Dodaj do ulubionych

Weto, panie prezydencie

28.03.11, 16:49
Od dawna krytykuje pania Kopacz za jej dzialania lub zaniechania dzialan. A to poprzez pryzmat tego co sie dzieje w wojewodztwie pomorskim. Zamyka sie oddzialy (jeden swiezo odremontowany i istniejacy w strategicznym planie Urzedu Marszalkowskiego) tylko po to aby kontrakty z NFZ przejely tajemnicze spolki, ktore chca dzialac na zasadzie wynajmu infrastruktury od szpitali panstwowych !!! Slyszeliscie kiedys o takiej hucpie ?
No i teraz te kontrakty dla pielegniarek. Mnie kontrakty to zawsze kojarza sie z wysokiej klasy specjalistami, ktorych sie kontraktuje do wykonania specjalistycznych zadan. I jesli ktos tego zadania nie wykonuje to mu sie nie przedluza kontraktu. Ale pielegniarki ? Jesli faktycznie kontrakty pielegniarskie sa wprowadzane tylko po to aby oplacaly one same ZUS to pani Kopacz jest albo kretynka, albo sabotazystka, ktora powinna byc natychmiast wyrzucona z rzadu.
Obserwuj wątek
    • a1953 Re: Weto, panie prezydencie 28.03.11, 17:36
      widzę , że Pan żakowski bardzo się zna na służbie zdrowia . Tylko czemu nie krzyczał ,że trzeba zawetować ustawę która wprowadzał pan łapiński a która przewracał a całą służbę zdrowia do góry nogami.Pomysły Min Kopacz bardzo mi się podobają i sądzę że lekarz po 5 latach nauki dostając się do szpitala na 6 roku więcej się nauczy niż na uczelni.
    • piglowacki testament Sawickiej Panie Żakowski … 28.03.11, 17:37

      … właśnie otworzono, a Pan, jak na wykształciucha przystało, w duchu „odwalcie się od Tuska” …

      Beata Sawicka: …” Natomiast ... ja mam grupę ludzi, to nie jest duża grupa ludzi, bo nas jest troje … którzy mają, tworzą, wiadomo, prawo i tak dalej, ale przede wszystkim mają ogromną wiedzę na temat tego, co będzie w przyszłości, czyli prywatyzacja jednostek organizacyjnych służby zdrowia … będzie racjonalizacja sieci szpitali, będą samorządy zbywały majątki trwałe, czyli będą i sprzedawać i przekształcać szpitale w spółki prawa handlowego. … No wiadomo, że będzie medycyna prywatna, będą szpitale prywatne. Od czego się będzie zaczynało? Od tego, że trzeba będzie stanąć do przetargu i kupić szpital.”…

      - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

      Ponoć ostatnio Rumunię (tam poważny kryzys) przeskoczyliśmy w nakładach na ochronę zdrowia na 1 obywatela (a w tych nakładach co czwarta zł prywatna) i już w Europie jesteśmy AŻ TRZECI OD KOŃCA.

      ;-(((


      Niedawno Elżbieta Cichocka w przystępny sposób opisała jak Donaldinio & trampkarze jego ZRZUCAJĄ z RZĄDU ODPOWIEDZIALNOŚĆ za służbę zdrowia i „RYNEK” usług medycznych SAMORZĄDOM ordynują, tyle że RYNEK BEZ SZMALU:

      Głupi Polak przed szkodą” (2011-03-18)
      wyborcza.pl/1,76842,9274884,Glupi_Polak_przed_szkoda.html

      …”Lewica wniosła do projektu rządowego poprawkę, że publiczni właściciele przyszłych spółek mają udziały większościowe, czyli co najmniej 51 proc. Poprawka nie przeszła w podkomisji. Odrzucili ją posłowie koalicji.”…

      …”Kolejny wniosek lewicy, by - w razie groźby upadłości spółki - minister orzekał, czy ważne względy społeczne nie przemawiają za zachowaniem szpitala, też został odrzucony. Podobnie jak przepis, że spółki działają non profit i ewentualny zysk przeznaczają na rozwój, a nie na dywidendę dla właścicieli. ”…

      …”Jednak te prywatne szpitale też aspirują do pieniędzy NFZ z kontraktów. Oferują nieco niższe ceny, więc komputer z Funduszu wybiera te właśnie oferty. Należałoby się cieszyć, że działa na rynku mechanizm konkurencji? Niby tak, tylko że jeśli duże szpitale zostaną stopniowo oskubane z najbardziej dochodowych oddziałów, to jakie będą miały perspektywy po przekształceniu w spółki? ”…

      …”Premier w artykule dla "Gazety" podawał powody, dla których opieka zdrowotna w latach jego rządów nie poprawiła się. Winne są wieloletnie zaniedbania, których jednym ruchem nie da się usunąć - argumentował, i co do tego zgoda. Ale premier przywołał też inny powód - weto prezydenta Kaczyńskiego do ustaw zdrowotnych trzy lata temu. ”…

      …”Otóż gdyby trzy lata temu tego weta nie było, już dzisiaj widać byłoby niszczące skutki pochopnej komercjalizacji szpitali. Bo problem nie leży w tym, czy ma być spółka, czy też ma jej nie być, ale w jakich warunkach działa i co ma być głównym motorem jej działania. Jeśli zysk, tak jak to jest w projekcie obecnej ustawy, to ani się obejrzymy, kiedy w systemie ochrony zdrowia ujawnią się dramatyczne dla pacjentów skutki. I będzie tak jak z tym amerykańskim szpitalem, który miał świetną organizację, tylko pacjent zmarł bez pomocy. ”…

      = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = = =

      „Opowieść zwolenników IV Rzeczypospolitej to polityczny thriller, w części już przetestowany za rządów Jana Olszewskiego. Może być kontynuowany, jeżeli jego konstruktorzy zdołają opanować język debaty publicznej, zburzyć dotychczasową hierarchię społecznych wartości, czyli znieść panowanie w sferze symbolicznej zwolenników III RP. Trzeba na to trochę czasu. Elity wyruszyły więc na wojnę.” - Prof. J.Raciborski (11.02.2005)

    • wirski Re: Weto, panie prezydencie 28.03.11, 17:50
      garfield69 napisał:
      Mnie kontrakty to zawsze kojarza sie z wysokiej klasy specjalistami, ktorych sie kontraktuje do wykonania specjalistycznych zadan. .....
      > .... Ale pielegniarki?
      Leniwej, złośliwej pielęgniarki na etacie [a są takie!!] niesposób wywalić. Zaraz Związki staną za nią murem:P Bo szefostwo Związku musi się wykazać dbałością o pracownika [niezależnie od jego jakości!!!]
    • 12345a65 Weto, panie prezydencie 28.03.11, 18:40
      Jak nie reformują, to źle, bo nic nie robią. Jak reformują, to źle, bo nie tak jak trzeba. A ja myślę, że polska służba zdrowia to takie dno, że jjuż jej żadna reforma nie zaszkodzi. Trzeba czasem postawić sprawę va banque, żeby wygrać. Od Tuska oczekuję właśnie odwagi głupiego małolata, bo w tym kraju tylko tak - z szabelką na czołgi, można. Inaczej cudu nie będzie.
      Starzec w tym kraju jest oznaką głupoty, wsteczniactwa, frustacji, zazdrości, pychy, a przede wszystkim układów, kolesi i znajomków. I jest to "zasługa" wyłacznie starych ludzi. NIe ma profesury, nie ma elity intelektualnej, która w doświadczeniu życiowym i zawodowym nie skompromitowałaby się właśnie układami, nieudolnością, nieumiejętnością współpracy czy szkodliwym ideologizmem. Dotyczy to zwłaszcza i przede wszystkim środowiska lekarzy, ale też sedziów, naukowców itd. Nie ma autorytetu, zresztą gdzie go szukać, dlatego przy pracy nad reformami nikt autorytetów nawet nie szuka. Zostaje ryzyko, ale konieczne: trzeba dać fory młodym i nieskażonym. Mają większe serce, wrażliwość i nade wszystko pokorę. Może i będą się mylić, ale wolę to, niż gnuśne trwanie w świecie wszechwiedzących wypalonych przemądrzałków, nie potrafiących się porozumieć przede wszystkim między sobą.
    • bartoszcze Chryste Panie, co za buceria i niekompetencja 28.03.11, 19:35
      No przecież pielęgniarka zrobi błąd z przemęczenia tylko jak będzie na kontrakcie, a lekarz na pewno będzie niedouczony w porównaniu z Członkiem Szacownego Stałego Zespołu Medycznego Świętego Ordynatora.
      A tekst, że długi spółek zabolą samorząd bardziej niż długi ZOZ-ów, nadaje się do jakiejś Złotej Czcionki. Za długi ZOZ-ów samorząd koniec końców odpowiada, a długom spółek może radośnie pokazać środkowy palec. Chyba że dobrowolnie je będzie spłacał, w ramach akcji "w mojej gminie szpital być musi", to niech se za ten luksus płaci, a biały personel dalej będzie płakał, że mu źle, bo za mało długów się generuje (bo przychody są jakie są, a pensje muszą być wyższe, a prąd i leki należy im dowozić za darmo).
    • kociewiak2 Weto, panie prezydencie 28.03.11, 19:45
      ...czytajac artykuly roznych dzienikarzy na temat finansow panstwa,polityki zagranicznej,gospodarki itp.wydaje sie to to wlasnie dzienikarze powinni zostac ministrami,premierami,prezydentami,bo jak mozna przeczytac to oni tryskaja madroscia,wiedza nie ograniczona......panie Zakowski
    • gostek_2 Weto, panie Żakowski 28.03.11, 19:51
      na szczęście nie jest Pan prezydentem
      już szybki podpis i "łatwa" sprawa OFE w pierwszym zdaniu budzi mój sprzeciw (dlaczego? żeby nie gmatwać, odsyłam do rozmowy Pańskiej koleżanki po fachu - Agnieszki Kublik - z p.Ewą Lewicką), a powoływanie się na precedens "entuzjastycznych złudzeń" OFE w kontekście reformy służby zdrowia to już chwyt demagogiczny, wie Pan o tym
      Jakoś cichutko pomijamy fakt, że są dyrekcje (nieliczne, to prawda) szpitali publicznych, które dobrze rządzą i gospodarzą, co oczywiście wymaga niemałych umiejętności i chęci (bo o wiele łatwiej jest się nie wychylać i zgodnie z ogólnym lamentem wyłącznie generować długi, opłaciło się to już nieraz),
      natomiast czego nam brakuje, to uczciwego rachunku kosztów, ale beneficjenci szarej strefy tego nie chcą, a lobby mają silne
      pisze pan o zespołach na wzór Toyoty - pomysł dobry i na teraz, dlaczego nie funkcjonuje? bo taki system nie zakłada solidarności z miernotami (jak to mamy obecnie), nie ostałyby się one w zespole, natomiast zakłada działanie zespołowe, czyli dobrą współpracę, konkurencję w fachowości i w tym sensie wspólnotę interesów ze średnim personelem (czego dzisiaj brakuje)
      podaje Pan przykłady co nam grozi, jak: błąd lekarza, zakażenie wewnątrzszpitalne, albo niedouczenie, zła diagnoza - przecież to JEST powszechne tu i teraz
      branża farmaceutyczna vs wady ustawy, hehe - jasne, że się upomną - w obecnym systemie, wespół z lekarzami mają się jak pączki w maśle
      nie podoba mi się również Pańska insynuacja roli "więzi partyjnych" w decyzji Prezydenta
      generalnie, ten artykuł to stwierdzenia powierzchowne i tendencyjne - słabo, jak na Pana klasę
    • alakyr Kolejny świetny tekst, to jest ważniejsze niż OFE 28.03.11, 20:05
      Ale rząd z mediami chyłkiem przepchnął ustawy, które dla wszystkich dziś zdrowych mają większe znaczenie niż zmiany w OFE.
      Rzeczywiście jesteśmy jakieś 50 lat do tyłu w stosunku do rozwiniętych krajów. Jednego nie rozumiem, dlaczego rząd powtarza wszystkie błędy tych krajów sprzed 50 lat wiedząc czym to się skończy. Czyżby na siłe trzeba dać komuś przez ten czas do oświecenia zarobić?
      Innego wytłumaczenia nie widzę, no zostaje jeszcze skrajny debilizm.
    • kuku171 Weto, panie prezydencie 28.03.11, 20:34
      Żakowski potrafi napisać na każdy temat. Ciekawe czy chociaż czyta potem to co sam napisał. Dla niego sprawa OFE jest prosta i pozostaje tylko podpis prezydenta a zmiany w ustawie zdrowotnej są przecież takie skomplikowane, przepychane kolanem, no i opozycja była przeciw.
      Taki rodzaj argumentacji jak niżej świadczy o podejściu autora do czytelników w stylu "ciemny lud to kupi".

      Sprawa OFE będzie chyba prosta. Wszyscy się już tyle nagadali oraz nasłuchali, że prezydentowi nie zostaje właściwie nic innego, jak szybko złożyć podpis i zamknąć ten rozdział.
      Z pakietem ustaw zdrowotnych sprawa jest bardziej złożona. Bo projektują one rewolucyjne zmiany o gigantycznych skutkach, a zostały w Sejmie przepchnięte rządowym kolanem. Wbrew opozycji, większości ekspertów, na przekór zdrowej logice i bez uczciwej publicznej debaty.
      • alakyr Re: Weto, panie prezydencie 28.03.11, 21:39
        Wiesz co, przeczytaj ten artykuł jeszcze raz, może tym razem Ci sie uda.
        • kuku171 Re: Weto, panie prezydencie 28.03.11, 22:51
          alakyr napisał:

          > Wiesz co, przeczytaj ten artykuł jeszcze raz, może tym razem Ci sie uda.

          No cóż, wyjaśnię ci o co mi chodziło. Artykuł przeczytałem, ironicznie pokazałem dwulicowość Żakowskiego na przykładzie jego argumentów, że jak OFE przepychane kolanem to dobrze i cacy a jak ustawa zdrowotna robiona podobnie to be i fuj. Dlatego też artykuł uznałem za kiepski ale ponieważ jego autor jest (chyba?) człowiekiem inteligentnym stąd wydaje mi się, że uważa on za durniów swoich czytelników.
          W sprawie, która z tych ustaw jest zła czy dobra się nie wypowiadam. Życzę miłego wieczoru.

    • ypsyl0n Weto, panie prezydencie 28.03.11, 22:04
      Potrzebujemy trzech rzeczy: pieniędzy, pieniędzy i jeszcze raz pieniędzy. Rzeczywistość jest twarda. I trzeba ją poprawiać. Czasem krok po kroku.
      Lekkoduch taki jak Żakowski może być ponad tym. Może mylić przyczyny ze skutkami.
      Uważam rze (celowo tak piszę ) myli się w obu tych sprawach.
    • neskim Żakowski to jedyny żurnalista 29.03.11, 18:54
      ...który zajmuje się w tej gazecie poważnymi sprawami. No, jeszcze Kuczyński od wielkiego dzwonu... Gdy np. dla Naczelnego: > "najciekawszą kwestią (...) jest pytanie, jak daleko Donald Tusk odszedł od doktrynalnego liberalizmu czasu swej młodości. Co ma na myśli, gdy mówi że "człowiek jest najważniejszy" <
      Bo doktryna jest najważniejsza - co nie? Co się z tymi pismakami porobiło?! W "rzepie" jeszcze gorzej... Z wyjątkiem Ziemkiewicza, który jedyny miał odwagę odpowiedzieć na hucpę pani Holland.
      Jedni grzebią się cięgiem w Smoleńsku, inni śledzą, skąd polskie kobiety mają złoto na pierścionki. Wszyscy chcą Polaków wychowywać, a brak pismaków, którzy zgodnie z obowiązkiem pilnowaliby interesu społecznego. Do dupy z takimi gazetami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka