wrzosowisko27
03.12.10, 16:17
Po lekcjach ścisk,oczywiście. Ale proszę zerknąć przed lekcjami, np. od 6,45 - gdzie w wielu szkołach w jednej świetlicy, przy 24 krzesełkach, przebywa ponad 56 dzieci. Kto pierwszy-siada, reszta stoi. Tak być nie powinno,bo nauczyciel świetlicy może odpowiadać za określoną ilość dzieci, a nie aż taką. W końcu - na jednego nauczyciela -przypada ileś dzieci,prawda? to są normy MEN. A co by się stało w przypadku konieczności np. ewakuacji? jak wyprowadzić nagle duże grupy dzieci? Świetlica powinna spełniać zadania nieco inne, jak -sorki "przechowalnia dzieci". Oszczędności,oszczędności,oszczędności. To po co pchać do klas pierwszych szcześciolatki, chyba po to, by się nastały już za młodu i miały bardziej pokrzywione kręgosłupy. Codziennie oglądam dzieciaki w świetlicach, które po 6 rano wyruszają autobusami szkolnymi do świetlicy, by oczekiwać na lekcje, a po lekcjach oczekują na wyjazdy do domu. Ich życie jest niekiedy gorsze, niż pracowników biurowych, którzy od 7 do 15tej pracują. Mają lepiej. Może ministerstwo zacznie kontrole szkolne -prawdziwie obecnych uczniów w świetlicach szkolnych. Znam sytuacje,gdzie są dwie świetlice, ale nie otwiera się drugiej, bo trzeba by zatrudnić na kilka godzin nauczyciela. Znam też sytuacje, gdy nauczyciel świetlicy pracuje z przerwą, bo już niewiele da się zrobić. Nawet często sam -godzi się na pracę z przerwą w pracy. Życzę rozwiązania pomyślnie spraw globalizacji w świetlicach szkolnych nie tylko podstawówek, ale i gimnazjów.