saint_just
05.01.11, 19:02
Takimi filmami , jak "Ojciec chrzestny" Coppoli, czy "Kasyno", "Chłopcy z ferajny" upajają się i dowartościowują żule, śmiecie i różne gnympałki z Wołomina, bo ukazują amerykańską fascynację przemocą a nie jej rzeczywisty , czyli szmaciarski i niegodny najmnieszego szacunku - wymiar.