lmblmb 25.03.11, 07:14 JP2 autorytetem wśród dzieci? Drogie dzieci, wiecie w ogóle co wasz idol mówił, czy gapicie się w obrazek i mówicie, że to fajny dziadek? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tow_rydzyk Karol W. - duchowy spadkobierca Swietej Inkwizycji 25.03.11, 07:28 Miły panie, my prostacy, A coż wiemy, nieboracy? To mamy za wszytko zdrowie, Co on nam w kazanie powie ..." Mikolaj Rej Jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas “studiujac” bezpodmiotowa pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Nie jest to dziedzina, od ktorej - tak jak w medycynie, naukach scislych czy nawet humanistycznych - mozna sie spodziewac wielu istotnych dla rozwoju naszej cywilizacji rozwiazan i odkryc. Panowie w sutannach (i w turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem (po cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo wyksztalconych. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest sprzyjajac tym samym utrzymaniu porzadku publicznego.Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka. Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego co klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan. Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez (oczywiscie) tego prawdziwego boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej. Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego do szerokiej dyskusji nad rola religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego nie narzucam. Bede bronil do upadlego prawa religijnych entuzjastow do swobodnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen bede oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksow czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w. Odpowiedz Link Zgłoś
szuwarek75 Re: Karol W. - duchowy spadkobierca Swietej Inkwi 25.03.11, 08:19 No i masz, mimo szczekań piesków JP wciąż uważa się za autorytet. To ci niespodzianka, wszak Gejowska Gazeta przez ostatnie lata w pocie czoła pracowała nad osłabieniem tego wizerunku. Takie nagonki, tyle żółci na forach GW odnośnie katolicyzmu... Aj-waj! Odpowiedz Link Zgłoś
nicalbonic Re: Karol W. - duchowy spadkobierca Swietej Inkwi 25.03.11, 08:27 Crimen Sollicitationis Kościół twierdzi obłudnie, że celem powstania dokumentu było przeciwdziałanie problemowi wykorzystywania przez księży spowiedzi, w celu pozyskiwania osób do praktykowania seksu, jak również istniejącego problemu seksualnego wykorzystywania dzieci przez kler. Nasuwa się tu jednak natychmiast pytanie: dlaczego wobec tego Crimen Sollicitationis był objęty klauzulą tajności...? Przyjrzyjmy się mu nieco bliżej. Co to takiego i kiedy powstało. Crimen Sollicitationis to tajny dokument, datowany na 16 marca 1962, opracowany przez watykańskich urzędników, zatwierdzony przez papieża Jana XXIII i podpisany przez kardynała Alfredo Ottaviani, sekretarza Świętego Oficjum.(Obecna nazwa: Kongregacja Nauki Wiary, dawniej Święta Inkwizycja) W samej rzeczy dokument ten był szczegółowym planem, zawierającym instrukcje w kwestii postępowania w przypadkach oskarżeń księży o seksualne wykorzystywanie małoletnich. Przepisy dotyczyły też przypadków zoofilii i homoseksualizmu. Owe ścisłe instrukcje postępowania obowiazywały kler katolicki na całym świecie. O czym mówi tajna instrukcja? Crimen Sollicitationis jest dokumentem, który pod karą ekskomuniki nakazuje trzymanie w największej tajemnicy przestępstw seksualnych księży; nakazuje bezkompromisową walkę z poszkodowanymi i tymi, którzy ich popierają; zakazuje współpracy w tych sprawach z organami ścigania; nakazuje niszczenie dowodów przestępstw i utrudnianie pociągnięcia do odpowiadzialności osób duchownych (poprzez np. przeniesienie księdza-pedofila do innej parafii). Klauzula dodana w 2001 roku przez kard. Ratzingera oznaczała, że wszystkie przypadki seksualnych przestępstw mają być badane tajnie tylko przez duchownych, muszą być przekazywane bezpośrednio do Watykanu, czyli do papieża. Niedostosowanie sie do tego polecenia grozi ekskomuniką tzn., wykluczeniem z Kościoła. Podkreślmy: nie ma w Crimen Sollicitationis mowy o zgłaszaniu przestępstw prokuraturze. Ów tajny watykański dokument milczy na temat zadośćuczynienia ofiarom przestępstw seksualnych popełnianych przez duchownych. Stwierdza za to wyraźnie, że opieką mają być objęci oskarżeni księża. Celem najwyższym i jedynym jest tu zatem dobro Kościoła: ohydne przestępstwa dokonywanwe na dzieciach, i ich następstwa - skandale - mają być starannie tuszowane. Kościół pozostaje obojętny na tragedię gwałconych dzieci. W jaki sposób wykryto istnienie Crimen Sollicitationis Dokument obowiązuje wszystkich biskupów katolickich na całym świecie, co powoduje, że postępowanie kurii diecezjalnych w przypadkach przestępstw seksualnego wykorzystywania dzieci przez księży jest podobne. Fakt ten wzbudził u organów śledczych podejrzenie, że w Kościele muszą istnieć jakieś wspólne ustalenia dotyczące tego zjawiska. Efektem dochodzenia było ujawnienie się osób, które udostępniły łacińskojęzyczną kopię dokumentu. Uważa się, że do odkrycia kompromitującego Kościół tajnego dokumentu doprowadziło dochodzenie państwowej komisji w sprawie masowego wykorzystywania seksualnego małoletnich w Irlandii. A Jan Paweł II „Wielki’’ był, co nie ulega najmniejszej wątpliwości, jako głowa Kościoła watykańskiego, doskonale poinformowany o istnieniu owego haniebnego dokumentu. Nie uczynił jednak nic, by go anulować i poprzez to zapobiec tysiącom tragedii molestowanych seksualnie, gwałconych przez zboczeńców w sutannach dzieciaków. Nie kiwnął nawet swym upierścienionym palcem, aby nie dopuścić do kontynuacji koszmaru, dla wielu ofiar kończącego się samobójstwem. Za to lubił błogosławić najmłodszych, z dobrotliwym uśmiechem brać ich ręce i przytulać. Santo subito! Tak bardzo ukochał dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Karol W. - duchowy spadkobierca Swietej Inkwi 26.03.11, 02:22 Do "nicalbonic" : Wyrazy uznania za dobry komentarz, i odwagę w dochodzeniu prawdy. (dlaczego odwagę? No bo jak Cię "pasterze" namierzą...) Odpowiedz Link Zgłoś
gh83 Re: Karol W. - duchowy spadkobierca Swietej Inkwi 25.03.11, 09:03 @szuwarek75: te badanie wygląda bardzo fajnie, dopóki nie próbuje się dowiedzieć od owych młodych ludzi, DLACZEGO uważają JPII za autorytet, tudzież poprosi się ich o wskazanie głównych punktów jego nauki. Wtedy zapada głucha cisza. JPII jest "modnym" autorytetem, zawsze bezpiecznie pochwalić się nim w badaniu opinii, ale nic głębokiego z tego nie wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
emeryt_59 Na czym polega autorytet Jana Pawła 2? 25.03.11, 07:30 Jestem dorosły ale też nie bardzo wiem na czym polega ten autorytet. Czy on nie jest za bardzo wykreowany poprzez media? A ze stosowaniem się do jego NAUK to już kompletna "masakra". Nawet wśród duchowieństwa. O reszcie narodu nie wspomnę. Czyli ten autorytet jest SZTUCZNY. Odpowiedz Link Zgłoś
calli Re: Na czym polega autorytet Jana Pawła 2? 25.03.11, 08:05 Przecież dzisiejsza młodzież, choć nie tylko młodzież, to durnie - powiedzieć im w telewizorze, że JP2, Michnik, Mazowiecki i Wojewódzki to autorytety i już mają idoli. Bezmyślne bydełko. Odpowiedz Link Zgłoś
imagistyk Autorytety młodych: mama, tata i JPII 25.03.11, 07:54 Szczególnie wpływ JP II widać w zdarzeniach związanych z seksem. Odpowiedz Link Zgłoś
dio62 autorytet ale w czym 25.03.11, 08:03 dla mnie np. JPII jest wielkim autorytetem w obłudzie Odpowiedz Link Zgłoś
ikcort Re: Autorytety młodych: mama, tata i JPII 25.03.11, 08:09 Jedno mnie w ankiecie towarzyszącej artykułowi cieszy: ten klaun Wojewódzki, choć biegły w udawaniu intelektualisty, wylądował na miejscu ostatnim. A już zaczynałem tracić wiarę w ludzkość. :) Odpowiedz Link Zgłoś
kozak.damski Re: Autorytety młodych: mama, tata i JPII 25.03.11, 08:15 JPII idol popkultury, wylansowany przez polskie media. Rodzice, zwłaszcza na wsi, jak przyłożą, to od razu stają się autorytetami. Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Autorytety młodych: mama, tata i JPII 26.03.11, 02:28 ikcort napisał: > Jedno mnie w ankiecie towarzyszącej artykułowi cieszy: ten klaun Wojewódzki, ch > oć biegły w udawaniu intelektualisty, wylądował na miejscu ostatnim. A już zacz > ynałem tracić wiarę w ludzkość. :) > ??? >> A skąd wiesz tyle o Wojewódzkim, czyżbyś z tej nienawiści pilnie go oglądał ? Żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
vox.1 Napieralski? to komuch prymityw kretacz 25.03.11, 08:38 Dobrze ze nie wybieraja (pseudo)politykow bo to ludzie nastawieni na to aby miec dla siebie! Owsiak przeszedl bo robi duzo dobrego ale jego osoba srednio mi sie widzi. Mlodziez dobrze mysli! Odpowiedz Link Zgłoś
vox.1 Tak bylo zawsze rodzice na 1 miejscu, JPII - super 25.03.11, 08:39 Autorytet to jest KTOS! a nie taki śmiec napieralski Odpowiedz Link Zgłoś
grba Autorytety młodych: mama, tata i JPII 25.03.11, 08:41 a powinno być: rodzic A, rodzic B i Lady Gaga. Odpowiedz Link Zgłoś
terleo Autorytety młodych: mama, tata i JPII 25.03.11, 08:42 *Pani Anna F. czyta dziecioł* Idoł dzieci, idoł drogoł, Siostrzyczka i brat. I nadziwić sieł nie mogoł, Jaki piełkny śiwiat*. Pozdrawiam Dzieci Polskie. I pszeszczegam: Kochane Dzieci! Czytajcie Same, nie słuchajcie Panny Anny. Odpowiedz Link Zgłoś
nicalbonic WYSTĄP 25.03.11, 08:44 wystap.pl/wystap-z-kosciola/ www.youtube.com/watch?v=XcWN-jiF4Qs&feature=related Polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
serwolatka5 Autorytety młodych: mama, tata i JPII 25.03.11, 09:18 ten badziewiak który zepsuł nam Świat, ten Świat autorytetem ? śmiechy warte Odpowiedz Link Zgłoś
sakral gdzie pokolenie JPII ? 25.03.11, 09:29 Jan Paweł II był przyjemny starszym panem. lubił kiwać głową w rozmowie z każdym politykiem. to wielka wartość. Odpowiedz Link Zgłoś
posraldescu Komunista autorytetem? Młodzi wam odbiło? 25.03.11, 09:49 "Twórczość" tow. Wojtyły pełna jest frazesów o ludziach pracy, o godności itd. co stawia go na równi z takimi demokratami jak Gomółka, Kadar, Ceaucescu, Żiwkow czy Honecker. Odpowiedz Link Zgłoś
antropoid Autorytety młodych: mama, tata i JPII 25.03.11, 09:55 "...politycy się nie liczą..." -------- Nic dziwnego. Odpowiedz Link Zgłoś
paulhandyman ale mają mózgi zryte przez czarną mafię... 25.03.11, 09:56 a co wielkiego uczynił JPII, że jest autorytetem ? Nic szczególnego w życiu nie dokonał poza tym, że był najwyższym urzędnikiem kościelnym. Nigdy w swej karierze kościelnej nie musiał iść do sklepu, sprzątać, martwić się o pracę, wychowywać dzieci, chodzić z dziećmi do lekarza itd, itd... Był zwykłym pasożytem, który żył za pieniądze ciężko zapracowane przed ludzi... Mało tego krył przed wymiarem sprawiedliwości wielu przestępców pedofili przez długie lata.. To ma być ten autorytet ? Odpowiedz Link Zgłoś
frog1 Autorytety młodych: mama, tata i JPII 25.03.11, 10:09 Jak chodziłam do liceum, to coś ze cztery razy musieliśmy pisać wypracowanie o swoim autorytecie (WOS, religia, języki obce) - zawsze było "wiadomo", że "trzeba" napisać o JPII albo o rodzicach - inna odpowiedź spotykała się z nieprzyjemnymi uwagami nauczycieli i próbami nawracania "biednego, źle wychowanego dzieciaka". Szkoła oczywiście świecka. Odpowiedz Link Zgłoś
blacktractor Re: Autorytety młodych: mama, tata i JPII 25.03.11, 10:59 zawsze było "wiadomo", że "trze > ba" napisać o JPII albo o rodzicach - inna odpowiedź spotykała się z nieprzyjem > nymi uwagami nauczycieli i próbami nawracania "biednego, źle wychowanego dzieciaka :-), to prawda, mój dzieciak w liceum napisał, że dla niego autorytetem jest Woody Alen i nawet sensownie to uzasadnił... niestety "lufa" i uwaga, że kpi z nauczycielki Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Autorytety młodych: mama, tata i JPII 25.03.11, 11:10 To nawet nie był głupi wybór, powiedziałbym taki "wyprzedzający czas" nieco. Jak będę miał tyle lat co Alen to też moimi idolami będą Alen czy Sylwio, w sumie bzykać nastolatki w takim wieku to całkiem fajna sprawa, nawet jeśli są córkami obecnych partnerek - wybór syna popieram, no jeśli nauczycielka ma nastoletnią córkę to może nawet byłbym odrobinę też i ją zrozumieć :)) Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Autorytety młodych: mama, tata i JPII 26.03.11, 02:34 Nauczycielki rzadko mają dzieci, bo wiedzą czym to grozi.... Odpowiedz Link Zgłoś
paulhandyman Re: Autorytety młodych: mama, tata i JPII 25.03.11, 11:12 blacktractor napisał: > :-), to prawda, mój dzieciak w liceum napisał, że dla niego autorytetem jest Wo > ody Alen i > nawet sensownie to uzasadnił... niestety "lufa" i uwaga, że kpi z nauczycielki no nieźle... w Polsce nie byłem od 13 lat ale widzę postęp w katolickim praniu mózgu nasila się z każdym rokiem.. Za moich czasów takich "cyrków nie było" a kończyłem liceum w 1995 roku ALLELUJA I DO PRZODU Odpowiedz Link Zgłoś
obraza.uczuc.religijnych Zatrważająca jest ta polityczna poprawność 25.03.11, 10:12 wśród młodzieży, która każe im mówić że JP2 jest dla nich autorytetem Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Autorytety młodych: mama, tata i JPII 25.03.11, 11:04 Wieś jak to wieś, tam zawsze można na ciemnotę zwalić, ale że młodzi w mieście takie numery wywijają? Adaś będzie musiał nową krucjatę propagandową na GW zrobić by ocalić przyszłe pokolenie przed taką herezją. Wojewódzki, Napieralski - młodzi, pełni sukcesu no to bym jeszcze zrozumiał jako wzorce, nawet gdyby to była Doda czy jakaś inna specjalistka od pokazywania majtek to też jeszcze mogło by być trendy i na topie ale Wojtyła? I do tego w mieście? Odpowiedz Link Zgłoś
paulhandyman Re: Autorytety młodych: mama, tata i JPII 25.03.11, 11:14 krzysiozboj napisał: > Wieś jak to wieś, tam zawsze można na ciemnotę zwalić, ale że młodzi w mieście > takie numery wywijają? Adaś będzie musiał nową krucjatę propagandową na GW zrob > ić by ocalić przyszłe pokolenie przed taką herezją. Wojewódzki, Napieralski - m > łodzi, pełni sukcesu no to bym jeszcze zrozumiał jako wzorce, nawet gdyby to by > ła Doda czy jakaś inna specjalistka od pokazywania majtek to też jeszcze mogło > by być trendy i na topie ale Wojtyła? I do tego w mieście? Obrońca pedofili i zboczeńców jest jak widać twoim autorytetem... czyż byś był jednym z nich ? Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Autorytety młodych: mama, tata i JPII 25.03.11, 11:19 Po części tak, nieco wyżej właśnie napisałem że jak będę nieco starszy to wzorem Alena czy Sylwio też sie za bzykanie nastolatek wezmę ;) Na dzień dzisiejszy bardziej Wojewódzki mi odpowiada z Napieralskim - ludzie pełni sukcesu no i fajnym ciałkiem też widzę nie pogardzą a czegóż to chcieć więcej od życia jak kasy i młodej laski ze zgrabnym tyłkiem :)) Odpowiedz Link Zgłoś
paulhandyman Re: Autorytety młodych: mama, tata i JPII 25.03.11, 11:39 krzysiozboj napisał: > Po części tak, nieco wyżej właśnie napisałem że jak będę nieco starszy to wzore > m Alena czy Sylwio też sie za bzykanie nastolatek wezmę ;) Na dzień dzisiejszy > bardziej Wojewódzki mi odpowiada z Napieralskim - ludzie pełni sukcesu no i faj > nym ciałkiem też widzę nie pogardzą a czegóż to chcieć więcej od życia jak kasy > i młodej laski ze zgrabnym tyłkiem :)) ok... w takim razie to ja mam dziś problemy z percepcją... Pisząc właśnie .... czegosz to chcieć więcej od życia jak kasy i młodej laski.... mówisz otwarcie to co myśli 90% populacji męskiej (ok 7% to geje a 3% to cyborgi typu Kwaczyński). Niestety większość facetów nie powie tego otwarcie, będzie sie zasłaniać wiarą katolicką czy innymi bzdurami. Jak dla mnie Wojewódzki czy Owsiak mogą byc autorytetami w 100% Są bardzo autentyczni i nie ściemniają, a z drugiej strony osiągnęli bardzo wiele w życiu czego i sobie bym życzył... Odpowiedz Link Zgłoś
loberod Re: Autorytety młodych: mama, tata i JPII 25.03.11, 17:58 Po części tak, nieco wyżej właśnie napisałem że jak będę nieco starszy to wzore > m Alena czy Sylwio też sie za bzykanie nastolatek wezmę ;) Na dzień dzisiejszy > bardziej Wojewódzki mi odpowiada z Napieralskim - ludzie pełni sukcesu no i faj > nym ciałkiem też widzę nie pogardzą a czegóż to chcieć więcej od życia jak kasy > i młodej laski ze zgrabnym tyłkiem :)) Póki jeszcze jesteś młody zostań ksiedzem. Twoje dążenia i cele życiowe może wtedy zrealizujesz. I dbaj o swój tyłek abyś miał tez zgrabny. Wiem, że nastolatki lubią facetów ze zgrabnymi tyłkami. Dużo nie mów, by nie odkryć swojej głupoty i intelektualnej zapaści. Na dłuższa mete może to cię zdyskwalifikować, wszak nie jestes Sylwio ani Alen. Więc na siłownie i do seminarium. Acha, nie bzykaj zbyt młodych, np. 11 latki zostaw w spokoju. ·)) Odpowiedz Link Zgłoś
paulhandyman Re: Autorytety młodych: mama, tata i JPII 25.03.11, 19:14 loberod napisała: > Póki jeszcze jesteś młody zostań ksiedzem. Twoje dążenia i cele życiowe może w > tedy zrealizujesz. I dbaj o swój tyłek abyś miał tez zgrabny. Wiem, że nastolat > ki lubią facetów ze zgrabnymi tyłkami. Dużo nie mów, by nie odkryć swojej głup > oty i intelektualnej zapaści. Na dłuższa mete może to cię zdyskwalifikować, ws > zak nie jestes Sylwio ani Alen. Więc na siłownie i do seminarium. Acha, nie bz > ykaj zbyt młodych, np. 11 latki zostaw w spokoju. ·)) zamknij barek bo ci szkodzi LOL Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Autorytety młodych: mama, tata i JPII 26.03.11, 02:39 Do "krzysiozbój" : Czy byłeś kiedyś na plaży? Uważaj, tam kobiety także pokazują majtki, możesz tego nie przeżyć... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysiozboj Re: Autorytety młodych: mama, tata i JPII 26.03.11, 10:32 Hmmm, coś dziwnego wyczytałeś u mnie, mnie tam majtki nie przeszkadzają, nawet ich brak czasem też nie jest dla mnie zabójczy :)) Odpowiedz Link Zgłoś
maritt.g Autorytety młodych: mama, tata i JPII 25.03.11, 11:24 2 godziny tygodniowo religii przez 12 lat (plus przedszkole). Regularne pranie mózgów. Non stop o Wielkim Człowieku, największym Polaku itp. Efekt musi być. I konformizm, o którym pisali przedmówcy. Nie wiem tylko, czy ta młodzież coś naprawdę wie o poglądach i dokonaniach JPII. Odpowiedz Link Zgłoś
inkwizytorstarszy Re: Autorytety młodych: mama, tata i JPII 26.03.11, 02:44 maritt.g napisała: > 2 godziny tygodniowo religii przez 12 lat (plus przedszkole). Regularne pranie > mózgów. Non stop o Wielkim Człowieku, największym Polaku itp. Efekt musi być. I > konformizm, o którym pisali przedmówcy. Nie wiem tylko, czy ta młodzież coś na > prawdę wie o poglądach i dokonaniach JPII. >> wie tyle co usłyszeli na lekcjach religii i w kościele, czyli komunały i bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
swarozyc Moim autorytetem jest Boleslaw Chrobry... 25.03.11, 12:16 yebal wszystko w okolo! Odpowiedz Link Zgłoś
robswoje Oni nie wiedzą chyba co znaczy autorytet. 25.03.11, 12:27 Jan Paweł II - można powiedziec że odniósł sukces. Zrobił karierę, zaszedł najwyżej. Przekroczył próg synagogi ale wewnątrz Kościoła wszystko trzymał za mordę. Czy to wystarczy na autorytet? Dla mnie nie. Rodzice? Chcielibyśmy żeby tak było, ale czy jest naprawdę? Może w kilku % rodzin. To najprostsza odpowiedź i najbardziej chciana, ale czy prawdziwa? Wątpię. Dla mnie autorytetem był (jest) Albert Camus. Nie o poglądy chodzi, lecz o zachowanie, szczególnie w momentach krytycznych i odwagę cywilną. Odpowiedz Link Zgłoś
rodzaj_konta Re: Oni nie wiedzą chyba co znaczy autorytet. 25.03.11, 13:25 robswoje napisał: > Rodzice? Chcielibyśmy żeby tak było, ale czy jest naprawdę? Może w kilku % rodz > in. To najprostsza odpowiedź i najbardziej chciana, ale czy prawdziwa? Wątpię. I znów ten głupi, nieuświadomiony lud, który wybrał nie tak jak trzeba! Biada żle wybierającym, już CI CO WIEDZĄ LEPIEJ z GW na czele się zajmą korygowaniem takich karygodnych zachowań. Pytania do robswoje: -dlaczego najprostsza -przez kogo najbardziej chciana -dlaczego nieprawdziwa i co to znaczy nieprawdziwa w tym konkretnym przypadku I na koniec - co to w takim razie jest autorytet Odpowiedz Link Zgłoś
robswoje Re: Na czym polega autorytet Jana Pawła 2? 25.03.11, 12:52 Należy ludzi uświadamiac w co wierzą. Odpowiedz Link Zgłoś