alakyr
20.04.11, 20:15
Niby dlaczego pojęcie suwerennej demokracji jest takie złe? Mamy masę demokratycznych krajów, których demokracja istotnie różni się od francuskiej, czy amerykańskiej, wystarczy popatrzeć na daleki czy środkowy wschód.
Dlaczego więc upieramy się że demokracja w osji ma być identyczna z naszą czy niemiecką?
Dlaczego jakoś nie mogę uwierzyć w dobre intencje tekstu Radziwinowicza?