Dodaj do ulubionych

Prezydenci chcą namieszać

13.07.11, 18:45
"Gdy zapytałem co gwarantuje lojalność niepartyjnych kandydatów wobec ruchu samorządowego, prezydent Dutkiewicz odpowiedział: "Jakość kandydatów oraz sami prezydenci, którzy ich promują". Ta wiara wydaje się naiwna."
bez naiwności - nie ma wiary, można to nazwać także ZAUFANIEM ... wiara to przecież nie jest wiedza ...

Wierzę, że rzeczywiście Pan tam byl, zapytał i usłyszal, co napisal - ale to tylko wiara i może okazać sie, że jestem naiwny, jak wtedy, kiedy mnie pan nabral na plotkę Warzechy

... możne ktoś mi podeśle link do sprostowania PW, bo na pewno jakieś było, wszak PW to człowiek cywilizowany (wierzę ...)
Obserwuj wątek
    • ajsrod Prezydenci nie namieszają 13.07.11, 22:02
      Co będzie po wyborach? Co się z ową samorządową reprezentacją stanie? Gdy zapytałem co gwarantuje lojalność niepartyjnych kandydatów wobec ruchu samorządowego, prezydent Dutkiewicz odpowiedział: "Jakość kandydatów oraz sami prezydenci, którzy ich promują".

      Nawet jes odniosą sukces, to po wyborach partyjny sejm i tak ich przegłosuje (i dobrze). A rozdrobnienie senatu, którego może być sukces "prezydentów miast", może otrzeźwi partie, że JOW-y to głupota.

      • notozobaczymy Nie namieszają, bo nie mają kandydatów 13.07.11, 22:49
        Wiceprezydent Obremski nie wygra we Wrocławiu z prof. Kieresem. Mec. Nowosielski nie jest na tyle znaną osobą, by pokonać w Gdyni prof. Wittbrodta. Frasyniuk czy Onyszkiewicz... nazwiska trącące myszką. Odkurzyć ich można wyłącznie w ramach partii politycznej. Tomasz Misiak? Khem? Kilku odrzuconych senatorów PO i PiS? Któryś z ekonomicznych celebrytów? Prezydent Rzeszowa Ferenc jako jedyny z prezydentów ma kandydować, reszta nie.

        Ach. No i start takiej inicjatywy to powinno być wydarzenie, a nie paru smutnych panów i 1 smutna pani przy biurku - 30 prezydentów, zaprezentowanych z pół setki kandydatów, grupka ekspertów, panel dyskusyjny. A tu jeszcze gorzej niż z największą żenadą polityczną Polską Plask.
    • aj.1 Prezydenci chcą namieszać 13.07.11, 23:02
      Pretorianie do senatu
      Andrzej Jarczewski
      Groźną zmianę ustroju Rzeczypospolitej zapowiedzieli ostatnio popularni prezydenci polskich miast: m.in. Wrocławia, Poznania i Krakowa. Otóż ci prezydenci tworzą partię (na razie to się nazywa niepartią), która będzie typować do senatu ich osobistych przedstawicieli. Rady miejskie mają być wyłączone z procedury wyłaniania kandydatów na senatorów!!! Ewentualni senatorowie będą więc prywatnymi gońcami prezydentów miast w Warszawie.

      Niebezpieczeństwo polega na tym, że nie ma żadnej teorii takiego zwrotu ustrojowego i nie wiemy, do czego to ma prowadzić. Pewne jest tylko, że umocni się i tak już ogromna władza szefów gmin, którzy zyskają w senacie swoje osobiste lobby. A celem nowego lobbingu będzie utrzymanie możliwości dożywotniego sprawowania władzy przez urzędujących prezydentów w swoich miastach. Boją się, że nowy sejm może - wzorem zasad dotyczących prezydenta państwa - ograniczyć liczbę kadencji prezydentów miast.

      W roku 2010 w wyborach samorządowych 41% radnych zyskało mandat ponownie i to jest wynik wskazujący na zachowanie zdrowej harmonii między doświadczeniem a zmianą. Natomiast w grupie prezydentów miast współczynnik reelekcji wyniósł aż 76%. Z czerwcowego (2011) Raportu Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej wynika jednoznacznie, że ponad trzy czwarte prezydentów tak wykorzystało budżety swoich miast, by zapewnić sobie władzę w kolejnej kadencji!

      Ci prezydenci oczywiście twierdzą, że są świetni i że wyborcy obdarzyli ich ponownie zaufaniem. Owszem: wyborcy. Wszystkie wymiary osobowe obywatela redukowane są do tej jednej funkcji. W dniu wyborów mieszkaniec miasta ma być zadowolony z masowo na ten dzień kończonych inwestycji i innych upiększeń. Tak to działa. I tak to może trwać dowolną liczbę kadencji, a wysłani do senatu delegaci prezydentów mają czuwać, by nie wprowadzono kadencyjności. Bo do żadnych innych funkcji nie będą tam potrzebni.

      Gdyby miały tu coś do powiedzenia rady gmin, moglibyśmy rozważać ustrojowe przekierowanie senatu na tory samorządowe. Obecna propozycja prezydentów idzie w przeciwnym kierunku i ma tylko utrwalić ich monopol na władzę w miastach.

      Kryje się za tym osobista ambicja prezydenta Wrocławia, Rafała Dutkiewicza, by kandydować na prezydenta Rzeczypospolitej. Najserdeczniej gratuluję prezydentowi Dutkiewiczowi znakomitych pomysłów, które zaowocowały m.in. przyznaniem Wrocławiowi tytułu Europejskiej Stolicy Kultury. Gorąco popieram jego zdrową ambicję, choć kompletne fiasko :Polski XXI: nie zapowiada skuteczności kolejnej, niemal identycznej inicjatywie. Poza tym - obecnie co drugi prezydent miasta widzi się na stanowisku prezydenta państwa i może tu pojawić się tłok. Na razie jednak grozi nam psucie ustroju Polski poprzez przekształcenie samorządów miejskich w archipelag kacykozy, lokujące własne lobby w senacie.
      www.ajarczewski.republika.pl/
      • zdzisiek66 Re: Prezydenci chcą namieszać 14.07.11, 10:57
        To wszystko zastępcza dyskusja.
        Meritum to fakt, że Senat jest zbędną instytucją, o czym zresztą taka np. PO świetnie wie, ale po dorwaniu się do stołków jakoś zapomniała.
        Jeżeli jednak Senat pozostaje, to jest kompletnie bez znaczenia, kto zgłasza kandydatów. Prezydent miasta, ksiądz biskup, lokalne koło filatelistów czy też kandydat sam się zgłasza. Zbierze wymaganą ilość podpisów i niech kandyduje.
        I taka sama zasada powinna obowiązywać w wyborach do Sejmu.
        To właśnie jest lekarstwo (fakt, że nie do końca skuteczne) na kacykozę i partiokrację.
    • pablobodek Zabetonowanie polskiej sceny politycznej jest, 14.07.11, 17:14
      jak powiedział Janusz Palikot, szkodliwe dla kraju.
      Zawód "polityk" stał się jednym z najbardziej intratnych i najlepiej płatnych, również w skali samorządowej.
      Dlatego wszelkie działania w celu tej sceny ożywienia są korzystne. Głosujmy na Ruch Palikota !
      Domagajmy się JOW-ów, likwidacji senatu, zmniejszenia sejmu !!
      Dzisiaj dwóch, czterech wodzów partyjnych robi politykę w RP, a co najgorsze ustala skład obu izb parlamentu !!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka