Dodaj do ulubionych

Kierowco, OCknij się

29.12.10, 07:38
Nie powinno być żadnego obowiązkowego ubezpieczenia ! - to kompletna bzdura - kolejny idiotyzm systemu !
Obserwuj wątek
    • tajlerdarden Zgadzam się. 29.12.10, 08:24
      Kolejny quasi-podatek.
      • strikemaster Re: Zgadzam się. 29.12.10, 08:33
        > Kolejny quasi-podatek.

        Nie, gwarancja, że jak komus auto skasujesz ten dostanie kasę, zeby je naprawić albo kupić nowe.
        • royal_pl Re: Zgadzam się. 29.12.10, 08:38
          Gdybysmy mieli dobre prawo, sprawne sadownictwo i skuteczna egzjucje, to uzyskanie odszkodowania nie byloby problemem.
          • strikemaster Re: Zgadzam się. 29.12.10, 08:43
            Gdyby babcia miała wąsy... A co, jak delikwent nie ma środków na pokrycie szkód?
            • tom.gorecki Wtedy jest AC. 29.12.10, 08:50
              I właściciel AC jest szczęśliwy, bo MOŻE, ale NIE MUSI go płacić a że nie płaci OC, to i kasę ma na to, że jak SAM stuknie w drzewo nie musi klepać auta za 10 koła, zrobi to dla niego ubezpieczyciel.

              Jak piszą koledzy: OC jest u nas dlatego takie istotne, bo jakoś trzeba odebrać ludziom władzę (=pieniądze) oraz dlatego, żeby waadza nie musiała inwestować w sprawne sądy, co akurat naszym rządzącym chodzącym na pasku obcych mocarstw (jak to od czasów sarmackiej szlachty bywało) jest wybitnie nie na rękę.

              Taki sąd, działający zgodnie z prawem (= niezawisły, co akurat u nas rodzi pytanie "od kogo" a nie powinno) jest niebezpieczny dla waadzy.
              • strikemaster Re: Wtedy jest AC. 29.12.10, 09:20
                Po skorzystaniu z własnego AC traci się zniżkę, po skorzystaniu z OC sprawcy on traci zniżkę. To spisek rzadu światowego?
                • wnusio.wermachtowca po co obowiazek OC jak ktos jezdzi bezwypadkowo ? 29.12.10, 10:01
                  zeby bandyci PO mogli se kase nabijac i jeszcze dostawac darmowe laptopy

                  W normalnych krajach OC nie jest obowiazkowe
                  • strikemaster Re: po co obowiazek OC jak ktos jezdzi bezwypadko 29.12.10, 10:24
                    Masz specjalne zabezpieczenie przeciwwypadkowe w aucie?
                    • megasceptyk jak to jest, że chodzisz i nie przewracasz się 29.12.10, 10:31
                      i nie rozbijasz sobie codziennie głowy?
                      Może wprowadzić obowiązek chodzenia w kaskach?
                      Kaski będą tylko państwowe
                      ze specjalną pieczątką,
                      pozwoleństwem,
                      certyfikatem,
                      normą ISO
                      i to wszystko za jedyne
                      obowiązkowe 1000zł.
                      • strikemaster Re: jak to jest, że chodzisz i nie przewracasz si 29.12.10, 10:43
                        Sprowadzanie do absurdu - dobra metoda gdy argumentów brak.
                        • rutaskyrzego Re: jak to jest, że chodzisz i nie przewracasz si 29.12.10, 11:29
                          1000 zl ekstra za nic to absurd POmylencu ?
                          • strikemaster Re: jak to jest, że chodzisz i nie przewracasz si 29.12.10, 16:42
                            1. Skąd wniosek, ze mam coś z POPISem wspólnego?
                            2. O reszcie pogadamy jak tą podstawówkę w końcu skończysz.
                        • megasceptyk czyli rozumiesz do czego sprowadzają się pozwoleń- 29.12.10, 18:41
                          stwa.
                        • tom.gorecki Re: jak to jest, że chodzisz i nie przewracasz si 30.12.10, 09:47
                          strikemaster napisał:

                          > Sprowadzanie do absurdu - dobra metoda gdy argumentów brak.

                          Analogia doskonała. Nikt niczego do absurdu nie sprowadza. OC nie chroni przed wypadkiem (tak, jak wspomniany kask) a i przed skutkami wypadku też nie (jak kask). Za to jedno i drugie kosztuje sporo i jest przymusowe.
                    • rutaskyrzego Re: po co obowiazek OC jak ktos jezdzi bezwypadko 29.12.10, 10:37
                      Naucz sie czytac chociaz lemmingowi to pewnie niepotrzebne ...

                      strikemaster napisał:

                      > Masz specjalne zabezpieczenie przeciwwypadkowe w aucie?
                      • strikemaster Re: po co obowiazek OC jak ktos jezdzi bezwypadko 29.12.10, 10:44
                        Nie znam się za dobrze na gryzoniach, może powiesz cos więcej?
                        • rutaskyrzego Re: po co obowiazek OC jak ktos jezdzi bezwypadko 29.12.10, 11:33
                          czeba bylo podstafufke skonczyc to bys sie znal
                          • strikemaster Re: po co obowiazek OC jak ktos jezdzi bezwypadko 29.12.10, 16:41
                            Po Tobie widać, że juz kończysz, bo się znasz. :)
                  • pzgr Re: po co obowiazek OC jak ktos jezdzi bezwypadko 29.12.10, 10:27
                    a to ciekawe, co osoba pisze, bo ja nie znam takich krajów.
                    choć pewnie w Afganistanie nie ma OC.
                    • megasceptyk w USA ubezpieczenie nie jest obowiązkowe 29.12.10, 10:32
                      w wielu stanach
                      • rutaskyrzego Re: w USA ubezpieczenie nie jest obowiązkowe 29.12.10, 10:41
                        ciekawostka troche OT ubezpieczenie medyczne Obamy wprowadzajace obowiazek bedzie zaskarzone do SN
                      • strikemaster Re: w USA ubezpieczenie nie jest obowiązkowe 29.12.10, 10:45
                        Czego to w Stanach nie ma? Jeszcze niedawno kilkadziesiąt procent ich polulacji nie miało dostępu do opieki zdrowotnej. Nic tylko kopiować.
                        • megasceptyk a od kogo skopiowaliśmy pozwoleństwa? 29.12.10, 18:42
                          są to prawa Cesarza nad niewolnikami.
                          • strikemaster Re: a od kogo skopiowaliśmy pozwoleństwa? 29.12.10, 18:55
                            Pozwolenstwa na co?
                      • pzgr Re: w USA ubezpieczenie nie jest obowiązkowe 30.12.10, 14:55
                        po pierwsze, w których?
                        po drugie, tam w sądach dość szybko dochodzi się roszczeń.
                        jak, czego nie życzę, uczynisz kogoś kaleką, to będziesz płacił mu rentę do końca życia?
                        Bo OC temu służy, a nie klepaniu blach.
                  • mara571 poprosze o nazwy kilku normalnych krajow 29.12.10, 10:44
                    w ktorych OC nie jest obowiazkowe....
                    • antekguma1 Zaświadczeń nie wystawiają 29.12.10, 10:57
                      Firmy ubezpieczeniowe maja chyba obowiązek wystawiania zaświadczeń o bezszkodowym przebiegu ubezpieczenia. Co prawda na wniosek ubezpieczonego, ale mają. Jeszcze od żadnej z firm ubezpieczeniowych takiego zaświadczenia nie uzyskałem mimo składanych wniosków. Teraz sami będą sprawdzać, czy ktoś ich nie oszukał, a sami kantują i nie przestrzegają przepisów. banda złodzieju.
                    • rutaskyrzego Re: poprosze o nazwy kilku normalnych krajow 29.12.10, 11:37
                      Chiny - najbardziej zaawansowany kraj w/g wyksztalciuchow
                      Wiekszosc krajow Azjii, Ameryki Lacinskiej, Afryki
                  • kolonistka Re: po co obowiazek OC jak ktos jezdzi bezwypadko 29.12.10, 11:28

                    wnusio.wermachtowca napisała:

                    > zeby bandyci PO mogli se kase nabijac i jeszcze dostawac darmowe laptopy
                    >
                    > W normalnych krajach OC nie jest obowiazkowe

                    jakie kraje sa przez Ciebie zaliczane do normalnych? bo w kraju Twojego dziadka takowe ubezpieczenie jest obowiazkowe. Wstyd nie interesowac sie krajem przodkow :P
                    bo mniemam, ze masz na mysli Wehrmacht :)
                • tom.gorecki Re: Wtedy jest AC. 30.12.10, 09:45
                  strikemaster napisał:

                  > Po skorzystaniu z własnego AC traci się zniżkę, po skorzystaniu z OC sprawcy on
                  > traci zniżkę. To spisek rzadu światowego?

                  Nie, ale to, co piszesz to przejaw zsowietyzowania...

                  Nikt nie zmusza do korzystania z AC. W ogóle dziwne, że wszyscy uważacie przymusowe ubezpieczenia za "świetny pomysł". Każdy sam powinien skalkulować ryzyko i ubezpieczać się wtedym gdy uzna za stosowne.

                  Z AC skorzystasz wtedy gdy sprawny, niezawisły sąd szybko i bezboleśnie zasądzi ci za małe lub nieściągalne de facto odszkodowanie.

                  Myślę, że kazdy powinien się uczyć myśleć sam za siebie.
              • pawciu2 o kurde, tak tanio za brak OC ? 29.12.10, 09:24
                to jest w ogole news!
                Od 40 tys. kierowcow odzyskali 120 mln zlotych, to wychodzi 3500zl na 20 lat!
                Czyli 175 zl rocznie od zlapanego i ukaranego! A co z tymi, których nie złapano?

                To jest prawo? Kara za brak OC niższa niż OC.
                Mandaty dla ludzi z prawem jazdy - wyższe niż za jeżdzenie bez uprawnień...
                -czy prawnicy w polsce to rodzinne klany - które tylko pilnują żeby kasę trzepać narzekać i opłacało się łamać prawo.

                A przepadek pojazdu?

                p
                • tobas1 Re: o kurde, tak tanio za brak OC ? 29.12.10, 09:36
                  pojechałeś demagogią że hej - bo z twojej wypowiedzi w teorii wynika że OC nie warto płacić bo po co skoro kara wyjdzie taniej? tylko ze bedziesz płacić taką kare po każdej kontroli a jeszcze jak komuś w zadek wjedziesz bedziesz musiał mu za blacharkę zwracać - wiec wcale to tak tanio nie wychodzi
                  • lukask73 Re: o kurde, tak tanio za brak OC ? 29.12.10, 09:50
                    > a jeszcze jak komuś w zadek wjedziesz bedziesz musiał m
                    > u za blacharkę zwracać - wiec wcale to tak tanio nie wychodzi

                    Aktualnie w Polsce można oficjalnie nic nie mieć, jednocześnie będąc jednym z najbogatszych Polaków. Wszystko jest własnością żony, kochanki itd.
                  • pawciu2 Re: o kurde, tak tanio za brak OC ? 29.12.10, 10:54
                    @tobas1
                    Stary! Czytaj Artykuł! A nie, że pojechalem demagogią!
                    Też jestem w szoku :-)

                    Owszem, jak trafisz na prawnika (zwłaszcza prokuratora lub przyszłego prokuratora), to będziesz miał przechlapane - jak się na ciebie weźmie (wyborcza.pl/1,75478,8853928,Prokuratura__Do_policjanta_mozna_mowic_per_pies.html).
                    Ale jak skasujesz ziomka zwykłego, to co?
                    Nie znam szczegółów, ale - sorry:
                    Brak OC - to 500 euro rocznie potencjalnej kary (za każdy rok kiedy auto nie było ubezpieczone).
                    Jeśli nie masz OC - spowodujesz wypadek grozi tobie 50 zł mandatu + uznaniowa kara od Funduszu Gwarancyjnego. + Pozew prywatny ze strony poszkodowanego.
                    A Fundusz Gwarancyjny? W ciągu 20 lat, skasował 140 mln od 40 tys. kierowców.
                    Więc tak - z mojej wypowiedzi wynika to, co wynika z artykułu. Nie wiem jaka jest uznaniowa kara od funduszu gwarancyjnego, ale właśnie b. nieduża.
                    p
            • nannek Niedługo 30% nie będzie płacić 29.12.10, 08:59
              W ciągu paru miesięcy OC podrożało o 44% !!!!
              Paliwa w tym roku +20%
              Żywność +30% same warzywa owoce +80%.
              Ale to nie koniec podwyżek.

              Ludzie nie mają za co płacić biednieją z dnia na dzień w trybie expresowym , wypłata statystycznego Polaka 1500zl z nadgodzinami nie pozwala na samodzielne przeżycie.
              OT cała prawda.

              Cytat
              OC kosztuje średnio 400 zł ??

              A jak to się ma do tego o czym pisaliście niedawno:
              wyborcza.biz/biznes/1,101562,8727472,Kierowco__trzymaj_sie_za_portfel__Szykuja_sie_spore.html
              Ceny polis samochodowych OC wzrosły od początku roku nawet o jedną piątą. Z kolejną serią podwyżek 17 mln kierowców zderzy się już od stycznia. Też o 20 proc.
              Pan Piotr jeździ dwuletnim kombi Renault Megane z 2008 r. Jeszcze rok temu za OC zapłacił prawie 1,6 tys. zł. Kiedy miesiąc temu odnawiał polisę - już 1,9 tys. zł. W przyszłym roku może to być grubo ponad 2 tys. zł.






              • strikemaster Re: Niedługo 30% nie będzie płacić 29.12.10, 09:21
                No i co w związku z tym? Jak myslisz, czy to powód żeby OC nie było obowiązkowe, czy raczej związki zawodowe powinny się uaktywnić?
              • kelderek Re: Niedługo 30% nie będzie płacić 29.12.10, 09:27
                Jeśli nie wzrośnie odsetek niepłacących to ludzie przesiądą się na cienkusy, seiczenta, czy inne małe silniczki (700-900ccm), które i tak palą 8-9litrów na setkę i zabulą za benzynkę (ewentualnie za gaz).
                Albo na stare rzęszki, śmierdzące i plujące. Wtedy spadnie sprzedaż nowych samochodów, podupadną fabryki (bo branża automotive napędza wile dziedzin).
                Żeby tylko mieć niższe ubezpieczenie, ale ono wtedy pójdzie do góry dla tych kategorii. To rzucą się na skuterki (bo wystarczy kategoria B na jazdę 50ccm) - to rozpoczną się kontrole bo 80% skuterków jest odblokowanych i jeździ 60-80km/h. I będa kolejne kontrole i kolejne kary. W każdym wariancie będziemy słono bulić jak za zboże (w tym roku np. podniesiono w górę, znaczy się zrównano, kwoty ubezpieczenia NNW kupowanego z OC).
                Tylko gdzie tak naprawdę trafiają nasze pieniądze?
                • tobas1 Re: Niedługo 30% nie będzie płacić 29.12.10, 09:49
                  no to się przesiądź na rower albo jeszcze lepiej do komunikacji miejskiej i tyle. Jęczycie na to OC, na korki i nieprzejezdne ulice a kto wam każe wogóle auto mieć? U nas ciągle mentalność szlachciur z zaścianka co to na OC mu kasy szkoda - czyli gwarancję że jak kogoś pokrzywdzi to ten ktoś rekompensate dostanie- ale przesiąść się do autobusa to nieeee no bo to tylko chołota tym jeździ mnie przecież stać na swoje. Albo sąsiada do pracy podwozić - od razu zamiast 4 aut tylko z kierowcą (rozejrzycie sie - tak prawie kazde w warszawskim korku wygląda) robi się 1 z 3ma pasazerami -na ulicach od razu luźniej a i koszta mniejsze bo sie sasiady do paliwa dorzucać będą - rozwiazanie od lat stosowane na zachodzie a w polsce nijak sie przyjąć nie moze no bo jakto? mam samochód i ma stać w garażu a ja sie mam dać wozić temu kmiotowi spod 15tki?
                  • mariuszdd Re: Niedługo 30% nie będzie płacić 29.12.10, 10:07
                    Masz rację .ale dla wielu ludzi samochód jest potrzebny sporadycznie ,ale jest potrzebny .
                    A że mnóstwo ludzi jeździ autem dosłownie na odległość dwóch przystanków ,zamiast jechać autobusem ,to już sprawa psychologii :).
                    • aazz91060 Do mariuszdd 29.12.10, 10:30
                      Masz racje, ze jazda autobusem, to sprawa dla psychologa, bo niestety nie kazdy jest tak odporny psychicznie i fizycznie, zeby zmierzyc sie z MPK. :-}
                      • mariuszdd Re: Do mariuszdd 29.12.10, 11:10
                        :)
                        Ludzie przestali się ostatnio myć i prac ubrania.
                        No .ale jesteśmy w liberalnej Polsce ;)
                  • nannek Re: Niedługo 30% nie będzie płacić 29.12.10, 10:16
                    tobas1 napisał:

                    A zastanowiłes się ze niektórzy aby miec jakąs pracę musza tym samochódem do niej dojechać.
                    Komunikacja w Polsce lezy od 20lat jest corac to gorzej patrz PKP, nie wszedzie masz wygodną komunikację.
                    Teraz nawet kasy bilotowe są pozamykane na dworcach "III swiat", aby doprowadzić komunikację do stanu choćby z przed 20lat potrzbne są miliardy, których biedna i zadłużona po uszy Polska niema.
                    Próbują budowac autostrady za pieniądze biednego podatnkika i kasy EU tyle ze ten podatnik w większosci nie bedzie ich uzywał.
                    Po prostu większosci która za to zapłaciła nie stać na przejazd autostradą.

              • kolonistka Re: Niedługo 30% nie będzie płacić 29.12.10, 11:35
                nannek napisał:

                > W ciągu paru miesięcy OC podrożało o 44% !!!!
                > Paliwa w tym roku +20%
                > Żywność +30% same warzywa owoce +80%.
                > Ale to nie koniec podwyżek.
                >
                > Ludzie nie mają za co płacić biednieją z dnia na dzień w trybie expresowym , wy
                > płata statystycznego Polaka 1500zl z nadgodzinami nie pozwala na samodzielne pr
                > zeżycie.
                > OT cała prawda.
                >
                > Cytat
                > OC kosztuje średnio 400 zł ??
                >
                > A jak to się ma do tego o czym pisaliście niedawno:
                > wyborcza.biz/biznes/1,101562,8727472,Kierowco__trzymaj_sie_za_portfel__Szykuja_sie_spore.html
                > Ceny polis samochodowych OC wzrosły od początku roku nawet o jedną piątą. Z
                > kolejną serią podwyżek 17 mln kierowców zderzy się już od stycznia. Też o 20 pr
                > oc.
                > Pan Piotr jeździ dwuletnim kombi Renault Megane z 2008 r. Jeszcze rok temu za O
                > C zapłacił prawie 1,6 tys. zł. Kiedy miesiąc temu odnawiał polisę - już 1,9 tys
                > . zł. W przyszłym roku może to być grubo ponad 2 tys. zł.
                >

                >
                >Polska to dziwny kraj - ludzie biedni, nie maja pieniedzy na ubezpieczenia, na paliwo, na urlopy i jedzenie - a na ulicach tlok samochodowy i korki a w sklepach tlumy ..
                Jak nie stac mnie na obowiazkowe oplaty samochodowe to sprzedaje autko i jezdze rowerem.
                Co to za argument, nie wykupilem ubezpieczenia bo podrozalo?
                Czy rezygnujesz z paliwa bo podrozalo? nie - kupujesz bo na nim jedziesz. Paliwo, ogumienie, olej to taki sam mus dla funkcjonowania auta jak ubezpieczenie.
            • lukask73 Re: Zgadzam się. 29.12.10, 09:47
              > Gdyby babcia miała wąsy... A co, jak delikwent nie ma środków na pokrycie szkód?

              A co jak sąsiad zdetonuje za ścianą trzy butle z gazem i pożegna się z tym światem?
              Może wprowadzimy obowiązkowe OC na wszystko, na życie?
              • tobas1 Re: Zgadzam się. 29.12.10, 09:58
                a ile masz rocznie wybuchów gazu - umyślnych czy przypadkowych w których zniszczenia są większe niż jednego mieszkania? 5? 10? nawet gdyby to było 100 to w ciagu roku masz tez ok 50.000 (!!!) zgłoszonych (!) kolizji drogowych i prawie w każdej takiej sytuacji czeka kogoś klepanie auta a ile nawet jakaś pierdułka kosztuje chyba wiesz?
              • tomalamas Re: Zgadzam się. 29.12.10, 10:04
                Ubezpieczenia nie pokrywają świadomego zdetonowania gazu. Co najwyżej wypadki... A ryzyko rozwalenia auta jest setki razy większe niż eksplozja gazu. Zatem po co zarzucać sądy tysiącami roszczeń rocznie skoro można wprowadzić ubezpieczenie?! Oczywiście, można je traktować jako podatek, ale dla kogoś kto stracił zdrowie i majątek przez jakiegoś baranka wymuszającego pierszeństwo to mała cena.
          • lmblmb Stek bredni 29.12.10, 09:12
            royal_pl napisała:

            > Gdybysmy mieli dobre prawo, sprawne sadownictwo i skuteczna egzjucje, to uzyska
            > nie odszkodowania nie byloby problemem.

            Uzyskanie renty za utratę zdrowia od pijaczka, który ma samochód i rozpadającą się ruinkę na wsi uważasz za możliwe przy "dobrym sądownictwie"?

            Bosz, jaka kupa idiotów...
            • tom.gorecki Re: Stek bredni 29.12.10, 09:14
              lmblmb napisał:

              > royal_pl napisała:
              >
              > > Gdybysmy mieli dobre prawo, sprawne sadownictwo i skuteczna egzjucje, to
              > uzyska
              > > nie odszkodowania nie byloby problemem.
              >
              > Uzyskanie renty za utratę zdrowia od pijaczka, który ma samochód i rozpadającą
              > się ruinkę na wsi uważasz za możliwe przy "dobrym sądownictwie"?
              >

              Na to ratunkiem jest dobrowolne ubezpieczenie od skutków takich i innych sytuacji.

              > Bosz, jaka kupa idiotów...
              >
              >

              No ale jakiego ma przywódcę duchowego w twojej osobie ...
              • watersnakes2 Re: Stek bredni 29.12.10, 09:18
                I Ty wierzysz ze taki pijaczek dobrowolnie sie ubezpieczy?;)
                • strikemaster Re: Stek bredni 29.12.10, 09:22
                  Nie, wg. niego to my się mamy od pijaczków ubezpieczyć.
                  • tom.gorecki Re: Stek bredni 29.12.10, 09:32
                    strikemaster napisał:

                    > Nie, wg. niego to my się mamy od pijaczków ubezpieczyć.

                    Skoro "pijaczek" się nie ubezpiecza, ja muszę się ubezpieczyć od pijaczka.
                    Zaręczam: sprawne sądy są lekarstwem na władzę lekarzy, Policji, gangsterów i niechętnie płacących swoje zobowiązania wierzycieli.

                    Niestety dla wielu naszych rodaków od zatroszczenia się o siebie jest zawsze "ktoś inny"...
                    • strikemaster Re: Stek bredni 29.12.10, 09:46
                      > Skoro "pijaczek" się nie ubezpiecza, ja muszę się ubezpieczyć od pijaczka.

                      Pijaczek będzie Ci wdzieczny, a wdzięczność pijaczka - bezcenna.

                      > Zaręczam: sprawne sądy są lekarstwem na władzę lekarzy, Policji, gangsterów i n
                      > iechętnie płacących swoje zobowiązania wierzycieli.

                      Na forum każdy zaręczać może.
                      • tom.gorecki Re: Stek bredni 30.12.10, 09:59
                        strikemaster napisał:

                        > Pijaczek będzie Ci wdzieczny, a wdzięczność pijaczka - bezcenna.

                        Naiwnością jest oczekiwanie, że pijaczej się ubezpieczy jak to będzie obowiązkowe...
                        Ale - kto wam broni żyć tym przekonaniem?
                    • watersnakes2 Re: Stek bredni 29.12.10, 10:28
                      > Niestety dla wielu naszych rodaków od zatroszczenia się o siebie jest zawsze "k
                      > toś inny"...

                      Piszesz serio?
                      Jesli ktos powoduje kolizje w ktorej ja, bez winy (chyba ze za wine uznamy ze w ogole posiadam pojazd badz inna rzecz) jestem poszkodowana, to mam sama placic za naprawe uszkodzen. a sprawca moze czuc sie bezkarny bo w koncu to ja sama powinnam zatroszczyc sie o siebie?
                      • crises Re: Stek bredni 29.12.10, 12:22
                        > by crises

                        Tak dla porządku - by Wilq Superbohater.
                        • watersnakes2 Re: Stek bredni 29.12.10, 19:36
                          > Tak dla porządku - by Wilq Superbohater.

                          Dzieki:)
                      • tom.gorecki Re: Stek bredni 30.12.10, 09:55
                        watersnakes2 napisała:


                        > Piszesz serio?
                        > Jesli ktos powoduje kolizje w ktorej ja, bez winy (chyba ze za wine uznamy ze w
                        > ogole posiadam pojazd badz inna rzecz) jestem poszkodowana, to mam sama placic
                        > za naprawe uszkodzen. a sprawca moze czuc sie bezkarny bo w koncu to ja sama p
                        > owinnam zatroszczyc sie o siebie?
                        >
                        >

                        Ile masz lat, że już jeździsz samochodem (i wiesz o tym, że to samochód) ale jeszcze nie wiesz, że od dochodzenia odszkodowań jest sąd?

                        Ubezpieczenie jest tylko dodatkiem na wypadek, gdyby sprawca "nic nie miał".
                        • watersnakes2 Re: Stek bredni 30.12.10, 16:54
                          > Ile masz lat, że już jeździsz samochodem (i wiesz o tym, że to samochód) ale je
                          > szcze nie wiesz, że od dochodzenia odszkodowań jest sąd?

                          Moj wiek nie ma tu znaczenia, zwlaszcza ze w calym tym watku widac ze ludzie dwa razy starsi ode mnie wykazuja sie daleko idaca bezradnoscia (a czasem glupota) jesli chodzi o dochodzenie swoich roszczen z polisy sprawcy.
                          Argumenty ad personam (wiek, stan posiadania) zostaw na kolezenskie dyskusje.
                  • lukask73 Re: Stek bredni 29.12.10, 10:00
                    strikemaster napisał:

                    > Nie, wg. niego to my się mamy od pijaczków ubezpieczyć.

                    A teraz nie ubezpieczasz się od dresów, którzy na kradzionych blachach odjeżdżają z miejsca kolizji? Wyjdzie na to samo, przy czym brak obowiązkowości tego ubezpieczenia będzie dodatkową motywacją, żeby ceny nie rosły tak jak teraz rosną.

                    Jeszcze jedno: czy wiesz, jaka jest odpowiedzialność ubezpieczyciela OC? Ograniczona. Jeśli nawet ubezpieczony kierowca zrobi masakrę na przystanku, na dożywotnią rentę dla poszkodowanych w tym wypadku może być np. po 400 000 euro, oczywiście pod warunkiem, że każdy z nich się o swoje odszkodowanie wyprocesuje. Jedyne co stosunkowo szybko można dostać z OC sprawcy to zwrot za naprawę samochodu, oczywiście wg cennika towarzystwa (czyt.: ok. 50% realnych kosztów naprawy).
                    • strikemaster Re: Stek bredni 29.12.10, 10:25
                      Lepiej dostać 50% niż nic, prawda?
                      • watersnakes2 Re: Stek bredni 29.12.10, 10:30
                        strikemaster napisał:

                        > Lepiej dostać 50% niż nic, prawda?

                        Poza tym, te 50% to zazwyczaj kwota bezsporna ustalona przez rzeczoznawce z towarzystwa ubezpieczeniowego.
                        Doswiadczenie (a takze Ustawa) uczy ze kosztorys+faktura za naprawe, potrafia kwote odszkodowania solidnie powiekszyc.
                    • gh83 Re: Stek bredni 29.12.10, 10:41
                      > Jed
                      > yne co stosunkowo szybko można dostać z OC sprawcy to zwrot za naprawę samochod
                      > u, oczywiście wg cennika towarzystwa (czyt.: ok. 50% realnych kosztów naprawy).

                      Rób naprawę na fakturę i kosztorys miej w... poważaniu. Chyba, że samochód to tylko na obrazkach z gumy Turbo widziałeś, a piszesz dla samego pisania.
        • miguel1977 Złudne nadzieje poszkodowanego 29.12.10, 16:38
          Stałem sobie w podporządkowanej uliczce ustępując pierwszeństwa. Nagle z głównej ulicy wjechał polonez truck, ścinając zakręt i przy okazji przód mojego Uno. Poldek lekko wgnieciony, moje Uno - szkoda całkowita. Wartość przed wypadkiem: 3000zł, po wypadku 1000zł, odszkodowanie na konto 2000zł. Warsztat każe mi się wynosić z wrakiem z ich parkingu, grożąc wystawieniem faktury za parkowanie. Zabieram pojazd na osiedle, pilnie poszukując kupca. Firmy ogłaszające, że kupują KAŻDY powypadkowy samochód, twierdzą że Uno to nie samochód. W końcu po znajomości odkupił go znajomy mechanik za 300zł. Następnie kupiłem inny, sprawny pojazd. Na początek Urząd Skarbowy skasował 75zł za podatek od wzbogacenia (!), następnie prawie 200zł straciłem na rejestrację pojazdu, a potem blisko 300zł za OC. Poprzedni pojazd znałem od podszewki, w nowo zakupionym zaczęły wyskakiwać usterki, które wymagały kolejnych inwestycji. Szkodnik oprócz mandatu i punktów karnych nie poniósł żadnych kosztów. Ja jako osoba poszkodowana straciłem dużo nerwów, czasu i pieniędzy.
          Dlatego proponuję wprowadzić przepis, aby towarzystwo ubezpieczeniowe zabierało uszkodzony pojazd i zwracało właścicielowi pojazd naprawiony lub ekwiwalentny, opłacając wszystkie koszty dodatkowe. Poza tym uważam, że skoro człowiek ubezpiecza się w ulubionej firmie, to w razie gdy jest poszkodowany, ta firma mogłaby pomóc w wyegzekwowaniu odszkodowania od firmy szkodnika. Mogłaby np. użyczyć swojego rzeczoznawcę, który przypilnuje rzetelnej wyceny, sporządzonej przez rzeczoznawcę konkurencji.
          • watersnakes2 Re: Złudne nadzieje poszkodowanego 29.12.10, 19:43
            > Dlatego proponuję wprowadzić przepis, aby towarzystwo ubezpieczeniowe zabierało
            > uszkodzony pojazd i zwracało właścicielowi pojazd naprawiony lub ekwiwalentny,
            > opłacając wszystkie koszty dodatkowe.

            Towarzystwo ubezpieczeniowe zazwyczaj pomaga w zbyciu pojazdu. W innym przypadku mozesz sie odwolywac od wyliczonej przezen wartosci pozostalosci (wraku) na podstawie chocby cen z allegro czy wyceny niezaleznego rzeczoznawcy.
            Faktem jest, ze firmy ubezpieczeniowe na maksa zawyzaja koszty pozostalosci by wyplacic jak najmniejsze odszkodowanie, ale po raz kolejny powtarzam: znajomosc ustawy o ubezpieczeniach obowiazkowych naprawde niejednego uchronila przez obudzeniem sie w reka w nocniku (i wrakiem na platnym parkingu).

            Poza tym uważam, że skoro człowiek ubezp
            > iecza się w ulubionej firmie, to w razie gdy jest poszkodowany, ta firma mogłab
            > y pomóc w wyegzekwowaniu odszkodowania od firmy szkodnika. Mogłaby np. użyczyć
            > swojego rzeczoznawcę, który przypilnuje rzetelnej wyceny, sporządzonej przez rz
            > eczoznawcę konkurencji.

            To sie nazywa AC z regresem, zglaszasz w swoim towarzystwie, a potem Twoje towarzystwo uzera sie z towarzystwem sprawcy. Nie zawsze w takim przypadku wychodzisz na plus (bo tu klania sie OWU AC, i Twoja znajomosc swojej polisy).
    • totem2 Kierowco, OCknij się 29.12.10, 08:27
      Dwa powyższe komentarze dowodzą, że OC za samochód musi być obowiązkowe.
      • dzikowy Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 08:33
        OC powinno być obowiązkowe na kierowcę, nie samochód.
        • jukka2003 Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 09:18
          Sedno sprawy!

          Przecież to nie samochód powoduje wypadek lecz człowiek. Słaby kierowca powinien płacić większe składki. A kierowca który został złapany po pijaku nie powinien wogóle uzyskać tego ubezpieczenia czym został by wyeliminowany z ruchu drogowego.
        • strikemaster Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 09:24
          > OC powinno być obowiązkowe na kierowcę, nie samochód.

          To tylko formalność, w dodatku będzie oznaczało, że będzie drożej.
      • royal_pl Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 08:40
        Taaa, proponuje jeszcze obowiazkowe OC na rowery, hulajnogi, wozki dzieciece oraz obowiazkowe OC pieszych. Przeciez jak pieszy wtargnie na jezdnie pod auto to czesto porafi narobic wiekszych szkod niz zwykla stluczka...
        • lmblmb Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 09:13
          royal_pl napisała:

          > Taaa, proponuje jeszcze obowiazkowe OC na rowery, hulajnogi, wozki dzieciece or
          > az obowiazkowe OC pieszych.

          Jak nie rozumiesz po co istnieje OC, to zostaw to mądrzejszym. Hulajnogą wielkiej szkody nie zrobisz, a na rowery i dzieci OC już istnieje. Tak samo "na lekarza" czy "na pielęgniarkę". Nie są obowiązkowe, a jednak masowo wykupywane.
    • adamgagarin Kierowco, OCknij się 29.12.10, 08:28
      Policja znowu robi pod dyktando ubezpieczycieli.Ciekawe po co jest powołana policja, co powinna robić i dla kogo. Policja dostanie laptopka od ubezpieczycieli za złapanie bez OC. kierowcę, jawna korupcja na oczach. Prokuratura co dostanie aby na to przymknąć oko, lizaka od policji?. Ciekawy ten kraj.
      • kelderek Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 09:30
        Powiedz mi komu złapany kierowca ma zapłacić mandat? Ubezpieczycielowi?
    • rydzo Niech Ci jakiś baran wjedzie w auto ... 29.12.10, 08:29
      Życzę wtedy szczęścia na drodze sądowej w odzyskiwaniu kasy za naprawę swojego samochodu.
    • tajemniczydonpedro Kierowco, OCknij się 29.12.10, 08:29
      To na pewno byli piraci drogowi. Gdyby jeździli zgodnie z przepisami, nikt by ich nie zatrzymał i nie skontrolował. Wiem to, bo ja zawsze jeżdżę powoli - szczególnie gdy jestem nawalony jak szpadel i nawet przysłowiowy pies z kulawą nogą nigdy się mną nie zainteresuje.:)
      • ja_dular Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 08:39
        A masz uchyloną szybę? Mniejsze prawdopodobieństwo, że zapaskudzisz samochód wymiocinami.
        Zresztą - wystarczy mieć w dowodzie rejestracyjnym tysia i z czapki ewentualny problem po kontroli.
    • royal_pl Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 08:36
      scarcies napisał:

      > Nie powinno być żadnego obowiązkowego ubezpieczenia ! - to kompletna bzdura - k
      > olejny idiotyzm systemu !

      Dokładnie. Obowiazkowe OC powoduje, że ludzie jeżdzą mnie ostrożnie, gdyż doskonale wiedzą, że w razie jakiejkolwiek stłuczki czy wypadku szkody pokrywa ubezpieczycie, a powinien sprawca z WLASNEJ kieszeni...
      • peterbreslau że jak że UFG? 29.12.10, 08:43
        Przecież rządzacy w tym kraju bardzo zadbali o to aby społeczeństwo zawsze miało OC w tym kraju lobby ubezpieczeniowe wprowadziło ewenement na skalę światową bezsens podwójnych ubezpieczeń OC które przechodzą z jednego na drugiego! czyli ktoś zawarł Ty się martw i rezygnuj...

        Po co ten przeżytek to UFG...
      • ulc Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 09:10
        To jest przymusowe ubezwłasnowolnienie prawne bo dotyczy tak naprawdę dowodu rejestracyjnego a nie pojazdu. Ubezpieczenie OC jest obowiązkowe właśnie od dowodu rejestracyjnego !!! Osobiście uważam, że pojazd lub kierowca poruszający się po drogach powinien mieć obowiązkowo ubezpieczenie. Ale dlaczego mam płacić haracz ubezpieczycielowi za samochód którym poruszam się tylko po farmie, albo za pojazd stojący w garażu przez dwa lata gdy jestem za granicą, lub nie stać mnie na jego naprawę?
        • jukka2003 Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 09:20
          Możesz przecież nie rejestrować pojazdu jak chcesz po farmie jeździć.
          • lukask73 Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 10:05
            jukka2003 napisał:

            > Możesz przecież nie rejestrować pojazdu jak chcesz po farmie jeździć.

            Fałsz. Rejestracja pojazdów jest w naszej oazie wolności przymusowa.

            A propos farm: przymusowa jest też rejestracja krów. Numery rejestracyjne też są nitowane do karoserii, jak blachy samochodów.
            • tobas1 Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 10:29
              lukask73 napisał:
              > Fałsz. Rejestracja pojazdów jest w naszej oazie wolności przymusowa.
              >
              > A propos farm: przymusowa jest też rejestracja krów. Numery rejestracyjne też s
              > ą nitowane do karoserii, jak blachy samochodów.

              Jest ale co z tego? jeśli to jest traktor który ma NIGDY nie wyjechać z tej farmy na asfalt to nie wykupisz mu OC i tyle. Póki na asfalt nie wyjedziesz to glinirnia okazji do skontrolowania mieć nie będzie i tyle.
              • pawciu2 Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 11:28
                Nie wiem jak z traktorem, ale z osobowym na pewno tak nie jest.
                Jak trzymasz w domu, w salonie przed kominikiem dla wnuczka, to musisz OC płacić.
                Chyba, że uznasz, że jednak złomujesz - i wyrejestrujesz.
      • tobas1 Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 10:12
        taaa - dopiero by sie zaczeło - stukłem kogoś to od razu gaz do dechy i chodu - może rejestracji ofiara nie zapamieta. Już to widze jak po stłuczce z mercedesem klasy C swoim 15-letnim audi wysiądziesz i potulnie się dogadasz na zwrot kosztów naprawy -te raptem 40tysiów.
    • a.ba K.G. powinna ukarać policjantów kontrolujących o.c 29.12.10, 09:07
      zamiast wykonywania swoich obowiązków.
      Każdy kierowca przy przeglądzie technicznym płaci opłatę na system ewidencji CEPIK i z niego powinni korzystać ubezpieczyciele i na tej podstawie a nie na podstawie wyrywkowej kontroli ściągać należności.
      CBA powinno też się przyjrzeć tej laptopowej korupcji.
      • krusty_the_clown Re: K.G. powinna ukarać policjantów kontrolującyc 29.12.10, 09:09
        oc tylko na kierowce i z głowy, auto samo się nie rozbije...
      • lukask73 CEPiK 29.12.10, 10:08
        Daj spokój. UFG przysłał kiedyś do mnie bezczelny list z żądaniem zapłacenia kary za brak OC. Jako alternatywę wskazali możliwość udowodnienia, że nie jestem wielbłądem (tj. że mam OC).

        OC oczywiście miałem, z tym że w naszym kraju OC trzeba mieć od momentu rejestracji pojazdu, czyli kiedy nie są jeszcze znane nowe numery. Ubezpieczyciel robił trudności z aktualizacją numeru, natomiast ochoczo zamerdał na żądanie UFG i przekazał im info, że taki to a taki nie ma OC.
    • emeryt21 Kierowco, OCknij się 29.12.10, 09:08
      Z tego artykulu zrozumialem,ze brak OC jest "odkrywany" dopiero w przypadku kontroli policji drogowej.Jak to jest mozliwe?To paranoja.Panstwo wydaje przepisy i nie potrafi ich skutecznie kontrolowac? Czy ktos odpowiada za taki balagan "organach" ......????
      Moja druga uwaga-zastrzezenie do systemu OC.Uwazam,ze kierowca powodujacy wypadek powinien placic podwyzszone OC,znacznie wiecej niz dotychczasowe "pozbawianie ulg".
      To co obserwuje to jest wyjatkowo niesprawiedliwe.Kierowca sluzbowego samochodu w zasadzie nie ponosi zadnych konsekwencji poza mandatem.Podwyzszone OC i tak placi pracodawca,ktory "wrzuca" to w koszty firmy i w efekcie placimy wszyscy w cenie towaru.
      Szanowna "wladzo ustawodawcza" juz czas zapanowac nad tym faktem.......
      Uwazam,ze podwyzszanie OC powinno dotyczyc tylko kierowcy a nie wlasciciela samochodu i powinno miec "drakonski wymiar"......Znam paniusie z sasiedztwa,ktore maja stluczki co pol roku i mezulo dobrze zarabiajacy placi bez zmruzenia oka za naprawe a paniusia dalej jezdzi sobie jak chce.W moich oczach to rownie grozne zjawisko jak pijany kierowca.....
      • lukask73 Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 10:19
        > Znam paniusie z sasiedztwa,ktore
        > maja stluczki co pol roku i mezulo dobrze zarabiajacy placi bez zmruzenia oka z
        > a naprawe a paniusia dalej jezdzi sobie jak chce.W moich oczach to rownie grozn
        > e zjawisko jak pijany kierowca.....

        Sądzę, że tak samo dobrym środkiem byłoby wyłączenie tej paniusi telefonu albo zabranie jej paszportu. Po pierwsze nie można odpowiadać od rybach, jak ktoś pyta o numer telefonu. Po drugie, sądzisz, że jeśli OC będzie na paniusię, a nie na samochód, to mąż jej nie da na OC?

        Jeszcze raz kłania się problem sądownictwa. Jeśli pani regularnie czyni szkody swoją jazdą, sąd powinien zakazać jej prowadzenia pojazdów ze względu na uporczywe naruszanie porządku plus dodać jakąś karę wychowawczą. Ale nie od razu karę śmierci!

        Natomiast co do zwyżek w składce OC, na szczęście bardzo trudno jest wpływać na to, w jakich cenach ubezpieczyciele oferują swoje usługi. I niech tak zostanie.
    • fctheduck Kierowco, OCknij się 29.12.10, 09:09
      Niestety w Polsce, kraju buraków, obowiązkowe ubezpieczenie jest koniecznością. W razie wypadku czy kolizji daje to pewność, że ofiara nie zostanie na lodzie. Argument, że to sprawa sądów, jest po prostu głupi - ile to by trwało i co w przypadku kogoś, kto deklaruje brak środków lub naprawdę nie ma pieniędzy, a spowodował szkodę na kilkaset tysięcy? Czy 35 zł miesięcznie to taki wielki problem? To jest problem tylko dla idioty, który nie ma kompletnie wyobraźni i nie jest w stanie przewidzieć konsekwencji braku takiego ubezpieczenia w przypadku, gdyby to np. on był ofiarą, a sprawca nie miał kasy. Lecz się wtedy biedaku za swoje, klep swojego 20-sto letniego mustanga i czekaj aż wygrasz w sądzie. Podobne dyskusje odbywały się po wprowadzeniu obowiązkowej jazdy z włączonymi światłami. Wiejskie leszcze też nie widziały powodu włączania świateł, bo im "samochód więcej palił". Wszystko to jest po prostu brak wyobraźni i spadek po latach komunizmu, kiedy motłoch doszedł do władzy i uznał, że posiadł Mądrość.
      • szela81 Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 10:03
        Ha mnie wjechał pijany koleś bez OC i już ponad rok czekam na kasę,najpierw czekał na wyrok - dostał 1500 zł grzywny i zakaz prowadzenia na rok - prawa jazdy już nie miał więc mu nie zabrali teraz Hestia za pośrednictwem której złożyłem wniosek do UFG sprawdza "czy nie był jednak gdzieś ubezpieczony" i tak się toczy...
      • lukask73 Co mają światła do OC? 29.12.10, 10:31
        Palenie świateł w dzień to jeden z elementów układu, jaki jest grupowo zawarty między użytkownikami dróg. Wcześniej układ był taki, że w nocy nikt się nie maskuje w ciemnościach tylko pali światła albo taki, że nie jeździ się jak w Afganistanie, tylko grzecznie prawą stroną (fakt, że wielu kierowców zdaje się nie słyszeć o takim przepisie). Teraz aby ułatwić spostrzeżenie innego samochodu, dodatkowo świecimy światła w dzień.

        Natomiast posiadanie lub nieposiadanie OC nie jest elementem normalnej interakcji między dwoma kierowcami. To jest incydent i nie można zapobiegawczo karać każdego dlatego, że jest ryzyko kolizji. Idąc dalej, musielibyśmy prewencyjnie każdego wsadzić na 48 godzin, bo może zadźgać sąsiada nożem, który zazwyczaj trzymany jest w kuchni. (Wyjaśniam analogię: "dzięki" OC każdy płaci 35 zł miesięcznie zamiast zapłacić rzeczywiste odszkodowanie wtedy, gdy spowoduje szkodę; zatem można każdego wsadzić na dwa dni zamiast morderców na 8 lat: statystycznie ilość więźniów nie ulegnie zmianie, a policji odpadnie konieczność ścigania i być może przepychanki z kryminalistą; na koniec: 48 godzin każdy jakoś wytrzyma, przecież to nie tak dużo.)
        • najlepszygeorge Re: Co mają światła do OC? 29.12.10, 10:55
          "dzięki" OC każdy płaci 35 zł miesięcznie zamiast zapłacić rzeczywiste odszkodowanie wtedy, gdy spowoduje szkodę"

          Obowiazkowe ubezpieczenie właśnie z tego powodu powstało, bo większość ludzi nie zapłaciłaby dobrowolnie stosownego odszkodowania.
          Twoje rozwiązanie brzmi dobrze tylko w teorii i opiera się na rzeczywistym zaufaniu i powszechnej uczciwości.

          A jak wynajmujesz komuś mieszkanie to przypuszczam, że będziesz chciał kaucję zwrotną z góry?
          • lukask73 najlepszy, rozdrabniasz się 29.12.10, 12:15
            Wyobraź sobie, że akurat nie chciałem.
            O wiele łatwiej jest żyć, zakładając, że wszyscy są uczciwi.
            ...co oczywiście nie przeszkadza, żeby zadawać się tylko z tymi, którzy rokują większe szanse, że naprawdę są uczciwi :-)

            Życie jest jednym wielkim ryzykiem. Chciałbyś się ubezpieczyć od życia?
        • kosm.aty Re: Co mają światła do OC? 29.12.10, 11:06
          >> (Wyjaśniam analogię: "dzięki" OC każdy płaci 35 zł miesięcznie zamiast zapłacić rzeczywiste odszkodowanie wtedy, gdy spowoduje szkodę; zatem można każdego wsadzić na dwa dni zamiast morderców na 8 lat: statystycznie ilość więźniów nie ulegnie zmianie, a policji odpadnie konieczność ścigania i być może przepychanki z kryminalistą; na koniec: 48 godzin każdy jakoś wytrzyma, przecież to nie tak dużo.)

          Bardzo celna analogia. Niestety świat zmierza w kierunku takiego właśnie rozmywania odpowiedzialności: wszyscy ubezpieczają się od wszystkiego (lekarze, nauczyciele), a potem wszyscy pozywają wszystkich aby trochę tej kasy skubnąć. Zyskują ubezpieczyciele przez których ręce ta kasa przechodzi i prawnicy którzy ją egzekwują.
          Niedługo będzie potrzeba OC od życia, bo przecież każda najmniejsza nawet czynność może spowodować straty.
          • crises Re: Co mają światła do OC? 29.12.10, 12:09
            Ch*&ja tam celna.

            OC nie jest po to, żebyś poniósł sprawiedliwą karę (finansową), jeśli rozwalisz komuś furę albo uszkodzisz go tak, że spędzi wiele miesięcy w szpitalu. OC jest po to, że chronić Twoje potencjalne ofiary przez Twoim niemaniem kasy, faktycznym lub symulowanym. Albowiem ponieważ a) odsetek Polaków, których byłoby stać na odkupienie komuś samochodu za kilkadziesiąt tysięcy oraz wypłacanie renty w łącznej kwocie setek tysięcy złotych jest naprawdę niewielki oraz b) ci, którzy do tego odsetka należą, w razie problemu błyskawicznie przepiszą dom na brata i działkę na syna, a ich firma nagle przestanie przynosić dochody, zaś poszkodowani będą się latami bujali z wyduszeniem od nich jakichkolwiek pieniędzy nawet w najbardziej niezawisłym sądzie świata, który przy odrobinie pecha będzie mógł im zlicytować najwyżej dziurawe gacie.
            • lukask73 Ch*&ja tam celna 29.12.10, 12:23
              > OC nie jest po to, żebyś poniósł sprawiedliwą karę (finansową), jeśli rozwalisz
              > komuś furę

              Ale wiesz, że mogę twoją furę zlikwidować sam nie posiadając samochodu, np. czeskim plastikiem albo przywoływaną wyżej butlą gazową, nawet nieumyślnie (nie sądzisz chyba, że gość, u którego wybuchły ostatnio trzy butle, zdetonował je celowo)? Czyżbyś chciał nałożyć obowiązkowe ubezpieczenie na każdego niezależnie od tego co, czym, jak i gdzie robi czy nie robi?

              Posiadanie samochodu wiąże się z kosztami i zarówno najprościej, najsprawiedliwiej jak i najtaniej by było, gdyby każdy ubezpieczył się od straty, jaką we własnej ocenie może ponieść.

              No i na koniec, powtarzam po raz n-ty: obowiązkowość ubezpieczenia jest konsekwencją i dowodem na słabość państwa. Gdyby było u nas dobre prawo wyposażone w skuteczną policję i sądy, ubezpieczenia nie byłyby potrzebne. Sam fakt, że coś jest obowiązkowe, logicznie dowodzi, że nie jest to korzystne. Szatnia płatna obowiązkowa jest po to, żeby większość klientów została w restauracji nawet jeśli to, co ujrzą po przejściu z szatni, nie wygląda rewelacyjnie. Obowiązkowe ubezpieczenie i zawyżona cena przesyłki na Allegro wynika z tego, że sprzedawca fałszywie zaniża cenę, jednocześnie dbając o swój zysk, z twoją stratę. Trzeba jeszcze wynieniać?
    • grusiak Kierowco, OCknij się 29.12.10, 09:13
      To jest granda, ze nie mozna przerwać ubezpieczenia na czas np. remontu auta lub po prostu z checi posiadania go jako doniczki na podwórku. Mozna auto tymczasowo wyrejestrować, ale to kosztuje (choc osóbowych to nie dotyczy?). Aby auto wyrejestrować trzeba je zezłomować czyli z "doniczki" nici.
      Jesteśmy świętsi od papierza z tymi zasadami, przepisami i karami :( Kolejna polska paranoja :(
    • losmackos Gadasz bzdury!!! 29.12.10, 09:26
      Przestaniesz gadać takie bzdury, jak będziesz kierowcą.
    • tomspeed Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 09:39
      Po co OC?
      To chyba dzieci komentują tutaj artykuł którym tatuś daje swój samochód.
      OC jest po to żeby nie łazić po sądach jak komuś zrobisz dzwon.
      I powinno się ścigać takich co nie mają.

      tomspeed.blox.pl/html
      • lukask73 łazić po sądach 29.12.10, 10:38
        > OC jest po to żeby nie łazić po sądach jak komuś zrobisz dzwon.

        A dlaczego po sądach? Wystarczy ustalić rozmiar szkody, metodę refundacji i to wszystko. Może to zrogbić wynajęty rzeczoznawca.

        Zauważ, że jak "komuś zrobisz dzwon", i tak trzeba złożyć zeznanie przed swoim ubezpieczycielem. Za rzeczoznawcę płacisz zawsze, niezależnie od tego, czy dzwon będzie, czy nie. Zarabia na tobie ubezpieczyciel, nawet jeśli jeździsz jak święty.

        Natomiast OC wcale nie rozwiązuje problemu, jeśli wina jest nieustalona albo wręcz brakuje winnego (szkoda pod twoją nieobecność albo np. fałszywe tablice rej.).

        Na koniec: OC jest niesprawiedliwe, ponieważ nawet właściciel leciwego malucha spod Biłgoraja płaci za ryzyko rozbicia fury obrzydliwie bogatego miastowego, o którym nawet nie będzie nigdy wiedział, nie mówiąc o możliwości zrobienia mu dzwona. Każdy inaczej ocenia ryzyko szkody własnej i to potencjalny poszkodowany powinien się ubezpieczyć (tak jak mamy prywatne ubezpieczenia zdrowotne albo na mieszkanie, a na szczęście nikomu nie przychodzi do głowy żeby zrobić obowiązkowe OC tytułem tego, że można kogoś zarazić swoim kichaniem w sklepie).
      • aazz91060 Re: Kierowco, OCknij się 03.01.11, 07:18
        Proponuje oc od tesciowych. Nigdy nic nie wiadomo. :}
    • 33qq Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 09:40
      200tys?

      A co z samochodami kupowanymi na części, nigdy nie wyrejestrowanymi, za które cały czas trzeba teoretycznie płacić? Czy prawo jest głupie, czy nie, trzeba go przestrzegać!
    • leser.1 200 tys. aut bez ważnego OC na polskich drogach 29.12.10, 09:43
      Zdjęcie odpowiedzialności finansowej za spowodowanie kolizji-wypadku za ok.400zł. rocznie, to cena niewielka.
      To koszt naprawy i lakierowania błotnika.

      Nie wynika z treści artykułu co to znaczy:"brak ubezpieczenia OC".
      Jeśli masz wykupiona polisę, ale nie opłaciłeś kolejnej składki i nie posiadasz kwitka przy sobie, to jest to traktowane jako brak OC?

      Bzdura!

      Ciągłość polisy gwarantuje raz zawarta umowa z ubezpieczycielem.
      Dopóki tej umowy nie rozwiążesz pisemnie, ubezpieczyciel kredytuje Twoją składkę, czyli przedłuża z automatu Twoje ubezpieczenie, chociaż ty o tym możesz nie wiedzieć.
      Oczywiście później może dochodzić dodatkowej opłaty za udzielony kredyt, ale to już inna kwestia.
      Ten przepis dotyczy raczej kierowców, którzy NIGDY nie wykupili polisy OC.
      Chyba się nie mylę.
    • pierre1203 Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 09:44
      Ubezpieczenie OC jest konieczne, bo wariaci jak Pan - bez ubezpieczenia - wjeżdżają w bogu ducha winnych ludzi i później nie można od nich wyciągnąć kasy na pokrycie kosztów. A tak, to każdy idiota pędzący 90 km/h po śliskiej drodze jest "wypłacalny".
    • pierre1203 Fałszywe niemieckie blachy... 29.12.10, 09:58
      Ponieważ w Niemczech każdy (tzn. KAŻDY) musi być ubezpieczony w sensie OC, jest to załatwiane podczas rejestracji pojazdu. Do rejestracji potrzebna jest tzw. Doppelkarte od ubezpieczyciela, potwierdzająca zawarcie umowy na dany pojazd i właściciela. Później - czy składki są płacone, czy nie - ubezpieczyciel MUSI pokrywać koszty szkód wyrządzonych przez dany pojazd.
      Ale po co o tym piszę? A po to , by opowiedzieć, jak nasi kochani rodacy oszukują niemieckie ubezpieczalnie i obywateli, od których kupują auta.
      Proszę zwrócić uwagę na "dziwne" niemieckie rejestracje w ruchu ulicznym w Polsce. Są one innego "kroju": znaki są niższe, "okrąglejsze", nieco bardziej kwadratowe niż oryginały. No i albo brakuje nalepek Landu (dolna) i przeglądu (górna z tyłu) albo nalepione są jakieś bzdury.
      Dlaczego? Bo kupując auto w Niemczech otrzymujemy oryginalne dokumenty (Brief i Schein)!
      A niektórzy cwaniacy zamiast zarejestrować auto w Polsce - po prostu zakładają fałszywe blachy i jeżdżą dalej na papierach niemieckich, oszukując tego, od którego kupili auto no i ubezpieczyciela oczywiście.
      A nasza polska policja ma to gdzieś i tego nie ściga albo jest tak durna, że nie ma o sprawie pojęcia. Czyli dopiero jak takie auto wjedzie w napis "Arbeit Macht Frei" w Oświęcimiu, zostanie schwytane na 100% kilka godzin później ;-)
      • szela81 Re: Fałszywe niemieckie blachy... 29.12.10, 10:08
        te fałszywe blachy to typowy handlarski przekręt żeby nie kłuć w oczy żółtym paskiem na tymczasówkach bo to już nasi dzielni stróże prawa i porządku wykminili po 5 latach w UE i potrafią się przyczepić, jest też patent na poprawianie mazakiem daty na tymczasowych...
        tylko jeśli o OC mowa to mało kto wie, że żólte tablice wywozowe z Niemiec i wiele innych wywozowych jest NA DOJAZD DO DOMU, niemiecki ubezpieczyciel może odmówić wypłaty pod kebabem wieczorem
    • osmanthus Polskie OC 29.12.10, 10:03
      Juz od dawna wiedzialam, ze kraj nadwislanski jest porabany ale zeby do takiego stopnia?

      W Australiii OC placone jest (obowiazkowo) razem z oplata rejestracyjna a dowodem zaplacenia jednego i drugiego jest winietka naklejana na przedniej szybie samochodu (motocykle maja specjalne przywieszki).
      Na winietce jest data waznosci rejestracji (a co za tym idzie OC) wiec od razu widac czy samochod ma wazna rejestracje i OC (kolor winietki zmienia sie co roku).
      Samochod mozna w kazdej chwili wyrejestrowac i automatycznie otrzymac proporcjonalny zwrot oplaty.
      OC pokrywa wylacznie szkody "w ludziach".
      Ubezpieczenie "Third Party" pokrywa szkody materiane ( cudzy samochod).
      Ubezpieczenie "Comprehensive" jest kombinacja Third Party i waszego Auto-Casco.
      Ubezpieczenie jest przypisane do pojazdu a nie do kierowcy.

      Aha, winietka przychodzi do wlasciciela samochodu poczta (jezeli oplata zostala wniesiona na odleglosc) lub wreczona do rak wlasnych gdy delikwent placi w Motor Registry.
      Jest ona czescia dowodu rejestracyjnego, ktory po odklejeniu winietki zostaje w domu.


    • scarcies 200 tys. aut bez ważnego OC na polskich drogach 29.12.10, 10:05
      Napisałem tylko że nie powinno być obowiązkowe lecz dobrowolne....
      Podobnie z rejestrowaniem samochodu....- też dobrowolne - podobnie jak z rowerami - nie wszyscy mają zarejestrowane lecz ten zarejestrowany łatwiej znaleźć w przypadku kradzieży...:)
      • najlepszygeorge Re: 200 tys. aut bez ważnego OC na polskich droga 29.12.10, 11:02
        Jeżeli nie odróżniasz potencjalnej szkody wyrządzanej przez rowerzystę a kierowcę samochodu, to daruj sobie następne komentarze.

        System bez OC by się w naszym społeczeństwie nie sprawdził, bo chyba nie wierzysz, że tutaj ktoś zapłaci Tobie kilkadzieiąt tysięcy, jeżeli nie musi.
    • zablokowany-obrazliwy-nick 400 zł? 29.12.10, 10:10
      przy zniżkach i w jakiejś Koziej Wólce
      • mozdzins Cepy w CEPIKU 29.12.10, 10:28
        Karwa czy wykonywanie kwerendy w CEPIK p.t. tabela zarejestrowanych pojazdów - tabela pojazdów z wykupionym OC raz na miesiąc to jest problem nie do ogarnięcia ?
      • scarcies Re: 400 zł? 29.12.10, 10:33
        nooo....z dupy se to wzieli....ja za samochód o wartości 13000 zapłaciłem 1000 zł ubezpieczenia OC
        • crises Re: 400 zł? 29.12.10, 12:16
          Płacę niecałe 580 PLN za samochód o pojemności silnika 2,2 l o wartości circa 5 x takiej jak wartość Twojego, co dobitnie świadczy o tym, że chyba jednak większe znaczenie ma profil kierowcy. Jak dopiero zrobiłeś prawo jazdy, to chyba naturalne, że masz wysokie OC, a jeśli masz je od dawna, to może, hm, trzeba było nie powodować szkód, bo wszak całe stada półmózgów w tym wątku będą w zaparte twierdzić, że jak się tylko postarają, to żadnego wypadku nie spowodują?
      • pzgr Re: 400 zł? 29.12.10, 10:36
        jak masz auto 1.6, wiecej niż 30 lat i czyste konto, to nie zapłacisz więcej niż 1000 PLN.
        czy to dużo? dajcie spokój.
    • boewulf Najwięcej z nich to "Niemcy" 29.12.10, 10:29
      Najlepsi są "importerzy" jeżdżący z niemieckimi blachami czasowymi nieważnymi nawet kilka lat. Tak sami ci, którzy wytłoczą sobie niebieską blachę z literką "D" i bez żadnej naklejki autoryzacyjnej cynią że są z Reichu.
    • pciucha świat w którym żyjemy 29.12.10, 10:37
      absurdalny-swiat.blog.onet.pl/
      • plynny Re: świat w którym żyjemy 29.12.10, 10:54
        1) nie wchodzić na ten link co dał puchcia, tam są wirusy i trojany
        2) po za tym nudy, grafomaństwo niedorozwoju umysłowego.
    • grzeg1968 Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 11:23
      Ceny OC są przerażające, tym bardziej, że znowu ubezpieczenie ma zdrożeć....Kiedy dodamy do tego wzrastające koszty benzyny wyjdzie nam istna masakra dla naszego portfela. Żeby jakoś temu zaradzić zapisałem się do Stowarzyszenia Kierowców i Pasażerów. Zajmują się promowaniem bezpiecznej jazdy, a jednocześnie udzielają zniżek swoim członkom na ubezpieczenia samochodowe. Korzystna opcja:)
    • nie-tak 200 tys. aut bez ważnego OC na polskich drogach 29.12.10, 11:29
      W Polsce nie sieje się debili, oni rozmnażają się sami na pęczki w przerażającej ilości.
      • kolonistka Re: 200 tys. aut bez ważnego OC na polskich droga 29.12.10, 12:15
        Masz racje - to przerazajace. Jak czytam niektore wypowiedzi to naprawde rece opadaja.
        Niedawno byl artykul o karach jakie polscy kierowcy placili w Austrii za nie przyklejone winiety. To oburzenie na forum mnie ubawilo :) Ciekawostka jest bowiem, ze obywatelom innych krajow europy nie wpadnie takie cos do glowy by sie pienic o kare za probe oszukania. Pomijam fakt, ze chyba tez niewielu wpadnie do glowy taki pomysl "nieprzyklejania".
        Bo przeciez w jakim celu nie przyklejac tej nalepki? zeby szyby nie brudzic? :) no bo przeciez nie w celu handlowania takowa na Allegro :)

        Smutne to i zalosne - jada do tej Austrii na urlopy. Oplacaja hotel, w zimie wyciagi, jedzenie itp - a usiluja przewalac i sprzedawac winiete za kilkanascie Euro.

        a potem sie dziwia, ze sie o nas mowi z pogarda Polaczek Cwaniaczek ...
    • kzwti Re: Kierowco, OCknij się 29.12.10, 11:44
      Ale piszesz pierdoły, czytać się nie chce...
      Wdać jesteś z tych lepszych... jak ci ktoś w tyłek wjedzie jak mnie bo się zagapił, gadał przez telefon, pisał SMS-a czy trzyma za kolano laskę siedzącą obok niego i się za bardzo uślinił i jeszcze wyjdzie na Ciebie z ryłem w stylu: po co się debilu zatrzymywałeś? (nie było zakazu, nie w miejscu niedozwolonym, nie utrudniałem ruchu, stałem na awaryjnych może minutę przed zdarzeniem pod bramą znajomego, który wsiadł i akurat zdążył zamknąć drzwi i zapiąć pasy) I facet nawet nie chce słyszeć o jaimkolwiek polubownym załatwieniu sprawy to zrozumiesz po co jest obowiązkowe OC. Co jest lepsze wg ciebie? Telefon na policję, mandacik + punkciki dla deb....la, protokół z policji, telefon do warsztatu, upoważnienie dla warsztatu do załatwienia sprawy, tydzień oczekiwania i odbiór samochodu czy remont za własne pieniądze - może dla ciebie 9000 tys. zł wyjąć z kieszeni to pikuś, dla mnie nie,a potem dochodzenie w sądzie swoich spraw, opłaty dla adwokata, czy radcy prawnego może egzekucja komornicza itd. itp. kupa chodzenia, papierów, nieprzyjemności. Może mam sobie AC warsztatowe za 4000 tys. płacić (choć i tak płacę) żeby mieć z czego zrobić rozwalony przez kogoś samochód. I zwyżki polisy po stłuczte nie ze swojej winy też płacić? A do pracy chodzić na piechotę 50 km? Nie za dobrze sprawcy kolizji byłoby przez przypadek? Nie dość, że mnie rozwalił, to jeszcze wszystkie problemy związane z remontem rozbitego przez niego samochodu mam ja, bo on nie ma OC, kasy na remont mi nie chce dać, a wyrok sądowy to opiero początek odzyskiwania pieniędzy. OC nie jest dla ciebie tylko dla kogoś. I ma być obowiązkowe. A kary dla tych co nie płacą powinny być nie 2 tys. Ale 2 tys. za każdy dzień jazdy bez OC.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka