Dodaj do ulubionych

Świat bez polityki historycznej

27.07.11, 15:46
ązne jest to na jakie wydarzenia sie powołujemy i co ukazujemy jako wzór. A lepszym wzorem niz idiotyczne, rpzegrane powstania są:

1. polski renesans
2. demokracja szlachecka (ale nie jej zwyrodniała forma jako oligarchia!)
3. tolerancja religijna I Reczypospolitej
4. Konstutucja 3 Maja
5. prawa wyborcze dla kobiet już od 1918
6. Solidarność
7. dość postępowe prawo II RP oraz PRL (w porównaniu z ZSRR i innymi satelitami)
Obserwuj wątek
    • jur56 Świat bez polityki historycznej 27.07.11, 16:15
      A może za Herodotem i Szkołą Annales uznać że prawdziwa historia to historia kultur-cywilizacji , a nie wydarzeń politycznych . I po problemie tzw. polityki historycznej .
    • askold Świat bez polityki historycznej 27.07.11, 16:50
      Nareszcie coś trzeźwego. A spierać się owszem - możemy. Ba - musimy. I dobrze. W ten sposób rodzi się nowa jakość.
      • wolny_polak Re: Świat bez polityki historycznej 27.07.11, 19:09
        Polityka historyczna to jest oksymoron. Juz w samej nazwie zaklada jej (polityki) wysokie zideologizowanie konkretna wizja historii, ignorujace wszelkie inne prawdy historyczne. To nie ma nic wspolnego z pamiecia historyczna, ktora przejawia sie w muzeach, banknotach, ksiazkach, kulturze jako calosci.

        Politycy powinni trzymac sie z dala od ideologizowania historii i urabiania jej tak aby pasowala do "jedynej slusznej" jej wizji. To prowadzi to skrzywionego widzenia swiata, a zwlaszcza w jego terazniejszym wymiarze, a wiec na koniec do blednej, jesli nie szalenczej polityki. Polityka Miloszevicza wobec Kosowa byla tego najlepszym przykladem.

        Co nie znaczy, ze nie powinni sie angazowac gdy na drodze do przywrocenia prawdy historycznej w sposob oczywisty stoi polityka, a zwlaszcza obca, tak jak w przypadku Katynia.

        Gorzej gdy usiluja definiowac, ktore prawdy historyczne sa niesluszne i niegodne pamieci (Jedwabne, udzial Polakow w niecnych uczynkach w II Wojnie Swiatowej, zlozonosc historii Slaska, a takze kazdego innego regionu Polski itd itp), a ktore historyczne bajki wynoszone sa na oltarze (Sienkiewicza bajki na dobranoc na przyklad, czy tez wizje mesjanistyczne na temat wybranego statusu naszego narodu), a tak czesto wyglada w wykonaniu jej tworcow i propagatorow, to co sie nazywa polityka historyczna.
    • turpin ...a Redaktor bez czytania ze zrozumieniem 27.07.11, 18:39
      Redaktor najwyraźniej myli szacunek dla historii z użyciem jej jako nieomal jedynego narzędzia w osądzie spraw bieżących i co za tym idzie, podejmowaniu decyzji politycznych, co jak wiemy się w Polsce zdarzało.

      Historię należy znać, ale niekoniecznie należy przez jej wąski pryzmat spoglądać na świat. Na ogół wystarczy przyjrzeć się dokładnie takiemu, jaki jest teraz.

    • bemadal Muszę bardziej 27.07.11, 20:39
      zainteresować się publicystyką p.Szackiego! Aż niemożliwe, że na stronie wyborcza.pl można jednak "coś" rozsądnego znalezć. Mam nadzieję, że to nie jest wyłącznie przypadek jako, że i ślepej kurze też się czasem ziarnko trafi!
    • miromireasy Świat bez polityki historycznej 27.07.11, 21:44
      ja bym jeszcze zwrócił uwagę na to, że słowa "polityka" i "polityka historyczna" mają po kilka znaczeń. Obydwaj autorzy a i internauci używają pojęć polityka i polityka historyczna w różnym rozumieniu co sprawia, że mają po części rację i spierają się o te części:) Sama polityka oznacza pewien sposób dzialnia aby osiągnąć jakiś cel jak i działalność władz państwowych oraz stany pośrednie pomiędzy powyższymi. Polityka historyczna oznacza i zwykłą pamięć kształtująca wspólnotę narodową, gdyż jednym z podstawowych elementów określającym naród jest jego historia, jak i zideologizowane używanie i przekłamywanie wydarzeń i interpretacji tych wydarzeń w celach ustanowienia programu politycznego i osiągnięcia władzy. To w kwestiach formalnych, tych prostszych. Gorzej z treścią i kształtem owych programów politycznych i strategii, a także istniejącej świadomości historycznej w powszechnym obiegu społecznym. Pis, moim zdaniem, w ramach strategii politycznej uprawia politykę historyczną, która jest nie do końca fair. Werbuje ludzi obolałych i osłabionych życiem w Polsce i oferuje im jakieś mistyczne ukojenie w ukrytych mocach zawartych w polskiej ofierze przekutej w siłę. I jest to temat zastępczy w stosunku do bieżących potrzeb tych ludzi, którzy im często wierzą i oddają w ich ręce swój los. I to rodzi pytanie, czy w myśl konstytucji mają do tego prawo czy nie? Kolejna kwestia dotyczy tego jakie cenne doświadczenia warto przywoływać? Historia Polski to, z niewieloma wyjątkami, historia porażek. Czy taka historia je cenna dla współczesnych żeby ją tak intensywnie propagować? Wyrosła na tym gruncie wielka literatura, ale dzisiaj jest już anachroniczna. Niektóre kwestie mają duży ciężar gatunkowy takie jak powstanie warszawskie, ale czy ktoś jest w stanie ustalić i podać bez zająknięcia pełną prawdę o tym wydarzeniu? Ostatnia kwestia dotyczy spraw bieżących i historii prezentowanej przez polityków, dziennikarzy i publicystów. Komentarze i interpretacje tych samych wydarzeń przez rożne osoby, formacje i media są nieraz tak różnorodne i skrajne, że odnalezienie nawet nie tyle prawdy co jakiegoś konsensusu jest prawdziwa sztuką a i wymaga umiejętnej selekcji źródeł informacji. Taka polityka...
    • helguera polemika poomiędzy redakcyjnymi kolesiami 27.07.11, 22:01
      Gazeta zazdrosci Rzepie i też probuje wprowadzić polemike na swe lamy.Tyle że proby sa załosne,prowadza je kolesie i czasami trudno zgadnac ktory tekst byl napisany pierwszy.a w Rzepie z Lisickim polemizuje Sierakowski czy Nałęćz./.Szacki slusznie powiedzial że polityką historyczna musi byc prowadzona odpowiednio,Niedawno ktos nalamach Gazety użalal sie że tak mało wiemy o mordoiwaniu Żydow przez polakow.To przecież wstyd.Choćby dlatego polityka historyczna nie moze iść do lamusa.Polacy z pewqnościa maswlo wiedza on.p. roli Żydow w obozach pracy na Ślasku[po wojnie],mlodziez malo wie o zbrodniach komunistycznych w kraju,ale...to juz z polityki historycznej mozna by wyeliminowac.Przecież jak ktos o tym mowi to zaraz w gazecie napisza ze samą historia zyc nie mozna trzeba patrzec w przyszlosc.Tej gazecie w ktorej szacki pracuje nie jest wszystko jedno.
    • grba Świat bez polityki historycznej 27.07.11, 22:08
      Szacki, zajaśniałeś tym felietonem jak prawdziwy Schatz!
      • mike.recz Re: Świat bez polityki historycznej 27.07.11, 22:23
        grba napisał:

        > Szacki, zajaśniałeś tym felietonem jak prawdziwy Schatz!

        Dobrze, że nie jak Szulc! Jarosław Marek ma się rozumieć.
        • grba Re: Świat bez polityki historycznej 27.07.11, 22:30
          Przeczytałem dzieło JMR "Samuel Zborowski". Warto było, bo to dobra książka, chociaż nie zgadzam się z nią.
          • mike.recz Re: Świat bez polityki historycznej 27.07.11, 22:57
            grba napisał:

            > Przeczytałem dzieło JMR "Samuel Zborowski". Warto było, bo to dobra książka, ch
            > ociaż nie zgadzam się z nią.

            Przymierzam się od jakiegoś czasu i pewnie w końcu ciekawość ze mną wygra.
    • gunga.din Język zamiast argumentów 28.07.11, 13:13
      Grozi Pan konsekwencjami w rodzaju:
      ZBURZYĆ (Muzeum Powstania Warszawskiego) i ZDUSIĆ (w zarodku ideę budowy Muzeum II Wojny oraz Żydów Polskich). (...) USUWAMY (królów), KASTRUJEMY (kanon lektur), LIKWIDUJEMY święto 3 Maja (zaraz, czego to była rocznica...)... Itd. Przypuszczam, że musiał Pan mieć świadomość manipulowania słowami - z braku odpowiednio silnych argumentów ? Kruk krukowi... Więc Pańska sprawa, ale... Czy to świadomy krok na "ciemną stronę propagandy?"

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka