_zupa
27.10.10, 02:03
Błąd myślowy, że większa frekwencja poprawi jakość polityki. Może być to samo tylko z większym poparciem. W Polsce było wystarczająco dużo wyborów by sprawdzić czy przy większej frekwencji wybierano lepszych polityków. A jak brak danych w Polsce można sprawdzić dane z innych krajów. Wątpię by frekwencja przechodziła w jakość.
Moim zdaniem to elity zawiodły a nie przeciętni ludzie, którym czasem nie chce się głosować. Poziom polityki to w dużej mierze wykładnia poziomu dziennikarzy, polityków, elit opiniotwórczych typu naukowcy, prawnicy, artyści, i oczywiście kleru. Wszystkie te grupy ochoczo się zabrały do wojny Polsko-Polskiej.
Płytkie, histeryczne i zakompleksione elity są główną chorobą tego kraju.