Dodaj do ulubionych

Sposób na nauczyciela

15.12.10, 08:06
"Teraz nauczycielskie zarobki to pensja zasadnicza i kilkanaście dodatków, które stanowią czasem nawet jedną trzecią wypłaty."

czyli 1400 zł. Napisz ile ty zarabiasz pani P.
Obserwuj wątek
    • por1 Sposób na nauczyciela 15.12.10, 08:07
      Z nauczycielami rzad radzi sobie nieźle, kosi im przywileje jedne po drugich, niczego sie nie obawiając. Przeciez nauczyciel z kilofem czy widlami im nie zagrozi. W oswiacie widac ,ze potrzebne są zmiany , tylko czemu rzad pastwi sie nad ta grupa w tak stanowczy sposob?
      Natomiasat GÓRNIKOW, MUNDUROWYCH CZY ROLNIKÓW ZOSTAWIA W SPOKOJU , a przeciez to oni powoduja te ogromna dziure budzetową, no ale oni potrafia sie bronić.
      Pis jest nie do przyjęcia ,ale i to PO zaczyna mi sie coraz mniej podobać.....
      • noel1 Re: Sposób na nauczyciela 15.12.10, 13:19
        Nauczyciele pracują do 60 i 65 lat. Nikt nie wniósł skargi do trybunału konstytucyjnego, że zapis ustawy jest niezgodny z konstytucją. Wszyscy nauczyciele muszą pracować do w/w lat. Zapis dla wielu nauczycieli jest krzywdzący gdyż wszedł w trakcie trwania umowy o pracę. W mundurówce natomiast, jeżeli wejdzie reforma emerytalna, to będzie dotyczyć tylko tych roczników, którzy w 2012 roku rozpoczną dopiero pracę. Rząd obawia się skargi konstytucyjnej jaką mogliby wnieść do trybunału konstytucyjnego obecnie zatrudnieni mundurowi.
        Rząd tym samym daje sygnal kto silniejszy ten ma rację.
        W następnych wyborach na pewno nie zaglosuję na PO
      • kemer2 Pozbawiona godności banda głupców 15.12.10, 14:58
        Rzad pastwi sie nad tą grupą w tak stanowczy sposób, ponieważ nauczyciele w swojej masie to pozbawiona godności banda głupców bez charakteru.
      • sztorm5 Re: Sposób na nauczyciela 15.12.10, 23:54
        Zgadzam się z tym co piszesz!!!
        Ale nie dziwi mnie to że wszyscy kolejni ministrowie robią co chcą z tą grupą zawodową. LEKARZE odeszli od łóżek i WYGRALI!!!
        GÓRNICY przyszli pod sejm - WYGRALI!!!
        MUNDUROWI (wiedzą dużo :) - WYGRALI!!!
        ROLNICY ( jest ich dużo i PSL się boi ) WYGRALI !!!
        NAUCZYCIELE ( tchórzliwi ) PRZEGRAJĄ!!!!
        I dziwne że żaden ich związek ( ZNP, Solidarność itp ) " nie wpadł " na pomysł zbierania podpisów aby ODWOŁAĆ szkodliwą minister !!!
        Czy nikogo z nauczycieli to nie dziwi ? A może jest warunek : ja nie zlikwiduję przywilei dla związkowców na etatach , a Wy nie będziecie mi bruździć ! ?
    • pawel.odrin Sposób na nauczyciela 15.12.10, 08:12
      "Przykład: Rober Kolebuk, germanista z Gimnazjum im. Macieja Rataja w Żmigrodzie, ma 38 lat i już po dziesięciu latach w zawodzie osiągnął wszystko, co możliwe. Zarabia ok. 3,5 tys. zł na rękę, ale tylko dlatego, że ma półtora etatu i jest wicedyrektorem. Jedyne, na co może liczyć, to podwyżki rządowe, które mogą mu podnieść pensję, jak w tym roku o ok. 100 złotych"

      michnikowszczyzna
    • pawel.odrin Sposób na nauczyciela 15.12.10, 08:16
      "Kiedy kończył studia germanistyczne na Uniwersytecie Wrocławskim, nie chciał iść do pracy w szkole, boby się z tego nie utrzymał"

      "boby"...
      czy chodzi o jego pieska, czy niedouczenie autorki. No cóż trudno pisać uczciwie z takimi brakami w wykształceniu.
      pewnie ukończyła jakąś marną podstawówkę w szczecinie.
      • darth.sida "boby" 15.12.10, 10:20
        pawle.odrinie, zanim weźmiesz się za krytykę, to jednak upewnij
        się czy sam nie masz braków w wykształceniu
        • marinellla Re: "boby" 15.12.10, 13:02
          To jest napisane poprawną polszczyzną.
          Jako zadanie domowe p. Paweł może sprawdzić, dlaczego.
    • m.szef Re: Sposób na nauczyciela 15.12.10, 08:20
      Oddanie kwestii awansu nauczyciela w gestię rodziców - świetny pomysł... To spowoduje, że nauczyciel będzie myślał o zadowoleniu rodziców, a nie o edukacji ich dzieci. A każdy pultający sie o ocene dzicięcia rodzic będzie przyprawiał nauczycieala o zawał. GENIALNE!!!
      • three-gun-max Re: Sposób na nauczyciela 15.12.10, 10:07
        No popatrz, w innych krajach się da. Również w szkołach wyższych się da. Oczywiście polscy nauczyciele przyzwyczajeni do nieróbstwa i z zerowymi kwalifikacjami mają się czego obawiać.
        • tuluz-lotrek student nasz pan 15.12.10, 14:11
          Oczywiście, że się da. Skądinąd właśnie zależność nauczyciela akademickiego od opinii, jaką wystawią mu studenci, jest wśród moich rozmówców (z krajów bardzo zachodnich, nie wyłączając Najwspanialszego Kraju Świata) z zagranicznych uniwerków niemal jednogłośnie wymieniana jako jedna z głównych przyczyn spadku jakości kształcenia. Nie ma powodu, byśmy unikali zaprowadzania u nas akurat tej głupoty, skoro wszystko inne kopiujemy, jak leci - z systemem bankowym trochę nam się udało z powodu zapóźnienia, a nie dlatego, że nie chcieliśmy, ale na następny kryzys też na pewno zdążymy załapać się w pełnym wymiarze.
        • oriana72 Re: Sposób na nauczyciela 19.12.10, 14:46
          No udało się w USA i UK wspaniały jest tam system powszechnej oświaty,że każdy kto ma trochę kasy posyła dzieci do prywatnych szkół gdzie jest rygor i dyscyplina.
    • askold Sposób na nauczyciela 15.12.10, 08:24
      Chcieliscie Hallową ? No to ją macie ! Skumbrie w tomacie, skumbrie w tomacie. Pstrąg !
      Po pierwsze : pieniedzy nie będzie zarabiał nauczyciel tyle, ile zadecyduje dyrektor, tylko tyle jakie mozliwości finansowe ma gmina (powiat). A przecież jednym z celów ministerstwa jest CAŁKOWITE przeniesienie odpowiedzialności finansowej za edukację na samorzady. Ale o tym w artykule nie ma. Po drugie - awanse. 20 lat ! Niedawne badania (zlecone notabene przez MEN) dowiodły, że 80 % nauczycieli w Polsce o tym stażu pracy to ludzie wypaleni. Za cóż więc będą awansować ? Status nauczyciela dyplomowanego stanie się praktycznie nieosiągalny. I ta zależność od rodziców. W jaki sposób ? O awansie powinno decydować kilka instytucji (w tym i rodzice oczywiście) ponieważ to daje prawdopodobną gwarancję oceny obiektywnej. O tym zresztą mówiło się od dawna. W rzeczywistości - awans na dyplomowanego - jest marchewką (opcjonalną), która ma zatrzymać jak najdłuzej zawodzie. Prawda jest taka, ze młodzi wieją z tego zawodu drzwiami i oknami, a średnia wieku polskich nauczycieli jest jedną z najwyzszych w UE. Ale o tym w artykule też ani słowa. Rzecz trzecia : polska szkoła jest infrastrukturalnie nieprzygotowana na stanie się czymś w rodzaju lokalnego centrum edukacji i kultury tak jak to sobie wyobraża MEN. Trudno w to uwierzyć ale większość naszych dzieci uczy się nadal w gomułkowskich tysiąclatkach, z których najstarsze to budynki sprzed ponad pół wieku ! Wystarczy (wraz z dziećmi) obejrzeć jakikolwiek młodziezowy serial amerykański ( niech będzie Hannah Montana) żeby się przekonać jak jest zbudowana i czym jest obudowana szkoła amerykańska. Architektura budynku jest funkcją jego przeznaczenia. Szkoły gomułkowskie nie były przewidziane do tego czym powinny być pół wieku później. Wolna Polska sprawę infrastruktury szkolnej kompletnie zaniedbała. Przypomnę także, że w Europie ilość nauczycielskich godzin "tablicowych" waha się od 15 (Francja) do 22 (Szwajcaria). Pozostały czas pracy to godziny "pozatablicowe". Ale trzeba mieć warunki aby je wykonywać ! To tylko trzy uwagi do MENowskich rewolucji. Wygląda na to, że to jest kolejna próba pozbycia się odpowiedzialności maskowana przeprowadzeniem zmian. Kolejnych zresztą zmian bez ponoszenia żadnych nakładów. Korzyść jest oczywista. Budżet nie poniesie wydatków.
      Proponuję zatem zlikwidować MEN (za co ono w końcu odpowiada ?) a dopiero później zacząć dyskusję.
      Jestem nauczycielem z 20 stażem , dyplomowanym, w szkole prywatnej, w której Karta Nauczyciela nie obowiązuje ale praca jest tak zorganizowana, ze już dawno realizujemy oczekiwania MEN-u. Ahoj , koledzy z państwówek !
      • anais_nin666 Re: Sposób na nauczyciela 15.12.10, 23:23
        Askold, w zasadzie po tym postem mogę napisać AMEN. I zastanowić się czy na FB nie stworzyć petycji ZLIKWIDOWAĆ MEN, by więcej nie szkodził;)
    • hiacynt33 Sposób na nauczyciela 15.12.10, 08:30
      "Karta daje bezpieczeństwo, ale nie rozwija i nie daje żadnych możliwości."
      Co to znaczy,że Karta ma rozwijać? Inteligentny człowiek, a sądzę, ze takim jest nauczyciel, sam ma potrzebę dalszego rozwoju, sprostania wymogom inteligentnego ucznia.
      Ocena nauczyciela przez rodziców - skąd rodzic wie, jak uczy nauczyciel? Z relacji dziecka, które siebie będzie chciało postawić w jak najlepszym świetle? Oczywiście, głos rodziców powinien być brany przy ocenie nauczyciela, ale nie powinien być to głos dominujący, raczej jako opinia.

      • obserwatorekonly Re: Sposób na nauczyciela/dyrekcje szkół 15.12.10, 09:17
        Piszę poniekąd w imieniu tych co teraz przy tablicy...
        Przydałoby się i prawo oceniania rodziców przez nauczycieli - bo z nimi zwłaszcza wychowawcy mają kłopoty i to większe niż z dziećmi. Moja znajoma wymagająca polonistka jest lubiana tylko przez mądre dzieci - inne czują sie zadręczane.
        Blady strach pada na nauczycieli słyszących, że obetnie się dodatki (czy wychowawczy - te żebracze 120 zł/miesiąc, za masę papierkowej roboty wychowawcy też?), i podniesie pensje (też mi zysk!). Zapowiedź przerażająca już to ta, że dyrekcje jeszcze więcej będą miały do powiedzenia w sprawie ich pensji. Przecież nie ma narzędzi do zbadania jak kto pracuje (chyba że dzieci wchodzą mu na głowę i wtedy wiedzą wszyscy, że sobie "nie radzi". Jak sobie już radzi, to nikt się nim nie interesuje). Moja znajoma po studiach zaczęła pracować jako polonistka. Przez 4 lata - aż do dziś - nikt nigdy z dyrekcji nie był na jej lekcji na hospitacji.
        Nadto narzeka się że selekcja do zawodu nauczyciela jest negatywna, ale to selekcja na stanowiska dyrektorskie bywa naprawdę skandaliczna! Nie jestem nauczycielem, ale znane mi osobiście 2 przykłady z życia. Jest w Warszawie szkoła, gdzie dyrektor zatrudnia swą córkę na stanowisku kierownika świetlicy. Wszyscy o tym wiedzą i co? Domyślamy się, że i dodatek motywacyjny pani kierownik świet. ma niezły i świetlana przed nią przyszłość, jeśli pójdzie w ślady rodzica...
        Inny przykład. Usunięcie dyrektora gimnazjum ze szkoły z obrzeża Warszawy, Powsina, nie nastąpiło bynajmniej dlatego, że wysikał się przy dzieciach na koło autokaru na wycieczce (będąc pod wpływem alkoholu oczywiście), lecz dlatego, że wyszły na jaw jego machlojki finansowe. A i tak Rada Pedagogiczna walczyła z nim parę lat nim go zdjęto..
        Więc podsumowując - Kadry, kadry dyrektorskie!! One decydują o wszystkim - oby były godne szacunku.
        • kisiel812 Re: Sposób na nauczyciela/dyrekcje szkół 15.12.10, 12:18
          W Szydłowcu (woj. mazowieckie) dodatek za wychowawstwo to 45 zł brutto. Więc o jakich 120 zł piszesz?
        • naul Re: Sposób na nauczyciela/dyrekcje szkół 15.12.10, 16:07
          Żebracze 120 zł za wychowawstwo?
          W mojej szkole 30 zł brutto...
          I nic nie wiem o żadnych dodatkach. 100 lat temu był motywacyjny w wysokości 15 zł, ale niestety (albo stety) zabrali.
    • lubat Sposób na nauczyciela 15.12.10, 08:34
      Uzależnienie awansu nauczyciela od opinii rodziców jest grubym nieporozumieniem. Rzadko kiedy dobry nauczyciel (dobry - znaczy skutecznie uczący, wymagający) cieszy się uznaniem uczniów, a przez nich rodziców.

      Uwaga germanisty, że po iluś latach pracy osiąga się pułap możliwości zarobkowych, dziwi mnie. Przecież w każdym zawodzie jest tak, i nigdzie zarobki nie rosną nieskończenie. To ewentualnie możliwe tylko w biznesie.

      W tekście nie ma ani słowa o rzeczy bardzo ważnej, jeśli nie najważniejszej w pracy nauczyciela, szkoły. Mianowicie, ilu uczniów może liczyć klasa. Przy klasie 30-40 osobowej, a to podobno wcale nie rzadkość w polskich szkołach, zapomnijcie o wynikach, jakości kształcenia i wychowania. Tu nawet nauczyciel-geniusz nic nie pomoże, ani żadne pieniądze. Pierwszym i podstawowym warunkiem powinno być, że klasa nie powinna liczyć więcej niż 20 uczniów, a ideałem by było 12-15.
      • wacek321 Wszystko zależy kto liczy. 15.12.10, 10:42
        Niedawno wyczytałem (w GW) że Polska należy do państw w których ilość uczniów w klasie należy do NAJNIŻSZYCH (sic).
        • lubat Re: Wszystko zależy kto liczy. 15.12.10, 11:30
          wacek321 napisał:

          > Niedawno wyczytałem (w GW) że Polska należy do państw w których ilość uczniów w
          > klasie należy do NAJNIŻSZYCH (sic).

          Może mniej polegaj na wiedzy czerpanej z GW, a spróbuj porozmawiać ze znajomymi, którzy mają dzieci w szkołach.
          Dzieci moich znajomych chodzą do szkół, gdzie w klasie jest minimum 30 dzieci.
      • masiek777 Re: Mylisz się 15.12.10, 14:02
        Dobry nauczyciel zawsze cieszy się uznaniem większości uczniów i ich rodziców.

        W innym przypadku nie jest dobry.

        Niestety, tych dobrych nauczycieli jest mało, i stąd obawy, że oceny rodziców będą mierne.
    • kotek.filemon Re: Sposób na nauczyciela 15.12.10, 09:20
      Rewelacje Hall powalają na kolana coraz bardziej. Dlaczego solidurachy z AWS, obecnie PO, do ministerstwa edukacji zawsze wybierają jakichś niepełnosprytnych?

      Poza tym ocena nauczyciela przez rodziców spowoduje powtórzenie w szkółkach sytuacji z uczelni wyższych. Od czasu jak studenci to 20% głosów w Senacie i RW, polskie rektorzyny trzęsą przed nimi tyłkiem i skaczą jak im brać studencka zagra...
    • alo70 Sposób na nauczyciela 15.12.10, 09:24
      Jestem nauczycielem 15 lat, obecnie dyrektorem i dopiero teraz widzę jak bardzo niedoskonały jest system oświaty. Bez względu na to, jak deklaracje ministerstwa przełożą się na faktyczne wsparcie, zwłaszcza finansowe(i nie dotyczy to jedynie zarobków nauczycieli)szkoły, to trzeba sobie powiedzieć, że obecny system zatrudniania, awansu i rozwiązywania stosunku pracy z nauczycielami uniemożliwia podejmowanie takich decyzji, które mogłyby podnieść jakość kształcenia, które są słuszne - ale z punktu widzenia szkoły, nie pojedynczych nauczycieli. Obecnie nauczyciel mianowany, bez względu na to, czy "przeszedł"drogę awansu, czy mianowanie otrzymał na podst., np.świadectwa liceum pedagogicznego,jeżeli nie chce - nie musi nic:dokształcanie-strata czasu, poszerzenie oferty szkoły, własne przedsięwzięcia, pomysły-nie, ponieważ od tego są inni, wyniki egzaminów zew.bardzo słabe-winni są uczniowie i rodzice ale jeżeli chciałabym rozwiązać z taką osobą umowę o pracę-przechodzę "ścieżkę zdrowia"w sądzie, bo jakim prawem... .KN w obecnym kształcie to nieporozumienie.
      Sprawa awansu -wydłużenie procedury jak najbardziej, uzależnienie go tylko od decyzji rodziców i uczniów- absurd.
      Jestem absolutnie za zmianami i absolutnie przeciw nieprzemyślanym eksperymentom, bo tych w oświacie mieliśmy i mamy aż za dużo.
    • evita5107 Sposób na nauczyciela 15.12.10, 09:31
      Nauczyciel ,to najbardziej uprzywilejowana grupa zawodowa w Polsce.Tak małego limitu godzin tygodniowo nie ma nikt.Niskie zarobki ma nauczyciel który rozpoczyna pracę w tym zawodzie pracując 17 godz. w tygodniu,gdzie nowicjusz w innym zawodzie pracuje 40 godz. albo i więcej,zarabia jeszcze mniej,też mając wyższe wykształcenie.Część nauczycieli pracuje tak,że zmusza już uczniów z podstawówek do korepetycji i tak powstaje olbrzymia szara strefa.A która grupa społeczna ma 3 miesiące urlopu?Nie ,abym nie doceniała pracy nauczyciela,ale obiektywnie patrząc należy dostrzec,że są grupy które mają dużo gorzej.
      • ksantyppa Re: Sposób na nauczyciela 15.12.10, 09:41
        Nie wiesz nawet ile godzin nauczyciel musi wypracować "przy tablicy" , nie- 17- i zabierasz głos. W jakim zawodzie pracujesz?
      • anais_nin666 Re: Sposób na nauczyciela 15.12.10, 23:21
        Evita, wg Ciebie nauczyciele to najbardziej uprzywilejowana grupa zawodowa w POlsce? Ciekawe na podstawie czego to piszesz?
        18 (!) godz. przy tablicy (to tzw. minimum), a 2x tyle w domu. Pomyśl sobie o sprawdzeniu 35 prac (kazda po pare stron) z języka polskiego z jednej klasy i kolejnych tylu z kolejnych dwóch klas. Pomyśl o przygotowaniu się do lekcji, o pracach olimpijczyków, osób biorących udział w konkursach, o "zabawie" w matury itp. O dokształcaniu nie wspominając. Ani o dziesiątkach dokumentów do uzupełnienia, stworzenia itp.
        Tylko ktoś kto ze szkolnictwem nie ma nic wspólnego może pisać takie bzdury jak Ty.
    • hart5 Sposób na nauczyciela 15.12.10, 09:43
      czyli teraz ci przychodzący w stanie wskazującym na spożycie alkoholu na wywiadówki rodzice moich uczniów z zawodówki będą decydować o moim awansie. Nie jestem ze wszystkim na nie, ale dobrze by było, żeby p. Hall troszkę oderwała się od środowiska swoich szkół niepublicznych i zeszła na ziemię
    • jan-ru Sposób na nauczyciela 15.12.10, 09:50
      Jak widzi pani minister Hall w szkołach przepełnionych na dwie zmiany pracę po godzinach,gdzie,na korytarzach w kantorkach lub innych dziurach.
      Jak piszący ten artykuł rozumie słowo wakacje ,czy wie że to nie to samo jest jest dla ucznia co dla nauczyciela.
      Awans nauczyciela będzie zależał od rodziców uczniów ,to co zmiana uczniów i ich rodziców będzie awansowany lub degradowany,a gdzie autorytet zawodu?Jaka odpowiedzialność tych rodziców jest za los nauczycieli,dziecko skończy szkołę ,a nauczyciel jak przeżyje to znów będzie musiał się tłumaczyć następnym rodzicom i w końcu swoim uczniom się będzie musiał tłumaczyć gdy zostaną rodzicami-bezsens.
      Nie jestem nauczycielem,ale w rodzinie mam ich wielu i widzę ile poświęcają czasu po godzinach pracy wykorzystując jeszcze mnie do tego(malowanie ,majsterkowanie) żeby przygotować się do zajęć .
      Nie napisze o ich ciągłym się dokształcaniu o czym artykuł nie wspomina.
    • arekpw74 Przewidywana reakcja 15.12.10, 11:03
      Nauczyciele znowu zareagowali w sposob przewidywalny: nie da sie, nie ma miejsca, mozliwosci etcetera. A napiszcie moze drodzy nauczyciele co robicie po odbebnieniu swoich wymaganych 18 godzin przy tablicy. Tylko nie piszcie ze przygotowujecie sie do zajec na nastepny dzien, lub pracujecie w domu. To moze dotyczyc mlocych nauczycieli, przygotowujacych konspekty i ktorzy musza sie starac, potem to juz idzie. A tak naprawde w szkolach jest znikoma mozliwosc uczestniczenia w zajeciach pozaszkolnych. Najczesciej to zajecie wyrownawcze i zajecie z SKS'u, ale dostepne najczesciej w jednej dyscyplinie jak koszykowna, siatkowka a w szkolach posiadajacych basen zajecia na basenie. Nauczyciele nie staraja sie wylowic zdolnych uczniow, nie sa zainteresowani zachecaniem ich do uprawiania sportu, mimo ze kazda szkola ma boisko. Narzekacie na tysiaclatki, przy prawie kazdej z takich szkol byl ogrodek (pamietam taki z mojej szkoly gdy do niej chodzilem kilkadziesiat lat tamu). Obecnie te ogrodki zarastaja chwastami, a dzieci z blokowisk nawet nie wiedza skad sie biora warzywa. Tylko nie piszcie o kosztach; opakowanie nasion pietruszki: koszt okolo 2 zl, lopaty w szkole sa, a pieleniem z checia zajma sie dzieci, byle by ktos dal im taka mozliwosc.
      Teraz to rodzice musza sie starac, zeby dziecko po zajeciach nie spedzalo czasu przed komputerem, telewizorem lub latajac ze spreyem po osiedlu. Tyle, ze wielu rodzicow nie interesuje co robia ich dzieci, a i nie maja pieniedzy na zajecia pozalekcyjne. Czas tym dzieciom powinny zorganizowac szkoly, jak rodzice nie maja ochoty. Wy drodzy nauczyciele macie mozliwosc wpojenia dzieciom pewnych wartosci, to wy jestescie do tego przygotowani. Pamietajcie, ze nie wszyscy rodzice sa odpowiedzialni, powinniscie zatem bacznie przygladac sie dzieciom i w razie potrzeby organizowac im czas. Ale tego nie da sie zrobic w czasie godziny lekcyjnej i godziny wychowawczej. Jak dzieciak trafi do poprawczaka to juz bedzie za puzno. Trzeba wczesniej nad nim pracowac, juz od 1 klasy a nawet od przedszkola.
      • hart5 Re: Przewidywana reakcja 15.12.10, 11:26
        strasznie dawno temu miałeś kontakt ze szkołą, szkoda bo populistyczne propozycje p. Hall próbują wykorzystywać argumenty typu '18 godz. tydzień pracy i 3 miesiące wakacji'.
        Zmiany są potrzebne, tylko szkoda, że do zwykłych oszczędności dorabia się ideologię reform.
      • asta79 Re: Przewidywana reakcja 15.12.10, 12:48
        arekpw74 napisał:

        Buahaha...jako nauczyciel czytam trochę komentarzy i do wielu (stereotypowych) już się przyzwyczaiłam i nie reaguję (nie ma sensu, mądrzejsi i tak wiedzą swoje), ale ten post chyba nawet mnie rozbawił i ba! zachęcił do ( a jakże nierównej) polemiki:

        > Nauczyciele znowu zareagowali w sposob przewidywalny: nie da sie, nie ma miejsc
        > a, mozliwosci etcetera. A napiszcie moze drodzy nauczyciele co robicie po odbeb
        > nieniu swoich wymaganych 18 godzin przy tablicy. T

        Proszę bardzo: nie dalej jak wczoraj po lekcjach ( a miałam ich 6 + tzw. karciana, czyli praca od 8:00 do 15:20, bo jeszcze 1 NIEPŁATNE "okienko") pojechałam do Miejskiej Medioteki, by zdobyć ciekawe, obcojęzyczne materiały, które mam zamiar wykorzystać na zajęciach. Spędziałam tam ok. 1,5 h, dojazdu nie licząc, wieczorem owe materiały składałam, wycinałam, trochę skanowałam, ogólnie nadałam im ręce i nogi, dla różnych klas różne, bo każda klasa inna jest. Dziś lekcji zaledwie 4, ale już za chwilę, jak tylko się tu wyzewnętrznię, muszę poodpowiadac na Maile rodziców (napisane na Librusie), przygotować dla ok. 15 uczniów zakres materiału, który muszą opanować, by wykaraskać się z ocen niedostatecznych, podrukowac, kserować itp.itd. W zeszłym tygodniu przeprowadziłam szkolny konkurs ("po godzinach" czyli jak mniemam autorka zaliczy mi go jako czas "poodbębniony"), dziś sprawdzę zapewne parę prac, może (jak się postaram i posiedzę do północy, albo i dłużej) uda mi się sprawdzić wszystkie, a jak posiedzę do rana, sporządzić zestawienie i statystyki. I tak dalej, i tak dalej. Nie co tydzień przygotowuje się konkurs, nie co tydzień jexdzi do bibliotek, ale co tydzień jest COŚ, co tydzień oprócz na 18, znajduje się zadania na przynajmniej kolejnych tyle. Najlepiej wie o tym mój mąż i dzieci. Aha, a mąż to nawet czasem mi pomaga - właśnie - to druknie jakiś materiał na ploterze (bo szkoła przeciez nie ma, a ja kreatywny nauczyciel jestem i przygotowuję różne takie ciekawe rzeczy), zalaminuje itp.itd.


        > A tak naprawde w szkolach jest znikoma mozliwosc uczestniczenia
        > w zajeciach pozaszkolnych. Najczesciej to zajecie wyrownawcze i zajecie z SKS'
        > u, ale dostepne najczesciej w jednej dyscyplinie jak koszykowna, siatkowka a w
        > szkolach posiadajacych basen zajecia na basenie.

        No przepraszam - w mojej szkole są zajecia z fotografii, projektowania i wykonywania biżuterii, kółka językowe. Sksy też są I co? Chętnych jak na lekarstwo.



        > Teraz to rodzice musza sie starac, zeby dziecko po zajeciach nie spedzalo czasu
        > przed komputerem, telewizorem lub latajac ze spreyem po osiedlu. Tyle, ze wiel
        > u rodzicow nie interesuje co robia ich dzieci, a i nie maja pieniedzy na zajeci
        > a pozalekcyjne. Czas tym dzieciom powinny zorganizowac szkoly, jak rodzice nie
        > maja ochoty.


        Buahaha...i to już jest szczyt. No bo tak, rodzice to tylko dzieci zrobić, rezstą zajmie się szkoła. Az brak mi słów na takie bzdury. Bo jak rodzic nie ma ochoty zorgaizowac dzieciom czasu, to niech mu przejdzie ochota na dzieci - hahaha

        Wy drodzy nauczyciele macie mozliwosc wpojenia dzieciom pewnych wa
        > rtosci, to wy jestescie do tego przygotowani. Pamietajcie, ze nie wszyscy rodzi
        > ce sa odpowiedzialni, powinniscie zatem bacznie przygladac sie dzieciom i w raz
        > ie potrzeby organizowac im czas. Ale tego nie da sie zrobic w czasie godziny le
        > kcyjnej i godziny wychowawczej.


        No...tylko, że nauczyciel też ma dzieci, swoje własne, i o nie dba, będąc w domu, a nie w pracy od świtu do nocy, zajmując się dziecmi nieudolnych rodziców.
        • arekpw74 Re: Przewidywana reakcja 15.12.10, 13:24
          Milo mi, ze poprawilem Pani Nauczycielce humor. Dobrze, ze nalezy do tego grona ktoremu chce sie chce sie cos robic. Problem w tym, ze ja rowniez mialem kontekt z praca w szkole i najczęstsza reakcja na zaangangazowanie byl tekst typu "nie wyglupiaj sie i tak ci za to nie placa".
          Racja, ze rodzice powinni interesowac sie swoimi dziecmi, a jak nie potrafia nie powinni ich rodzic. Problem jednak w tym, ze skoro te dzieciaki juz sie urodzily to one nie znikna, ktos musi sie nimi zajac. Skoro nie beda robic tego rodzice, nieodpowiedzialni, niewiele starsi od swoich dziec albo wiecznie pijani i nie zrobi tego szkola to wychowa ich ulica. Tyle, ze w ten sposob nie wyrwie sie zadnego dzieciaka z jego srodowiska. Prosze tylko pozniej nie narzekac na pomazane sciany, lub na zbuntowanych nastolatkow ktorzy tylko patrza komu przylozyc. Tymi dzieciakami nie mial kto sie wczesniej zajmowac jak byl jeszcze czas, czyli do wieku gimnazjalnego.
          A tak przez ciekawosc jakie zajecia proponuje SKS i jak przeprowadzana jest selekcja.
          • asta79 Re: Przewidywana reakcja 15.12.10, 14:53
            arekpw74 napisał:

            > Milo mi, ze poprawilem Pani Nauczycielce humor.

            ;) Tak, ja z tych z poczuciem humoru ;)


            Dobrze, ze nalezy do tego grona
            > ktoremu chce sie chce sie cos robic.

            A tu juz na powaznie: tak, jestem nauczycielem z pasją. Niemal co dzień uczniowie zniechęcają mnie swoją arogancją, pretensjonalnością, brakiem szacunku do wszystkiego. Mimo wszystko jednak nie poddaję się - robię swoje, ponad miarę, bo to kocham. I chcę być fair wobec siebie i zawodu, który traktuję jak służbę naszemu narodowi. Staram się pomagac niewydolnym wychowawczo rodzinom, baczniej obserwuję ich dzieci, poświęcam im więcej czasu, nie raz siedzę w domu i myślę o nich i zastanawiam, jak można im pomóc. Ale na litość boską, nie cedujmy całej odpowiedzialności na nauczycieli. Nie wrzucajmy ich tez wszystkich do jednego worka.
            A tak, abstrahując od postu osoby, której odpowiadam, nawiązując zas do samych pomysłów p. Minister - to naturalne, ze reagujemy sprzeciwem, nie wobec samych reform jednak, a wobec chęci zrobienia z nas idiotów i nierobów. Dlaczego nauczyciele są poddawani tak bolesnym i krzywdzącym ocenom? Trudno przeć się wrazeniu, że wszystkie reformy nie mają nic współnego z usprawnianiem systemu oświaty, a sa skierowane jako atak na naszą grupę zawodową. Zreszta, z ciekawości, zapoznałam się dzisiaj z życiorysem zawodowym p. Hall. Pracowała w szkole 4 lata, i to w jakiej. Zaprosiłabym panią do "normalnej" szkoły, by poznała realia prawdziwej oświaty. Ministrem na tym stołku powinien zosatć nauczyciel z 20-letnim stażem, najlepiej w każdym rodzaju szkół, wiedziałby wtedy dobrze, co tak naprawdę boli polską szkołę, z czym na co dzień borykaja się polscy nauczyciele.
            I dodam jeszcze jedno - reformy tego typu zniechęcą ludzi do pracy w tym zawodzie, ale...uwaga...nie tylko tych i tak niezdatnych. Ja - nauczyciel z powołania - sama rozważę taką opcję. Mam już bowiem dośc tej społecznej nagonki. Obawiam się, że uśmiech i zadowolenie moich szkolnych łobuzów nie zrekompensują mi już tak strasznych osądów. Aż chce się płakać.


            Problem w tym, ze ja rowniez mialem konte
            > kt z praca w szkole i najczęstsza reakcja na zaangangazowanie byl tekst typu "n
            > ie wyglupiaj sie i tak ci za to nie placa".
            > Racja, ze rodzice powinni interesowac sie swoimi dziecmi, a jak nie potrafia ni
            > e powinni ich rodzic. Problem jednak w tym, ze skoro te dzieciaki juz sie urodz
            > ily to one nie znikna, ktos musi sie nimi zajac. Skoro nie beda robic tego rodz
            > ice, nieodpowiedzialni, niewiele starsi od swoich dziec albo wiecznie pijani i
            > nie zrobi tego szkola to wychowa ich ulica. Tyle, ze w ten sposob nie wyrwie si
            > e zadnego dzieciaka z jego srodowiska. Prosze tylko pozniej nie narzekac na pom
            > azane sciany, lub na zbuntowanych nastolatkow ktorzy tylko patrza komu przylozy
            > c. Tymi dzieciakami nie mial kto sie wczesniej zajmowac jak byl jeszcze czas, c
            > zyli do wieku gimnazjalnego.
            > A tak przez ciekawosc jakie zajecia proponuje SKS i jak przeprowadzana jest sel
            > ekcja.
    • 25000zl 18 godzin - żarcik rządowych dziennikarzy 15.12.10, 11:16
      Nauczyciele pracuja o wiele więcej i to za psie pieniądze.
      Żenujące prorządowe agitki.
    • jurek.1954 Sposób na nauczyciela 15.12.10, 11:16
      Nie będzie zmian na dobre w polskiej oświacie jak nie uwali się Karty Nauczyciela. Od razu wypowiedziało się masę wystraszonych nauczycieli. DOBRY NAUCZYCIEL NIE MUSI SIĘ OBAWIAĆ ZMIAN w KN. Nieroby, miernoty korzystające z szeregu przywilejów od razu zakrzyczeli komentarze. Nie fasadowa Rada Rodziców, ale autentyczny głos przedstawicieli rodziców winien być JEDNYM z elementów decydującym o awansie. Jako emerytowany dyrektor nie mogłem wpłynąć na awans zawodowy 2 nauczycielek. Leniwe, ale cwane bady awans uzyskały. Teraz to już kompletnie nic nie robią, a mój nastąpca ma z nimi same kłopoty (zwolnienia, poratowanie zdrowia po raz trzeci, niechęć do jakochkolwiek zajęć dodatkowych z dziećmi). Sam urlop na poratowanie zdrowia jest kuriozalny. W innych zawodach za chorobę płaci ZUS a po 6 miesiącach komisja lekarska i albo renta i rehabilitacja zdrowotna albi rozwiązanie stosunku pracy. 18 godzin przy tablicy. Dla wielu to aż 18 godzin i nic więcej. Niechby pensum było 18 godzin ala praca 40 godzina tj. 40 godzinny pobyt w zakładzie pracy (w szkole). Tu niech się przygotowuje do zajęć, sprawdza klasówki, wypełnia papiery i rozmawia z rodzicami, pedagogiem psychologiem itp. Nikt by wówczas nie atakował nauczycieli za 18 godzin. Skrócić urlopy do rozsądnych rozmiarów, a w okresie feryjnym i w wakacje zapewnić dzieciom i młodzieży zajęcia opiekuńcze (sport, koła zainteresowań). Niech taki nauczyciel zarabia o 50-100 % więcej, ale za pracę, a nie za pozorowanie pracy.
      • asta79 Re: Sposób na nauczyciela 15.12.10, 16:16
        jurek.1954 napisał:

        > Sam urlo
        > p na poratowanie zdrowia jest kuriozalny.

        Ten urlop, raz na 20 lat jest potrzebny, bo praca nauczyciela to praca kreatywna. jak się nauczyciel wypali, to faktycznie powinien sobie podarowac, a nie do tablicy uczyć chodzić. Ja pracuję 4 rok, ale po 2 latach miałam przerwę (bo pracowałam w sektorze prywatnym - 5 lat). Po tych 5 latach aż się garnęłam do szkoły, miałam głowe pełną nowych pomysłów, świeżosć i chęc do pracy.Taka przerwa dała mi przysłowiowego kopa.

        Niechby pensum było 18 godzin ala praca 40 godzina tj. 40 godzin
        > ny pobyt w zakładzie pracy (w szkole). Tu niech się przygotowuje do zajęć, spra
        > wdza klasówki, wypełnia papiery i rozmawia z rodzicami, pedagogiem psychologiem
        > itp.

        A zapewnisz każdemu nauczycielowi biurko z komputerem, drukarką, zamykaną szafką na (PRYWATNE) materiały? Bo ja takie stanowisko mam w domu - i ciszę i spokój.
        W biurach każdy ma swoje stanowisko, mniej lub bardziej skromne, lepiej lub gorzej wyposazone, ale własne.
        A tak a propos spotkan z rodzicami. Hehe, jak będe przychodzic do pracy 8-16 to figa z makiem zobaczysz mnie np. o 17, kiedy to na ogół odbywają się wywiadówki. Czy jako rodzic tez pracujący 8-16 przyjdziesz wtedy do mnie na spotkanie? Kiedy? Bo ja po godzinach niepłatnych nie zostanę.
      • jas600 Re: Sposób na nauczyciela 15.12.10, 17:19
        szanowny panie dyrektorze - co to znaczy dobry nauczyciel???
        ze podlizuje sie dyrektorowi, ze nie wymaga zbyt wiele od uczniow, stawia same piatki i pozwala na wszelkie zachowaniai bedzie
        a moze taki, ktory spelnia WSZELKIE POTRZEBY rodzicow swoich uczniow - i tutaj az strach pomyslec jakie te potrzeby moga byc!
        a jak nie?
        jesli wymaga, egzekwuje a nie daj boze ma inne zdanie niz pan dyrektor w jakiejs sprawie - oooooooooo, to juz nalezy takiego zwolnic!
        a moze by zaczac od tego zeby zdjac z nauczycieli obowiazki tworzenia sobie bazy, warsztatu pracy, tworzenia tysiecy stron papieru po to zeby ktos z kuratorium mial sie czym zajmowac (bo jest synem czy kuzynem jakiegos oficjela i musi gdzies pracowac i czyms sie zajac, czytac umie..)
        zapotam co z NIEMNOTAMI I NIEROBAMMI, ktorzy przez rozne koleje dziejow zostali DYREKTORAMI
        a moze wedlug pana i pani Hall dyrektor jest tym nieomylnym?
        tylko skad on sie wzial jesli by;l wczesniej naucvzycielem a wszyscy nauczyciele to ciemnota??????
        moja zona byla polska nauczycielka, teraz ma wlasna firme za granica
        pracujac jako nauczyclelka w Plosce marzyla o tym, zeby jej placic za wykonane nadgodziny TE PONAD 40 GODZIN TYGODNIOWO
        wtedy by nie musiala wyjezdzac "za chlebem"
        polskie spoleczenstwo, niestety z dyrektorem (ktorym sie bywa, a nauczycielem jest) na czele, jak czytamy w pana komentarzu ma mylne przeswiadczenie o tym, ile godzin nauczyciel pracuje w tygodniu, to jakas spuscizna stalinowska, zakladajaca, ze "jak sie czlowiek nie spoci, jak nie ma odciskow na rekach to NIE PRACOWAL"
        ZENADA
      • oriana72 Re: Sposób na nauczyciela 19.12.10, 15:03
        Dziwi mnie taki komentarz zez strony byłego dyrektora.Po pierwsze, gdzie miałyby się te dodatkowe godziny odbywać ...w pokoju nauczycielskim!!!! W większości szkół nie ma gabinetów przy salach,więc lepiej dodatkową pracę wykonywać w domu.Po drugie,dlaczego szanowny pan dyrektor nie wystawił negatywnej opinii tym nauczycielkom,żeby zablokować im awans !!!!!.Dyrektorzy nie chcą przyjąć na siebie żadnej odpowiedzialności tylko krytykują kartę nauczyciela,która umożliwia im blokadę awansu.
    • arekpw74 W uzupelnieniu 15.12.10, 11:26
      Z moich szkol pamietam moze trzech naprawde dobrych, zaangazowanych nauczycieli. Ktorzy cieszyli sie szacunkiem uczniow i rodzicow, a byli przy tym wymagajacy. Wszyscy juz wtenczas byli w wieku mocno przedemerytalnym lub wrocili z emerytur. Oni mieli poczucie obowiazku i misji a nie traktowali szkoly jak pracy przy tasmie od godziny do godziny.
    • kaktuskowo Sposób na nauczyciela 15.12.10, 11:51
      Powstawała Karta: sale z drewnianymi podłogami i piecami węglowymi, atrament w drewnianych ławkach, pióro ze stalówką, odśnieżane ścieżki i wc typu szalet drewniany. Klasy uczniów po 40 - 45 osób ze środowisk analfabetycznych, szkoła z zajęciami 6 dniowymi w tygodniu, bez sal gimnastycznych, bez basenów. Ile było korepetycji?

      Obecnie pensum i czas wolny(wakacje, ferie itp) bez zmian. A szkoły? No? Grupy 24 osobowe, co, elektronika, ksero, tydzień pracy 5-dniowy.

      Spójrzmy pod szkołą:parkingi zapełnione samochodami "biedactw" nauczycielskich, mieszkania i domy kupowane przez? - oczywiście przez "biedactwa". Także ciuchy, biżuteria, kosmetyki. W szkołach rewie mody.

      Czy jestem za dobrym statusem nauczycieli? Tak.
      Czy jestem za równym traktowaniem nauczycieli z resztą osób pracujących? Tak.
      Czy jestem za ocenianiem pracy nauczycieli? Tak.
      To proszę mi wyjaśnić, dlaczego uczniowie osiągają tak słabiutkie wyniki w nauczaniu? Nie ci, których rodzice sponsorują korepetycjami i dodatkowymi zajęciami, nie ci, którzy uczęszczają do prywatnych szkół. Większość dzieci naszych jest niedouczona, bo nasi nauczyciele są...... właśnie, jacy?
      Murarz za złą pracę wywalany jest z roboty, także piekarz, informatyk, bankowiec. Nauczyciel?
      Nauczyciel dalej "uczy". Boże miej Polskę w opiece.
      ------------------------------------------

      ------------------------------------------
      To moje zdanie, tej wersji się 3-mam.
      • hart5 Re: Sposób na nauczyciela 15.12.10, 13:43
        Często dlatego, że w ich domach rodzinnych jedyną kulturalną rozrywką są wizyty w hipermarketach, a przeciętne wydatki na wyższą kulturę w ciągu roku mieszczą się w granicach błędu statystycznego
      • wojtas1981 Re: Sposób na nauczyciela 15.12.10, 20:53
        ~kaktusowo~ bredzisz!!
        Mój dziadek jako nauczyciel wiejski za II RP ze swojej pensji utrzymywał chłopaka oprzątającego dziadkowe świniaki i kury i co tam jeszcze, pomoc babci w kuchni i wychowaniu mojej mamy i jej rodzeństwa. Miał dzięki temu czas na działalność społeczną w ruchu ludowym i związku nauczycielskim...

        Dlaczego nie zostałem nauczycielem?
        Ano dlatego, że widziałem w jakie goowno wdepnęła moja mama! Wywiadówki, ciągłe nachodzenie naszego domu przez głupich rodziców nie mniej głupich dzieci. Ciągłe rady pedagogiczne, ciągłe popołudniowe zebrania, ciągłe "cicho bądź bo sprawdzam klasówki" albo inne idiotyczne sprawdziany po których kontroli mamie się nic nie chciało. Moi koledzy chodzili z mamami na spacery, do parku! Ja siedziałem w domu bo mama zmęczona, zdenerwowana! Nie chciałem zmarnować i spieprzyć życia moim dzieciakom - wnukom mojej mamy, tak jak ja miałem spieprzone!! Pomijam już swoje bycie w szkole jako dziecko nauczycielki będące pod permanentną kontrolą! "bo mamie robisz wstyd" ...
        Obu moim dzieciakom zabroniłem studiów pedagogicznych!! Nie i koniec! Nie będzie ktoś niedouczony jeździł po moim dzieciaku ani żaden minister "z orzeczeniem o niepełnosprawności" eksperymentował!! Nie i koniec!! Nie zazdroszczę nauczycielom wakacji, 18 godzinnego pensum ani kretyńskich godzin karcianych za poniewierki jakich doświadczają od rządów każdej barwy! Była Łybacka i kicha, Był Giertych - tragedia, jest Hallowa i odbijanie się od ściany do ściany!! Po co? nie wiem ...
        • anew3 Re: Sposób na nauczyciela 15.12.10, 22:39
          wotas, brawo !Mysle tak samo, nic dodac, nic ujac.
    • aw34 Sposób na nauczyciela 15.12.10, 12:09
      Sęk w tym, że nikt nie mówi o takiej podwyżce wynagrodzeń. Raczej w "pakiecie" p. Hall szykuje się obniżka i to znaczna plus nowe zadania i obowiązki plus dla niektórych zupełnie nowe warunki pracy ze zwiększeniem liczby godzin już i tak wysokiej. Tak jak mówisz zrobiono w Kanadzie. Najpierw zwiększono bardzo znacząco pensje. Chętni zaczęli do zawodu walić drzwiami i oknami. Wyśrubowano wymagania i do zawodu dostali się tym sposobem najlepsi.
      • wojtas1981 Re: Sposób na nauczyciela 15.12.10, 21:01
        Najpierw należy pozbyć się z tego zawodu wszystkich tych co pokończyli uczelnie techniczne, szkoły rolnicze!! Bo jak można nauczycielem nazywać inżyniera rolnika po rocznym kursie pedagogicznym, który przez 5 lat studiów uczył się naganiania, przeganiania i języka rosyjskiego, któremu tresura chrzani się z wychowaniem i nie odróżnia jednego od drugiego!!! Czy wiecie, że są szkoły w Polsce gdzie "nauczycielami" /w jednej/ jest szóstka inżynierów rolników!! dwóch mechanizatorów, dwóch zootechników, jeden nasiennik i jeden ogólnorolny ?? To są jaja z oświaty!!
      • oriana72 Re: Sposób na nauczyciela 19.12.10, 15:15
        Czytanie ze zrozumieniem, to chyba nie jest twoja domena. Nikt nie pisze o zwiększaniu pensji .Chca zlikwidować dodatki i w ten sposób zwiększyć pensję zasaniczą....Przestańcie już pisać te bzdur o ,,samych najlepszych'' .Nie ma zawodu na świecie gdzie wszyscy byliby pasjonatami no chyba,że w twoim zawodzie tak jest ha ha ha.
    • gajane4 Sposób na nauczyciela 15.12.10, 12:11
      Niestety taka jest smutna prawda, że większość nauczycieli zawód traktuje jako stabilne żródło dochodów i ubezpieczenia, niewymagajace szczególnego zaangażowania ani samokształcenia. Ot, odrabianie pańszczyzny. Ponieważ taka jest większość, więc każda próba zmiany statusu, w tym zwłaszcza gwarancj wynikajacych z Karty Nauczyciela, będzie torpedowana przez te większość. A ponieważ ich jest ok. 0,5 miliona, więc żaden rząd nie odważy sie tego poważnie ruszyć, zwłaszcza przed wyborami !!!
      • marinellla Re: Sposób na nauczyciela 15.12.10, 13:13
        Uzależnianie awansu od rodziców jest akurat kiepskim pomysłem... Rodzice często albo totalnie zaniedbują temat szkoły, albo uważają, że ich Ósmy Cud Natury jest wspaniały, a nauczyciel się nie zna. Nie ma tak dużo wyważonych, zaangażowanych rodziców.
        Ale ogólnie - jakby po 2-3 latach ZAANGAŻOWANEJ, solidnej pracy w szkole móc mieć 2500 na rękę i np. 25 czy 30-godzinne pensum, to pewnie byłoby więcej motywacji, żeby być dobrym nauczycielem i zdrowa konkurencja w tym zawodzie!
    • kisiel812 Sposób na nauczyciela nieprawda w artykule! 15.12.10, 12:22
      Dlaczego autor artykułu nie pisze o tym, że 2 godz. zajęć wyrównawczych są bezpłatne?
      Dlaczego nikt nie napisze, że w przyszłym roku będzie 3 h, a za 2 lata 4 h?
      Dlaczego nikt nie zajmie się prawną stroną "godzin karcianych"? Czy powinny być bezpłatne, skoro MEN zwiększa pensum?
      Od 2007 roku obowiązuje rozporządzenie dot. awansu, wg którego już nie zbiera się "kolorowych karteczek" do segregatorów.
      Proponuję autorowi zapoznanie się z prawem oświatowym.

      Pozdrawiam.
    • stojlu Bylem przez rok nauczycielem 15.12.10, 12:23
      i rozpoczalem sciezke awansu zawodowego. Obecny system to wlasnie owe wkladanie kolorowych papierkow do segregatora: szkolenia, nie zawsze przydatne, wymyslanie, byle uzbieralo sie wiecej, im grubszy segregator - tym lepiej. To bylo dla mnie bardzo frustrujace.
      Te zmiany bylyby duzym krokiem do przodu. Potrzebujemy nowoczesnych, zaangazowanych nauczycieli, a nie osiadlych na cieplym etacie zgredow.
      Boje sie tylko, ze jesli o zarobkach i awansie decydowac bedzie w decydujacy sposob samorzad i dyrekcja - korupcja da o sobie znac. Juz teraz jest jej sporo w tym zawodzie: dyrektorzy zatrudniaja znajomych albo za lapowki, tworza sie klany rodzinne, przy wyborze pracownika nie decyduja wzgledy merytoryczne. Moze gdy beda decydowac rodzice i w pewnej czesci uczniowie, sytuacja zmieni sie. Na razie jest dosc smutno i kroluje marazm.
      Pozdrawiam!
      Lukasz
      Tekst linka
    • lotta7 jaka szkoła tacy dziennikarze, jak widać 15.12.10, 13:38
      Autor artykułu powtarza się i nawet nie stara się tego ukryć. Kto powiedział, że więcej to lepiej? Proponuję wziąć kilka lekcji u dobrego polonisty albo po prostu czytanie tego, co się pisze!!!!! Co do nauczycieli, ja jestem po germanistyce - 5 z 30 osób pracuje w szkole i myśli o zmianie pracy. Jeśli nauczyciel ma sobie wypruć żyły za nędzne grosze a ludzie pokroju Hall uważają, że ma spełniać do tego rolę świetlicy, to gratuluję, niedługo dogonimy Amerykę pod względem poziomu wykształcenia - tu, żeby być nauczycielem, wystarczy jakikolwiek dyplom i rok lub dwa dodatkowego szkolenia (niekoniecznie na uniwersytecie). Żenada!
    • rs_gazeta_forum Sposób na nauczyciela 15.12.10, 14:15
      Nie jestem ministrem, ale mam dzieci. Więc powiem, do jakiej szkoły nie chciałbym ich posyłać:
      - na pewno nie do takiej, gdzie klasa liczy więcej niż 20 osób.
      - na pewno nie do takiej, gdzie nauczyciel ma więcej niż 20 godzin tzw. dydaktycznych, bo wtedy na pewno ich dobrze nie poprowadzi.
      - na pewno nie do takiej, gdzie nauczyciel zmuszony do pozostawania przez następne 20 godzin nie będzie miał nic poza krzesełkiem w pokoju nauczycielskim.
      - na pewno nie do takiej, gdzie nauczyciel zamiast na nauczaniu dzieci będzie skoncentrowany na bieżącym zadowalaniu dyrektora i rodziców.

      A propozycje p. Hall idą wprost do niespełnienia kazdego z tych warunków. Ponieważ końca temu nie widać, wydaje się więc, że po pierwsze należy rozwiązać ministerstwo i wykorzystać zdolności p. Hall i jej urzędników gdzieś daleko od naszych dzieci, a potem zastanowić się, jak najlepiej w istniejących warunkach najlepiej wydać nasze pieniądze na nasze dzieci.
    • voxdiaboli ...wir werden weiter marschieren;) 15.12.10, 14:16
      Pozdrawiam grono pedagogiczne:) Jako pacholę obojga byłych już nauczycieli miałem okazję śledzić ich pracę,karierę zawodową i dziś mogę w ich imieniu sklecić parę słów;)
      Szanownej ojczyzny losy ponoć zależą od jej młodzieży wychowania. Tylko dlaczego ta "ojczyzna" ma tak głęboko gdzieś losy środowiska,które poświęca swe życie na kształcenie pokoleń rodaków. Pomijam już kwestię zazdrości innych zawodów o długie wakacje, o krótki czas pracy i ogólną labę. Z tymi "argumentami" nie ma co polemizować,jak słusznie ktoś zauważył. Oczywiście mógłbym sobie pozwolić na wycieczkę w stronę innych zawodów np. policjantów,rolników,górników,które korzystają ze swoich przywilejów. Tylko po co? Niczego to nie zmieni.
      Moi rodzice uczciwie pracując doczekali się jedynie marnej emeryturki,nieco ponad 1000 zł:) I dziś klepią biedę. Taki jest szacunek tego "ustrojstwa" dla ich pracy. Ta sama ojczyzna hojną ręką nagrodziła byłych ubeków całkiem godnymi emeryturami. Ta sama ojczyzna sączy ustami kolejnych ministrów edukacji frazesy o szacunku dla nauczyciela. A prawda jest taka,że na edukację wciąż spada dopust boży w postaci kolejnych genialnych inaczej ministrów i ich olśniewających pomysłów. Może idąc tą drogą pracę policjanta zaczną oceniać zatrzymani przez niego przestępcy?:) Może przyjrzymy się pracy prokuratorów, sędziów wystawiając im ocenę,gdy będą orzekali kiedykolwiek w naszych sprawach:) Tylko akurat nie sądzę,aby to było możliwe.
      Szczerze pusty śmiech mnie ogarnia,gdy widzę kupowanie głosów w wyborach (vide Wałbrzych),zepsucie życia publicznego i zniszczenie świata wartości przez polityków,degrengoladę kościoła katolickiego itp. sprawy zestawiam z gratyfikacją jakiej dostąpili moi rodzice nauczyciele:) Czy nie lepiej było napie...ć solidaruchów pałą będąc "radosnym zomowcem"?;) Sarkazmu powiew kończąc pozdrawiam pedagogów i życzę wytrwałości w Waszej pracy. Nie dajcie się ,walczcie o swoje. Może przynajmniej w przyszłości nagrodą będzie dla Was pamięć i szacunek u swych wychowanków. Ojczyzna zawsze będzie miała Was w dupie:)

      • asta79 Re: ...wir werden weiter marschieren;) 15.12.10, 15:03
        voxdiaboli napisał:

        >. Ojczyzna zawsze będzie miała Was w dupie:)
        >
        Hehe, jako młoda ( i wciąż jeszcze ambitna) germanistka zaczynam dochodzic do tej (smutnej) prawdy. Ciągle jednak się pytam : jesli nie tacy, jak ja, to kto?"
        Dzięki za słowa otuchy. Ja, wir werden weiter marschieren...;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka