fidelina 30.11.10, 22:44 Dlaczego wszyscy (?) informatycy mówią "dilejt"? To jaka nierozwiązywalna zagadka Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
greges58 E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do celu 30.11.10, 22:53 Dawno nie czytałem takiej Chały ! Wymyślone przy kawiarnianym stoliku ? Interesuje mnie szczególnie, w jaki sposób Grzesiek " otwiera " stacjonarny komputer... ;) Pozdrawiam ^ ^ Też Grzesiek Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 17:51 mniej wiecej tak samo, jak przez lata "otwieralo sie" telewizor, chociaz nie byl juz w duzej, drewenianej szafce z drzwiczkami, jak kiedys, i "otworzyc" znaczylo juz tylko "wlaczyc". troche wyobrazni. Odpowiedz Link Zgłoś
chinique E-wykluczeni oraz i-analfabeci-wtórni 03.12.10, 20:05 W przeciwnej skrajności mieszczą się i-analfabeci-wtórni, którzy wprawdzie biegle posługują się mięciutkim interfejsem urządzeń z jabłuszkiem, ale do każdej elementarnej czynności muszą zakupić sobie specjalną aplikację, osobno tą, która do dwóch dodaje dwa, a osobno tą, która do trzech dodaje trzy. Odpowiedz Link Zgłoś
slowianin33 Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 30.11.10, 23:28 Jestem już po 60-tce,od dwóch lat w internecie realizuję swoje zainteresowania tematami przeważnie politycznymi,historycznymi,odwiedzam też portale niemiecko i rosyjsko języczne,obsługuję też swoją pocztę z wysyłaniem i odbieraniem maili i na tym kończy się moja znajomość komputera,na kurs z powodu starości już chyba się nie zapiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
dziokonda Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 01.12.10, 00:59 Ja mam prawie 50 lat, właśnie nauczyłam się maskowania w Photoshopie, z każdym fotomontażem sobie poradzę. Odpowiedz Link Zgłoś
jorn E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do celu 30.11.10, 23:44 Pomocy! Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć, jak mam mamie wytłumaczyć pojęcie pliku komputerowego? Mama nauczyła się kopiować zdjęcia z aparatu do komputera i robić z nimi porządek, ale gdy ma to samo zrobić np. z plikiem tekstowym, to nagle ciemna masa. I nie dociera, że robi się to tak samo, jak ze zdjęciem. Może ktoś ma jakiś pomysł? Bo w maminym komputerze zdjęcia są mniej więcej uporządkowane, a w innych plikach jest straszny bajzel. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gaudia Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 01.12.10, 00:52 jorn napisał: > Pomocy! Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć, jak mam mamie wytłumaczyć pojęcie pli > ku komputerowego? koledze z podobnymi trudnościami porównałam komputer do wielkiej szafy - polskiej meblościanki. W niej skarpetki, kurtki, ale i dwie szafki na dokumenty w segregatorach. Para skarpetek, kurtka, latarka, dokument - to rzecz, którą musimy w szafie schować. Pisma do segregatora (folder), skarpetki do szuflady (folder), zdjęcia najpierw do albumu (folder). Segregatory z pismami z urzędów na półkę z "urzędowymi" (folder z innymi folderami). I tak dalej ...Udało się. Kolega załapał. powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
lehoo Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 04.12.10, 07:14 Plik to odpowiednik klucza, zaś folder to kółko, na którym można wieszać klucze oraz inne kółka. Odpowiedz Link Zgłoś
kicior99 Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 04.12.10, 08:44 Wgraj jej jakiś odpowiednik Norton Commandera, np. Windows Commander, czy, jeśli używacie linuksa, midnight commander. Wtedy to stanie się bardziej intuicyjne. Odpowiedz Link Zgłoś
kalatala Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 01.12.10, 15:40 A mi się skojarzyły pliki z szafkami i szufladami kuchennymi, do których wkładamy odpowiednio talerze, sztućce, przyprawy, ściereczki, itd. Odpowiedz Link Zgłoś
q-ku zapomnieć o "pliku" 03.12.10, 20:55 są tylko zdjęcia, filmy, teksty itd początkującemu nic więcej nie trzeba "pliki" były niezbędne jak się używało DOSu Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 01.12.10, 00:13 :D dziękuję za ten komentarz! Bo niepojęty "dilejt" jest tak powszechny, że czasem już zaczynam wątpić... Odpowiedz Link Zgłoś
q-ku mnie też wq-wia "dilejt" 03.12.10, 20:58 ale pewno się tego nie wyleczy dobrze że choć enter nie da się zniekształcić Odpowiedz Link Zgłoś
aekielski E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do celu 01.12.10, 07:30 Moim zdaniem e-wykluczeni to ludzie,którzy nie chcą płacić podatku od głupoty ludzkiej. Internet i telefon to minimum 100 złotych. Niby niewiele, ale punkt widzenia ...Brak rozwiązań uczciwie rozliczających użytkowników z posiadanych dóbr. Płaci się za samo "manie" tego czy owego. Abonament za "manie" licznika prądu,gazu,wody. Abonament za "manie" internetu,telefonu,pojazdu i wielu innych rzeczy. Wszystko to po to by wyciągnąć od ludzi pieniądze praktycznie za nic. Za dwa druciki,które jako komuch sam w pocie czoła przy pomocy łopaty ułożyłem między telekomunikacją a swoim mieszkaniem płacę co miesiąc stówę, a tymczasem firmę sprzedano za symboliczną złotówkę, bo niby tyle była warta. Wszystko to dla Polski i szczęścia jej obywateli. Nawet nie pytają "pomożecie?",sami sobie świetnie radzą, Jak kapitalizm, ... Odpowiedz Link Zgłoś
niespodziewajek Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 22:21 Zadziwiające. W takim razie proponuję, abyś założył firmę świadczącą usługę dostępu do internetu i nie pobierał opłat:) co Ty na to? Pokaż że można:) Odpowiedz Link Zgłoś
pdemb E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do celu 01.12.10, 11:27 "w celu uruchomienia internetu naciskamy dwa razy szybko na niebieskiej literce E" A dlaczego na E a nie na przykład na O? Odpowiedz Link Zgłoś
greges58 Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 01.12.10, 14:08 Ja naciskam na " Ch " Artykuł napisano, aby odezwały się Trolle ! " Niebieskie e " Złodziej M$... A dlaczego nie Linux ? Spodziewałem się takich wpisów ;) Jest Kasa na szkolenia. To trzeba ją " zagospodarować " ! Kurs dla naiwnych ? Zyska tylko organizator, jak zawsze... . Przerażenie mnie ogarnia. Pani będzie mieć " Papiór ". Ona już umi ;) I co z tego ? Przykre, niestety prawdziwe ! Zatrudnisz Ją ? Pozdrawiam ^ ^ Grzesiek Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 19:24 > A dlaczego nie Linux ? > Spodziewałem się takich wpisów ;) Akurat to czy linuch czy winda tzw. opornym by nie przeszkadzało. człek który nie potrzebuje jakichś specjalistycznych narzędzi nawet nie zauważy różnicy ( o ile wcześniej nie będzie nastawiony na "jaki ten linuks trudny") Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 19:22 > "w celu uruchomienia internetu naciskamy dwa razy szybko na niebieskiej lite > rce E" > A dlaczego na E a nie na przykład na O? Bo to zajęcia z windowsa. W każdym windowsie jest IE. A że jak w tytule to zajęcia dla mocno opornych. Czyli że sami nie zainstalują opery. Odpowiedz Link Zgłoś
stoniec E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do celu 01.12.10, 11:35 To juz trzeci w dniu dzisiejszym artykul, w ktorym funkcjonariusze 'wolnej, opinitworczej' prasy pochylaja sie z troska nad e-wykluczonymi, tzn. osobnikami bezczelnie uchylajacymi sie od nabijania kabzy korporacjom komputerowo sieciowym, popoelniajacym e-przestepstwo niepodlaczania sie do sieci lub e-zbrodnie niekupowania kolejnych gadzetow z czestotliowscia dwoch na tydzien! Czyzby firmy komputerowe tak cienko e-przedly, czy Gazetka przedzie cienko z reklamodawcami? A moze Gazetka na serio wierzy, ze poziom intelektulany e-spoleczenstwa podniesie sie, kiedy kazde e-niemowle zaraz po urodzeniu zostanie zaopatzrone w baby-laptop? Jakby Gazetka byla na serio zatroskana, to raczej zajelaby sie i-wykluczonymi ('i' jak inteligencja, poszukaj objasnienia terminu w Wiki). Nie mam czasu na definiowanie tej zagrozonej grupy, wiec w zamian podpowiadam, ze w celu jej poznania panowie e-redaktorzy powinni przez jakis czas pokorzystac z komunikacji miejskiej (sprawdzic znavczenie terminu w Wiki), w ktorej e-niewykluczeni nadaja przy pomocy komorek, koniecznie najnowszej generecji, komunikaty do innych e-niewykluczonych. Po zapoznaniu sie z ich trescia z grubsza beda e-redaktorzy wiedzieli co znaczy i-wykluczenie. E-pordrawiam i I-zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
greges58 Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 01.12.10, 14:16 Popieram :) Trzeba być trendy... Kupta se tablet, Hołoto ! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 17:53 nie bardzo tylko rozumiem, czemu napisales ten skadinad intrygujacy komentarz na portalu internetowym, a nie na plocie albo w na scianie w wucecie, byloby chyba bardziej po linii i na bazie. Odpowiedz Link Zgłoś
greges58 Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 04.12.10, 15:14 Świetny komentarz :) Dziękuję ! @ readdy4freddy Czy zauważyłeś, z jaką pogardą dla Kursantów napisano ten "Artykuł " ? ? ? ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
kalatala DELETE 01.12.10, 15:38 NIe tylko informatycy, WSZYSCY tak mówią! Tak samo jak mówią SKEJP! I mówić im tysiąc razy, a oni dalej swoje... Dla ścisłości: angielskie E wymawia się jako "i", więcj będzie "dilit", a niebo to "skaj" a nie "skej", bo angielskie Y wymawia się jako "łaj", nie "łej". Odpowiedz Link Zgłoś
zbychuk Re: DELETE 01.12.10, 17:30 A jeszcze wartodolozyc, ze angielskie "a" wymawia sie na ogol .... "a" a nie "e". Na przyklad black to blAk a nie blEk. Oczywiscie sa wyjatki :) Dla komentatorow sportowych z TVN24: Miejscowosc Reading kolo Londynu czyta sie rEding a nie rIding ! Odpowiedz Link Zgłoś
dar61 Podociekajmy 01.12.10, 22:15 {zbychuk}: ...A jeszcze warto... Autorka: "Trzeba było patrzeć" - mówi Kwinto A nie mówi przypadkiem "Trzeba było uważać"? Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 No, nie zupełnie... 02.12.10, 07:27 zbychuk napisał: > A jeszcze wartodolozyc, ze angielskie "a" wymawia sie na ogol .... "a" a nie "e > ". > Na przyklad black to blAk a nie blEk. Ani "blAk", ani "blEk". Moim polskim uczniom/studentom każę otworzyć buzię do "a" i - na siłę - powiedzieć "e". W fonetyce nazywa się to-to "ash", a w zapisie fonetycznym - wygląda jak "sklejone razem" "a" i "e" (prawie tak: ae; sorry, nie mam tego na klawiaturze). Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: DELETE 03.12.10, 19:55 nie badz taki hop-do-przodu. zobacz sobie na wiki, jakie sa odmiany wymowy nazwy "New Orleans", albo posluchaj jak rozni anglojezyczni wymawiaja "schedule", i wtedy pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
01zefka Re: DELETE 02.12.10, 04:31 kalatala napisała: > NIe tylko informatycy, WSZYSCY tak mówią! Tak samo jak mówią SKEJP! I mówić im > tysiąc razy, a oni dalej swoje... > Dla ścisłości: angielskie E wymawia się jako "i", więcj będzie "dilit", a niebo > to "skaj" a nie "skej", bo angielskie Y wymawia się jako "łaj", nie "łej". mało znasz rodaków? Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: DELETE 02.12.10, 08:11 kalatala napisała: > a niebo to "skaj" a nie "skej", bo angielskie Y wymawia się jako "łaj", nie "łej". Może to i niezły "sposób mnemotechniczny" (ale dla znających nazwy liter alfabetu po angielsku), choć - sprawdza się w sylabie otwartej (zakończonej na samogłoskę): sky /skai/, sky-pe /skaip/. W sylabie zamkniętej (kończącej się na spółgłoskę) - wymawiane /i/ (coś pomiędzy polskim "i" a "y", ale bardziej "y" niż "i"). Np. tryst /trist/. Dobra rada dla uczących się języka angielskiego: nie zawracajcie sobie głowy studiowaniem reguł fonetycznych, a - lepiej - ten czas poświęćcie na słuchanie native speakerów, powtarzanie po nich (nagrania), nawet - śpiewanie piosenek... Regułki zostawcie studentom anglistyki; oni muszą (choćby z powodu egzaminu z fonetyki). Odpowiedz Link Zgłoś
jorn Re: DELETE 02.12.10, 11:09 Tak jest, słuchajcie ludzi, dla których jest to język ojczysty, a usłyszycie, że w różnych częściach anglojęzycznego świata ludzie stosują różną wymowę, więc nie ma się co zamęczać, żeby wymawiać dokładnie tak samo, jak pewien Anglik, bo się okaże, że inny Anglik mieszkający w sąsiednim hrabstwie wymawia te same słowa nieco inaczej. O Indianinie z Alaski już nie wspominając. Najważniejsze, żeby jak najwięcej rozumieć i mówić tak, żeby się było zrozumianym. Innych języków to też oczywiście dotyczy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asiazlasu e-w powijakach 02.12.10, 11:20 arykul jak najbardziej prawdziwy - wiem bo mam do czynienia z e - noworodkami. Odpowiedz Link Zgłoś
koloratura1 Re: DELETE 03.12.10, 06:59 jorn napisał: > Tak jest, słuchajcie ludzi, dla których jest to język ojczysty, (...) > > Pozdrawiam Dokładnie. Dotyczy to - zresztą - całej poprawności gramatycznej. Szczęśliwie - zasada, że komunikatywność jest najważniejsza, coraz bardziej przedziera się do mentalności egzaminatorów... Ale - uwaga: nie znaczy to, że całkiem bez praktycznej znajomości gramatyki, w tym - również - fonetyki (może przede wszystkim...), da się mówić obcym językiem. Też pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
aegis_of_heart Takich kwiatków jest znacznie więcej. :] 03.12.10, 18:10 Moim ulubionym jest portable (jak np. portable computer :) ) - wymawiane zupełnie inaczej niż się lwiej części Polaków wydaje, zmylonym przez able/table. :) Niestety, (uwaga ogólna) Polacy znają angielski znacznie gorzej niż im się wydaje i żyją sobie w tym błogim, nieuzasadnionym przeświadczeniu. Co gorsza, kiedy się go uczą często powielają złe wzorce jakichś społecznych nizin czy karykaturalnych akcentów a la "Dżoana Krupa". Warto przypominać, że taki akcent mają raczej farmerzy czy pracownicy fabryk z amerykańskiego interioru, a nie profesorowie MIT/Berkeley, finansiści czy specjaliści. Jest to o tyle ważne, że w angielszczyźnie wyjątkowo mocno jakość języka świadczy o statusie, i "jak cię słyszą, tak cię piszą". To smutne, ale jeśli ktoś mówi jak niewykształcony bezrobotny z getta to tak może być traktowany. Takie życie. Dlatego sam staram się sobie powtarzać "robisz wiele błędów, kolego" :) i sprawdzać np. wymowę co ciekawszych słów. Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Takich kwiatków jest znacznie więcej. :] 03.12.10, 19:39 Wiesz, anglojęzyczni nie są idiotami, wiedzą żem nie urodzony pod Londynem, tylko pod Łomżą czy innym Buskiem, więc nie przyczepiają się za bardzo do wymowy. Ładnie wszystko rozumieją. Przyczepiali się z reguły inni Polacy, którym się wydawało, że tak dobrze znają angielski. Bo ten angielski, którego my używamy, to lingua franca nowoczesnego świata. To już nie jest angielski Anglików czy Amerykanów. Jak popracujesz trochę w grupie międzynarodowej i nauczysz się rozumieć swoich hinduskich kolegów, nie będzie ci sprawiał probelmów akcent Pierre'a z Lyonu i brumblanie natywnego Josha z Adelaidy, to wtedy pogadamy :) Jak mawia Peter (rodowity Anglik): jak cię nie rozumieją, to oni mają problem. Ty się nie przejmuj! Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Takich kwiatków jest znacznie więcej. :] 03.12.10, 20:07 aegis_of_heart napisał: > Jest to o tyle ważne, że w angielszczyźnie wyjątkowo mocno jakość języka świadc > zy o statusie, i "jak cię słyszą, tak cię piszą". To smutne, ale jeśli ktoś mów > i jak niewykształcony bezrobotny z getta to tak może być traktowany. Takie życi > e. skoro tak piszesz, to pewnie tak jest, ale wiekszosc z nas nie bywa na herbacie u wicekrola, wiec your argument is invalid, zwlaszcza w przypadku wymowy, ktora jest naprawde rozna w roznych krajach. no chyba, ze probujesz udawac profesora z Harvardu, a mowisz "wait a mizznit, know'am sayin? lemme ax you sumtin':..." Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 02.12.10, 15:08 fidelina napisała: > Dlaczego wszyscy (?) informatycy mówią "dilejt"? To jaka nierozwiązywalna zagad > ka Chyba tak mówią "wszyscy "informatycy" " z twojej rodziny co najwyżej buehehehehe Odpowiedz Link Zgłoś
marinellla Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 16:30 ja nie znam ani jednej osoby mówiącej skejp i dilejt. ANI JEDNEJ! aczkolwiek sama mówię jawa na język programowania :P Odpowiedz Link Zgłoś
misself Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 17:40 marinellla napisała: > aczkolwiek sama mówię jawa na język programowania :P Też tak mówię, bo ludzie na mnie dziwnie patrzyli, jak mówiłam "dżawa" :-) Dilejt wszyscy mówią. Tych poprawiam :-> Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 18:16 misself napisała: > marinellla napisała: > > > aczkolwiek sama mówię jawa na język programowania :P > > Też tak mówię, bo ludzie na mnie dziwnie patrzyli, jak mówiłam "dżawa" :-) > Dilejt wszyscy mówią. Tych poprawiam :-> Nie wiem jakich wszystkich masz na mysli. Chyba wszystkich z twojego otoczenia. Przez ostatnie 13 lat nie spotkałam ani jednego ćwoka, który mówiłby "dilejt". Co innego osoby takie jak te opisane w artykule...Ale to NIE SĄ informatycy! Ja w życiu nie spotkałam ani jednego, który mówiłby dilejt. Nawet połówki . Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 18:12 marinellla napisała: > ja nie znam ani jednej osoby mówiącej skejp i dilejt. ANI JEDNEJ! > aczkolwiek sama mówię jawa na język programowania :P Tak jak pisałam wcześniej - ja również nie znam ani jednej osoby mówiącej "dilejt" zamiast "dilit" Co innego poza środowiskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 19:29 > aczkolwiek sama mówię jawa na język programowania :P To samo u mnie. Też z C++ nie rozumiem mani mówienie "Si plas plas" Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 17:05 > Dlaczego wszyscy (?) informatycy mówią "dilejt"? To jaka nierozwiązywalna zagad > ka Moze dlatego, ze obie formy wystepuja i w jezyku potocznym, przy edytowaniu tekstu raczej uzywa sie ta z "e"? Odpowiedz Link Zgłoś
titta Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 17:12 A madrala i purysta jezykowym radze sobie posluchac jak rozne moga byc formy wypowiadane przez nativ: www.thefreedictionary.com/delete Odpowiedz Link Zgłoś
bluemisiu Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 18:05 @titta, co ty pieprzysz, za przeproszeniem? jakie dwie wersje? Delete to delete. Sprobuj jakiemukolwiek Anglikowi powiedziec "dilejt" to tylko sie dziwnie popatrzy, bo dam glowe, ze nie zrozumie, chociaz pewnie wyczai o co ci chodzi z kontekstu... Albo moze pomysli ze chodzi ci o "delayed" (opozniony), bo to juz brzmi blizej, chociaz tez niepoprawnie. Tez jestem po filologii angielskiej, nie lubie sie wymadrzac z regul fonetycznych, bo po normalnych ludziach to zazwyczaj splywa, ale w sprawie delete nie ustapie, bo jest tylko jedno, chyba ze jestes z Nowej Zelandii... :) Odpowiedz Link Zgłoś
mikifly E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do celu 03.12.10, 17:21 e-ku... -ebzdury na e-ku... kiju! Odpowiedz Link Zgłoś
laptopek24 Ale DYREKtor nie potrafi !! 03.12.10, 17:25 Rozumiem, że ktoś nie potrafi obsługiwać komputera np. osoba starsza której jest to niepotrzebne. Ale dyrektor firmy budowlanej. To jest żenujące i kompromitujące taką osobę. Przecież sekretarka nie załatwi wszystkiego, a niektóre sprawy lepiej samemu wykonać, choćby ze względu na poufność informacji. Nie dziwię się zatem, że tyle osób oferuje na przykład naprawy komputera czy instalowanie oprogramowania. Na Favore.pl www.favore.pl/cat151110_instalacja-konfiguracja-oprogramowania.html Oferują nawet instalowanie powszechnych programów komputerowych. Niektórzy prowadzą nawet kursy doszkalające znajomość obsługi "okienek". Co innego gdyby było to konfiguracja jakiś serwerów czy coś w tym rodzaju. Ale z tym dyrektorem to jakoś nie che mi się wierzyć. Trochę naciągana historia. Chyba, że on z "zawodu" jest dyrektorem. Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: Ale DYREKtor nie potrafi !! 03.12.10, 19:32 > Ale dyrektor firmy budowlanej. To jest żenujące i kompromitujące taką osobę. Pr > zecież sekretarka nie załatwi wszystkiego, a niektóre sprawy lepiej samemu wyko > nać, choćby ze względu na poufność informacji. I dlatego dobra sekretarka jest na wagę złota, jak się taka zwolni to firma przeżywa spore trudności, a prezes samodzielnie idzie prosić o powrót do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Ale DYREKtor nie potrafi !! 03.12.10, 19:58 Odpowiadasz na: laptopek24 napisał: > Rozumiem, że ktoś nie potrafi obsługiwać komputera np. osoba starsza której jes > t to niepotrzebne. > > Ale dyrektor firmy budowlanej. To jest żenujące i kompromitujące taką osobę. moze cie to zdziwi, ale od dyrektora generalnie wymaga sie zarzadzania przedsiebiorstwem, wiec lepiej zeby on sie znal na negocjacjach, kierowaniu zespolem, rozwiazywaniu w tym zespole konfliktow, planowaniu wydatkow i zakupow na nieco dalej niz dwa dni naprzod, i tym podobnych - pisac moze piorem na ozdobnej papeterii, a liczyc na kalulatorze albo podliczac slupki z olowkiem w reku. Odpowiedz Link Zgłoś
misself Jedno jest smutne... 03.12.10, 17:43 Jestem przekonana, że te kursy są horrendalnie drogie :-( Jak wszystkie tego typu (za papiór poświadczający umiejętność bezwzrokowego maszynopisania - 800 zł). A szkoda, bo podstawowe umiejętności obsługi komputera warto mieć. Chociażby dlatego, że tym 50, 60-latkom się dzieci w końcu wyprowadzą z domu. I co? Będą dzwonić wszędzie? To dopiero kosztuje. Odpowiedz Link Zgłoś
e.olsen "Trzeba było patrzeć" - mówi Kwinto. 03.12.10, 18:08 > "Trzeba było patrzeć" - mówi Kwinto. Gwoli ścisłości powiedział "Trzeba było uważać". Brak znajomości klasyki :-) Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 18:28 fidelina napisała: > Dlaczego wszyscy (?) informatycy mówią "dilejt"? To jaka nierozwiązywalna zagad > ka fidelina, zacznijmy od tego, że po pierwsze - informatycy generalnie nie mówią po drugie jeśli mówią, to poprawnie, nie przytoczę co mówią, bo po co, ale naprawdę rzadko kiedy to są słowa typu "dilit", czep się sklepowych, księgowych, nauczycieli i prawników, no i "wszystkich "informatyków"" - w twoim domu Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do celu 03.12.10, 18:39 A propos "dilit" i "dilejt" Trzeba to wyjasnić, czy to osoba prowadzaca kurs powiedziała "dilejt" czy raczej kursanci włącznie z osobą piszącą artykuł mówią "dilejt" i czy to czasami nie dziennikarzyna pisząca tekst, napisała tak jak sama mówi albo raczej: sama tak mówi-> jak mówi sama, tak i napisała ;p Odpowiedz Link Zgłoś
naturelovers Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 22:57 Zachecam, Pani Boziu, do ponownego przeczytania artykulu i wyciagniecia wnioskow logicznych. Bo sie nam tu Pani Bozia kompromituje. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 04.12.10, 05:43 naturelovers napisał: > Zachecam, Pani Boziu, do ponownego przeczytania artykulu i wyciagniecia wniosko > w logicznych. Bo sie nam tu Pani Bozia kompromituje. przeczytam ten artykuł, ale pod warunkiem, że napiszesz konkretnie co masz do mnie, jesteś sklepowym czy księgowym? czy o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 18:57 Ludie serio placa za nauki takich podstaw? O to mozna spytac syna sasiada, gimnazjaliste i opanowac w 30 min. Caly ten kurs. Odpowiedz Link Zgłoś
luni8 Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 19:38 > Ludie serio placa za nauki takich podstaw? O to mozna spytac syna sasiada, gimn > azjaliste i opanowac w 30 min. Caly ten kurs. Widzę że mało wiesz. Już ojca parę razy uczyłem jak obsługiwać przeglądarkę. Parę minut zajeło tłumaczenie że FF działa podobnie jak IE. Ale to były lata temu. Artykuł możliwe że przesadzony, podstawy może nie są trudne ale przypomnij sobie czy wszystko załapałeś w 30 min. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 20:51 Spoko... Obsluge kompa podstawowa opanowalem "w locie" od wlaczenia do spojrzenia co od czego jest Zaczalem od czytania komunikatow na telewizorze, ktore slalo moje C64. Pozniej przyszla zabawa w basic. PCty sa skonstruowane tak, ze ciezko sie nie polapac. Podobnie programy, przegladarki, openoffice, MSOffice etc.. Ludzie to sie lapie tuz po wlaczeniu!!!!! Strzalka, to strzalka. Klikanie w jednym punkcie na ikone wymaga nieco zbornosci ruchowej, ale kurde - prowadzenie auta tez. Osobe niezdolna kliknac w jednym sporym punkcie 2x to chyba tylko ktos ze skrajnym parkinsonem... Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 22:07 Ach, jakże Ty jesteś zajebisty, Tlenku! Odpowiedz Link Zgłoś
tlenek_wegla Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 04.12.10, 09:27 Dziekuje.... ` Odpowiedz Link Zgłoś
alik-w-plomieniach Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 10.12.10, 11:27 Ja miałem przyciski w Firefoxie początkowo ustawione jak w IE6, potem, jak przyszedł IE7, to przestawiłem żeby były jak w IE7. Odpowiedz Link Zgłoś
nikodem_73 Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 20:04 Płacą i nie płacą. Mniejszość płaci sama, większość jest kierowana przez różne instytucje państwowe, które "z troską pochylają się nad problemem e-wykluczenia". Tak, że ludzie płacą, ale zwykle inni niż ci którzy chodzą na szkolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
black-emissary Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 22:08 tlenek_wegla napisał: > O to mozna spytac syna sasiada, gimnazjaliste i opanowac w 30 min. Można, ale efekty będą mierne do żadnych. Odpowiedz Link Zgłoś
enlightened DELETE 03.12.10, 20:25 Ani 'delejt' ani 'dilit', tylko po prostu 'dylit', z akcentem na druga sylabe. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_bozia Re: DELETE 03.12.10, 20:40 enlightened napisał: > Ani 'delejt' ani 'dilit', tylko po prostu 'dylit', z akcentem na druga sylabe. Bredzisz. To nie jest "y", to ma być coś pomiędzy "y" a "i" takie i bez kropeczki Odpowiedz Link Zgłoś
royal_pl Re: Lapmy sie za porfele 03.12.10, 21:38 Lewactwo i urzedasy nie maja juz pomyslow jak uzasadnic coraz to wyzsze podatki to wymyslaja coraz bardziej absurdalne uzasadnienia jak np. walka e-wykluczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
janczar42 E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do celu 03.12.10, 22:11 Przeczytałem z uwagą cały reportaż i wbrew większości forumowiczów /wiele komentarzy po prostu nie na temat i filozofujących/ jest bardzo trafny, pouczający laików i bardzo interesujący - podziwiam tą szkołę i jej trenera, i tak trzymać!!!!!!!!!! Dobijam do 70-tki i znam to z własnego doświadczenia.I chociaż w miarę swobodnie dzisiaj posługuję się komputerem od 10 lat, to i tak wiele określeń jest mi obcych i niezrozumiałych - i wcale się tego nie wstydzę. Pozdrawiam wszystkich e-wykluczonych i życzę wytrwałości - cel na pewno przyjdzie. A forumowiczom radzę - stosujcie klawiaturę qwerty do pisania językiem polskim /znaki polskie/. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do c 03.12.10, 22:28 janczar42 napisał: > Przeczytałem z uwagą cały reportaż i wbrew większości forumowiczów /wiele komen > tarzy po prostu nie na temat i filozofujących/ jest bardzo trafny, pouczający l > aików i bardzo interesujący - podziwiam tą szkołę i jej trenera, i tak trzymać > !!!!!!!!!! > Dobijam do 70-tki i znam to z własnego doświadczenia.I chociaż w miarę swobodni > e dzisiaj posługuję się komputerem od 10 lat, to i tak wiele określeń jest mi o > bcych i niezrozumiałych - i wcale się tego nie wstydzę. > Pozdrawiam wszystkich e-wykluczonych i życzę wytrwałości - cel na pewno przyjdz > ie. rowniez pozdrawiam i zycze powodzenia! > A forumowiczom radzę - stosujcie klawiaturę qwerty do pisania językiem polskim > /znaki polskie/. rada zaprawde sluszna, ale czesc z nas pisze z krajow, gdzie uzywa sie innych oblozen klawiatury. naprawde nie chce mi sie przelaczac za kazdym razem, kiedy mam napisac komentarz na gazeta.pl :) Odpowiedz Link Zgłoś
jotembi dokładnie! 03.12.10, 22:23 cóż to jest to "dilejt"? domyślam się że chodzi o delete ale to się naprawdę inaczej wymawia pewnie wszyscy uczyli się dawno temu od jednego guru, a ten guru prosto z Moskwy przyjechał i tak się to kretyństwo roznosi hehehe Odpowiedz Link Zgłoś
henry.rollins Myślę, że to reklama e-citizena 04.12.10, 00:37 Bardzo dobrego produktu PTI Odpowiedz Link Zgłoś
tajemniczy_don_pedro Tu nie ma żartów. Ja 15 minut dzisiaj... 04.12.10, 02:18 ...walczyłem, żeby na nowym laptopie włączyć Wi-Fi. Podczas pierwszego uruchomienia dałem "skip" podczas wykrywania sieci, bo nie znałem adresu MAC (a na routerze mam filtrowanie). No więc każę mu skip, spisuję adres, konfiguruję router, a potem się zaczyna: co jest proste pod Linuxem czy XP, na tym ścierwowatym Win 7 zabrało mi kupę czasu, bo to g..no starało się być "pomocne". A do diabła z taką pomocą, która nie uwzględnia całkiem typowego scenariusza! Sporą część wykluczenia daje się przypisać bezmyślności autorów oprogramowania. Odpowiedz Link Zgłoś
damianka70 Re: Tu nie ma żartów. Ja 15 minut dzisiaj... 04.12.10, 03:31 po przeczytaniu artykułu i wypowiedzi wydaje mi się że młodzi internauci zapominaja o tym ,że się zestarzeją ,jestem samoukiem który nawet bał się ruszać myszką ,syn mi tylko pokazał i sobie poszedł , na zasadzie prób i błędów [kilka razy trzeba bylo informatyka bo nic nie dzialalo ] podstawy obslugi komputera i internetu znam , więc niestraszny jest "diabeł" a mam 70 lat pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
moniko2 E-wykluczenie czyli jak kursorem trafiać do celu 04.12.10, 05:37 Uff, przeczytałam artykuł, przeczytałam wpisy na forum, ale.... Nie pamięta wół jak cielęciem był? Każdy taki mądry, tylko krytykować, obgadywać i wyśmiewać. Każdy z nas był kiedyś e-wykluczonym. Każdy powtarzam. Ale dzięki własnej chęci, potrzeby otoczenia, próby akceptacji przez nasze małe środowisko poznał obsługę maszyny, która na początku nijak nie chciała nas słuchać. Moja Mama, kobieta chwilę po 60 roku życia nie radzi sobie tak, jak radzi sobie mój kolega małżonek. Ale: czatuje, wysyła i odbiera maile wraz z załącznikami, bez problemu pisze na komunikatorach (ma kilka), ogląda filmy i potrafi laptopa podłączyć do telewizora, jeśli zachodzi taka potrzeba. Generalnie nie jest e-wykluczoną, ale tylko pozornie. Ostatnio na początku listopada przyjechała do nas ze swoim laptopem, ponieważ chciała, aby mój kolega małżonek coś jej zainstalował (no tego nie potrafi). Natargała się tego laptopa 150 km i co się okazało?, że myszkę wzięła, nawet podkładkę do myszki, ale nie zabrała kabla zasilającego do laptopa, bo dla nas "młodych" to tak oczywiste, a dla niej nie. Na szczęście laptop miał baterie na full i się udało zainstalować to co chciała. Natomiast co do mnie to powiem tak, mam dwa laptopy do swojej pracy naukowej, w domu pracuję na dużym laptopie a na uczelni na małym (jest po prostu lżejszy). Młodością już nie grzeszę aż tak i targanie tego po piętrach nie raz powodowało ból w krzyżu. Ale, aby było mi "łatwiej" mam jeszcze a raczej ma mój kolega małżonek stacjonarny komputer z ogromnym monitorem. Dla tegoż właśnie "ułatwienia" na każdym komputerze mam inny program do pisania tekstu. Na samym początku nie raz zapominałam zapisać plik w odpowiednim rozszerzeniu, by odczytać na innych komputerach, ale cóż już ktoś wcześniej powiedział, trening czyni mistrza.... A co do pisania bezwzrokowego na komputerze to polecam kupić program "Mistrz klawiatury". Swego czasu kupiłam obie wersje "Mistrz klawiatury I" i "II" i dzisiaj piszę bez patrzenia na klawiaturę wszystkimi palcami. Wystarczy trochę cierpliwości i pokory. No i zaangażowania oraz gruboskórności na krytykę domowników. Z drugiej strony widzę jak niektórzy niewykluczeni nie potrafią napisać ręcznie kartki świątecznej bez błędu, czytelnym językiem. Piszą ręcznie jak kura pazurem. Wiem, że nowe technologie powodują zanikanie pewnych umiejętności, typu kaligrafia, ale czy warto aż tak robić szum, że ktoś czegoś nie potrafi? Warto podziwiać tych ludzi za chęci, za zaangażowanie i za trud jaki włożyli by poznać nowe umiejętności. To powinno być jak najbardziej chwalone. Pozdrawiam Monika (ta nie e-wykluczona). Odpowiedz Link Zgłoś