Dodaj do ulubionych

Dwaj chłopcy i Ania

12.06.11, 17:04
Pisane na podstawie tej historii wiadomosci.onet.pl/regionalne/szczecin/sms-owa-znajomosc-zakonczona-zabojstwem,1,4194621,wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • fedorczyk4 Re: Dwaj chłopcy i Ania 14.06.11, 09:11
      Dramatyczna historia wyobcowania, samotnosci, braku samoakceptacji.
      • three-gun-max [...] 14.06.11, 12:29
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
        • zoliborski_goral W sumie podobni do siebie.Odlot od rzeczywistości. 19.06.11, 21:09
      • 0ffka Re: Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 18:28
        fedorczyk4 napisała:

        > Dramatyczna historia wyobcowania, samotnosci, braku samoakceptacji.

        Genialnie to ujęłaś!

        :(
    • antropoid O jedną frustrację za dużo. 14.06.11, 12:58
      • padafas Re: O jedną frustrację za dużo. 15.06.11, 10:45
        Chyba masz rację
    • oszolom-z-radia-maryja Dwaj chłopcy i Ania 14.06.11, 16:31
      tytuł sugeruje że mamy tu do czynienia z trójkątem, czyżby czas na lans kolejnej formy związku między ludźmi? czego ci postępowcy lewaccy nie wymyslą..
      • moa.k Re: Dwaj chłopcy i Ania 14.06.11, 18:47
        Typowe dla pisowych palantów, artykułu nie przeczyta, zobaczy tytuł i już oskarża
        • antropoid Re: Dwaj chłopcy i Ania 14.06.11, 20:36
          moa.k napisał:

          > Typowe dla pisowych palantów, artykułu nie przeczyta, zobaczy tytuł i już
          > oskarża

          Prawda jest chyba raczej bardziej banalna (i smutna) - przeczyta, ale jak zwykle g**no z tego zrozumie.
      • kicior99 Re: Dwaj chłopcy i Ania 14.06.11, 23:06
        > tytuł sugeruje że mamy tu do czynienia z trójkątem, czyżby czas na lans kolejne
        > j formy związku między ludźmi? czego ci postępowcy lewaccy nie wymyslą..

        Nie wiem co trzeba mieć w głowie, żeby coś takiego napisać...
        • vlaadmir Re: Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 19:59
          pioch
        • pieranka Re: Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 23:31
          pierze?
    • 12345a65 Dwaj chłopcy i Ania 14.06.11, 17:11
      To przerażająca historia. moim zdaniem o potrzebie miłości i granicach upokorzenia.
      • tirri to historia nienowa 14.06.11, 19:51
        czyli nie ma to jak w Zamościu albo gdzieś pod Koszalinem, co już samo w sobie brzmi dobrze..
    • jacekmordechaj Biedni głupcy. 14.06.11, 17:44
      Numer dostępowy 0202122 zadebiutował w roku 1996, jeśli dobrze pamiętam. Czy to możliwe, że w ciągu tych piętnastu lat ktoś nie poznał zasady numer dwa, czyli, że w internecie osoba podająca się za mężczyznę jest mężczyzną, wirtualna kobieta również jest w rzeczywistości mężczyzną, a dziecko... Dziecko to agent FBI.
      • klonpvv Re: Biedni głupcy. 19.06.11, 19:09
        Podstawowa zasada!
        Poza tym historia może mieć z tą prawdziwą tyle wspólnego ile prawdziwe wydarzenia z filmem "Unstoppable".
    • persephonix Dwaj chłopcy i Ania 14.06.11, 21:14
      NO coz... Szymon mial pecha ze zabawil sie uczuciami i emocjami kolesia z problemami osobowosci, chcialo by sie az napisac ze ma na co zasluzyl... szkoda tylko Piotrka...

      Z drugiej strony zabojstwo to zabojstwo, chociaz moim zdaniem Piotrek jest tak emocjonalnie i psychicznie niezstabilny ze mozna by go uznac za niepoczytalnego. Historia moze byc przestroga dla ludzi ktorzy wykorzystuja net do naprawde chamskich zabaw innymi ludzmi. Kary powinny byc surowe za takie przesladowanie i znecanie sie psychiczne na kims, czasem jednak los robi zart i karze duzo surowiej. Nie zal mi zupelnie Szymona, za to konkretnire mi zal Piotra, on zyl w kokonie wlasnych urojen, niezaspokojenie podstawowych potrzeb, wielka samotnosc i cierpienie, i upokorzenie, bezustanne.
      • thegreatmongo Re: Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 17:34
        Nie wiem czy to jest takie bialo czarne... ten Szymon to tez osoba z problemami.. to sie ciagnelo przez wiele lat, gosc byl jeszcze dzieckiem, moze dopiero odkrywal swoja seksualnosc i to byla taka droga ucieczki...


        przerazajace, ze to w sumie przecietne rodziny, ktore nie potrafily odnalezc sie w tej sytuacji...
        • vlaadmir Re: Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 20:05
          Przerażające, ale to, że gdybyś był takim rodzicem, też byś nic nie zauważył. Nie byłoby też w tym żadnej Twojej winy. I Szymon i Piotr umieli wszystko świetnie ukrywać. A będąc rodzicem...wszystko staje się jasne po fakcie.
      • ikcort Re: Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 18:56
        > Piotrek jest tak emocjonalnie i psychicznie niezstabilny
        > ze mozna by go uznac za niepoczytalnego.

        To żart?
    • greges58 Dwaj chłopcy i Ania 15.06.11, 08:29
      Jeśli dobrze zrozumiałem ?
      Pedał rozkochał w sobie kolejnego Chłopaka ...

      ;)
      • pioter-85 Re: Dwaj chłopcy i Ania 15.06.11, 10:04
        Nie, najwyraźniej nie zrozumiałeś. Spróbuj przeczytać jeszcze raz.
    • joan-b Dwaj chłopcy i Ania 15.06.11, 12:23
      Bardzo ciekawy artykuł. Widzę, że większość forumowiczów sprzyja Piotrkowi. Z drugiej strony, jak daleko możemy się posunąć, jeśli chodzi o okoliczności łagodzące morderstwa? Pytanie, czy kary powinny być ustalane indywidualnie, czy jednak narzucenie czegoś w rodzaju "narzuconej kary" za dany typ zbrodni jest bardziej uzasadnione?
      Nie można też patrzeć na przedstawioną w artykule sytuacje jednostronnie, opisywać Piotrka jako niestabilnej emocjonalnie ofiary, która została zmanipulowana i tym samym popchnięta do zbrodni. Przyczyna jest prosta: Szymon mógł być w podobnej sytuacji - samotnik z problemami dotyczącymi własnej seksualności, bez przyjaciół, z przytłaczającym obowiązkiem pomocy rodzinie.
      • fedorczyk4 Re: Dwaj chłopcy i Ania 15.06.11, 12:48
        Dokladnie tak odebralam te sytuacje. Nie sprzyjam Piotrkowi, wspolczuje obu.
      • 0ffka Re: Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 18:36
        Ja żałuję ich obu! Ten sam stopień cierpienia prezentują.
        • lia.13 Re: Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 23:11
          AMEN!!!
          • pieranka Re: Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 23:37
            amen II
    • boobooo To pech 15.06.11, 15:27
      Ani Piotr morderca, ani Szymon typowa ofiara, .... a jeden zamordowal drugiego.
      Zal Piotra bo zamordowal i nic juz tego nie zmieni - musi odpowiedziec wobec siebie i spoleczenistwa, zal Szymona bo nie zyje za cos, za co wielu az tak kara nie spotyka
    • ksiadz_gazeta geje są uczciwi i nikogo nie kłamią 15.06.11, 22:28
      on ni emógł być gejem!
      • pioter-85 Re: geje są uczciwi i nikogo nie kłamią 19.06.11, 01:09
        Słaby troll jest słaby.

        ksiadz_gazeta napisał:

        > on ni emógł być gejem!
      • vlaadmir Re: geje są uczciwi i nikogo nie kłamią 19.06.11, 20:09
        a jednak czasem kłamią, czasem knują...ale łatwo to rozpoznać po sutannie ;-)
      • wikul Re: geje są uczciwi i nikogo nie kłamią 13.09.12, 11:01
        ksiadz_gazeta napisał:

        > on ni emógł być gejem!


        A polska język, to trudna język.
    • aaron_agorenstein Ludzie z problemami na tle tożsamości 19.06.11, 12:17
      także tożsamości seksualnej, jak najbardziej potrzebują pomocy - psychologicznej i psychiatrycznej. No ale środowiska LGTB na każdą taką propozycję reagują histerycznie. Heteroseksualista jak najbardziej może iść do psychiatry, ale gej - nigdy! Bo to homofobia, stygmatyzacja, itp. itd.
      • czlowiek.epoki Re: Ludzie z problemami na tle tożsamości 19.06.11, 17:38
        ty jak na razie potrzebujesz pomocy pedagogicznej, bo najwyrazniej szkola nie uczy cie czytania ze zrozumieniem. zabojca jest Piotrek, i jest jak najbardziej hetero. i to on powinien isc do psychiatry, jesli juz.
        • aaron_agorenstein Czy Piotrek jest "jak najbardziej hetero" 19.06.11, 19:02
          w to mocno wątpię. Kłopoty ze swoją tożsamością (generalnie, nie tylko seksualną) na pewno ma.

          Natomiast wieloletnie (podkreślam - wieloletnie, a nie w ramach chwilowego "żartu") udawanie dziewczyny przez geja, to jak najbardziej problem psychiatryczny. No ale geja leczyć nie wypada.

          • terrtt Re: Czy Piotrek jest "jak najbardziej hetero" 19.06.11, 19:26
            Moim zdaniem obydwaj zachowali się równie niezdrowo. Ten gej mógł mieć problemy nie tylko ze swoją orientacją seksualną, ale również z tożsamością płciową. Nie jest tajemnicą, że te dwie kwestie czasami występują razem. No ale jakby tamten wiejski gej powiedział komuś, że ma jakieś wątpliwości na swój temat to zostałby zaszczuty. Chłopak z miasta też został zaszczuty, ale przez swoją małomówność i nieśmiałość. Taka jest smutna prawda, że do technikum chodzą tzw. doły społeczne, które muszą na kimś wyładować swoją agresję.
            • psiorgan Znam wielu ludzi po technikum, którzy 19.06.11, 19:30
              mają więcej w głowie niż licealne i uniwersyteckie parobasy, które zadzierają głowę bo wydaje im się, że są młodzi, wykształceni, z wielkiego miasta, a tak naprawdę są zerami z mgr przed nazwiskiem
              • terrtt Re: Znam wielu ludzi po technikum, którzy 19.06.11, 19:41
                Oj odezwała się urażona duma.

                Nie znam w żadnym liceum przypadku, aby ktoś był poniżany przez całą klasę. Natomiast w technikach czy (gimnazjach, gdzie całe można spotkać przekrój całego społeczeństwa) często dochodzi do takich sytuacji.

                Segregacja ze względu na status społeczny ma swój sens, ale tylko pod warunkiem jeśli trafi się do tej "lepszej" części.
                • vlaadmir Re: Znam wielu ludzi po technikum, którzy 19.06.11, 20:12
                  > Segregacja ze względu na status społeczny ma swój sens, ale tylko pod warunkiem
                  > jeśli trafi się do tej "lepszej" części.

                  No tak, to ciekawe. Warte zastanowienia.

                • easz Re: Znam wielu ludzi po technikum, którzy 20.06.11, 14:41
                  terrtt napisał:

                  > Oj odezwała się urażona duma.
                  >
                  > Nie znam w żadnym liceum przypadku, aby ktoś był poniżany przez całą klasę. Nat
                  > omiast w technikach czy (gimnazjach, gdzie całe można spotkać przekrój całego s
                  > połeczeństwa) często dochodzi do takich sytuacji.
                  >
                  > Segregacja ze względu na status społeczny ma swój sens, ale tylko pod warunkiem
                  > jeśli trafi się do tej "lepszej" części.

                  Nie badz dzieckiem, tak, to moze bywalo dawniej, teraz wszystko sie zmienilo, wywrocone do gory nogami. Nie potrzeba zadnego konkretnego powodu, zeby obrac sobie kogos za cel przesladowania, wystarczy jedynie jakas forma slabosci, jakakolwiek, moze na poczatku nawet jej nie byc, ale szybko sie pojawi, bo kazdy ma w sobie w srodku schowany gdzies jakis czuly punkt, z ktorego obecnosci moze nawet nie zdawac sobie sprawy, do momentu wystapienia sprzyjajacych okolicznosci, a wtedy inni to wyczuja i wykorzytuja. Zmutowane prawo dzungli. Tak, jak w niedawnym artykule o tym, co dzieje sie w domach dziecka - modelowe prawo dzungli.
          • czlowiek.epoki Re: Czy Piotrek jest "jak najbardziej hetero" 19.06.11, 21:14
            radzilbym nie uzywac slow, ktorych sie nie rozumie, mozna wyjsc na idiote, co ci sie zreszta koncertowo udalo. teraz odrob lekcje, zmow paciorek i spac, nie chcesz chyba w tym gimnazjum do emerytury siedziec?
            • aaron_agorenstein Czemu bełkoczesz 19.06.11, 21:40
              skoro nie masz nic do powiedzenia?
      • terrtt Re: Ludzie z problemami na tle tożsamości 19.06.11, 18:10
        Puknij się w głowę. Jakie niby środowiska LGBT zaprzeczają faktowi, iż geje mają bardzo ciężkie życie w naszym homofobicznym społeczeństwie i brak akceptacji otoczenia często powoduje choroby psychiczne? Zresztą widać to w tej historii.
        • aaron_agorenstein No to spróbuj napisać, że geja trzeba leczyć 19.06.11, 19:03
          Zostaniesz natychmiast zaszczuty, bo gej jest OK.
          • terrtt Re: No to spróbuj napisać, że geja trzeba leczyć 19.06.11, 19:18
            Zależy, co masz na myśli mówiąc "leczyć geja". W 99% przypadków osoby wypowiadające to mają na myśli nie pogodzenie go z własną seksualną, tylko "nawrócenie" go na heteroseksualizm. Nie zauważasz tego? Powiedz komuś, że masz problemy ze swoją seksualnością, a zostaniesz wyklęty.
            • aaron_agorenstein Obaj ci chłopcy mieli problemy 19.06.11, 20:07
              ze swoją seksualnością. Powinno się ich leczyć. Nikt tego nie zrobił. Widać, czym się skończyło. No ale winna jest na pewno jakaś mityczna "homofobia"...
              • terrtt Re: Obaj ci chłopcy mieli problemy 19.06.11, 20:12
                Zakochać się w komputerze - to nie brzmi dumnie. Ale jak to leczyć?
              • vlaadmir Re: Obaj ci chłopcy mieli problemy 19.06.11, 20:19
                Nie wiadomo, czy homofobia jest winna w 100%. Ale jak to bywa w wypadkach, często dochodzi do "nieszczęśliwego splotu różnych okoliczności".
                • terrtt Re: Obaj ci chłopcy mieli problemy 19.06.11, 20:25
                  Tak, to homofobia jest (częściowo) winna. Szymon bał się przyznać do swojej orientacji ponieważ obawiał się konsekwencji tego. Odbiło się to bardzo negatywnie na jego zdrowiu psychicznym, musiał stworzyć kobiece alter-ego, aby nie zwariować z samotności.
                  • hermina5 Re: Obaj ci chłopcy mieli problemy 20.06.11, 09:55
                    Człowieku, co ty bredzisz? Załozył sobie konto na portalu gejowskim, był z chłopakeim, którego tam poznał na Sylwestrze.

                    A srodowiska LGBT nie chciałyby nic wspólnego mieć z Szymonem i to jest najbardzij załosne. Bo ze wsi, z epilepsją, chorym rodzeństwem, nie wygadany, nie zdał i nie ma pojecia co to gueer, Faucault, Lacan i cała reszta . I to jest dopiero prawda.
                    • easz Re: Obaj ci chłopcy mieli problemy 20.06.11, 14:49
                      hermina5 napisała:

                      > Człowieku, co ty bredzisz? Załozył sobie konto na portalu gejowskim, był z chło
                      > pakeim, którego tam poznał na Sylwestrze.

                      Ale przez szesc lat byl tez Ania. Mozliwe, ze rzeczywiscie mial takze niesprecyzowana tozsamosc seksualna. O samym Szymonie niewiele z artykulu sie dowiadujemy. Wiecej - to tylko artykulik, pare zdan obliczonych na z gory przewidziane wypowiedzi na forum... O Piotrze tez niewiele wiecej wiemy. Moglo byc zupelnie inaczej, bo co tam wiedza pismacy, skoro rodzice tak malo?
                      Z opisu, ktory mamy wynika imo, ze na logike, to predzej powinni zostac przyjaciolmi, ze gdyby tylko ze soba wtedy pogadali, to. Tymczasem skonczylo sie, jak sie skonczylo.

                      Wydaje mi sie, ze i tak wnioski po lekturze nie powinny dotyczyc tych chlopakow, ale czegos zupelnie innego.
                      • xvqqvx IMHO chodzi o coś innego. 24.06.11, 10:53
                        Po prostu ów Szymon, jak i Piotr, byli typowymi "frajerami" (nie chodzi mi o określenie pejoratywne, ale o to, że w swoich środowiskach byli stale "gnojeni").
                        Osoby takie często reagują trojako:
                        - szukają uznania (np. Szymon stale pomagał osobom z otoczenia, zaś Piotr szukał uznania w tej grze, jak również przechwalał się związkiem z Anią etc.),
                        - konfabulują na swój temat (vide te teksty, które Szymon zamieścił na portalu, w których opisywał takie zainteresowania, których nie mógł realizować),
                        - znajdują sobie słabszego i go "gnoją" ("fala" w wojsku na tym się opierała, że gnojony "kot" zostawszy "dziadkiem" sam gnoił nowe pokolenie "kotów"; albo historia Liberii, w której wyzwoleni afrykańscy niewolnicy z USA tak znęcali się nad miejscowymi Murzynami, jak nie pozwoliliby sobie na to najokrutniejsi biali kolonizatorzy).

                        Tutaj po prostu Szymon znalazł sobie słabszego Piotra (orientacja seksualna co najwyżej mogła wpłynąć na wybór ofiary - heteroseksualny wybrałby raczej dziewczynę).
                        Wbrew pozorom ten "związek" nie mógł za bardzo absorbować obu delikwentów - ile SMS-ów mogli pisać mając na swoje potrzeby karty za 30 PLN? Z kolei zdjęcia Szymon mógł znajdować łatwo - "intymne" z Internetu, a pozostałe chociażby siostry.
                        Dzięki temu Szymon mógł zaspokojać 2 potrzeby:
                        - niebycia "ostatnim frajerem" - w końcu to on "wkręca" Piotra, czyli jest ktoś gorszy;
                        - znajdowania uznania.

                        Jakoś nie wierzę, że całą relację z Piotrem Szymon ukrywał - myślę, że z tym "przyjacielem", czy kolegami z tej gry internetowej bawili się w stylu:
                        - "Napisz to i wyślij tamto - zobaczymy, co tej frajer Piotr odpisze."
                        - "To napisał? Ha! Ha! Ha! Fajny z Ciebie gość, że dajesz nam taką rozrywkę. A teraz napisz tak."

                        I pewnie dlatego ten "przyjaciel" Szymona nie chciał rozmawiać, bo czuje się winny, że "nakręcał" go, co doprowadziło do tragedii.

                        Takie "zabawy" mogą trwać latami - zobaczmy, co w jednym poście napisał bodajże nikodem_73 - jego koleś tak samo "wkręcał" koleżankę i co? Ktoś ją ostrzegł? Nie! Wszycy mieli pewnie niezły "polew" z "frajerki" przez kilka tygodni, a to była ich znajoma, a nie ktoś z gry.

                        Tutaj było pewnie identycznie. Aż w końcu w tej grze znalazł się ktoś, kto powiedział Piotrowi prawdę, jak jest "wkręcany" od lat.
                        I NA PEWNO NIE ZOSTALIBY PRZYJACIÓŁMI - tyle tylko, że gdyby Piotr był bardziej zrównoważony ograniczyłby się do obicia mordy Szymonowi.
                        • terrtt Re: IMHO chodzi o coś innego. 24.06.11, 12:53
                          Święta racja. Poza jednym szczegółem: obecnie np. w Play sieciach, jeżeli doładujesz telefon za 30 zł, masz darmowe SMS do wszystkich sieci.
                          • xvqqvx Re: IMHO chodzi o coś innego. 01.07.11, 10:29
                            Oki. Z tym, że nie wiem, czy to był Play, jak również od kiedy trwa ta promocja - do morderstwa doszło w lutym.
                        • easz Re: IMHO chodzi o coś innego. 26.06.11, 21:37
                          xvqqvx napisał:
                          (...)
                          Ale zdajesz sobie sprawe, ze to wszystko, to tylko takie sobie tam gdybanie? Twoje toze.
                          Na pewno, to nie mozesz byc pewny nawet siebie samego, wiesz?
                          Niekoniecznie, nie zawsze i nie wszystko przebiega wg utartych schematow i teorii z podrecznikow psychologii.
                          Sie nie wroci juz.
                          • xvqqvx Re: IMHO chodzi o coś innego. 01.07.11, 10:26
                            Zgadzam się, że oboje stawiamy hipotezy i prawda pewnie leży pośrodku.:-)
              • o.k nie mieszajcie pojęć, ludzie 20.06.11, 02:43
                heloł, widzisz w ogóle różnicę między orientacją seksualną i tożsamością seksualną?
                jeżeli mężczyzna przez kilka dobrych lat tworzy relację, w której wchodzi w rolę kobiety, to niezależnie od tego, czy jest gejem, czy hetero, ma problem z genderem. i jego orientacja nie ma większego znaczenia.
                akurat tak się składa, że ten chłopak był gejem, okej. i może faktycznie trzeba było go leczyć. ale nie z bycia gejem, na litość boską. jeśli ktoś jest zamknięty w sobie, szykanowany w szkole, wstydzi się otworzyć przed najbliższymi, to psycholog, jeśli nie psychiatra by mu się przydał. dokładnie tak samo, jak przydałby się tobie albo mi, gdyby któreś z nas miało taki problem.
      • easz Re: Ludzie z problemami na tle tożsamości 20.06.11, 15:00
        aaron_agorenstein napisał:

        > także tożsamości seksualnej, jak najbardziej potrzebują pomocy - psychologiczne
        > j i psychiatrycznej. No ale środowiska LGTB na każdą taką propozycję reagują hi
        > sterycznie. Heteroseksualista jak najbardziej może iść do psychiatry, ale gej -
        > nigdy! Bo to homofobia, stygmatyzacja, itp. itd.

        Co ty bredzisz? Przeciez w ramach lgtb sa organizowane grupy wsparcia, czy uruchamiane telefony zaufania, czy inne formy pomocy, takze dla rodzin osob zainteresowanych, nie tylko dla nich samych.
        Wystarczy wejsc na jakas stronke info, zamiast pitolic, ale tacy jak ty, to sie pewnie boja kliknac w te straszne homolinki, nie? he he.
        • bumcykcyk76 Re: Ludzie z problemami na tle tożsamości 20.06.11, 23:37
          No bo być może się zarazi... :)
    • bumcykcyk76 Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 17:27
      Gratulacje. Dureń nie słyszał o VT czy TS?
      Jak nie wiadomo kto siedzi po drugiej stronie i nie odpowiada na telefony, powinna mu się zapalić lampka w głowie...
      W naszej gildii w L2 off korzystamy z VT czy TS - to raz. A dwa, że znamy się z rzeczywistości. Więc wiadomo z kim gramy i gadamy.
      • wieslaw.furmanka Re: Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 17:42
        Hahaha, na forum GW jest taka sama historia, tyle, że odwrotna. Grasująca od kilku lat pod kilkudziesięcioma nickami Barbara O. udaje tu faceta i podrywa zagubione w zyciu głupie gąski.
      • luni8 Re: Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 18:41
        > Gratulacje. Dureń nie słyszał o VT czy TS?

        Nawet nie wiem co to za skróty. I wątpię by ktoś poza MORPG'owymy nolifami zrozumiał.

        Ale w jednym masz rację, 6-letnia znajomość internetowa z podtekstami jest co najmniej mało prawdopodobna.
        Pytanie brzmi, skąd miał do niej numer? Numer daje się po to by ktoś do ciebie zadzwonił. Więc albo podał(a) go tuż przed spotkaniem albo tekst jest jeszcze większą ściemą niż wygląda.
        • antyekoterrorysta Re: Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 19:46
          luni8 napisała:

          > > Gratulacje. Dureń nie słyszał o VT czy TS?
          >
          > Nawet nie wiem co to za skróty. I wątpię by ktoś poza MORPG'owymy nolifami zroz
          > umiał.

          VT = V e n t r i l o ; TS = T e a m S p e a k
          (musiałem pospacjować bo debilne forum wykrywa to jako spam)

          Gościowi chodziło o to, że w większości gier online używa VoiPów. W SC2 bardzo często używamy Skype'a.

          Powiem w ten sposób: więcej osób online znam z głosu, niż z imienia.
          • luni8 Re: Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 22:46
            > Gościowi chodziło o to, że w większości gier online używa VoiPów. W SC2 bardzo
            > często używamy Skype'a.

            Tak to zrozumiałem, po prostu osoby które nie grają (np. ja) nie mają pojęcia o tych skrótach.
        • bumcykcyk76 Re: Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 21:08
          Strzeliłeś/łaś jak kulą w płot - mam życie poza L2 :)
          Gram może 1h tyg., resztę zajmuje życie rodzinne i praca...
          Chodziło mi o sam fakt, iż przez 6 lat Ania/Szymon nie odezwał się ani razu. Więc to powinno być od razu podejrzane. A numeru telefonu skąd miał?
          Są dwie możliwości - albo Szymon mu podał, dla jaj, albo ktoś zrobił Szymonowi głupi dowcip (albo z zemsty - są takie osobniki w naszym społeczeństwie) i podał jego numer na profilu randkowym.
          • luni8 Re: Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 22:55
            > Strzeliłeś/łaś jak kulą w płot - mam życie poza L2 :)

            Jeśli tak to sorka.
            Ot wynik tego że mało kto poza graczami zna te terminy, Pisze się VoIP albo skype i wiadomo o co chodzi.
            Ale ciągle nie rozumiem jak przez sześć lat można gadać wyłącznie tekstowo.
        • jamagducha Re: Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 22:24
          Czytałeś w ogóle ten artykuł? Jak wół stoi, że Piotrek dał ogłoszenie w telegazecie, podał swój nr i dostał odpowiedź SMS od rzekomej Ani. Potem, co oczywiste, przenieśli się też do internetu (maile, gry itp.).
    • kornishon64 Ciężka sprawa... 19.06.11, 17:42
      Tak jak większośc popieram Piotrka,bo ten Szymon najpierw dał a potem odebrał mu to co było dla niego najcenniejsze. Dożywocie to chyba prokuratura z d**y wzieła,bo moim zdaniem powinno byc uwzględnione to że działał w jako takim afekcie i wtedy ma zasłużone kilka lat,a tak todożywocie. Nasz wymiar sprawiedliwości jest po***any i tyle.
      • mirekso Re: Ciężka sprawa... 19.06.11, 17:49
        Wyprawa do nieznanej miejsowości, nóż w plecaku - gdzie tu zbrodnia w afekcie?
        • lemisiaque Re: Ciężka sprawa... 19.06.11, 18:00
          Pierwsze nie wyklucza ostatniego.
          • unkn_0wn Re: Ciężka sprawa... 19.06.11, 19:46
            Tutaj ciężko będzie udowodnić że sprawca nie działał w zamiarze bezpośrednim lub nawet ewentualnym.
      • terrtt Re: Ciężka sprawa... 19.06.11, 18:21
        Prokurator zażąda dożywocia, koleś dostanie 25 lat, a po 10 go wypuszczą. I to jest adekwatna kara dla mordercy.
        • spokojny.zenek Re: Ciężka sprawa... 19.06.11, 22:19
          Jeśli by dostał 25 lat, to oczywiście nie będzie mowy o wypuszczeniu po 10.
      • ikcort Re: Ciężka sprawa... 19.06.11, 19:08
        > moim zdaniem powinno byc uwzględnione to że działał w jako takim afekcie
        > Nasz wymiar sprawiedliwości jest po***any i tyle.

        To znaczy co konkretnie jest - jak byłeś łaskaw określić - "pojebane" w naszym wymiarze sprawiedliwości? Że nie feruje się wyroków na podstawie ckliwych reportaży? Gdybyś na moment wyłączył emocje, a włączył myślenie, to rozumiałbyś, że bardzo trudno będzie to podciągnąć pod zbrodnię w afekcie. Możliwe oczywiście, że taka będzie linia obrony, ba, możliwe nawet, że sąd potraktuje ją przychylnie, niemniej na razie, na etapie śledczym, grozi mu dożywotnie pozbawienie wolności, nie ma innej możliwości i to w ogóle nie podlega kwestii.
        • demokratus [...] 19.06.11, 19:27
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • oldboy42wawa Re: Należy żałować, że KS została zniesiona, bo 19.06.11, 19:44
            demokratus napisała:
            > akurat w tej sprawie bestialskiemu mordercy należy się czapa, dla przykładu, że
            > by innych odstraszyć przed próbami ataków na gejów

            to że Szymon był gejem to jedno ale inna sprawa że stworzył Piotrowi świat złudzeń
            poprzez oszustwo i to głównie zaważyło na zakończenie dramatu
        • kornishon64 Re: Ciężka sprawa... 19.06.11, 20:26
          A to ciekawe,mówicie że nóż w plecaku itp. ale tu chodzi o to co go do tego popchnęło. Obrona może powiedzieć że był pod wpływem silnych emocji i dla tego zabił. Ofiara go oszukiwała,podszywała się pod inną osobę. Mnie sie to nie wydaje ckliwą historią,ale moim zdaniem kara jest nieadekwatna do czynu. Czemu wymiar jest pojebany? Bo seryjny morderca dostanie taki sam wyrok jak ten koleś,bo pedofil czy gwałciciel zadający często rany gorsze niż śmiertelne wyjdzie za kilka lat a on bedzie siedział przez kilkanaście lat w więzieniu. To ma byc sprawiedliwe? Nie jestem żadnym prawnikiem ale jako zwykła szara osoba mówię że to jest pojebane.
          • ikcort Re: Ciężka sprawa... 19.06.11, 20:59
            > Czemu wymiar
            > jest pojebany? Bo seryjny morderca dostanie taki sam wyrok jak ten koleś,bo
            > pedofil czy gwałciciel zadający często rany gorsze niż śmiertelne wyjdzie za kilka
            > lat a on bedzie siedział przez kilkanaście lat w więzieniu. To ma byc sprawiedliwe?
            > Nie jestem żadnym prawnikiem ale jako zwykła szara osoba mówię że to jest pojebane.

            Ale czemu cały czas nie chcesz zrozumieć, że to nie prokuratura wydaje wyrok? Za zabójstwo grozi w Polsce dożywocie => bohater artykułu jest podejrzewany przez prokuraturę o zabójstwo => grozi mu dożywocie. Grozi! Teraz rolą sędziego jest zapoznanie się z materiałem dowodowym, uwzględnienie argumentów oskarżenia i obrony, i wydanie na tej podstawie wyroku. A prokuratura ocenia, kierując się kodeksem karnym, z którego paragrafu należy faceta oskarżyć, to wszystko.

            Co do sprawiedliwości: istnieje w prawie instytucja okoliczności łagodzących, wcale nie jest tak, że seryjny zabójca jest tak samo traktowany przez wymiar sprawiedliwości, jak ktoś zabijający pod wpływem silnych emocji. Bierze się też pod uwagę dotychczasową kartę człowieka itd.

            Z drugiej strony jednak: kara jest za zabójstwo, a bohater naszego reportażu zabił, pozbawił drugiego człowieka życia, w dodatku - patrząc obiektywnie - z dość mimo wszystko błahych powodów, a żeby było śmieszniej, najprawdopodobniej całość przedsięwzięcia zaplanował, więc cóż... ciężko raczej dać mu kilka lat w zawiasach, odesłać do domu i zapomnieć o całej sytuacji.
          • spokojny.zenek Re: Ciężka sprawa... 19.06.11, 22:26
            kornishon64 napisał:

            > A to ciekawe,mówicie że nóż w plecaku itp. ale tu chodzi o to co go do tego pop
            > chnęło. Obrona może powiedzieć że był pod wpływem silnych emocji i dla tego zab
            > ił.

            Sąd nie orzeka na podstawie tego, co "obrona powiedziała".

            > Ofiara go oszukiwała,podszywała się pod inną osobę. Mnie sie to nie wydaje
            > ckliwą historią,ale moim zdaniem kara jest nieadekwatna do czynu.

            Ale JAKA kara? Przecież sprawa jest na razie na etapie śledztwa. Do kary jeszcze daleko.

            > Czemu wymiar
            > jest pojebany? Bo seryjny morderca dostanie taki sam wyrok jak ten koleś

            Jesteś jasnowidzem? Skąd wiesz, jaką karę dostanie?

            ,bo ped
            > ofil czy gwałciciel zadający często rany gorsze niż śmiertelne wyjdzie za kilka
            > lat a on bedzie siedział przez kilkanaście lat w więzieniu.

            Skąd wiesz jedno i drugie? Też z jakiegos jasnowidzenia?

            To ma byc sprawied
            > liwe? Nie jestem żadnym prawnikiem ale jako zwykła szara osoba mówię że to jest
            > pojebane.

            Pojebane jest wypisywanie takich zupłenie dowolnych, z księżyca wziętych twierdzeń.


      • bike1 Re: Ciężka sprawa... 19.06.11, 19:33
        nie wiesz co to jest zabojstwo w afekcie... zaplanowanie zabojstwa wyklucza afekt ktory wystapuje w sytuacji naglego, gwaltownego wzburzenia; ci co pisza o poczytalnosci tez nie wiedza co pisza bo co innego problemy psychiczne a co innego poczytalnosc, niepoczytalnosc czy ograniczona poczytalnosc wystepuje gdy sprawca nie jest w stanie rozpoznac znaczenia wlasnego czynu, a nie wtedy gdy motywacja jest zwiazana z jakimis psychicznymi problemami ale wie ze to co robi to zabojstwo; ponadto ci co pisza "nie zal mi Szymona" i robia z niego przesladowce to w ogole nic tu nie rozumieja - ten Szymon nie bawil sie kosztem Piotra tylko mial gigantyczny problem psychiczny, stworzyl sobie kobiece alter ego bo najprawdopodobniej nie mogl sobie poradzic ze swoim zyciem, i najgorsze jest to ze nikt niczego nie zauwazyl, nikt nie zauwazyl ze czlowiek ma gigantyczny psychiczny problem, ewidentnie znacznie wiekszy problem psychiczny niz Piotrek... jezeli chodzi o Piotra to mial raczej chora osobowosc polaczona z wycofaniem i uzaleznieniem od swiata wirtualnego.
        • po_co_mi_konto Re: Ciężka sprawa... 20.06.11, 00:18
          > to w ogole nic tu nie rozumieja - ten Szymon nie bawil sie kosztem Piotra tylk
          > o mial gigantyczny problem psychiczny, stworzyl sobie kobiece alter ego bo najp
          > rawdopodobniej nie mogl sobie poradzic ze swoim zyciem, i najgorsze jest to ze

          Nie bawił się kosztem Piotra powiadasz...? Przykro mi, ale nie zgadzam się z tobą.
    • curious2003 Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 18:03
      spotkalo sie dwoch nieszczesnikow tylko ten co zabil mial bardziej zrypany beret. caly czas zyl w wirtualnym swiecie i nie przeszkadzalo mu to dopoki sie nie dowiedzial, ze robiony byl w ch..a.
    • juventino64 Nic sie nie dzieje bez powodu. 19.06.11, 18:05
      Nic sie nie dzieje bez powodu. Za kazda zbrodnia, morderstwem czy innym ekstremalnym, aspolecznym zachowaniem stoi jakas negatywna przyczyna albo ich caly ciag.
    • gotland11 Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 18:09
      I dlatego wszelkie znajomości zawarte w Internecie i na odległość traktuję bez szacunku. Kojarzy mi się to wszystko z jedzeniem z McDonalda - może niektórym smakować, ale na dłuższą metę może zaszkodzić.
      • black-emissary Re: Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 18:34
        Czujesz się z tego powodu lepszy?
        • demokratus Właśnie. McDonald nie jest 19.06.11, 18:42
          zły, a nawet smaczny
        • ingeborg Re: Dwaj chłopcy i Ania 20.06.11, 02:00
          Ja się czuję. Przynajmniej potrafię nawiązywać znajomości w realnym świecie.
          • easz Re: Dwaj chłopcy i Ania 20.06.11, 14:56
            ingeborg napisała:

            > Ja się czuję. Przynajmniej potrafię nawiązywać znajomości w realnym świecie.

            To uwazaj, ty lepsza, bo w realu tez mozna zarobic kose, co wiecej - bardzo czesto od znajomych, czy nawet bardzo bliskich nam osob -> statystyka kryminalna.
            Prawda jest jednak, ze predzej, czy pozniej warto poznac znajomosci z wirtualnego swiata w realnym, inaczej bariera nigdy nie zostanie do konca pokonana i wiezi nie beda mogly sie zaciesnic, wejsc na wyzszy poziom - nie bedzie ewoluowania, a wiec zacznie sie rozlazic w szwach, czyli jesli komus zalezy, to wiadomo. Ktos juz robil na ten temat badania i to sie potwierdzilo.
    • pata.m Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 18:18
      Mój kumpel miał podobną sytuację, kręcił z niejaką Laną z Rijeki przez kilka miesięcy, znał tylko jej głos (niski, ale żeński), przysyłała mu zdjęcia, ale jak miał się z nią spotkać, to była np. w szpitalu albo miała problemy z matką. Potem się z nim skontaktował inny koleś, z Zagrzebia, który też z nią kręcił, i zaproponował, żeby do niego przyjechał i razem pojadą poszukać tej dziewczyny w Varazdinie (bo znaleźli zdjęcie tej panienki na portalu dla maturzystów z Varazdina). Znaleźli ją, ale okazało się, że dziewczyna nigdy o żadnej Lanie nie słyszała, natomiast przyciśnięta przez telefon do muru Lana okazała się Velimirem, kolegą dziewczyny ze zdjęć ze szkoły średniej ^^ Nie ukatrupili go, ale za to żona tego drugiego śmiała się z niego, że jest gejem ^^
      • luni8 Re: Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 18:44
        Następny bajkopisarz...
        Przyciśnięty do muru przez telefon się zazwyczaj rozłącza.
    • oldboy42wawa Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 18:19
      cieszę się że już nie mam 20-tu lat to taki głupi wiek chociaż ma swoje plusy - szkoda mi obu żaden z nich nie zasłużył na to co im się przydarzyło to trochę tak jakby wdepnąć w gó...
      jedyna szansa dla kolesia że że go uznają za niepoczytalnego ale chyba nie ma zbyt wielkich szans
    • morte_macabre Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 18:20
      Temu typowi za samą głupotę należy się dożywocie. Romantyk, psia mać.
    • 0ffka Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 18:25
      Przejmująca historia!
      :(
    • three-gun-max [...] 19.06.11, 18:26
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • demokratus I tak Szymon stał się ofiarą polskiej 19.06.11, 18:38
      homofobii. Niech spoczywa w pokoju...
      • 0ffka Re: I tak Szymon stał się ofiarą polskiej 19.06.11, 18:45
        demokratus napisała:

        > homofobii. Niech spoczywa w pokoju...

        dokładnie :(
        • oldboy42wawa Re: I tak Szymon stał się ofiarą polskiej 19.06.11, 18:58
          nawet gdyby go uznali za poczytalnego nie dostanie dożywocia max co mu grozi to 25 lat a jeślli uznają że działał w stanie silnego wzburzenia to od 1 roku do 10 lat załóżmy że odsiedzi 8 to wyjdzie w wieku 30 lat i będzie miał tyle wtedy co ten koleś którego ukatrupił, bardziej mi szkoda Szymona on już na swoje usprawiedliwienie nic nie powie zgadzam się że stał się ofiarą polskiej homofobii
          • aaron_agorenstein No to żałuję, że nie jestem gejem 19.06.11, 19:13
            Wszystkie głupoty jakie zrobiłem w życiu, dobrzy ludzie usprawiedliwialiby wtedy "polską homofobią", a je byłbym niewinny jak wróbelek.
            • nicram112 bycia skretynialym Polakiem-Katolik 19.06.11, 19:39
              iem na homo nie zwalisz. Sorka.
              • terrtt Re: bycia skretynialym Polakiem-Katolik 19.06.11, 19:45
                Akurat Aaron ma rację. Koleś oszukał drugiego, to jest fakt niezaprzeczalny. Czy to z powodu orientacji został zamordowany? Nie. Z powodu oszustwa. Gdyby był hetero morderca popełniłby takie samo przestępstwo.
                • bike1 Re: bycia skretynialym Polakiem-Katolik 19.06.11, 20:22
                  Ale czy zrobilby to rowniez gdyby "Ania" okazala sie 50-letnia niezbyt atrakcyjna kobieta? Nie jestem tego taki pewien. Chociaz ta kwestia nie jest tu pierwszoplanowa to moim zdaniem mysl ze "oszukal go jakis pedał" mogla wplynac na decyzje sprawcy zbrodni. Warto tez pamietac ze zaden normalny czlowiek nie dalby sie tak oszukac.
                  • o.k Re: bycia skretynialym Polakiem-Katolik 20.06.11, 03:00
                    ale o czym ty w ogóle mówisz? z reportażu wynika (choć śmiem powątpiewać z jego autentyczność), że piotrek jedynie spytał go czy zna anię, a potem o jego numer. następnie go zabił. gdzie ty tam znalazłeś jakąś rozmowę o orientacji seksualnej?
                    gdyby ania okazała się być kobietą, to może potoczyłoby się wszystko inaczej. a może nie? tylko jakie to ma znaczenie? zdaje się, że rozmawiamy o orientacji, a nie o płci...
                    gdybym w wypadku samochodowym na autostradzie zabiła mężczyznę, a potem by się okazało, że jest gejem, też byś mówił, że jest ofiarą polskiej homofobii i że to zamach na niewinnego geja? pleeeease.. naprawdę, w niektórych sytuacjach orientacja seksualna ma drugorzędne znaczenie (a czasem - olaboga - zerowe), choć w tym kraju wydaje się być prawdziwie gorącym tematem..
              • aaron_agorenstein Jeśli jesteś skreyniałem Polakiem-katolikiem 19.06.11, 20:10
                to rzeczywiście masz problem. Ja akurat jestem tylko Polakiem (z żydowskimi korzeniami), więc nie katolikiem. A ostatnie badanie mojego IQ pokazuje, że na pewno też nie kretynem. Pozdrowienia.
          • bike1 Re: I tak Szymon stał się ofiarą polskiej 19.06.11, 19:39
            nic nie wskazuje by byl niepoczytalny, o silnym wzburzeniu tez nie mozna mowic bo zaplanowal zbrodnie
            • terrtt Re: I tak Szymon stał się ofiarą polskiej 19.06.11, 19:48
              Tak. Szymon był zaskoczony wizytą Pawła, co oznacza, iż nie planowali spotkania. Nóż w plecaku też nie sugeruje, iżby Paweł przybył w pokojowych zamiarach.
              • czlowiek.epoki Re: I tak Szymon stał się ofiarą polskiej 19.06.11, 21:16
                Pawla? ty tez jestes "nolifem" i zyjesz w jakims wirtualnym swiecie? bohater artykulu ma na imie Piotr.
                • terrtt Re: I tak Szymon stał się ofiarą polskiej 19.06.11, 21:27
                  Oj pomyliły mi się imiona. Przepraszam. Czy na wskutek tego mój wpis stracił sens?
      • maksimum Najlepsze sa dziewczyny 19.06.11, 18:58
        z wlasnego miasta,lub te ktore mieszkaja niedaleko.Te rozne milosci za gorami za lasami trzeba miedzy bajki wlozyc.
        Znasz dziewczyne ze szkoly czy ze studiow i wiesz z kim masz do czynienia,a nie bierzesz jakies odpady z drugiego konca kraju czy swiata,ktore we wlasnym miescie nie moga NIKOGO znalezc,a nie moga znalezl NIKOGO we wlasnym miescie ,bo ich wszyscy znaja.
        • terrtt Re: Najlepsze sa dziewczyny 19.06.11, 19:49
          Święta racja.

          Ale w drugą stronę to nie działa, jeśli jesteś gejem mieszkającym na wsi nie masz szans znaleźć chłopaka.
      • nikodem_73 Re: I tak Szymon stał się ofiarą polskiej 19.06.11, 21:12
        > homofobii. Niech spoczywa w pokoju...
        No to jest jakiś ponury żart chyba.

        Chłopaczek zginął bo sobie zażartował z czyichś uczuć. Homofobia nie ma tu nic do rzeczy!

        Gdyby zabójca był gejem, a Szymon okazał się kobietą (reszta opowieści bez zmian) to mielibyśmy do czynienia z "ofiarą polskiej heterofobii"? A może raczej ze zranionymi uczuciami młodego chłopaka?

        Nie ma to jak dorabiać ideologię... Nic tylko czekać na hasło, że oto w Polsce geje są mordowani.
        • terrtt Re: I tak Szymon stał się ofiarą polskiej 19.06.11, 21:32
          Gdyby zabójca był gejem, a Szymon okazał się kobietą (reszta opowieści bez zmian) to mielibyśmy do czynienia z "ofiarą polskiej heterofobii"?

          Wtedy po prostu nie doszłoby do zabójstwa.
          1. Szymonowi odbiło, bo był gejem w homofobicznym społeczeństwie (na wsi!)
          2. Piotr tak ostro zareagował, ponieważ mocno ucierpiało jego ego, to że "zakochał się" w facecie oznacza iż też jest gejem. Jego słaba psychika tego nie wytrzymała.
          • nikodem_73 Re: I tak Szymon stał się ofiarą polskiej 19.06.11, 22:13
            terrtt napisał:
            > Wtedy po prostu nie doszłoby do zabójstwa.
            Nieuzasadniona teza.

            > 1. Szymonowi odbiło, bo był gejem w homofobicznym społeczeństwie (na wsi!)
            Nieuzasadniona teza. Nie wiadomo czy w ogóle mu odbiło. A jeśli nawet to nie wiadomo dlaczego. Równie dobrze można stwierdzić, że chłopaczek postanowił "spłatać psikusa", a później "wkręcił się" w "pranka".

            > 2. Piotr tak ostro zareagował, ponieważ mocno ucierpiało jego ego, to że "zakoc
            > hał się" w facecie oznacza iż też jest gejem. Jego słaba psychika tego nie wytr
            > zymała.
            Nieuzasadniona teza. Równie dobrze można postawić tezę, że zamordował gdyż ktoś zakpił z jego uczuć.

            Pamiętam jak tak z około 10-15 lat temu znajomy postanowił zażartować z naszej wspólnej kumpeli. Wlazł na IRCa (na którym owa znajoma przesiadywała) i zaczął ją bajerować. Dziewczę wkręciło się niemiłosiernie (w bani film nakręcony do domu z ogródkiem, dzieci i wspólnej, późnej starości). Całość trwała coś koło tygodnia-dwóch. W końcu przy jakiejś okazji wyśmiał ją przy wszystkich.

            Jakoś zaraz potem "nieznani sprawcy" przecięli mu opony w samochodzie. Ale wiesz co? Jakoś nikt go nie żałował.

            No a teraz mógłby chodzić w nimbie ofiary heterofobii.
        • easz Re: I tak Szymon stał się ofiarą polskiej 20.06.11, 14:33
          nikodem_73 napisał:

          > > homofobii. Niech spoczywa w pokoju...
          > No to jest jakiś ponury żart chyba.
          >
          > Chłopaczek zginął bo sobie zażartował z czyichś uczuć. Homofobia nie ma
          > tu nic do rzeczy!
          >
          > Gdyby zabójca był gejem, a Szymon okazał się kobietą (reszta opowieści bez zmia
          > n) to mielibyśmy do czynienia z "ofiarą polskiej heterofobii"? A może raczej ze
          > zranionymi uczuciami młodego chłopaka?
          >
          > Nie ma to jak dorabiać ideologię... Nic tylko czekać na hasło, że oto w Polsce
          > geje są mordowani.

          To nie tak. Jesli wolno mi zinterpretowac po mojemu, to moze chodzi o to, ze - gdyby jeden nie musial sie kryc ze - swoim nie do konca wiadomo czym, bo moze nie tylko o orientacje tutaj chodzilo, gdyby drugi nie mial powodow do poczucia juz totalnego dna i upokorzenia oraz wstydu, to...
          A dlaczego mieli, dlaczego sie mogli wstydzic, bac itp? Imo chyba o to chodzi ludzikom piszacym o winie homofobii i posrednio jest cos w tym, choc i tak nie wiadomo, bo to tylko artykul, trzy zdania na krzyz itd.
          A to, co powoduje ludzmi, zwlaszcza w takich skrajnie emocjonalnych sytuacjach, czy afektach, to sa zbyt skomplikowane rzeczy, zeby w tak prosty prostacki sposob je roztrzasac.
    • newyorkerka Dwaj chłopcy i Ania 19.06.11, 18:45
      internetowy swiat wlasnie taki jest ,pelen zludzen ,ludzi bawiacych sie uczuciami innych , swiat,ktory tworzymy sobie na podstawie naszej wybrazni bardzo odbiegajacy od realnego .
    • demokratus Od nas, ludzi normalnych i zdrowych 19.06.11, 19:15
      obywatelsko Szymonowi należy się jakaś forma uczczenia... może marsz milczenia będący kwintesencją postawy progay i protestem przeciw wykluczeniom w tym homofobicznym kraju.
      • w.i.l Masz silną obsesję na tle rzekomej "homofobii" 19.06.11, 21:22
        Ale tak to jest z homoseksualistami, gdy są tolerowani to żądają aby być wręcz afirmowanymi i stawianymi za wzór społeczny.
        Gdy tego nie dostają, oskarżąją wszystkich dokooła o wydumaną "homofobię".
        Typowy objaw proby przerzucenia winy za swój problem na otoczenie.
        A to prowadzi do ostrych konfliktów z normalnymi ludźmi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka