Dodaj do ulubionych

35 proc. Początek rewolucji

03.02.11, 15:57
"To wydarzenie historyczne i początek rewolucji, która zmieni jakość polskiej demokracji, a przede wszystkim przyczyni się do tego, że będziemy żyć w państwie bardziej solidarnym i zrównoważonym."

Szanowna Pani filozof - czas pokaże czy będzie tak jak Pani prorokuje. Pozwolę sobie być w tym względzie sceptykiem. Ustawa w żaden sposób nie gwarantuje że do polityki trafią kobiety kompetentne. Gwarantuje tylko że trafią.
Obserwuj wątek
    • rodzaj_konta 35 proc. Początek rewolucji 03.02.11, 16:07
      "A przy premierze Tusku niejedno może się udać." :)))))))))))

      Osobiście jestem przeciw parytetom i traktowaniu kobiet jako gorszy gatunek, który podobno nie daje sobie rady, ponieważ nie jara je to co jara Madzię i Kazię.
      Ale jeżeli Teflonowy ma być zbawieniem kobiet to bym się zastanowił, tutaj jest jego podsumowanie

      www.dlugpubliczny.org.pl/pl

      A w sprawie parytetów, wcześniej ktoś na innym wątku napisał o demokracji parytetowej.
      Stare ale zawsze aktualne prównanie, demokracja ma się tak do demokracji parytetowej, jak muzyka do muzyki marszowej. Niby obie to muzyki, ale...
    • andrewphx 35 proc. Początek rewolucji 03.02.11, 16:27
      Z calym szacunkiem dla Gazety Wyborczej,

      psuje pani ta gazete.
      Jest pani tym dla GW czym Palikot byl dla PO.
      Wszystko to co pani trabi o uprawniewniu - juz przerabialismy:
      "kobiety na traktory a dzieci do hufcow pracy".
      Zostalo juz dawno stwierdzone ze:
      NIE rewolucja - a ewolucja jest prawidlowym wyborem socjologicznym dla spoleczenstwa.
      • prezes_na_dopalaczach Re: 35 proc. Początek rewolucji 03.02.11, 21:17
        "andrewphx".
        Zanim cokolwieku naskrobiesz na forum, postaraj sie zrozumiec tresc felietonu, jesli jestes w stanie. Zdaje sobie sprawe, ze felietony p. profesor sa zbyt trudne do zrozumienia dla niektorych, do ktorych prawdopodobnie nalezysz Ty i Tobie podobni. Na przyszlosc, nie osmieszaj sie wywodami o traktorach i hufcach, bo to sie ma nijak z trescia felietonu, a jesli juz napominasz o p. Palikot, to po tym co naskrobales, masz sie do niego jak ten przyslowiowy wol do karety.
    • sharn1 Środa własnie przyznała że uwaza kobiety 03.02.11, 16:38
      za tak głupie, iz trzeba wprowadzić specjalna ustawą to co gwarantuje im konstytucja, czyli równość w kazdym zakresie.

      Pani Środa uważa kobiety za tak głupie, iż popiera idiotyczna i godzącą w wolność gospodarczą ustawę jak ta Sarkozy'ego, mówiącą że 40% zarzdów PRYWATNYCH spółek musza stanowić kobiety.

      Dlaczego pani Środa uważa kobiety za ułomne? Dlaczego uważa, że dobry i zgrany zespół kobiet nie może zajmować wszystkich miejsc w zarządzie firmy (przecież te idiotyczne przepisy parytetowe i kwotowe działają w dwie strony).

    • ajsrod 35 proc. Początek rewolucji 03.02.11, 17:30
      Premier nie jest taki głupi, aby chwalić się ustawą praktycznie martwą: ta ustawa ma mieć zastosowanie do wyborów odbywających się (wg obecnych przepisów, które zmieniała) po upływie 6 miesięcy. A jednocześnie, za pół roku wejdzie w życie Kodeks Wyborczy, który uchyli te przepisy (a więc i tą ustawę nowelizującą).

      Tak więc, ta ustawa nigdy nie zadziała - ot, sukces na miarę Kongresu Kobiet :)
    • trajkotek 35 proc. Początek dyskryminacji 03.02.11, 17:33

      kobiety zrzeszone w partii Polska Partia Kur Domowych nie mają szans - skąd wezmą na swojej liście 35% samców? Czy o to chodziło?
      • maxik-g Przestań wreszcie pieprzyć i wynoś się stąd. 03.02.11, 17:57
        • dlugpubliczny Re: Przestań wreszcie pieprzyć i wynoś się stąd. 03.02.11, 18:01
          Ciekawie odniosłeś się do merytorycznego pytania, zapewne na swoim poziomie. Szkoda, że niezbyt merytorycznie.
        • trajkotek Przestań wreszcie pieprzyć i wynoś się stąd. 03.02.11, 18:02
          rzeczywiście chyba pojechałem za ostro, ale nikogo nie chciałem zdenerwować - zawsze jestem grzeczny i uprzejmy ...
          ok, spadam, na razie ...!
          • maxik-g Yup, do zobaczenia ;p 04.02.11, 15:43
    • aekielski 35 proc. Początek rewolucji 03.02.11, 17:57
      Bezpodstawnie pani piszczy z radości, gdyż co to będą za kobiety będzie decydował szef partii. U nas jak na razie kobieta jest szefem PJN. W PiS kobiety dobierał będzie prezes na dodatek stary kawaler. Wybierze takie kobiety,z których cała Polska będzie zrywała boki.
    • lubat Re: 35 proc. Początek rewolucji 03.02.11, 18:06
      jacek_dp napisał:

      > "To wydarzenie historyczne i początek rewolucji, która zmieni jakość polskiej d
      > emokracji, a przede wszystkim przyczyni się do tego, że będziemy żyć w państwie
      > bardziej solidarnym i zrównoważonym."
      >
      > Szanowna Pani filozof - czas pokaże czy będzie tak jak Pani prorokuje. Pozwolę
      > sobie być w tym względzie sceptykiem. Ustawa w żaden sposób nie gwarantuje że d
      > o polityki trafią kobiety kompetentne. Gwarantuje tylko że trafią.


      Prawdę mówiąc, nawet i tego nie gwarantują, bo żadną ustawą nie można nakazać obywatelom - w tym kobietom - aby głosowali na kobiety.
      Ale to może i dobrze, bo więcej Rokitowych, Jakubiakowych czy Wróblów trudno by było w Sejmie znieść.
    • same.zalety 35 proc. Początek rewolucji 03.02.11, 19:06
      nie wiem czy to będzie początek rewolucji.

      mam nadzieję, że mechanizm zadziała i w sejmie rzeczywiście będzie więcej kobiet. bo póki co kasa idzie na stadiony, wojska i limuzyny:/ nie powiem żebym była zadowolona z takiego podziału majątku narodowego.

      do tych tam zalęknionych wyżej, których ta 35% kwota obraża, powiem wam co mnie obraża:

      -stwierdzenia profesorów, że ładne dziewczyny nie musza pisać egzaminu, bo i tak matematyki by nie zdały (no cóż, ja zdałam w przeciwieństwie do wielu kolegów)
      -kiedy cieszyłam się z pracy w renomowanej firmie, niektórzy znajomi pytali kto będzie obiad robił w domu
      -usłyszane niechcący od kolegi, że jak dziewczyna za 1 razem egzamin na prawo jazdy zdaje, to pewnie "robiła loda, bo laski nie umieją jeździć".
      -irytacja rodziców (moich!) kiedy chłopak razem ze mną gotuje (bo to nie jest zajęcie dla meżczyzn)

      i wiele innych...

      natomiast fakt, że ktoś dostrzega, że mimo wyższego wykształcenia kobietom jest trudniej się przebić, nie obraża mnie absolutnie.

      pozdrowienia:)



      • dlugpubliczny Re: 35 proc. Początek rewolucji 03.02.11, 20:04
        > do tych tam zalęknionych wyżej, których ta 35% kwota obraża, powiem wam co mnie
        > obraża:


        Parytety, obojętnie z jakiego powodu, czy to płci, wykształcenia czy pochodzenia są przejawem dyskryminacji i są po prostu niedemokratyczne. Rozumiem, że szlachetne hasło komunistyczne 'wszystkim po równo' jest chwytliwe i z pozoru sprawiedliwe, jednakże w przypadku głosowania to wyborcy powinni decydować kto będzie ich reprezentował a nie przywileje wynikające z ustawy.


        > -kiedy cieszyłam się z pracy w renomowanej firmie, niektórzy znajomi pytali kto
        > będzie obiad robił w domu
        > -usłyszane niechcący od kolegi, że jak dziewczyna za 1 razem egzamin na prawo j
        > azdy zdaje, to pewnie "robiła loda, bo laski nie umieją jeździć".
        > -irytacja rodziców (moich!) kiedy chłopak razem ze mną gotuje (bo to nie jest z
        > ajęcie dla meżczyzn)


        Rozumiem frustrację, pełno ludzi myślących stereotypami. Jak najbardziej za prawem antydyskryminacyjnym (takie już jest, czas na egzekwowanie) i edukacją. Jednakże parytety są pomysłem czysto totalitarnym.

        > natomiast fakt, że ktoś dostrzega, że mimo wyższego wykształcenia kobietom jest
        > trudniej się przebić, nie obraża mnie absolutnie.


        Stereotyp. Kobietom nie jest trudniej się przebić - u mojej dziewczyny na stanowiskach kierowniczych same kobiety i jeden facet. Tam gdzie ostatnio pracowałem menedżerami też były w 75% kobiety.

        Pozdrawiam
      • domowy same.zalety!!!! 16.02.11, 10:59
        PIERWSZA OSOBA, która wie o co w tym wszystkim chodzi.

        gdy piętnaście lat temu mówiłam, że jestem jaroszką i dziękuję za kotleta wszyscy robili wielkie oczy... i ... pytali jak to jest robić codziennie dwa obiady - dla siebie i dla męża:)
        gdy poszłam do pierwszej pracy - panowie posiadający ledwo połowę mojego wykształcenia pytali czy bym im kawy nie zrobiła...
        o awansie zapomnijmy bo należy się on dojrzałym panom... bo któż inny może podjąć "męską decyzję"?
        pozdrawiam
        socjolożka/feministka/matka/żona:)
    • tezas Re: 35 proc. Początek rewolucji 03.02.11, 19:25
      Popieram same.zalety.

      O roli kobiet wystarczy swiadczy to, ze w ciagu 22 lat demokracji nie doczekalismy sie znieczulen przy porodach. Operuje sie takze facetow, wiec nikomu nie przyjdzie do glowy aby kroic na zywca...

      A rownosci doczekamy, gdy w polityce bedzie tyle samo niekompetentnych kobiet jak niekompetentnych facetow :).
      ---------------------------------
      Józef Piłsudski: "Kościół bierze, nie kwituje, żąda więcej."
      • dlugpubliczny Re: 35 proc. Początek rewolucji 03.02.11, 20:33
        Czekaj, czekaj.. Kto jest ministrem zdrowia? Mężczyzna? Ta wypowiedź to typowy wywód oszołoma feministycznego, nienawidzącego siebie i innych.
        Znieczulenia są, bo wiem, więc nie kłam. Nie ma - zmień lekarza/szpital. Zresztą co płeć ma do praktyk położniczych i koszyka świadczeń gwarantowanych przez NFZ?
    • echem Po co się wysilać drogie Panie? 03.02.11, 19:27

      Najlepiej przyjść na gotowe. O co chodzi w tej całej zabawie z parytetami doskonale pokazuje wypowiedź p. Ludwiki Wujec dla Metra przy okazji wyborów samorządowych z 2010 roku
      W wyborach wystartują kandydaci, nie kandydatki

      Przedstawiciele największych partii prześcigają się w zapewnieniach o wsparciu udzielanym kobietom pragnącym wziąć udział w wyborach. Ludwika Wujec ze Stowarzyszenia Kongresu Kobiet ocenia, że to kłamstwo. - Partie w ogóle z nami nie rozmawiają, niczego nie konsultują. A przecież jest tak wiele kobiet, które chciałyby wystartować, tyle, że nikt im tego nie umożliwia. Na naszych szkoleniach mamy nadkomplet. Kobiety są zainteresowane polityką - podkreśla.
      www.emetro.pl/emetro/1,85648,8381962,W_wyborach_wystartuja_kandydaci__nie_kandydatki.html
      Myślał by ktoś, że skoro jest tyle kobiet zainteresowanych polityką to powinny wręcz szturmować partie polityczne, zapisywać się do nich, działać, a szum robić wtedy gdy nie będą chcieli ich tam przyjmować albo gdy będą pomijane przy układaniu list wyborczych. Błąd!
      "Sukcesy" Partii Kobiet oraz p.Środy w wyborach do Europarlamentu pokazują, że w normalnych warunkach feministki nie maja szans!
      Okazuje się , że to partie mają się kontaktować z Kongresem Kobiet i pytać czy są tam kandydatki, które będą raczyły wystartować z ich list!. Teraz pewnie tak będzie, bo trzeba limit kobiet na listach „wyrobić” i panie garnące się do polityki będą miały punkty za płeć, a nie za kompetencje.
      Przypomina się scena z „Misia” Barei „chłopak tak się garnie do sportu. A co uprawia? Nic nie uprawia, chodzi właśnie o zachętę”.

      Rok temu Wyborcza sama pisała, że w Szwecji mateczniku równości i postępu parytet płci nie wypalił.
      O przyjęciu na wyższe uczelnie będą decydować wyniki w nauce, a nie parytet płci - ogłosił szwedzki minister szkolnictwa wyższego i nauki Tobias Krantz.

      wyborcza.pl/1,76842,7446672,W_Szwecji_parytet_plci_nie_wypalil.html
      A to o merytorycznej wyższości feministek, też w Szwecji

      Feministki są lepsze w seksie. Taki slogan ma zachęcić Szwedów do pochylenia się nad ideologią partii feministek i być może - zagłosowania na nią w wyborach w przyszłym roku

      wyborcza.pl/1,76842,7396338,Szwedzkie_feministki_zaprzegaja_seks_do_polityki.html



    • baalsaack 35 proc. Początek rewolucji 03.02.11, 19:28
      To nie jest żadna nowa jakość, po prostu wąska kobieca elita wywalczyła sobie nowy przywilej. Dla zwykłej kobiety to nic nie zmienia, dla polskiej demokracji - to krok wstecz.
    • rover1308 Re: 35 proc. Początek rewolucji 03.02.11, 19:54
      ....gdyby kolega poza słowem sceptyk poznał z filozofii coś więcej....np. heglowskie prawo dialektyki ....iż ilość przechodzi w jakość....to wiedziałby że nie warto pleść każdej bzdury. Ustawa ,żadna , nie może gwarantować kompetencji. Daje kobietom szansę zaistnienia w polityce. Ile z nich się sprawdzi....to zabawa dla wróżki. Jedno jest pewne,ilość niekompetentnych kobiet będzie mniejsza-zasadniczo- od niekompetentnych mężczyzn.Przykre dla nas mężczyzn...ale cóż....
      • dlugpubliczny Re: 35 proc. Początek rewolucji 03.02.11, 20:26
        ...to wiedziałby że nie
        > warto pleść każdej bzdury. Ustawa ,żadna , nie może gwarantować kompetencji.


        Nie chodzi o gwarancję kompetencji (gdyby jeszcze różnicować wg. 'kompetencji' to mielibyśmy całkowity bolszewizm - kto miałby decydować o owych kompetencjach?) tylko raczej o prawdopodobieństwo niekompetencji - gdy posłów wybiera się wg. płci zamiast poparcia.
        Nie uważasz, że to wyborcy powinni decydować, kto będzie ich reprezentował?

        Daje kobietom szansę zaistnienia w polityce.

        Każda kobieta, każdy mężczyzna, każdy pełnosprawny czy niepełnosprawny, wysoki czy niski, jąkający się itd ma szansę zaistnienia w polityce.
        Notabene pamiętam gdy chodziłem kiedyś na spotkania partii (róznych) w moim mieście dziewczyn nie było... Żeby zaistnieć trzeba próbować zaistnieć, przekonać ludzi programem, a nie liczyć, tak jak feministki, na rozdane miejsca w parlamencie.


        Jedno jest pewne,ilość niekompetentnych kobiet będzie mniejsza-za
        > sadniczo- od niekompetentnych mężczyzn.


        Jakieś statystyki? Czy wróżenie z kuli?

        Takie gadanie, że mężczyźni są bardziej kompetentni od kobiet czy vice versa jest właśnie przejawem dyskryminacji, jest naganne i powinno być surowo tępione. Co za skansen umysłowy..
      • jacek_dp Re: 35 proc. Początek rewolucji 04.02.11, 08:22
        Heglowskie prawo dialektyki jest gwarantowane?

        "Daje kobietom szansę na zaistnienie w polityce" - wcześniej miały zakaz zapisywania się do partii politycznych, zakaz kandydowania do parlamentu? No proszę, bylem tego nieświadomy. Żyłem w przeświadczeniu, że konstytucja zawiera zapis o równości kobiet i mężczyzn a żaden akt prawny niższego rzędu nie może tego zmienić.

        "Jedno jest pewne,ilość niekompetentnych kobiet będzie mniejsza-zasadniczo- od niekompetentnych mężczyzn." - skąd ta pewność? Obserwacja Pani Rokity?
    • maczimo 35 proc. Początek rewolucji 03.02.11, 20:04
      35 proc. dla miernot
    • wwojtek9 Typowa feministyczna głupota 03.02.11, 21:16
      Jeśli emenacją praw człowieka ma być zmuszenie kobiet do głosowania na kobiety (od kiedy prawo człowieka polega na przymusie?) to jest jeszcze faktycznie wiele do zrobienia, trzeba zagwarantować właściwy udział procentowy na listach wyborczych: głuchych, blondynów, niskich, wyskokich, grubych, chudych, starych, młodych, kretynów, kolejarzy, i mogę wymieniać dalej - w końcu wszyscy winni być równi wobec prawa. Probelm w tym, że faministki wcale nie walczą o prawa kobiet, tylko o przywileje - najwyższa pora założyć stowarzyszenie obrony praw białych, hetsroseksualnych, meżczyzn!
    • aaannemarie 35 proc. Początek rewolucji 03.02.11, 21:32
      Ach, jakie wpisy, mniam! Środa ma rację, Polska XIX-wieczna nie odpuści tak łatwo.
      Pisze jakiś przedmówca: Kto zagwarantuje, że kompetentne kobiety dostaną się do polityki?
      A teraz są kompetentne? Nelly i Beata? Kompetentne posłanki zginęły, niestety. Scena polityczna zachwyca nas tłumem kompetentnych samców, po prostu oczy bolą i słuchać "hadko", jak mawiał nieodżałowany Podbipięta. Faceci nie są w stanie samodzielnie przeczytać projektu ustawy i traktują sejmowe krzesła jako miejsce do kimania, kiedy brzuszek już pełen bigosiku i wódeczki. No faktycznie, parytety to realne zagrożenie, będzie tylko gorzej......
      • minstrel515 Re: 35 proc. Początek rewolucji 04.02.11, 01:12
        Ciekawostka z XIX wieku: "Pomnijcie zawsze na to, lube obywatelki świata domowego, że kiedy kobieta wyjdzie ze swojego zakresu, zaraz dostaje głosu chrapliwego, przerażającego; spojrzenie jej niespokojne, chód niepewny, oczy zapadłe, nos rozdęty, usta przybladłe, wargi zacieśnione, czoło pofałdowane, postawa przygarbiona. Patrzcież, czy tak wam byłoby do twarzy!"

        Całkiem poważnie napisany tekst z 1835 roku.
        • aaannemarie Re: 35 proc. Początek rewolucji 04.02.11, 07:37
          Fajne! Mój rysopis, wypisz wymaluj :)
      • jacek_dp Re: 35 proc. Początek rewolucji 04.02.11, 08:30
        Parytet to zagrożenie dla demokracji, przyznaje bowiem jakieś prawo jakiejś płci, wbrew zapisom konstytucji, która gwarantuje równość obu płci.

        Problem mniejszej liczby kobiet w polityce wynika z lenistwa szanowna samico gatunku Homo Sapiens. Gdyby im się chciało za przeproszeniem "ruszyć dupy" to by w polityce były.

        Istotnie, płeć męska nie gwarantuje bycia posłem kompetentnym. Żadna płeć nie gwarantuje. Zamiast wprowadzać parytety wedle płci warto byłoby pomyśleć jak przesiać kandydatów obojga płci by wybrać tych dających nadzieje na wzrost kompetencji.
        • aaannemarie Re: 35 proc. Początek rewolucji 04.02.11, 09:25
          Nie sądzę aby wszystkim babom nie chciało się ruszyć, bywałam na chrzcinach i weselach na wsiach i słyszałam co taki proboszcz z wójtem myślą o kobiecie w polityce. Strach się bać. Podające im do stołu bezszelestne białogłowy dopiero w kuchni mówiły co o tym myślą. Jednak nie odważą się kandydować nawet gdyby chciały, bo zostaną skasowane a priori, także przez przedstawicielki własnej płci (najskuteczniej jest poszczuć jedną samicę na drugą).
          Żadna płeć nie gwarantuje, o.k. Jednak, jesteśmy ciągle i nieustająco "młodą" demokracją i trzeba lat, aby społeczeństwo, celem "przesiania", wiedziało jakie cechy powinien mieć poseł nas reprezentujący. Inaczej ciągle będziemy mieć w parlamencie durnych pieniaczy , których jedyną motywacją jest kasa.
          • jacek_dp Re: 35 proc. Początek rewolucji 04.02.11, 09:33
            Jeśli jakaś kobieta ma odwagę mówić co myśli tylko w kuchni do innych kobiet to wybacz ale na polityka się nie nadaje. Do tego trzeba nieco odwagi i konsekwencji, także liczenie się z konsekwencjami negatywnymi jak trafi na idiotów obojga płci którzy uwalają konkurencję do koryta.

            Zgadzam się, że trzeba czasu. Dlatego podoba mi się pomysł niegdyś lansowany przez Tuska - okręgi jednomandatowe. W takim systemie głosowalibyśmy na konkretne osoby do których mamy zaufanie. I nie byłaby ważna płeć tylko dotychczasowe dokonania danego kandydata.
          • minstrel515 Re: 35 proc. Początek rewolucji 04.02.11, 16:05
            Pozwolę sobie coś o tych "bezszelestnych białogłowach" zacytować z opinii naszych przodków:
            "Dzieje świadczą nie jednokrotnie o odwadze męzkiej niewiast polskich; nie tylko w łowach hasając na dzielnym rumaku, dawały jej świetne dowody, ale na polu bitwy, dzieląc z mężami trudy i niebezpieczeństwa."
            I z nazwiska nawet: "Podkomorzyna Przyjemska w okolicach Ciechanowa mieszkająca (...) kulą pistoletu biła zające w największym pędzie konia. Od czasu polowania na dzika, gdzie szwankowała, zaprzestała łowów."
            Z polityką to stare dzieje: "To wyobrażenie, że rząd niewieści jest zły, ma i lud nasz i po swojemu wyraża: biada temu domowi, gdzie krowa dobodzie wołowi."
            • aaannemarie Re: 35 proc. Początek rewolucji 04.02.11, 17:42
              Świetne kawałki, Jagienka sienkiewiczowska mi przychodzi namyśl :)
    • ciemnymocher Premier z prezydentem splacili dług 03.02.11, 21:41
      lewackim organizacjom i mediom za poparcie ktorego mu udzielili.Sami dobrze wiedza że to najglupsza z ustaw ktorą przyszlo im podpisac,ale...wyrazy wdziecznosci się przeciez nalezą.Biedacy nie wiedzą[albo wiedza]że te poparcie lada chwila utraca.Utracą jak tylko czerwoni bedą zdolni do zwyciestwa nad pisiorami.Wtedy lewackie media bedą dokopywac platformesrsom stale i mocno.Środa stały gość gazet i TV z kretesem przegrala wybory do PF i teraz zangazowala sie ze zdwojoną siła w agitke na rzecz antydemokratycznych ustaw......to że w tym felietonie nie dokopala kosciołowi to jej najwieksze osiagnięcie od dluższego czasu.
    • ande77 35 proc. Początek rewolucji?- koniec rozumu 07.02.11, 14:32
      Jeśli za sukces "kobiet" uznajemy, że trzeba niezaleznie od kompetencji wprowadzać kobiety na listy to gratuluje feministkom pomysłu jak zniechęcić sensowne kobiety do startu w polityke.
      A może o to feministkom chodzi? Przecież w starciu z normalnymi kobietami nie mają szans...
    • joseph.007 35 proc. Początek rewolucji 17.02.11, 09:12
      To jest naprawdę niesamowite - za jak strasznych idiotów trzeba mieć "ciemny lud", żeby tłumaczyć mu poważnym tronem, że przepis ograniczający bierne prawo wyborcze tak naprawdę służy poprawie jakości demokracji???

      Proponuję ćwiczenie myślowe: co by było, gdyby jakaś siła polityczna zaproponowała przepis, w myśl którego np. 80% kandydatów na listach wyborczych do parlamentu musiałoby się wylegitymować wyznaniem rzymskokatolickim lub np. liczba Żydów na tychże listach została wyznaczona na maksimum 5%? Przecież ta sama GW z prof. Środą na czele pierwsza zaczęłaby trąbić o obskurantyzmie, fanatyzmie, antysemityzmie i innych izmach - i zresztą zupełnie słusznie. Tymczasem z jakiegoś powodu identyczny merytorycznie przepis ograniczający na listach liczbę osób o "niewłaściwej" płci to samo środowisko lansuje jako prowadzący wprost do zwiększenia wolności i w ogóle wspaniały, choć nadal za mało radykalny... Ludzie, obudźcież się!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka