Dodaj do ulubionych

Zginął syn Kaddafiego

01.05.11, 20:45
Ach, jacy dzielni ci chłopcy z NATO! Rakietami tych Arabów, rakietami! Niech giną cywile, kobiety, dzieci! Niech wiedzą, kto tu rządzi!
Obserwuj wątek
    • potykacz Zginął syn Kaddafiego 01.05.11, 22:27
      Najgorsza w tym wszystkim jest obłuda. W imię interesów naftowych NATO i sprzymierzeńcy wchodzą w skórę rzezimieszka Muammara.Ciekawe, że ilekroć w "imię demokracji" nasi sprzymierzeńcy "załatwiają" jakiegoś satrapę to zaraz na jego miejsce wyrastają następcy z mniejszym lub większym poparciem " naprawiaczy.Najlepiej tacy którzy zadbają o "demokratyczne" interesy zachodnich koncernów.Bo na prawdziwą demokrację w tym rejonie trzeba chyba jeszcze długo poczekać.Wskazuje na to przykład Iranu, który stał się raczej negatywnym doświadczeniem.
    • kpix Re: Zginął syn Kaddafiego 01.05.11, 23:11
      szkoda, że tym razem zginął cywil, a nie dyktator-rzeźnik...
    • kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna dlaczego NATO zabija dzieci ? 02.05.11, 00:18
      Rakietowy atak miał w efekcie zabić oczywiście Kaddafiego. NATO-wska strategia zabicia Kaddafiego "przypadkiem" jest oczywiście teoretycznie bezbłędna, bo NATO nie może być posądzane o celowe zbicie Kaddafiego tylko dlatego, że bombardowało cele wojskowe, w których Kaddafi "przypadkiem" przebywał.

      Ilość użytych rakiet świadczy o tym, że NATO posiadało wiedzę, gdzie aktualnie znajduje się Kaddafi i użyło tych rakiet w celu zabicia Kaddafiego. Rozstrzelanie Kaddafiego rakietami to najprostszy sposób jego zamordowania, i NATO właśnie tę formę eksterminacji Kaddafiego uznało za optymalnie efektywną.

      Zabicie trójki wnuczków Kaddafiego zamiast samego Kaddafiego świadczy o determinacji NATO, ponieważ informatorzy NATO na pewno są na tyle szczegółowi, że poinformowali nie tylko, gdzie jest Kaddafi, ale również kto jest w środku budynku przeznaczonego do zbombardowania. NATO wiedziało od informatorów, że w budynku są dzieci, czyli wnuczki Kaddafiego, ale okazja do zabicia Kaddafiego była zbyt kusząca, aby z niej zrezygnować tylko dlatego, że przy okazji zginie kilka przedszkolaków.
      • kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna powstańcy cieszą się ze śmierci przedszkolaków 02.05.11, 00:22
        "Śmierć najmłodszego syna libijskiego dyktatora wywołała natomiast euforię w obozie powstańców w Bengazi. Bojownicy wznosili radosne okrzyki i strzelali w powietrze."

        " - Jesteśmy bardzo zadowoleni, że w wyniku ataku NATO Kaddafi stracił swego syna - powiedział pułkownik Ahmed Omar Bani, przedstawiciel władz powstańczych."


        A na poniższym obrazku "demokratyczni powstańcy" walczą z Kaddafim:

        img.timeinc.net/time/photoessays/2011/libya_wire/libya_wire/libya_wire_06.jpg
        Gdyby widoczni na zdjęciu "demokratyczni powstańcy" pojawili się w Polsce, Gazeta Wyborcza zwalczałaby ich w każdym numerze jako ohydnych antysemitów. Tymczasem GW lansuje libijskich antysemitów jako obrońców demokracji i demokratów.

        Jak myślicie ... dlaczego ?
        • kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna eksterminacja 2011 - mój komentarz z 16.04.11 02.05.11, 00:25
          Wkleję tylko mój komentarz z 16.04.11, 23:33

          ***

          Unia Europejska już przestała udawać, że niby nie prowadzi zaborczej wojny przeciwko semickiej Libii.

          Unijni najemnicy ("demokratyczni powstańcy") walczą przeciwko legalnemu rządowi Libii mając wsparcie lotnictwa i marynarki wojennej różnych krajów Unii Europejskiej.

          "Główną taktyką koalicji pozostaje jednak obrona Cyrenajki przy jednoczesnym zaostrzaniu sankcji gospodarczych wobec Kaddafiego. Ma to wywołać dezercje wśród ludzi Kaddafiego i zawalenie się reżimu od środka."

          Oznacza to, że właśnie rodzina Kaddafich jest tarczą całej Libii przeciwko euroamerykańskiemu imperializmowi. Nigdy wcześniej unijni oficjele nie powiedzieli tak dosłownie, kto im stoi na przeszkodzie i kto im nie pasuje w Libii. Celem euroamerykańskiej operacji jest faktyczna i efektywna eksterminacja Kaddafich, ale na pewno nie stworzenie demokracji w Libii.

          Jeżeli uda zabić Kaddafich, Libia zostanie bezbronna jak Irak i nic nie stanie na przeszkodzie przeprowadzenia eksterminacji Semitów w Libii w taki sposób (zagazowanie, tortury, rozstrzeliwanie) jak w Iraku i z takim efektem, jak w Iraku (około 1000000 zamordowanych irackich Semitów).

          Oczywiście Kaddafim nie uda się wygrać z Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi. Eksterminacja Kaddafich jest przesądzona tak jak eksterminacja Żydów zaplanowana i zrealizowana przez Adolfa Hitlera w czasie II wojny światowej.

          Śmieszne, że nieliczni libijscy Semici są aż tak naiwni, że gotowi są ginąć w walce w Kaddafim, który w praktyce jest jedynym człowiekiem potrafiącym skutecznie obronić Libijczyków przed najazdem US Marines i amerykańskich koncernów naftowych.

          Po eksterminacji Kaddafich Libijczycy dowiedzą się, gdzie ich miejsce.
          W slumsach albo w masowych grobach.


          Bo tak w praktyce wygląda demokracja przywieziona w amerykańskich czołgach, samolotach i na amerykańskich lotniskowcach.

          ***

          Głupota kilku tysięcy Libijczyków walczących z Kaddafim i dającym pretekst do najazdu na semicką Libię jest naprawdę godna pożałowania.
          • zbychkyo Re: eksterminacja 2011 - mój komentarz z 16.04.11 01.08.11, 09:40
            I gdzie jest Bog-sprawiedliwosc boska.????????????????????
    • kaczka_dziwaczka_czyli_dziwna NATO rozstrzelało libijskich przedszkolaków 02.05.11, 01:23
      NATO-wska strategia zabicia Kaddafiego "przypadkiem" podczas ostrzału i bombardowania jest realizowana dzięki informatorom. Nie można zabić "przypadkiem" Kaddafiego nie wiedząc, gdzie Kaddafi w danym momencie się znajduje. Żeby się dowiedzieć, NATO potrzebuje szczegółowych informacji wywiadowczych na temat tego, gdzie jest w danym momencie Kaddafi i kto z nim przebywa. Bo NATO nie może na przykład zbombardować Kaddafiego razem z nuncjuszem stolicy apostolskiej.

      Egzekucja Kaddafiego poprzez zbombardowanie jest w praktyce zwykłym rozstrzelaniem - różnica polega na użyciu amunicji znacznie większego kalibru. W założeniach NATO-wskich dzisiaj mieliśmy czytać o udanym zamachu na Kaddafiego, co socjotechnicznie miało być cudem JP2 i miało kojarzyć się nie ze szczegółowo zaplanowaną egzekucją, ale z wyrokiem opatrzności związanym z beatyfikacją. Sprytne.

      Niestety, NATO-wscy informatorzy donieśli dowództwu NATO, że oprócz starego Kaddafiego są również w tym samym obiekcie inni członkowie jego rodziny, między innymi wnuczki. Dowództwo NATO miało więc wyjątkowo trudny problem, ponieważ o ile "przypadkową" śmierć "dyktatora" można było przedstawić propagandowo jako cud i rękę Opatrzności, to zabicie przy okazji przedszkolaków byłoby niestrawne nawet dla amerykańskiej socjotechniki.

      Ostatecznie NATO stwierdziło: teraz albo nigdy. Ktoś nacisnął cyngiel i NATO-wscy dowódcy ze spokojem usiedli przed telewizorami czekając z szampanem na informację i "przypadkowej" śmierci Kaddafiego. Informacje w telewizji okazały się jednak gorsze niż najgorsze.

      Po pierwsze, stary Kaddafi, który po NATO-wskim rozstrzelaniu miał leżeć w kawałkach, jest cały i zdrowy, bo złego diabli nie biorą. Po drugie, NATO chciało rozstrzelać dziadka, a rozstrzelało mu wnuczków. Rozstrzelanie libijskich dzieci to dla dowództwa NATO okazja do gigantycznych dymisji. Przypuszczam, że obecnie Hillary Clinton leży pijana i boi się wytrzeźwieć a Angela Merkel dziękuje Bogu, że nie dała się zmusić żydowskiemu lobby do wysłania Luftwaffe do bombardowania Libii.

      Zabijanie dzieci przez NATO to tylko początek tragedii, bo NATO teraz musi szybko "naprawić błąd", czyli "przypadkiem" zabić samego starego Kaddafiego podczas następnego bombardowania "celów militarnych".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka