Dodaj do ulubionych

Nic nie widać - nowe zdanie odczytane

17.01.11, 16:10
ale nowość.I co to zmienia.
Obserwuj wątek
    • snowbird1 Nic nie widać - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 16:11
      To niczego nie zmienia. W tym momencie byli juz w jarze,
      pod poziomem pasa. Blad polegal na uzyciu wysokosciomierza
      radiowego. Czy chcieli odejsc czy nie katastrofa byla nie do unikniecia.
      • nuvolari4 Re: Nic nie widać - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 20:07
        Ano zmienia tyle, że przez miesiące karmiono WAS Lemingi PrOpagadą, która de fakto obracała się przeciwko Polsce bo skłócała ludzi. 1) nacisków nie było 2) skoro odchodzili to jakoś sobie z tą "presją psychiczną" poradzili 3) piloci nie byli samobójcami 4) raport MAK to kłamstwa - pytanie DLACZEGO ? 5) pojednanie z rosją to bajeczki dla dzieci, pod tym kryje się dawanie d....y i odpuszczanie polskich interesów.
        Gdzie są teraz te chamy z GW, dawnego SB oraz pożyteczni idioci którzy pluli na każdego kto twierdziła inaczej ? Prawda się nie liczy ... tak ? Miejcie honor skoro nazywacie się Polakami. Jasne jest że chcą nas skłócić, by na tym skorzystać. Nie każdy kto nie pluje na Pis jest pisiorem i głupkiem, nie każdy kto chwali platfomę nie jest zwykłym debilem. Ale każdy kto szkodzi Polsce jest głupcem i zdrajcą. Przy okazji kłamca.
        • jwasz1952 Re: Nic nie widać - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 21:13
          Ląduj dziadu,po trupach do celu-mówi ci to coś oszołomie.
        • lech-123 Re: Nic nie widać - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 22:23
          > Ano zmienia tyle, że przez miesiące karmiono WAS Lemingi PrOpagadą, która de fa
          > kto obracała się przeciwko Polsce bo skłócała ludzi. 1) nacisków nie było 2) sk
          > oro odchodzili to jakoś sobie z tą "presją psychiczną" poradzili 3) piloci nie
          > byli samobójcami 4) raport MAK to kłamstwa - pytanie DLACZEGO ? 5) pojednanie z
          > rosją to bajeczki dla dzieci, pod tym kryje się dawanie d....y i odpuszczanie
          > polskich interesów.

          Dobrze, że potwierdza się że piloci nie byli samobójcami. Jakaś presja psychiczna na pilotów żeby wylądować była, dlatego nie odeszli od razu do Mińska. Zamiast tego, pomimo fatalnych warunków atmosferycznych "gorszych niż minimalne" zaplanowali manewr zniżania z odejściem z wysokości 100 m nad poziomem lotniska. Ten manewr jak wiemy się nie udał. Ale presja nie może być przyczyną katastrofy, bo to nie presja prowadzi samolot, tylko pilot, który wykonuje konkretne czynności w konkretnym czasie. Z ostatecznymi wnioskami trzeba poczekać na raport polskiej komisji, ale wygląda na to że zdecydował fakt że, jak ktoś już napisał wyżej, na 15 sekund przed katastrofą byli wprawdzie 100 m, ale nie nad poziomem lotniska, a nad dnem jaru, który za kilka sekund zaczął się szybko podnosić.

          Ciekawe, co Polacy zdołali odczytać z zapisów w czasie tych ostatnich, decydujących 20 sekund. Warto też pamiętać, że do szczęścia zabrakło dosłownie kilku metrów wysokości.
        • juesej2 Re: Nic nie widać - nowe zdanie odczytane 18.01.11, 05:39
          nuvolari4, daj sobie spokoj z tym bzdurzeniem i poczytaj madrzejszych od siebie.Poziom agresji u ciebie o wiele za wysoki!
        • pn-ski w harcerzach juz przestali tego uczyc. 18.01.11, 11:50
          <Miejcie honor skoro nazywacie się Polakami.>

          Przestan o honorze pieprzyc, bo nie wiesz nawet , co to jest. Pewnie w harcerzach juz przestali tego uczyc.

          Majac honor trzeba natychmiast przyznac sie do popelnionych bledów, a nie jezdzic na trumnach.
      • pn-ski Kazdy gej ci to powie. 18.01.11, 11:55
        <To niczego nie zmienia. W tym momencie byli juz w jarze, pod poziomem pasa. Blad polegal na uzyciu wysokosciomierza radiowego.>

        Oczywiscie, masz racje. Znajdujac sie w jarze pod poziomem pasa trzeba uzyc wazeliny.
    • asiazlasu Re: Nic nie widać - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 16:14
      I co to zmienia ???
    • pzgr akwizytorom dziękujemy 17.01.11, 16:16
      akwizytorom dziękujemy
      • shoshke Re: akwizytorom dziękujemy 17.01.11, 19:49
        Z żenującą przewagą dwóch ostatnich.
    • rozwado Nic nie widać - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 16:18
      Ze zdjec, ktore ogladamy od poczatku w telewizji wynikaloby, ze samolot mial wypuszczone podwozie. Moze to skutek uderzenia o ziemie, choc z drugiej strony samolot upadl na grzbiet. Moze podwozie zostalo wyrzucone przez jakies urzadzenie mechaniczne. Wyglada jakby piloci byli porazeni niemoca z powodu presji i swiadomosci ryzyka - stracili nawet instynkt samozachowawczy, milczeli i popelniali kardynalne bledy.
      • snellville Re: Nic nie widać - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 16:25
        rozwado napisał:

        > Ze zdjec, ktore ogladamy od poczatku w telewizji wynikaloby, ze samolot mial wy
        > puszczone podwozie. Moze to skutek uderzenia o ziemie, choc z drugiej strony sa
        > molot upadl na grzbiet. Moze podwozie zostalo wyrzucone przez jakies urzadzenie
        > mechaniczne. Wyglada jakby piloci byli porazeni niemoca z powodu presji i swia
        > domosci ryzyka - stracili nawet instynkt samozachowawczy, milczeli i popelniali
        > kardynalne bledy.

        Wiesz co...wez gazete i idz na kibel i zaglab sie w swoich myslach.
        Pierdolisz jak potluczony.
      • komercjuszek Re: Nic nie widać - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 20:12
        Ach nie! Naprawdę? Co to za piloci, którzy przed lądowaniem samolotu wysuwają podwozie! Przecież nawet największe neptki wiedzą, że każdy samolot samoczynnie wysuwa podwozie po tym, jak zaczyna szorować brzuchem po pasie startowym. Pogratulować spostrzegawczości. Wreszcie wiemy, dzięki Twoim fachowym uwagom, co było prawdziwą przyzczyną katastrofy, PODWOZIE!
    • snellville Nic nie widać - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 16:21
      Wydali komende i odeszli.
      15 sekund bylo troche za malo.
      Zabraklo im moze 5 metrow i kaczor bylby sobie jeszcze dzisiaj fruwal.
      • maaac Re: Nic nie widać - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 18:42
        Hmmm więc loty "na granicy ryzyka" to dla ciebie normalność?
        "Zabrakło im może"? Zabrakło im po pierwsze rozsądku i to znacznie wcześniej. W ogóle nie powinni schodzić na takie wysokości.
        A teraz mi odpowiedz, dlaczego jednak zeszli.... bo wierzyli, że Rosjanie ich doprowadzą "na ślepo"? Znając wygląd tego lotniska? Czy dlatego, że musieli komuś udowodnić, że "chcieli ale nie mogli"? Sobie chcieli udowodnić, że są "debeściakami"? Sewardesom? Czy jednak komuś, kto miał w zwyczaju wyzywać pilotów od tchórzy?
      • bmarq Re: Nic nie widać - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 22:19
        No odeszli, odeszli, na wieczność.
    • erte2 Nic nie widać - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 16:27
      Podobno - gdyby wszystkie poważne błędy popełniane przez kierowców na całym świecie kończyły się wypadkiem - nie byłoby komu jeździć. Rzeczywiście - chyba każdemu z nas przytrafił się moment zagapienia, zbyt późnego hamowania, niezauważenia pieszego czy wjechania z podporządkowanej bez upewnienia się czy można. Większość z tych błędów kończy się na niczym, ale jednak od czasu do czasu jest bum.
      W tym wypadku los nie okazał się łaskawy, a błąd nie został wybaczony. Przytoczone zapisy świadczą jedynie o tym że załoga zrozumiała swój błąd i próbowała się ratować. Niestety, było już za późno na jakiekolwiek manewry - zabrakło paru sekund, parunastu metrów, jednym słowem tej odrobiny szczęścia które miał amerykański pilot lądując na rzece.
      Tylko tyle i aż tyle.
      • inkwizytorstarszy Re: Nic nie widać - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 18:20
        Brawo! Bardzo rozsądna i logiczna wypowiedz.
        (a nie szukanie winnych dookoła, w czym przodują "dziennikarze" dla
        których to "woda na młyn"...)
      • bmarq Re: Nic nie widać - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 22:27
        Ja Cię bardzo przepraszam, ale amerykański pilot, któremu przydarzyła się awaria silnika nie miał szczęścia, tylko był doskonałym fachowcem, który potrafił precyzyjnie ocenić sytuację, wybrać jedyne możliwe rozwiązanie i zrealizować je. Naszym pilotom nie przytrafiła się awaria (z wyjątkiem obecności LK na pokładzie), a mimo to popełnili kilka katastrofalnych błędów w sztuce.
        • lech-123 Re: Nic nie widać - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 22:34
          bmarq napisał:

          > Ja Cię bardzo przepraszam, ale amerykański pilot, któremu przydarzyła się awari
          > a silnika nie miał szczęścia, tylko był doskonałym fachowcem, który potrafił pr
          > ecyzyjnie ocenić sytuację, wybrać jedyne możliwe rozwiązanie i zrealizować je.
          > Naszym pilotom nie przytrafiła się awaria (z wyjątkiem obecności LK na pokładzi
          > e), a mimo to popełnili kilka katastrofalnych błędów w sztuce.

          Jeśli dobrze pamiętam, amerykański pilot mówił w wywiadach że ćwiczyli lądowanie na rzece na symulatorze. Wiedział, jak ma się zachować, oczywiście teoretycznie, bo praktycznych ćwiczeń z oczywistych względów nie było. Mówił, że postąpił zgodnie z tym jak go szkolono i szkolenie jak widać okazało się trafione w 100%. Naprawdę jest różnica...
          • bmarq Re: Nic nie widać - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 22:45
            I o to właśnie chodzi - szkolenie wpaja dobre nawyki, a ruguje złe.
    • kartownik Jednak to sporo zmienia 17.01.11, 16:28
      Przede wszystkim odpada koncepcja, że Protasiuk "zawiesił się psychicznie". Dalej, że w kokpicie panował kompletny chaos decyzyjny. A tak to do tej pory wyglądało. Pozostaje więc odpowiedzieć na dwa pytania.
      Czy były techniczne możliwości realizacji tej komendy, a jeżeli nie to dlaczego. Dotychczas wyglądało na to, że katastrofa była spowodowana opóźnieniem w realizacji komendy II pilota.
      Podstawowej wagi nabiera pytanie Dlaczego nie używali wysokościomierza barycznego co spowodowało nadmierne obniżenie.
      Można tutaj ostrożnie spróbować pospekulować:
      Jedną z głównych przyczyn katastrofy było posługiwanie sie wysokościomierzem radiowym. A jak sie okazuje wysokościomierz baryczny był w ogóle nie skalibrowany - błąd aż 170 m nie jest błędem przyrządu. Taka rozbieżność może wynikać tylko ze złego nastawienia wskaźników. Podobno było to ciśnienie standardowe używane do lotu na dużych wysokościach.Czyli nie podjęto próby ustawienia ciśnienia na wysokość lotniska. Można sobie pospekulować dlaczego tak się stało. Kalibracją wysokościomierza i prowadzeniem dialogu z operatorem na wieży powinien zajmować sie nawigator. Tymczasem rozmowę z wieżą prowadził I pilot. Wytłumaczenie może być proste - nawigator nie znał rosyjskiego. Wobec obecności "bojowo nastawionego " generała I pilot nie chciał podkreślać niekompetencji nawigatora i nie wymusił nastawienia wysokościomierza. Kierował się nie tylko chęcią osłonięcia nawigatora ale również chęcią niewkopywania dowództwa 36 pułku. Generał mógł op... za to dowództwo pułku a ci odegraliby się na kapitanie.Podobno przy takim lądowaniu konieczna jest współpraca kontrolera lotów i załogi Kontroler na radarze ma odległość samolotu od pasa ale wysokość zna tylko załoga samolotu więc muszą się nawzajem informować - owe słynne "kwitowanie wysokością'. I to znowu należy do obowiązków nawigatora. Tymczasem z braku znajomości języka nasz nawigator był z tego dialogu wyłączony. Nie należy się dziwić, że I pilot nie odpowiadał wieży. W końcówce lądowania, szczególnie w takich warunkach, ma on bardzo dużo własnych zadań i po prostu nie miał możliwości by to robić
      • para-lela Re: Jednak to sporo zmienia 17.01.11, 16:56
        Kto dał nawigatora który nie znał rosyjskiego?
        • maaac Re: Jednak to sporo zmienia 17.01.11, 18:47
          NO kto był bliżej w stosunku do nawigatora w "łańcuchu dowodzenia"?

          A mam takie "idiotyczne" pytanie - czy gen. Błasik znał rosyjski?

          Inne pytanie, kto wywalał z polskiego wojska wszystkich starszych ludzi zanających zarówno sam język rosyjski jak i specyfikę tego kraju?
        • venelainen Re: Jednak to sporo zmienia 17.01.11, 22:40
          para-lela napisała:

          > Kto dał nawigatora który nie znał rosyjskiego?

          Ktoś mógłby zapytać, dlaczego kontroler lotu nie zaczął rozmowę w języku polskim? Ruscy, języka polskiego nie wiemy, pomimo faktu, że dla nas on nie jest trudny. Wniosek: powinniśmy spotykać się i komunikowac się wiecej.
      • makar4 Re: Jednak to sporo zmienia 17.01.11, 20:22
        Przeczytaj raport MAK.
        Tam jest nappisane dokładnie kiedy przełączono ten barometr bo elekrtonika to zapamiętała.
        Są też przypuszczenia (piszą że pewności nie ma) kto to zrobił i dlaczego.
        Proszę się uspokoić - to nie rosjanie.
    • sam16 Straszne ...... 17.01.11, 16:30
      ze nikomu z decydetow na pokladzie samolotu nie przyszlo do glowy ze taki moze byc koniec tego lotu.
    • marek1846 Płk. jak diabeł święconej wody, unikał 17.01.11, 16:34
      umiejscowienia w czasie rzekomej komendy "odchodzimy". Trwają intensywne prace wybitnych ekspertów który moment jest najlepszy. Następny ruch to odkrycie, że wysokościomierz zmienił wskazania pod wpływem działań Kaszpirowskiego a załogę skompletowano po konsultacjach z Dubienieckim.
    • para-lela "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 16:54
      Dlaczego lądowali od strony wąwozu?
      • para-lela Re: "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 16:55
        Kto ich tak naprowadzał?
      • g00sman Re: "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 19:22
        A dlatego, że zawsze ląduje się pod wiatr. Decyduje o tym wyłącznie pogoda.
        • eruve.elen Re: "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 19:52
          Oraz dlatego, że drugi kierunek na lotnisku był dawno zamknięty. Jeszcze dawniej, niż samo lotnisko, tylko akurat od strony doliny jeszcze było wyposażenie radiolokacyjne, a z drugiej strony już od dawna nie.
        • bmarq Re: "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 22:43
          Wiatr mieli akurat z tyłu, lekko z lewej strony :-). A lądowali od strony wąwozu, bo zły rusek nie pomyślał o tym, aby na przylot prezydenta Najjaśniejszej wąwóz zasypać. Lotniska tak mają, że ląduje się na nich z tej strony, po której ustawione są urządzenia naprowadzające.
          • g00sman Re: "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 23:51
            bmarq napisał:

            > Wiatr mieli akurat z tyłu, lekko z lewej strony :-). A lądowali od strony wąwoz
            > u, bo zły rusek nie pomyślał o tym, aby na przylot prezydenta Najjaśniejszej wą
            > wóz zasypać. Lotniska tak mają, że ląduje się na nich z tej strony, po której u
            > stawione są urządzenia naprowadzające.

            O pardon, nie wiedziałem, że Smoleńsk miał zamknięty jeden kierunek, więc automatycznie założyłem, że to ze względu na wiatr.
    • sakral jaki samolot? i po co ? 17.01.11, 16:59
      jaki samolot i po co ?

      jak to jest ?

      samolot z Kaczyńskim leciał do
      Smoleńska/Katynia/..?

      czy już wracał ? i była mgła,kałuża i
      inne brzydkie rzeczy............

      po wypowiedziach środowiska Jarosława K.
      człowiek traci orientację.
    • foriastrong "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 17:28
      Tak jak myślałem, polskim ekspertom dać tylko "skrzynki", a odczytają wszystko to, czego nie było, aby wybielić odpowiedzialnych za nie przestrzeganie procedur, tumiwisizm, olewanie kwitowania, właściwych odczytów manometrów itd. itp. Ot polska bylejakość, aby było zawsze na kogoś..., a to się przecież da się zrobić, wszak Polak potrafi! Może dla porównania posłuchamy jak rozmawiali "moładcy" z Jaka, który lądował przed prezydentem i któremu się znowu udało....
      • mirekp70 Re: "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 17:35
        W odczytywaniu "czego nie było", kłamstwah i fałszerstwach specjalistami na skalę światową są raczej Rosjanie...
        • pzgr Re: "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 18:36
          to Ojciec Rydzyk jest Rosjaninem?
          • mirekp70 Re: "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 18:46
            Ojciec Rydzyk nie jest urzędnikiem państwowym wyjasniającym np katastrofę łodzi podwodnej, lub sędzią w jakiejś kluczowej sprawie o malwersaje gospodarcze
            pzgr napisał:

            > to Ojciec Rydzyk jest Rosjaninem?
            • aramba Re: "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 19:48
              Może i są, ale zapewniam Cię, Przyjacielu, że o wiele lepiej dla nas byłoby, gdybyśmyz zamiast koncentrować się na niedostatkach rosyjskiego raportu, zajęli się tym, żeby już nigdy polski samolot nie rozbił się w wyniku całej serii kompromitujących działań, błędów i zaniechań naszych urzędników oraz wojskowych i żeby ewentulane konsekwencje takiej katastrofy, o ile juz doszłoby znowu do czegoś takiego, nie były tak kompromitujące jak w tym wypadku. Oczywiście można, niczym pan Dubieniecki, kręcić swoje, całkowicie prywatne lody, opowiadając jak to Rosjanie, obawiając sie ewentualnego zwycięstwa LK w wyborach, postanowili go zlikwidować, ale chyba zgodzisz się, że to nawet śmieszne nie jest. Co najwyżej niesmaczne.
              • mirekp70 Re: "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane 18.01.11, 09:26
                Żebyli tym mogli tym porządnie zająć musimy znać całą prawdę na temat przyczyn katastofy. A nie dowiemy się tego na podstawie częściowych lub wręcz sfałsowanych wyników śledztwa.

                Nie mowiąc o tym, że zachowanie postawa naszego państwa przy wyjaśnianu przyczyn śmierci najwyższych urzędników RP jest wręcz upokorzająca.

                aramba napisał:

                > Może i są, ale zapewniam Cię, Przyjacielu, że o wiele lepiej dla nas byłoby, gd
                > ybyśmyz zamiast koncentrować się na niedostatkach rosyjskiego raportu, zajęli s
                > ię tym, żeby już nigdy polski samolot nie rozbił się w wyniku całej serii kompr
                > omitujących działań, błędów i zaniechań naszych urzędników oraz wojskowych i że
                > by ewentulane konsekwencje takiej katastrofy, o ile juz doszłoby znowu do czego
                > ś takiego, nie były tak kompromitujące jak w tym wypadku. Oczywiście można, nic
                > zym pan Dubieniecki, kręcić swoje, całkowicie prywatne lody, opowiadając jak to
                > Rosjanie, obawiając sie ewentualnego zwycięstwa LK w wyborach, postanowili go
                > zlikwidować, ale chyba zgodzisz się, że to nawet śmieszne nie jest. Co najwyżej
                > niesmaczne.
      • erte2 Re: "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 18:39
        foriastrong
        Wszystkie te "przymioty" które opisałeś są prawdziwe, ale niestety równie dobrze można by je odnieść do "przyjaciół Moskali". U Rosjan jeszcze dochodzi dziwnie pojmowana duma narodowa która nie pozwala im się przyznać do błędu "bo człowiek radziecki (rosyjski) mylić się nie może". Tak było z Czarnobylem, tak było z "Kurskiem", tak było choćby z nieudanymi wyprawami orbitalnymi (wiele wskazuje np. na to że przed Gagarinem był wysłany na orbitę jakiś jego poprzednik, który niestety nie powrócił. Dowodem pośrednim na to niech będzie długo uprawiana sowiecka polityka informacyjna polegająca na ogłaszaniu kolejnego sukcesu w podboju Kosmosu zawsze już po pomyśnym zakończeniu lotu).
        W świetle poznanych i dostępnych informacji cała procedura sprowadzania samolotu przez kontrolę naziemną również pozostawiała wiele do życzenia i zapewne też miała jakiś wpływ na przebieg wypadków. Zapewne nie decydujący, a błędy te nie usprawiedliwiają załogi polskiego samolotu i jej złych decyzji. Ale gwoli sprawiedliwości i elementarnej uczciwości winny również znaleźć się w raporcie MAK-u. Tego mi zabrakło. I dlatego nie można uznać tego raportu za prawdziwy, bo nawet jeśli z większością zawartych w nim tez można i trzeba się zgodzić, to jednak obraz ten prawdziwy nie jest. Nie ma czegoś takiego jak "jajeczko częściowo nieświeże".
        • maaac Re: "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 18:55
          Polacy są bardzo podobni w charakterach do Rosjan. To podobieństwo rośnie na terenach będących bardzo długo pod wpływem rosyjskiej "kultury" (i nie mam na myśli tu rosyjskich pisarzy czy muzyków, tworzących naprawdę wybitne dzieła).
          • mirekp70 Re: "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 19:32
            To nie jest kwestia charakteru, tylko kwestia całkowitego skorumpowania i braku przejrzystości państwa. Tak, jesteśmy gdzieś pomiędzy zachodem a Rosją w tych kwestiach, ale jednak w Rosji jest dużo, dużo gorzej...

            • aramba Re: "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 19:54
              To rzeczywiście baaardzo pocieszające. Szczególnie w kontekście przebiegu, ale i organizacji, pewnego lotu zakończonego może w sposób efektowny, ale na pewno nie efektywny.
              • maaac Re: "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 20:33
                Że u innych jest gorzej?

                No nie pociesza, ale myślącym ludziom pozwala wyciągnąć wnioski na przyszłość.
                Pierwszy by lepiej dbać o dyscyplinę i przestrzeganie prawa w Polsce (w tym takie detale jak nie łamanie przepisów o lotach czy.... ja panu Kurskiemu w życiu tej wycieczki z Policją nie daruje, chyba, że głośno się przyzna, jakim to było kretynizmem i publicznie "posypie głowę popiołem") .
                Po drugie by zanadto Rosjanom nie ufać. I to bynajmniej nie chodzi o "złą wolę", co do której ilości w tym locie można się spierać, ale o zwykły "burdel". Ot tam jeszcze bardziej niż u nas jeśli coś może pójść źle, to jest olbrzymia szansa, że tak pójdzie (rany ludzie, oni nie muszą udawać z tą kamerą rejestrującą radar, spokojnie nie dość, że mogła być popsuta, to dawno "sprywatyzowana").
      • pn-ski Promille Blasika to byla tylko taka mala próbka... 18.01.11, 12:50
        Skrzynek to nasi nie dostana, chocby na glowie stawali. Rosjanie glupi nie sa i wrobic sie nie dadza. Mogliby dostac skrzynki i wrak, ale pod warunkiem, ze uznaja raport MAK-u. Ale wtedy juz im skrzynki niepotrzebne.
        Zadzieranie z Rosjanami skonczy sie tym, ze oni oglosza wszystko, co maja, i wtedy bedzie wstyd na caly swiat. Promille Blasika to byla tylko taka mala próbka...
    • kociewiak2 "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 18:07
      ..mnie tez nie podoba sie raport MAK, prawda boli a wina jest jasna,,to kapitan samolotu
      zle zrobil ze probowal ladowac w takich waronkach,,.J.Kaczynski szuka zwady ,a skonczy sie to
      na wylaczeniem gazu i ropy.................skonczmy juz ta sprawe i zacznijmy normalnie zyc.
    • eruve.elen "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane z kokpi... 17.01.11, 19:54
      To jest zdumiewające, ile rzeczy można odczytać z jednego zdania. Najpierw odczytali jakieś 'w normie', potem ludzie usłyszeli, że tam jest w sumie 'za oknem widzieliście co się dzieje...?', a jeszcze potem nasi eksperci usłyszeli, że to jednak jest 'nic nie widać'. Dziwne.
      • g00sman Re: "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane z kok 17.01.11, 20:22
        eruve.elen napisała:

        > To jest zdumiewające, ile rzeczy można odczytać z jednego zdania. Najpierw odcz
        > ytali jakieś 'w normie', potem ludzie usłyszeli, że tam jest w sumie 'za oknem
        > widzieliście co się dzieje...?', a jeszcze potem nasi eksperci usłyszeli, że to
        > jednak jest 'nic nie widać'. Dziwne.

        W gruncie rzeczy zaczyna to przypominać szukania podprogowych wiadomości zmuszających do samobójstwa w piosenkach Judas Priest. Tyle, że wtedy proces wytoczyli rodzice, którzy mieli ochotę udoić dolary w ramach odszkodowania, a teraz stawką jest kapitał polityczny.
      • pn-ski "Widze ciemnosc, ciemnosc widze" 18.01.11, 12:52
        "Widze ciemnosc, ciemnosc widze" - taka bedzie ostateczna wersja.
    • marian391 Mataczenie 17.01.11, 20:37
      Płk. Grochowski staje się niepoważny. Najpierw ogłasza rewelację o komendzie "odchodzimy' podanejw 22 sek przed katastrofą, teraz zaś stwierdza, że było to w 14 sek. Opowiada dyrdymały o konieczności eksperymentu, skoro wiadomo, że samolt był wtedy na 100 m ale mierzonych wyskościomierzem nad dnem jaru. Bez eksperymentu wiadomo, że nie było już żadnej szansy na odejście samolotu. Niestety ale daje to fatalny obraz kompetencji pana pułkownika.
      • bmarq Re: Mataczenie 17.01.11, 22:50
        Może nie o kompetencje tu chodzi. Dla ułatwienia dodam, że pan pułkownik był odpowiedzialny za wdrożenie wniosków komisji po katastrofie CASY. Jak widać udało mu sie nadzwyczajnie!
    • dziadek_piaskowy "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane z kokpi... 17.01.11, 20:42
      Wszystko sie zgadza, zgodnie z wyliczeniami Polakow.A to:
      1) wg.instrukcji wiadomo,ze samolot nie powinien ladowac w zlej pogodzie nie widzac ziemi na wysokosci nizszej niz 100 metrow.
      2)wiadomo ze schodzenie samolotu odbywalo sie z szybkoscia opadania 6m/sek.,prawie dwa razy wieksza niz zalecana.
      3)15 sekund,ktore uplynely x 6m/sek.= 90 metrow
      4)do zderzenia z drzewem doszlo na wysokosci 8 m nad ziemia
      5)90 + 8 = 98 metrow czyli @ 100 m.
      Wychodzi wiec na to,ze zbyt gwaltowne znizanie lotu (2x wieksze niz normalnie)bylo jedna z przyczyn katastrofy.
    • antropoid "Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane z kokpi... 17.01.11, 20:44
      >>"Nic nie widać" - nowe zdanie odczytane z kokpitu Tu-154M<<
      ----------------------------
      Ale "odkrycie" - nic nie widać w gęstej mgle... Ho, ho, kto by pomyślał...
    • jwasz1952 Re: Nic nie widać - nowe zdanie odczytane 17.01.11, 21:39
      Jest nowa teoria spiskowa.Pan Prezydent obawiając się powrotu do kraju z nieudanej kolejnej wycieczki postanowił czekać z odejściem aż ruskie zabronią lądowania żeby ich obciążyć za nieudana eskapadę. No i nie doczekał się. W pewnym momencie zabrakło myslenia i odrobiny odpowiedzialności.Maja teraz radochę "dziennikarze" z tvn-u podgrzewając chocholi taniec z Dubienieckm w tle.
      • pn-ski Obciazyc ruskich latwo, bo przeciez Jak wyladowal. 18.01.11, 12:43
        > Jest nowa teoria spiskowa.Pan Prezydent obawiając się powrotu do kraju z nieuda
        > nej kolejnej wycieczki postanowił czekać z odejściem aż ruskie zabronią lądowan
        > ia żeby ich obciążyć za nieudana eskapadę. No i nie doczekał się. W pewnym mome
        > ncie zabrakło myslenia i odrobiny odpowiedzialności.Maja teraz radochę "dzienni
        > karze" z tvn-u podgrzewając chocholi taniec z Dubienieckm w tle.

        Obciazyc ruskich latwo, bo przeciez Jak wyladowal.
        Dubieniecki to juz ostatnie rezerwy PiS-u w poszukiwaniu kogos jeszcze nie skompromitowanego -ale on juz tez sie zuzyl. Nawet Martusia i ciezko chora tesciowa(nieslubna?) Kaczynska musialy wystapic. Ale uwaga: jest jeszcze wnuczka!! Jak ona sie wypowie, ze dziadek nie musial zginac w zamachu - naród sie zjednoczy i zwyciestwo wyborcze PiS ma w kieszeni. Poczekamy do jesieni - zobaczymy...
    • ajakzupa plugastwo 17.01.11, 21:39
      Plugastwo propagandowe Gazety niczym się nieróżniącej od "Trybuny Ludu".

      Przez miesiące robienie z załogi samolotu idiotów działających pod presją idioty Kaczyńskiego, żadnych względów na rodziny ofiar, ich uczucia. Żadnej powściągliwości w dążeniu do Prawdy.

      W jakże innym świetle to słowo "odchodzimy" stawia pilotów, pasażerów.

      Ale cóż to zmienia? Nic. Szczucie i plucie spełniło propagandowy cel. Cel uświęca środki. Obrzydliwość.

      • antropoid Re: plugastwo 17.01.11, 21:49
        Wróć więc do czytania Gazety Polskiej. Jest w sam raz dla ciebie.
      • aramba Re: plugastwo 17.01.11, 23:27
        "Nic tu nie widać", ale "gdzie ci Polacy się ładują". Z zestawienia tych dwóch cytatów ewidentnie widać, że żadnych, ale to żadnych nacisków na pilotów nie było. No skądże.
      • g00sman Re: plugastwo 17.01.11, 23:50
        ajakzupa napisał:

        > [...]W jakże innym świetle to słowo "odchodzimy" stawia pilotów, pasażerów.
        >
        > Ale cóż to zmienia? Nic. Szczucie i plucie spełniło propagandowy cel. Cel uświę
        > ca środki. Obrzydliwość.

        A w dokładnie takim samym świetle, jak przedtem. Masz rację nie zmienia to nic. Jak na początku wychodziło, że piloci zchrzanili, tak dalej wychodzi na to samo. "Odchodzimy", które jest, albo nie jest komendą, a może tylko pytaniem, skoro ileśtam sekund później jest jeszcze raz. "A może tak, a może nie, a może jeszcze 10 metrów", a ziemia się zbliża. Kolejna rewelacja nie wnosząca niczego. Dopóki nie uda się wykazać, że piloci zrobili wszystko OK, tylko sprzęt nawalił, wina spoczywa na pilotach.
        • pn-ski Re: plugastwo 18.01.11, 12:31
          "<Odchodzimy", które jest, albo nie jest komendą, a może tylko pytaniem,>

          Jest to pytanie do gen. Blasika, na które ten nie odpowiada. Odpowiada drugi pilot, ale w zwiazku z brakiem reakcji Blasika kontynuuja znizanie.

          Zupa ma mentalnosc misjonarza. Siedzi na wrogim forum i usiluje nawracac niewiernych. Ciekawe, jaki kosciól go wyslal?
          • maaac Re: plugastwo 18.01.11, 12:49
            > Zupa ma mentalnosc misjonarza. Siedzi na wrogim forum i usiluje nawracac niewiernych.
            > Ciekawe, jaki kosciól go wyslal?

            Z nim jest gorszy problem:
            forum.gazeta.pl/forum/w,904,120078714,120090190,Re_standard.html
            No i co powiesz o radnym z PO zajmującym się ustawicznie kopaniem w okolice, które są dla zwolenników tej partii ważne?
            • g00sman Re: plugastwo 18.01.11, 17:39
              maaac napisał:

              > Z nim jest gorszy problem:
              > forum.gazeta.pl/forum/w,904,120078714,120090190,Re_standard.html
              > No i co powiesz o radnym z PO zajmującym się ustawicznie kopaniem w okolice, kt
              > óre są dla zwolenników tej partii ważne?

              Powiem prawdopodobnie "po trupach do celu". Twój - bardzo cenny - odsyłacz pokazuje, że normalnie jak kupa leży na chodniku, to się ją obchodzi i demonstracyjnie woła "Fu!". Ale jak pod nią leży stóweczka... Oooo, to wtedy już i gołą rączką podnieść ją można. ;]
              • antropoid Re: plugastwo 18.01.11, 20:58
                maaac napisał:

                > No i co powiesz o radnym z PO zajmującym się ustawicznie kopaniem w okolice,
                > które są dla zwolenników tej partii ważne?

                Że jest zwykłym "kretem".
                A najpewniej to wszystko jest trzecią z prawd wg. Tischnera - czyli g..no prawdą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka