mlkv72 A porzućmy uprzedzenia 07.02.11, 22:58 A gdyby oglądać Ciacho jako dramat psychologiczny, Testosteron jako musical, a Weekend - pastisz SF? Odpowiedz Link Zgłoś
kadanka normalnie odkrycie Ameryki 08.02.11, 12:48 naprawde, gdzie ten czlowiek byl przez ostatnie 20 lat? chyba nie w polsce. przeciez 99% polskich komedii po 89 roku tak wlasnie wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
dillu Allen... 15.02.11, 00:09 Czytałem felieton i w pewnym momencie zacząłem myśleć o uwielbianym przeze mnie Allenie i jego twórczości jako świetnym wzorze dla twórców komedii... i doczekałem się podobnych myśli w czytanym tekście. :D Wypada się zgodzić z autorem felietonu. O tym trzeba mówić i fajnie, że taki głos się pojawił. Odbił się nawet pewnym echem: jutro obejrzę sobie dzisiejszą dyskusję na poruszany tutaj temat "u Lisa". Odpowiedz Link Zgłoś
antropoid Re: Allen... 15.02.11, 00:22 Słabo wypadła ta dyskusja, a w niej także i autor tego felietonu, który sprawiał wrażenie przestraszonego znalezieniem się oko w oko z "ofiarami" swego tekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
dabooboo Re: Allen... 17.02.11, 12:42 Bardzo słabo. Ale już na etapie zaproszonych gości można się było tego spodziewać. Pani Łepkowska i dwójka aktorów byli przecież sędziami we własnej sprawie. Musieli więc tłuc tezę o tym, że "dla określonego widza my te gnioty robimy, a i tak dobrze, bo wybór chociaż jest". Pan Varga natomiast wyszedł trochę jak narzekający oszołom bez nawet cienia owego logicznego wywodu z felietonu, a to dlatego, że pan Lis skutecznie mu przeszkadzał. U Lisa zresztą i tak nie można pogadać poważnie o niczym, ale to osobny temat. A wracając do Pani Łepkowskiej i jej stwierdzenia, że "wie co chcą oglądać Polacy" i "że dr House nie mógłby u nas powstać, bo to by się nie sprzedało" to zgodzić się z tym nie mogę! Niech Pani Łepkowska zmierzy ile ludzi w Polsce ogląda (lub oglądało) Przyjaciół, dra House, Kroniki Seinfelda, albo nawet Monty Pythona. Nie opłaciłoby się? Opłaciło, ale lepiej pójść na łatwiznę i łatwą kasę niż ciut się wysilić. Polakom zostaje HBO i oglądanie dobrych seriali online, niestety. Zostaje Internet, okopanie się w swojej niszy i (co właśnie robię) odpalenie Throwing Muses:) Odpowiedz Link Zgłoś