dar61 07.02.11, 14:36 Wystarczyło, że Egipcjanin pogniewał się na Egipcjanina... --- Dziale "Duży Kadr" - nie samym pikselem czasopisma żyją. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
greges58 Bractwo Pif-Paf 07.02.11, 20:50 Krzysiek !!! Chcesz dostać Rentę ? ? ? Nie rób se, Chłopie, Jaj ;) Pozdrawiam ^ ^ Grzesiek Odpowiedz Link Zgłoś
heartpumper W koncu jakis solidny artykul w G.pl 08.02.11, 22:10 ooo cholera to przeciez 'przedruk' z Duzego Formatu. Mimo to gratuluje profesjonalizmu i dziekuje za ciekawa lekture. Odpowiedz Link Zgłoś
hornby Sarajewo 07.02.11, 20:52 do "interwencji" potrzebny był pretekst, więc Muzułmanie sami ostrzelali targ [albo punkt rozdziału wody] no i się zaczęło... Odpowiedz Link Zgłoś
aekielski Bractwo Pif-Paf 07.02.11, 21:12 Zawody które podziwiam,to chirurg i reporter wojenny.Chirurg jak Bóg da poskłada reportera. Politycy swoją nieodpowiedzialnością powodują konflikty. Prezes Jarosław Kaczyński uparł się by wysłać nas na wojnę z Rosją. Dobrze,że po tamtej stronie są ludzie normalni. Nie chcę by Polacy ginęli bez sensu. Tym bardziej,że rodzi się nas niewielu. Odpowiedz Link Zgłoś
ulanzalasem Re: Bractwo Pif-Paf 09.02.11, 00:18 aekielski napisał: . Prezes Jarosław Kaczyński uparł się by wysłać nas na wojnę z Rosją. Dobrze,że po tamtej stronie są ludzie normalni. Nie chcę by Polacy ginęli bez sensu. Tym bardziej,że rodzi się nas niewielu. Wierzysz w takie bajki, jeśli tak to jesteś głupszy niż moherowe berety PiSu. Kaczyński gra, ma swój elektorat, są ludzie w Polsce, pewien kapitał, który można zagospodarować i on to robi. Gdyby nie on zrobiłby to ktoś inny - jak PO pojechało z zarzutami dla Cimoszewicza...a potem nagle chcieli mu ciepłą posadkę POdarować. Nie bój się, polityka wiecznego udawania w wydaniu Platformy może mieć znacznie gorsze skutki niż zabawa Kaczyńskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
blust Dziennikarze uwielbiaja robic z siebie bohaterow 07.02.11, 21:23 Dziennikarze uwielbiaja robic z siebie bohaterow, centralne postaci swoich reportazy. A prawda jest taka ze naprawde cierpia cywyile w opisywanych krajach, dziennikarz jachec tam nie musi, a po powrocie czeka nie niego rodzina i nowoczesna sluzba zdrowia. Lokalna ludnosc pozostaje w zdewastowanym wojna kraju, oplakujac swoje zabite rodziny. No, ale to dzienniakrze sa bohaterami! Gazety uwielbiaja sie rozpisywac jaki to niebezpieczny zawod, i ilu to dziennikarzy rocznie ginie. Ilu z tych dzienniakrzy nie moglo odmowic "zlecenia" i pojechalo na wojne wbrew swej woli? Odpowiedz Link Zgłoś
milet1 Zabacz jak soebie sam zaprzeczasz 07.02.11, 22:56 mogli siedzieć w domu w ciepłych kapciach, a jechali tysykować zycie, aby czegoś się dowiedzieć. Aby przekazać coś otyłym kolesiom przed telewizorami, żeby im choć raz kawa do śniadania nie smakował. Szacun dla Milera! Odpowiedz Link Zgłoś
wqb raczej klub darwina 08.02.11, 23:30 bardziej przypominaja sępy niż herosów. a teraz to juz wogóle gatunek na wymarciu, teraz gdy każdy biedak ma komórke z 3 mpx aparatem, i moze robic foty o ten krok bliżej niż ci przepłacani samobójcy. Odpowiedz Link Zgłoś
gmithc Re: raczej klub darwina 09.02.11, 00:42 tylko że żeby zrobić dobre zdjęcie nie wystarczy nadusić spust migawki... Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: raczej klub darwina 09.02.11, 07:43 Dla mnie symbolem zachowania fotoreporterów była "pomoc" swojemu koledze: wyborcza.pl/51,75478,8707358.html?i=2 www.rp.pl/galeria/17,1,295735.html Odpowiedz Link Zgłoś
pangea_ultima Re: Dziennikarze uwielbiaja robic z siebie bohate 08.02.11, 01:13 blust napisał: [...] > Dziennikarze uwielbiaja robic z siebie bohaterow, centralne postaci swoich reportazy. [...] > Ilu z tych dzienniakrzy nie moglo odmowic "zlecenia" i pojechalo na wojne wbrew > swej woli? Lepiej byc dziennikarzyna jakiejs kolorowki, poniewaz wtedy zaden kretyn nie zpyta po co tam pojechal? Praca lekka, latwa i lansiarska, a fotoreporter i dziennikarz wojenny zyje w niebezpieczenstwie caly czas. Na calym swiecie, bez wzgledu na wojne i roducenta, terkot kalacha jest zlowieszczy. Wystarczy jedno w miare cene trafienie - poprawiac nie trzeba. Po co? Zeby nie zostac lalunia z kolejnej kolorowki. Kevin Carter zdobywca wielu nagrod zyl wrecz w nedzy. Popelnil samobojstwo. Niektorzy uwazaja, ze zdjecie z dzieckiem i sepem za bardzo go obciazylo psychicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
kamil.jach Re: Dziennikarze uwielbiaja robic z siebie bohate 08.02.11, 21:43 blust napisał: > Gazety uwielbiaja sie rozpisywac jaki to niebezpieczny zawod, i ilu to dziennikarzy rocznie ginie. Naprawdę. Jak rozumiem nie jesteś gołosłowny w tym twierdzeniu i potrafisz podac link do tekstu, który o tym traktuje i był opublikowany, dajmy na to, w ciągu ostatnich 3 miesięcy prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
blust Re: Dziennikarze uwielbiaja robic z siebie bohate 09.02.11, 00:04 poreczna strone: www.google.com wyborcza.pl/1,75477,8887283,57_dziennikarzy_zginelo_w_czasie_pracy_w_2010_r_.html znajdziesz to tez w innych gazetach. Odpowiedz Link Zgłoś
mm0427 Bractwo Pif-Paf 07.02.11, 22:41 To dzięki nim dowiadywaliśmy się o tym co się dzieje w innych częściach świata. Dziś przekaz jest ułatwiony, ale jeszcze niedawno tak nie było. Życie z wszelkimi zespołami lęków,urazów... to rzeczywiście koszmar, który trudno jest opisać komuś bez empatii lub komuś kto sam nie został "złamany". Odpowiedz Link Zgłoś
wredoot Bractwo Pif-Paf - szacunek Panowie 08.02.11, 13:15 Ogromny szacunek dla profesji fotoreporterów wojennych. Ich zdjęcia poruszają miliony i skłaniają do myślenia. Przyznaje ze wiedziałem że jest to ciężki i ryzykowny zawód ale nie miałem pojęcia jak bardzo obciązający... doskonały artykół i jeszcze raz szacunek dla Panów Fotoreporterów Wojennych Odpowiedz Link Zgłoś
aurelis07 Re: Bractwo Pif-Paf - szacunek Panowie 09.02.11, 08:48 Możliwe. Jednak ktoś, kto woli zrobić zdjęcie niż pomóc umierającemu dziecku dla mnie już nie jest człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
klaun.szyderca Re: Bractwo Pif-Paf - szacunek Panowie 09.02.11, 09:10 Ale jak nie zrobi, my się nie dowiemy, że te dzieci tam umierają. Wszystkim pomóc i tak się nie da. Oni są tam po to, aby robić zdjęcia, a nie wyręczać czerwony krzyż. Odpowiedz Link Zgłoś
3_po_3 Re: Bractwo Pif-Paf - szacunek Panowie 09.02.11, 09:17 aurelis07 idealista z Ciebie. No cóz przewaznie taki jest własnie świat i los człowieka... taki jak tego dziecka ze zdjęcia. Pytanie na ile fotoreporter moze pomagac na miejscu? czy moze zapobiec wojnie? Oni mogą jedynie dokumentować, informować świat, pokazywac jaka jest prawda i w ten sposób pomagają. Odpowiedz Link Zgłoś
bidifi Bractwo Pif-Paf 08.02.11, 21:59 jedni traktuja takich fotoreporterow jako wybitnych dziennikarzy ale sa i tacy co pomysla o nich ze to po prostu SEPY, SCIERWOJADY, dzialajace wg zasady : im bardziej obrzydliwe i odrazajace tym bardziej exclusive " Odpowiedz Link Zgłoś
mniklasp Re: Bractwo Pif-Paf 08.02.11, 22:29 nalezy odroznic fotoreporter od komentatora wojennego i dziennikarza. To sa rozne zawody. Pierwszy nie wymaga zadnego wyksztalcenia i doswiadczenia, naley byc tam gdzie jest akcja i robic dobre zdjecia, drugi to moze byc news reporter radiowy lub telewizyjny musi miec wyksztalcenie i wiedze w temacie bo czesto przeprowadza krotkie wywiady, ostatni moze byc piszacym reportaze lub dziennikarz tv lub radia ktory nie robi zdjec. Poniewaz nie ogladam zdjec z wojen czy zamieszek jak wiele setek milonow ludzi np wUSA to nie obchodzi mnie praca fotoreportera, lubia to robia co chca.Kazdy lubi cos innego.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
3_po_3 Re: Bractwo Pif-Paf 09.02.11, 09:26 O to to kazdy lubi co innego sa nawet tacy co wola kopac pilke i nikt się nie dziwi i nie potępia, za to, ze to zwykłe darmozjady (bo tak naprawde jaki z nich pozytek) mniklasp napisał: > nalezy odroznic fotoreporter od komentatora wojennego i dziennikarza. To sa roz > ne zawody. Pierwszy nie wymaga zadnego wyksztalcenia i doswiadczenia, naley byc > tam gdzie jest akcja i robic dobre zdjecia, drugi to moze byc news reporter ra > diowy lub telewizyjny musi miec wyksztalcenie i wiedze w temacie bo czesto prz > eprowadza krotkie wywiady, ostatni moze byc piszacym reportaze lub dziennikarz > tv lub radia ktory nie robi zdjec. > Poniewaz nie ogladam zdjec z wojen czy zamieszek jak wiele setek milonow ludzi > np wUSA to nie obchodzi mnie praca fotoreportera, lubia to robia co chca.Kazdy > lubi cos innego.Pa Odpowiedz Link Zgłoś
milet1 Więcej pokory 09.02.11, 08:25 gdyby nie oni to bysmy mieli tylko dzienniarzy faktu, sueraka o pływających wielorybach w Wisle. Onisa przepłacani. O czym wy mówicie - za zdjęcie aktora zkochanką wparku dostaną wiecej niż za materiał wojenny. Zadrość i słynna polska zawiśc przez was przemawia. Oglądałem te zdjęcia Milera od lat 90 - one budziły sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
kkkk.kk Bractwo Pif-Paf 08.02.11, 22:33 panie krzysztofie - zycze szybkiego powrotu do zdrowia! Odpowiedz Link Zgłoś
madryl Bractwo Pif-Paf 08.02.11, 22:52 Stwierdzenie, że ryzykują życie to banał, to zwykłe hieny dla których liczy się tylko dobre zdjęcie i pieniądze jakie zgarną za publikacje, przykład: Frank Fournier w 1985 zrobił zdjęcie Omairze Sanchez zalanej lawiną błotną w mieście Armero, dziewczyna zmarła na atak serca 60 godzin później. Nomen omen zgarnął główną nagrodę WPP. Zawsze widząc to zdjęcie zadaję sobie pytanie, dlaczego jej nie uratował? Realizm wygrał z ludzkim życiem. Odpowiedz Link Zgłoś
jozwa17 Re: Bractwo Pif-Paf 08.02.11, 23:11 Nie uratował jej, bo była nie do uratowania - miała uwięzione nogi i jedyne, co można było zrobić, to je amputować, ale z braku odpowiedniego zaplecza medycznego to też by się skończyło śmiercią - vide obviousmag.org/en/archives/2008/08/photographs_that_shook_the_world_omayra_sanchez.html Bardzo łatwo jest powiedzieć, siedząc wygodnie przed komputerem, że fotoreporter robiący zdjęcia powinien ratować kogoś, kto jest na tych zdjęciach, tylko rzadko kiedy jest to możliwe. Czasami są przypadki takie jak ten, czasami reporter wojenny może sfotografować jak żołnierze zabijają kogoś, ale gdyby próbował się przeciwstawić, to sam by dostał kulę w łeb. James Nachtwey w filmie "War Photographer" (jeśli dobrze pamiętam) opisuje historię człowieka, którego tłum zatłukł kijami na śmierć, już nie pamiętam za co. Nachtwey zrobił zdjęcia, ale gdy próbował przekonać tłum, żeby darował życie ofierze, bardzo szybko dano mu do zrozumienia, że może podzielić los tego człowieka. Odpowiedz Link Zgłoś
trombozuh Biedne dziennikarzyki 08.02.11, 22:59 Jakże strasznie mi ich żal. Ciekawe tylko, że nikt nie napisze o stresie, jaki przeżywa Polak, pracujący po 10 godzin dziennie za 1500 złotych. O codziennym strachu, że wyrzucą go z roboty, a on nie będzie mia co dać dzieciom jeść. Media wolą się użalać nad Tigerem Woodsem, bo biedaczysko stracił na kontraktach reklamowych i zarabia i kilka dolarów mniej niż do tej pory, albo o dziennikarzach, którzy pchają brudny paluch między drzwi i czasem im ktoś ten paluch przytnie. Odpowiedz Link Zgłoś
texeira Re: Biedne dziennikarzyki 08.02.11, 23:37 Te "dziennikarzyki" człowieczku, kiedy w Polsce za słowa które się władzuchnie nie podobały można było dostać w łeb i to ostatecznie, alarmowały o tym całą Europę. Tak, żeby wiedziała i musiała coś zrobić. Te "dziennikarzyki" robiły zdjęcia stanu wojennego, które są w tej chwili we wszystkich podręcznikach historii... na całym świecie Ale to rzeczy dla ludzi inteligentnych, ty na tym nie skorzystasz, bo to przerasta twój horyzont codziennej pajdy z mielonką i 1/2 litra od święta... Odpowiedz Link Zgłoś
ssen wow no rzeczywiscie 08.02.11, 23:56 no to sie Europa dowiedziala i co zrobila? kupe i nic wiecej Czy podrecznik bez zdjecia traci walory edukacyjne? Jak sie napisze czolg i budynek kina moskwa to uczniowie nie zrozumieja? Trzeba im to wizualizowac? Co te zdjecia wojenne zmienily? W bantustanach co chwile sie zarzynaja bo opienie kowalskiego z polska maja gdzies, a zadnym ONZom nie chce sie w tym babrac po tym jak sie przejechali na somalii. Tam gdzie sie bawia duzi gracze tam reporterzy zasuwaja na smyczy i jest to propoganda i nic wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
zwyklyglupol Biedny jesteś...umysłowo. 09.02.11, 07:29 Ten temat cię przerasta. Dobrze napisał poprzednik, zajmij się z kolegami konsumpcją a nie trać czasu na tematy, których znaczenia nie rozumiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
trombozuh Re: Biedny jesteś...umysłowo. 09.02.11, 08:25 Świetny argument, żywcem wzięty z lekcji religii. "Ten temat cię przerasta" mówią księżulkowie, gdy ktoś im udowodni jakąś kolejną bzdurę w ich biblijnym bełkocie. Jak widać, dziennikarzyki (a pewnie nim jesteś) uczą się od najlepszych (ściemniaczy). Odpowiedz Link Zgłoś
dramborleg Re: Biedny jesteś...umysłowo. 09.02.11, 09:35 jasne, bo masz jakiekolwiek pojęcie o tym jak to jest kiedy ktoś do ciebie strzela, albo kiedy kilkadziesiąt metrów od ciebie wybucha pocisk... no ale ty uczysz się od jeszcze lepszych... pfff Odpowiedz Link Zgłoś
3_po_3 Re: wow no rzeczywiscie 09.02.11, 09:23 Ta weź bejsbola i idź na mecz tam dzieją się wazniejsze rzeczy no i o ile pozyteczniejsze, albi kup se fakt tam tez o powazniejszych sprawach gadaja ssen napisała: > no to sie Europa dowiedziala i co zrobila? > kupe i nic wiecej > Czy podrecznik bez zdjecia traci walory edukacyjne? > Jak sie napisze czolg i budynek kina moskwa to uczniowie nie zrozumieja? > Trzeba im to wizualizowac? > > Co te zdjecia wojenne zmienily? > W bantustanach co chwile sie zarzynaja bo opienie kowalskiego z polska maja gdz > ies, a zadnym ONZom nie chce sie w tym babrac po tym jak sie przejechali na som > alii. > Tam gdzie sie bawia duzi gracze tam reporterzy zasuwaja na smyczy i jest to pro > poganda i nic wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
mordaprostaczka Pamiętam jak w tv w programie Manna 08.02.11, 23:29 Pan powiedział o początkach swojej pracy wziąłem zorkę 5 i zrobiłem kilka zdjęć życzę Panu powrotu do zdrowia i by nabrał Pan tej co kiedyś radości Odpowiedz Link Zgłoś
bidifi Bractwo Pif-Paf 09.02.11, 00:02 zabawny jestes TEXEIRA - zdjecia stanu wojennego w kazdym swiatowym podreczniku historii- jakie to nasze wspaniale chciejstwo , wiara w to ze kogos obchodzi co sie u nas dzieje, swiat zapomnial o stanie wojennym , swiat zapomnial o okraglym stole a w podrecznikach o roku 1989 najwiecej jest o zjednoczeniu Niemiec, a opinia o tym ze zawod dziennikarza to teraz takie moralne szambiarstwo jest jak najbardziej sluszna. Odpowiedz Link Zgłoś
nolina Bractwo Pif-Paf 09.02.11, 00:35 Czytając opis zachowań rodziny tego polskiego fotoreportera ... czy jego rodzinie też nie jest potrzebna opieka specjalisty? Czy temat wojny ma usprawiedliwiać charakter tych zdjęć i pracę tych panów czynić z nich bohaterów? Czy w czasie pokoju nie ma równie szokujących i wartościowych tematów-szpitale, hospicja? Czym rożni się (uważana za)poważna redakcja gazety wysyłająca takiego pana i publikująca jego foty od redakcji uważanej za niepoważną(kolorową, sensacyjną) która publikuje często szokujące zdjęcia i które są na ogół mieszane z błotem? Co da obejrzenie kowalskiemu w dresie czy drogim garniturze,komuś wysoko postawionemu takich zdjęć? Czy trzeba wsadzić obiektyw na wyścigi w czyjś kikut by kowalski zobaczył co to woja czy inny kataklizm? Odpowiedz Link Zgłoś
sowhytryharder Re: Bractwo Pif-Paf 09.02.11, 01:45 Mając na względzie że kiedyś nie było internetu/telewizji itd. to praca fotoreporterów była jednak istotna. Bo człowiek (kowalski w dresie) jeśli nie zobaczy - to nie uwierzy. W zdecydowanej większości odpowiedziałbym twierdząco na Twoje pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
rosa_mariposa Bractwo Pif-Paf 09.02.11, 02:17 ... powiedzcie mi tylko, że ktoś pomógł temu dziecku z pierwszego zdjęcia .... Odpowiedz Link Zgłoś
3_po_3 Re: Bractwo Pif-Paf 09.02.11, 09:29 nikt nie pomógł - nawet sam pan Bóg :-((( w jakim podłym świecie życ musimy i kto nam to zrobił Odpowiedz Link Zgłoś
polonus39 Bractwo Pif-Paf 09.02.11, 03:32 Na fotografii umierającego dziecka jest sęp czy jeden z fotografów czkajacych żeby złapać chwilę w której dziecko umarlo? Muszę iść wymiotować Odpowiedz Link Zgłoś
blust Re: Bractwo Pif-Paf 09.02.11, 05:32 polonus39 napisał: > Na fotografii umierającego dziecka jest sęp czy jeden z fotografów czkajacych ż > eby złapać chwilę w której dziecko umarlo? > Muszę iść wymiotować chodzi o kariere i dreszczyk emocji, struganie bohatera. A jak nerwy siada to sanatorium i artykuly w gazetach na twoja czesc. Ludzie na zdjeciach sa niewaznymi rekwizytami, w koncu to jacys czarni/sniadzi! Odpowiedz Link Zgłoś
ludo-vico Re: Bractwo Pif-Paf 09.02.11, 07:18 Bo to zdjęcie z dzieckiem jest źle zrobione. Powinno być tak: po lewej sęp, pośrodku dziecko, po prawej fotoreporter. I taki obrazek sfotografować. Pokazana byłaby wtedy walka dwóch sępów o ofiarę. Pierwszy walczy o pokarm a drugi o kasę (na pokarm). Zastanawia mnie dlaczego autor poleciał po kumpla Silvę??? Raczej normalniejszym odruchem byłoby przegonienie sępa, pomoc dziecku. A ten popędził po kupla................To nawet żal komentować. Odpowiedz Link Zgłoś
jufalka Re: Bractwo Pif-Paf 09.02.11, 09:19 ludo-vico... dobrze powiedziane, jak można robić zdjęcie zamiast choć starać się pomóc... DZIECKO traktowane jak obiekt do sfotografowania, obrzydliwe Odpowiedz Link Zgłoś
kharper qrffy zerujace na krzywdzie 09.02.11, 06:11 niech ich wszystkich sponiewiera Odpowiedz Link Zgłoś
skakanka11 Ale nad czym tu rozdzierać szaty, dedykowac, itp.? 09.02.11, 06:57 Chcieli, to mają. "Wiedzieli lepiej", to doświadczyli. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
tajlerdarden Ludzka natura 09.02.11, 07:51 Zawsze mnie zastanawia ludzka natura gdy patrzę na takie zdjęcia. Np. Sarajewo, zginęło tysiące ludzi, którzy tak naprawdę nie mieli nic do siebie, zostali sprowokowani przez bandę chorych polityków. Tak jest zawsze. Jeżeli tu kiedykolwiek przylecą kosmici, to zrównają nas z ziemią za to barbarzyństwo i głupotę... Odpowiedz Link Zgłoś
aniorek Re: Bractwo Pif-Paf 09.02.11, 08:04 Ci ludzie maja prace przez ciekawskich, ktorzy zawsze zbieraja sie wokol wypadku drogowego i nie udzielaja pomocy, tylko sie gapia. Przez takich, ktorzy wyszukuja w Internecie filmy z egzekucji zakladnikow, bo przeciez odcinanie glowy jest takie ekscytujace. Przez takich, ktorzy musza zaspokoic swoja chora ciekawosc, musza ZOBACZYC cierpienie innych, samo przeczytanie nie jara ich wystarczajaco. OBRZYDLIWE. Przedstawianie tych reporterow jako bohaterow jest zenujace. Odpowiedz Link Zgłoś
alinaw1 Re: Bractwo Pif-Paf 09.02.11, 08:56 Trudno tak jednoznacznie wyrokować: bohaterstwo, czy nie. To swego rodzaju pasja, o ile można się tak wyrazić, może poczucie posłannictwa? Oni są zawodowcami ale cała reszta amatorów też chce wszystko utrwalać w kadrze: począwszy od 1000 zdjęć z tygodnia wakacji poprzez pstrykanie w czasie wypadku lub katastrofy. Mój mąż uczestniczył rok temu w pewnym słynnym karambolu. Mówił, że najgorsze jego doświadczenie to odpędzanie się od fotoreporterów i kamerzystów, tudzież pospolitej gawiedzi z aparatami. Nikt z nich nie myślał o pomocy (od tego jest przecież pogotowie!). Im więcej krwi tym lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
aniorek Re: Bractwo Pif-Paf 09.02.11, 09:02 Ale poslannictwa w jakim sensie? Gdyby ludzie nie byli ciekawscy, ten zawod by nie istnial. Problem w tym, ze gawiedz jest zadna krwi i tak bylo juz zawsze - nic sie od czasow starozytnego Rzymu nie zmienilo, moze tylko nieznacznie forma. Odpowiedz Link Zgłoś
alinaw1 Re: Bractwo Pif-Paf 09.02.11, 09:20 Posłannictwo dokumentowania, co oczywiście nie zmienia faktu,że fotografujący i fotografowani znajdują się w ohydnej symbiozie... Odpowiedz Link Zgłoś
penible4 owszem, zdjęcia te dokumentują wojnę, 09.02.11, 09:00 a jednocześnie budzą mój sprzeciw. Nagroda za fotografię rozszarpanego pociskiem człowieka?! Pieniądze za zdjęcie umierającego z głodu dziecka, za obraz kobiety oszalałej z bólu po stracie dziecka? ! To jakby zapomnienie o człowieczeństwie osoby fotografowanej...Czy chcieliby Państwo być główną postacią takiego zdjęcia? Odpowiedz Link Zgłoś
dramborleg Re: owszem, zdjęcia te dokumentują wojnę, 09.02.11, 09:33 masz rację, lepiej robić zdjęcia reklamowe - pięknych i wystylizowanych ludzi w wyidealizowanych sytuacjach... jakie zapomnienie o człowieczeństwie? nie myl fotografa z paparazzi - to dwie zupełnie różne filozofie pracy i zapewne życia. ktoś musi pokazywać reszcie świata, że ten nie kończy się na ich podwórku a ludzie nie są tacy cywilizowani jak się wydaje. i ci ludzie płacą za to wielką cenę... a zarobki? wierz mi - ludzie jadący na wojnę i biegnący z aparatem na pierwszą linię nie myślą o tym ile zarobią... Odpowiedz Link Zgłoś
penible4 Re: owszem, zdjęcia te dokumentują wojnę, 09.02.11, 12:18 nie proponowałam w zamian zdjęć reklamowych. Nie interesują mnie tez zarobki. Trwoży mnie traktowanie rozszarpanego ciala jako obiektu do oglądania i upowszechniania tego obrazu w mediach. Gdyby to byla dokumentacja wojenna , nie oglądalibyśmy takich zdjęć w prasie codziennej! Odpowiedz Link Zgłoś
edynburg2010 Bractwo Pif-Paf 09.02.11, 09:03 czy celem tego artykułu jest aby zdobyć się na jakieś współczucie dla tych reporterów, zrzucić się na ich leczenie...to był ich wybór. Są w pewnym sensie hienami...polującymi na okazję...na lepiej pokazanego trupa czy nieszczęście. Potem fora pokazuje się w gazecie czy na wystawie...dostaje jakiegoś Pulitzera czy innego złoconego bamublca którego można sobie postawić na kominku i oglądać, kiwając się na fotelu bujanym popijając whisky. Pogoń za sensacją już dawno przekroczyła granice zdrowego rozsądku i etyki...pies im mordę lizał (też to można sfotografować). Odpowiedz Link Zgłoś
3_po_3 Re: Bractwo Pif-Paf 09.02.11, 09:36 no własnie edynburg po co dokumentować sępa... lepiej zagrac w gałę (piłkę) jakie to budujace, albo jeszcze lepiej pokibolować, albo jeszcze lepiej nabudować orlików za pieniądze podatników i chełpić się czego to ja Chłopek Roztropek nie dokonałem Odpowiedz Link Zgłoś
jufalka Re: Bractwo Pif-Paf 09.02.11, 09:51 tak, teraz SFOTOGRAFOWAĆ tych biednych cierpiących reporterów! proszę mi tu zamieścić ich zdjęcia, niech świat się dowie jak oni żyją/lub nie/. Np. proszę zdjęcie reportera po popełnieniu samobójstwa! Co? to nieetyczne by było? tak pokazywać czyjeś cierpienie? No nie stosujmy podwójnych standardów. W ramach tematu "konsekwencje pracy reporterów-sępów" (Zresztą ich cierpienia psychiczne są raczej naturalnym następstwem nie udzielania pomocy tym obiektom ich fotografii, czyli po prostu gryzą ich wyrzuty sumienia, no przynajmniej oznaczałoby to, że zachowali jeszcze jakieś ludzkie cechy.) Odpowiedz Link Zgłoś
toto92 kiedys w gazecie "razem" 09.02.11, 09:11 chyba była to gazeta "razem" opublikowano zdjęcia a wojny w którymś z krajów Afryki zapamiętałem dwa zdjęcia (choć bylem szczeniakiem) mianowicie zdjęcie człowieka z urwana szczeka dolna i drugie obrazujące rozrywanego prze dwa jeepy człowieka Szukam tych zdjęć i historii która im towarzyszyła , może ktoś zna te historie ? Odpowiedz Link Zgłoś
dramborleg James Nachtway 09.02.11, 09:27 nie Natchway - wiem, że to literówka, bo ciężko uwierzyć w to że Wojtek Jagielski nie wiem jak się pisze nazwisko jednej z niewielu już żywych legend fotografii wojennej, ale żeby w korekcie przegapić? a wszyscy jęczący o sępach - gdyby nie ci fotografowie nie wiedzielibyście do czego zdolny jest człowiek i jak życie potrafi runąć ludziom na głowy - ktoś musi pokazywać to tak jak to wygląda naprawdę - i oni to robią. fotografom wojennym należy się szacunek i możemy być dumni z Krzyśka Millera - jednego z lepszych w tym fachu na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś