rwakulszowa
16.05.11, 09:51
Panie Leszczyński, jeżeli sie pisze o "gigantycznym nadzatrudnieniu" w państwowych zakładach, to nalezy sie powołac na jakieś powazne źródło, a nie udawać omnikompetencje. PRL budował tysiace nowych zakładów pracy, bo industrializacja była jego głowną strategią wyjścia z zacofania, a praca wielozmianowa wcale nie dominowała, W usługach i handlu było wrecz fatalnie pod tym względem.