paulhandyman 28.11.10, 20:22 wiecej zlego niz dobrego mozna zrobic publikujac tego typu dokumenty. To troche przypomina publikacje UB-eckich teczek w Polsce. Nic poza sianiem nienawisci miedzy ludzmi z tego nie wynika Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
snellville Wikileaks: za przyjęcie więźniów z Guantanamo, ... 28.11.10, 20:25 No to Bambo poplynie. Pozwolil wydostac sie tym informacjom,oj bedzie w Ameryce najazd na jego bezmyslnosc. Nawet Cartar po calej jego kadenccji nie spierd...l tak bardzo polityki zagranicznej Stanow jak zrobil to Bambo po dwoch latach. Ten cwok takim postepowaniem doprowadzi do III WOJNY. Dostanie mu sie zaszczyt najgorszego prezydenta w historii USA. Odpowiedz Link Zgłoś
0ffka Re: Wikileaks: za przyjęcie więźniów z Guantanamo 28.11.10, 23:25 snellville napisał: ..... > Ten cwok takim postepowaniem doprowadzi do III WOJNY. > Dostanie mu sie zaszczyt najgorszego prezydenta w historii USA. to ten od pokojowej nagrody Nobla... ROTFL Odpowiedz Link Zgłoś
doktor_z_krakowa Hegel przewraca się w grobie 28.11.10, 21:18 Możliwość wcielenia się na chwilę w kamerdynera historii jest bardzo ekscytująca. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
perk Wikileaks: Clinton kazała zbierać odciski palcó... 28.11.10, 22:02 Rzeczywiscie, same okropienstwa . Julian Assange nie moze byc zadnym whistle blower. Coraz bardziej wyglada na wspolpracownika sluzb propagandowych USA. Odpowiedz Link Zgłoś
m1r4640 Wikileaks: Clinton kazała zbierać odciski palcó... 28.11.10, 22:14 absolutnie, popieram Amerykanow w tym co robią!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tomaszbk Ludzie nie powinni widzieć.... 28.11.10, 22:56 Ludzie nie powinni widzieć jak robi się kiełbasę i politykę Otto von Bismarck Odpowiedz Link Zgłoś
oldnick5 Przecież to są ploty o niczym... 28.11.10, 23:01 Ogóry medialne, owszem, bywają w kanikule, ale żeby przed Bożym Narodzeniem? Stanisław Remuszko www.remuszko.pl Odpowiedz Link Zgłoś
kosmosiki Ploty? 28.11.10, 23:48 Skoro to ploty to czemu nikt nie dementuje, nie zaprzecza? Właśnie problem w tym, że to są raczej prawdziwe dokumenty. Weź w ogóle wygeneruj tyle fałszywek - ciężko by było. Odpowiedz Link Zgłoś
oldnick5 Źle to ująłem, przepraszam. 29.11.10, 08:22 Ma Pani rację, źle się wyraziłem. Chodzi mi o trzeci-, czwarto- czy inną dalekorzędność ujawnianych, pożal się Boże, informacji. Być może one są pierwszorzędnym towarem dla bulwarówek, brukowców i innych tabloidów - ministrowi X. nie staje, ambasadorowa Y. puszcza się z kierowcą, poseł Z. zakablował na swego premiera B., a sekretarz N. prezydenta K. nie do konca rozliczył się z diety. To prawdziwe sensacje - dla spragnionych takich wieści bywalców różnych magli. S.R. Odpowiedz Link Zgłoś
fleshless równie dobrze można by zainstalować mikrofon w 28.11.10, 23:12 wucecie, a potem opublikować, żeby sobie gawiedź posłuchała kto jakie pierdnięcia popełnił... jak to się mówi: hucpa! Odpowiedz Link Zgłoś
antobojar Transkrypt przemówień Kaczorka do kota Alika które 28.11.10, 23:37 CIA niewątpliwie posiada i o których codziennie służby dyplomatyczne USA informują prezydenta Obamę, mogą diametralnie zmienić kierunki polityki zagranicznej mocarstw zachodnich i oczywiście Rosji... Anna Fotyga będzie musiała co prawda, wyjaśniać co Kaczorek - poeta chcial przez to i owo powiedziec, ale konsultant Macierewicz nada tym przemyśleniom wymiar praktyczny... Poradnik dyplomatycznego savoir-vivre'u, ułożony z cytatów zaczerpniętych ze skarbnicy złotych myśli Lecha, będzie przetłumaczony na wszystkie języki świata i będzie nosił tytuł "Spieprzaj dziadziu.." (wersja light).. Na terenie USA niepomiernie wzrośnie pozycja Związku Intelektualistów Podhala i Podkarpacia którzy jako jedyni będą zdolni do interpretacji myśli Wielkiego Maga z Żoliborza.. Pod ogniem krytyki NASA zmieni swój długofalowy program podboju kosmosu, przyznajac że zmarnowała dużo czasu i pieniędzy, podczas gdy już dawno bliźniacy pokazali że z Księżycem można inaczej... Jednakże, mimo starań WikiLeaks, rozmowa Kaczorka z bratem bliźniakiem jeszcze przez jakiś czas nie ujrzy światla dziennego, gdyż przez przypadek mogłaby być odsłuchana przez jakieś niewinne dzieciątka, a kto by chciał w tych trudnych czasach jeszcze uczyc dzieci przeklinania... Nadchodzą nowe czasy.. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Wikileaks: Sąd Amerykański 52lata więzienia. Co wyczytałem. 28.11.10, 23:49 Co wyczytałem; x - Prezydent Turcji Erdogan ma tendencje Islamistyczne. (to i ja kiedyś już tu pisałem) x- Afganistan Karzaj, słaba osoba chora na paranoja z teorią strachu zamachu. x- Berlusconi prywatne geszefty z Putinem (sprzedaje Włochy) x- Merkel rzadko kreatywna, żadnej chęci ryzyka. x- Westerwelle agresywny, i bardzo słaby polityk. x- Sarkozy król bez szat, ceni się wysoko jest niczym. x- Konflikt Iran Państwa Arabskie stoją za Izraelem. (teraz pewno już nie) x- Izrael; agresja bombowców konieczna do roku 2011 później ma Iran bombę atomową. X- Amerykanie; Agresja na Iran miałaby nieobliczalne problemy światowej gospodarki. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna chciałam poczytać, a tu figa... 28.11.10, 23:53 chciałam poczytać, jak się robi politykę w praktyce. Teoretycznie wiem jak. O tak: Zakulisowo: przemoc, szantaż, zdrada, przekupstwo, morderstwo, zastraszenie, fałszywki, dezinformacja, fałszerstwo, prowokacja, psychomanipulacja, socjotechnika, propaganda, kłamstwo, skrytobójstwo, otrucie, lobbying, łapówkarstwo, korupcja, perwersja. Oficjalnie: demokracja, wolność, otwarte społeczeństwo, wolne wybory, współpraca, sojusze, traktaty, wolność obywatelska, prawa człowieka, edukacja, wolność słowa. Ale to teoria, a ja chciałam poczytać sobie o tym tak bezpośrednio z materiałów źródłowych. A tu co? Guzik z pętelką, figa z makiem, skumbrie w tomacie, Szymborska w sosie własnym. Nie tylko nic nie ściągnę, ale nic nie zobaczę, bo stronka wikileaks nie otwiera się. NIE OTWIERA SIĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmosiki Co się odwlecze to nie uciecze... 29.11.10, 00:08 W chwili obecnej serwery Wikileaks są pod atakiem DDoS dlatego nie odpowiadają. Generalnie ten stan się w nieskończoność nie utrzyma i obstawiam, że maksymalnie do jutra staną się dostępne to sobie poczytasz. Tyle, że uważam, że nic tam nie wyczytasz bo nie potrafisz przetwarzać takich dokumentów. Taki wolumen informacji wymaga sporych umiejętności w dziedzinie data mining, odpowiednich narzędzi, metodologii itd. Z informacji podanych przez gazetę wynika, że jest tam ok. 1000 not dotyczących polski, niech nota ma średnio 1,5 strony maszynopisu (a nie wiem ile ma) to daje 1500 stron - Ty to przeczytasz i przeanalizujesz? Wątpie. Odpowiedz Link Zgłoś
nieue Wikileaks to produkt from USA 29.11.10, 01:19 Chodzi o to żeby pod pozorem wiarygodnej instytucji stworzyć narzędzie do manipulacji. Skąd pewność iż nie jest to świadoma gra USA???? Tak właśnie robi się dobrą manipulację. Tworzy się narzędzie - następnie je uwiarygadnia, a później wykorzystuje do swoich gier. I tak jest właśnie w tym przypadku. W google jako produkt studencki też wierzycie. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Wikileaks to produkt from USA 29.11.10, 18:54 nieue napisał: > Skąd pewność iż nie jest to świadoma gra USA???? Taką pewność mają tylko ci, którzy nie myślą samodzielnie. O WikiLeaks pisano już sporo, łącznie z tym, że jej właściciel został zwerbowany do pracy dla CIA jeszcze gdy był studentem-rozrabiaką, zaś jego portal jest przynętą założoną przez służby USA. Z oczywistych względów nie da się tego udowodnić, ale należy sobie zadać pytanie co jest bardziej prawdopodobne? To, że portal internetowy jest w stanie wykradać hurtowo tajne dokumenty znajdujące się pod parasolem kontrwywiadowczym najpotężniejszego państwa świata, czy też to, że owo państwo stosuje stary i wielokrotnie sprawdzony mechanizm tworzenia pozornego wroga, który pozwala namierzyć i unieszkodliwić tych prawdziwych wrogów? Do kogo zwróci się zapaleniec, któremu jakimś cudem uda się wykraść ważne i tajne informacje? Ano do WikiLeaks. Kto zatem miał największą motywację aby założyć taki portal? Ano służby specjalne USA. Ten patent wymyślili Rosjanie jeszcze za czasów caratu, kiedy to Ochrana tworzyła organizacje wywrotowe aby w ten sposób przyciągnąć i wyłapać wrogów Cara. Amerykanom chodzi natomiast najprawdopodobniej o stworzenie organizacji, która będzie przyciągać wszelkiej maści amatorów tajnych dokumentów, aby ich mieć na oku i pilnować by naprawdę niebezpieczne dane nie ujrzały światła dziennego. Tylko, że tej organizacji trzeba stworzyć najpierw renomę (w slangu szpiegów - "legendę") i dlatego przekazuje się jej prawdziwe, faktycznie tajne, ale zupełnie nieszkodliwe dane. Albo też wykorzystuje się ją do upublicznienia informacji, których ujawnienie jest USA na rękę, ale z różnych przyczyn nie ma możliwości ujawnienia ich oficjalnie. > W google jako produkt studencki też wierzycie. Nie przejmuj się, w system Echelon też kiedyś nikt nie wierzył, a jego funkcja była bardzo podobna :) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna czy umiem czytać ??? przecież mam Mamę i Tatę !!! 29.11.10, 03:05 Zawsze miałam z czytaniem problem polegający na tym, że zawsze chciałam przeczytać więcej, niż to, co normalnie bym przeczytała. Ile bym nie przeczytała, to zawsze było mi za mało, a u kaczek apetyt rośnie w miarę jedzenia a czytelnictwo rozwija się w miarę czytania. Jedni mają alkoholizm, inni shopaholism, a ja bym zdechła bez czytania i pisania. Mam zaawansowany bookaholism. Jako normalna kaczka pół zdania czytam dwa tygodnie, a zanim to zrozumiem, to zejdzie się do Wielkanocy 2012 - a i opóźnienie też może nastąpić, szczególnie jeżeli w trakcie czytania zapomnę, o co ogólnie chodziło i po co to wszystko było. Może będę musiała się wybrać na jakiś szybki niedzielno-poniedziałkowy nocny kurs szybkiego czytania dla kaczek? Może pod pretekstem ocieplenia ogniska domowego urządzę rodzinne czytanie typu "poczytaj mi mamo", "kocham, więc czytam", "rodzice czytają dzieciom", "kto kocha, ten czyta" albo "nie zjem śniadania, jak mi nie poczytacie" ??? Jako kaczka dziwaczka też zawsze miałam problem z czytaniem, bo po pierwsze - przez całe moje dotychczasowe kaczodziwacze życie przeczytałam tylko około 0,1% tego, co ogólnie chciałabym w życiu przeczytać, więc nadzieje pokładam głównie w życiu po śmierci oraz w tym, że w niebie i piekle są dobrze wyposażone i ogólnodostępne biblioteki publiczne oraz czytelnie naukowe. a po drugie - przez całe moje dotychczasowe kaczodziwacze życie przeczytałam tylko około 1000000 stron plus to, co czytam w necie. Więc może z tymi wikileaksami też jakoś się ogarnę - może do Wielkanocy, a może do środy. Odpowiedz Link Zgłoś
2_mac Re: chciałam poczytać, a tu figa... 29.11.10, 10:40 Taak, wszyscy tylko przypuszczaliśmy, że zakulisowo politykę robi się następująco: "przemoc, szantaż, zdrada, przekupstwo, morderstwo, zastraszenie, fałszywki, dezinformacja, fałszerstwo, prowokacja, psychomanipulacja, socjotechnika, propaganda, kłamstwo, skrytobójstwo, otrucie, lobbying, łapówkarstwo, korupcja, perwersja." Jakież będzie nasze zdziwienie, gdy okaże się, iż w rzeczywistości instrumentami kształtowania polityki są: przemoc, szantaż, zdrada, przekupstwo, morderstwo, zastraszenie, fałszywki, dezinformacja, fałszerstwo, prowokacja, psychomanipulacja, socjotechnika, propaganda, kłamstwo, skrytobójstwo, otrucie, lobbying, łapówkarstwo, korupcja, perwersja. No jakież?! Żadneż. Przynajmniej mojeż. Żelazna pięść demokracji różni się tylko rękawiczką od żelaznej pięści dyktatury, na przykład proletariatu. Odpowiedz Link Zgłoś
wasylzly a nas pominieto................ 29.11.10, 01:20 jak czytam w prasie zachodniej -wszytskie powazne agencje prasowe juz dawno dostaly te matrialy do oceny, ba .....dostaly takze rzady aby stwierdzic czy nie nastepuje zagrozenie mocarstw - a my nic. Czekamy az cos skapinie od obych i zostanie odpisane w naszej prasie. Kto wlasciwie jest odpowiedzialny za ten skandal informacjyny ? gdy der Spiegel dzsiaj wyda juz obszerne analizy, gdy Niemcy i Francuzi pokladaja sie ze smiechu z trafnych okreslen Amerykanow, maja ubaw po pachy - nasza wioska zostala przez swiat zapomniana. A tam aze ok.900 depesz -lo jezu co sie bedzie dzialo, gdy Amerykanie nie wspomna o Kaczynskim, czy Kuchcinskim -znowu bydzie obraza majestatu. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Wikileaks: za przyjęcie więźniów z Guantanamo 29.11.10, 01:27 paulhandyman napisał: > wiecej zlego niz dobrego mozna zrobic publikujac tego typu dokumenty. To troche > przypomina publikacje UB-eckich teczek w Polsce. Nic poza sianiem nienawisci > miedzy ludzmi z tego nie wynika A jak myślisz, o co chodziło? Wierzysz, że jakiś portal internetowy może sobie zagrać na nosie służb wywiadowczych najpotężniejszego państwa świata? Że jakieś WikiLeaks mogło dysponować zapleczem pozwalającym zdobyć takie informacje wbrew woli władz USA? Ten portal pozostaje pod bezpośrednią kontrolą CIA, podobnie zresztą jak mnóstwo innych portali o antyamerykańskich zapędach. To stara sztuczka wywiadów i kontrwywiadów, które same zakładają wywrotowe organizacje, aby przyciągać do nich prawdziwych wrogów (patrz - założenie przez polską Służbę Bezpieczeństwa organizacji "Wolf", która miała program jeszcze bardziej antykomunistyczny niż "Solidarność", a powstała wyłącznie po to aby pomóc wyłapać działaczy "Solidarności", albo organizacje czeczeńskich radykałów zakładane i finansowane przez rosyjską FSB aby w ten sposób dobrać się do prawdziwych czeczeńskich bojowników). Aby się dowiedzieć o co tym razem chodzi amerykańskim służbom, trzeba by przeczytać te wszystkie depesze. Stawiam jednak na to, że chodzi o zbudowanie napięcia w stosunkach międzynarodowych USA, aby w ten sposób zmusić Kongres do kolejnego zwiększenia budżetu CIA, NSA i jeszcze paru innych służb. Hasło "wojny z terroryzmem" trochę się już wyświechtało i nie działa już jak parę lat temu. Dowodzi tego wynik ostatnich wyborów prezydenckich w USA. Trzeba zatem poszukać czegoś nowego, co uzasadni konieczność dalszego zbrojenia, kontrolowania i ograniczania swobód obywatelskich, które są solą w oku amerykańskich polityków. Żeby była jasność, to nie jest żadna teoria spiskowa, ale dobrze wypróbowana metoda, stosowana dziesiątki razy przez rozmaite służby wielu państw. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna czy Wikileaks są reżyserowane przez CIA ??? 29.11.10, 04:14 kontrolowany przeciek to jeden dokument, może dwa. Kilka. Powódź wyciekających dokumentów to katastrofa spowodowana przez 1. superszybkie skanery (nawet w RP są takie) skanujące kilkaset stron na godzinę 2. nielojalność funkcjonariusza publicznego, który tajne dokumenty w cyfrowym formacie wyniósł z urzędu państwowego i przekazał innemu podmiotowi, nieupoważnionemu do ich posiadania. 3. internetową dystrybucję tajnych dokumentów do każdego zainteresowanego - każdy znający angielski Smith, Kowalski, Gruber, Ivanov, Martin, Schmidt, Rossi, Nowak może przeczytać to, czego w swojej propagandowo wyreżyserowanej prasie i telewizji nigdy nie przeczyta i nie zobaczy - czyli to, co amerykańscy dyplomaci donoszą swojemu rządowi na temat działalności amerykańskich przyjaciół i wrogów. CIA to nie jest organizacja, która jedną ręką podcina gałąź, na której siedzi, a drugą ręką wbija sobie nóż w plecy, żeby dostać od Kongresu więcej pieniędzy na realizację statutowych celów. Odpowiedz Link Zgłoś
sher-rif Re: czy Wikileaks są reżyserowane przez CIA ??? 29.11.10, 13:42 Podejrzewam raczej działalność lewaków.Światowa komuna wcale nie przestała walczyć z system kapitalistycznym, lewackie publikacje dalej wzywają do rewolucji.Takie wycieki to znakomita okazja na osłabienie USA i jego sojuszników. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: czy Wikileaks są reżyserowane przez CIA ??? 29.11.10, 16:53 kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna napisał: > CIA to nie jest organizacja, która jedną ręką podcina gałąź, na której siedzi, > a drugą ręką wbija sobie nóż w plecy, żeby dostać od Kongresu więcej pieniędzy > na realizację statutowych celów. Wychodzisz z błędnego założenia, że to jest podcinanie gałęzi. W jakiż to sposób ujawnienie tych depesz zaszkodzi USA? Nie ma tam prawdziwych tajemnic, planów militarnych, technologii czy opracowań strategii politycznej. Są to praktycznie wyłącznie opinie dyplomatów, których po prostu nie wypada wygłosić jawnie. Wbrew pozorom władze USA mogły mieć powody aby niektóre takie informacje ujawnić i przyniosą one więcej politycznych korzyści niż strat. Co do mechanizmu samego przecieku, nie opowiadaj o zalewie superszybkich skanerów, bo w Twoim opisie wygląda to tak, jakby w każdej ambasadzie działali nielojalni urzędnicy skanujący na potęgę. Biorąc pod uwagę ogromną ilość tych depesz i fakt, że dotyczą one tak wielu krajów, nie do przyjęcia jest założenie, że były one kupowane w całej serii aktów nielojalności. Wszystkie one mogły pochodzić tylko z jednego miejsca - Waszyngtonu, ściślej z komputerowej bazy danych, do której napływają z ambasad rozsianych po całym świecie. Podsumowując, tych danych nie mógł wynieść byle kto. W dodatku jest absolutnie wykluczone aby wyniósł je nie pozostawiając śladów. Gdyby był to prawdziwy przeciek, to taki człowiek ogromnie by ryzykował. Podjęcie takiego ryzyka można zrozumieć w przypadku szpiegostwa, gdy szpieg doskonale wie, że jego mocodawcy nie będą rozgłaszać po całym świecie uzyskanych tajnych danych. Ale kto przy zdrowych zmysłach dopuści się tak poważnego przestępstwa federalnego na rzecz portalu internetowego, którego celem jest rozpaplanie tego na całą planetę? Powiem Ci kto: ten, kto dostał taki rozkaz. Podczas zimnej wojny USA były 10 razy bardziej inwigilowane przez wywiady bloku wschodniego, w dodatku szpiegowali profesjonaliści. A jednak nigdy w historii nie doszło do aż takiego przecieku. Widać Amerykanie jednak potrafią zabezpieczać swoje dane. Teraz nie potrafili, pomimo że w USA panuje istna sraczka wywiadowcza pod tytułem "wojna z terroryzmem", a budżet służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo po 11 września 2001 wzrósł przeszło dwukrotnie. Chcesz wierzyć w takie bajki, to sobie wierz. Na wypadek jakby Ci umknęło parę innych szczegółów, to przemyśl następujące kwestie: władze USA zapowiedziały, że aby nie dopuścić do podobnych przecieków, zostanie wprowadzony zakaz używania pendriv`ów w pracy z komputerami zawierającymi tajne dane. Wynika z tego, że te wszystkie depesze wyniesiono przy pomocy pendriv`a (a nie żadnych superszybkich skanerów). Nie wiem co Ty na to, ale moim zdaniem opowiadanie podobnych nonsensów przez władze USA jest obrażaniem inteligencji ludzi. W zasmarkanej polskiej firmie informatycznej komputery są zabezpieczone przed bezpośrednim kopiowaniem danych na zewnętrzny nośnik, ale w Pentagonie nie są? Kto uwierzy w takie brednie? Druga sprawa: jeszcze w nocy naszego czasu ogłoszono, ze serwery WikiLeaks są niedostępne z powodu ataku amerykańskich służb. Chodziło o rzekomy atak typu Denial of Service. Problem w tym, że taki atak wyłącznie przeciąża serwer ale nie może zniszczyć żadnych danych, poza tym jaki sens miałoby atakowanie serwerów WikiLeask, skoro w tym momencie kopie depesz miało już kilkanaście wiodących gazet na świecie? Zresztą sam atak DoS jest kompletną bzdurą, o czym przekonałem się osobiście - wchodząc na stronę WikiLeaks w czasie rzekomego ataku (trzeba było kliknąć kilkanaście raz, aż mnie połączyło, ale serwer działał). Wytłumaczenie jest bardzo proste: opublikowanie depesz spowodowało lawinowe zainteresowanie stroną WikiLeaks, dlatego serwer został przeciążony dużą liczbą wejść. Spece od propagandy oczywiście to zauważyli i postanowili taki stan rzeczy wykorzystać. Opowiedzieli zatem bajkę, że trudności w wejściu na stronę WikiLeaks jest konsekwencją "ataku" służb USA, która to bajka uwiarygodniła historyjkę o przecieku. Nie wierz we wszystko co Ci serwują media. Szczególnie gdy chodzi o obchodzenie się przez USA z tajnymi sprawami. Zapewniam Cię, że wynieść z tajnego archiwum jakiekolwiek dokumenty czy dane jest w USA bardzo trudno, natomiast wyniesienie takiej ilości danych jest zwyczajnie niemożliwe. Skoro je wyniesiono, oznaczać to może tylko jedno: było to zgodne z wolą władz USA, a przynajmniej osób bezpośrednio odpowiedzialnych za bezpieczeństwo informacyjne. Nie można nawet wykluczyć, że to jakaś wewnętrzna rozgrywka polityczna mająca na celu skompromitowanie urzędujących polityków. Ja stawiam jednak na to, że celem tej imprezy jest stworzenie atmosfery zagrożenia dla interesów USA. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.2x Wikileaks rozrywkowe 29.11.10, 04:09 Jesli opublikowane materiały są najciekawszymi to można spokojnie oddychać. Nic nowego o czym wszyscy i tak wiedzą. Być może jest więcej na internecie ale mam nadzieję że to szybko wyczyszczą odpowiedni specjalisci. Ze swej strony oczekuję wiesci o Kaczyńskich i Waszczykowskim. Jednakże sprawców tych przecieków powinno się zamknąć do pudła. Gryzą ręce które ich żywią. Amerykanie już zatkali, jak słyszałem, możliwe kanały przecieków na wsze czasy w przyszłosci. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Wikileaks: Clinton kazała zbierać odciski palcó... 29.11.10, 05:29 Takie "njusy" to moga w przedszkolu puszczac. Na ktory punkt by nie spojrzec nic waznego. Polityce nawet nie spojrza y zdementowac, tak nic nie warte tresci. Bez wzgledu prawdziwe czy nie. Waznych sekretow zadna WikiLeaks ne przejmie, nawet jak przejmie to ludzie pracujacy i odpowiedzialani nie beda na tyle durni by ujawniac wszem i wobec. Odpowiedz Link Zgłoś
quant34 Re: Wikileaks: Clinton kazała zbierać odciski pal 29.11.10, 17:03 kochanic.a.francuza napisała: > Waznych sekretow zadna WikiLeaks ne przejmie, nawet jak przejmie to ludzie > pracujacy i odpowiedzialani nie beda na tyle durni by ujawniac wszem i wobec. Otóż to. Już widzę jak jakiś burak z WikiLeaks wynosi naprawdę ważne dane, mogące zaszkodzić interesom USA. Ciekawe jak daleko by uszedł ;) Jest jednak pewien wyjątek od tej zasady: przeciek kontrolowany. Amerykanie mogli to sami zorganizować (jest to w gruncie rzeczy chyba najbardziej prawdopodobne) aby wśród tysięcy śmieci przemycić jakąś ważną informację, której nagłośnienie wywoła jakieś pożądane przez nich skutki polityczne na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
josif47 Wikileaks: Clinton kazała zbierać odciski palcó... 29.11.10, 05:38 Smieci smierdzacych amerykanskich kowboi.... Odpowiedz Link Zgłoś
por1 Wikileaks: Clinton kazała zbierać odciski palcó... 29.11.10, 08:04 Rzeczywiście same bzdury i plotki ,tylko tych najważniejszych w państwach. Żadnych konkretnych planów ,programów czy decyzji. Takie ble ,ble do opublikowania. Zastanawiam sie czy to ma odwrócic nasząc uwage od czegos istotnego czy to przygotowanie gruntu pod jakąs konkretną "bombę" ,która dopiero namiesza w polityce?..... Odpowiedz Link Zgłoś
snellville Wikileaks: Clinton kazała zbierać odciski palcó... 29.11.10, 08:21 Bambo pozwolil wydostac sie tym informacjom z mysla ze odsunie od siebie uwage a co za tym idzie problemy krajowe. Kolesia nie obchodzi polityka zagraniczna i uzywa jej do celow propagandowych w polityce krajowej. Julek ma cos jeszcze do zaoferowania i jestem pewien ze Bambo da mu znac kiedy je opublikowac. Prezydent ktory daje sie wodzic na smyczy przez prezydentow innych panstw powinien byc odwolany ze stanowiska. Dlatego ciagle uwazam ze Bambo jest najgorszym prezydentem Stanow(kolor nie ma znaczenia) i napewno nikt mu tego zaszczytnego miejsca predko nie zabierze. Co do wiadomosci,zostaly napewno juz dawno przefiltrowane i nie ma powodu do paniki. Zostal tylko wstyd dla przecietnego Amerykanina bo znowu swiat zacznie ich lekcewazyc. Odpowiedz Link Zgłoś
sosjolozka Wikileaks: Clinton kazała zbierać odciski palcó... 29.11.10, 08:42 poprawione błędy: MEhriban Alijewa Guido Westerwelle Odpowiedz Link Zgłoś
sher-rif Re: Wikileaks: jeszcze jedna robota czerwonych? 29.11.10, 13:47 Komuna wcale nie zaprzestała walki z systemem kapitalistycznym.Mieliśmy już 'obrońców pokoju" z KGB i "humanistów" z NKWD.Teraz mamy Assange z .......... Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Unia braci Europejskich nie potrzebuje Jankesów nadludzi. 29.11.10, 08:57 Nadludzie = Faszyści. Ostatnie rąbania na S. Berlusconim Słaby polityk, i bawi się (było od dawna znane) Berlusconi przyjął to z uśmiechem. Clinton zdementowała publicznie prywatną współpracę Putina z Berlusconim. (Co ona już wie? albo wie i dlatego dementuje) Szpiegostwo w Niemieckiej partii Westerwelle FDP dla ambasady Amerykańskiej. Protokoły Afgańskie z 25.07.10 są jednak najlepsze. (do tej pory) Odpowiedz Link Zgłoś
rozwado Wikileaks: Clinton kazała zbierać odciski palcó... 29.11.10, 08:58 GW i Rzepa powinne postarac sie o kopie depesz z Polski od wikileaks i opublikowac je in extenso. Odpowiedz Link Zgłoś
henryk-sikora zadziwiające, jak ludzie pasjonują się plotkami... 29.11.10, 09:01 Zadziwiające, jak ludzie pasjonują się plotkami. Publikowany obok sondaż potwierdza, że ponad 50% opowiada się za polską wersją WikiLeaks. To jest żałosne. Ponadto zadziwiające, że sama WikiLeaks i rozdmuchujące do niebotycznych rozmiarów to media lewicowe jak brytyjski Guardian czy NYT. Symptomatyczne, że nie ma tam ani jednego dokumentu, który kładłby się cieniem na putinowską Rosję. Jeżeli zestawimy sobie te układanki to już wnioski nasuwają się same, kto mógł za tym stać. A sam właściciel WikiLeaks niejaki Juliana Assange to haker od najmłodszych lat. Juz jako dzieciak w wieku 12 lat dawał w kość pracownikom Collinwood Collage w Melbourne. Odpowiedz Link Zgłoś
nawojka21 Re: zadziwiające, jak ludzie pasjonują się plotka 29.11.10, 13:54 Tam sa rozne rzeczy o Rosji - np o domniemanych bliskich zwiazkach rosyjskich dyplomatow z mafia i Rosja jakoby kozysta z uslug mafiozow zeby zalatwic rozne problemy za granica Pozatym Medwedew zostal okreslony ze gra Robina dla putina-Batmana, jest kilka depesz z moskiewskiej ambasady. etc Ale ty wolisz myslec ze to lewacka pro rosyjska konspiracja - brawo! Odpowiedz Link Zgłoś
rozwado Wikileaks: Hillary musi ustapic 29.11.10, 09:02 Nkit nie podfa jej reki, nikt nie bedzie jej \wierzyc. Co za paranoja u tych Amerykanown. Odpowiedz Link Zgłoś
art.usa Akt II; Jankescy ambasadorowie pakujcie swe walizy i won z UE 29.11.10, 10:20 Ważna polityka na boku tylko ploty interesują. Stosunki dyplomatyczne świata z Jankesami nie będą nigdy takie jak były. świat otworzył oczy. Po kryzysie gospodarczym kryzys polityczny, wychodzi znów od Jankesów. Odpowiedz Link Zgłoś
smok_sielski Wikileaks: Clinton kazała zbierać odciski palcó... 29.11.10, 11:09 Spoko, na razie mamy brukowe smieci. Poczekajmy, az zaczna byc ujawniane dokumenty dotyczace Polski (to nastapi w najblizszych tygodniach, dokumenty sa sukcesywnie udostepniane). Wtedy bedzie mozna inaczej porozmawiac. Panu Tuskowi i Kaczynskim jeszcze przyjdzie sie gesto tlumaczyc. smok Odpowiedz Link Zgłoś