Dodaj do ulubionych

JP II. Entuzjazm opadł

06.04.11, 12:15
Bardzo dobry komentarz do polskiego (fasadowego) katolicyzmu, który objawia się głównie w ozdabianiu czego tylko się da symbolami wiary. Przypominają się niedawni hałaśliwi i rozhisteryzowani "fanatycy" broniący krzyża (przed czym - nie wiadomo, bo miał być tylko przeniesiony, a nie zniszczony), którzy zniknęli jak kamfora zaraz po tym, jak trafił on do kościoła i przepadła możliwość pokazania się w telewizji...
Obserwuj wątek
    • centurionone Czyja to wina. 06.04.11, 13:20
      Jak się widzi postawę Kościoła i jego wiernych na Krakowskim Przedmieściu, jak Pasterze Kościoła wstydliwie milczą na temat postawy fanatycznych ,,obrońców' krzyża. Jak prości księża są lżeni i opluwani.
      To jak, to się ma do narodowego uniesienia katolików.
      • cumentator Bez rytualnej przesady 06.04.11, 14:46
        Bez sensu to rytualne walenie ze ludzie nie jada bo katolicyzm jest fasadowy a kosciol be. Ludzie postepuja tu racjonalnie: logistyka i cena przedsiewziecia po to by stac w gestym tlumie na placu nie widzac nic i sluchajac czegos niezrozumialego z glosnikow to jest absurd. Podczas gdy wszystko z bliska i wygodnie obejrzy sie w domu w High Definition z plazmy czy LED.

        Wlasciwa miara bedzie wiec ILU ludzi bedzie w Polsce przyklejonych do telewizorow nastawionych na ta transmisje a ilu nie bedzie tego ogladalo wybierajac sie na piknik czy ogladajac MTV. Mozna przyjac zaklad ze ulice beda wymarle i zewszad bedzie dochodzil ten sam dzwiek co oczywiscie dowodzi ze wyglaszana rytualna przesada jest nonsensem.
        • greges58 Re: Bez rytualnej przesady 06.04.11, 15:30
          Jedziemy w Górki !

          Nawet bez radia...
          Odpocząć ;)
          Majówka !
          Oczywiście, że będą wymarłe miasta.
          Takich jak my - są całe miliony.

          Pozdrawiam ^ ^
          Grzesiek
          • surfer6 Bo w Wolsce wszystko jest 07.04.11, 04:48
            fasadowe.

            Niech będzie pochylony
        • antropoid Re: Bez rytualnej przesady 06.04.11, 16:08
          cumentator napisał:

          > Bez sensu to rytualne walenie ze ludzie nie jada bo katolicyzm jest fasadowy...

          Chodzi o to, że on właśnie w Polsce w dużej mierze jest fasadowy - a najbardziej u tych, którzy go najgorliwiej (zwłaszcza w mediach) manifestują.
        • pak4 Re: Bez rytualnej przesady 06.04.11, 17:49
          1) Gdy Jan Paweł II żył, tłumy wędrowały by być na mszy, którą celebruje, mimo że w telewizji widziałyby lepiej. Coś się więc zmienia. I nie sądzę, że jedynie technologia ekranów telewizyjnych.

          2) Sporo osób będzie oglądać, ale ulice będą zapewne wymarłe o tyle, o ile są zwykle wymarłe w dzień wolny. Pamiętam zarówno dzień, gdy Jan Paweł II umierał, a dziennikarze TV zachwycali się, że Polska zamarła i wpatruje się w ekran i wieści z Rzymu, tymczasem za moim oknem młodzież grała sobie szczęśliwa i wesoła w piłkę; jak i pielgrzymkę już Benedykta XVI, gdy znajomi wpatrywali się w ekran śledząc, jak wspaniale jest papież przyjmowany i jak żywy katolicyzm, odeszli jednak od telewizora do innych zajęć, gdy tylko kamery przestały pokazywać wiwatujące tłumy, a papież zaczął nauczać. Sądzę, że w jednym i drugim przypadku były to postawy dość typowe.
          • tanczacy.z.myslami Re: Bez rytualnej przesady 06.04.11, 18:40
            pak4 napisał:

            > Gdy Jan Paweł II żył, tłumy wędrowały by być na mszy, którą celebruje, mimo
            > że w telewizji widziałyby lepiej.

            Zależy podczas której pielgrzymki. Bo podczas tych pierwszych, w 1979, 1983 chyba nie za dużo było widać w telewizji. :)
            • pestalocci Re: Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkiem 07.04.11, 10:05
              "Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkiem jajka ;)"

              Nie ma prawd oczywistych. Ja dzisiaj zniosłem dwa jajka. Z drugiego piętra na podwórko. Do śmietnika, bo się ześmiergły.

              Tak samo nie można czynić zarzutu, że religijność jest u nas fasadowa i oparta na symbolach, rytuałach, procesjach mszach i innych przejawach przywiązania do wspólnoty, w której chce się żyć.
              Religia, to przede wszystkim normalna ludzka potrzeba odczuwania więzi z innymi ludźmi.

              Przecież nie spisałbym na wołowej skórze liczby rozmaitych religii, jakie wyznaje się na świecia. A są przeciesz takie religie, które zrzeszają bardziej fanatycznych wyznawców. Są też bardziej liczne wyznania niż katolicyzm. W każdej religii funkcjonują rytuały i właśnie te rytuały wiążą ze sobą wyznawców.


              Tą samą metodą posłużyli się nawet komuniści, o faszystach nie wspomnę. Nieustanne wiece, pochody, zebrania partyjne, czyny partyjne, portrety bonzów...
              Przecież pod koniec dekady Gierka komuniści chlubili się w Polsce trzema milionami członków. I gdzie się to wszystko podziało? Runęła fasada, okazało się, że za nią nie ma nic.

              Dlatego nie narzekajcie na rytuały, bez nich nie będzie religii
              • maura4 Re: Człowiek wszystko w życiu zniesie, z wyjątkie 07.04.11, 12:24
                Fajne słowo -ześmiergły. Skąd ? Co do fasady, to masz rację. Tylko, że ona się kruszy. Wiele z tych kościelnych rytuałów, obrzędów już się nie podoba. Młodzi ich nie rozumieją i nie chcą. Przypominam sobie wyśmiewanie na forach uroczystości przemarszu z kościami ks. Popiełuszki, jak też odkrycie w opłatku w Kościele obok B-stoku fragmentu tkanki sercowej.Tak samo wyśmiewane jest święcenie budynków, dróg czy samochodów.
        • strikemaster Re: Bez rytualnej przesady 06.04.11, 20:57
          Bo najwygodniej jest być katolikiem leżąc rozwalonym w gaciach na kanapie z puszką Mocnego Fulla w łapie?
    • zwf Czas na zmartwychwstanie? 06.04.11, 14:39
      Czas na zmartwychwstanie? Gdyby tak JotPek Drugi zmartwychwstał, to to by było dopiero coś!

      Watykan powinien wynająć sobowtora i zorganizować 1 maja zmartwychwstanie. Ciemny lud to kupi, a cyrk i interes będzie znów się dobrze przez jakis czas kręcił, he, he:)

      Moga nawet juz wcześniej puścić plotki, że odnaleźli jakąś nieznaną jeszcze przepowiednię jakieś zakonnicy i 1 maja w stolicy Polski Watykanie zdarzy się coś, czego jeszcze świat nie widział. Ciemny lud to na pewno kupi i tłumy ignorantów znów pojadą. Jak owieczki do strzyżenia. Albo barany na rzeź...
      • amonavis Re: Czas na zmartwychwstanie? 06.04.11, 15:02
        Tak, to znakomity pomysl. Na twoim miejscu piszac o tym, balbym sie tylko, ze ktos z tz. kosciola to przeczyta i faktycznie zrealizuje! I wtedy bedziesz wszystkiemu winny :)))))
        • zwf Re: Czas na zmartwychwstanie? 06.04.11, 15:25
          He, he, na stosie już nie palą, a do piekła
          • ubiquitousghost88 Może i na Lafontaine'a nalecisz... 06.04.11, 16:40
            ...Bo... wiesz co by ci 'murawiej' wykrzyknął? To samo co do 'striekazy', przejeżdżającej swoim BMW obok mrowiska, w kierunku francuskiej Riwiery: "Ako sretnes Lafontena, posalji ga u picku mater!"... (serb. "Jak spotkasz Lafontaine'a, poślij go w piz.du!")


            zwf napisał:

            > He, he, na stosie już nie palą, a do piekła
            • porarelaksu Re: Może i na Lafontaine'a nalecisz... 06.04.11, 19:58
              Nemam pojma o cemu pises brate...
              • ubiquitousghost88 Ne brini. To ja njima onako, siljim drvca... 06.04.11, 21:45
                porarelaksu napisał:

                > Nemam pojma o cemu pises brate...
    • amonavis Z cala pewnoscia myslicielem JP2 nie byl, byl 06.04.11, 14:59
      klecha, ktory przede wszystkim dbal o interesy swojej mafijnej organizacji. Dla Polski zrobil to, ze przyczynil sie do zburzenia PRL'u. Tak, PRL nalezalo zburzyc, ale czy koniecznie trzeba bylo zastapic go kapitalizmem w wydaniu, ktory obecnie widzimy w kraju. Moim zdaniem nie, nam, polakom, ktorzy zylismy przez prawie 40 lat w swiecie ludzikich idei (przynajmniej teoretycznie), znacznie blizej jest do szweckiego socjalizmu, o ile jest mozliwa jego realizacja z tego rodzaju obywatelami, jakimi sa krajanie. Watpliwe!
      • ubiquitousghost88 Jest szansa. Jak Luter zmartwychwstanie... 06.04.11, 16:44
        amonavis napisał:

        > klecha, ktory przede wszystkim dbal o interesy swojej mafijnej organizacji. Dla
        > Polski zrobil to, ze przyczynil sie do zburzenia PRL'u. Tak, PRL nalezalo zbur
        > zyc, ale czy koniecznie trzeba bylo zastapic go kapitalizmem w wydaniu, ktory o
        > becnie widzimy w kraju. Moim zdaniem nie, nam, polakom, ktorzy zylismy przez pr
        > awie 40 lat w swiecie ludzikich idei (przynajmniej teoretycznie), znacznie bliz
        > ej jest do szweckiego socjalizmu, o ile jest mozliwa jego realizacja z tego rod
        > zaju obywatelami, jakimi sa krajanie. Watpliwe!
    • agnostic5 Re: JP II. Entuzjazm opadł 06.04.11, 15:05
      Polska to kraj dresa, więc katolicyzm też jest dresowaty i w wykonaniu większości wiernych i ich duchowych przewodników.
    • kierann I bardzo dobrze 06.04.11, 15:11
      Ogromnie ucieszyły mnie te wieści. To dobrze, że mało Polaków zmarnuje pieniądze na imprezę na cześć obrońcy pedofilów i Pinocheta.
      • strikemaster Re: I bardzo dobrze 06.04.11, 23:22
        I tak będziemy mieli w okolicach beatyfikacji zmasowany atak propagandowy.

        Ensiferum
    • flipvert JP II. Entuzjazm opadł 06.04.11, 15:16
      Teraz chcemy wyniesc na oltarze innych meczennikow.
      Lech Kaczynski santo subito!
      • wels5 Re: JP II. Entuzjazm opadł 07.04.11, 08:47
        To dopiero będą tłumy na takiej beatyfikacji.
    • stangor JP II. Entuzjazm opadł 06.04.11, 15:35
      Bardzo trafne przysłowie "modli się pod figurą a diabła ma za skórą". Oddaje ono charakter polskich katolików. Nie wszystkich ale na pewno większości. Obecność w kościele na pokaz, bo co ludzie powiedzą. Wszelkiego rodzaju akcje solidarnościowe (obrońcy Krzyża), uczestnictwo polityków w nabożeństwach, uczestnictwo duchownych w uroczystościach świeckich po to by w mediach zaistnieć. Brak cywilnej odwagi bycia sobą. Obłuda i zakłamanie akceptowane przez kościół jak i przez świeckich. Dlatego tak łatwo manipulować społeczeństwem. Dlatego przy okazji każdych wyborów tym samym osobom obiecującym ciągle to samo pozwalamy wygrać, mimo że swych obietnic nigdy nie spełnili a nawet nie chcieli (ostatnie sensacje o europosłach - kasa za podpis).
    • vitek_1 Przypominam że JP II został świętym nie dlatego 06.04.11, 15:44
      że był mistykiem, myślicielem, obalił komunizm (?), nawet nie dlatego że był ikoną popkultury.

      JP II został świętym ponieważ jakaś nikomu nieznana zakonnica bodajże z Francji miała raka a mimo to żyje. Bo modliła się do JP II (ale jak, przecież jeszcze nie jest świętym, czy to aby nie przejaw bałwochwalstwa?) a on załatwił jej u pana Boga że wyzdrowieje.
      • altavitae Re: Przypominam że JP II został świętym nie dlate 06.04.11, 16:19
        Autor: vitek_1napisal
        "..Przypominam że JP II został świętym .."

        A ja Tobie i innym przypominam, ze zadnym swietym nie zostal !
        To jest beatyfikacja..a nie kanonizacja..
        Ludziska sie zupelnie nie znaja..a lataja do kosciolka tak wiernie.
        Jak zwykle ..katolickiej edukacji nie zalezy na " drobnych szczegolach"|.
        Kasa plynie szeroka rzeka , bo lud durny i durnym pozostanie.
        ************************************
        "Acredite sempre no seu trabalho"

        ************************************
        • ubiquitousghost88 Jak to! A Santo Subito? Wszyscy Święci, jeden nie? 06.04.11, 16:47
          altavitae napisała:

          > Autor: vitek_1napisal
          > "..Przypominam że JP II został świętym .."
          >
          > A ja Tobie i innym przypominam, ze zadnym swietym nie zostal !
          > To jest beatyfikacja..a nie kanonizacja..
          > Ludziska sie zupelnie nie znaja..a lataja do kosciolka tak wiernie.
          > Jak zwykle ..katolickiej edukacji nie zalezy na " drobnych szczegolach"|.
          > Kasa plynie szeroka rzeka , bo lud durny i durnym pozostanie.
          > ************************************
          > "Acredite sempre no seu trabalho"
          >
          > ************************************
          • amonavis Probowalem czytac ksiazke JP2, jedyna ktora chyba 06.04.11, 17:04
            napisal. Juz po 10 kartach odczulem intelektualne mdlosci. Ksiazka ta chyba byla wydana jakies 10-15 lat temu jako sama kwintensenja jego religino-filozoficznego przeslania. Po tych 10 stronach zrozumialem, ze jest to raczej resume tego czego sie nauczyl z religii i wylozone jego wlasnymi slowami. Mysle, ze ta ksiazka to byla calkowita klapa, nawet kosciol nie mial ochoty jej powtarzac nakladu tej ksiazki. Zachowali sie gorzej jak rosjanie z ambasady w Wiedniu, ktorzy zamawiali z Rosjii kolejne tony brezniewowskiej i chruszczowowskiej mysli politycznej, i poniewaz nie bylo chetnych do czytania, skladowali tego tony na strychu ambasady. Kosciol powinien sie wstydzic, ze nie zapelnil strychow swoich kosciolow tymi bzdurami pochodzacymi od JP2.
            • barszczpoukrainsku Re: Probowalem czytac ksiazke JP2, jedyna ktora c 06.04.11, 19:01
              napisał 6 książek, dramaty, wiersze, encykliki, listy apostolskie, homilie itp. Moze po prostu nie zrozumiales. a moze masz chroniczne uczulenie na sprawy związane z wiarą w Boga, jeśli tak, to wszystko co Jego dotyczy będzie ci się wydawać infantylne. "zgorszenie dla Żydów, głupstwo dla pogan" - że zacytuję z pamięci. no nic. zyczę pozbycia się fobii i umiejętności spojrzenia na rzeczy z nieco innej perspektywy
              • inkwizytorstarszy Re: Probowalem czytac ksiazke JP2, jedyna ktora c 06.04.11, 20:32
                O,czyżby? Oczywiście, wszystkie te wybitne dzieła są rozchwytywane przez tłumy czytelników, dla których są cenną wskazówką jak żyć we
                współczesnym świecie...
                Spytaj lepiej w księgarniach ile tej makulatury sprzedali normalnym ludziom, to się zdziwisz...
              • amonavis Dzieki za informacje co do ilosci ksiazek jakie 07.04.11, 01:57
                napisal, po probie przeczytania tej pierwszej (dla mnie pierwszej), nigdy tez i nie szukalem nastepnych jego "dziel". Jesli jest sie zwolennikiem religijnej makulatury, to aby znalezc wyjasnienie niecheci innych, mozna szukac roznych wyjasnien, i to od: "niemocy zrozumienia" do "fobii antyreligijnej". To sa stare sposoby urzedasow koscielnych zwanych ksiezmi uprawiane od samego poczatku. Ja bede nadal uwazal, ze ta cala makulatura religijna jest calkowiece bez sensu, tyle, ze aby dojsc do tego wniosku, nalezy zachowac choc troszeczke zdrowego pomyslunku i odrzucic od siebie mysl, ze ktokolwiek moze zyc po smierci i perspektywe nagrody w niebie.
          • altavitae Re: Jak to! A Santo Subito? Wszyscy Święci, jeden 06.04.11, 19:08
            Zapoznaj sie z definicjami " beatyfikacja' i " kanonizacja" ;)...
            Lud JEST ciemny ..jak juz mowilam.Nawet na googla nie chce im sie wskoczyc ..Powalajace !
            A poza tym..
            Motloch moze sobie wrzeszczec.." Santo subito" ile im sie chce.
            To wcale nie znaczy ze KK ZMIENI ZNIENACKA ZASADY dla JP2.

            ************************************
            "Acredite sempre no seu trabalho"

            ************************************
            • ubiquitousghost88 Kobieto, puchu marny! Definicji ironii poszukaj. 06.04.11, 21:53
              altavitae napisała:

              > Zapoznaj sie z definicjami " beatyfikacja' i " kanonizacja" ;)...
              > Lud JEST ciemny ..jak juz mowilam.Nawet na googla nie chce im sie wskoczyc ..P
              > owalajace !
              > A poza tym..
              > Motloch moze sobie wrzeszczec.." Santo subito" ile im sie chce.
              > To wcale nie znaczy ze KK ZMIENI ZNIENACKA ZASADY dla JP2.
              >
              > ************************************
              > "Acredite sempre no seu trabalho"
              >
              > ************************************
    • vibhisana Odpowiedzialni za kult JP II? 06.04.11, 15:45
      No kto? Moze Pani Kasia wie? Czasem nie Wy lejący bobrowe łzy dziennikarze ze zdławionymi ze wzruszenia krtaniami w 2005 roku?. Kto jest odpowidzialny za infantylizację kultu JPII? Napewno w pierwszej kolejnosci Ksieża, którzy nie dopuszczali dyskusji w Kosciele(czemu mieliby pozwolić na dyskusję nad JPII. Wszystkich chętnych dyskutantów wypchneli na margines Koscioła - Obirka,Bartosia,Musiała,Hryniewicza,Wecławskiego, etc.). No i Wy niezawodni dziennikarze! Bez Was ten kult nie miałby szansy powstać!
    • tykaczor JP II. Entuzjazm opadł 06.04.11, 16:35
      Trzeba być niespełna rozumu by jechać do Rzymu i oglądać uroczystość beatyfikacji z odległości kilku, lub kilkunastu kilometrów od Watykanu na telebimach, tak jakby tego nie można było zrobić oglądając to samo w swoim mieszkaniu w telewizorze !!! Unikniemy zmęczenia, zaoszczędzimy pieniądze, unikniemy ewentualnego wypadku samochodowego !
    • slawekpl swietny artykul 06.04.11, 16:36
      swietny artykul. krotki, precyzyjny i sama esencja. to jest to cozarzucam swojej bratowej i innym dewotkom i dewotom w Polsce. Hypokryzja do siodmej potegi. fasadowy katolizycm z infantylnymi teoriami.
      Ale takiego katolizyzmu chieli i chca : polski episkopat, radio maryja , dziwisz, petz i inni pazerni na pieniadze i "tytuly" oganizacje i ludzie.
      Czy pomniki papieskie ppojada teraz na beatyfukiacje. Szkoda, bo mimo konserwatyzmu JPII lubilem go i nie tylko za "popkulture". Ale w wielu sprawach nie zgadzalem sie z nim.
    • sakoveba Jaki prorok, tacy wyznawcy. 06.04.11, 16:55

      Szybkie wygasanie gorliwości roznieconej przez fenomen JP2 dowodzi, moim zdaniem, że i samo przesłanie papieża nie miało zbyt głębokiej treści.

      I to dlatego entuzjazm nie może trwać długo.
      • ubiquitousghost88 Przesłanie? Bez TV JP2 nigdy by się nie wydarzył! 07.04.11, 19:46
        sakoveba napisał:

        >
        > Szybkie wygasanie gorliwości roznieconej przez fenomen JP2 dowodzi, moim zdanie
        > m, że i samo przesłanie papieża nie miało zbyt głębokiej treści.
        >
        > I to dlatego entuzjazm nie może trwać długo.
    • cezaryk Kupię figurkę JP2 około 90 cm 06.04.11, 17:18
      Chciałbym nabyć figurkę JP2 o wysokości do 90cm wykonaną z gipsu lub jakiejś żywicy.
      Zależy mi aby była zabezpieczona przed warunkami pogodowymi.
      Zamierzam ją postawić na działce, na trawniku. Nie mogę patrzeć na obciachowe krasnale, które walnęli sąsiedzi z działki obok i pragnę dać im dobry przykład.

      Szanuję słowa i osobę Wojtyły, mam mdłości ilekroć natykam się na oznaki kultu.
    • oszolom-z-radia-maryja Re: JP II. Entuzjazm opadł 06.04.11, 17:20
      i z czego się durna babo cieszysz? Chyba z tego że ma pani w tym swój udział w opluwaniu wszystkiego tego co polskie i katolickie
    • asraz Nowy kandydat na świętego 06.04.11, 17:20
      Część Polaków ma nowego kandydata do wyniesienia na ołtarze kościoła katolickiego.
      Półbóg i Półczłowiek prezydent wszechczasow, prawie profesor Lech Kaczyński.
      Słyszałem, że ludzie do niego się modlą i że są już pierwsze cuda.
      JPII,to już przeszłość, pozostały jedynie kremówki.
    • skronet Dziedzictwo JP2. 06.04.11, 17:22
      Katarzyna Kolenda/Zaleska - pierwsza "kapciowa" fioletowych pasożytów, która wraz z równie nawiedzoną Moniką Olejnik i wielu im podobnymi "sypie kwiatki" pod buciory upasionych i nadętych obłudą przebierańców.

      W tym miejscu warto zacytować
      fragment książki Franka Zindlera:

      "Jak sądzicie? Kogo za sto lat będziemy uważali za największego nędznika XX wieku? Myślicie zapewne, że Hitlera. Nie sądzę. Przypuszczam, że jeśli za sto lat na tej nieszczęsnej planecie będzie jeszcze istnieć cywilizacja, historycy tej epoki przedstawią rozstrzygające dowody na to, że nikt nie może się pod tym względem równać z Janem Pawłem II. Żeby nie było wątpliwości - nie twierdzę, że w tym okresie w czymkolwiek zmieni się opinia na temat Hitlera. Nie. On zawsze będzie pamiętany jako morderca milionów niewinnych ludzi i dobry katolik aż do samej śmierci. Jego przestępstwa jednak wydadzą się naszym wnukom niewinną igraszką w porównaniu z uczynkami Jana Pawła II..."

      Oto jedno z wielu uzasadnień:
      JP2 - "siewca" HIV i AIDS:
      ...kolejne zarzuty pod adresem JP2, to kierowanie do kobiet napomnienia, by rodziły poczęte przez gwałt i upośledzone genetycznie dzieci lub bezwzględny zakaz stosowania prezerwatyw, również tam, gdzie epidemia AIDS przybiera zatrważające rozmiary zagrażające wyniszczeniem całych narodów.
      JP2 w okresie szalejącej epidemii AIDS wysyłał tysiące misjonarzy, głównie do Afryki, którzy zamiast rozdawać prezerwatywy, rozdawali różance i nakłaniali tubylców do seksualnej wstrzemięźliwości, co zakrawa na paranoję. JP2 nawoływał do tego także osobiście podczas swoich wojaży po Afryce. Efektem jest miliony osieroconych, głodnych dzieci z wirusem HIV od urodzenia i miliony umierających na AIDS ludzi na całym świecie. Kilka poważnych organizacji próbowało postawić JP2 przed Międzynarodowym Trybunałem w Hadze pod zarzutem zbrodni przeciwko ludzkości, ale pozwu nie przyjęto, bo był głową państwa watykańskiego.

      Kolendo-Zalesko... Oto wielka część tej "spuścizny", o której szacunek tak się zawzięcie upominasz.
      "Religia to profanacja rozumu"
      • amonavis Niestety, wiele w tym prawdy co napisales, z tym 06.04.11, 18:19
        ze dyskutowalbym co miejsca jakiemu przyzna mu historia za 100 czy wiecej lat.
        Faktem jest, ze w sprawie, ktora poruszasz, kierowala nim ogromna glupota wynikajaca z gloszonych przez tz. kosciol nauk. Nauki te uwazaja, ze to co czlowiekowi (dziecku, niemowlenciu, doroslemu) , moze sie przydarzyc tu na ziemi to nie jest wazne. Sa w stanie tym meczenstwom przygladac sie bez zadnego uczucia, zreszta, tak jak i kiedys, tak i teraz, z tego meczenstwa korzystali, aby tu na ziemi, uczynic swoj pobyt jak najbardziej przyjemnym. Za to mowia, to co sie liczy, to niebo!!! Stad wynika ich stosunek do niepotrzebnych narodzin, ktore niosa nieszczescia dla narodzonych.
        Tu macie cierpiec dla boskiej przyjemnosci, rozkosze beda wam dane po smierci. Na tym polega caly falsz i obluda.
      • altavitae Re: Dziedzictwo JP2. 06.04.11, 19:30
        skronet napisał:

        > Katarzyna Kolenda/Zaleska - pierwsza "kapciowa" fioletowych pasożytów, która wr
        > az z równie nawiedzoną Moniką Olejnik i wielu im podobnymi "sypie kwiatki" pod
        > buciory upasionych i nadętych obłudą przebierańców.
        >
        > W tym miejscu warto zacytować
        > fragment książki Franka Zindlera:
        >
        > "Jak sądzicie? Kogo za sto lat będziemy uważali za największego nędznika XX wie
        > ku? Myślicie zapewne, że Hitlera. Nie sądzę. Przypuszczam, że jeśli za sto lat
        > na tej nieszczęsnej planecie będzie jeszcze istnieć cywilizacja, historycy tej
        > epoki przedstawią rozstrzygające dowody na to, że nikt nie może się pod tym wzg
        > lędem równać z Janem Pawłem II. Żeby nie było wątpliwości - nie twierdzę, że w
        > tym okresie w czymkolwiek zmieni się opinia na temat Hitlera. Nie. On zawsze bę
        > dzie pamiętany jako morderca milionów niewinnych ludzi i dobry katolik aż do sa
        > mej śmierci. Jego przestępstwa jednak wydadzą się naszym wnukom niewinną igrasz
        > ką w porównaniu z uczynkami Jana Pawła II..."
        >
        > Oto jedno z wielu uzasadnień:
        > JP2 - "siewca" HIV i AIDS:
        > ...kolejne zarzuty pod adresem JP2, to kierowanie do kobiet napomnienia, by rod
        > ziły poczęte przez gwałt i upośledzone genetycznie dzieci lub bezwzględny zakaz
        > stosowania prezerwatyw, również tam, gdzie epidemia AIDS przybiera zatrważając
        > e rozmiary zagrażające wyniszczeniem całych narodów.
        > JP2 w okresie szalejącej epidemii AIDS wysyłał tysiące misjonarzy, głównie do A
        > fryki, którzy zamiast rozdawać prezerwatywy, rozdawali różance i nakłaniali tub
        > ylców do seksualnej wstrzemięźliwości, co zakrawa na paranoję. JP2 nawoływał do
        > tego także osobiście podczas swoich wojaży po Afryce. Efektem jest miliony osi
        > eroconych, głodnych dzieci z wirusem HIV od urodzenia i miliony umierających na
        > AIDS ludzi na całym świecie. Kilka poważnych organizacji próbowało postawić JP
        > 2 przed Międzynarodowym Trybunałem w Hadze pod zarzutem zbrodni przeciwko ludzk
        > ości, ale pozwu nie przyjęto, bo był głową państwa watykańskiego.
        >
        > Kolendo-Zalesko... Oto wielka część tej "spuścizny", o której szacunek tak się
        > zawzięcie upominasz.
        > "Religia to profanacja rozumu"
        ___________________________________________________________________________
        No nareszcie ktos to dokladnie wyjasnil!
        Dzieki !!
        Taka jest i moja opinia..
        JP2 jest wlasciwie masowym morderca...Jak to jest mozliwe , ze inteligentni ludzie tego nie dostrzegaja?
        Sa to zapewne ci sami ludzie , ktorzy popierali i umozliwili Nagrode Nobla dla tej zdzirry, zlodziejki i SADYSTKI z Kalkuty!
        W kultowym filmie o papiezu jest nawet ZNACZACA scena jego rozmowy z lekarka pracujaca w Afryce ..
        Ona go blaga o poparcie dla walki z AIDS .. ..poprzez rozluznienie zakazu kontracepcji aby ratowac miliony kobiet i dzieci..a on " rozmodlony na twarzy " z tym glupawym , patrialchalnym i kondescending usmieszkiem ...zaleca jej modlitwy i umilowanie blizniego !?
        Gluchy czy durnego udaje ?
        Ani gluchy ani durny..
        Poprostu konserwatywny fanatyk i ludobojca.
        Oto nasze dziedzictwo po tym facecie z Watykanu!
      • joseph.007 Re: Dziedzictwo JP2. 03.05.11, 13:37
        skronet napisał:

        Żeby nie było wątpliwości - nie twierdzę, że w tym okresie w czymkolwiek zmieni się opinia na temat Hitlera. Nie. On zawsze będzie pamiętany jako morderca milionów niewinnych ludzi i dobry katolik aż do samej śmierci.

        Hmmm, ale właściwie na jakiej podstawie Zindler twierdzi, iż Hitler był „dobrym katolikiem”??? Oczywiste jest przecież, że nim nie był, choćby z tego powodu który Zindler przytacza jednym tchem w tym samym zdaniu: bo był mordercą milionów niewinnych ludzi. Przy czym, jeśli wierzyć wszelkim zachowanym relacjom, nigdy aż do samej śmierci nie tylko tego nie żałował, ale wręcz sumitował się przed sobą i rozmówcami, że zdążył zrobić w tym kierunku tak niewiele. Więc być może Zindler po prostu, z typową dla zawodowych ateuszy ignorancją, uważa że „dobrym katolikiem” jest ten, kto chodzi na msze, odklepuje pacierze, chodzi do spowiedzi, odprawia rozliczne rytuały itp.? Ale przecież do tego modelu Hitler pasuje bodaj jeszcze mniej... Ze wszelkich zachowanych źródeł (z autobiograficznymi włącznie) wynika jasno, że porzucił wiarę jeszcze we wczesnej młodości, jako wiedeński włóczęga. I jakkolwiek w pierwszym okresie kariery politycznej kilkakrotnie pokazywał się ludowi i dziennikarzom w świątyniach (różnych zresztą wyznań), to czynił to wyłącznie w celach propagandowych; ostatni raz o ile wiadomo w 1935 r. Wśród jego nader licznych i skrupulatnie stenografowanych przez otocznie wypowiedzi nie było bodaj ani jednej przychylnej dla chrześcijaństwa, za to bardzo wiele pogardliwych, wrogich i bluźnierczych. Do sakramentów nie przystępował, świąt nie obchodził (szczególnie nie cierpiał Bożego Narodzenia), publicznie nigdy się na katolicyzm nie powoływał, a jeśli chodzi o postępowanie w życiu osobistym i zawodowym, trudno wręcz wyobrazić sobie coś bardziej odległego od nauki katolickiej. Tak więc szczegółowe przyczyny, dla których Zindler nazywa Hitlera „dobrym katolikiem” pozostają tajemnicą – oczywiście poza zrozumiałą chęcią dowalenia w ten subtelny sposób pogardzanym katolom :/
      • joseph.007 Re: Dziedzictwo JP2. 03.05.11, 13:41
        skronet napisał:

        Jego [Hitlera ] przestępstwa jednak wydadzą się naszym wnukom niewinną igraszką w porównaniu z uczynkami Jana Pawła II. (...) JP2 w okresie szalejącej epidemii AIDS wysyłał tysiące misjonarzy, głównie do Afryki, którzy zamiast rozdawać prezerwatywy, rozdawali różance i nakłaniali tubylców do seksualnej wstrzemięźliwości, co zakrawa na paranoję. JP2 nawoływał do tego także osobiście podczas swoich wojaży po Afryce. Efektem jest miliony osieroconych, głodnych dzieci z wirusem HIV od urodzenia i miliony umierających na AIDS ludzi na całym świecie.

        Ostre i mocne słowa. Tak mocne, że z pewnością muszą być poparte równie mocnymi dowodami. Takim ostatecznym dowodem powinna być np. oczywista korelacja pomiędzy liczbą katolików a nasileniem epidemii AIDS w danym rejonie. Sięgamy zatem po odpowiednie wykresy iii...
        herbo.pl/wp-content/uploads/AIDS-AFRICA-MAP-2007.jpg
        www.religiouslyremapped.info/Religiously_Remapped/Downloads_files/5-Religiously_Remapped_Map5-Christianity-Catholic.pdf

        Ooops... Ale skucha – okazuje się, że obszar krajów najbardziej dotkniętych plagą AIDS niemal dokładnie pokrywa się z obszarem, na którym katolików jest najmniej (skądinąd wiadomo, że np. w RPA i Namibii nawet poniżej 4%). Z kolei kraje, w których odsetek katolików jest największy, niczym szczególnym pod względem rozpowszechnienia AIDS nie odróżniają się od protestanckich, muzułmańskich czy animistycznych sąsiadów; można wręcz dostrzec, że poziom zachorowalności jest w nich nieco niższy. W dodatku najniższa na całym kontynencie zachorowalność występuje w północnych krajach arabskich, w których stosunek do stosunku podobnie „zakrawa na paranoję” jak w ortodoksyjnym katolicyzmie, tj. seks przed- i pozamałżeński jest surowo zabroniony; tyle że w odróżnieniu od współczesnych krajów katolickich, nakazy (celibatu) i zakazy (cudzołóstwa) są tam niezwykle surowo egzekwowane przez społeczności lokalne, a niekiedy nawet przez państwowe prawo... Jest to tak bardzo odległe od tego co „wszyscy wiedzą” (wszyscy, tj. miłośnicy prasy spod znaku „Faktów i Mitów” ;) że szczerze mówiąc nie spodziewam się od rozmówców reakcji innej niż automatyczne zanegowanie wartości źródeł (oczywiście bez podania własnych) lub werbalne tsunami pt. „mocheże czarnosókienkowy pedofilu słuchaj swojego ojdyra” itp.; możliwa jest zresztą twórcza kompilacja obu tych argumentów ;)

        Tymczasem sprawa jest przecież tak prosta, że gdyby nie występujący u wielu „samodzielnie myślących racjonalistów” automat wyłączający umiejętność logicznego myślenia w reakcji na bezmyślnie powtarzane dogmaty, nawet oni zrozumieliby to w ciągu kilku sekund. Po pierwsze, subsaharyjska Afryka jest regionem niesłychanie ubogim – aż 51% ludzi (proporcjonalnie najwięcej na świecie!) żyje tam w ubóstwie definiowanym jako dzienny dochód per capita niższy od 4 zł. Nie wiem ile kosztują prezerwatywy np. w Zimbabwe, nie przypuszczam jednak by ich cena znacząco różniła się od warszawskiej. W tej sytuacji wydaje się zatem oczywiste, dlaczego ludzie dla których jedną z nielicznych darmowych rozrywek jest seks, nie używają masowo kondomów – mniej więcej z tych samym przyczyn, dla których nie spożywają codziennie kawioru i befsztyków ani nie jeżdżą masowo samochodami sportowymi; tj. nie dlatego, że im jakaś podstępna sekta antybefsztykowców i antyjaguarowców tak nakazała, ale z tego prostego powodu, że środków starcza im (albo i nie) jedynie na zaspokojenie najbardziej podstawowych potrzeb co do jedzenia, ubrania i mieszkania. Po drugie, każdy kto ma jakieś pojęcie o tradycyjnych kulturach afrykańskich dobrze wie, że jednym z najistotniejszych wyznaczników statusu społecznego (oprócz oczywiście majątku) jest tam liczba posiadanego potomstwa. Jest to imperatyw tak ważny, że przybysze z naszych stron muszą wręcz wymyślać sobie nie istniejącą liczbę dzieci, żeby miejscowi w ogóle zgodzili się traktować ich z szacunkiem :) I w tej sytuacji propagowanie prezerwatyw (którego nb. Kościół katolicki bynajmniej wszak nikomu nie zabrania, bo i jak) jest tam zajęciem równie „zakrawającym na paranoję” co propagowanie wstrzemięźliwości; tyle że – jak zdaje się wynikać ze statystyk – jeszcze mniej skutecznym. Prawda jest bowiem taka, że Afrykanie pod względem skłonności wybierania sobie z religii tego co im odpowiada i lekceważenia całej reszty nie odróżniają się niczym od np. Polaków i w ogóle wszystkich innych ludzi.

        Wspomniany przeze mnie powyżej wyłącznik racjonalnego myślenia jest swoją drogą niezwykle skuteczny, a przy tym – co charakterystyczne – nie dostrzegany zgoła u siebie przez osoby chętnie szczycące się „samodzielnym myśleniem”. Przecież nawet pobieżna znajomość sytuacji w czarnej Afryce pozwala stwierdzić, że tamtejsza ludność – także katolicka – nader daleka jest od stosowania nauki Kościoła w codziennej praktyce. Powszechny jest wszak brutalny niewolniczy wyzysk, wojny domowe, przemoc w rodzinach i wobec kobiet, wielożeństwo, uprawianie (i zwalczanie) czarów, praktykowanie pogańskich rytuałów itd. itp. Dość wspomnieć Rwandę czy W.K.S., gdzie od udziału w ludobójczych masakrach Kościół nie zdołał powstrzymać nie tylko „szeregowych” wiernych, ale nawet swoich własnych niższych funkcjonariuszy... I teraz – zdaniem Zindlera i jemu podobnych – ci sami ludzie, którzy tak często mają w nosie znacznie ważniejsze nauki Kościoła, akurat w przypadku stosowania środków antykoncepcyjnych mieliby się go słuchać ślepo, powszechnie i ku własnej zgubie :O Jest to teza na tyle głupia i wewnętrznie sprzeczna, że przyczyny ciągłego powtarzania jej przez ludzi skądinąd całkiem inteligentnych wymagają chyba bardziej szczegółowego zbadania. W moim przekonaniu jedną z ważniejszych tego przyczyn jest instynktowne odczłowieczanie mieszkańców Afryki przez różnego rodzaju działaczy i ruchy o proweniencji przeważnie lewicowej. Szczególnie ci ludzie, którzy mają gęby najbardziej pełne frazesów o równości i solidarności międzyludzkiej, zdają się najczęściej traktować Murzynów niczym gatunek jakichś dziwacznych małp, tyleż jurnych co okrutnych i niebezpiecznych. Takie małpy należy oczywiście według nich traktować jak osobników specjalnej troski – dokarmiać (broń świecki Boże nie pozwalając, żeby same zdobywały sobie pożywienie), wyznaczać na mapie granice (i odsyłać ich tam z powrotem jak pouciekają), nie dawać niebezpiecznych przedmiotów (żeby sobie lub komuś krzywdy nie zrobiły), nie drażnić np. zbyt ostrymi słowami (żeby nie zaczęły w odwecie gryźć i drapać), a jeśli trzeba, to nawet siłą naciągać prezerwatywy (bo wszak rozumu nie mają dość, żeby samemu planować swoje życie seksualne). Podejście to implikuje przekonanie, że za całe zło jakie dzieje się w Afryce odpowiadać musi ktoś z zewnątrz, bo biedne Murzyny są na to, rzecz prosta, za głupie. Chrześcijaństwo zajmuje tutaj pozycje krańcowo odmienne, ucząc że Murzyni afrykańscy – podobnie jak wszyscy inni ludzie – obdarzeni są rozumem, zdolnością logicznego myślenia i wyciągania wniosków, samodzielnego kierowania swoim postępowaniem w zależności od własnej oceny sytuacji i ponoszenia odpowiedzialności za skutki własnych wyborów. I być może największą furię zindleropodobnych wywołuje właśnie to podejście, jak również nieuchronna jego konsekwencja myślowa: wniosek, że za wiele elementów złej sytuacji z gospodarką, zdrowiem, edukacją, przemocą itp. w czarnej Afryce odpowiadają również sami jej mieszkańcy, a nie ich mniej lub bardziej wyimaginowani kierownicy duchowi z zagranicy. Żeby to zrozumieć, konieczne je
        • joseph.007 Re: Dziedzictwo JP2. 03.05.11, 13:42
          Żeby to zrozumieć, konieczne jest jednak uznanie Murzynów za równych sobie pod względem umysłu i godności – a do tego najwyraźniej wielu lewicowych publicystów nie jest póki co zdolnych...
    • aussie1inc JP II. Entuzjazm opadł 06.04.11, 17:33
      W Polsce - dzieki prymasowi Wyszynskiemu - najbardziej popularna odmiana katolicyzmu, jest tzw. katolicyzm ludowy, czyli taki oparty na bezmyslnym powtarzaniu rytualow, bezmyslnym odmawianiu modlitw. Stad na mszach odprawianych przez JPII stawialy sie miliony wiernych, ale prawie nikt nie sluchal, co JPII mowi, a juz prawie nikt nie przejmowalo sie tym, co papiez mowil. Papiez mowil, bo taka jego rola, a ludzie kochali papieza, ale nie az tak, by sie przejac jego nauczaniem.
      Jak papiez umarl to po dosyc dlugiej - jak na Polakow - zalobie, Jan Pawel II trafil do Panteonu Najwiekszych Polakow, co zalatwilo sprawe. A ze do Panteonu nikt nie zaglada to jest jak jest.
    • oghana7 JP II. Entuzjazm opadł 06.04.11, 18:08
      czasami kolenda zalewska mowi rzeczy dziwne .nie pomyslala,ze ludzie po prostu nie maja pieniedzy na wyjazd ? jezeli nam entuzjazm opadl ,to do ryzykowego kosciola i jego dzialan w wyborach i potem .ja do papieza tez mam pretensje ,ze nie zlikwidowal radia maryja -sadze ,ze pod wplywem wandy poltawskiej -radiomaryjnej lekarki ,ktora na dodatek zwalczala in vitro mowiac kobietom ,ze nie sa krowami .papiez tyle spraw zalatwial za nasz niemadry kosciol ,ale to nienawistne radio zostawil ,choc musial wiedziec ,jakie szkody przynosi i ilu ludzi niszczy swoimi insynuacjami i obrazaniem .to wszyscy mezczyzni -nawet papiez -kieruje sie zdaniem kobiet ? to samo bylo z prymasem wyszynskim ,ktory zalozyl tzw."osemki " inwigilujace ksiezy pod wplywem pewnej siostry marii .bardzo dziwne to wszystko .
    • benek231 Narod zrozumial, ze popieral ober-zlodzieja :O) 06.04.11, 18:11
      klamce, oszusta i manipulanta, wiec nic dziwnego, ze nie ma juz wielu chetnych do fascynowania sie katabasem.
    • zwf JP II. Entuzjazm opadł na samo dno... 06.04.11, 18:31
      Entuzjazm opadł na samo dno. Kurna, próbuję sprzedać na Allegro odziedziczony po tesciowej przepiękny album ze zdjęciami (prawie) blogosławionego największego człowieka wszechczasów i co? I nikt nie chce kupić! O, tempora, o mores...
      • ubiquitousghost88 Cierpliwości! Po 1 maja... złotym będą płacić! 06.04.11, 18:46
        zwf napisał:

        > Entuzjazm opadł na samo dno. Kurna, próbuję sprzedać na Allegro odziedziczony p
        > o tesciowej przepiękny album ze zdjęciami (prawie) blogosławionego największego
        > człowieka wszechczasów i co? I nikt nie chce kupić! O, tempora, o mores...
        >
    • lehoo JP II. Entuzjazm opadł 06.04.11, 18:51
      A z oddali słychać płacz rzymskich hotelarzy, którzy nie zdarli z gości tyle, ile im się zdawało, że zedrą.
    • emilly_davisson JP II. Entuzjazm opadł 06.04.11, 19:31
      Mnie też zadziwia postawa naszych rodaków, ale ja osobiście jestem przyjemnie zadziwiona ich dojrzałością, patriotyzmem i pro-ekologiczną postawą ! Bóg jest wszędzie, i tak samo z błogosławionym obcować można wszędzie. Godniej to zrobić w gronie rodziny, w rodzinnym mieście, niż w oddalonym o parę tysięcy km Rzymie, głośnym tłumie (bo o wciśnięciu się do Watykanu wielu z pielgrzymów będzie mogło tylko pomarzyć). Godniej pójść na piechotę na lokalny rynek przed telebimy, niż polecieć samolotem zużywając jednocześnie w ciągu godziny lotu swój przydział CO2 na kolejne dwa lata. Zdrowiej ekonomicznie za zaoszczędzone na podróży pieniądze wydać na lokalnym rynku (albo zaoszczędzić na przyszłość), zamiast pompować w gospodarkę znacznie od nas bogatszego kraju.

      A tak na marginesie - od wielu lat, gdzie nie spojrzę, tam napotykam spojrzenie kolejnego nieudanego portretu/rzeźby/płaskorzeźby/zdjęcia Papieża. Politycy (nie mówiąc już o księżach) każde zdanie zaczynają i kończą Jego imieniem. Ja osobiście mam tego serdecznie dość. Aktualnie ze świętych i błogosławionych czczę jednego - św. Franciszka z Asyżu (serdecznie polecam stary ale uroczy film Franco Zefirellego, do nabycia w internecie). Resztę, szczególnie JPII sobie odpuszczam.A teraz mnie za to bluźnierstwo zabijcie.
      • zwf Obcowanie... 07.04.11, 08:33
        słownik języka polskiego
        obcować
        1. «kontaktować się z kimś lub czymś blisko»
        2. «mieć stosunki płciowe z kimś»

        Jak się obcuje z takim błogosławionym? Mnie to brzydko pachnie (sic!) nekrofilią:)
        • emilly_davisson Re: Świetych obcowanie ... 07.04.11, 10:43
          źródło Wikipedia:
          "Obcowanie świętych lub społeczność świętych (łac. communicatio sanctorum) – w chrześcijaństwie wymiana darów duchowych pomiędzy wspólnotami wiernych, którego rozumienie zależy od wyznania. W katolicyzmie obcowanie świętych jest tajemnicą wiary[1], głoszącą przyszłą komunię (zjednoczenie w miłości) wszystkich zbawionych; do tej rzeczywistości przygotowują w życiu doczesnym zarówno więzi małżeńskie i rodzinne, jak i braterska wspólnota zakonna[2]. Tak pojęte communio sanctorum wyprowadzone zostało z dogmatu trynitarnego[3]. Jego podstawą jest również powszechne powołanie chrześcijan do miłości[2]."

          Nie znasz się na tym :)
          • maura4 Re: Świetych obcowanie ... 07.04.11, 12:27
            To dawaj jeszcze , kto to zbawiony.T
          • zwf Re: Świetych obcowanie ... 07.04.11, 18:25
            Wytrzeźwiałem z tego, dzięki Bogu i usilnym modlitwom do JPII:)

            Teraz wolę poczytać Russella, polecam zwłaszcza jego "History of Western Philosophy" i eseje na temat religii i wiary.
    • komunista_trocki Dzięki JP2 kler zdziera miliardy z Polaków 06.04.11, 20:00
      • ubiquitousghost88 Złote żniwa? Skąd my to znamy... 06.04.11, 20:42
        komunista_trocki napisał:

    • paranoja.live JP II. Entuzjazm opadł 06.04.11, 22:29
      a czy pani nie zauwazyla tysiace zniczow ! moze dla pani entuzjazm opadl jak naklad g.w. ale nie dla polakow i pamietaja !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka