Dodaj do ulubionych

Pokochaj katolika

05.06.11, 11:17
POKOCHAJ JEZUSA

Absolwenci szkol srednich i wyzszych uczelni, bezrobotni:

Pragniesz uciec przed realiami 21 wieku ?
Dokucza Ci samotnosc?
Jestes ciezarem dla rodziny?
Nadal mieszkasz z rodzicami?
Nie masz zlamanego grosza w kieszeni i utrzymujesz sie z renty babci?
Nie masz przyjaciol?
Jestes osmieszany badz bojkotowany na Facebook’u
Nikt nie zaprasza Cie na imprezy?
Rzucila Cie podla dziewczyna?
Przezywasz kryzys wiary w Swietego Mikolaja?
Jestes zakompleksiony z powodow fizjonomiczno-anatomicznych?
Zdechl Twoj ulubiony kot albo pies?
Oblales egzamin albo w ogole nie radzisz sobie w szkole czy na uczelni?
Przesladuja Cie mysli samobojcze i depresja?
Wszyscy nazywaja cie nieudacznikiem?
Masz zaburzenia na tle orientacji seksualnej?
Marzysz o awansie spolecznym ?
Chcialbys doswiadczyc milosci blizniego (kleryka) ?
Nie potrafisz przystosowac sie do zycia w normalnym spoleczenstwie?
Gardzisz ciezka pracy i masz klopoty ze znalezieniem prawdziwego godnego Twojej osoby zatrudnienia?
Masz smykalke do interesow?
Chetnie donosisz na tych, ktorzy odchodza od wiary badz zadaja zbyt wiele pytan?
Marzy Ci sie kariera Ojca Dyrektora , Karola W. a moze nawet i “swietego”?
Jestes zwolennikiem stadnego myslenia?
Zabierasz glos w kwestiach, o ktorych nie masz zielonego pojecia ?
Roscisz sobie prawo do wiedzy, ktorej nie posiadasz?
Propagujesz teorie, ktorych nie jestes w stanie udowodnic?
Posiadasz umiejetnosc maskowania swojego intelektualnego dylentanctwa uzywaniem sofizmow, solipsyzmow i oksymoronistycznej teologicznej nowomowy rodzaju: "teoria inteligentnego projektu" (intelligent design), "naukowy kreacjonizm", "religijna tolerancja", "transsubstancjacja" ....
Masz zamilowanie do mitow z epoki brazu i wywodzacego sie z nich religijnego folkloru o ciezarnych dziewicach i zmatwychwstancach?
Nie pogardzisz winem mszalnym (i nie tylko)?
Potrafisz powstrzymac sie od smiechu powtarzac bezsensowne monologi z zastosowaniem zabawnej intonacji glosu i nie naturalnego wydluzania samoglosek przy jednoczesnym zachowaniu gramatycznej poprawnosci polszczyzny ?
Chetnie kolaborujesz z tymi, ktorzy sa przy korycie.
Marzysz o nie opodatkowanych dochodach?
Twoim ulubionym kolorem jest kolor czarny?
Religijny nekrofetyszyzm pobudza twoje zmysly i wyobraznie?
Wierzysz, ze swiat stworzono 6000 lat temu w ciagu 6 dni?
Uwazasz , ze tzw. "Dziesiecioro przykazan" to najwyzsze osiagniecie ludzkiej mysli humanistycznej i uniwersalnych wartosci moralnych gwarantujacych pokoj na swiecie i postep cywilizacyjny ludzkosci zwlaszcza w 21 wieku?
Odczytujesz napis "Gott Mit Uns" otulajacy hitlerowska swastyke jako chrzescijanski symbol milosci do blizniego?
Jestes przekonany, ze Komitet Noblowski powinien w koncu uznac tzw. "teologie" za prawdziwa dyscypline naukowa?
Bedac przygnieciony jasnoscia i logika argumentow swiatlych i bardziej kompetentnych interlokutorow znajdujesz w sobie czelnosc aby z poczuciem moralno-intelektualnej wyzszosci i wszechwiedzy powiedziec im prosto w twarz, ze religijny nonsens, ktory uprawiasz to transcendentalna poetycka przenosnia zrozumiala tylko dla "wtajemniczonych"?
Nazywasz ludzi, ktorzy publicznie udowadniaja i ujawniaja twoja ignorancje i ograniczenie umyslowe - "wojujacymi ateistami" lub "bezboznikami"
Podkreslasz kulture i tolerancje tych ateistow, ktorzy wysluchujac religijnego belkotu trzymaja gebe w kubel i nie zadaja zadnych "niewlasciwych" pytan?
Wierzysz, ze 2000 lat temu ludzkosc nauczyla sie odrozniac dobro od zla od prymitywnych niepismiennych pustynnych plemion koczowniczych z Bliskiego Wschodu zapominajac, ze w Indiach i w Chinach, tysiace lat przed Chrystusem rozkwitala cywilizacja z bogata sztuka, pismiennictwem i filozofia?
(Ciekawe jak Chinczycy i Hindusi, ktorzy nie doznali blogoslawienstw nauk Chrystusowych potrafili przetrwac biologicznie i kulturowo bez zrozumienia podstawowych kategorii dobra i zla?)
Lubisz sie przebierac w sukienki ukrywajace twoja otylosc?
Pragniesz darmowego utrzymania/dachu nad glowa/zachodniego samochodu?
Masz obsesje na punkcie narzadow rozrodczych kobiet?
Pragniesz "wszechstronnej" 24/7 zenskiej poslugi domowej i nie ograniczonego i nie nadzorowanego dostepu do dzieci obojga plci?
Lubisz uprawiac seks z parafiankami ( w tym nieletnimi) bez odpowiedzialnosci ? (w przypadku “ wpadki” pokrywamy koszta alimentacyjne i zalatwiamy ciche przeniesienia na inne placowki).
Pragniesz awansu na wyzsze stanowiska w hierarchii koscielnej z mozliwoscia transferu za granice ( nawet do Watykanu)?
Pragniesz bezkarnosci przed organami scigania/ prokuratura i calkowite pokrycie kosztow sadowych?
Pragniesz nie ograniczonego dostepu do organow ( w tym rowniez wladzy )?
Nie masz wyrzutow sumienia dajac naiwnym ludziom obietnice bez pokrycia?
Chcialbys zrelizowac swoje dzieciece marzenie zostania pasterzem stada bezmyslnych i bezwolnych baranow i owieczek?
Uwielbiasz manipulowac ludzmi chorymi, starszymi i tymi, ktorzy nie sa zdolni do krytycznego i samodzielnego myslenia (ale za to maja forse)?

JEZELI PRZYNAJMNIEJ NA JEDNO Z POWYZSZYCH PYTAN ODPOWIESZ POZYTYWNIE JESTES WYBRANCEM BOGA I IDEALNYM KANDYDATEM NA ZOSTANIE SEMINARZYSTA - SZERMIERZEM KROLOWEJ POLSKI MARYJI ZAWSZE DZIEWICY.
NASZE AGENTURY W POLSCE CZEKAJA NA CIEBIE.
GWARANTUJEMY DOZYWOTNIE 100% ZATRUDNIENIE I OPIEKE EMERYTALNA TUTAJ NA ZIEMI + UWAGA!!! WIECZNE ZBAWIENIE NA TAMTYM SWIECIE.
NIE ZAPRZEPASC TEJ SZANSY. WEJDZ DOBROWOLNIE W OBJECIA CHRYSTUSA PANA NASZEGO - KROLA POLSKI.

Obserwuj wątek
    • terleo Pokochaj katolika 05.06.11, 11:24
      *Nie kochaj Katolika,
      Co na punkcie grzechu ma bzika.
      Lepszy jest Świdek Jehowy,
      Co uprawia seks zdrowy*.

      Victor Dynger.
      • mnbvcx wstydzcie sie! 05.06.11, 12:31
        kazdy ma prawo kochac, byc kochanym, szczesliwym o ile przy tym nikogo nie krzywdzi. jesli komus sie udaje nalezy sie z tego cieszyc.
        • lmblmb Ci ludzie często krzywdzą. 05.06.11, 13:32
          mnbvcx napisał:

          > kazdy ma prawo kochac, byc kochanym, szczesliwym o ile przy tym nikogo nie
          > krzywdzi.

          Ale widzisz, ci ludzie często krzywdzą. Tajemnicą poliszynela jest to, że pod płaszczykiem religijnego zapału siedzi bardzo często choroba psychiczna lub traumy z dzieciństwa. W obu przypadkach taka kobieta nie będzie dobrą matką, a mężczyzna ojcem.

          Traumy i choroby trzeba leczyć, ale nie ucieczką w religijny ekstremizm.
          • mnbvcx Ludzie często krzywdzą... 05.06.11, 14:40
            ... czy wiec zasluguja na milosc?
            • lmblmb W schronisku... 05.06.11, 22:10
              mnbvcx napisał:

              > ... czy wiec zasluguja na milosc?

              W schronisku jest sporo psów i kotów. Przygarnąć takiego, zamiast dzieci rodzić.
              • mnbvcx Re: W schronisku... 06.06.11, 07:15
                swietny pomysl, ale zacznij od siebie. to moze pomoc w nauczeniu sie empatii.
                • lmblmb Re: W schronisku... 06.06.11, 07:32
                  mnbvcx napisał:

                  > swietny pomysl, ale zacznij od siebie. to moze pomoc w nauczeniu sie empatii.

                  Polacy mają za dużo empatii, stąd ciągle są wykorzystywani. Proponuję oduczyć się empatii.
                  • mnbvcx Re: W schronisku... 06.06.11, 08:01
                    posiadanie empatii nie wyklucza bycia asertywnym
                    • lmblmb Re: W schronisku... 09.06.11, 08:36
                      mnbvcx napisał:

                      > posiadanie empatii nie wyklucza bycia asertywnym

                      ...ale utrudnia asertywność.
                      • alcabin Nie polecam tego portalu 12.06.11, 16:25
                        Portal przeznaczeni.pl to zwykła komercha niczym nie różniąca się od fotki.
                        Łamali prawo zmieniając zakres świadczonych (opłaconych już usług). Mi skasowali konto kiedy pisałem o ich bezprawnej działalności na forum.
                        Oczywiście mogłem iść do sądu, ale przecież i tak nie warto tracić czasu na jakiś leszczy, tym bardziej, że nie chciałem mieć tam konta.
                        Mają układy w mediach dlatego jest o nich głośno. Z resztą to z pewnością jest artykuł sponsorowany. Większość kont na portalu jest bez możliwości pisania wiadomości, wiec statystyki są zawyżane. Tam są po prostu konta widmo. Jeśli chodzi o portale katolickie to przeznaczeni (o ile można nazwać to portalem katolickim bo sami właściciele się tego wypierali chcąc nałapać naiwnych użytkowników, którzy zapłacą za konto) jest chyba najgorszym możliwym wyborem. Jeśli chodzi o bardziej podobną do przeznaczonych konkurencję to zdecydowanie lepiej wypada fotka.pl podobny poziom a więcej użytkowników i nie trzeba płacić za konta.
                        • alcabin Re: Nie polecam tego portalu 12.06.11, 16:30
                          Ps. na 100% pracownicy przeznaczeni.pl wypisują tu komentarze. Na forum tamtego portalu też pracowali (oczywiście jako normalni użytkownicy a nie moderatorzy).

                          Z resztą zakładając ze portal się nie rozrasta średnio na 10 poznanych par pobierają się 3. Wierzycie w te ich statystyki?
                  • katol_kk Re: W schronisku... 06.06.11, 15:00
                    lmblmb napisał:

                    > Polacy mają za dużo empatii, stąd ciągle są wykorzystywani. Proponuję oduczyć s
                    > ię empatii.

                    Z tego co widzę w Twoich postach, już Ci się udało.
                    A wiesz, że brak empatii jest zaburzeniem emocjonalnym?
    • best.dezynwoltura Pokochaj katolika 05.06.11, 11:40
      Co za idiotyzmy!!!!! To jakaś cholerna sekta!!!
      • lmblmb Nie sekta, a dzieci 05.06.11, 13:36
        best.dezynwoltura napisała:

        > Co za idiotyzmy!!!!! To jakaś cholerna sekta!!!

        Zaręczyli się po ośmiu dniach bycia razem. Poprzednie zaręczyny zerwała. Chłopak był niewierzący.

        Popatrz na to zdanie. Ta organizacja jest ucieczką od normalnego świata dla ludzi niedorozwiniętych emocjonalnie. Który dorosły zaręcza się po tygodniu znajomości? Szczególnie w sytuacji, gdy małżeństwa nie można zerwać, a związek nie był skonsumowany.

        Psychologowie twierdzą, że to, co utrzymuje ludzi przy sobie to dobry seks. Katolicy twierdzą, że jest inaczej i na siłę zaklinają rzeczywistość. Tylko dzieci mogą uwierzyć w te bajki. Dzieci, które zaręczają się po 8 dniach...
        • katol_kk Re: Nie sekta, a dzieci 06.06.11, 15:02
          lmblmb napisał:

          > Psychologowie twierdzą, że to, co utrzymuje ludzi przy sobie to dobry seks. Kat
          > olicy twierdzą, że jest inaczej i na siłę zaklinają rzeczywistość. Tylko dzieci
          > mogą uwierzyć w te bajki. Dzieci, które zaręczają się po 8 dniach...

          Marni psychologowie, co takie brednie gadają.
          W dzisiejszych czasach dorośli to Ci, którzy gdy się zmęczą czy znudzą postanawiają zmienić zabawkę. A mi się wydawało, że tak postępują właśnie dzieci...
          • lmblmb SOK, czyki "standardowa odpowiedź katolika" 09.06.11, 08:38
            katol_kk napisał:

            > lmblmb napisał:
            >
            > > Psychologowie twierdzą, że to, co utrzymuje ludzi przy sobie to dobry sek
            > s. Kat
            > > olicy twierdzą, że jest inaczej i na siłę zaklinają rzeczywistość. Tylko
            > dzieci
            > > mogą uwierzyć w te bajki. Dzieci, które zaręczają się po 8 dniach...
            >
            > Marni psychologowie, co takie brednie gadają.

            SOK, czyki "standardowa odpowiedź katolika" w sytuacji, gdy nauka twierdzi coś innego niż ich poglądy. Tym gorzej dla nauki, nieprawdaż?
    • tomaszkalota Miło, że są ludzie, co starają się żyć poważnie 05.06.11, 12:59
      A nie jak nieco sprytniejsza ameba, która pełznie do przyjemnych bodźców i odpełza od przykrych.
      • lmblmb Takich psycholi można spotkać nie tylko w Polsce 05.06.11, 13:29
        tomaszkalota napisał:

        > A nie jak nieco sprytniejsza ameba, która pełznie do przyjemnych bodźców i odpe
        > łza od przykrych.

        O tak, świat dzieli się na inteligentnych "naszych", i kierujących się zwierzęcymi popędami "ich". To bardzo prymitywny podział świata, który masowo przemawia do prymitywnych ludzi.

        A propos tytułu, chciałem umówić się kiedyś z ładną i zgrabną Niemką (są takie). W drugim emailu napisała, że "katolicy mieli rację" *) i że z tego powodu przeszła na katolicyzm, a z rodzicami, którzy pozostali protestantami, ograniczyła kontakt.

        Jak widać mogą istnieć darmowe przychodnie, sieci szpitali i programy wchodzące z pomocą do chorych, ale jeśli chory (chora) schowa się pod płaszczykiem religii, to może latami funkcjonować udając zdrowego. Tacy ludzie potem wychodzą za siebie i stoją pod krzyżem w Warszawie.

        *) nie wiem w czym mieli rację, nie zdążyłem sprawdzić.
      • polakonly Niechaj będą wzorem dla swoich duszpasterzy. 06.06.11, 12:15
        Ale to los owieczki iść gdzie wskaże pasterz. Sam pasterz to człowiek wolny, który czyni sobie ziemię poddaną.
    • tomaszkalota Już wielkość tego posta świadczy 05.06.11, 13:00
      że musisz mieć jakieś problemy. Wskazana wizyta u psychoterapeuty
      • strikemaster Re: Już wielkość tego posta świadczy 05.06.11, 17:44
        > że musisz mieć jakieś problemy. Wskazana wizyta u psychoterapeuty

        Długość posta świadczy o chorobie? Czyli najzdrowsi są ci, którzy wklejają "nie mam nic do powiedzenia" w każdym napotkanym wątku?
        • ichniomjek Re: Już wielkość tego posta świadczy 07.06.11, 15:09
          Trafiłeś w sedno. Są najbardziej reprezentatywni, należą do większości, a ogół wyznacza normę. Co nie znaczy, że taka norma z punktu widzenia przyszłości ludzkości jest pożądana.
          • strikemaster Re: Już wielkość tego posta świadczy 08.06.11, 08:56
            > Trafiłeś w sedno. Są najbardziej reprezentatywni, należą do większości, a ogół
            > wyznacza normę.

            Ogół wyznacza normę, reprezentatywni wyznaczają modę. Na przykładzie ubraniowym, mężczyźni w niebieskich spodniach jeansowych są w kraju większością, można powiedzieć, że panuje masowa moda na chodzenie w niebieskich jeansach. Ale t onie oznacza, że ktoś w innym kroju spodni jest nienormalny, nawet w swoim kilcie nie jestem jako nienormalny traktowany, chociaż się pod wieloma względami od niebieskich jeansów różni. :)
      • abel.warlord Re: Już wielkość tego posta świadczy 06.06.11, 17:04
        Czytanie sprawia ci trudność? Żałosne.
        • strikemaster Re: Już wielkość tego posta świadczy 08.06.11, 11:18
          Jakie pytanie? W poście, do którego się odniosłem nie było pytania. Żałosne.
    • same.zalety Pokochaj katolika 05.06.11, 14:31
      hm, ja odpadłabym na każdym pytaniu formularza, ale cieszę się, że tyle ludzi znalazło drugą połówkę:)

      zarówno wśród katolików jak i osób liberalnych światopoglądowo jest za dużo ludzi, którzy mówią innym jak mają żyć.

      róbta co chceta;)
    • fajny30lat ja tez bylem nauczany o bogu. 05.06.11, 14:51
      Bylem indoktrynowany od malego: niebo, czysciec, pieklo, koniec swiata, kara boza, etc.
      Juz jako 6 letni chlopiec wyczuwalem,ze cos jest nie tak z religia. Wieczne plomienie? Niebo - takie wieczne wakacje na pieknej bezludnej wyspie - z czasem to by sie znudzilo. A kiedy zapytalem mame: 'Po co jest zmartwychwstanie, jesli dusza juz zyje w Niebie?' Nie otrzymalem odpowiedzi do dzis. Jedynie straszenie: od myslenia o sprawach religijnych mozna wyladowac w szpitalu psych. Wiec nalezy je przyjac (dogmaty) i wierzyc w nie. I wierzylem, tylko z wieloma watpliwosciami.
      Czlowiekowi poddanemu religijnemu praniu mozgu ject bardzo ciezko odrzucic te bzdury. Pojawiaja sie mysli: A moze jednak bog jest? A moze on ukarze? Dlatego jestem przeciwnikiem nauczania religii malych dzieci, ktore czesto bezkrtycznie przyjmuja dogamty jako prawdziwe fakty.
      Jedna z kobiet powiedziala, iz szukala znaku od boga, aby wiedziec, czy sa do siebie przeznaczeni. I znalazla ''Agnieszka urodziła się w dniu, gdy zmarł ojciec Maćka''. Jak widzimy wiara zwolnila ja z obowiazku podjecia trudnej decyzji odnosnie wyjscia za maz za Macka. No , tak, bog nie bedzie zajmowal sie umierajacymi dziecmi w hospicjum, ofiarami kataklizmow, ale bedzie dawal znaki Agnieszce, ze ma wyjsc za Macka bo ona urodzila sie w dniu, kiedy zmarl ojciec Macka.
      Dla mnie to nie jest normalne.
      Pozdrawiam.
      • strikemaster Re: ja tez bylem nauczany o bogu. 05.06.11, 17:45
        > Dla mnie to nie jest normalne.

        Bo to objaw choroby.
      • mhm6 Re: ja tez bylem nauczany o bogu. 06.06.11, 15:40

        > Jedna z kobiet powiedziala, iz szukala znaku od boga, aby wiedziec, czy sa do s
        > iebie przeznaczeni. I znalazla ''Agnieszka urodziła się w dniu, gdy zmarł ojcie
        > c Maćka''. Jak widzimy wiara zwolnila ja z obowiazku podjecia trudnej decyzji o
        > dnosnie wyjscia za maz za Macka. No , tak, bog nie bedzie zajmowal sie umieraj
        > acymi dziecmi w hospicjum, ofiarami kataklizmow, ale bedzie dawal znaki Agniesz
        > ce, ze ma wyjsc za Macka bo ona urodzila sie w dniu, kiedy zmarl ojciec Macka.

        ROTFL, to było dobre
        tym bardziej skonfrontowane z wierzeniem, że człowiek to jest od chwili poczęcia
        więc laska powinna byc zrobiona - po bożemu, czyli po ciemku i pod kołderką - w dniu śmierci ojca kolesia
        to psychole są, ci ludzie tam
        toż to wierzenie takie samo jak w horoskopy, babę z wiadrami, drabinę i czarnego kota. pfuj.
    • ju-li1 Re: Pokochaj katolika 05.06.11, 15:15
      @ tow_rydzyk
      nie kpij ze spraw, których nie rozumiesz.
      Z całym szacunkiem dla Twoich poglądów: są jednostronne. Zdajesz się mieć zawężone horyzonty, jak wszyscy fundamentaliści, niezależnie od proweniencji.
      • tow_rydzyk Religia - ostatnie tabu psychiatrii 05.06.11, 16:54
        Zawsze mnie zastanawialo jak myslacy czlowiek w 21 wieku moze tracic czas (niekiedy i cale zycie) “studiujac” bezpodmiotowa, kompletnie oderwana od rzeczywistosci pseudo-nauke pretensjonalnie nazwana “teologią”, ktora wyrosla z religijnego folkloru o duchach, ciezarnych dziewicach, zmartwychwstancach, wodochodziarzach, rogatych i skrzydlatych facetach(?), piekle, gadąjących wężach i (mojej jedynej ulubionej przypowiesci biblijnej) o zamianie wody w wino. “Teologia” jest eufemizmem, ktory wydaje sie brzmiec wzniosle, prawie szacownie ale dla kazdej nawet srednio wyksztalconej osoby termin ten zawiera w sobie tyle “naukowosci” ile mozna jej znalezc w astrologii, alchemii, numerologii czy scjentologii. Nie jest to dziedzina, od ktorej - tak jak w medycynie, naukach scislych czy nawet humanistycznych - mozna sie spodziewac wielu istotnych dla rozwoju naszej cywilizacji rozwiazan i odkryc. Czy rzeczywiscie nasi duszpasterze wraz ze swoja religijna trzodka po cichu licza na to, ze Komitet Noblowski przyzna “Teologicznego Oscara” za odkrycia w dziedzinie badan nad rozpietoscia skrzydel aniola? Panowie w sutannach (i w turbanach) nie ujawniajcie waszego “zawodu” zwlaszcza w kregu ludzi swiatlych, korzystajacych z dobrodziejstw wspolczesnej rewolucji naukowo-technicznej i informacyjnej. Oszczedzicie sobie wiele wstydu i niepotrzebnych pytan, na ktore nie bedziecie w stanie odpowiedziec. Nawet przecietny 5-klasista z dostepem do internetu z latwoscia moze obnazyc wasz obskurantyzm i dyletantyzm (o ile wy go nie obnazycie wczesniej). "Wyjasnianie" wszystkich niezrozumialych zjawisk "tajemnica" albo "niezbadana wola" antropomorficznego boga (czy bogow) rezydujacego “na wysokosci” jest przejawem kompromitujacego was infantylizmu. Przywoluje pamiecia nieformalna rozmowe z ksiadzem (po cywilu) sprzed paru lat, ktory przyznal mi sie, ze akceptuje teorie ewolucji kwestionujaca 6-dniowa “teorie” stworzenie swiata i wiele innych aspektow biblijnej narracji. Bronil on utylitaryzmu religii. Kazde wyznanie ze swoimi obrzadkami i uproszczonym jezykiem i kodem moralnym -w jego pojeciu- utrzymuje spojnosc spoleczna szczegolnie wsrod ludzi prostych, ubogich i slabo wyksztalconych. Religia godzi ich z rzeczywistoscia bez wzgledu na to jaka ona jest sprzyjajac tym samym utrzymaniu porzadku publicznego.Dla niego Biblia to nie pozbawiona urokow metafora literacka, ktora towarzyszyla mu od urodzenia, do ktorej jest przywiazany raczej na poziomie emocjonalnym niz intelektualnym. Oczywiscie -podobnie jak slynna pani Agnes Gonxha Bojaxhiu - i on czasami ma watpliwosci w istnienie jakiegokolwiek boga ale wyswieconemu ksiedzu trudno jest sie do tego przyznac przed samym soba i zwlaszcza przed innymi. Ujela mnie odwaga i szczerosc tego czlowieka.
        “Kto ma ksiedza w rodzie tego bieda nie ubodzie”– ludowe przyslowie.
        Skoro o pragmatyzmie mowa. Czy nalezy sie temu dziwic, ze ci mezczyzni zainwestowali caly swoj potencjal intelektualny w religijny przemysl uslugowy? Badz co badz jest to "kariera zawodowa", ktora oferuje bezplatny dach nad glowa, opierunek, samochod, pomoc domowa calodobowo zaspakajaca ich wszelkie potrzeby, nieograniczony dostep do dzieci no i najwazniejsze stosunkowo monotonna ale nieskomplikowana i nie wymagajace szczegolnych, konkretnych kwalifikacji zawodowych zajecie. Przyjrzyjmy sie blizej na jakich zasadach komercyjnych operuje przemysl religijny. Tajemnica jego sukcesu jest idealny, wymarzony przez kazdego produkt: NIESMIERTELNOSC. Nie wiadomo kto wpadl na ten genialny pomysl na robienie pieniedzy i sprawowania nieograniczonej wladzy nad ludzmi. Ta przyslowiowa "zlotodajna zyla", ktora religijni “dilerzy” sprzedaja na slowo nie dajac nam ani pokwitowania ani gwarancji, ta JEDNORAZOWA oferta "handlowa" oparta na sprzedazy biletow do nieba (oczywiscie w JEDNA STRONE) cieszy sie nieslabnaca popularnoscia mimo niemoznosci zweryfikowania jej ze szczesliwymi klientami. (Innym towarem jest tzw. “rozgrzeszenie” rowniez cieszace sie duzym wzieciem ale KK musi konkurowac w tej dziedzinie z ziemskimi organami scigania i sadownictwem.) Na prozno mozemy szukac listow dziekczynnych od “szczesliwych klientow” na witrynach i forach internetowych reklamujacych rozne korporacje religijne. A szkoda bowiem ta powszechnie stosowana w swiecie biznesu praktyka podniosloby ich reputacje nie mowiac juz o potwierdzeniu jakosci i wiarygodnosci udzielanych uslug. System taki upraszcza relacje miedzy petentem i uslugodawca na korzysc tego ostatniego gdyz z zasady wyklucza mozliwosc skladania reklamacji, zazalen I PRAWA DO REFUNDACJI. Po prostu genialne! Praca przecietnego przedsiebiorcy religijnego sprowadza sie do nudnego i rutynowego klepania, nie zmienionych od prawie 2000 lat (1500 lat w przypadku Islamu) tekstow bedacych w istocie plagiatem innych przed-chrzescijanskich mitologii. Jedyna trudnosc polega na dobraniu mniej lub bardzie pasujacych fragmentow z tzw. swietego pisma w zaleznosci od wymagan klienta a dokladniej tego co klient (a wlasciwie jego najblizsi) chcialby uslyszec. Zazwyczaj doswiadczony przedsiebiorca religijny znajdzie cytat uzasadniajacy kazda okolicznosc: od modlow do “wszechwiedzacego i wszechmocnego boga” o sprzyjajace warunki meteorologiczne do modlow w intencji ofiar katastrofy lotniczej spowodowanej przez te same warunki pogodowe, o ktore sie poprzednio modlil. Nasz klient-nasz pan.
        Najwazniejsi potentaci tego biznesu podzielili swiat na sfery komercjalnych wplywow. Ich glowne “biura podrozy” (w JEDNA STRONE) znajduja sie w Teharanie/Mecce, Watykanie i Jerozolime. Do dzis jestesmy swiadkami walki o zmonopolizowanie swiatowego rynku religijnego: W Irlandii Pln., na Balkanach, na Bliskim Wschodzie, Afganistanie , Kaszmirze...gdzie zainteresowane strony w jednym reku trzymaja swoje jedynie sluszne i podyktowane przez (oczywiscie) tego prawdziwego boga “swieta ksiege” a w drugiej kalasznikowa lub bombe (czasami jadrowa). No coz my, ktorzy nie doznalismy blogoslawienstwa religijnej schizofrenii -w imie tzw. politycznej poprawnosci-musimy sie temu przygladac z powaga i szacunkiem. A juz ci, ktorzy nie potrafia powstrzymac sie od smiechu musza byc przygotowani na podzielenie losu autora slynnych dunskich karykatur, ktory do dzisiaj korzysta z 24-godzinnej ochrony policyjnej.
        Pragne tym tekstem wniesc cos konstruktywnego do szerokiej dyskusji nad rola religii we wspolczesnej Polsce. Nikomu niczego nie narzucam. Bede bronil do upadlego prawa religijnych entuzjastow do swobodnego zrzeszania sie w kolkach zainteresowan, w ktorych w swoim gronie, bez ograniczen bede oni mogli uprawiac swoje zgodne z prawem rytualy. W panstwie demokratycznym zasluguja oni na te same prawa i obowiazki jak pozostale apolityczne organizacje bezdochodowe jak np: zwiazek milosnikow UFO, hodowcy krolikow ozdobnych, towarzystwo milosnikow gry w warcaby. Nadszedl czas i potrzeba podniesienia swiadomosci spolecznej o wadze i roli nauki i oswiaty we wspolczesnym swiecie. Mowmy o tym odwaznie, bez ogrodek jak ma to miejsce na Zachodzie w celu CALKOWITEJ sekularyzacji zycia politycznego w Polsce. Budujmy Polske w imie humanizmu i ogolnoludzkich zasad moralnych bez zadnych przymiotnikow (socjalistycznych, katolickich). Pragne, aby zwlaszcza mlodzi Polacy zyli w poczuciu wiary we wlasne sily, bez poczucia winy, strachu, kompleksow czy wstydu. Wazne jest aby byli oni zdolni do samodzielnego myslenia i podejmowania odwaznych, racjonalanych, prawych decyzji godnych wyzwan 21 w.
        • iparralde Re: Religia - ostatnie tabu psychiatrii 06.06.11, 03:31
          Pięknie napisane.
          • inkwizytorstarszy Re: Religia - ostatnie tabu psychiatrii 10.06.11, 01:04
            Piękny i krótki a jakże trafny komentarz.
            Ja także uwielbiam komentarze na temat religii i innych zboczeń...mniej groźnych.
        • polakonly Nadmierna religijność w młodości jest związana 06.06.11, 13:26
          ze statystycznie większą zapadalnością na choroby psychiczne. Szczególnie jest rewelatorem póżniejszej schizofrenii. Na to wskazuje wiele badań naukowych.Sam znam 3 takie przypadki wśród moich dawnych znajomych z duszpasterstwa akademickiego.
      • inkwizytorstarszy Re: Pokochaj katolika 10.06.11, 00:59
        To smutna dla Ciebie wiadomość, ale ludzie dzielą się na normalnych i na wierzących w bogów.
    • saint_just Takie tam egzotyczne sado-maso 05.06.11, 15:33
      młodzieżówki NSDAP...
    • somekindofhope Pokochaj katolika 05.06.11, 16:53
      Bywałem na forum reklamowanego w powyższym tekście portalu. Miałem wrażenie, że non stop dyżurują tam delikwenci w prymitywny sposób uprawiający propisowską propagandę. Przed wyborami prezydenckimi prześcigali się w tym, który bardziej znieważy obecnie urzędującego prezydenta. Nikt z adminów nie reagował. Koszmarna płycizna duchowa i intelektualna doskonale się tam czuła. Teraz tam nie zaglądam, ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby tamtejsze towarzystwo nadal dawało swoje "występy" , wszak zbliżają się wybory parlamentarne.
      • saint_just Re: Pokochaj katolika 05.06.11, 17:36
        somekindofhope napisał:

        > Bywałem na forum reklamowanego w powyższym tekście portalu. Miałem wrażenie, że
        > non stop dyżurują tam delikwenci w prymitywny sposób uprawiający propisowską p
        > ropagandę. Przed wyborami prezydenckimi prześcigali się w tym, który bardziej z
        > nieważy obecnie urzędującego prezydenta. Nikt z adminów nie reagował. Koszmarna
        > płycizna duchowa i intelektualna doskonale się tam czuła. Teraz tam nie zagląd
        > am, ale wcale bym się nie zdziwił, gdyby tamtejsze towarzystwo nadal dawało swo
        > je "występy" , wszak zbliżają się wybory parlamentarne.
        ________________________________________________________________________
        Powszechna historia nikczemności.....korzystają jak inni ze swobody wyboru, której im nikt nie broni tylko po to,żeby tej swobody odmówić innym. I się wydzierają operetkowo,że to przemysł nienawiści, gdy słyszą "pocałuj mnie w d.u.p.ę."
    • kanchi Re: Pokochaj katolika 05.06.11, 21:36
      tow_rydzyk napisała:
      [...]


      Towarzyszko Rydzyk kpisz.
      • tow_rydzyk @Kanchi : Religia - ostatnie tabu psychiatrii 05.06.11, 23:04
        kanchi napisał:

        > tow_rydzyk napisała:
        > [...]

        >
        > Towarzyszko Rydzyk kpisz.

        Mowiac bardziej precyzyjnie :
        Prowadze dzialalnosc satyryczno-oswiatowa....

        Pozdrawiam,
        tow_ rydzyk( "tow_" wcale nie oznacza tego co myslisz...ale niech to pozostanie moja lingwistyczna zagadka )
    • prezesinternetu Pokochaj katolika 05.06.11, 22:25
      "Ale były między nami zbyt duże różnice w poglądach politycznych. Może wpłynęła też różnica wieku, była o 13 lat młodsza."
      "- Poglądy bardzo socjalne mnie denerwują. Ja mam ultrakapitalistyczne. Ale to można przedyskutować. Znaczy ją przekonać na kapitalistyczne, bo mnie się nie da na socjalne."

      To chyba dwóch różnych męskich bohaterów artykułu. Zgaduję, że w pierwszym przypadku pan też miał ultrakapitalistyczne. To niby nic, różnice poglądów politycznych, ale te wypowiedzi wiele o tych panach mówią. Pan 1. prawdopodobnie uważa, że dziewczyna była młoda i naiwna i próbował ją nawracać na kapitalizm, stawiając siebie jako mądrego mentora. Dziewczyna prawdopodobnie nie zgodziła się uznać jego poglądów za jedynie logiczne i za prawdę absolutną, więc za bardzo zaburzyła mentorską relację której poszukiwał pan i musiała polecieć. Pan 2. ma to samo, tylko że jeszcze nie natknął się na prawdziwy intelektualny opór ze strony kobiety, więc zakłada, że taki istnieć nie może i "jego się nie da". Oczywiście poglądy pana 2. są także jedyną mojszą prawdą.

      "A gdy wychodzili z dworca, ochronił ją przed bezdomnym i już wtedy zrozumiała: - To mężczyzna, którego potrzebuję."
      "Agnieszka i Maciej czekali na znak od Boga. Na pierwszą randkę wybrali się do Lichenia i modlili, aby Bóg dał im odpowiedź, czy są sobie przeznaczeni."

      O zgrozo, bezdomny, pewnie był w dodatku głodny i spragniony i dyszał żądzą prośby o drobne. Cóż za rycerz, że ją obronił, bo wypowiedzenie słów "nie mam" na pewno skaziłoby jej czystość dziewiczą na wieki. Pani jak widać kompletnie nie potrafi sobie poradzić z kontaktem z ludźmi, skoro POTRZEBUJE faceta do obrony przed bezdomnym.
      Agnieszka i Maciej to już ktoś pisał - absolutny strach przed podjęciem własnej decyzji, zwalanie ewentualnej porażki na znak od boga, zrzeknięcie się odpowiedzialności za swoje wybory. Ale to nic dziwnego, w końcu to wierzący.


      Cały ten portal jawi mi się jako miejsce dla ludzi niesamodzielnych, kobiet szukających męskiego przewodnika i autorytetu (bo wmówiono im że go potrzebują) i mężczyzn szukających nie tyle ciepła i zrozumienia, ile uległości intelektualnej i światopoglądowej.
    • inkwizytorstarszy Pokochaj katolika, bo normalny ci się nie trafi... 06.06.11, 01:31
      W kraju istnieje duża grupa ludzi, którzy na randce nie mogą powiedzieć: jesteś piękna i zgrabna/ a ty przystojny i mądry, bo nie ładnie jest kłamać na pierwszej randce!
      Ale rozmowa o religii i nie grzeszeniu, jak najbardzej polecana...

      • polakonly "Jest tyle dziwnych rzeczy na tym świecie, że 06.06.11, 13:43
        może nawet i Bóg istnieje"....(Jorge Luis Borges). Warto dowiedzieć się kim był ten człowiek.
    • mieszkaniec_wszechswiatow Pokochaj Żyda, np. j.c. lub Żydówkę, np. NMP wiecz 06.06.11, 05:43
      nie ... dziewicę !!!
    • mieszkaniec_wszechswiatow Statystyki są nieubłagane: taki sam % rozwiedziony 06.06.11, 05:44
      ch jest wśród katoli jak i wśród innych grup wyznaniowych lub bezwyznaniowych !!!
      • miroo Religia nieprzydatna.religijni nie lepsi od innych 06.06.11, 13:26
        pod względem gwałtów, kradzieży i morderstw statystyki także są niebłagane - katole tak samo często ludziom zadają w/w ból jak inni...
        zatem po co te mity? po co te wszystkie bzdury skoro nie wnoszą nic lepszego tylko gardłowanie i bicie piany?
    • takisobienik Ciekawa motywacja założenia tego portalu 06.06.11, 09:38
      W czasie mszy akademickiej przyglądał się dziewczynom śpiewającym w scholi i myślał: "Boże kochany, jaki to by był wielki pożytek, gdyby każdej z tych pięknych niewiast, tak dobrych i tak chcących mieć rodzinę pełną Boga, dać tego wymarzonego faceta".

      Och, jaki altruizm...
    • maevre Pokochaj katolika 06.06.11, 10:31
      a to katolicy nie mają zainteresowań? nie mogą rozmawiac o filmach? książkach? ostatecznie o pogodzie? nie bardzo rozumiem problem... ale moze dlatego że nie przyjmuję podejścia księdza Natanka ze wszystko jest dziełem szatana, nawet pozytywne myślenie...
    • te_rence Re: Pokochaj katolika 06.06.11, 10:36
      hehe świetna szydera tow_rydzyk
    • ann_alice Pokochaj katolika 06.06.11, 10:47
      "My" - dobrzy, "oni" - źli i zdeprawowani. Pogarda dla inności podlana katolickim sosem. Boję się takich fanatyków - od drugiego człowieka ważniejszy jest dla nich jakiś zmyślony bożek - to naprawdę straszne.
      • maura4 Re: Pokochaj katolika 06.06.11, 12:39
        Pogarda ? No nie wiem. To biedni ludzie z zatrutymi mózgami, z kolosalnym strachem przed innością, ze strachem przed życiem. Dziewczyna w mig rzuca chłopaka, bo jest niewierzący. To z pogardy dla jego przekonań ? Może, a może ze strachu. Może przebywając z takim człowiekiem, nie jest pewna swojej wiary. Być może nie miałaby siły z przekonaniem praktykować swojej religii sama. Może potrzebuje kogoś, kto cały czas będzie utwierdzał ją w przekonaniu, że to w co wierzy jest prawdą. Przekonanie, że zawzięty katolicyzm jest gwarancją dobra, dobrego cżłowieka, dobrego małżonka, rodzica jest nieprawdziwe.
        • fajny30lat Re: Pokochaj katolika 08.06.11, 20:28
          maura4 napisała:

          > Pogarda ? No nie wiem. To biedni ludzie z zatrutymi mózgami, z kolosalnym strac
          > hem przed innością, ze strachem przed życiem. Dziewczyna w mig rzuca chłopaka,
          > bo jest niewierzący. To z pogardy dla jego przekonań ? Może, a może ze strachu.
          > Może przebywając z takim człowiekiem, nie jest pewna swojej wiary. Być może ni
          > e miałaby siły z przekonaniem praktykować swojej religii sama.

          Maura, masz racje. Ona bala sie,ze chlopak zasieje w niej ziarana watpliwosci,ze boga nie ma. Takie rozmowey bylyby nieuniknione. I co wtedy? Dziewczyna starcilaby wiare, a jesli bog istenieje- czekaloby ja potepienie. Ona rzucial go bo czula starch przed swoim bogiem i swoimi myslami, ze moze go nie ma.


    • winniepooh Pokochaj katolika 06.06.11, 10:55
      "I jednorazowa opłata - 99 zł."

      business is business

    • oszolom-z-radia-maryja oho! wyborczej nie podobają sie katolickie portale 06.06.11, 11:55
      Art jest wg prześmiewczy. GW opluwa wszystko to co narodowe katolickie normalne dobre i piękne. Portal przeznaczeni.pl jest naprawde dobrym portalem bo dzieki niemu ja i wielu moich znajomych poznało swoje przyszłe małżonki i małżnków (w przypadku koleżanek) więc redakcji GW łapy precz od kaolickich portali!
      • shigella Re: oho! wyborczej nie podobają sie katolickie po 06.06.11, 12:10
        oszolom-z-radia-maryja napisał:

        > Art jest wg prześmiewczy. GW opluwa wszystko to co narodowe katolickie normalne
        > dobre i piękne.
        Nie zauwazylam zbyt wielu komentarzy od redakcji, a jedynie wypowiedzi tworcy i uzytkownikow.
        Jesli uwazasz ich za smiesznych, to chyba masz problem. Albo oni sa dziwni.

        > Portal przeznaczeni.pl jest naprawde dobrym portalem bo dziek
        > i niemu ja i wielu moich znajomych poznało swoje przyszłe małżonki i małżnków (
        > w przypadku koleżanek) więc redakcji GW łapy precz od kaolickich portali!
        Alez czy ktos w tym artykule twierdzi inaczej?
        IMO to fajny pomysl, bo ogranicza pozniejsze problemy z cyku "ja wierzaca/y, malzonek nie, ratunku, co robic, bo on/a nie chce udawac ze sie modli, nie chce miec tuzina dzieci i w ogole".
      • peryklejtos Re: oho! wyborczej nie podobają sie katolickie po 06.06.11, 13:53
        oszolom-z-radia-maryja napisał:
        "...wszystko to co narodowe katolickie normalne..."
        to jest właśnie kwintesencja "polskiej wiary".
        Jak narodowe to musi być katolickie i vice versa.
        Jak nie jest katolickie to i narodowe nie jest.
        Jednym słowem szopka i dziecinada.
      • antropoid Re: oho! wyborczej nie podobają sie katolickie po 06.06.11, 14:03
        oszolom-z-radia-maryja napisał:

        > Art jest wg prześmiewczy. GW opluwa wszystko to co narodowe katolickie normalne
        > dobre i piękne.

        Podaj, w którym miejscu ten artykuł jest prześmiewczy i opluwa naród i katolików, albo weź leki.
        Prześmiewcą, to był ten, kto nauczył cię czytać, pisać i posłał do boju na front internetowy.
      • apas13 Re: oho! wyborczej nie podobają sie katolickie po 06.06.11, 22:21
        > Art jest wg prześmiewczy. GW opluwa wszystko to co narodowe katolickie normalne
        > dobre i piękne.

        A czemu zakładasz, że jak narodowe i katolickie to zaraz normalne, dobre i piękne? Narodowy i katolicki jest Rydzyk a dobra i piękna w nim nie uświadczysz...

        A tekst jest słodko ckliwy. Bo jest tak pięknie, bo wartości, bo Bóg, bo prawdziwa miłośc i uświęcona... A opłaty to tak, dla bożego porządku, bo przecież nie po to żeby zarabiać, no skąd... No ale jak się tych świętoszków już coraz mniej zaczeło rejestrować, to nagle wartościowi okazali się: ateiści, rozwodnicy, innowiercy... Bo przecież w każdym mogą być te, no, wartości. I kasa, oczywiście....

        Podsumowując - facet robi normalny biznes, trzepie kasę i dorabia do tego świętojebliwą ideologię. Proste? A GW się nie wyśmiewa, tylko robi mu reklamę za darmo.
      • bubblemilk Re: oho! wyborczej nie podobają sie katolickie po 07.06.11, 00:03
        Jakoś nie mam wrażenia, że jest prześmiewczy, może zbyt uważnie go przeczytałam...
        Nie jestem katoliczką ani nawet chrześcijanką, totalnie nie zgadzam się z wieloma założeniami katolików i w ogóle wyznaję co innego ;). A jednak jakoś mi się podoba, że są w internecie takie miejsca - dla tych, którzy jakoś tam, po swojemu, poszukują kogoś, kto ma podobny światopogląd, wyznaje te same wartości (a nie wartości w ogóle - nb nie zauważyłam w artykule tezy, którą ktoś tu zarzucił, że jedyne wartości to wartości katolickie). Ci, dla których duchowość (obojętne w jakiej wersji) ma znaczenie, wiedzą, jak ważne jest dzielenie jej z partnerem w związku.
        Rozbawiła mnie większość wypowiedzi na forum - wszyscy tutaj tacy mądrzy, światli, otwarci, a tak naprawdę pachnie tu dośc prymitywnym w gruncie rzeczy, bezrefleksyjnym antykatolicyzmem. Wielu dyskutantów najchętniej pokazałoby tym biednym, ciemnym, niedorozwiniętym emocjonalnie, nieporadnym życiowo, podatnym na choroby psychiczne katolom, co to jest właściwy sposób życia, bo przecież oni sami nie wiedzą.
        Ja tam myślę, że życie przeniknięte duchowością jest ciekawsze, niż bez duchowości. Inna sprawa, że jeśli robi się z tego fundamentalizm, to już nie jest dobrze. Tylko skąd wniosek, że aby korzystać z katolickiego portalu randkowego, trzeba być fundamentalistą?

        PS. Użytkownikowi tow_rydzyk gratuluję nakręcenia. Z szacunku do własnego czasu nie przeczytałam żadnego z jego długaśkich postów, ale podziwiam zaangażowanie. Jak to mówią, respect :P
        • tow_rydzyk Od kiedy religia ma licencje na "duchowosc" ? 07.06.11, 02:09
          Szanowna /Rodaczko/szanowny Rodaku,
          Ja z kolei z szacunku do Ciebie przeczytalem Twoj wpis z popularnego na tym forum cyklu "nie jestem katoliczka ale..."
          Dziwi mnie fakt, ze znajdujesz czas aby mi odpowiadac (dosc dluga epistola) nie czytajac moich tekstow...

          Nie chce byc posadzony o brak szacunku do kultury chrzescijanskiej.
          Doceniam estetyke sztuki sakralnej tak samo jak doceniam sztuke zainspirowana innymi religiami i wierzeniami. Wcale nie uwazam aby chrzescijanskie dziedzictwo kulturowe (ktore w duzej czesci jest plagiatem cywilizacji przed-chrzescijanskich) wywyzszac ponad sztuke i kulture antyczna obszaru srodziemnomorskiego, Bliskiego Wschodu, Chin czy przedkolonialnej/przedkolumbijskiej Ameryki.
          Nalezy podkreslic, ze biblijna narracja jest wazna i integralna czescia swiatowej tradycji literackiej jak Mysli Konfucjusza, Opowiesc Gilgamesza, Tora, Koran czy mity Aztekow, Rzymian, Grekow, Skandynawow, Germanow , Slowian....
          Zaden wyksztalcony czowiek nie bylby w stanie zrozumiec wielu watkow literatury powszechnej (tych wywodzacych z tradycji cywilizacji europejskiej) bez znajomosci przypowiesci biblijnych.
          Wybiorcze traktowanie "przeslan moralnych" z tzw. swietych ksiag (w tym Biblii) przez upolitycznione i zwalczajace sie nawzajem religie w 21 wieku to juz oddzielny temat.

          W mojej bibliotece domowej Biblia, Koran, Biblia Krola Jerzego, Tora i nawet Ksiega Mormona spokojnie sobie wspolistnieja obok Opowiesci z 1001 Nocy, tworczosci Ezopa, Andersena, Braci Grimm , Pana Perrault , La Fontaine, Krylowa czy naszych doskonalych bajkopisarzy: Przerwy-Tetmajera, Konopnickiej, Sienkiewicza, Makuszynskiego, Chotomskiej, Porazinskiej, Korczaka czy Brzechwy.
          Wg mnie te wszystkie pozycje moga WSPOLNIE sluzyc jako model wychowawczy i edukacyjny. Moga rownie dobrze uczyc mlodych ludzi zbieznosci i roznic kulturowych oraz krytycznego myslenia.
          Problem polega na wyjasnieniu tego naszym zydowskim, chrzescijanskim, muzulmanskim, mormonskim , hinduskim...... (przepraszam jezeli kogos pominalem) przyjaciolom.

          Nie wiem co masz na mysli mowiac o "duchowosci". Wcale nie majac zamiaru Cie osmieszac domyslam sie tylko, ze masz na mysli wrazliwosc i empatie w stosunku do ludzi, odczuwania wznioslych uczuc jak maciezynstwo/ojcowstwo...milosc...odejscie kogos bliskiego, umilowanie i poszanowanie natury, ktorej jestesmy integralna czescia, wreszcie wrazliwosc na sztuke, umiejetnosc przezywania i rozumienia poezji, literatury pieknej, muzyki, sztuk plastycznych. Mozna pod duchowosc tak rozumiana podciagnac zachwyt nad osiagnieciami wspolczesnej technologii, nauki i medycyny. Ogladajac po raz pierwszy zdjecia z teleskopu Hubbla oprocz glebokiego wzruszenia bylem podziwu i szacunku dla inzynierow i naukowcow, ktorzy zaprojektowali te cudo ( ciekawe jak ty rozumiesz slowo "cud") mysli technicznej.

          "Moralni monopolisci z KK" notoryczne odmawiaja laickim humanistom zdolnosci do glebszych odczuc czy przemyslen z nimi zwiazanych pokazujac swoja ignorancje i co gorsze arogancje.
          Czyzby religijni entuzjaci mieli licencjat na moralnosc/etyke ?
          Szanuje religijny folklor, ktory jest czescia naszej historii i literatury.
          Podziwiam sztuke sakralna (nie tylko chrzescijanska). Kaplica Sykstynska jest dla mnie zrodlem artystycznych wzruszen tak samo jak Partenon czy swiatynie starozytnych Aztekow. Fakt ze stworzono je ku czci "umarlych" bogow, ktorzy sa juz tylko przedmiotem badan religioznawcow, historykow kultur starozytnosci i historykow sztuki nie ma dla mnie wiekszego znaczenia.
          Na milosc blizniego wybacz jezeli to, co pisze wydaje Ci sie nie poprawnym politycznie. Wspolpracowalem i nadal wspolpracuje z miedzynarodowymi organizacjami humanitarnymi (UNHCR i IRC). Z moich licznych podrozy od Bosni, poprzez Bliski Wschod do Wschodniego Timoru zrozumialem jedna rzecz: wiara w sily nadprzyrodzone w formie wymyslonych przez czlowieka zwalczajacych sie religii i ich bogow (a jest ich przeciez bardzo wiele) nie rozwiazuje zadnych praktycznych problemow we wspolczesnym swiecie. W przeciwienstwie do organizacji religijnych miedzynarodowe laickie organizacje humanitarne NIGDY nie segreguja cierpiacych pod zadnym wzgledem. Pamietam, ze podczas bratobojczej wojny pomiedzy podzielonymi religia i geopolityka naszych braci Slowian na Balkanach nigdy nie pytalismy sie o wyznanie rannego dziecka czy kobiety....a bylo to zawsze pierwsze pytanie zolnierzy ze wszystkich trzech wzajemnie zabijajacych sie stron.
          Do dzisiaj w podzielinym nacionalistyczno-religijnym idiotyzmem Mostarze dzieci - obywatele tego samego panstwa, mowiace identycznym jezykiem chodza do szkoly na zmiany: do poludnia katolicy po po ludniu muzulmanie...domyslam sie w imie podobienstw kulturowych/ swiatopogladowych i wyznawania podobnych wartosci moralnych...Dla Ciebie to idylliczny obraz tolerancji i duchowosci dla mnie to nic innego jak religijny apartheid w Europie "bez granic" w 21 wieku...Niestety w tym wlasnie kierunku zmierza Nasz Kraj podizelony na tych prawdziwych i i nie-prawdziwych Polakow....
          Nie chce Cie obrazac...po prostu pragne sie z Toba podzielic moimi refleksjami na temat religii i byc moze sklonic Cie do glebszego zastanowienia.

          Pozdrawiam z Nowego Jorku,
          tow_rydzyk
          • oszolom-z-radia-maryja od zawsze 07.06.11, 14:46
          • bubblemilk Re: Od kiedy religia ma licencje na "duchowosc" ? 07.06.11, 19:16
            Z mojego posta absolutnie nie wynika, że religia ma licencję na duchowość. Co więcej, użyłam w nim sformułowania "duchowość, obojętne w jakiej wersji". Twój zarzut jest więc całkowicie sprzeczny z moją wypowiedzią.
            Nie wiem też, na jakiej podstawie – niby nie chcąc mnie obrażać, a jednak obrażając, zarzucasz mi bowiem płytkość myślenia - „domyślasz się” (ciekawe na jakiej podstawie), że rozumiem duchowość jako miłośc macierzyńską (???) albo empatię (???) tudzież przeżycia estetyczne (???). Naprawdę tak rozumiesz słowo "duchowość", czy jednak zakładasz, że nie wiem, co piszę? Duchowość niejedno ma imię, ale raczej te, które wymieniłeś, są z innego porządku. Miałam na myśli raczej inną warstwę - tę, w której pojawiają się rzeczy takie jak refleksja eschatologiczna, przeżycia mistyczne czy też - częściej - quasi-mistyczne, świadomość Absolutu, poczucie jedności ze światem, obecności sacrum itd. - w różnych konfiguracjach, różne pojmowane, do różnych wniosków i działań prowadzące. Pojęcie religii wiąże się dla mnie raczej z aspektem instytucjonalnym i wcale niekoniecznie duchowym, co znowu zaprzecza Twojej interpretacji tego, co napisałam.
            Nie da się sprowadzić wpływu chrześcijaństwa na literaturę i sztukę, jak, mam wrażenie, próbujesz to robić. Cała nasza współczesna świadomość ukształtowana została przez wieki chrześcijaństwa, nie tylko kultura materialna. Wpłynęło także na Twój ateizm, czy Ci się to podoba, czy nie. :)

            Napisałeś:
            > Wg mnie te wszystkie pozycje moga WSPOLNIE sluzyc jako model wychowawczy i eduk
            > acyjny. Moga rownie dobrze uczyc mlodych ludzi zbieznosci i roznic kulturowych
            > oraz krytycznego myslenia.
            > Problem polega na wyjasnieniu tego naszym zydowskim, chrzescijanskim, muzulmans
            > kim, mormonskim , hinduskim...... (przepraszam jezeli kogos pominalem) przyjaci
            > olom.

            Pominąłeś, na przykład buddystów. Zastanawiam się, czy świadomie.

            Mogę się zgodzić, że wiara w boga czy bogów nie rozwiązuje praktycznych problemów (nawiasem mówiąc nie wiem jak to z nią jest, wierzącym na pewno coś rozwiązuje; poza tym nie wszystkie problemy są praktyczne). Tyle tylko, że nie rozwiązuje ich również ateizm. Obie te rzeczy należą do porządku, który z praktyką nie ma nic wspólnego. Działanie może najwyżej z nich wynikać, i wtedy już polemizowałabym, czy określona wiara lub niewiara nie mają tu znaczenia.
            I jeszcze jedno: wiara religijna i ateizm są pod pewnym względami bardzo blisko siebie. Obie te rzeczy opierają się na równie arbitralnych założeniach (tak tak, wiem, że zarzucisz mi brak racji i znam na pamięć argumenty, które mogą tu paść i które koniec końców nie są w stanie obalić powyższego stwierdzenia). Powiem więcej, dogmatyczny ateizm wydaje mi się równie groźny w skutkach, niż dogmatyczny teizm. A z logicznej perspektywy oba są siebie warte.

            > Dla Ciebie to idylliczny obraz tolerancji i duchowosci dla mnie to nic
            > innego jak religijny apartheid w Europie "bez granic" w 21 wieku...

            (Ciekawe, skąd tak dobrze wiesz, czy jest DLA MNIE ten obraz - dziwnie często wiesz lepiej, co myślą inni...)
            Jeśli robią to z wyboru i przekonania, a nie dlatego, że chcieliby przynależeć do innego wyznania i chodzić do tego kościoła o innej porze, ale im nie wolno - to skojarzenie z apartheidem jest zupełnie nie na miejscu.
            Co do konfliktów nacjonalistyczno-religijnych, o których wspominasz, one bardzo często nie są wywoływane jedynie ani głównie przez czynnik religijny, pod który próbuje się je podpinać – równie ważne są tu różnice kulturowe, społeczne, polityka...

            Też Cię serdecznie pozdrawiam.
            • tow_rydzyk Eschatologia pobudza zmysly i wyobraznie 08.06.11, 13:37
              Szanowna Pani,

              Obawiam sie , ze w naszym dyskursie istnieja powazne rozbieznosci na poziomie semantyki i logiki.

              Prosze nie stawiac znaku rownosci pomiedzy wiara w sily nadprzyrodzone a "ateizmem". Robiac to lamie Pani podstawowe zasady logiki.
              .....Ateizm nie jest wiara (w sily nadprzyrodzone) ?
              Ateizm ( w pojeciu naukowym) opiera się na jednej z podstawowych zasad stosowanych w filozofii i w logice, ktora glosi, ze twierdzenia negatywne sa zawsze wtorne wobec pozytywnych. Zatem to nie on ma problem z "wiara". Goraco polecam Pani "Logike dla opornych" - K.Wieczorka

              Pani bardzo osobista "konfiguracja duchowosci" przybiera forme panteistycznej poetyckiej metafory z domieszka mistycyzmu...jest bardzo slodkie i prawie romantyczne.
              Szkoda, ze ten nasycony dobrymi i szlachetnym intencjami wpis zruinowala Pani swoim niefortunnym nawiazaniem do eschatologii. Prosze mi wybaczyc ale ja nie budze sie kazdego ranka z mysla o smierci ...

              Nie pozostaje mi nic innego jak zyczyc Pani wspanialego zycia pozagrobowego.
              Tym transcendentalno-reinkarnacyjno-eschatologicznym pozdrowieniem koncze,
              tow_rydzyk

              --

              "Kiedy mowimy do boga/bogow nazywamy to modlitwa - kiedy bog/bogowie mowia do nas to juz przypadek schizofrenii"


              --
              Rzeczownik "post" w dopelniaczu liczby pojedynczej brzmi : "postu"
              --

              "Religia ma się tak do filozofii jak masturbacja do seksu”. - Marx (nie pamietam ktory)
              • bubblemilk Re: Eschatologia pobudza zmysly i wyobraznie 08.06.11, 18:06
                Tak, zdania negatywne są zawsze pochodną zdań negatywnych, bo i czym innym miałyby być. Nie czytałam światłej pozycji "Logika dla opornych", natomiast z wielu innych książek dla nieopornych wiem, że to zdanie zaczerpnięte zostało z kontekstu logiki formalnej, która - jak sama jej nazwa wskazuje - bada zasady poprawności rozumowań, nie mówiąc przy tym dokładnie nico prawdziwości przesłanek, z których te rozumowania się wywodzą (w sensie klasycznej definicji prawdziwości oczywiście, czyli zgodności rzeczy z intelektem). Tym samym przytoczenie go w tym miejscu jest przytoczeniem oczywistego stwierdzenia, które dokładnie niczego nie wnosi do naszej dyskusji.

                (W wersji dla opornych, bo taką poetykę Pan sam zaproponował, wygląda to tak - jeśli ja powiem, że istnieją zielone ludki, a Pan, że nie istnieją - Pana zdanie będzie pochodną mojego, ale z nich obu nijak nie wynika, które jest prawdziwe)

                Ateizm jest w tym podobny do teizmu, że jeden i drugi wywodzą się z przesłanek nijak nie dowodliwych. Krótko mówiąc: nie da się racjonalnie udowodnić istnienia Boga, podobnie, jak nie da się udowodnić jego nieistnienia, bo oba rozumowania wywodzą się z arbitralnych przesłanek. Oczywiście może Pan próbować, ale nie tacy jak Pan się już na tym w filozofii wykładali.

                To w pewnym sensie dobrze, że nie budzi się Pan co dzień z myślą o śmierci - jak większość członków społeczeństwa, przynajmniej tych zdrowych psychicznie.

                Nie wiem, skąd Pan wziął przekonanie, że "moja osobista konfiguracja duchowości" jest cukierkowym panteizmem, skoro o swojej własnej duchowości nie napisałam ani słowa. Wymieniłam tylko szereg możliwych wersji, występujących, że tak powiem, w przyrodzie. Pan przypisał mi je wszystkie zaraz - ciekawe, czy gdybym gdzieś napisała np "istnieje takie zjawisko jak antysemityzm", wyszłoby Panu z tego, że jestem antysemitką? I taka to z Panem rozmowa. Nie sposób rozmawiać z kimś, kto nie czyta ze zrozumieniem lub, co po stokroć gorsze, czyta ze zrozumieniem z góry założonym.

                A z użycia słowa "transcendentalny", Panie Wielce Przemądry, pochichram się po cichu... Albo litościwie założę, że to była tylko literówka.
                • bubblemilk Re: Eschatologia pobudza zmysly i wyobraznie 08.06.11, 18:08
                  Sorry - poprzedni post powinien się zaczynać dokłądnym cytatem z Pana postu, czyli że zdania negatywne są pochodną zdań pozytywnych, tylko wtedy to ma sens oczywiście.
    • huston_mamy_problem relikwie jp2, majtki, skarpety, kawałek palca 06.06.11, 12:11
      ampułka z uryną czy krwia...modla sie do niej..
    • miroo Szkoda mi ich za ich fanatyzm religijny... 06.06.11, 13:23
      a nie za to że muszą korzystać z internetu aby znaleźć kogoś... bo to miejsce jak każde inne...

      jednocześnie warto zauważyć jak moderatorzy portalu "selekcjonują i hodują" katolików celem wychowywania fanatyczków małych...
      • polakonly Młodzi ludzie poszukują świata idealnego. Oferuje 06.06.11, 13:37
        im go każda z religii. Każda z nich jest tak skonstruowana, aby żywić ich idealistyczne oczekiwania czerpiąc z tego zysk finansowy. Młodzi przeważnie nie wiedzą nic o tym, a z biegiem lat już jako dojrzeli ludzie po części są fanatykami, a po części uważają religię za część swojej tożsamości i albo pozwalają sobą manipulować, albo w najlepszym razie pozostają bierni.
    • tezbudowlaniec Skąd tytuł "Pokochaj katolika"? 06.06.11, 14:11
      Skąd tytuł "Pokochaj katolika"?

      Serwis Przeznaczeni.pl cytuję:

      "Przeznaczeni.pl to serwis randkowy dla Ludzi z wartościami.
      Naszym celem jest pozwolić ludziom poznać się, zakochać a może zaręczyć się i ożenić? Wielu znajduje tu nowych znajomych i przyjaciół.

      Serwis skierowany jest do młodych osób, dla których ważną rolę w życiu odgrywają wartości – humanistyczne, religijne i społeczne. Użytkownicy serwisu budują relacje międzyludzkie, a w szczególności swoje związki uczuciowe, na trwałym gruncie wartości.

      Społeczność przeznaczeni.pl to ludzie młodzi, otwarci i pełni wiary we własne możliwości oraz w związki oparte na autentycznym uczuciu. Ludzie wierzący w miłość. "

      Czy człowiek z wartościami to wyłącznie katolik? Ehhh, szkoda gadać.
      • caperucita Re: Skąd tytuł "Pokochaj katolika"? 06.06.11, 14:19
        A ja myślałam, że religia katolicka odrzuca wartości humanistyczne ...
    • funkenschlag Pokochaj katolika 06.06.11, 15:14
      Wygląda jak miejsce, gdzie można poderwać prawiczka lub dziewicę. :D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka