Dodaj do ulubionych

Korea Płn. świętuje urodziny Kima

16.02.11, 12:43
W Polsce latach 90 zanotowano okolo 250 tys zgonow ponadnormatywnych, to znaczy umarlo 250 tys ludzi wiecej niz wynikaloby z tendencji demograficznych lat 80 i lat pozniejszych.

W calej Europie wschodniej (takze byly ZSRR) zanotowona ponad 10 mln zgonow wiecej niz wynikaloby z demograficznych tendencji lat 70 i 80 tylko w ciagu lat 1991-1996, co wiaze sie z transforamcja ustrojowa. Wprowadzenie kapitalizmu kosztowalo kilkanascie milionow istnien ludzkich, ale nikomu to nie przeszkadza.

Czlowiek nie jest istota morlana. Jezeli jakis cel jest postrzegany jako urzyteczny jako urzeczywistnienie zniesie wszelkie niesprawiedliwosci, chocby najwieksze.
Obserwuj wątek
    • ikropka.blrg Korea Płn. świętuje urodziny Kima 16.02.11, 13:05
      naród znowu głodny, a ten sk#@wel jada codziennie najdroższe potrawy świata, synuś to rozpieszczony półgłówek. jakoś się amerykanom nie spieszy robić z tym porządek...
    • aaron_agorenstein Kłamstwa i brak logiki 16.02.11, 14:23
      > W Polsce latach 90 zanotowano okolo 250 tys zgonow ponadnormatywnych

      Nie istnieją takie dane statystyczne. Od 1992 średnia długość życia w Polsce rośnie. Wcześniej było kilka lat spadku, ale zaczął się on już w latach 80-tych.

      > Wprowadzenie kapitalizmu kosztowało

      Błąd logiczny. Przyczyną zasadniczą było bankructwo socjalizmu.
      • grzegorzlubomirski Bzdura 16.02.11, 16:11
        System zostal swiadomie i politycznie zmieniony a popuralnie i bezmyslnie urzywane pojecie bankructwa zle opisuje co nastapilo. W porownaniu z obecnym zadluzeniem, zadluzenie istniejace w krajach socjalistycznych bylo wrecz symboliczne. Pozostaloscia tego jest dalej stosunkowo nizsze zadluzenie bylych krajow socjalistycznych. Nie mozna w takiej sytuacji mowic o bankructwie, jak w przypadku Grecji, Hiszpanii, Irlandii czy USA. Bankructwo tych krajow, przy zachowaniu standarodw powinno dawno nastapic ale jet ono unikane przy pomocy roznych trikow i nadzwyczajnej pomocy finansowej ze strony panstwa. Ich bankroctwo oznaczaloby w konsekwenjci bankructwo calego systemu. Nic takiego nie mailo miejsca w roku 1989. Kraje socjalistyczne nie uginaly sie pod ciezarem zadluzenia i nie z tego powodu zmieniony zostal system. Mozna powiedziec ze system zostal zmieniony zeby mozna bylo sie zadluzac, gdyz kredyt w kapitalizmie jest glownym mechanizmem tworzenia bogactwa. Daltego powienie o bankructwie krajow socjalistycznych jest po prostu glupie

        Polska byla najbardziej zadluzonym krajem socjalistycznym. Polski PKB z roku 1979 byl dwa mniejszy od obecnego a zadluzenie zagraniczne 8 krotnie. Dodatkowo nie isnitnalo zadluzenie wewntrzne jak i zadluzenie prywatne obywateli.

        Powiedzmy sobie szczerze, gdyby nowe olbrzymie srodki powstale w rezultacie zadluzania sie panstwa (zewnetrznie, wewnetrznie), prywatyzacji oraz prywatnego zadluzania sie na nastepne 30 lat plus wilekie darmowe srodki funduszy europejskich nie przynislyby zadnych pozytwnych rezultatow w konsumpcji, na kotra zostaly przeznaczone byloby to przynajmniej dziwne, nie tylko w tym bardzo efektywnym systemie. Srodki w postaci dlugu (wszystkie dlugi) oraz darmowe subwencje z EU plus dochod z prywatyzacji byly glownym czynnikiem wrostu konsumpcji i inwestycji, nie zaden wolny rynek. Bez tych srodkow, po utracie wschodnich rynkow zbytu i wprowadzniu wolnego rynku zaczeloby sie umieranie z glodu.


        Masowe umieranie w europie wschodniej zaczelo sie w roku 1991 i bylo najwieksze w krajach o gdzue przeprowadzono gwaltowne przechodznie na systemy rynkowe. Tam gdzie przechodono stopniowo i lagodnie (Slowenia, Czechy) praktycznie zdolano unikanc tego zjawiska.

        Troche logiki:

        Socjalizm skoczyl sie we wszystkich krajach europy wschodniej w tkaiej formie w jakiej istnial, jednak nie wszedzie nastapilo umieranie czyli koniec socjalizmu nie moze byc powodem chyba ze wdle jakiejs twojej wlasnej logiki. Nalezy szukac innego wytlumaczenia, ktore mozna by skorelowac ze zwiekszona umieralnoscia. Ekonomisci i socjalodzy juz dawno skorelowali to z forma transformacji jaka nastapila. Szokowe zmiany wywolywaly w rezultacie masowe umieranie. Zmiany lagodne i stopniowe nie wywolywaly prawie zadnych negatywnych zmian w ilosci zgonow w tym okresie.

        Poczytaj troche a potem sie odzywaj abnegacie.
        • jorn Re: Bzdura 16.02.11, 21:01
          Kłamiesz, komuchu.

          Statystyczny Polak żyje o 4 lata dłużej niż w latach '80.
          • tornson Re: Bzdura 16.02.11, 21:07
            jorn napisał:

            > Statystyczny Polak żyje o 4 lata dłużej niż w latach '80.
            A statystyczny Europejczyk z 10 lat dłużej, tak więc nie manipuluj solidaruchu.
            • nektarist Re: Bzdura 16.02.11, 23:05
              O tornson pogrobowiec komuchów zawsze na warcie i jak zawsze kłamie i manipuluje.
              Tornson jak długo jeszcze.
              • grzegorzlubomirski Poczytaj moze cos zrozumiesz 17.02.11, 13:06
                news.bbc.co.uk/2/hi/health/7828901.stm
          • grzegorzlubomirski Takie cos moze napisac tylko statystyczny ignorant 17.02.11, 13:10
            4 lata w 25 lat to bardzo mizerny wynik, sprawdze o ile zwiekszyla sie srednia dlufosc zycia w pierwszych 25 latach PRLu.

            news.bbc.co.uk/2/hi/health/7828901.stm
        • erte2 Re: Bzdura 17.02.11, 00:08
          Po pierwsze - nie wiem czy masz prawo do używania historycznego nazwiska. Jeśli nie - to nie wycieraj sobie nim gęby, a jeśli tak - to rzeczywiście "chów wsobny" degeneruje ( również umysłowo).
          To tak dla porządku.
          Natomiast co do meritum - skąd wziąłeś taki stek bzdur i głupot ? "Z głowy czyli z niczego ?"
          W jaki sposób można wyselekcjonować owo "ponadnormatywne umieranie" w sytuacji kiedy - powoli bo powoli - ale stale rośnie średnia statystyczna długość życia Polaków ?

          Rzeczywiście, w przypadku Polski sprzed roku '89. trudno mówić o bankructwie. Po prostu ekonomia nie znała do tej pory określenia na katastrofę gospodarczą w takiej skali i w takim zakresie jaka stała się udziałem Polski po 45. latach księżycowej gospodarki, niszczenia etosu pracy, zacofania technicznego, kulturowego i ekonomicznego; po 45. latach rządów sprawowanych przez ciemniaków w imię chorej i bezsensownej ideologii niszczącej każdą dziedzinę życia. A nieliczne (i tępione) enklawy normalności - choćby takie jak resztki prywatnej przedsiębiorczości czy niezależna kultura (choćby studencka) nielicznym dawały namiastkę wolności, której jednak nie wystarczała dla wszystkich.
          Masz więc rację - to nie było bankructwo. To była totalna zapaść, paraliż, trąd i rozpierducha.
          W liczbach bezwzględnych zadłużenie Polski było rzeczywiście mniejsze - natomiast jego skutki były o wiele bardziej dotkliwe dla obywateli. Po roku 1976., niejako z dnia na dzień raptownie obnizył się standart życia Polaków, niedobór towarów na rynku (który był zresztą zawsze nieodłączną cechą tamtego ustroju) powiększył się drastycznie, utworzył się czarny rynek (który był od zawsze immanentną cechą różnego rodzaju katastrof takich jak wojny, klęski żywiołowe czy epidemie) - dość powiedzieć że w środku "ery dobrobytu gierkowskiego", 30 lat po wojnie, w roku 1976. pojawiły się znowu kartki żywnościowe (cukier) o wdzięcznej nazwie "bon towarowy".
          Dzisiaj - w porównaniu z tamtym okresem - żyje nam się nieporównywalnie lepiej, i nawet nie ma problemu papieru toaletowego, napojów chłodzących czy nieśmiertelnego sznurka do snopowiązałek. Po polskich drogach (których stan i jakość - wbrew temu co mogłoby się wydawać sądząc po narzekaniach jest nienajgorsza) jeździ 40 milionów samochodów, a dwa dni chaosu na kolei (który był stanem codziennym w PRL-u) tak nami wstrząsnęły że przez dwa tygodnie nie mogliśmy ochłonąć z oburzenia.
          Jeśl tego wszystkiego nie widzisz, jeśl naprawdę nie potrafisz docenić tego co przez te 20 lat udało się nam osiągnąć - to znaczy że na to wszystko po prostu nie zasługujesz.
          • grzegorzlubomirski Takich bzdur dawno nie czytalem, szkoda komentowac 17.02.11, 12:00
            W latach 1950-1970 polska produkcja wzrosla o 700%, nie stosowano wowczas PKB, wyznacznikiem bogactwa kraju byl poziom produkcji. W latach 70, w ktorych zaczeto stosowac wskaznik PKB, wzrosl on o dalsze 70% czyli prawie o tyle co w ostatnich 20 latach. Nie ulega watpliwosci ze lata 80 nacechowane stagnacja i recesja. Stracona dekada to nie lata 70 ale 80 oraz czesc 90 dzieki dwom festiwalom solidarnosci.

            Dodam tylko ze PRL musial dokoac tego tytanicznego wysilku przy pomocy tylko wlasnej akumulacji i inwestycji, przy okazji bez wiekszego zadluzania gospodarki, gdyz bylo to sprzeczne z mysla socjalistyczna. Przez ostatnie 20 lat nie poczyniona zadnych wydatkow w 'twarda' infrastrukture, elektrownie, transport, drogi z wlasnych srodkow. Praktycznie wszystkie wydatki pochodza z darowanych pieniedzy (socjalistycznych bo przeciez nie rynkowych subwencji) od EU. Obecnie panstwo polskie nie ma pieniedzy na wydatki bierzace a co dopiero na takie wydatki jak elektrownie czy koleje. Takimi srodkami nie dysponuje takze sektor prywatny. Rzad liczy ze te srodki zostana wylozone przez EU. PRL musial liczyc na siebie.
            W ostatnich 20 latach skoncetrowano sie na drobnej konsumpcji zaniedbujac cala infrstrukture, liczac na to ze zalatwi to za nas EU lub jakcys magiczni zachodni inwestorzy. Cale srodki z zadluzenia publicznego, prywatnego, prywatyzacji przekazano na bezsensowna konsupcje nie akumulujac nic w celu dalszego inwestowania w podstawy. Taki model nie moze funkcjonowac bez pomocy z zewnatrz. Co wiecej w czasach PRL, Polska nie tylko nie uzyskiwala pomocy od innych ale jako bogate panstwo socjalistyczne byla zrodlem pomocy dla innych mniej rozwinietych panstw socjalistycznych.

            Dystrybucja otwarow i serwisow w PRLu nie odbywala sie w pierwszym rzedzie poprzez handel detaliczny, jak to jest obecnie. W kapitalizmie sklepy zawsze beda pelne chocby ludzie umierali z glodu. Wystarczy sobie poczytac relacje z getta warszawskiego gdzie panowala gospodarka rynkowa i choc ludzie umierali z glodu, nie brakowalo tam luksusowych restauracji, lokali czy sklepow, z czym metodami terorystycznymi walczyla Zydowska Organizacja Bojowa.


            Socjalizm wyznaczyl sobie takie warunki ramowe jak pelne zatrudnienie, brak zadluzenia wewnetrznego i zewnetrznego co skazywalo go ne pewna samowystrczalnosc. Rezultaty osiagniete poprzez w takich warunkach mimo duzych problemow poczatkowych i ograniczania suwerennosci przez ZSRR (duze wydatki na obronnosc), byly wrecz fenomenalne i w warunkach wolnego rynku praktycznie nieosiagalne. Model finasnwoania praktycznie wszystkiego z dlugu, sie konczy i od poczatku byl pasozytniczy, w tym socjalizm mial racje.

            Socjalizm w Europie srodkowej probowal stworzyc model rozwoju nie bazujacy na zadluzaniu przyszlych pokolen, nie eksploatowniu kolonii czy innych terytoriow zaleznych i inwestowniu ze srodkow wlasnych co moglo byc tylko kosztem konsumpcji - czyli wszystko czego racjonalosc i logika by wymagaly a co jest same w sobie zaprzeczniem kapitalizmu.



            Glownym zrodelm obecnych 'sukcesow' sa:

            1. Otwarcie sie na doplyw tanich technologi zachodnich, bez potrzeby ich wlasnego rozwoju. Daje to co prawda dostep do know-how ale pozbawia kraj umiejetnosci ich wlasnego rozwoju.
            2. Masowe tworzenie srodkow finansowych poprzez tworzenie dlugu publicznego i prywatnego. Obecnie wydawana sa juz pieniadze ktore maja byc dopiero zarobione za 40 lat.
            3. Zaniedbanie wydatkow w infrastrukture i obronnosc, kotre sa zawsze najkosztowniejsze, co pozwolilo uwolnic olbrzymie srodki z kredytow na kosumpcje. Pod wzgledem energetyki, ifrastruktury transportu - koleji, obronnnosci Polska zatrzymala sie na poziomie rozwoju lat 80.
            4. w najmniejszym stopniu: Utworzenie mechanizmow konkurencyjnych (rynek, bezrobicie) dyscyplinujacych spolecznstwo.
          • grzegorzlubomirski To co piszesz to zwykle komunaly, bez zadnej 17.02.11, 13:05
            refleksji.

            Zapomnialem dodac jednego z wazniejszych zrodel "sukcsu" ostanich lat czyli oszczedzaniu na dzieciach poprzez ich nieposiadanie. PRL musial wydawac na edukacja i wychowanie dzieci przynajmniej 2 razy wiecej niz obecnie. Oczywiscie oszcedzanie na dzieciach odbije sie czkawka demograficzna i niskimi emeryturami. Nastepne zrodlo finasowania obecnej konsumpcji.

            Wszystkie zrodla obecnych sukcesow sa pasozytnicze i nie do utrzymania na dluzsza mete.
            Polske czeka taki sam scenraiusz jak inne biedne kraje uni z lat 70. Najpierw olbrzymie darnmowe srodki, kotre nie mogly byc wytworzone wewnetrznie przez gospodarke rynkowa zostaly przekazane w ramach EU. Gdy te srodki sie skonczyly kraje taki jak i ich ludnosc dla utrzymania dalszego dopywu kapitalu na poprzednim poziomie zaczely sie masowo zadluzac, co konczy sie kryzysem, olbrzymim dlugiem i praktycznie bankructwem tych krajow. Obcenie w Irlandii jest kampania wyborcza i glownym tematem sa negocjacje z Niemcami czy Chinami na jakich warunkach dlug moze zostac wykupiony i pomoc udzielona, gdyz sam kraj sobie nie poradzi, co do tego wszyscy sa zgodni.
            Praktycznie kraje te sa tam gdzie byly 30 lat temu wzgledem starych rozwinietych krajow Europy.

            I jeszcze jedno, tak w systemie socjalistycznym jak i kapitalistycznym kolejki sa bardzo dlugie tylko po co innego. Kapitalizm tylko wyjatkowo chrakteryzowal sie pelnym zatrudnieniem, mozna powiedziec ze pelna zatrudnienie w kapitalizmie jest raczej anomalia niz regula.
            Obecnie miliony ludzi stoja a raczej siedza miesiacami w kolejce po prace, po zdrowie, po swoje miejsce w spoleczenstwie. Gdyby w kolejce po prace trzebaby bylo stac przed zakladem pracy, przed firma az do momentu jej otrzymania, widzialbys, dziesiatki, setki, tysiace ludzi stojacych w kolejkach. To samo byloby z lekarzem, przedszkolem, mieszkaniem itd. Kolejki sa olbrzymie, jedynie niewidocznie.

            Masz wybor mozesz miec kolejki po prace albo po niektore artykuly, choc sytuacja w Polsce nie byla regula, w NRD, Czechoslowacji, Jugoslawii czy Wegrzech kolejek nie bylo a pelne zatrudniene tak.

            W kapitalizie pelne zatrudnienie nie jest wartoscia, w socjalizmie jak najbardziej, czego nie mozna mu brac za zle. Ta polityka pelnego zatrudnienie czasem (nie zawsze i nie wszedzie) prowadzila do zwiekszenia sily nabywczej w stosunku do dostepnych dobr, szczegolnie w przypadku upadku zaufania w struktury panstwa i zwiekszonje tendecji do gromadzenia dobr "na przyszlosc" lub w celach spekulacyjnych. Jedynie co panstwo moze zrobic w takiej sytuacji to sztuczna regulacja, tak bylo w PRLu w latach 80 tak jest teraz wszedzie gdzie panstwa jeszcze scislej reguluja sektor finansowy, czyli ten ktory byl zrodlem kryzysu.
      • grzegorzlubomirski Link dla ignoranta 16.02.11, 16:26
        news.bbc.co.uk/2/hi/health/7828901.stm
        • tamade Re: do G.L. 16.02.11, 16:36
          Najpierw naucz się ortografii, bo "urzyteczne" i "urzywany" też świadczy o ignorancji.
          • grzegorzlubomirski Zamilknij maluczki jak nie masz nic do powiedzenia 16.02.11, 17:13
          • tornson Czepianie się takich pierdół to oznaka 16.02.11, 18:10
            braku jakichkolwiek kontrargumentów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka