niepokojacy 29.03.11, 14:03 To oczywiste,ze premier nie ma zadnego wplywu na ceny towarow i uslug.Ale kaczorow to nie przekonuje.Oni naprawde mysla,ze on siedzi wieczorem za biurkiem i podwyzsza cene cukru z dnia na dzien albo benzyny czy chleba... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
barakkobamaa Rośnie poziom cen i demagogii 29.03.11, 14:19 Oczywiście że Donald nie ma wpływu na ceny ale myśli że ma i dlatego szuka spekulantów. Tak jak szukał szejków którzy mieli kupić stocznię. Ale jest plan . Można powiedzieć WIELKI PLAN - Laptopy do szkół : coś jak kobiety na traktory ! Odpowiedz Link Zgłoś
easy.teraz Rośnie poziom cen i demagogii 29.03.11, 15:24 >Obie wypowiedzi to demagogia No pewno że tak. A niech pan redaktor wskaże wypowiedzi polityków nie zawierające demagogii, zwłaszcza przed wyborami. Tusk wydawał się taki niewinny, no i proszę... Odpowiedz Link Zgłoś
sharn1 Re: Rośnie poziom cen i demagogii 29.03.11, 15:53 > To oczywiste,ze premier nie ma zadnego wplywu na ceny towarow i uslug. Kpisz sobie? To rząd = > Tusk podniósł VAT i dowala coraz to większe akcyzy na towary. To rząd ma wpływ na finanse publiczne, zadłużenie państwa i PKB przez swoje decyzje. Te pociągają za sobą wzróst/spadek stóp procentowych. To zmienia oprocentowanie kredytów i koszty produkcji rolnej czy przemysłowej. To ma przełożenie na ceny w sklepie. W końcu to też rząd odpowiada za bezrobocie i rynek pracy. Za koszty zatrudnienia pracownika. Więc pośrednio też za jego zarobki. No chyba że twierdzisz, że WSZYSTKO reguluje sam sobie rynek, ale twierdząc tak zapytam. Na ch.j nam rząd? Odpowiedz Link Zgłoś
g00sman Re: Rośnie poziom cen i demagogii 29.03.11, 17:09 sharn1 napisał: > No chyba że twierdzisz, że WSZYSTKO reguluje sam sobie rynek, ale twierdząc tak > zapytam. > > Na ch.j nam rząd? To jest bardzo dobre pytanie. Co ciekawe, odpowiedź na nie różni się wyłącznie znakiem przestankowym: na ch.j nam rząd. :) Ale mówiąc trochę bardziej serio, nie potrafię sobie przypomnieć ani jednej sytuacji, w której rząd faktycznie samodzielnie poprawiłby coś w gospodarce. Czasami rządom zdarzało się mieć w dziedzinie gospodarki pozytywne wyniki, ale wyłącznie dlatego, że ich decyzje nakładały się akurat na i tak następującą poprawę. Czy bez decyzji rządów taka poprawa byłaby mniejsza czy większa, możemy się tylko domyślać. Ja osobiście skłaniałbym się ku temu, żeby rząd faktycznie wycofywał się stopniowo z działań w zakresie gospodarki aż do wycofania całkowitego (z możliwymi drobnymi wyjątkami, typu przepisy antymonopolowe, itp.). Rząd powinien zajmować się wyłącznie działaniami, których obywatele nie są raczej w stanie zorganizować ze względu na ich skalę, typu rozbudowa (niektórych elementów) infrastruktury. Ale chyba nie muszę Ci tłumaczyć, o co mi chodzi, bo coś mi się zdaje, że znasz te teorie i wiesz, do czego zmierzam. Odpowiedz Link Zgłoś
barnaba444 sharn1, ekonomiczny jełopie.. 29.03.11, 18:01 Jakie "akcyzy dowala" Tusk ? Gdzie, kiedy !.... VAT z 22% na 23% i tyle... Odpowiedz Link Zgłoś
tomasso3 Re: Rośnie poziom cen i demagogii 29.03.11, 19:26 na ch.j nam rząd? Pojedź sobie do Rwandy, tam żaden rzad nie będzie cię męczył podatkami. Pełna swoboda. Tylko weź lepiej kałacha :) Odpowiedz Link Zgłoś
ttr32 Re: Rośnie poziom cen i demagogii 29.03.11, 16:20 Oczywiste dla młodzierzówki (pisownia na cześć pana Prezydenta) PO.Jasne,że rząd nie może obniżyć np akcyzy. Odpowiedz Link Zgłoś
wwww.2 Rośnie poziom cen i demagogii 29.03.11, 16:52 . To rząd ma wpływ na finanse publiczne, zadłużenie państwa i PKB przez swoje decyzje. Te poociągają za sobą wzróst/spadek stóp procentowych . Ekonomisto , najpierw się rozeznaj co ma wpływ na stopy procentowe , a potem pisz .A jak Ci się wydaje, jak strajkują listonosze bo chcą podwyżki to jaka jest najprostrsza droga dla nich , wzrost ceny znaczków , bo o jakiejś racjonalizacji czy wydajności pracy nie chcą słyszeć .Podobnie jest w każdej branży , która może straszyć strajkiem i rozwalaniem Warszawy , np. górnictwie.Kto płaci za kolejne podwyżki płac dla nich,dlaczego prąd jest drogi?A jak prąd drogi to i reszta idzie w górę i to jest wypływ pieniadza na rynku nie mający uzasadnienia i pokrycia w PKB . Odpowiedz Link Zgłoś
mporo Re: Rośnie poziom cen i demagogii 29.03.11, 17:03 Jak strajkują to niech sobie strajkują i już. Jak się komuś nie podoba w pracy to niech się zwolni. Tu tkwi wlaśnie problem że rząd boi się tych strajków. Jest słabiutki i zrobi wszystko by nie przerypać wyborów. Co mnie obchodzi że strajkują stoczniowcy, pocztowcy czy górnicy? dlaczego ja mam płacić więcej za usługi po to by oni zarobili więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
barnaba444 Można sensownie?...Można. 29.03.11, 17:58 Bez krzyku, merytorycznie.. Taki jest ten artykuł. Odpowiedz Link Zgłoś
rych33 Rośnie poziom demagogii 29.03.11, 19:08 Zbliżają się wybory, więc oczekujmy na demagogię na wszystkich szczeblach. Zaczęły pielęgniarki,potem przyjdą górnicy ,naukowcy, urzędnicy, listonosze, ekolodzy...itd.Na pierwszej linii oczywiście politycy opozycyjni! SLD już strzela z grubej rury do ministrów,a PIS zbroi się na żałobne festiwale.Zaczęły się już w ...Chicago od zapowiedzi nawiedzenia polonusów przez panie Kaczyńską M.,Gosiewską, Kurtyką, Wasserman. Oczywiście p.Pospieszalski i inni dostojnicy uzupełnią męską część celebrytów.Uroczystości potrwają 10 dni,a wstęp na niektóre 5 do 50 $ !To już wyrazna zapowiedz szarży pisików !A o koszyku zakupów J.K. przestańmy chwilowo mówić /np.do 12.IV,bo wtedy prezes znajdzie czas na Wawel !/.W tej sytuacji faktycznie rząd nie jest potrzebny, gdyż krajem będą zawiadywac wymienieni powyżej oponenci i żałobnicy ! Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr No i lokomotywy, lokomotywy staniały. 29.03.11, 19:38 To tak w nawiązaniu do butów i odzieży. Tak jakkby szanowny redaktor nie wiedział że wszyscy ci którzy na żywność wydają 60% dochodów już dawno kupują te artykuły w lumpexach. A jest tego jakaś 1/3 populacji. Odpowiedz Link Zgłoś
maaac Re: No i lokomotywy, lokomotywy staniały. 29.03.11, 21:02 To Polacy tak zbiednieli? To kto utrzymuje przy życiu wszelkie galerie handlowe? Jakoś ludzi w nich sporo i jakoś o plajtach nie słyszymy. Za to co i rusz słyszymy o otwieraniu nowych. To może jednak nie jest AŻ tak, źle? Chociaż prawdą jest że jak i reszta świata Polska "jakoś" odczuła kryzys. Odpowiedz Link Zgłoś
alakyr Re: No i lokomotywy, lokomotywy staniały. 29.03.11, 21:20 A nie przyszło Ci do głowy e w tych galeriach przelewa się ciągle ta sama 1/3 ludzi? Że niekoniecznie robią zakupy, po prostu tam odreagowują swoje kompleksy. Nie pomyślałeś dlaczego największą pod względem obrotów siecią jest Biedronka? Taniej niż tam już nie można sprzedawać, tyle że tam się kupje przedmioty wyrobopodobne, zawartość cukru w cukrze jest śladowa. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_busters Re: jak wytłumaczyć mieszkańcom Burkina Faso, że n 29.03.11, 22:34 No cóż! Polacy jako Mesjasze narodów mają niezbywalne prawo do bogactwa. Każdy z nas natychmiast po zrzuceniu komunistycznego jarzma powinien mieć prawo do zarobków takich jak Niemcy. W końcu to oni wojnę przegrali a nie my ! Pozostaje jeszcze tylko drobiazg: jak wytłumaczyć mieszkańcom Burkina Faso, że nie mają prawa być tak bogaci jak Polacy... Odpowiedz Link Zgłoś
escott Rośnie poziom cen i demagogii 29.03.11, 19:42 Czy koniecznie trzeba pisać, że zakupy robią "gospodynie domowe"? Ja tam nie czuję się "gospodynią domową", jak kupuję kurczaka i dam głowę, że mój chłopak tym bardziej... Odpowiedz Link Zgłoś
firmazet Rośnie poziom cen i demagogii 29.03.11, 21:38 Poziom cen wzrósł przez lata niekompetencji PO i PIS, ludzie idą na wybory mają świadomość małego kotka i za piwo i kiełbaskę na festynie oddają głosy. Potem jest zdziwienie, że się wszystko wali, bo wybrano samych przypadkowych ludzi, nikt nigdy nie dotrzymał słowa co do programów wyborczych, wręcz wyszły na wierz przekręty rządzących i co? Dalej bogactwo dla złodziei, a dla ludzi pracujących nic. Będzie jeszcze gorzej, pracy brakuje, płace to syf, a do eteru podaje się zakłamane wiadomości dla hapy-społeczeństwa z zawyżonym po wielokroć średnimi krajowymi. Nóż się otwiera w kieszeni, kiedy ktoś z Rządu podaje dane dotyczące dochodów, pracy. Małe pieski się żrą, a naród dostaje w d.... Same afery członków władzy, Ziobro likwiduje dowody przestępstwa, mordując dwa laptopy i nic - przypadek, na pewno nie. Lepper kupuje gigantyczne ilości ziemi, za przecież nie z pracy. Czas mija, złodzieje i ludzie dostają amnezji i dalej dają sobie wciskać kit. Polacy już nawet nie mają siły zrobić kolejnej historycznej rozpierduchy, spece od prania mózgów manipulują i są w tym coraz lepsi. Prawda jest taka; pracujemy za grosze, nie ma pracy, nie będzie emerytury, dzieci też nie będzie - a tym samym nikt nie będzie pracował na te emerytury, reformy to jeden pic, kolejne ekipy mówią to oni są winni, w koszyku jest coraz mniej za te same pieniądze, dla firm nie ma przetargów, dawniej do przetargu startowało 6-8 firm i był tłok(do kilkunastu). Teraz jest po 43 firmy, gdzie jest granica opłacalności, 43 razy taniej(jedynym kryterium jest cena) to równa się minus. Nawet te firmy, które naciągały materiałowo, to już nie wyjdą w żaden sposób z ceną. Firmy nie mają robót, ludzie nie mają pracy, nie ma kasy, wiec i konsumpcja niedługo zdechnie. Rodziny się rozpadły, lawina rozwód, a w eterze słyszymy, że Polska jest zieloną wyspą na mapie Europy. Wszystko się dzieje z tego dobrobytu i szczęścia. Następna sprawa - sprzedanie tak strategicznych dóbr, jakimi są media(prąd) to samobójstwo i morderstwo na narodzie. Krok po kroku wyniszcza się Polaków. Jedno jest pewne, że gdyby świat chciał nas wszystkich przyjąć do pracy to ostatni by światło zgasił i zostaliby ci na których nie miałby już , kto głosować. Przegraną Polski jest to, że nie ma trzeciej realnej siły, która mogłaby wygrać. Ciągle złych zastępuje się jeszcze gorszymi. Zachód zmądrzał przestał do nas strzelać, dogadał się z Rosją, a nam pozwolili się samym rządzić. Najlepiej umrzeć przed emeryturą, polski emeryt po prostu nie żyje za życia, on zdycha z głodu i nie ma na leki. Na zakupy nie ma po co chodzić, bo człowiek zaczyna się bać wychodzić z domu, aby nie wydawać pieniędzy. Zakupowy koszyk osiągnął dno, boję się że ktoś znowu będzie kłamał, że to światowy kryzys. Ciekawe czy nasi dziadkowie ginęli za taką Polskę? Odpowiedz Link Zgłoś
herbapol Re: Rośnie poziom cen i demagogii 30.03.11, 00:35 "firmazet" przedstawiłeś apokaliptyczną wizję Polski.Ale to chyba wizja tylko twojej Polski.Inny uczestnik dyskusji pisze na tym forum,że 60% Polaków to nędzarze,a do cetrów handlowych chodzą jedynie po to by odreagować swoją frustrację (?).Poseł Błaszczak właśnie udowodnił na forum telewizyjnym,że podniesienie VAT o 1% ,przez rząd Donalda Tuska,skutkowało podwyżką ceny cukru o 100%.Każdy widzi to,co chce i interpretuje jak chce.Ale to wszystko demagogia i wierutne brednie.Nie ma w świecie kraju bez wzrostu cen,czyli bez inflacji.W Niemczech w czasach najlepszych inflacja była około 1%,czasem nawet poniżej.Ale to było dawno.Wzrost cen powodowany jest m.in. przez związki zawodowe domagające się corocznych podwyżek wynagrodzenia.O tym też trzeba pamiętać.Ponadto dobrze jest popatrzeć na problem trochę bardziej obiektywnie.Nie tylko przez brzeg własnego talerza.Polska znajduje się aktualnie w takiej fazie dobrobytu jak nigdy w swej historii.W Polsce naprawdę nic się nie wali,jak piszesz,ale buduje się nieprawdopodobnie dużo.Prawda,że istniją obszary biedy,że nie każdy może sobie pozwolić na to. na co by chciał,ale gdzie na świecie jest taki kraj,gdzie wszyscy mają wszystko.I z jakiego powodu miałoby tak być ? Za czasów PRL mawiało się,że "wszyscy mamy jednakowe żołądki".To może być jakaś tam prawda,ale głowy,to już mamy bardzo różne,kwalifikacje też.Chęci do pracy też. O wydajności w pracy nie wspomnę,bo ta zależy od wielu czynników. Ceny nie rosną z winy rządu,bo rząd ich nie ustala.Państwowa Komisja Cen nie istnieje.A dobrobyt nie spada z nieba,talko trzeba go wypracować.I wtej sytuacji wyjście jest tylko jedno:zakasać rękawy i wziąć się ostro do roboty.I uczciwie płacić podatki. Odpowiedz Link Zgłoś
pis_busters Re: Zmieńmy hasło "Polak potrafi" na "Polakowi się 30.03.11, 08:42 No bo jak tu zrezygnować z samochodu, laptopa, skrzynki piwa codzień, wakacji w Egipcie itd. To się należy każdemu Polakowi jak psu zupa. Zmieńmy hasło "Polak potrafi" na "Polakowi się należy". Mieszkańcowi Burkina Faso już nie, choć lepiej gra w piłkę nożną. A może jednak warto poczytać jak wyglądało życie w Polsce całkiem niedawno? wyborcza.pl/1,75480,9310623,Inna_ballada_o_Januszku_Czapinskim.html Odpowiedz Link Zgłoś
ypsyl0n Rośnie poziom cen i demagogii 29.03.11, 22:55 Panie Witoldzie! Donald Tusk zadając w debacie pytanie o ceny, mógł zapytać bodaj o limit prędkości na autostradzie albo na terenie zabudowanym. Ale takie porażające informacje Jarosława Kaczyńskiego nie ekscytują. Pasjonująca jest dziecinna zabawa w "aaa jaaa wieeeem ale nieeee powieeeem" Odpowiedz Link Zgłoś
0721x Rośnie poziom cen i demagogii 30.03.11, 07:30 polemika z pismatołami o ekonomii gospodarce jest absolutną stratą czasu Odpowiedz Link Zgłoś
hildegunst Jak Komorowski ze Schetyną nagrody sobie dawali: 30.03.11, 09:02 www.se.pl/wydarzenia/kraj/bronisaw-komorowski-przyzna-sobie-22-000-z-nagrody_178091.html NIEsiołowski i ciężka praca?! Wolne żarty! Odpowiedz Link Zgłoś
rych33 Do komentarza "herbapolu" 30.03.11, 10:51 Bardzo słuszne uwagi! Powinien je przeczytać i ...przemyśleć poseł Błaszczak, który wczoraj /29 go/ w programie "MAM INNE ZDANIE", grał -i to skutecznie- za idiotę ! Uwagom ekspertów ekonomicznych przeciwstawiał tak żałosne argumenty, że płakać się chciało ! Tacy ludzie jak Błaszczak powinni być usunięci z polityki.Może nawet dla dobra PIS, bo nie trudno znalezć kogoś mądrzejszego w otoczeniu prezesika ! Odpowiedz Link Zgłoś